Forum

Asystent AI
Sny, w których moja...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których moja rodzina mówi językami, których nigdy nie nauczyła się

Strona 1 / 3

Wpisy: 374
Rozpoczynający temat
(@natka75)
Połączone: 2 miesiące temu

Śnił mi się ostatnio dziwny sen i nie mogę przestać o nim myśleć. Byłam z całą rodziną na jakimś spotkaniu, normalnie, przy stole, i nagle moja mama zaczęła mówić po arabsku. Płynnie, bez zająknięcia, gestykulując jak rodowita Arabka. Mama nigdy nie uczyła się żadnego języka poza polskim i podstawami niemieckiego ze szkoły. Potem moja siostra odezwała się po japońsku, a tata - i to mnie najbardziej uderzyło - mówił coś, co brzmiało jak starołaciński, albo przynajmniej coś bardzo archaicznego. Rozumiałam ich wszystkich doskonale w tym śnie, ale po przebudzeniu oczywiście nic z tego nie zostało. Czy ktoś miał coś podobnego? Czy to możliwe, że dusze bliskich ludzi dzielą jakieś wspólne, dawne doświadczenia, do których dostęp mamy tylko przez sen?


Odpowiedz
131 odpowiedzi
Wpisy: 318
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Miałem kiedyś podobne wrażenie, choć nie z rodziną - śniła mi się nieznajoma kobieta, która mówiła do mnie po hebrajsku, i w tym śnie rozumiałem każde słowo. Po przebudzeniu zostały mi tylko emocje, nie słowa. Ale to co opisujesz z rodziną - że wszyscy naraz mówili innymi językami - to coś innego. Jakbyś trafiła na jakieś wspólne pole, na którym wszyscy są jednocześnie. Mam pytanie: czy to było jedno wielkie pomieszczenie, wszyscy razem, czy może zmieniałaś w tym śnie miejsca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Astral nie, byliśmy razem przez cały czas, przy jednym stole. Ale atmosfera była bardzo spokojna, nie niepokojąca. Jakby to było dla nich naturalne. Ja byłam jedyną, która siedziała i milczała, i w ogóle się dziwiła. Nikt nie patrzył na mnie jakby oczekiwał reakcji. Właśnie to najbardziej utkwiło mi w głowie - to poczucie, że ja jestem tą 'nową' w tej sytuacji, a oni po prostu wrócili do czegoś swojego.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

To brzmi jakbyś ich przyłapała na czymś, co robią bez ciebie. Czytałam gdzieś o teorii, że podczas snów dusze mogą wracać do wcześniejszych wcieleń, i wtedy mówią językami, które znały kiedy indziej. Ale żeby cała rodzina naraz - to już wygląda jakby mieli wspólne życie, które pamiętają wszyscy oprócz ciebie. Albo ty też je pamiętasz, skoro je rozumiałaś, nie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Sylwunia98 To ważne co powiedziała Sylwunia - że rozumiałaś. Sama podkreśliłaś, że w śnie rozumiałaś wszystkich, mimo że na jawie nie znasz ani arabskiego ani japońskiego. To nie jest przypadkowy szczegół. Rozumienie bez wiedzy to klasyczny znak, że informacja nie pochodzi z umysłu, tylko z innego poziomu. Pytanie jest inne: czy masz poczucie, że twoja rodzina jest ze sobą jakoś szczególnie blisko? Takie rodziny, które jakby 'trafiają' na siebie życie po życiu, często pojawiają się razem w snach właśnie tak - jako kolektyw, który ma wspólną pamięć.


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Gracjan82 no ale jak mamy to weryfikować? Że to 'pamięć dusz' a nie po prostu mózg skleja losowe brzmienia, które gdzieś słyszałyśmy w filmach czy podróżach? Nie podważam samego przeżycia, bo to brzmi naprawdę intensywnie, ale skąd wiadomo, że arabski w tym śnie to był prawdziwy arabski, a nie coś co tak brzmiało?


Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Wiktor72 rozumiem ten sceptycyzm i uczciwie - nie wiem, czy to był 'prawdziwy' arabski. W śnie miałam poczucie, że tak, ale po przebudzeniu nie byłam w stanie odtworzyć żadnej sylaby. Więc może masz rację. Ale to poczucie rozumienia w środku snu było absolutnie realne. Nie 'jakby rozumiałam' - po prostu rozumiałam, bez wysiłku.


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mnie się kilka razy śniło, że rozmawiałam płynnie po francusku, a w rzeczywistości znam z dziesięć słów. Ale u mnie to był mój własny głos. Tutaj mówisz o całej rodzinie - to jest zupełnie inna skala. Zastanawiam się czy to nie jest jakiś sen telepatyczny, tylko nie z jedną osobą, ale z grupą naraz. Czy możliwe są takie grupowe połączenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Anusia to jest bardzo dobre pytanie i myślę, że tak - dusze z silnymi więziami mogą tworzyć coś w rodzaju wspólnego pola świadomości, szczególnie podczas snu. Rodzina to akurat bardzo silna sieć powiązań karmicznych. Ale co mnie tu bardziej uderza, to że autorka była w tym śnie obserwatorem. Nie uczestnikiem. To może znaczyć, że nie weszła jeszcze w tę pamięć, albo że jej rola w tym kręgu jest inna.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@mietowa77)
Połączone: 1 rok temu

Przeczytałam to kilka razy i nie mogę przestać myśleć o tym tacie z łaciną. Łacina to w ogóle osobna kategoria, bo to język, który 'umarł' w sensie codziennego użytku. Gdyby dusza miała pamiętać coś bardzo starego, to właśnie łacina by pasowała. A może starożytne greckie, sanskryt... Czy dało się wyczuć z tonu taty, czy to była modlitwa, rozmowa, coś rytuałowego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Mietowa77 to świetne pytanie, bo właśnie teraz jak o tym myślę - tata mówił inaczej niż mama i siostra. One rozmawiały ze sobą, a tata mówił jakby do siebie albo... do kogoś niewidocznego. Trochę jak recytacja. Nie dialog. Może miałaś rację z tym rytualnym charakterem. W śnie nie przykułam do tego uwagi, ale teraz to widzę.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawe, że akurat troje - mama, siostra, tata. Trójka to w numerologii liczba połączenia i syntezy, ale też pamięci zbiorowej. Czwórka - czyli z tobą - to już materialna manifestacja. Może sen pokazuje, że troje z was ma dostęp do tej wspólnej pamięci, a ty jesteś tą, która ma ją teraz zakorzenić w rzeczywistości? Trochę jakbyś była świadkiem, bo masz inne zadanie niż oni.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

A mówili do ciebie w tych językach, czy między sobą? Bo to by dużo zmieniało. Jeśli całkowicie cię ignorowali, to jedno. Jeśli próbowali ci coś powiedzieć, to drugie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Dionizy94 między sobą, ale nie wykluczali mnie. Znaczy - nikt na mnie nie krzyczał 'wyjdź' ani nic takiego. Mama nawet raz spojrzała na mnie i uśmiechnęła się. Ale nie zmieniła języka na polski. Jakby wiedziała, że jestem, akceptowała moją obecność, ale nie czuła potrzeby tłumaczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@konwalka84)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę bo mało wiem o takich rzeczach, ale czy to nie mogło być po prostu marzenie senne bez głębszego sensu? Nie mówię że tak jest, tylko pytam, bo sama nie wiem gdzie jest granica między zwykłym snem a czymś duchowym. Skąd się wie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 384

@Konwalka84 sama się nad tym zastanawiam od dawna. Chyba główny wyróżnik to właśnie ta jakość rozumienia i emocje po przebudzeniu. Zwykłe sny raczej szybko blaknę i zostaje tylko ogólne wrażenie. Te 'inne' zostają i wracają do głowy wielokrotnie. Tutaj autorka napisała 'nie mogę przestać o nim myśleć' - to już jest jakiś sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@agatka71)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek i mam pytanie może naiwne, ale - czy próbowałaś po przebudzeniu zapytać swoją mamę albo siostrę, czy im się coś śniło tej samej nocy? Może to brzmi dziwnie, ale skoro jest tu mowa o wspólnych snach to ciekawe by było wiedzieć czy ktoś z nich cokolwiek pamięta.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Agatka71 wcale nie naiwne! Właśnie tego nie zrobiłam i teraz żałuję. Mama jest raczej sceptyczna w takich kwestiach, więc się wahałam. Ale siostra jest otwarta - mogłabym ją zapytać. Choć minęło już sporo czasu od tego snu, więc gdyby nawet coś śniła, to pewnie już nie pamięta.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

Mam takie pytane - czy ten sen zdarzyl sie raz czy moze masz wrazenie ze to powraca albo fragmenty? Bo jak to jest jednorazowe to moze byc przeblys, ale jak wraca to chyba trzeba bardziej uwazac na takie rzeczy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Jeszcze wracam do tego co Gracjan powiedział o obserwatorze. Miałem kilka snów, w których byłem dokładnie w tej roli - widziałem wszystko, rozumiałem, ale jakby stałem za szybą. I za każdym razem to znaczyło, że informacja jest przeznaczona dla mnie, ale jeszcze nie czas na pełne wejście w to doświadczenie. Może twoja dusza po prostu nie jest jeszcze gotowa pamiętać to co oni pamiętają?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Astral to jest bardzo trafne - ta szklana szyba. Dokładnie tak to czułam. Jakby był jakiś film, a ja siedziałam na widowni, ale jednocześnie byłam w środku kadru. I to zdanie, że informacja jest przeznaczona dla mnie, ale jeszcze nie gotowa - to mi zostaje. Bo po przebudzeniu miałam właśnie takie poczucie niedokończoności. Jakby mi ktoś pokazał pierwszą stronę, a resztę schował.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czytam od początku i chcę zapytać o jedną rzecz, bo nikt jeszcze tego nie poruszył - czy w tym śnie czułaś że to jest tu i teraz, czy raczej jakbyś obserwowała coś z innego czasu? Bo to może dużo zmieniać w interpretacji. Jeśli atmosfera była 'historyczna', to inna wskazówka niż gdyby rodzina siedziała np. przy waszym zwykłym stole w domu.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@natka75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Teofilka83 to jest dobre pytanie i szczerze - trochę jedno i drugie. Stół był znajomy, taki nasz zwykły. Ale mama miała na sobie coś, czego nigdy nie widziałam w życiu, jakiś ciemny szal. I światło było inne, bardziej żółte, jak przy świecach. Więc otoczenie było moje, ale coś w detalach było przesunięte.


Odpowiedz
(@mietowa77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 45

@Teofilka83 mnie też zastanawia ten czas. Bo może to nie jest pytanie o poprzednie wcielenia, tylko o przyszłość? Może rodzina będzie gdzieś, skąd przyniesie jakieś języki? Wiem, że to brzmi mniej ezoteryczne, ale prorocze sny też chyba bywają dosłowne.


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Mietowa77 to ciekawa hipoteza, ale wtedy atmosfera raczej by różniła się od spokojnej. Prorocze sny z przyszłością rzadko przychodzą w tak neutralnym nastrojowo opakowaniu. Częściej jest jakiś ładunek emocjonalny, niepokój albo silna potrzeba zapamiętania. Tu autorka opisuje spokój i normalność. Mam pytanie - czy gdzieś w tym śnie był jakiś moment, w którym poczułaś że coś jest 'ważne', coś jakby podkreślone?


Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Gracjan82 tak. Kiedy tata przestał mówić i po prostu patrzył w okno. To był taki moment, że zamilkłam w sobie, i chyba sen też trochę zwolnił. Jakby coś się zatrzymało. Nie wiem jak to opisać - jakby ktoś puścił pauzę.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Ta pauza przy tacie i okno - to mnie uderza. Okno w snach to bardzo konkretny symbol granicy między tym co wewnętrzne i zewnętrzne. A jeśli tata milknie i patrzy przez okno podczas gdy inni rozmawiają, to może on jest najbliżej jakiegoś przejścia albo kontaktu z czymś spoza waszego kręgu rodzinnego. Byłaś wtedy po jego lewej czy po prawej stronie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@natka75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Astral nie pamiętam dokładnie, ale chyba naprzeciwko. Siedzieliśmy przy okrągłym stole, więc nie było wyraźnej prawej ani lewej. Ale patrzyłam na niego przez środek stołu.


Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 384

@Natka75 Wróćcie na chwilę do tego co mówiła Natka o śnieniu języków których nie znamy - bo to jest właściwy temat. Mnie ciekawi czy ktoś z was miał podobną sytuację, że we śnie rozumiał język obcy, ale po przebudzeniu nic nie pamiętał? Bo ja miałam coś podobnego ze słowami, nie z całym językiem, i to było bardzo dezorientujące.


Odpowiedz
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 360

@Sylwunia98 ja miałam, i to kilka razy. Raz śniłam że rozmawiam z kimś po włosku, a włoskiego nie znam prawie wcale. Ale to był mój własny sen, nie rodzinny. Tutaj jest coś innego - to nie jest jeden człowiek śniący obcy język, tylko cała rodzina naraz, we wspólnej przestrzeni jednego snu. To jest zupełnie inna skala i mnie to bardziej zastanawia niż pojedynczy przypadek.


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Astral a czemu lewa albo prawa strona miałaby cokolwiek znaczyć? Szczerze pytam, bo to brzmi dla mnie trochę jak szukanie wzorców tam gdzie ich nie ma. Rozumiem symbolikę okna, to akurat jest intuicyjne. Ale strona siedzenia przy stole - skąd taki trop?


Odpowiedz
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Wiktor72 nie twierdzę że to klucz do wszystkiego, ale w pracy ze snami szczegóły przestrzenne czasem ujawniają coś o relacji z daną osobą. Lewa strona tradycyjnie w wielu systemach symbolicznych wiąże się z przeszłością i tym co nieświadome, prawa z przyszłością i tym co wyrażone. To nie wyrok, tylko trop do sprawdzenia z własnym odczuciem.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@konwalka84)
Połączone: 1 rok temu

Czy to możliwe że Natka po prostu słyszała te języki gdzieś i mózg to przetwarza? Arabski słychać np. w wiadomościach, japońskiego pełno w internecie. Pytam bo sama nie wiem jak to działa ze snami, ale to się nasunęło. Chociaż z rodziną siedzącą razem to już trudniej to wytłumaczyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Konwalka84 mózg na pewno przetwarza to co słyszymy, to jest fakt. Ale pytanie brzmi - dlaczego akurat ta konkretna konfiguracja, akurat ta rodzina, akurat razem? Mózg zwykle nie buduje tak spójnych scenariuszy z przypadkowych brzmień. Poza tym rozumienie w środku snu bez znajomości języka to jest osobna sprawa, nie da się tego wyjaśnić samym przetwarzaniem dźwięków.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

Hej a moze to jakis wazny dzien byl? Jak sny przed waznymi rodzinnymi datami to chyba moga byc silniejsze niz zwykle? Czy pamietasz kiedy dokladnie to bylo, np blisko jakichs urodzin albo swieta rodzinnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Opalinka to ciekawe, bo faktycznie był to okres niedaleko rocznicy śmierci dziadka ze strony taty. Nie pomyślałam o tym wcześniej. Może to nie jest przypadkowe. Dziadek znał zresztą trochę rosyjski, przez wojnę, ale to i tak inny język niż te ze snu.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@mietowa77)
Połączone: 1 rok temu

Ale właśnie - dziadek ze strony taty. I tata był tym, który mówił jak do niewidzialnego kogoś, bardziej jak recytacja. Czy to nie mogłoby być tak, że tata we śnie był jakimś kanałem, przez który dziadek albo ktoś starszy z linii ojcowskiej coś przekazywał? I stąd ta łacina, która jest stara i rytualna?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Mietowa77 to jest bardzo mocna hipoteza i pasuje do tego co wcześniej pisałem o trójce jako liczbie połączenia. Jeśli tata był kanałem, a mama i siostra miały swoje własne języki, to może każde z nich było połączone z inną linią. Mama z jej rodziną, siostra z czymś zupełnie innym, a tata z ojcowską linią przez dziadka. A ty - obserwowałaś to wszystko jako świadek.


Odpowiedz
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Tadek99 a skąd wziął się japoński u siostry? Bo arabski przy mamie można by jakoś powiązać z kierunkiem geograficznym czy historią rodziny, ale japoński u siostry to już zupełnie co innego. Chyba że każdy język symbolizuje coś innego niż dosłowne wcielenie.


Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Dionizy94 właśnie to mnie najbardziej dręczy. Mama i arabski - mama zawsze ciągnęło na południe, lubi gorące kraje, to jakoś można poczuć. Ale siostra i japoński - ona jest z natury zamknięta, precyzyjna, bardzo skupiona na szczegółach. I teraz jak o tym myślę, to japoński to trochę właśnie taki język - bardzo precyzyjny, z ogromną dbałością o formę. Może to nie jest przypadek?


Odpowiedz
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Natka75 To co napisała Natka o siostrze i japońskim - że jest zamknięta, precyzyjna, skupiona na szczegółach - to jest bardzo ważny trop. Bo może języki nie symbolizują wcielenia, tylko charakter. Japoński ma w sobie coś co pasuje do osoby, która mierzy słowa. To kultura wielkiej powściągliwości. Arabski z kolei jest językiem bardzo dźwiękowym, emocjonalnym, poetyckim - i mama podobno ciągnie ją na południe, do ciepła. Może podświadomość dobrała im języki pod osobowość, nie pod historię duszy?


Odpowiedz
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Astral ale wtedy czym różniłoby się to od zwykłego snu, który mózg sobie skomponował? Bo jeśli podświadomość dobiera symbole pod charakter, to jest to raczej psychologia niż ezoteryka. Nie mówię że to złe, ale to zmienia całą interpretację.


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Dionizy94 no ale to nie musi być albo-albo. Podświadomość może być kanałem dla czegoś głębszego i jednocześnie dobierać symbole, które rozumiemy. To trochę jak tłumacz - przekaz przychodzi z zewnątrz, ale forma jest dopasowana do odbiorcy.


Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Gracjan82 właśnie o to mnie chodzi, żeby nie musieć wybierać jednej wersji. Bo kiedy o tym myślę, to czuję że obie mogą być prawdziwe jednocześnie. Że coś do mnie dotarło i że ta forma była taka, żebym to mogła przyjąć.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@mietowa77)
Połączone: 1 rok temu

Ale wróćmy do tej rocznicy dziadka, którą wspomniała Natka. Bo to jest szczegół, który pojawiał się i zniknął z rozmowy. Dziadek znał rosyjski przez wojnę, tata był tym milczącym i patrzył przez okno - czy nie jest tak, że tata we śnie nie mówił, bo dziadek już nie żyje i kanał jest inaczej otwarty? Że tata go reprezentował, ale sam nic nie mówił?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Mietowa77 to ma sens w kontekście tego co pisałem o linii ojcowskiej. Jeśli tata siedział i patrzył przez okno, to okno mogło być właśnie tym przejściem do dziadka. Nie kanałem, tylko kierunkiem. Jak tata patrzył w stronę kogoś, kto już jest po drugiej stronie.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale skąd wiadomo, że to był dziadek a nie ktoś zupełnie inny? We śnie chyba nie mamy tabliczek z imionami. Czy coś w tym śnie wskazywało na dziadka konkretnie, czy to tylko domysł dlatego że rocznica była blisko?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Sylwunia98 szczerze - nic nie wskazywało dosłownie. Ale to uczucie przy tacie, ta pauza kiedy patrzył przez okno, to było coś bardzo znajomego. Nie potrafię powiedzieć dlaczego, ale kiedy Mietowa77 napisała o dziadku, coś we mnie kliknęło. Jakby to pasowało lepiej niż wszystko inne.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@konwalka84)
Połączone: 1 rok temu

Ja sie tu troche gubię bo wróciłyście do dziadka a mnie caly czas chodzi po głowie jedno pytanie - czy w tym śnie Natka rozmawiała z nimi? Czy była obserwatorem? Bo to chyba zmienia dużo, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Konwalka84 byłam przy stole, więc w sensie fizycznym uczestniczyłam. Ale nie pamiętam żebym sama cokolwiek mówiła. Słuchałam. Siedziałam i słuchałam czegoś, czego nie rozumiałam. Trochę jak gość, który trafił na obcy pogrzeb.


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

To bardzo ciekawy obraz - gość na obcym pogrzebie. Bo to znaczy że byłaś zaproszona, nie wykluczona. Mogłaś siedzieć przy tym stole. Tylko język był dla ciebie zamknięty. Zastanawiam się czy to jest część przekazu - że istnieje jakaś część historii rodziny, do której masz dostęp, ale jeszcze nie masz klucza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Anusia a nie jest tak że po prostu we śnie nie kontrolujemy tego co rozumiemy? Że mózg generuje dźwięki jako język obcy i tyle? Naprawdę pytam, bo nie wiem jak to działa - czy we śnie można zrozumieć coś czego się nie zna, czy zawsze tylko słyszymy bez sensu?


Odpowiedz
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Wiktor72 różnie bywa, serio. Mnie się zdarzyło śnić rozmowę, w której wiedziałem co ktoś mówi, mimo że nie znałem języka - wiedziałem jak gdyby przez uczucie, nie przez słowa. A innym razem słyszałem coś i to był absolutny szum. To nie jest stabilne.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czy Natka powiedziała już wszystkim o tym śnie? Mam na myśli - czy rozmawiała z mamą albo siostrą? Bo to co mówiła wcześniej że mama miała ciemny szal i inne światło - zastanawiam się jak mama by zareagowała na taki opis.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Teofilka83 nie mówiłam. I szczerze - trochę się boję tej rozmowy. Nie wiem jak to powiedzieć bez tego, że mama uzna to za dziwactwo. Ona jest raczej przyziemna. Ale od kiedy piszę tu na forum, coraz bardziej czuję że powinnam.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

A moze sprobuj powiediec to przez rocznice dziadka? Jako ze tak to sobie tlumaczysz? Zeby nie mowic od razu o jezykach i ezoteryce, tylko zaczac od tego ze dziadek ci sie snil i ze tata siedzial przy oknie. Cos takiego latwiej przyjac moze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 45

@Opalinka to dobry pomysł. Takie wejście przez konkrety jest mniej straszące niż od razu mówić o arabskim i japońskim przy rodzinnym stole. Ciekawa jestem co mama by odpowiedziała na sam obraz taty przy oknie.


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

I właśnie tu jest pytanie które mnie od początku trochę kręci w kółko - czy Natka pamięta jak wyglądała siostra w tym śnie? Skoro mama miała inny szal i inne światło, to czy siostra też miała jakiś szczegół który odbiegał od zwykłego obrazu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Gracjan82 tak, teraz jak pytasz - siostra miała włosy spięte inaczej niż zwykle. U siebie zawsze je puszcza, a tu były zwinięte do góry, bardzo schludnie. I siedziała wyprostowana, bardziej niż normalnie. Jakby była na jakimś ceremoniale a nie przy naszym zwykłym stole.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Ceremoniał. Coraz bardziej mi to wygląda na rodzaj rytuału rodzinnego, nie zwykłą kolację. Ta schludność siostry, szal mamy, inne światło, tata przy oknie - to brzmi jak jakaś zbiorowa scena obrzędowa. I Natka jako świadek, nie uczestnik. Ktoś musiał ją tam zaprosić celowo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Dionizy94 zaproszony albo przyprowadzony. Bo kiedy to mówisz, to uświadamiam sobie że nikt mnie nie zaprosił dosłownie - po prostu siedziałam. Jakbym zawsze tam siedziała i dopiero teraz to zobaczyłam. Ale ceremoniał - tak, to słowo do mnie pasuje. Coś w tym stole, w tym ustawieniu, było za bardzo uporządkowane żeby to była zwykła kolacja.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale jeśli to był ceremoniał to po co Natka tam była? Bo jak mówi, że nic nie rozumiała, nic nie mówiła - to czemu akurat ona? Czy w ceremoniale świadek też ma jakąś rolę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Sylwunia98 świadek w rytuale ma bardzo konkretną rolę - jest tym, który widzi i zapamiętuje. Nie musi rozumieć ani uczestniczyć. Wystarczy że jest i że wynosi to ze sobą. Może dlatego Natka w ogóle ten sen pamięta tak wyraźnie.


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

I to by tłumaczyło dlaczego języki były niezrozumiałe - bo zadaniem Natki nie było rozumienie. Tylko bycie obecną. Ale to rodzi kolejne pytanie: kto lub co zdecydowało, że to właśnie ona ma siedzieć przy tym stole?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 45

@Anusia właśnie to mnie od początku zastanawia. Natka jest z tej rodziny, ale sen ją postawił trochę poza nawiasem - obserwuje, nie rozumie, nie mówi. Jakby była jedną z nich i jednocześnie kimś z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

To może mieć związek z linią przekazu. Jeśli języki szły przez linię ojcowską - rosyjski przez dziadka, cokolwiek mówi mama - to Natka jako córka i wnuczka jest na przecięciu obu tych linii. Nie należy do żadnej z nich całkowicie. Stąd może pozycja obserwatora.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@konwalka84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 145

@Tadek99 ale siostra też jest córką i wnuczką. Też siedziała przy tym stole. To czemu siostra uczestniczyła a Natka tylko patrzyła? Czym się różniły te dwie pozycje?


Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Konwalka84 to bardzo dobre pytanie i nie mam na nie gotowej odpowiedzi. Siostra siedziała wyprostowana i chyba też mówiła - bo pamiętam że coś się działo po jej stronie stołu, jakiś ruch warg. Ale nie pamiętam czy to był ten sam język co mama, czy inny. Nie skupiłam się na niej tak jak na tacie.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: