Właśnie ten szczegół ze siostrą jest dla mnie najbardziej uderzający w całym tym śnie. Rytm zamiast słów to nie jest coś co przychodzi z logicznego myślenia. To jest jakieś głębsze odczucie kogoś. Natka, czy siostra w ogóle wie o tym śnie?
a może właśnie powiedz jej i obserwuj reakcję. Nie wyjaśniaj, nie interpretuj - po prostu opowiedz. Czasem to jak ktoś odbiera opis snu mówi więcej niż sama interpretacja.
Ja bym powiedziała siostrze. Serio. Bo jeśli ona rzeczywiście jest tak muzyczna jak mówisz, to może jej to coś powie. Może ona w ogóle nie będzie zdziwiona?
Wróćmy na chwilę do samego pytania o wspólną pamięć rodziny. Bo cała ta interpretacja jest piękna, ale zastanawiam się - czy sen mógł po prostu wyciągnąć to co Natka już podświadomie wiedziała o bliskich? Nie pamięć duszy, tylko bardzo głęboka znajomość ludzi których kochasz?
W astrologii jest coś co nazywa się synastrią - nakładanie map urodzenia dwóch osób żeby zobaczyć jak ich energie wchodzą w relację. Rodziny mają bardzo charakterystyczne wzorce synastrii, często powtarzają się te same aspekty pokoleniami. Może to co Natka zobaczyła we śnie to właśnie taki wzorzec - każda osoba dostała swój 'dźwięk' bo tak naprawdę działa między nimi energia.
