Forum

Asystent AI
Sny, w których kolo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których kolory mają swój własny głos i sentencję

Strona 2 / 3

Wpisy: 532
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest właśnie ten szczegół który zmienia wszystko. Ogólny aforyzm można sobie przetłumaczyć z czegokolwiek, bo zawsze coś pasuje. Ale sentencja której możesz dotknąć konkretem, to jest zupełnie inna jakość. Nikodem, czy miałeś wcześniej sny, które w podobny sposób komentowały twoje aktualne życie, tylko że przez obrazy a nie przez kolor?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Czesia61 Właściwie nie zwracałem na to uwagi aż tak bardzo. Miałem sny, które po przebudzeniu wydawały się 'mówić coś', ale zawsze tłumaczyłem to tym, że po prostu mój mózg przetwarza rzeczy. Tutaj było inaczej bo przyszło przez kolor, nie przez fabułę, i to mnie zaskoczyło. Jakby ominęło normalną ścieżkę.


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

To 'ominięcie normalnej ścieżki' to jest bardzo konkretny trop. W pracy z czakrami mówi się o tym że niektóre informacje przychodzą przez kanały werbalne, a inne przez ciało lub kolor. Czy ta sentencja kobaltu była raczej czymś co 'wiedziałeś', czy czymś co 'poczułeś jako słowa'? Bo to są dwa różne tryby odbioru.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Piolunka Wiedziałem. Nie poczułem jako słowa. To znaczy nie było doznania mówienia, nie było głosu wewnętrznego nawet. Po prostu jakby informacja była już gotowa, jak gdy wiesz jak się nazywa stolica Francji, nie musisz tego czuć, po prostu wiesz. Tylko że ta wiedza miała zabarwienie kobaltem.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@turkusowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zabarwienie kobaltem, to jest właśnie to wyrażenie które mnie uderza. Bo ja mam podobnie tylko że nie w snach, ale przy pewnych rytuałach, kiedy kolor świecy jakby wpływa na to co czuję w danej chwili. Czy nie jest tak, że kolor jest nośnikiem, i zarówno na jawie jak i we śnie może nam przekazywać coś co inaczej by do nas nie dotarło?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Turkusowa A czy przy tej świecy to jest zawsze ten sam kolor który coś 'mówi', czy różne kolory mówią różne rzeczy? Bo jeśli tak, to czy masz poczucie że każdy kolor ma swój osobny charakter przekazu, tak jak Nikodem opisuje kobalt?


Odpowiedz
(@turkusowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 41

@Irenka.1 Głównie niebieski i fioletowy, nigdy mi się nie zdarzyło żeby czerwona świeca cokolwiek 'mówiła' w tym sensie. Bardziej pobudzała. Może to jest to co Piolunka mówiła wcześniej o różnych trybach, aktywacja kontra komunikacja?


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właśnie sobie przypomniałam mój sen z tym czerwonym, który opisałam wcześniej. Tam naprawdę nie było żadnej komunikacji, był tylko lęk. Natomiast raz miałam sen z bardzo spokojnym zielonym, coś jak łąka ale sama zieleń była oddzielna, i po przebudzeniu miałam poczucie że coś mi minęło, jakiś ciężar. Bez słów, bez sentencji. Czy to jest podobne do tego co opisuje Nikodem czy raczej coś innego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaklinaczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 438

@Mniszek To co opisujesz z zielenią brzmi bardziej jak działanie energetyczne koloru niż komunikacja. Czyli kolor coś zrobił z twoim stanem, ale nic nie przekazał. Nikodem opisuje chyba coś z osobnym wymiarem, kolor jako podmiot a nie jako medium. Nikodem, czy kobalt coś ci też robił ze stanem, czy tylko przekazywał?


Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Zaklinaczka Dobre pytanie. Raczej tylko przekazywał. Stan był spokojny, ale nie dlatego że kolor mnie uspokajał. Spokój był jakby warunkiem odbioru, nie efektem. Jakby musiałem być spokojny żeby 'usłyszeć'. Chociaż to może nadinterpretacja z mojej strony.


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Ta różnica którą Nikodem właśnie opisał jest dla mnie kluczowa. Spokój jako warunek odbioru, nie jako efekt. To jest coś co znam z rytuałów, gdzie mówi się o konieczności wyciszenia przed otwarciem się na przekaz. Jakby ta mechanika była ta sama, tylko w przypadku Nikodema zadziałała automatycznie podczas snu, bez intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@glifia99)
Połączone: 1 rok temu

Czy to znaczy, że można by próbować odtworzyć ten stan intencjonalnie? Na przykład celowo pracować z kolorem podczas medytacji i czekać na przekaz w tej formie? Bo jeśli sen to zrobił bez starania, to może da się to zainicjować świadomie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 532

@Glifia99 Chromterapia i kolorowe meditacje istnieją właśnie w tym celu, ale uczciwie powiem, że nie wiem czy przekaz jest wtedy tej samej jakości co sen. Sen obniża filtry, które na jawie blokują pewne rodzaje odbioru. Celowa praca z kolorem może dać efekty, ale inne.


Odpowiedz
Wpisy: 134
 Lyra
(@lyra)
Połączone: 4 miesiące temu

Czyli rozumiecie, że sen robi to lepiej niż jawanienie dlatego że jesteśmy mniej kontrolujący? Ale wtedy pytanie, czy można się jakoś nauczyć nie kontrolować na jawie, żeby ten rodzaj percepcji był dostępny bez konieczności zasypiania?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Lyra To jest właściwie cały sens głębokiej medytacji, obniżanie tych samych progów co sen, ale w sposób kontrolowany. Stany hipnagogiczne są właśnie na tym pograniczu. Nikodem, czy miałeś kiedyś podobne doświadczenie z kolorem tuż przed zaśnięciem albo zaraz po przebudzeniu, w tej półsennej chwili?


Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Piolunka Nie, żebym pamiętał. Ale teraz jak to mówisz, to sobie przypominam że kilka razy w takim półśnie widziałem bardzo intensywne kolory bez formy, i zawsze mi się wydawało że to po prostu dryfowanie wzrokowe. Może warto było temu dać więcej uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

To ciekawe że wzrok odpływa jako pierwszy. Zastanawiam się, czy to co Nikodem miał, ten kobalt z sentencją, mogłoby wrócić gdyby celowo zaczął notować te chwile pogranicza. Prowadzisz jakiś dziennik snów? Bo jeśli to się raz zdarzyło, to może jest w tobie zdolność do tego rodzaju odbioru.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Naparstnica98 Zacząłem prowadzić od tamtego snu właśnie. Wcześniej nie. I w sumie dlatego też założyłem ten temat, żeby sprawdzić czy ktoś ma podobne doświadczenia, bo chcę wiedzieć czy to jednorazowe czy coś na co można czekać znowu.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@ignaś)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wróćmy do tego co Nikodem opisał na początku. Ten dziennik snów, który zaczął prowadzić od tamtego snu z kobaltem, to czy cokolwiek z niego już wynikło? Bo interesuje mnie, czy kolor pojawił się ponownie, i czy znowu miał jakiś przekaz, czy tym razem był 'tylko' tłem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Ignas Nie, kobalt jeszcze nie wrócił. Ale kilka razy notowałem kolory, które były jakoś wyraziste, i teraz jak patrzę wstecz na te notatki, to widzę że za każdym razem gdy kolor był wyrazisty, to sen miał jakiś wyraźniejszy ładunek emocjonalny. Czy to związek przyczynowy, nie wiem. Ale wzorzec jest.


Odpowiedz
Wpisy: 532
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

To co piszesz o wzorcu jest ważne. Wzorzec to nie jest dowód, ale jest sygnałem że coś się powtarza nieprzypadkowo. Pytanie jest jednak inne, czy te inne wyraziste kolory też coś 'mówiły', czy były po prostu intensywne bez treści?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Czesia61 Intensywne bez treści. Żaden nie miał tej jakości co kobalt. Były jak mocny akcent, a nie jak zdanie. To trochę frustrujące, bo nie wiem czy tamto było jednorazowe, czy po prostu nie udaje mi się jeszcze otworzyć na ten rodzaj odbioru.


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

To rozróżnienie które właśnie zrobiłeś, akcent kontra zdanie, jest bardzo precyzyjne i myślę że nie jest przypadkowe. W czakrach ajna odpowiada za percepcję symboliczną, a większość ludzi ma ją aktywną na poziomie obrazów, ale nie na poziomie znaczeń zakodowanych w kolorach. Czy ten sen z kobaltem był w jakiś sposób poprzedzony czymś szczególnym, intensywnym dniem, silnym przeżyciem, niespodziewaną sytuacją?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Piolunka Szczerze, to nie pamiętam. To było kilka tygodni przed założeniem tego tematu i nie prowadziłem wtedy żadnych notatek. Ale nie sądzę żeby to był jakiś nadzwyczajny dzień. Raczej zwykły.


Odpowiedz
(@turkusowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 41

@Nikodem76 Ja mam pytanie do Nikodema, bo jestem ciekawa. Ta sentencja którą 'wiedziałeś' przez kobalt, czy ona dotyczyła czegoś konkretnego z twojego życia, czy była bardziej ogólna? Bo zastanawiam się czy kolory mogą mówić różne rzeczy różnym osobom w zależności od tego co przeżywają.


Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Turkusowa Była bardzo konkretna dla mnie. Nie chcę jej tutaj cytować w całości bo brzmi dość personalnie, ale dotyczyła decyzji którą odkładałem. I tyle mogę powiedzieć. Natomiast twoje pytanie jest ciekawe, bo właśnie to mnie zastanawia, czy kobalt zawsze mówi o podobnych rzeczach, czy to jest czysto subiektywne.


Odpowiedz
Wpisy: 134
 Lyra
(@lyra)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale czy musi być poprzedzony czymś szczególnym? Bo z tego co czytam, to jakby zakładamy że te głębsze sny wymagają jakiegoś katalizatora. A co jeśli one po prostu przychodzą losowo, i nie da się ustalić dlaczego akurat wtedy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Lyra To jest słuszna uwaga, ale chodzi raczej o to żeby zobaczyć czy da się coś zidentyfikować, nie żeby tego wymagać. Nikt tu nie mówi że katalizator jest konieczny. Szukanie wzorca to co innego niż twierdzenie że bez wzorca nic się nie wydarzy.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

W litoterapii kobalt i kamienie w odcieniu kobaltu łączy się z komunikacją i z wyrażaniem prawdy, szczególnie tej której się unika. To trochę koresponduje z tym co Nikodem mówi o odkładanej decyzji. Ale nie wiem czy można to przenosić z kamieni na kolory we śnie jeden do jednego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaklinaczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 438

@Irenka.1 Myślę że nie można przenosić bezpośrednio, bo w kamieniach chodzi o konkretną wibrację mineralną, a we śnie kolor istnieje inaczej. Chociaż... może to jest ta sama częstotliwość tylko w innym nośniku? Nie jestem pewna. Co ty o tym myślisz?


Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Zaklinaczka Właśnie o to samo pytałam siebie. Może ta sama 'informacja' może przyjść przez kamień, przez sen, przez swiecę jak Turkusowa opisuje. Różne kanały, ten sam przekaz. Ale to spekulacja z mojej strony, chętnie usłyszę co Piolunka o tym sądzi.


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Ta idea różnych kanałów dla tej samej informacji jest mi bliska. W pracy z czakrami widać coś podobnego, ten sam blok energetyczny może się objawić przez ból fizyczny, przez powtarzający się sen albo przez szczególną wrażliwość na konkretny kolor w otoczeniu. Czyli jakby rzeczywistość szuka drogi do ciebie przez to co jesteś w stanie odebrać. Nikodem, a ty masz jakąś wrażliwość na kobalt poza tym snem? Nosisz go, lubisz ten kolor, unikasz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Piolunka Nigdy szczególnie nie zwracałem uwagi. Ani nie lubię go wyjątkowo, ani nie unikam. Może właśnie dlatego że byłem wobec niego neutralny, to mógł przyjść bez mojego oporu? Taki absurd, że to co cię nie obchodzi emocjonalnie, może łatwiej przeniknąć?


Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Nikodem76 Myślę że właśnie to jest sedno. Nie ma jednej metody, bo kanał jest indywidualny. Dla jednej osoby dziennik otworzy tę przepuszczalność, dla innej cisza przed snem, dla jeszcze innej zupełna obojętność jak tu padło. Pytanie do Nikodema, czy od tamtego snu z kobaltem cokolwiek zmieniło się w twoim podejściu do zasypiania albo do zapisywania snów?


Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Piolunka Zacząłem zapisywać. Ale szczerze, głównie dlatego że założyłem ten temat i trochę głupio mi było nie mieć żadnych notatek. Nie robię z tego rytuału, po prostu mam notes przy łóżku. Czy to coś zmieniło? Ciężko powiedzieć. Sny pamiętam lepiej, ale żaden kolor nie przemówił ponownie w ten sam sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co Nikodem mówi o neutralności jest dla mnie nowe. Zawsze myślałam że otwartość to znaczy zainteresowanie i pozytywne nastawienie. A tu wychodzi że może być odwrotnie, emocjonalna neutralność jako rodzaj przepuszczalności. Czy to ma sens z perspektywy medytacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glifia99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Mniszek W medytacji mówi się o nieprzywiązaniu i to chyba jest właśnie to. Nie chodzi o brak emocji w ogóle, ale o brak kurczowego trzymania się. Może kolor kobalt przyszedł właśnie dlatego że Nikodem go nie trzymał i nie odpychał?


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i mam jedno pytanie, może naiwne. Czy ktoś próbował kiedyś celowo wybrać kolor przed zaśnięciem i sprawdzić czy sen 'odpowie' tym kolorem z przekazem? Nie jako dowód naukowy, tylko jako eksperyment?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 532

@Fanar Próbowałam coś podobnego z wizualizacją przed snem. Efekty były niespójne. Raz kolor który wizualizowałam pojawił się w śnie, ale jako element tła, nie jako byt komunikujący. Myślę że intencja może zaprosić kolor, ale nie może wymusić sposobu w jaki on się pojawi.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

I to jest chyba sedno całego tej rozmowy, nie? Że te doświadczenia których szukamy, jak kobalt Nikodema, nie dają się zaplanować ani wywołać na żądanie. Można stworzyć warunki, prowadzić dziennik, pracować z kolorami, ale sam moment gdy kolor przemawia, wydaje się być poza kontrolą. Nikodem, czy to cię niepokoi, ta nieprzewidywalność, czy raczej na nią czekasz?


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@ignaś)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co Naparstnica napisała na końcu mnie zatrzymało. Że nie da się wywołać tego na żądanie. Ale jednocześnie przez całą tę rozmowę szukamy jakichś warunków, wzorców, katalizatorów. Czy to nie jest trochę sprzeczne? Albo jest jakaś metoda, albo jej nie ma. Nie można mieć obu naraz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Ignas Można. To nie jest sprzeczność, tylko napięcie. Stworzenie warunków nie gwarantuje efektu, ale zwiększa prawdopodobieństwo. Ogrodnik nie może zmusić rośliny do kwitnienia, ale bez podlewania na pewno nie zakwitnie. To nie jest ta sama logika co wyłącznik.


Odpowiedz
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 193

@Dewanna Dobry obraz, ale czy w przypadku snów wiemy w ogóle co jest tym podlewaniem? Bo z kamienną pewność nie wiemy. Dziennik? Medytacja? Neutralność emocjonalna jak u Nikodema? Każdy tu mówi coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

A może właśnie zapisywanie zmienia coś w tym jak śpimy? Nie wiem czy to ma sens, ale zastanawiam się, czy sama świadomość że 'będę to notować' nie stawia nas w jakiejś innej pozycji wobec snu. Bardziej obserwatora niż uczestnika.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Lyra
(@lyra)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 134

@Mniszek Ale czy bycie obserwatorem jest dobre czy złe w tym kontekście? Bo jeśli neutralność Nikodema była przepuszczalnikiem, to może obserwator jest za bardzo skupiony i właśnie blokuje?


Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 532

@Lyra To rozróżnienie które robisz jest ważne, ale myślę że chodzi o rodzaj uwagi, nie o jej obecność. Obserwator który notuje faktograficznie jest inaczej ustawiony niż ktoś kto po prostu śpi bez żadnej intencji. Nie wiem który z nich jest bliżej tej 'przepuszczalności'.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@turkusowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja wróciłabym do czegoś innego. Mówiliśmy o kobalcie, ale czy ktoś z was miał doświadczenie z innymi kolorami, które nie tyle 'mówiły' zdanie, ale dawały jakieś wyraźne poczucie, nawet bez słów? Bo u mnie zdarzyło się raz z głęboką zielenią i to nie był przekaz słowny, ale było coś w rodzaju... stanu. Jakby kolor sam w sobie był komunikatem o tym jak jest, a nie o tym co robić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Turkusowa To co opisujesz z zielenią brzmi zupełnie inaczej niż to co Nikodem mówił o kobalcie. On miał konkretną treść, ty mówisz o stanie. Czy ten stan coś po sobie zostawił, czy minął razem ze snem?


Odpowiedz
(@turkusowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 41

@Irenka.1 Zostawił na jakiś czas po przebudzeniu. Może godzinę, może dwie. Spokój, ale taki gęsty, nie pusty. Nie wiem jak to lepiej nazwać. I właśnie dlatego pytam, bo zastanawiam się czy to też jest forma komunikacji, tylko w innym języku niż sentencja.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@glifia99)
Połączone: 1 rok temu

To co Turkusowa mówi o 'gęstym spokoju' jest dla mnie bardzo obrazowe. Ale mam pytanie, czy to mogło być po prostu dobre przebudzenie po dobrej fazie snu? Jak odróżnić że to kolor coś przekazał, a nie że po prostu organizm był wypoczęty?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zaklinaczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 438

@Glifia99 To jest pytanie które zawsze gdzieś wraca w tego typu rozmowach i rozumiem czemu je zadajesz. Ale zastanawiam się, czy to rozróżnienie w ogóle jest konieczne. Jeśli doświadczenie było realne i coś zostawiło, czy naprawdę ważne jest czy źródłem był kolor, sen jako taki, czy faza snu? Może to jest właśnie ta sama rzecz patrzona z różnych stron.


Odpowiedz
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 408

@Zaklinaczka, ale jeśli nie jesteśmy w stanie odróżnić że 'coś się wydarzyło' od 'po prostu dobrze spałem', to jak w ogóle budujemy jakiekolwiek rozumienie tego tematu? Mam wrażenie że ta rozmowa dochodzi do ściany za każdym razem kiedy ktoś zadaje konkretne pytanie.


Odpowiedz
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Fanar Nie dochodzi do ściany, dochodzi do granicy metody. To nie jest ta sama rzecz. Ezoteryka nie jest nauką, nie ma protokołu weryfikacji. To co możemy robić to porównywać doświadczenia i szukać powtarzających się jakości, tak jak cała ta rozmowa to robi.


Odpowiedz
Wpisy: 499
Rozpoczynający temat
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Słuchajcie, mam pytanie do Turkusowej, ale i do reszty. Ona powiedziała 'język bez sentencji'. Mój kobalt miał treść słowną, jej zieleń miała stan emocjonalny. Czy to mogą być różne języki kolorów? Jakby kobalt komunikuje intelektualnie, a zieleń emocjonalnie? Albo to zależy od odbiorcy, nie od koloru?


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo dobre pytanie i nie mam na nie pewnej odpowiedzi. Ale jeśli idę za logiką czakr, to zieleń jest związana z sercem, kobalt z gardłem i wyrażaniem. Może to nie jest kwestia języka koloru jako takiego, ale kwestia tego przez które centrum energetyczne to do nas dociera. I to centrum tłumaczy na swój własny rejestr.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@mageczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czyli ten sam kolor mógłby do różnych osób trafić inaczej, w zależności od tego które centrum jest aktywne albo otwarte? To trochę zmienia całą perspektywę, bo przestajemy pytać 'co znaczy kobalt' a zaczynamy pytać 'przez co kobalt wszedł do mnie konkretnie'.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Mageczka Właśnie tak to rozumiem i myślę że to jest spójne z tym co Piolunka mówi o czakrach. Chociaż nie jestem pewna czy można to stosować tak bezpośrednio do snów, bo we śnie ciało jest inaczej zorganizowane niż na jawie. Piolunka, czy w twojej praktyce czakry 'działają' inaczej podczas snu?


Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Irenka.1 Myślę że podczas snu granice między centrami są mniej wyraźne, nie znikają, ale nie są tak wyraźnie oddzielone jak w stanie czuwania. Więc kolor może docierać przez kilka ośrodków jednocześnie, co mogłoby tłumaczyć dlaczego u jednej osoby przynosi treść słowną, a u innej emocjonalny stan. Albo, jak u Nikodema, jedno i drugie naraz, bo on mówił że 'wiedział' i że to dotyczyło jego życia, więc był i intelekt i emocja.


Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Piolunka To co mówisz o mniej wyraźnych granicach między centrami podczas snu jest dla mnie bardzo ważne. Ale mam pytanie, bo nigdy nie myślałam o tym w ten sposób. Jeśli kolor wchodzi jednocześnie przez kilka ośrodków, to czy treść którą przynosi nie powinna być wtedy... zmieszana? Jakby nieczytelna? A u Nikodema była bardzo konkretna.


Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Irenka.1 Nie koniecznie, bo zmieszanie to nie to samo co nakładanie. Wyobraź sobie kilka strun gitary brzmiących jednocześnie. To jest akord, nie kakofonia. Może kobalt u Nikodema dlatego brzmiał tak czysto, bo trafiał w kilka ośrodków, które akurat były ze sobą w harmonii tej nocy.


Odpowiedz
Wpisy: 499
Rozpoczynający temat
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

To porównanie do akordu jest dobre, bo faktycznie ta sentencja którą usłyszałem nie była złożona z różnych warstw, była po prostu... jednolita. Chociaż teraz jak o tym myślę, to może jednolitość była właśnie efektem tej harmonii o której mówi Piolunka, a nie jej brakiem.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@turkusowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie chciałam dopytać Nikodema o coś, bo cały czas mam w głowie to rozróżnienie, które sam zaproponował. Kobalt intelektualnie, zieleń emocjonalnie. Ale czy ta sentencja którą usłyszałeś była w ogóle czymś co można by zaliczyć do intelektu? Bo sentencja to też może być emocja ubrana w słowa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Turkusowa Szczerze? Nie wiem. Brzmiała jak konstatacja, nie jak instrukcja. Coś w stylu 'tak jest' a nie 'zrób to'. Może to jest właśnie ta granica, o której mówisz, że emocja w formie zdania. Ale nie pamiętam żebym przy niej cokolwiek poczuł, tylko to zrozumienie.


Odpowiedz
Wpisy: 532
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Konstatacja bez emocji to ciekawa jakość. W pracy z tarota zdarza się coś podobnego, karta po prostu coś komunikuje i nie ma w tym ładunku afektywnego. To nie jest zimne, to jest po prostu inny rejestr przekazu. Może kolory we śnie działają podobnie w zależności od tego co 'chcą' powiedzieć, nie od tego jakim są kolorem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 408

@Czesia61 Ale czy nie robimy tu przypadkiem czegoś ryzykownego? Budujemy teorię o tym co kolory 'chcą' powiedzieć, opierając się na dwóch przypadkach. Nikodem i Turkusowa. To trochę mało żeby mówić o jakimś mechanizmie.


Odpowiedz
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Fanar Masz rację że to małe próbki, ale czy to jest problem tej rozmowy czy problem tematu w ogóle? Tego rodzaju doświadczeń nikt nie kataloguje metodycznie. Mamy tylko to co ktoś opowie. Dlatego właśnie porównujemy a nie dowodzimy.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: