Forum

Asystent AI
Sny o rozmowach z b...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o rozmowach z bliźniakiem, którego nie mamy

Strona 1 / 5

Wpisy: 688
Rozpoczynający temat
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Śnił mi się ostatnio brat bliźniak. Mam tylko starszą siostrę, nigdy nie byłam bliźniaczką, a jednak ta postać była mi absolutnie znajoma - jakbym znała go od zawsze. Rozmawialiśmy o rzeczach, których nie pamiętam dokładnie, ale po przebudzeniu miałam dziwne poczucie, że ta rozmowa była ważniejsza niż cokolwiek, co przydarzyło mi się w ostatnich tygodniach na jawie. Zastanawiam się, czy to mogło być spotkanie z jakąś częścią mnie samej, czy może z kimś z równoległej rzeczywistości. Czy ktoś z was miał podobne doświadczenie - bliźniaka, którego nie ma, a jednak we śnie jest zupełnie realny?


Odpowiedz
256 odpowiedzi
Wpisy: 508
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

To bardzo ciekawy rodzaj snu. Zanim zacznę cokolwiek sugerować - opisz mi dokładniej, jak ta postać wyglądała. Czy była do ciebie podobna fizycznie? I co czułaś w trakcie rozmowy - czy to był spokój, niepokój, może coś pomiędzy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Domicela Wyglądał jak... ja, ale nie ja. Podobna twarz, ale inaczej skonstruowana - jakby te same rysy przełożone przez inne doświadczenia. Spokój, zdecydowanie spokój. Nawet kiedy rozmawialiśmy o czymś poważnym - a rozmowa była poważna, to czułam - nie było ani śladu zagrożenia. Raczej coś w rodzaju ulgi, że on tam jest.


Odpowiedz
Wpisy: 572
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Ten opis z tymi samymi rysami 'przełożonymi przez inne doświadczenia' bardzo mnie zastanawia. W tradycjach szamańskich i niektórych nurtach hermetycznych mówi się o czymś, co można by nazwać lustrzaną duszą - aspektem siebie, który rozwinął się inaczej, wybrał inne ścieżki. Nie jest to dokładnie to samo co alter ego, bo jest od ciebie odrębny, ale wywodzi się z tego samego źródła. Pytanie: czy w tej rozmowie miałaś poczucie, że on wie coś, czego ty nie wiesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Iwetka01 Tak. To jest właśnie to, co najbardziej zostało mi w głowie po przebudzeniu. Miałam wyraźne poczucie, że on ma dostęp do czegoś, do czego ja nie mam. Jakby żył w tym samym czasie, ale z innym zestawem odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@saturnella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z innej strony, ale mam pytanie może trochę z boku - czy ty w ogóle wiesz, czy mogłaś mieć bliźniaka, który nie przeżył? Czytałam gdzieś o syndromie znikającego bliźniaka, gdzie jedno z dzieci jest wchłaniane we wczesnej ciąży. Podobno niektóre osoby czują przez całe życie, że czegoś lub kogoś im brakuje. Nie mówię, że to wyjaśnia sen, ale...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Saturnella To akurat nie jest zły trop. Syndrom znikającego bliźniaka jest dokumentowany medycznie, ale ezoteryka patrzy na to inaczej - taka dusza mogła pozostać blisko, mogła nie odejść całkowicie. Sny byłyby wtedy jednym z kanałów kontaktu. Ale zanim pójdziemy w tę stronę, chciałabym wiedzieć czy ten sen się powtarza, czy to był jednorazowy.


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Domicela Pierwszy raz tak wyraźny, ale mam wrażenie, że ta postać pojawiała się wcześniej w tle innych snów - nigdy główna, zawsze gdzieś z boku. Dopiero ostatnio podszedł i zaczął mówić.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

To co mówisz o tle i stopniowym przybliżaniu się jest bardzo charakterystyczne dla snów o istotach, które próbują nawiązać kontakt. Nie chcę od razu przyklejać etykietki 'duch bliźniaka', ale ta dynamika - najpierw obecność peryferyjna, potem bezpośrednia rozmowa - pojawia się też w relacjach o snach z przewodnikami. Czy masz jakieś poczucie, co go przyciągnęło akurat teraz? Czy dzieje się w twoim życiu coś, co mogłoby być jakimś progiem lub przełomem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Jacenty01 Szczerze? Dużo się teraz zmienia. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale to dobra obserwacja - to nie jest spokojny okres.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@niezapominajka_68)
Połączone: 1 rok temu

Zmiany i progi to klasyczny moment, kiedy takie sny się nasilają. Jakby podświadomość - albo coś za nią - wiedziała, że teraz potrzebujesz rozmowy, której nie możesz przeprowadzić z nikim z otoczenia. Mam pytanie do Domiceli albo Iwetki - jak odróżnić w takim śnie, czy rozmawiamy z aspektem siebie, czy z realnie odrębną duszą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Niezapominajka_68 To jest jedno z trudniejszych pytań i szczerze mówiąc nie ma na nie prostej odpowiedzi. Jeden z wyróżników, którym się posługuję: jeśli postać mówi ci coś, czego nie mógłbyś wiedzieć sam - coś, co potem okazuje się prawdą, albo co daje ci zupełnie nową perspektywę, której wcześniej nie miałeś - to argument za czymś więcej niż projekcją własnego umysłu. Natomiast jeśli rozmowa jest terapeutyczna, przetwarza to, co przeżywasz - to może być twoja własna głębsza część. Choć obie możliwości nie wykluczają się wzajemnie.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@hazel52)
Połączone: 11 miesięcy temu

A mogę zapytac głupie pytanie? Skąd wiadomo ze ten blizniak to wlasnie blizniak a nie np jakis inny krewny z poprzedniego wcielenia? Bo podobienstwo twarzy mogłoby sugerowac tez kogos z rodziny, nie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Hazel52 To wcale nie jest głupie pytanie. Faktycznie, samo podobieństwo fizyczne nie rozstrzyga. Kluczowe jest to wewnętrzne poczucie - i to co Michasia opisała jako 'znajomość od zawsze'. To specyficzne uczucie, różne od tego, kiedy śnimy o kimś bliskim. Bliźniak we śnie często niesie poczucie symetrii, dopełnienia. Czułaś to tak?


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Domicela Właśnie to - symetria. Jakbyśmy były dwiema połówkami tego samego zdania. I to nie było uczucie tęsknoty za kimś utraconym, bardziej jakby... spotkanie z kimś, kto zawsze istniał gdzieś równolegle.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej rozmowy od początku i mam mieszane uczucia. Z jednej strony rozumiem, że to bardzo żywy i osobisty sen, z drugiej - trochę się boję, że za szybko wszyscy jedziemy w stronę 'to realna inna dusza'. Czy nie jest możliwe, że to po prostu symbol brakującej integracji jakiejś części osobowości? Jungowskie nieświadomość zbiorowa i cień też posługują się takimi postaciami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 289

@Marlenka50 To całkowicie uzasadniona wątpliwość i Jung jest tu faktycznie dobrym tropem. Ale myślę, że na tym forum traktujemy obie interpretacje poważnie - psychologiczną i duchową - i nie musimy od razu wybierać jednej. Pytanie do autorki: jak ty sama to czujesz? Bo to twój sen i twoje odczucie jest chyba najważniejszą wskazówką.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam sie też nad tym, co powiedziala Saturnella o znikającym bliźniaku. Gdzies czytalam, ze takie osoby cale zycie mają poczucie jakby szukaly kogoś. Nie tylko we snach, ale w relacjach z innymi. Michasia, czy cos takiego ci odpowiada?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Daneczka Szczerze... tak. Zawsze miałam poczucie, że w bliskich relacjach szukam czegoś, czego nie potrafię nazwać. I nikt nigdy tego nie wypełnił. Nigdy nie wiązałam tego z żadnym 'brakującym' kimś, ale teraz jak to piszesz...


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest bardzo ważna rzecz, którą właśnie powiedziałaś. To poczucie niespełnionej bliskości, której nie potrafi wypełnić żaden zewnętrzny człowiek, jest jednym z sygnałów, że może warto popracować z tym snem głębiej - nie tylko go interpretować, ale aktywnie z nim pracować. Czy próbowałaś kiedyś świadomego śnienia albo chociaż prowadzenia dziennika snów?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Domicela Mówisz o aktywnej pracy z tym snem - masz na myśli konkretne techniki? Pytam, bo wyobrażam sobie, że Michasia mogłaby spróbować świadomego śnienia właśnie pod tym kątem, żeby wrócić do tej rozmowy z intencją. Ale nie wiem, czy to dobry pomysł, zanim rozumie się więcej o tym, z czym ma się do czynienia.


Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Iwetka01 Właśnie dlatego nie powiedziałam od razu 'wejdź w lucid dreaming'. Najpierw rozumiemy, kim albo czym jest ta postać. Aktywna praca to na początku coś prostszego - dziennik snu, pisanie dialogu z tą postacią na jawie, zadawanie jej pytań zanim zaśniemy. Nie wchodzenie siłą, ale otwieranie kanału.


Odpowiedz
Wpisy: 688
Rozpoczynający temat
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dziennik snu to akurat mam od kilku miesięcy. Ale nie pisałam do postaci, raczej opisywałam sen jak obserwator. Myślisz, że to robi różnicę - pisanie do niego vs. opisywanie?


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ogromną. Opis to analiza - jesteś poza snem, patrzysz na niego z zewnątrz. Dialog to zaproszenie - traktujesz postać jak kogoś, kto może odpowiedzieć. To całkowicie zmienia intencję, a intencja w pracy z marzeniami sennymi ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam pytanie do Domiceli, bo to mnie ciekawi od strony praktycznej - jak prowadzić taki pisany dialog, żeby nie skończyć na tym, że po prostu piszesz obie strony ze swojej głowy? Bo wydaje mi się, że łatwo tu wpaść w pułapkę i tak naprawdę rozmawiać sama ze sobą, tylko inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Strzaska57 I właśnie o to chodzi - nie wiesz zawczasu, czy piszesz 'sama ze sobą'. Piszesz i obserwujesz, czy pojawiają się odpowiedzi, których się nie spodziewałaś. Jeśli dialog przynosi tylko to, co już wiedziałaś - możliwe, że to projekcja. Jeśli pojawia się coś zaskakującego, co potem weryfikujesz w rzeczywistości albo co czujesz jako prawdę mimo że jej nie szukałaś - to sygnał, że dzieje się coś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale czy to nie jest trochę tak, że sami decydujemy, co jest 'zaskakujące', a co nie? Mogę mieć jakieś przekonanie gdzieś głęboko i nie być go świadoma, a potem kiedy 'bliźniak we śnie' mi je mówi, uznam to za objawienie. Nie mówię, że tak jest w przypadku Michasi, tylko że nie wiem, jak odróżnić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 289

@Marlenka50 Ale to jest właśnie sedno całej pracy ze snami, nie tylko w kontekście ezoterycznym. Jung miał ten sam problem - skąd wiesz, że archetyp 'mówi' coś prawdziwego, a nie tylko powtarza twój własny materiał? Jego odpowiedź była: nie ma stuprocentowej pewności. Jest stopień zaskoczenia i stopień transformacji, jaka po tym następuje.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@niezapominajka_68)
Połączone: 1 rok temu

Zatrzymałam się na tym co napisała Michasia wcześniej - że w relacjach zawsze szukała czegoś, czego nikt nie wypełnił. Michasia, jak to się czuje teraz po tym śnie? Czy coś się zmieniło w tym poczuciu, nawet trochę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Niezapominajka_68 Trudne pytanie. Powiem tak - jest jakaś ulga w tym, że w ogóle to nazwałam. Jakby przez lata nosiłam w sobie pytanie bez słów, a teraz przynajmniej wiem, jak je zadać. Czy to 'wypełnienie'? Nie. Ale jest inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@hazel52)
Połączone: 11 miesięcy temu

A czy ktos wie, czy ta ulga po śnie albo po nazwaniu może sie utrzymac, czy po kilku dniach wraca wszystko do normy? Bo mam wrazenie ze mi czesto tak jest ze cos przezyje we snie i zaraz potem czuje cos waznego, a po tygodniu juz zapomniane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Hazel52 To zależy od tego, czy tylko przeżyjesz, czy też zintegrujesz. Przeżycie bez zapisu i refleksji zazwyczaj blaknie. Dlatego dziennik snu to nie jest gadżet - to jest właśnie to, co utrzymuje ślad. Michasia ma dziennik, więc ma większą szansę, że ta ulga nie zniknie w tygodniu.


Odpowiedz
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wróćmy na chwilę do samej postaci, bo mnie to interesuje - Michasia mówiła, że on miał inny zestaw odpowiedzi, jakby żył w tym samym czasie z innym doświadczeniem. Czy w tej rozmowie cokolwiek z tego co powiedział zostało ci po przebudzeniu? Jakieś konkretne słowo, zdanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Salomea63 Jedno zdanie. Nie pamiętam dokładnie sformułowania, ale sens był taki: 'Ty pytasz, ja wiem. Ale wiesz też ty, tylko w inne miejsce schowałaś.' To zostało ze mną.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@saturnella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Och, to brzmi jak coś, co sama mogłabyś sobie powiedzieć, jak w terapii, kiedy terapeuta zadaje pytanie i nagle słyszysz swoją odpowiedź. Ale nie umiem ocenić, czy to właśnie to, czy naprawdę coś z zewnątrz. Domicela, jak to słyszysz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Saturnella Słyszę to jako zdanie, które jest zbyt precyzyjne, żeby zlekceważyć. I zwróć uwagę na formę - nie 'nie wiesz', ale 'schowałaś'. To jest różnica. 'Nie wiesz' to brak. 'Schowałaś' to akt woli, który można odwrócić. To zdanie daje sprawczość, nie diagnozuje niedobór. Podświadomość raczej karmi się strachem i brakuje jej. To co tu słyszę, ma inną jakość.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@florka77)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dawno nic nie pisałam w tym wątku, ale to zdanie mnie zatrzymało. Mam podobne doświadczenie - nie z bliźniakiem, ale z postacią we śnie, która powiedziała mi coś bardzo podobnego w sensie. I przez długi czas myślałam, że to ja to wymyśliłam, ale potem okazało się, że to odnosiło się do czegoś, czego wtedy jeszcze nie rozumiałam. Więc nie wiem. Chyba nie zawsze da się rozstrzygnąć od razu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 289

@Florka77 A co sprawiło, że po czasie nabrałaś przekonania, że to nie była projekcja? Pytam szczerze, bo szukam jakiegoś weryfikowalnego kryterium.


Odpowiedz
(@florka77)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 141

@Jacenty01 Właśnie to, o czym mówiła Domicela - zaskoczenie. Sen odnosił się do sytuacji, która rozegrała się później, a w chwili snu nie miałam żadnych powodów, żeby się jej spodziewać. Nie przepowiednia wprost, bardziej jakby ktoś wiedział coś o mnie, czego ja jeszcze nie wiedziałam.


Odpowiedz
Wpisy: 688
Rozpoczynający temat
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham was i mam wrażenie, że im dłużej o tym rozmawiamy, tym mniej mi zależy na tym, żeby rozstrzygnąć 'co to było'. Bardziej chcę po prostu wrócić do tej rozmowy. Jakby to zdanie otworzyło drzwi i teraz chcę wejść.


Odpowiedz
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Michasia, to zdanie o chowaniu - i teraz chcesz wejść w te drzwi. Ale jak? Masz jakiś pomysł, jak wrócić do tej konkretnej rozmowy? Bo mam wrażenie, że właśnie tu jest sedno - nie interpretacja, tylko kontynuacja.


Odpowiedz
Wpisy: 688
Rozpoczynający temat
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Szczerze? Nie wiem. Wiem, że chcę. Próbowałam zasypiając myśleć o nim, ale to było bardziej jak wysilanie się, żeby coś wywołać, i oczywiście nic nie przyszło. Może właśnie o to chodzi - że nie da się tego wezwać siłą woli?


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dokładnie tego się spodziewałam. Wysilanie uwagi przed snem często blokuje, bo wchodzi racjonalny umysł i 'zarządza' procesem. Czy próbowałaś pisać do niego w dzienniku tuż przed zaśnięciem, bez czytania z powrotem tego co piszesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Domicela Bez czytania z powrotem - to znaczy pisać w ciemno, jakby do kogoś, kto może odebrać? Nie próbowałam. Trochę się boję, że to będzie głupie.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

A dlaczego głupie miałoby być pisanie do kogoś, kto już się pojawił? To nie jest bardziej absurdalne niż modlitwa, a miliony ludzi modli się codziennie bez poczucia głupoty.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam pytanie, bo to mnie ciekawi od strony praktycznej - to pisanie 'w ciemno', czy Domicela ma na myśli dosłownie w ciemności, w nocy, bez patrzenia na to co piszesz? Bo znam technikę pisania automatycznego i zastanawiam się, czy to jest to samo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 508

@Strzaska57 Bliżej pisania automatycznego niż klasycznego dziennika. Chodzi o to, żeby ominąć redaktora w głowie - tego, który sprawdza, czy to 'brzmi sensownie'. Ciemność fizyczna nie jest konieczna, bardziej chodzi o stan.


Odpowiedz
Wpisy: 572
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Chcę wrócić do tego, co powiedziała Michasia chwilę temu - że chce wejść w te drzwi, a nie rozstrzygać, co to było. To jest zmiana. Na początku tego wątku było dużo pytań o naturę, o to 'czy to ja sama', o równoległe rzeczywistości. A teraz mówi o kontynuacji. Czy czujesz tę różnicę, Michasia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Iwetka01 Tak. I nie jestem pewna, kiedy to się przesunęło. Może właśnie przez tę rozmowę. Bo im więcej pisałam, tym mniej czułam potrzebę, żeby to zaszufladkować.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@hazel52)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale ja dalej mam pytanie, bo mi w glowie zostalo - czy jak wracamy do snu 'na żądanie', to nie robimy czegoś ryzykownego? Czytalam gdzies ze forcowanie takich snów moze przyciagnac cos niepożądanego zamiast tego czego szukamy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Hazel52 'Coś niepożądanego' to bardzo szerokie pojęcie. Wszystko zależy od intencji i od tego, z jakiego miejsca w sobie wychodzisz. Strach jako punkt wyjścia przyciąga inaczej niż ciekawość. To nie jest reguła zero-jedynkowa.


Odpowiedz
(@hazel52)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 258

@Malachitka98 Ok ale jak rozróżnić intencję od strachu, jak się boi ale też chce? To chyba nie jest albo-albo?


Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Hazel52 Rzadko jest. Dlatego nie chodzi o czystość intencji, tylko o to, która jest głośniejsza. Jeśli ciekawość mówi głośniej niż lęk - jesteś w lepszym miejscu do takiej pracy.


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: