Forum

Asystent AI
Sny, w których czas...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których czas stoi w miejscu, ale my się ruszamy nienaturalnie szybko

Strona 2 / 3

Wpisy: 88
(@cyrkonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Słuchajcie, a czy was nie zastanawia jedno? Mówimy dużo o tym, co Drakona czuje w tym śnie i czego w nim szuka. Ale tytuł tego wątku zaczął się od paradoksu czasu. Czy my się za bardzo nie przesunęliśmy w stronę psychologii, a za mało mówimy o samym czasie? Że czas stoi, a ona się rusza szybko, to nie jest tylko metafora.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sasanka94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 243

@Cyrkonka Masz rację, trochę odpłynęliśmy. Ale wydaje mi się, że jedno wynika z drugiego. To jak czas jest doświadczany w tym śnie, ma sens tylko dlatego, że Drakona jest w nim aktywna. Bez jej ruchu i odczuć ten paradoks nie istnieje jako doświadczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@cyrkonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Właśnie o to mi chodziło. Bo jak myślimy o tym, że Drakona porusza się szybciej, to tak naprawdę co to oznacza? Że jej świadomość przetwarza więcej w tej samej chwili? Czy że czas w ogóle dla niej nie obowiązuje? To są dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Cyrkonka Dobre rozróżnienie. Ja bym dorzuciła jeszcze trzecią opcję: że świadomość Drakony jest po prostu w innym paśmie wibracji niż pozostałe postacie w tym śnie. Nie szybsza, nie lepsza, tylko dostrojona inaczej. I dlatego z jej perspektywy tamci stoją.


Odpowiedz
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Brygidka71 To pasmo wibracji coś mi mówi. Bo to nie jest wrażenie, że lecę, że pędzę, że gonię. Jest spokojnie. Jakbym płynęła w gęstszym medium niż oni, a nie biegła szybciej. Czy to ma znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Ma, i to duże. Jeśli masz poczucie płynięcia, a nie biegu, to nie ma w tym wysiłku. A brak wysiłku przy ruchu sugeruje, że nie przełamujesz oporu. Pytanie, co byś powiedziała na to, że może to ich czas jest zaburzony, a nie twój?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sasanka94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 243

@Brygidka71 Czekaj, to interesujące odwrócenie. Czyli nie Drakona jest anomalią w tym śnie, tylko tamte postacie? To trochę zmienia całą optykę.


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@moonchild88)
Połączone: 1 rok temu

Ja właśnie to sobie wyobraziłam i zrobiło mi się jakoś dziwnie. Bo jeśli tamci są zamrożeni, a Drakona normalna, to kto wtedy tak naprawdę śni tego sna? Czy to jej sen, czy może ona jest gościem w cudzym?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 175

@Moonchild88 To jest pytanie, które mnie teraz nie puści. Serio. Czy w ogóle jest sens mówić, że to 'twój sen', jeśli w nim jest więcej istot, które mogą mieć własną perspektywę?


Odpowiedz
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Moonchild88 Wiesz co, ta myśl jest trochę niekomfortowa, ale nie odpychająca. W tym śnie nigdy nie czuję, że jestem intruzem. Raczej, że jestem tym, który może wyjść, a nie musi tu zostać.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

W tradycji nordyckiej jest pojęcie, które można przetłumaczyć mniej więcej jako 'ten, który przechodzi między'. Nie należy do żadnej ze sfer, przez które wędruje. To nie jest wygnanie, to jest właściwość. Drakona, czy w tym śnie masz poczucie, że masz dokąd wracać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Czarek00 Tak. Jest jakiś punkt, do którego można wrócić, choć nie wiem, czy to jest miejsce, czy stan. Ale tak, nie czuję się zgubiona. Bardziej jak na wycieczce, niż na ucieczce.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

To 'wycieczka, nie ucieczka' jest dla mnie ważne. Bo w snach z przyspieszonym ruchem bardzo często jest lęk, pościg, presja. Ale tu tego nie ma. Czy wy też macie sny, gdzie prędkość jest czymś przyjemnym, a nie zagrożeniem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Halineczka_04 U mnie to zawsze idzie razem z jakimś napięciem niestety. Jak jestem szybszy we śnie, to zazwyczaj coś goni albo coś muszę zdążyć. Drakona, czy naprawdę przez cały ten sen nie ma żadnej presji czasowej? Nawet gdzieś z tyłu?


Odpowiedz
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Emilek53 Naprawdę nie. I to jest chyba jedna z tych rzeczy, które sprawiają, że ten sen jest tak inny od wszystkich innych, które mam. Zazwyczaj coś mnie goni, coś się musi udać. A tu tylko idę.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

Słuchałam tej rozmowy od dłuższego czasu i mam jedno pytanie, które może być głupie. Drakona, czy w tym śnie jest jakaś konkretna pora dnia? Czy jest jasno, ciemno, zmierzch? Bo zastanawiam się, czy to coś dodaje do obrazu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Kasjopeja84 To nie jest głupie pytanie. Jest takie szare, ale nie deszczowe. Jakby przed wschodem słońca, kiedy jest już trochę jasno, ale słońca jeszcze nie widać. Nigdy o tym nie myślałam w tym kontekście.


Odpowiedz
Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Ten czas tuż przed wschodem słońca ma bardzo specyficzne znaczenie w wielu tradycjach. To godzina, kiedy granice między wymiarami są najcieńsze. Nie mówię, że to przepowiednia, ale jest w tym spójność z tym, co opisujesz. Czy ten szary odcień jest chłodny, czy neutralny?


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mogę coś dodać do tego wątku ze wschodem? Czytałam, że sny, w których jesteśmy jedyną aktywną postacią o świcie, mogą oznaczać, że śniący jest między cyklami. Kończy jakiś etap i czeka na nowy, ale jeszcze nie wie, który. Drakona, czy coś takiego pasuje do twojego życia ostatnio?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sasanka94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 243

@Wieslawka63 Hmm, to brzmi jak dość ogólna interpretacja, która pasuje do prawie każdego. Skąd wiadomo, że to nie jest po prostu standard sennego krajobrazu, a rzeczywiście coś znaczącego?


Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Sasanka94 No, ale interpretacja snów nigdy nie jest matematyką. Jeśli opis pasuje do odczuć śniącej, to ma wartość. A jeśli nie pasuje, to Drakona sama powie.


Odpowiedz
Wpisy: 170
Rozpoczynający temat
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Pasuje trochę. Jestem teraz w takim momencie, że kilka rzeczy się kończy i nie wiem jeszcze, co zaczyna. Ale nie powiem, że ten sen mi to mówi wprost. Raczej, że jest w tej samej tonacji co mój stan.


Odpowiedz
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Ta 'sama tonacja' to nie jest mała rzecz. Drakona, czy ten sen pojawia się częściej w takich momentach przejścia? Czy masz wrażenie, że jest z tobą od jakiegoś konkretnego czasu w życiu, czy zawsze był?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Brygidka71 Teraz jak się nad tym zastanawiam, to tak. Przychodzi, kiedy coś się zmienia albo kiedy coś wisi w powietrzu i nie wiem jeszcze co. Nie pamiętam, żeby był w spokojnych okresach. Ale nigdy wcześniej nie łączyłam tych kropek.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

Czyli on pojawia się jak wskaźnik, nie jak historia? Nie opowiada ci czegoś, tylko sygnalizuje, że jesteś w określonym miejscu wewnętrznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Nekromantka95 Tak, to chyba najlepsze określenie. On niczego nie objaśnia. Jest raczej jak... potwierdzenie stanu. Jakby moja psychika albo coś więcej niż psychika chciało mi powiedzieć: 'tak, jesteś teraz tu'.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@sasanka94)
Połączone: 1 rok temu

Ale zaraz, czy to nie jest trochę tak, że interpretujemy sen wstecz? Drakona widziała go wiele razy i teraz, po tym całym rozważaniu, uznaje, że pasuje do momentów przejścia. A może po prostu każdy człowiek zawsze jest 'gdzieś w przejściu' i zawsze się to da dopasować?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Sasanka94 To jest uczciwe pytanie. Ale różnica jest chyba w tym, czy Drakona czuje tę spójność, czy my jej ją podrzucamy. Drakona, kiedy Brygidka zapytała, odpowiedziałaś szybko. Czy to było rozpoznanie, czy dopasowanie?


Odpowiedz
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Halineczka_04 Rozpoznanie. Serio. Jak ktoś zapytał, to od razu miałam obrazy z konkretnych momentów, przy których ten sen się pojawiał. To nie było szukanie. Może Sasanka ma rację co do zasady, ale w tym przypadku jest coś konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@moonchild88)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy na chwilę do tego czasu. Bo mnie ciągle nie daje spokoju ta asymetria prędkości. Drakona porusza się płynnie, inni stoją. Ale czas w śnie to nie jest tylko szybkość ruchu, prawda? Czy w tym śnie masz poczucie, że wiesz, ile czasu minęło? Czy czas jest w ogóle wyczuwalny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Moonchild88 Nie. I to jest dziwne, bo teraz jak pytasz, to sobie uświadamiam, że w tym śnie nie mam żadnego poczucia czasu. Nie wiem, czy trwa pięć minut, czy godzinę. Nie spieszę się, bo nie ma do czego. To jest takie bezterminowe.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Bezterminowość to w niektórych tradycjach cecha przestrzeni między. Nie złego miejsca, ale miejsca, które nie podlega porządkowi linearnej chwili. Runy mają symbol dla takiego stanu, Isa, ale używany nie jako zatrzymanie, lecz jako zawieszenie przed ruchem. Czy to coś ci mówi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Czarek00 Isa jako zawieszenie, nie zamrożenie, to ciekawe rozróżnienie. Bo zamrożenie sugeruje coś przymusowego, a zawieszenie to bardziej pauza z wyboru. Drakona, czy ten bezruch innych postaci czujesz jako coś narzuconego im, czy naturalnego?


Odpowiedz
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Karinka.x Naturalnego. Jakby to był ich normalny stan w tej przestrzeni. Nie wyglądają na uwięzionych. Bardziej jak figury z wosku, ale bez złowrogości. Po prostu, są, ale nie w tym samym trybie co ja.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Figury z wosku to też symbol. W sennikach zatrzymane postacie mogą oznaczać aspekty osobowości, które śniący już przeżył i zostawił za sobą. Nie wrogów, nie zagrożenia, tylko etapy, które dobiegły końca. Zastanawiam się, czy Drakona zna te postacie z jawy, czy to są obcy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Wieslawka63 Mieszanie. Część z nich wygląda znajomo, ale kiedy próbuję skupić się na twarzach, to rozmywają się albo zmieniam kierunek i już nie wracam do nich. Nie wiem, czy to celowe ze strony snu, czy po prostu tak działa moja pamięć snów.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@sasanka94)
Połączone: 1 rok temu

Ale chwila, to nie jest mały szczegół. Mówisz, że twarze się rozmywają, kiedy próbujesz je zobaczyć wyraźnie. Czy masz wrażenie, że sen cię od tego odciąga? Że jest w tym jakaś intencja?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 164

@Sasanka94 Ja miałem raz coś podobnego, gdzie za każdym razem jak chciałem zobaczyć twarz jakiejś postaci, coś mnie rozpraszało i szłem dalej. Nie wiedziałem, czy to lęk z mojej strony, czy sen mi to robił. Drakona, czy towarzyszy temu jakieś uczucie? Ulga, że nie widzisz, czy frustracja?


Odpowiedz
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Emilek53 Ani jedno, ani drugie. Obojętność. Jakby to nie było ważne. I może to jest właśnie odpowiedź, że te twarze nie są sednem tego snu. Ruch jest sednem. Albo ta przestrzeń między ruchem a bezruchem.


Odpowiedz
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Ta obojętność wobec twarzy przy jednoczesnej świadomości ruchu i przestrzeni to wskazuje mi na coś. Jakby twoja uwaga w tym śnie była skalibrowana na coś innego niż zwykle. Nie na relacje, nie na osoby, ale na sam przepływ. Czy na jawie masz okresy, kiedy czujesz coś podobnego? Że osoby są mniej ważne niż samo bycie w ruchu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 175

@Brygidka71 Wow, to jest naprawdę celne pytanie. Bo skalibrowanie uwagi to coś, co można chyba trenować w medytacji, ale tu pojawia się samo we śnie. Zastanawiam się, czy to sen nas uczy, czy my wnosimy już coś w ten stan.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i chcę się upewnić, że dobrze rozumiem. Mówimy teraz o tym, że prędkość i nieruchomość w tym śnie to nie są przypadkowe elementy tła, tylko jakiś klucz do stanu, w którym jest Drakona. Ale czy ktoś z was miał sen, gdzie ta asymetria czasu była zupełnie inna? Gdzie to wy byliście powolni, a świat wokół pędził?


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i chcę się upewnić, że dobrze rozumiem. Mówimy teraz o tym, że prędkość i nieruchomość w tym śnie to nie są przypadkowe elementy tła, tylko jakiś klucz do stanu, w którym jest Drakona. Ale czy ktoś z was miał sen, gdzie ta asymetria czasu była odwrócona? Tzn. wszystko wokół się rusza normalnie, a ty stoisz w miejscu i tylko obserwujesz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@moonchild88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 131

@Kasjopeja84 Ja tak. I to jest zupełnie inne uczucie. Tam był lęk, poczucie, że coś mnie omija, że nie nadążam. U Drakony jest coś odwrotnego, chyba spokój? Drakona, czy porównałabyś to tak, że ruch daje ci przewagę, nie ciężar?


Odpowiedz
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Moonchild88 Tak, dokładnie. To jest może właśnie sedno tego snu. Ruch nie jest wyczerpujący. Nie ścigam się. Po prostu jestem tą, która się porusza, i to nie jest ani chwalenie się, ani ucieczka. Po prostu stan.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@sasanka94)
Połączone: 1 rok temu

Ale właśnie, Kasjopeja zadała świetne pytanie. Bo jeśli odwrócenie tej asymetrii wywołuje lęk, to może asymetria sama w sobie nie jest neutralna. To, w którą stronę ona idzie, mówi coś o tym, gdzie jesteś względem otoczenia. Czy ktoś jeszcze miał oba warianty i może porównać?


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@emilek53)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ja miałem raz coś pośredniego. Byłem w śnie, w którym połowa postaci była szybka, a ja byłem w normalnym tempie. Nie wyróżniałem się ani na plus, ani na minus. I to była chyba najbardziej nieprzyjemna wersja, bo nie wiedziałem, czy jestem po właściwej stronie. Nie wiedziałem w ogóle, czy są jakieś strony.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Emilek53 To ciekawe, że brak wyraźnej asymetrii był bardziej niepokojący niż jej obecność. To sugeruje, że psychika w stanie snu może potrzebować jakiegoś punktu odniesienia, nawet jeśli ten punkt wygląda dziwnie. Drakona wie, że jest tą, która się rusza. Ty nie wiedziałeś, czym jesteś.


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Brygidka71 I to jest może odpowiedź na pytanie Kasjopei. Asymetria daje orientację. Nie ocenę moralną, tylko mapę. W numerologii mamy podobne rozumienie liczb parzystych i nieparzystych, nie jako lepsza i gorsza, ale jako dwa różne tryby istnienia. Sen może działać podobnie.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

Ale chwila, bo chcę się upewnić, że to, o czym mówimy, nadal dotyczy czasu. Bo trochę przeszliśmy od prędkości ruchu do sensu asymetrii w ogóle. Drakona, wracając do podstaw, czy w tym śnie masz poczucie, że czas dla ciebie i czas dla tych zastygłych postaci to są dwie różne rzeczy, które istnieją równolegle? Czy raczej jest jeden czas i one po prostu z niego wypadły?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Nekromantka95 Dobre pytanie i nigdy tak tego nie ujęłam. Myślę, że to jest jeden czas, ale jakby wielopasmowy. Jak autostrada, gdzie każdy pas ma inne tempo, ale wszyscy jedziemy w tym samym kierunku. One nie wypadły z czasu. One są na wolniejszym pasie.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wielopasmowy czas to bardzo precyzyjny obraz. W tradycji tybetańskiej sny są traktowane jako przestrzeń, gdzie różne strumienie karmiczne mogą się przecinać bez konfliktowania. Każda postać niesie swój rytm. Śniący, który się porusza, może być po prostu na innym etapie swojego strumienia niż pozostałe figury.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 281

@Wieslawka63 A czy w tej tradycji jest jakieś rozróżnienie między tym, że śniący jest szybszy, a tym, że jest po prostu bardziej obecny? Bo to nie musi być kwestia tempa. Może obecność w śnie jest pełniejsza i stąd wrażenie ruchu.


Odpowiedz
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Czarek00 To bardzo ważne rozróżnienie. Pełna obecność kontra szybkość. Ja bym chciała zapytać Drakony, czy w tym śnie czujesz się bardziej 'tu' niż normalnie? Bardziej skupiona, bardziej realna niż na jawie?


Odpowiedz
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Halineczka_04 Tak. I to jest może najdziwniejsza rzecz, którą powiem w tym wątku. W tym śnie czuję się bardziej sobą niż często na jawie. Nie wiem, jak to wyjaśnić, ale ta przestrzeń, ten bezruch innych i mój ruch, to wszystko jest bardziej wyraźne niż wiele rzeczy, które przeżywam śpiąc i będąc przytomną.


Odpowiedz
Wpisy: 51
 Mela
(@mela)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i to zdanie mnie zatrzymało. 'Bardziej sobą niż na jawie.' Czy ktoś jeszcze to czuł w konkretnym śnie? Że tam jest się bardziej prawdziwym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@moonchild88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 131

@Mela Ja tak. Raz miałam sen, w którym wiedziałam, jak się naprawdę nazywam, ale nie tym imieniem, które mam. I po przebudzeniu to imię zniknęło, ale poczucie, że to było prawdziwsze niż codzienność, zostało na kilka dni.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@sasanka94)
Połączone: 1 rok temu

Okej, ale czy to nie jest po prostu efekt kontrastu? Na jawie mamy tysiąc bodźców, obowiązków, myśli. Śpiąc jesteśmy odcięci od chaosu i dlatego cokolwiek czujemy, wydaje się wyraźniejsze. Niekoniecznie 'prawdziwsze', tylko wyostrzalne przez ciszę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Sasanka94 To uczciwa hipoteza. Ale ona nie tłumaczy, dlaczego nie każdy sen daje to poczucie. Gdyby to był tylko efekt ciszy, to każdy sen byłby 'bardziej prawdziwy'. A wiadomo, że tak nie jest. Drakona, czy inne twoje sny też dają ci to poczucie, czy tylko ten konkretny?


Odpowiedz
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Brygidka71 Tylko ten. I kilka innych, ale rzadko. Większość snów jest po prostu snem, chaosem, bieganiem, dziwacznym fabułami. Ale ten jest inny jakościowo. Sasanka może mieć rację co do mechanizmu, ale coś tu nie pasuje do jej teorii, bo cisza jest w wielu snach, a to poczucie nie.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy na chwilę do tego obrazu autostrady z wieloma pasami, który Drakona podała. Bo jeśli zastygłe postaci są na wolniejszym pasie, to dokąd zmierza ten szybszy? Czy w tym śnie jest jakiś cel ruchu, jakaś strona, w którą idziesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Kasjopeja84 Dobre pytanie. Bo jeśli jest kierunek, to sen ma strukturę narracyjną. Jeśli go nie ma, to jest bardziej jak stan, miejsce, a nie opowieść. I to zmienia całą interpretację.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: