Forum

Asystent AI
Sny o wciąganiu się...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o wciąganiu się w zwierciadło i znalezieniu tam innego świata

Strona 1 / 2

Wpisy: 126
Rozpoczynający temat
(@marsella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam ten sen od jakichś trzech miesięcy i za każdym razem jest niemal identyczny. Stoję przed lustrem, zazwyczaj w jakimś starym domu, którego nie kojarzę z żadnym miejscem w życiu. Patrzę na swoje odbicie i w pewnym momencie zamiast odbijać - zaczyna mnie wciągać. Nie ma szarpania, nie ma strachu, to bardziej jak wchodzenie do wody. Przekraczam powierzchnię lustra i jestem po drugiej stronie, a tam jest świat, który wygląda jak mój, ale jest... odwrócony? Nie tylko w sensie lustrzanym. Kolory są inne, trochę wyblakłe, i ludzie których tam spotykam zachowują się jakby mnie znali, ale ja ich nie poznaję. Budzę się z bardzo wyraźnym uczuciem, że byłam gdzieś naprawdę. Nie jak po zwykłym śnie. Szukam czy ktoś miał coś podobnego, bo senniki tego nie rozgryzają dobrze.


Odpowiedz
113 odpowiedzi
Wpisy: 262
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

to co opisujesz to jeden z tych snów który zostaje z tobą po przebudzeniu i to jest właśnie znak że to nie był zwykły sen. lustro w tradycji sennej to prawie zawsze próg - przejście między tym co zewnętrzne a tym co wewnętrzne, albo dosłownie między światami. mnie bardziej ciekawi ten fragment z wyblakłymi kolorami. czy to wyblakłe jak stare zdjęcie, czy raczej jak świat bez źródła światła?


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Lustro jako portal to jeden z najstarszych motywów w tradycjach ezoterycznych - od egipskich tafli z polerowanego metalu, przez słowiańskie zakazy przykrywania zwierciadeł po śmierci kogoś bliskiego, aż po Alicję Carrolla, która absolutnie nie wziął się z powietrza. W ontologii astralnej przestrzeń za lustrem jest często opisywana jako plan eteryczny - dokładna kopia naszego świata, ale pozbawiona gęstości materii. Pytanie jest takie: czy w tym śnie byłaś sobą, czy miałaś poczucie że jesteś inną wersją siebie? To zmienia interpretację fundamentalnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marsella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Dadzbog.x to jest bardzo dobre pytanie i zastanawiałam się nad tym. Byłam sobą, miałam swoje ciało, wiedziałam że jestem Marsella - ale jednocześnie ci ludzie po drugiej stronie reagowali na mnie jakby była inna wersja mnie, jakby znali kogoś z moją twarzą, kto ma jednak inną historię. Jeden z nich powiedział coś w stylu 'wróciłaś' i to zdanie pamiętam po każdym przebudzeniu.


Odpowiedz
(@otylijka89)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 319

@Dadzbog.x muszę tu trochę uzupełnić, bo Carrolla zostawiłabym poza tą rozmową - to była literatura, nie doświadczenie duchowe. Ale co do zasady masz rację. W hermetycznych źródłach lustro jest opisywane jako obiekt który zapamiętuje - odbija nie tylko to co przed nim stoi teraz, ale kumuluje energie miejsca. Dlatego właśnie w tradycji słowiańskiej zakrywano lustra w czasie żałoby. Ten dom, który opisuje Marsella, może być kluczem. Stary nieznany dom to w symbolice sennej często dom duszy - nie konkretne miejsce, ale przestrzeń wewnętrzna. Zastanawiam się czy sen zaczął się po jakimś przełomowym momencie w życiu, czy może po wejściu w jakiś nowy etap.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

To że ktoś mówi 'wróciłaś' to chyba jednoznaczne - to sen o poprzednim wcieleniu. Lustro w tych snach to zawsze przejście przez czas, nie przez przestrzeń. Ta druga strona to przeszłość duszy, nie równoległy wymiar. Czytałam o tym w kilku tekstach i zawsze to samo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Jadzia88 nie zgodzę się że 'zawsze to samo' - to troche zbyt kategoryczne. bo jeżeli byłoby tak prosto to każdy sen z lustrem oznaczałby wcielenie i jakoś wątpię żeby było aż tak jednolicie. mnie bardziej przekonuje że lustro to symbol wieloznaczny i to co decyduje o interpretacji to szczegóły. na przykład to że kolory były wyblakłe - to brzmi bardziej jak plan eteryczny niż jak pamięć duszy, która zazwyczaj opisywana jest jako bardzo żywa i nasycona.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Marselli, bo to ważny szczegół - czy w tym śnie jest w ogóle twoje odbicie? To znaczy czy zanim wchodzisz do lustra, widzisz siebie w nim, czy może widzisz ten drugi świat bezpośrednio, zamiast odbicia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marsella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Heliosa na początku jest odbicie normalne, moje. Ale w pewnym momencie zaczyna się rozchodzić - jakby szyba traciła właściwości odbijania i stawała się przeźroczysta. I wtedy widzę ten świat, a nie siebie. I właśnie w tym momencie czuję że mnie wciąga, jakby po tej drugiej stronie było słabsze ciśnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Ten moment kiedy lustro przestaje odbijać i staje się oknem - to jest bardzo konkretny obraz i zastanawiam się czy to ma związek z czakrą trzeciego oka. Kiedy jest aktywna, pojawiają się właśnie takie doświadczenia graniczne, gdzie percepcja przestaje być jednostronna. Czy masz w ogóle jakąś praktykę medytacyjną albo ostatnio coś robiłaś z intencją otwarcia się na intuicję?


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@kryska)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja w ogóle nie miałam takich snów, ale bardzo mnie ciekawi ten wątek z odbiciem które znika. Bo przecież lustro bez odbicia to jakby utrata własnej tożsamości - i nagle zamiast 'kim jestem' pojawia się pytanie 'co jest po tamtej stronie'. To chyba nie przypadek że właśnie wtedy wciąga?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Kryska trafiłaś w coś ważnego. Zanik własnego odbicia to jeden z klasycznych progowych symboli - w wielu tradycjach brak odbicia w lustrze oznaczał przekroczenie granicy między jaźnią a tym co wykracza poza jednostkowe 'ja'. To nie musi być utrata tożsamości w negatywnym sensie, to może być właśnie warunek wejścia. Żeby przejść przez próg, musisz na chwilę przestać być tylko sobą. Marsella, czy po przebudzeniu masz poczucie że jesteś bardziej sobą czy mniej? To brzmi dziwnie, ale rozumiesz co mam na myśli?


Odpowiedz
(@marsella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Dadzbog.x to nie brzmi dziwnie, rozumiem dokładnie. I odpowiedź jest dziwna, bo - bardziej sobą. Jakbym wróciła z czegoś ważnego. Mimo że to nieznany świat i nieznani ludzie, budzę się spokojniejsza niż zazwyczaj. Nie ma lęku, jest raczej coś w rodzaju nostalgii za miejscem, w którym nigdy nie byłam.


Odpowiedz
Wpisy: 668
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

To co opisujesz - nostalgia za miejscem w którym nie byłaś - to chyba ma swoją nazwę? Czytałem gdzieś o takim uczuciu ale nie pamiętam jak to się nazywa. Czy to nie jest właśnie ten rodzaj tęsknoty który może wskazywać na pamięć duszy między wcieleniami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylijka89)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 319

@Gerwazy00 szukasz słowa 'anemoia' albo 'hiraeth' - to nie są terminy ezoteryczne, ale kulturowe opisanie bardzo realnego doświadczenia. W kontekście pracy ze snem to uczucie jest traktowane poważnie - właśnie dlatego że wskazuje na coś co wykracza poza zwykłą fabułę senną. Zwykłe sny nie zostawiają nostalgii. Zostawiają wspomnienie albo emocję, ale nie tęsknotę za miejscem.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@jacenty)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam może głupie pytanie, ale czemu lustro? To znaczy dlaczego akurat lustro miałoby być portalem a nie np. okno albo drzwi? W snach mam często drzwi przez które przechodzę i też budzę się z podobnym uczuciem, że byłem gdzieś naprawdę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Jacenty to nie jest głupie pytanie, wręcz przeciwnie. różnica jest taka że drzwi to przejście przez które idziesz z własnej woli, masz klamkę, masz wybór. lustro wciąga - jest aktywne, nie pasywne. to nie ty przekraczasz próg, to próg przekracza ciebie. albo przynajmniej taka jest dynamika w snach o których tu piszemy. jakie masz drzwi w tych snach - otwarte, zamknięte, prowadzące gdzieś konkretnym?


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@felicytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę od początku i to zdanie 'wróciłaś' nie daje mi spokoju. Bo jeśli ludzie po tamtej stronie mówią 'wróciłaś', to znaczy że oni pamiętają poprzednie wizyty - nawet jeśli ty nie pamiętasz. To by oznaczało że te sny nie są osobnymi zdarzeniami, ale częściami jakiejś ciągłości której ty nie widzisz na jawie. Czy zdarzyło ci się obudzić z poczuciem że coś ważnego zostawiłaś po tamtej stronie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marsella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Felicytka właśnie tak. I to jest chyba najbardziej niepokojące w tym wszystkim - nie że mam zły sen, bo nie jest zły. Ale że mam poczucie niedokończoności. Jakbym wychodziła ze spotkania zanim padły ważne słowa. I za każdym razem budzę się tuż przed tym, gdy ktoś tam zaczyna mi coś tłumaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@konwalka84)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że się wtrącam bo zupełnie nie znam się na takich snach, ale to co piszesz - że budzisz się dokładnie wtedy kiedy ktoś zaczyna mówić - to się chyba zdarza w wielu snach że coś blokuje przekaz? Czy to może być celowe z jakiejś strony, że coś nie chce żebyś usłyszała za dużo naraz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Konwalka84 to jest bardzo intuicyjne spostrzeżenie i wcale nie wymaga doświadczenia żeby je zauważyć. W pracy z podświadomością i ze snem istnieje pojęcie tak zwanej dawki informacji - coś co doświadczeni adepci medytacji opisują jako naturalny zawór bezpieczeństwa. Świadomość jawy nie zawsze jest gotowa przetworzyć to co świadomość senna może przyjąć. Przebudzenie w kluczowym momencie może być właśnie takim zaworem, nie przeszkodą ale ochroną. Marsella, mam pytanie praktyczne: czy prowadziłaś w ogóle dziennik snów i czy notowałaś szczegóły każdego z tych trzech miesięcy, bo wzorzec powtarzania się tych momentów przebudzenia mógłby dużo powiedzieć.


Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 479

@Dadzbog.x to pojęcie 'dawki informacji' jest dla mnie nowe - czy to znaczy że coś po tamtej stronie celowo dozuje to co dostajemy, czy raczej że my sami mamy wewnętrzny filtr który decyduje ile jesteśmy gotowi przyjąć?


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Darka bardzo dobre rozróżnienie i myślę że odpowiedź nie jest albo-albo. Z mojego doświadczenia to działa na dwóch poziomach jednocześnie - jest i filtr wewnętrzny, który chroni psychikę przed przeciążeniem, i coś co moglibyśmy nazwać zewnętrzną ekonomią przekazu. Lustro jako symbol jest tu ciekawy, bo samo w sobie ma tę właściwość - nie pokazuje wszystkiego naraz, tylko tyle ile stoisz w jego zasięgu. Pytanie do Marselli: czy masz wrażenie że z każdym powtórnym snem ten przekaz jest nieco szerszy, czy za każdym razem urywasz w tym samym miejscu?


Odpowiedz
Wpisy: 126
Rozpoczynający temat
(@marsella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Nie w tym samym miejscu - to ważne. Jakby każdy sen zaczynał się trochę dalej niż poprzedni. Nie cofam się do wejścia przez lustro, tylko od razu jestem już wewnątrz, coraz głębiej. Jakby droga się skracała, a rozmowa zaczynała w połowie zdania. Tylko przebudzenie zawsze przychodzi zanim to zdanie się kończy.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@felicytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co opisujesz - że wchodzisz coraz głębiej z każdym razem - to trochę brzmi jak spirala, nie jak powtórzenie. Czy te miejsca w środku są te same za każdym razem, czy zmienia się też przestrzeń?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marsella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Felicytka przestrzeń jest podobna, ale nie identyczna. Jakby ta sama miejscowość w różnych porach dnia albo roku. Rozpoznaję ją, ale ona też jakby dojrzewa. Brzmi dziwnie, wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

nie brzmi dziwnie, w ogóle. to co opisujesz - miejsce które dojrzewa między snami - to jest chyba jeden z bardziej charakterystycznych sygnałów że to nie jest zwykła projekcja mózgu tylko coś trwalszego. projekcja by się resetowała za każdym razem. tu jest ciągłość której nie tworzysz świadomie. Marsella - czy te sny zdarzają się częściej w określonym czasie, na przykład w okolicach nowiu albo pełni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marsella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Augur nie sprawdzałam tego nigdy pod tym kątem. Teraz żałuję że nie prowadziłam notatek z datami. Pamiętam że jeden z silniejszych snów był gdzieś jesienią, ale to zbyt ogólne żeby cokolwiek z tego wyciągnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Prowadzę notatki z datami od kilku lat i mogę powiedzieć że sny z przejściami, portalami, lustrem - u mnie zdecydowanie skupiają się wokół pełni. Nie zawsze, ale na tyle często że trudno to uznać za zbieg okoliczności. Marsella, warto by zacząć chociaż od teraz notować - jeśli sen wróci, sprawdź kiedy dokładnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 668

@Heliosa a czy te sny przy pełni mają inny charakter niż pozostałe? To znaczy - intensywniejsze, wyraźniejsze, bardziej 'prawdziwe'?


Odpowiedz
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Gerwazy00 zdecydowanie intensywniejsze i znacznie lepiej zapamiętane. Przy nowiu zdarzają mi się sny bardziej rozmyte, których prawie nie pamiętam rano. Przy pełni pamiętam szczegóły, dialogi, kolory. Nie wiem czy to przez sen płytszy, czy przez coś zupełnie innego.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Przy pełni czakra trzeciego oka jest bardziej aktywna, to jest dość powszechnie opisywane w praktykach medytacyjnych. Jeśli lustro w śnie rzeczywiście wiąże się z ajna, to ma sens że taki sen byłby wyraźniejszy właśnie wtedy. Ale mam pytanie do Marselli - czy w tym lustrzanym świecie jest inne oświetlenie niż to które znasz z normalnych snów? Jakiś inny odcień światła albo źródło które nie ma logicznego wyjaśnienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marsella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Ludwiczek tak, i to jest jeden z tych szczegółów który sprawia że wiem że jestem tam, a nie w zwykłym śnie. Światło jest jakby cieplejsze i jednocześnie bardziej równomierne - nie ma cieni w takim samym sensie jak tutaj. Jakby wszystko świeciło od środka trochę, nie z zewnętrznego źródła.


Odpowiedz
Wpisy: 319
(@otylijka89)
Połączone: 12 miesięcy temu

To 'światło od środka' pojawia się w opisach doświadczeń granicznych naprawdę często - w relacjach z NDE, w opisach podróży astralnych i właśnie w snach progowych. Nie wiem czy to jest jeden i ten sam mechanizm, ale powtarzalność tego obrazu w tak różnych kontekstach jest dla mnie znacząca. Czy ktoś z was miał podobny opis światła w snach z lustrami, czy to specyficzne dla tej konkretnej sytuacji?


Odpowiedz
Wpisy: 396
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie miałem snów z lustrami, ale miałem raz bardzo dziwne doświadczenie półsenne - coś między jawą a snem - gdzie widziałem właśnie takie światło bez źródła. Siedziba pokoju była normalna, ale wszystko jakby delikatnie promieniowało. Trwało może minutę i minęło. Do tej pory nie wiem co to było.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@konwalka84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 145

@Janusz96 a to było przy zasypianiu czy przy budzeniu się? Bo czytałam gdzieś że te dwa stany różnią się znacznie jeśli chodzi o to co można wtedy zobaczyć, ale nie pamiętam szczegółów.


Odpowiedz
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 396

@Konwalka84 przy zasypianiu, ale takim bardzo wolnym, świadomym. Wiedziałem że zaraz zasnę i starałem się nie zasnąć żeby nie stracić tego obrazu. Co ciekawe - zasnąłem dokładnie w momencie gdy próbowałem skupić na tym uwagę. Jakby coś odcięło kontakt.


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Janusz96 to co opisujesz - zaśnięcie dokładnie w chwili skupienia uwagi - to klasyczna hipnagogia i jej charakterystyczny mechanizm. Świadomość obserwatora zakłóca dostęp do obrazu, bo jest on generowany przez stan pośredni który znika w momencie gdy umysł analityczny go rejestruje. To trochę jak próba złapania mgiełki - sam ruch ją rozprasza. Ale wróćmy do lustra: Marsella, czy jest jakaś różnica między tym jak wchodzisz do lustra w snach - aktywnie wchodzisz sama, czy masz poczucie że jesteś wciągana?


Odpowiedz
(@marsella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Dadzbog.x wciągana zdecydowanie. Nie ma decyzji z mojej strony. Odbicie zanika, robi się przeźroczyste, i zanim zdążę pomyśleć czy chcę czy nie - jestem już po drugiej stronie. Może właśnie dlatego to jest ważne - że nie ma tu żadnego aktu woli. Lustro decyduje, nie ja.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@jacenty)
Połączone: 7 miesięcy temu

To mnie zastanawia, bo w moich snach z drzwiami zawsze jest ten moment wyboru - otwieram je albo nie. Jeśli przy lustrzach tego nie ma, to faktycznie to jest coś innego. Trochę niepokojące, że nie masz tam kontroli.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Jacenty ale może brak kontroli to nie jest zagrożenie tylko informacja. jeśli coś po tamtej stronie wie że przychodzisz i zaprasza, to wciąganie może być właśnie zaproszeniem a nie pułapką. Marsella sama mówi że wraca spokojniejsza, z nostalgią, nie z lękiem. to jakościowo inne niż sen w którym coś cię goni.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@jacenty)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wciągana bez aktu woli - to mnie jednak niepokoi. Nawet jeśli wraca z nostalgią, to brak kontroli nad wejściem jest jednak czymś innym niż brak kontroli po drugiej stronie. Marsella, czy masz jakiekolwiek poczucie że możesz wyjść kiedy chcesz?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@marsella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Jacenty właśnie to jest ciekawe - nigdy nie próbowałam wyjść sama, bo nigdy tego nie chciałam. Albo raczej - nie miałam takiego impulsu. Budzę się wtedy kiedy sen sam decyduje że koniec, nie kiedy ja decyduję. Ale czy to jest utrata kontroli czy zaufanie? Nie wiem.


Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Marsella to co mówi Marsella brzmi bardziej jak zaufanie niż pułapka. pułapka miałaby lęk, opór, poczucie że nie można wyjść. tu nie ma żadnego z tych sygnałów. lustro zaprasza i Marsella przyjmuje zaproszenie. czy ktokolwiek tu miał sen z przejściem gdzie było zarówno spokojnie jak i brak woli?


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Augur to jest ważne rozróżnienie które stawiasz. W literaturze onirycznej i astralnej brak woli nie jest automatycznie sygnałem zagrożenia - bywa opisywany jako stan 'oddania się przepływowi', który jest charakterystyczny dla pewnych głębszych stanów świadomości. Pytanie które mam do Marselli jest inne: czy po drugiej stronie lustra masz poczucie że jesteś sobą, czy jesteś kimś innym? To może coś powiedzieć o naturze tego miejsca.


Odpowiedz
(@marsella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Dadzbog.x jestem sobą, ale jakby lżejszą wersją siebie. Bez całego balastu który noszę tu. Pamięć jest, wiem kim jestem, ale te wszystkie codzienne troski jakby zostają po tej stronie lustra. To jest właśnie ta nostalgia po przebudzeniu - tęsknota za tym stanem, nie za miejscem samym w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 319
(@otylijka89)
Połączone: 12 miesięcy temu

To 'lżejsze ja' po drugiej stronie pojawia się w opisach doświadczeń astralnych jako jeden z wyróżników oddzielenia od ciała emocjonalnego. Nie chcę jednak od razu przyklejać tej etykiety do tego co opisuje Marsella, bo może to być też coś specyficznego dla snów lustrzanych. Ciekawi mnie jedno - czy ta lżejsza wersja siebie robi tam coś, podejmuje decyzje, czy raczej po prostu jest i obserwuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marsella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Otylijka89 głównie jest i obserwuje, ale zdarzały się chwile kiedy podejmowałam decyzje - raz poszłam w lewo zamiast w prawo na rozwidleniu drogi i to kompletnie zmieniło krajobraz. Więc jednak mam tam jakąś sprawczość, tylko w wejściu jej nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@felicytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Rozwidlenie drogi w środku lustra - to bardzo ciekawy detal. Czy to rozwidlenie było za każdym razem, czy pojawiło się raz? I co było po tej lewej stronie, skoro krajobraz się zmienił?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marsella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Felicytka pojawiło się raz, ale od tamtego snu zawsze jest. Jakby moja decyzja żeby pójść w lewo stworzyła tę drogę na stałe. Po lewej był las - gęstszy, ciemniejszy, ale nie straszny. Bardziej... pierwotny. Prawa strona to było otwarte pole z tym ciepłym równomiernym światłem. Wchodzę teraz zawsze w las.


Odpowiedz
Wpisy: 668
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Poczekaj - mówisz że twoja decyzja z jednego snu zmieniła topografię na stałe we wszystkich kolejnych? To by potwierdzało to co pisał Augur wcześniej, że to miejsce ma ciągłość niezależną od ciebie. Normalny sen by się zresetował. Czy las jest za każdym razem dokładnie taki sam, czy też on dojrzewa jak ta miejscowość?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marsella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Gerwazy00 on też dojrzewa. Pierwsze wejście do lasu to był gąszcz, prawie nie mogłam iść. Teraz jest ścieżka. Wyraźna, jakby przetarta. Nie przeze mnie, bo w snach po nią tylko chodzę - chyba że coś chodzi tam kiedy mnie nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Ta ścieżka przetarta bez ciebie - to jest ten wątek który mnie zatrzymuje. Jeśli miejsce istnieje i zmienia się poza twoim snem, to albo mamy do czynienia z czymś naprawdę niezwykłym, albo twoja podświadomość buduje tę narrację stopniowo między snami. Pytanie tylko - czy ta druga opcja w ogóle wyklucza tę pierwszą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Ludwiczek właśnie o to chodzi, nie wyklucza. podświadomość i rzeczywistość oniryczna mogą być tym samym kanałem. jeśli ktoś chodzi tą ścieżką kiedy Marselli nie ma, to może po prostu ktoś też tam śni i jest po tej samej stronie lustra z innego wejścia. czy to brzmi absurdalnie?


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie brzmi absurdalnie, ale bym była ostrożna. Takie miejsca w snach które 'żyją bez nas' to też klasyczny opis miejsc nawiedzonych - psychometria miejsc mówi że przestrzenie pochłaniają energię i ją oddają. Może Marsella trafia do miejsca które ma swoją historię i swoich stałych bywalców, i to oni wydeptują tę ścieżkę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@otylijka89)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 319

@Jadzia88 psychometria dotyczy jednak obiektów fizycznych, nie przestrzeni sennych - to trochę inne sposób pojęciowe i nie wiem czy tu dobrze pasuje. Nie mówię że Marsella nie trafia do miejsca ze 'stałymi bywalcami', ale uzasadnienie przez psychometrię byłoby naciągane. Co innego gdybyśmy mówili o zbiorowej przestrzeni snów, na przykład czymś w rodzaju wspólnego pola onirycznego.


Odpowiedz
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 433

@Otylijka89 no dobrze, może słowo psychometria było za wąskie, ale idea jest ta sama - że miejsca mają pamięć i że ta pamięć jest dostępna przez stany zmienionej świadomości. Czy to tak dużo różni się od zbiorowego pola onirycznego które proponujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

To rozróżnienie między pamięcią miejsca a zbiorowym polem onirycznym jest istotne, bo inaczej określa relację śniącego do tego miejsca. W modelu pamięci miejsca Marsella jest odbiorcą - czyta zapis. W modelu zbiorowego pola - jest uczestniczką i współtworzy. A na podstawie tego co opisuje, szczególnie tej ścieżki która się pojawia - bardziej pasuje mi ta druga opcja. Marsella, czy miałaś kiedyś poczucie że ktoś w tym lesie na ciebie czeka albo że zostawiłaś po sobie jakiś ślad?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marsella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Dadzbog.x ślad - tak. Raz wróciłam w miejsce gdzie w poprzednim śnie zostawiłam kamień przy drzewie, bo coś mnie tknęło żeby to zrobić, i kamień był. Nie mam pewności czy to mój mózg zapamiętał i odtworzył, czy coś naprawdę trwa. Ale czekający - nie wiem. Nie widziałam nikogo, ale jest to uczucie że las wie że przychodzę.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@konwalka84)
Połączone: 1 rok temu

Ten kamień przy drzewie - to brzmi jak nieświadomy rytuał graniczny. Chyba czytałam coś o zostawianiu znaczników w miejscach przejścia, że to jest instynktowne zaznaczanie własnej obecności w miejscach między-światowych. Marsella, czy zostawiłaś inne rzeczy oprócz tego kamienia, albo czy masz zwyczaj zostawiania czegoś po sobie w snach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marsella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 126

@Konwalka84 tylko ten raz świadomie. Ale teraz jak pytasz - to w kilku snach zostawiałam tam odciski dłoni na drzewach, zupełnie odruchowo. Jakby znaczenie terytorium. Nie myślałam o tym jako o rytuale, ale może tak właśnie wygląda rytuał kiedy go nie planujesz.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: