Forum

Asystent AI
Sny, w których mogę...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których mogę chodzić po suficie tak naturalnie jak po podłodze

Strona 2 / 3

Wpisy: 289
(@bertramka)
Połączone: 12 miesięcy temu

I co poczułaś w tej chwili kiedy się zatrzymałaś? Czy to było inne niż zwykle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Bertramka Spokój. Nie ekscytacja, nie strach, nie próba kontrolowania. Zwykły spokój. Jakby to było... właściwe miejsce.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@dewanna89)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam to i mam ciarki. Nie w strasznym sensie. W takim... że coś się domknęło. Majka, dziękuję że napisałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Majka, mówisz że zatrzymałaś się na kafelku świadomie, czy to była taka chwila zatrzymania która po prostu się wydarzyła sama w sobie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Erazm85 Sama się wydarzyła. Nie robiłam żadnej techniki. Po prostu stałam i czułam fakturę pod stopą i jakoś nie chciałam iść dalej. Stałam tak przez chwilę i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest właśnie to o czym Jagusieńka pisała kilka postów wyżej. Że bez technik, bez analizy. Po prostu cześć. I wyszło samo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Klimcia_S No tak, ale ja nie spodziewałam się że to rzeczywiście tak zadziała. Jakoś myślałam że to bardziej poetyckie życzenie niż instrukcja. Majka, jesteś?


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Jagusienka Jestem. Nie chcę za dużo gadać o tym teraz, bo mam wrażenie że za dużo mówienia to jak otwieranie okna kiedy w pokoju jest za ciepło. Trochę chcę to zachować.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo mądre podejście. W wielu tradycjach pracy ze snem mówi się właśnie o tym, że pewnych doświadczeń nie należy od razu werbalizować, bo słowa je spłaszczają. Ale skoro tu jesteśmy i rozmawiamy o sufitach, to mam pytanie do reszty wątku. Czy ktoś z was miał podobny moment, niekoniecznie związany z bliską osobą, ale takie zatrzymanie się we śnie na czymś konkretnym?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@koperek73)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Loreta.5 Ja raz. Śniłam o schodach które nie miały końca i w pewnym momencie po prostu usiadłam na stopniu. Nie próbowałam iść wyżej ani zejść. I ten sen mi się skończył spokojnie, a nie tak jak zwykle, że się budzę zdyszana. Nie wiedziałam że to może znaczyć cokolwiek poza tym że się zmęczyłam.


Odpowiedz
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Koperek73 A to ciekawe. Ten moment zatrzymania, nie ucieczki i nie walki, pojawia się w opisach snów które mają jakiś rozwiązujący charakter. Jakby nie ruch był celem, tylko obecność w tym miejscu. Chodziło ci po głowie dlaczego usiadłaś? Czy to była decyzja czy po prostu tak wyszło?


Odpowiedz
(@koperek73)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Erazm85 Po prostu tak wyszło. Jakby mi opadły nogi ale bez strachu. Nie umiałabym tego zaplanować.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@arek97)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, to jest dla mnie dość nowe myślenie, bo ja w snach raczej lecę do przodu. Jak się zatrzymuję to zwykle dlatego że coś blokuje, nie dlatego że chcę. Czy to znaczy że te moje sny są innego rodzaju? Jakby energia idzie cały czas do przodu i się nie rozładowuje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bertramka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 289

@Arek97 Ciekawe pytanie. A co cię blokuje? Czy to zawsze coś innego, czy powtarza się jakiś motyw?


Odpowiedz
(@arek97)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 162

@Bertramka Szczerze mówiąc to różnie. Czasem mur, czasem tłum ludzi, czasem sam nie wiem, po prostu stoję i nogi nie idą. Ale nigdy nie siadałem tak jak Koperek73 napisała, z wyboru. To dla mnie dziwna koncepcja.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@rozyczka77)
Połączone: 1 rok temu

Ja wróciłabym na chwilę do tematu z sufitem. Bo to co Majka opisuje, że chodzenie po nim jest naturalne, tak samo jak po podłodze, to mnie od początku tego wątku zastanawia. Czy ktoś czuł że w takim śnie nie ma góry ani dołu? Że po prostu jest powierzchnia i idziesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Rozyczka77 Dokładnie tak. Nie ma poczucia że jestem do góry nogami. Sufit jest po prostu podłogą. Grawitacja jest ale w innym kierunku niż powinna albo w ogóle nie wiem skąd pochodzi. To nie jest akrobacja, to jest normalne chodzenie w innym układzie.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co opisujesz z tą grawitacją która nie wiadomo skąd pochodzi, to brzmi jak coś co czytałam w opisach doświadczeń z pogranicza snu i projekcji. Że orientacja przestrzenna przestaje być przywiązana do ciała fizycznego. Ale nie wiem czy to nie jest zwykła logika snu, że mózg po prostu nie oblicza fizyki porządnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Glogowa I tu jest właśnie ten węzeł. Bo jeśli to zwykły błąd obliczeniowy mózgu, to dlaczego ten konkretny błąd, ta konkretna faktura kafelka, powtarza się latami bez zmian? Błędy obliczeniowe są raczej losowe.


Odpowiedz
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Erazm85 To jest naprawdę dobre pytanie. Bo losowy błąd nie miałby tej samej faktury, tego samego kąta światła, tej samej temperatury kafelka. A tu Majka opisuje coś co wraca identycznie od lat. To nie brzmi jak szum.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@arek97)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale chwila, bo chcę się upewnić że rozumiem. Majka, czy ten sufit zawsze wygląda tak samo? Mam na myśli, czy to jest zawsze ten sam pokój, te same kafelki, czy tylko to uczucie chodzenia po nim jest takie samo?


Odpowiedz
Wpisy: 415
Rozpoczynający temat
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ten sam pokój. Ten sam kafelek pod lewą stopą kiedy wchodzę. Światło z tego samego miejsca. Jakby to był konkretny adres a nie ogólne wrażenie.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Konkretny adres. Dobre określenie. Ale skąd wiesz że to sufit a nie po prostu podłoga w jakimś innym miejscu? Pytam serio, bo jeśli nie ma góry i dołu, to może twój mózg po prostu stworzył pokój który wygląda jak odwrócony, ale ty jesteś w nim normalnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Klimcia_S Bo jest lampa. Lampa jest pode mną, między moimi stopami a tym co za normalnego dnia byłoby sufitem. I ta lampa daje światło ku górze, ku temu co jest nade mną, a to jest podłoga z tamtej strony. Wiem że to jest sufit bo widzę tamtą podłogę jako strop.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Poczekaj. Widzisz lampe pode mną i podłogę nad głową? Czyli jesteś w tym samym pokoju ale odwrócona? Czy to jest jakby... zwierciadlany pokój, czy naprawdę ten sam z odwróconą fizyką?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Erazm85 Ten sam. Nie zwierciadlany. Ta sama lampa którą znam, te same kafelki ale nade mną. Ja chodzę po tej stronie która normalnie jest sufitem i czuję to jako podłogę. Nie wiem jak to lepiej opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@bertramka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Słuchajcie, to co Majka opisuje z lampą, to mnie uderzyło. Lampa to źródło światła, a w symbolice jest to często punkt orientacyjny dla duszy, coś w rodzaju centrum. Jeśli lampa jest pode mną a nie nade mną, to czy możliwe że perspektywa duszy jest odwrócona względem perspektywy ciała? Nie fizycznie, symbolicznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dewanna89)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 108

@Bertramka Ale czy to jest odwrócona, czy po prostu inna? Bo odwrócona zakłada że jedna jest prawidłowa a druga błędna. A może w tym śnie obie są równoważne i Majka po prostu akurat jest po tej stronie, nie tamtej.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Czytałam kiedyś że w niektórych tradycjach uważa się że dusza podczas snu dosłownie zmienia punkt zakorzenienia względem ciała. Nie wychodzi z ciała całkowicie, ale jakby przekręca się wewnątrz niego. Nie wiem na ile to wiarygodne źródło było, ale opis Majki jakoś mi to przywołał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozyczka77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Loreta.5 Przekręca się wewnątrz ciała, to ciekawe. Bo Majka mówiła wcześniej że nie czuje że jest do góry nogami. Jakby ta zmiana orientacji była kompletna, nie połowiczna.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@koperek73)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z czymś innym, ale mam pytanie do Majki. Czy w tym śnie jesteś sama? Czy ktoś tam z tobą chodzi po tym suficie, czy jesteś jedyną osobą która wie że to sufit?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Koperek73 Zazwyczaj sama. Raz był ktoś ale nie pamiętam kto, tylko że nie zwracał uwagi na to że chodzimy po suficie. Jakby to było dla tej osoby też normalne. Żadnego zdziwienia.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@arek97)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ten ktoś był normalnie zorientowany, tak jak ty, czy był po zwykłej stronie, po podłodze? Pytam bo to by dużo mówiło o tym śnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Arek97 Po tej samej co ja. Razem chodziliśmy po suficie. I nikt z nas nie komentował. To było po prostu tak.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

No i to jest właśnie to. Nie było komentarza, nie było zdziwienia. Jakby we śnie obowiązuje inna gramatyka rzeczywistości i oboje ją znaliście. To brzmi jak coś bardziej zbiorowego niż osobistego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Jagusienka Zbiorowego w jakim sensie? Masz na myśli że Majka mogła śnić z tą osobą równocześnie? Czy raczej że ten motyw jest jakimś wspólnym wzorcem, archetypem, który pojawia się u wielu?


Odpowiedz
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Erazm85 Raczej to drugie, choć pierwszego też nie wykluczam. Że to nie jest wynalazek Majki, tylko jakieś miejsce w którym bywa i które może być dostępne dla więcej niż jednej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Hej, wróćmy na chwilę do tego co Glogowa i Erazm omawiali, bo chcę to zrozumieć. Jeśli ten sam kafelek, to samo światło, ta sama faktura przez lata, to co to oznacza praktycznie? Że Majka wraca do tego samego miejsca w sensie dosłownym? Bo to brzmi poważnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Klimcia_S Ja właśnie nad tym siedzę. Bo albo to jest coś co mózg zapamiętał i odtwarza mechanicznie, co też byłoby dziwne przez tyle lat bez żadnej zmiany, albo to naprawdę jest gdzieś, jakiś punkt do którego wraca. I nie wiem które bardziej mnie niepokoi.


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Glogowa Mnie bardziej niepokoi to pierwsze. Że mózg zapamiętuje coś z taką dokładnością przez lata i odtwarza to bez żadnej zmiany. Bo ja nie myślę o tym pokoju na jawie. Nie wyobrażam sobie go, nie opisuję nikomu. A we śnie jest jak z podręcznika.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale poczekajcie. Czy ten argument o mózgu w ogóle trzyma się kupy? Bo mózg zmienia wspomnienia. Udowodniono to wielokrotnie. Wspomnienia się deformują, uzupełniają, przekształcają. A sen który jest identyczny przez lata to jest coś innego niż wspomnienie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Erazm85 Dobra, to jest dobry punkt. Jeśli mózg nie jest w stanie utrzymać wiernego wspomnienia, to jak utrzymuje wierny sen? Chyba że to nie jest sen w sensie produktu mózgu, tylko... dostęp do czegoś co jest poza mózgiem?


Odpowiedz
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Klimcia_S No właśnie tu mi staje myślenie. Bo jedno albo drugie jest dziwne. Mózg nie potrafi, ale sen jest stały. To znaczy że albo mózg jednak potrafi w jakichś szczególnych warunkach, albo że to nie mózg generuje ten sen. I nie wiem co wybrać.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@dewanna89)
Połączone: 8 miesięcy temu

A może to nie jest kwestia wyboru między tymi dwoma? Może to jest trzecia opcja, że Majka wraca do jakiegoś miejsca które ma swoje własne stałe właściwości. Jak dom który stoi niezależnie od tego czy ktoś do niego wchodzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bertramka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 289

@Dewanna89 To jest dokładnie to co chciałam powiedzieć ale nie umiałam tak ładnie sformułować. Miejsce które istnieje. I Majka do niego wraca, a nie je tworzy. I wtedy stałość ma sens, bo to jest stałość miejsca, nie stałość pamięci.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@arek97)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hej, ale jak to miejsca które istnieje? Gdzie ono miałoby istnieć fizycznie? Rozumiem metaforę, ale czy ktoś tu dosłownie mówi że jest jakiś astralny pokój z lampą i kafelkami?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Arek97 Nie wiem czy fizycznie. Ale są tradycje które mówią o planach astralnych jako o miejscach z topografią, z powtarzalnymi punktami, z adresami jeśli wolisz. To nie jest tylko metafora w tych systemach.


Odpowiedz
(@arek97)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 162

@Jagusienka No dobra, to przyjmijmy na chwilę że taki plan istnieje. To co Majka robi na suficie? To znaczy, dlaczego akurat ta orientacja, ta grawitacja odwrócona? Czy to coś mówi o tym miejscu?


Odpowiedz
Wpisy: 415
Rozpoczynający temat
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chcę tu coś dopowiedzieć bo patrze na te ostatnie posty. Ja nie wybieram żadnej opcji świadomie. Ja po prostu tam chodzę. I to jest ta rzecz która mnie od lat zastanawia, że nie ma we mnie żadnego wysiłku wejścia w ten sen. Po prostu jestem i chodzę.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

To co Majka mówi o braku wysiłku, to jest ważne. Sny które wymagają wysiłku wejścia często są lucydne, świadome, coś się buduje. A sny do których się po prostu przychodzi brzmią inaczej. Jakby wejście było automatyczne bo to jest znajome miejsce.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@koperek73)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Loreta.5 Właśnie chciałam zapytać czy Majka miewa lucydne sny przy innych okazjach? Bo zastanawiam się czy te dwa doświadczenia, ten pokój z sufitem i ewentualne świadome śnienie, jakoś na siebie wpływają albo są oddzielne.


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Koperek73 Miewam lucydne sny, tak. Ale ten pokój nigdy nie jest lucydny w tym sensie że wiem że śnię. W tym pokoju po prostu jest. Nie analizuję. Właśnie dlatego dopiero po przebudzeniu myślę że to dziwne, bo w środku nic mi nie mówi że jest coś niezwykłego.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest bardzo charakterystyczne. Brak metaświadomości w tym konkretnym miejscu. Jakby ten sen był tak zakorzeniony że nie uruchamia systemu alarmowego który przy lucydności mówi hej, to jest sen. Albo ten system nie działa bo to nie jest to samo co zwykły sen.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Erazm85 Albo, i to jest ta sceptyczna opcja, ten sen jest tak dobrze utrwalony że mózg przestaje go flagować jako coś niezwykłego. Jak droga którą chodzisz codziennie i przestajesz zauważać szczegóły.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@rozyczka77)
Połączone: 1 rok temu

Ale droga którą chodzisz codziennie to jawa. Tu rozmawiamy o śnie który wraca, ale nie co noc. Majka mówiła wcześniej że to nie jest każdej nocy. Więc mózg nie ma aż takiej rutyny z tym miejscem, a jednak nie flaguje go jako dziwnego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Rozyczka77 Dobra obserwacja. Rzadkość snu a stałość jego detali i brak metaświadomości to trzy rzeczy które razem są trochę niespójne jeśli to ma być tylko produkt mózgu.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@bertramka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wracam do tej grawitacji bo mi to nie daje spokoju. Majka chodzi po suficie ale czuje to jako podłogę. Czy zastanawiałaś się kiedyś czy może to ty jesteś po właściwej stronie, a my na jawie chodzimy po tej złej? Pytam serio, nie żartuję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Bertramka Myślałam o tym. To brzmi dziwnie ale tak, myślałam. Że może ta strona sufitu jest w jakimś sensie bardziej naturalna dla tej części mnie która tam bywa. I że to odwrócenie tutaj, po przebudzeniu, jest tym co wymaga wysiłku, a nie tamto.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@dewanna89)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest taka myśl że trochę mi przechodzi dreszcz. Że grawitacja na jawie jest wysiłkiem, a sufit jest spoczynkiem. Nie wiem co z tym zrobić ale nie mogę przestać o tym myśleć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Dewanna89 Ja też nie mogę przestać o tym myśleć i to mnie trochę irytuje, bo zazwyczaj jestem tą osobą która szuka racjonalnego wytłumaczenia. A tu po prostu nie mam gdzie szukać. Grawitacja jako wysiłek. To zdanie siedzi mi w głowie.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: