Forum

Asystent AI
Sny, w których kolo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których kolory mają swój własny głos i sentencję

Strona 1 / 3

Wpisy: 499
Rozpoczynający temat
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Nie wiem czy to ma nazwę, ale od jakiegoś czasu śnię kolory, które... mówią. Nie w sensie że słyszę głos z zewnątrz, tylko każdy kolor niesie ze sobą jakieś zdanie, nastrój, który jest jednocześnie komunikatem. Ostatnio śnił mi się głęboki kobalt i wiedziałem, że 'mówi' coś w stylu: zostań, nie wychodź jeszcze. Nie było słów dosłownie, ale to zdanie po prostu było częścią tego koloru. Obudziłem się z poczuciem, że ktoś mi coś powiedział, choć nikogo nie było. Czy ktoś miał coś podobnego? Zastanawiam się czy to w ogóle ma związek z ezoteryczną interpretacją snów, czy to bardziej jakaś anomalia percepcji.


Odpowiedz
163 odpowiedzi
Wpisy: 439
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz brzmi bardzo podobnie do synestezji sennej, tylko nie tej klasycznej, javy, gdzie dźwięk wywołuje kolor, tylko odwróconej i pogłębionej. W snach te granice percepcji w ogóle się inaczej układają. Mnie bardziej ciekawi ten kobalt i konkretna treść tej 'wiadomości'. Czy miałeś w tym czasie jakieś decyzje do podjęcia, coś do opuszczenia albo zakończenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Piolunka Tak, właściwie w tamtym czasie miałem przed sobą decyzję o przeprowadzce. I ten kobalt pojawił się dokładnie w nocy, kiedy myślałem o tym najintensywniej. Nie wiem czy to przypadek czy naprawdę jakiś rodzaj odpowiedzi. A co do Irenki - kobalt był wszystkim, całą przestrzenią snu, jakby powietrze miało kolor i to powietrze mówiło. Nie obiekt, nie ściana, tylko środowisko.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

O, to ciekawe. Słyszałam o synestezji jako zjawisku neurologicznym, ale nigdy nie myślałam o tym w kontekście snów. Tylko mam pytanie do autora: czy te kolory były jak tło całego snu, czy raczej jakiś konkretny obiekt, powierzchnia? Bo zastanawiam się czy to nie może mieć związku z czakrami. Kobalt to blisko indygo, a indygo to trzecie oko, komunikacja z wyższymi warstwami...


Odpowiedz
Wpisy: 532
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Ciekawa rzecz, bo w różnych tradycjach onirycznych kolor nie jest tłem, tylko podmiotem. W pewnych szkołach interpretacji snów kolor który 'jest wszędzie' uważany jest za obecność, nie za dekorację. Ale żeby nie wchodzić od razu w teorie - chcę zapytać czy ta wiadomość od kobaltu miała emocję, czy była raczej neutralna? To robi ogromną różnicę przy próbie odczytania.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zaklinaczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 438

@Czesia61 Mnie też to pytanie o emocję bardzo interesuje. Bo w tarocie kolor niesie energię, nie jest neutralny. Miecze są zimne, Puchary mokre i miękkie. Jak kolor w śnie ma własne zdanie, to chyba ma też własną energię, nie? Tylko ciekawi mnie czy ta sentencja kobaltu była skierowana do śniącego, czy raczej była jak napis na ścianie - dla kogokolwiek kto wejdzie.


Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Zaklinaczka To bardzo ważne rozróżnienie. Bo jeśli była skierowana bezpośrednio - to sugerowałoby raczej przewodnika lub opiekuna. Jeśli jak napis na ścianie - to bardziej zapis w warstwie symbolicznej, jak archetyp. A autor pisał że 'wiedział' że to mówi do niego, więc skłaniałabym się ku pierwszej opcji. Ale chcę jeszcze wiedzieć: czy po tym śnie ta decyzja o przeprowadzce stała się jaśniejsza?


Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Piolunka Tak, po tym śnie wiedziałem że nie powinienem się wtedy ruszać. I ostatecznie nie pojechałem. Nie wiem czy to była 'dobra' decyzja obiektywnie, ale wewnętrznie czułem że była słuszna. Co do pytania Mniszki - naprawdę nie praktykuję świadomego śnienia w żaden zorganizowany sposób. To po prostu się dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 134
 Lyra
(@lyra)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę, ale to co tu czytam jest trochę poza moim zasięgiem pojęciowym. Czy dobrze rozumiem że chodzi o to, że w tym śnie kolor nie był kolorem, tylko był jak... osoba? Istota? Próbuję to sobie wyobrazić i nie wiem czy mnie to fascynuje czy przestrasza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Lyra Właściwie tak to opisałbym. Nie istota z kształtem, ale coś co miało intencję. Jakbyś weszła do pokoju i od razu wiedziała, że ktoś tam jest i chce coś powiedzieć, zanim jeszcze go widzisz. Tyle że ten ktoś był kolorem. Wiem że brzmi dziwnie.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czytam i mam pytanie może naiwne - czy takie coś może się zdarzyć komuś kto nie praktykuje świadomego śnienia? Mnie kolory w snach są raczej zwykłe, ale teraz zastanawiam się czy po prostu nie zwracam uwagi. Jak można rozpoznać że kolor 'mówi', a nie że to tylko intensywna emocja senna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Mniszek Myślę że właśnie to jest serce całego tematu. Bo może każdy kolor w każdym śnie niesie jakąś sentencję, tylko większość z nas wybudza się i zapamiętuje fabułę, a nie percepcję. Autor tego wątku może po prostu mieć bardziej rozbudowaną warstwę odbioru snów, albo zaczął ją ćwiczyć, nawet nieświadomie.


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Chcę trochę doprecyzować jedną rzecz, bo widzę że rozmawiamy o kilku różnych zjawiskach naraz. Synestezja senna to jedno, przewodnik komunikujący się przez kolor to drugie, a język symboli onirycznych to trzecie. Nie muszą być tym samym. To że kolor 'mówi' nie przesądza od razu kto lub co mówi. Czy ta sentencja kobaltu brzmiała jak czyjaś wola, czy jak twoja własna wiedza, tylko podana inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 532

@Dewanna Świetnie to rozgraniczasz. Bo właśnie ta różnica między 'coś mi powiedziało' a 'nagle wiedziałem' jest zasadnicza. Jedno to przekaz z zewnątrz, drugie to wydobycie z wewnątrz. Oba mogą być prawdziwe, ale mają inne źródło i inne konsekwencje dla interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@glifia99)
Połączone: 1 rok temu

Ja miałam coś może podobnego ale z dźwiękiem, nie kolorem. Taki długi ton który był jednocześnie smutkiem i przestrogą i w jakiś sposób wiedziałam co 'chce powiedzieć'. Nie wiem czy to to samo zjawisko co tu opisujecie, ale może te sny gdzie jeden zmysł robi robotę za kilka są jakoś ze sobą powiązane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Glifia99 To ciekawe połączenie. W hipnagogii dość często pojawia się coś takiego, że jeden bodziec zmysłowy niesie ze sobą całe skomplikowane znaczenie, zanim mózg zdąży to 'rozłożyć' na słowa. Może zarówno twój ton jak i ten kobalt to są momenty kiedy coś komunikuje się z tobą w języku wcześniejszym niż mowa.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@turkusowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Rozumiem to z tym kolorem jako przekazem, ale chcę się upewnić - czy takie sny są bezpieczne? Znaczy, czy jeśli jakiś kolor zaczyna coś 'mówić' to nie jest to jakieś wejście, jakieś otwarcie na coś czego nie kontrolujemy? Pytam serio, bo brzmi pięknie ale trochę też mnie to niepokoi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Turkusowa Rozumiem niepokój, ale tutaj nie ma mowy o żadnym 'wejściu'. To nie jest rytuał, nie ma intencji otwarcia. To sen. Oczywiście sny mogą być bardzo intensywne i wychodzić poza strefę komfortu, ale to zupełnie inny temat niż bezpieczeństwo energetyczne. Nie mieszajmy tych porządków.


Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Dewanna Żeby odpowiedzieć na twoje rozróżnienie - to było bardziej 'nagle wiedziałem'. Ale to wiedziałem miało charakter... zewnętrzny? Jakby ktoś mi coś włożył do głowy, nie jakbym to sam wymyślił. Nie wiem jak to inaczej opisać. To nie był mój głos wewnętrzny, bo mój głos wewnętrzny mówi słowami i ma mój tembr.


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś słyszał o tradycjach gdzie konkretnym kolorom przypisuje się dosłowne sentencje, takie ustalone? Bo to co autor opisuje, ta 'znajomość' znaczenia bez słów, kojarzy mi się z jak gdyby gotowym słownikiem, tylko zakodowanym inaczej niż językowo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Fanar W symbolice czakr jest coś takiego, ale to raczej emocje i poziomy energii niż zdania. Choć... może to jest właśnie ta warstwa pośrednia. Że kolor najpierw niesie energię, a ta energia układa się w przekaz. Nie ma gotowego słownika, tylko twój własny odbiór tej energii tłumaczy ją na coś bliskiego zdaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

To 'włożył do głowy' które nie było twoim głosem wewnętrznym - właśnie to mnie najbardziej zastanawia. Bo jak odróżnić coś zewnętrznego od własnej projekcji? Pytam naprawdę, nie retorycznie, bo sama nie wiem jak bym to rozróżniła.


Odpowiedz
Wpisy: 532
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

To rozróżnienie które Nikodem opisuje, między 'nagle wiedziałem' a poczuciem że ktoś to w ciebie wniósł, jest bardzo stare. W tradycji hermetycznej nazywano to różnicą między iluminacją a objawieniem. Jedno wypływa ze środka, drugie wpada z zewnątrz. I oba zdarzają się we śnie, tylko mają inną fakturę.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zaklinaczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 438

@Czesia61 A jak ta 'faktura' się objawia praktycznie? Bo brzmi jakby intuicyjnie wiadomo, ale nie wiem czy potrafiłabym to odczuć na żywo. Czy to raczej kwestia tonu? Intensywności?


Odpowiedz
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Czesia61 Podoba mi się to rozróżnienie, ale chcę dodać jedno zastrzeżenie. W interpretacji snów bardzo łatwo nam przypisywać zewnętrzność czemuś co po prostu pochodzi z głębszej warstwy nas samych. I to nie jest gorsze ani słabsze, po prostu inne. Nikodem, czy ten 'obcy głos' był w jakiś sposób spokojniejszy od ciebie, bardziej zdystansowany?


Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Dewanna Tak, właściwie tak. Spokojniejszy to dobre słowo. Ja w tym śnie byłem trochę zdezorientowany samą intensywnością koloru, a ta sentencja była... opanowana? Jakby nie podzielała mojego niepokoju. To może być to co mówisz, jakiś wewnętrzny spokojniejszy poziom, ale w tamtej chwili nie odbierałem tego jako siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

To co Nikodem opisuje z tym spokojem to dla mnie bardzo charakterystyczne dla snów z komunikatem. Kiedy sama je miałam, to ta spokojność właśnie najbardziej odróżniała je od zwykłego snu. Jakby cokolwiek to było, działało bez emocji, same treść. Glifia, twój ton ze smutkiem - czy on też był spokojny mimo tej smutnej tonacji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glifia99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Piolunka No właśnie nie, to jest różnica. Mój ton był przesiąknięty smutkiem, wczuwałam się w niego emocjonalnie, płakałam nawet po przebudzeniu. Więc może to jednak co innego niż to co opisuje Nikodem. Albo... może różne warstwy tego samego zjawiska?


Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Glifia99 Zastanawiam się czy to nie może zależeć od tego przez który kanał przychodzi przekaz. Kolor i dźwięk to różne częstotliwości, można powiedzieć, i może kolor niesie informację bardziej 'chłodno', a dźwięk bardziej emocjonalnie. Choć to tylko moja intuicja, nie mam na to żadnego oparcia w czymkolwiek konkretnym.


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Trochę przeszukałem i znalazłem że w maandejskiej tradycji gnostycznej kolorom przypisywano konkretne sfery i każda sfera miała swój 'głos'. Nie wiem czy to dokładnie to samo co tu opisujecie, ale może stąd pochodzi ten intuicyjny słownik o którym mówiła Irenka.1 wcześniej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 532

@Fanar To ciekawy trop, ale ostrożnie z przenoszeniem gotowych systemów na własne doświadczenie. Mandejska kosmologia to bardzo specyficzny kontekst kulturowy. Ważniejsze wydaje mi się to że różne tradycje niezależnie od siebie dochodzą do podobnego wniosku, że kolor ma swój głos. To powtarzalność, nie wspólna instrukcja obsługi.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@turkusowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dobra, trochę się uspokoiłam po odpowiedzi Dewanny wcześniej, ale mam jeszcze jedno pytanie. Nikodem mówi że ta sentencja była 'wciśnięta' bez słów, że po prostu wiedział. Ale skąd wiadomo że dobrze zinterpretował to 'wciśnięcie'? Że kobalt naprawdę mówił żeby nie jechać, a nie coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Turkusowa Szczerze? Nie wiem. I to mnie samego trochę gryzie od tamtej pory. Ostatecznie zaufałem tej interpretacji, ale to była moja interpretacja. Może kolor mówił coś zupełnie innego i ja nałożyłem na to to co chciałem usłyszeć. Nie mam sposobu żeby to zweryfikować.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

A może właśnie o to chodzi, że weryfikacja jest niemożliwa i nieważna? W horoskopii też nie możemy udowodnić że Merkury faktycznie wpływa na komunikację, ale tysiące ludzi rozpoznaje się w tym opisie. Może te sentencje kolorów są prawdziwe dokładnie tak samo, czyli w granicach doświadczenia, nie dowodu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Lyra
(@lyra)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 134

@Naparstnica98 To mi otwiera jakiś zupełnie nowy sposób myślenia o tym. Że 'prawdziwe' może znaczyć 'działa w moim życiu' a nie 'istnieje obiektywnie'. Czy dobrze rozumiem? Bo jeśli tak, to trochę mi ułatwia przyjęcie tego o czym tu rozmawiamy.


Odpowiedz
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Lyra Tak, dokładnie o to chodzi. I to nie jest uciekanie od odpowiedzialności za treść snu, wręcz przeciwnie. Kiedy mówisz 'to moje doświadczenie i szukam jego znaczenia dla mnie', to bierzesz pełną odpowiedzialność za interpretację. Nie szukasz zewnętrznego potwierdzenia, tylko wewnętrznej spójności.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@mageczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja chcę wrócić do czegoś co mnie nurtuje od dłuższego czasu przy czytaniu tego wątku. Mam kilka kamieni i przy pracy z nimi czasem czuję coś co mogę opisać tylko jako 'ton' albo 'nastrój'. Nie słowa, ale coś pomiędzy emocją a informacją. Czy to może być podobny mechanizm jak ten kolor w śnie Nikodema? Że pewne rzeczy komunikują bez języka werbalnego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Mageczka To bardzo interesujące połączenie. W litoterapii mówimy o energii kamieni, ale rzadko ktoś opisuje to tak konkretnie jak ty, jako coś pomiędzy emocją a informacją. Który kamień wywołuje u ciebie ten 'ton' najwyraźniej? I czy to zawsze ten sam ton, czy zmienia się?


Odpowiedz
(@mageczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 127

@Piolunka Najwyraźniej czuję to przy lapisie lazuli, co ciekawe bo on jest niebieski, i przy czarnym turmalinie. Zupełnie różne, lazuryt jest jakby spokojny i rozległy, turmalin bardziej... zwięzły? Skupiony? I tak, zmieniają się, ale mają jakby swój charakter bazowy.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Lazuryt i kobalt są bliskie kolorystycznie. Nikodem, czy twój kobalt z tamtego snu był podobny do koloru lapis lazuli? Bo to może być ciekawy trop, lazuryt tradycyjnie łączony jest z trzecim okiem i wizją. Może kolor we śnie działał jak kamień, jako nośnik konkretnej energii informacyjnej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Irenka.1 Nie pomyślałem o tym wcześniej, ale tak, to był bardzo podobny odcień. Ciemny, głęboki, trochę błyszczący od środka jeśli to w ogóle ma sens jako opis koloru we śnie. Nie wiem co z tym zrobić, ale to jest jedno z konkretniejszych powiązań jakie tu padły. Czy lazuryt rzeczywiście ma w ezoteryce coś do powiedzenia o decyzjach?


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@turkusowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

To że sam przyznasz że mogłeś nałożyć własną interpretację na ten przekaz... to jest chyba najbardziej uczciwa rzecz powiedziana w tym wątku. Ale teraz mam pytanie, bo mnie to gryzie. Czy w tamtym momencie snu czułeś że interpretujesz, czy że po prostu wiesz? Bo to chyba kluczowa różnica.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Turkusowa Czułem że po prostu wiem. I właśnie dlatego po przebudzeniu zaczęło mnie to trochę niepokoić, bo ta pewność była nieuzasadniona. Nie było żadnego procesu, nie było słów, była tylko gotowa informacja. I właśnie to nie daje mi spokoju, bo skąd bierze się ta pewność jeśli nie z zewnątrz?


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Ale ta pewność wcale nie musi pochodzić z zewnątrz żeby była prawdziwa. Są warstwy podświadomości do których normalnie nie mamy dostępu, a sen obniża te progi. Może ta 'gotowa informacja' była twoją własną wiedzą, tylko bez filtrów racjonalizacji. Nie twierdzę że tak jest, pytam czy brałeś to pod uwagę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 532

@Dewanna To jest bardzo ważne rozróżnienie i dobrze że je postawiłaś. Ale chcę coś dodać. Praktycznie rzecz biorąc, i z perspektywy pracy ze snami, to nie ma znaczenia czy źródło jest wewnętrzne czy zewnętrzne jeśli treść przekazu jest dla nas prawdziwa i działająca. Pytanie o źródło jest filozoficzne, pytanie o znaczenie jest praktyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@mageczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co Czesia mówi o rozróżnieniu filozoficznym i praktycznym jakoś mnie uderzyło. Bo przy kamieniach dokładnie to samo. Nie wiem skąd pochodzi ten 'ton' który czuję przy lapisie, ale wiem że jest powtarzalny i że mi coś z niego wynika. Może to jest ten sam rodzaj pewności co u Nikodema, tyle że w innym medium?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Mageczka A czy ten ton przy lapisie ma charakter słowny, czy raczej emocjonalny? Bo Nikodem mówił o gotowej sentencji, a ty opisujesz coś bardziej nastrojowego. Zastanawiam się czy to podobne zjawisko czy jednak różne tryby komunikacji.


Odpowiedz
(@mageczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 127

@Piolunka Bardziej emocjonalny, zdecydowanie. Nie ma słów. Ale jest coś co mogłabym przetłumaczyć na słowa gdybym chciała. Jakby emocja miała intencję. Nie wiem czy to ma sens jako opis...


Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Mageczka Ma sens. I to jest chyba klucz do tematu Nikodema. Kolor we śnie mógł działać dokładnie tak, emocja z intencją. A jego umysł przetłumaczył tę intencję na konkretną sentencję. Może synestezja senna to właśnie ten przekład, z języka czucia na język słów?


Odpowiedz
Wpisy: 134
 Lyra
(@lyra)
Połączone: 4 miesiące temu

Słuchajcie, jestem tu od początku wątku i dużo mi dało, ale mam podstawowe pytanie. Czy synestezja senna, to znaczy ten konkretny rodzaj doświadczenia o którym mówi Nikodem, to coś o czym można gdzieś poczytać? Czy to raczej termin który tu sami wypracowaliśmy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 408

@Lyra Synestezja jako taka jest opisanym zjawiskiem neurologicznym, mieszanie zmysłów. Ale synestezja senna w takim znaczeniu jakie tu rozwijamy, kolory mówiące, to chyba raczej nasze robocze określenie. Nie spotkałem tego w żadnym konkretnym tekście, może ktoś inny wie więcej?


Odpowiedz
Wpisy: 438
(@zaklinaczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Nie znam terminu jako takiego, ale w tradycji hermetycznej jest coś co mogłoby odpowiadać temu zjawisku, pojęcie świateł które mają głos. Nie pamiętam dokładnie skąd to mam, ale kojarzę że w tarocie też, szczególnie przy kartach z dużą ilością koloru, mówi się o 'temperaturze' karty jako odrębnej jakości od jej obrazu. Może to coś podobnego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 193

@Zaklinaczka 'Temperatura karty' to bardzo ciekawe określenie. Czy to jest coś czego uczą na kursach tarota, czy raczej twoja własna intuicja robocza?


Odpowiedz
(@zaklinaczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 438

@Naparstnica98 Raczej moje własne, słyszałam podobne określenia od kilku osób z którymi kiedyś pracowałam na warsztatach, ale nie wiem czy to jest skodyfikowane gdzieś. Używam tego bo po prostu oddaje to co czuję, że karta może mieć inny 'nastrój' niezależnie od symboliki.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@glifia99)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do czegoś co powiedziała wcześniej Irenka o częstotliwościach koloru i dźwięku. Mój sen był dźwiękowy i był pełen emocji. Nikodema był kolorowy i był spokojny. Czy jest jakaś reguła która by to wyjaśniała, że kolor niesie chłodniejszy przekaz a dźwięk cieplejszy? Czy to tylko przypadek naszych dwóch snów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Glifia99 Nie powiedziałabym reguła, raczej hipoteza. I szczerze wątpię żeby była powszechna, bo pewnie dużo zależy od osoby śniącej. Ale to jest ciekawe pytanie, czy ktoś miał kolory emocjonalne albo dźwięki chłodne?


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja miałam raz bardzo emocjonalny sen z kolorem, wszystko było czerwone i czułam ogromny lęk, nie żaden spokój ani przekaz, tylko czysty strach. Więc chyba nie ma jednej reguły dla koloru. Chyba że czerwień to inna klasa niż kobalt Nikodema?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Mniszek To bardzo ważna obserwacja. Czerwień i kobalt to zupełnie inne jakości, i w chromterapii, i w symbolice. Czerwień jest aktywująca, kojarzona z ciałem i emocjami. Kobalt jest kontemplacyjny. Może to nie 'kolor w ogóle' działa w jeden sposób, ale konkretny odcień ma swoją modalność?


Odpowiedz
Wpisy: 499
Rozpoczynający temat
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest coś czego w ogóle nie brałem pod uwagę, że odcień ma znaczenie nie tylko symboliczne ale też jako tryb komunikacji. Że kobalt nie dlatego był spokojny że to spokojny kolor, ale że ten odcień ma swój własny, powiedzmy, charakter przekazu. Brzmi abstrakcyjnie ale jakoś mnie to trafia.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Trochę się gubię w tym wątku bo dużo się tu dzieje naraz. Chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Nikodem, twój sen polegał na tym że konkretny kolor, ten kobalt, miał do ciebie sentencję, ale bez słów, po prostu wiedziałeś co mówi? Czy dobrze to rozumiem? Pytam bo chcę się upewnić zanim zadam swoje pytanie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Filomena85 Tak, dokładnie tak. Kobalt jako kolor, nie jako przedmiot, nie jako tło, po prostu sam kolor w przestrzeni snu, przekazał mi coś w formie gotowej wiedzy. Bez słów, bez głosu, ale z treścią którą dałem radę po przebudzeniu sformułować zdaniem. Mam nadzieję że teraz jest jasniej.


Odpowiedz
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Nikodem76 Dobra, więc rozumiem już samą mechanikę. Ale mam kolejne pytanie do Nikodema, bo mnie to ciekawi. Czy ta sentencja którą zapamiętałeś po przebudzeniu, miała sens w kontekście twojego życia w tamtym momencie? Czy to było coś ogólnego jak aforyzm, czy coś bardzo osobistego?


Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Filomena85 Było bardzo osobiste. Zresztą dlatego o tym piszę, bo gdyby to był jakiś ogólnik w stylu 'życie jest piękne', to pewnie bym to zbył. A tak to było zdanie, które mogłem przyłożyć do konkretnej sytuacji którą wtedy przeżywałem. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale był to rodzaj odpowiedzi na coś z czym się wtedy zmagałem.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: