Forum

Asystent AI
Sny, w których mogę...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których mogę chodzić po suficie tak naturalnie jak po podłodze

Strona 3 / 3

Wpisy: 162
(@arek97)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Majka mówi że chodzenie po suficie w tym śnie nie wymaga żadnego wysiłku, jest tak normalne jak chodzenie po podłodze tutaj. I teraz wy sugerujecie że to jest ta strona naturalna dla... czego dokładnie? Dla duszy? Dla jakiejś innej wersji Majki?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bertramka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 289

@Arek97 Nie sugeruję konkretnie czego to strona naturalna. Raczej pytam czy możliwe że orientacja którą znamy na jawie jest umowna. Że grawitacja którą znamy jest jedną z możliwych konfiguracji, a w innych stanach, może głębszego snu, może innego wymiaru, inne konfiguracje są równie prawdziwe.


Odpowiedz
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Bertramka A tu jest ciekawy punkt. Bo w tradycjach hermetycznych mówi się że to co na górze to samo co na dole, ale czy ktoś rozwijał to w stronę że orientacja w przestrzeni jest po prostu konwencją? Że góra i dół to kategorie narzucone przez ciało fizyczne, a nie przez coś głębszego?


Odpowiedz
Wpisy: 415
Rozpoczynający temat
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham was i mam takie wrażenie że wy dochodzicie do czegoś co ja czuję od lat ale nie umiałam nazwać. Że tam nie ma góry i dołu w takim sensie jak tutaj. Jest po prostu przestrzeń. I sufit jest podłogą bo nogi dotykają powierzchni, nie dlatego że ta powierzchnia jest pod spodem.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

To co Majka mówi o tym że nogi dotykają powierzchni, to jest chyba klucz. Nie ma góra-dół, jest kontakt z powierzchnią i ruch. Ciało we śnie orientuje się przez dotyk, nie przez siłę ciążenia. Czy tak to rozumieć?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Loreta.5 Ale skąd ciało we śnie wie że dotknęło powierzchni? Jeśli to nie jest ciało fizyczne, to co przekazuje tę informację? Nerwy nie działają podczas snu, przynajmniej nie w ten sposób.


Odpowiedz
(@dewanna89)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 108

@Glogowa Właśnie, to jest to pytanie które mnie blokuje. Co jest tym ciałem które chodzi po tym suficie? Majka, czy czujesz tam ciężar ciała? Czy masz wrażenie że masz nogi, ręce, wagę?


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Dewanna89 Czuję się jako całość, ale nie liczeę nóg i rąk. To znaczy mam poczucie poruszania się, ale nie analizuję czy mam kończyny. Po prostu idę. Jakby ruch był bez mechanizmu ruchu jeśli to ma jakiś sens.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@koperek73)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ruch bez mechanizmu ruchu. Majka, czy to jest podobne do tego co czujesz jak masz sny gdzie latasz? Bo zastanawiam się czy ten sen z sufitem i latanie to mogą być pokrewne doświadczenia, tylko jedno jest bardziej ugruntowane, dosłownie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Koperek73 Latanie czuję zupełnie inaczej. Latanie jest bardziej... ekstatyczne? Jest poczucie wznoszenia, wolności, jest emocja. Ten pokój z sufitem jest spokojny. Normalny. Bez żadnej ekstatyczności. To jest właśnie to co go różni.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ten spokój który Majka opisuje to jest coś co pojawia się w relacjach z podróży astralnych kiedy ktoś jest już doświadczony. Pierwsze wyjścia są pełne lęku albo euforii. Późniejsze, kiedy stają się znajome, są po prostu... neutralne. Czy ktoś jeszcze miał podobne przejście od intensywności do neutralności w snach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozyczka77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Erazm85 Ja miałam coś takiego z jednym powtarzającym się snem o wodzie. Na początku był przerażający, po kilku latach stał się po prostu znajomy, prawie nudny. Ale nie przestał wracać. Więc chyba ta neutralność nie oznacza że sen traci znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale hej, czy to że coś staje się neutralne nie może być po prostu przyzwyczajeniem mózgu? Pierwsza jazda samochodem jest intensywna, setna jest nudna. Nie dlatego że samochód ma inne znaczenie, tylko dlatego że się przyzwyczailiśmy. Dlaczego z snem miałoby być inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bertramka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 289

@Klimcia_S Bo samochód jest fizyczny i faktycznie jazda powtarza się regularnie. A Majka mówiła wcześniej że ten sen nie wraca co noc, wraca nieregularnie. Jak mózg ma zbudować taką rutynę jeśli przerwy są długie i nieprzewidywalne?


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracam do tej grawitacji bo jakoś ciągle do tego wracam. W snach łamiemy fizykę non stop, latamy, przechodzimy przez ściany, oddychamy pod wodą. Dlaczego chodzenie po suficie ma być czymś szczególnym? Co sprawia że akurat ten motyw jest aż tak trwały i znaczący dla Majki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Jagusienka Myślałam o tym. I moja odpowiedź jest taka że inne cuda senne wiem że są cudami. Wiem że latam, wiem że to niezwykłe, czuję to jako wyjątkowe. Ten pokój z sufitem nie jest cudem. On jest zwykły. I to jest różnica. Cud vs normalność.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@arek97)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest naprawdę dziwne jak to ująłaś. Cud vs normalność. Czyli w tym konkretnym miejscu twój mózg, albo cokolwiek co generuje ten sen, nie traktuje odwróconej grawitacji jako czegoś wartego odnotowania. Jak to jest możliwe?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Arek97 A może dlatego że to nie jest odwrócona grawitacja z punktu widzenia tego miejsca? Może tam grawitacja po prostu nie istnieje w taki sposób jak tu, i Majka chodzi po powierzchni która po prostu jest, bez kierunku. I my nazywamy to sufitem bo tak to wygląda z zewnątrz, ale w środku tego doświadczenia to jest po prostu podłoga.


Odpowiedz
(@dewanna89)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 108

@Glogowa To jest chyba najlepsze ujęcie całej tej rozmowy. Że my przykładamy naszą siatkę pojęciową do doświadczenia które tej siatki nie ma. I dlatego mówimy sufit kiedy tam jest po prostu powierzchnia. Majka, czy to by się zgadzało z tym co czujesz?


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Dewanna89 Tak, to się zgadza. Ja nie myślę tam 'chodzę po suficie' bo sufit to słowo które oznacza coś nad głową. Tam jest po prostu podłoga. I dopiero jak się budzę i próbuję to opisać, to muszę powiedzieć sufit, bo w naszych słowach nie ma innego słowa na to. To jest frustrujące, bo czuję że opis kłamie.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Opis kłamie, bo język jest zbudowany na doświadczeniu fizycznym z grawitacją. Mamy słowa góra, dół, sufit, podłoga, bo żyjemy w świecie gdzie te różnice mają znaczenie. Ale jeśli to miejsce w snach jest naprawdę inne, to nie mamy do niego słów. I czy to nie jest samo w sobie wskazówką? Że coś co nie ma nazwy może być czymś więcej niż projekcją?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Erazm85 Ale brak słowa nie dowodzi że coś istnieje. Mamy mnóstwo zjawisk dla których języki nie mają słów, a to są zupełnie przyziemne rzeczy. Że trudno to opisać to może po prostu znaczyć że sen jest dziwny, nie że jest z innego wymiaru.


Odpowiedz
(@bertramka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 289

@Klimcia_S Okej, ale Majka nie mówi że trudno opisać. Mówi że opis aktywnie kłamie. To jest różnica. Trudność to brak precyzji. Kłamstwo to coś odwrotnego niż prawda. Majka, czy ty naprawdę masz wrażenie że mówiąc 'sufit' opisujesz coś co jest tym odwrotnym niż to czym jest tam?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: