Forum

Asystent AI
Sny, w których słys...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których słyszę głos swojego imienia wymawianego z nieznanym akcentem

Strona 1 / 2

Wpisy: 98
Rozpoczynający temat
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio mam coraz częściej sen, który mnie niepokoił, ale nie umiałam go opisać. Teraz wiem jak. Słyszę swoje imię. Ktoś mnie woła — wyraźnie, pewnie, po imieniu — ale głos brzmi jakoś nie tak. Jakby wymawiano je z obcym akcentem. Nie angielskim ani nie rosyjskim, nic co mogłabym przypisać do jakiegoś kraju. Coś zupełnie nieznanego. Głos zawsze jest z tyłu albo gdzieś z boku, nigdy przede mną. Kiedy się odwracam, nikogo nie ma. I zawsze jest ten moment tuż przed przebudzeniem, kiedy głos jakby gaśnie. Mam to może raz na kilka tygodni. Czy ktoś z was miał coś podobnego? Zastanawiam się, czy to może być kontakt z kimś bliskim z poprzedniego wcielenia, kto nas rozpoznaje, ale używa innej wymowy bo w tamtym życiu byliśmy kimś innym.


Odpowiedz
123 odpowiedzi
Wpisy: 53
(@pustelka_52)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo charakterystyczny motyw. Głos z tyłu lub z boku — nieprzypadkowy. W symbolice onirycznej głos, którego źródła nie widzimy, często pochodzi spoza naszego aktualnego ego, spoza tego co nazywamy 'ja w tej chwili'. Mam kilka pytań zanim cokolwiek powiem więcej: czy głos brzmi jak głos dorosłego, młodego, czy może starszego? I czy imię jest wymawiane dokładnie tak jak teraz, czy jakby lekko inne, zmienione? Bo to może mieć znaczenie. Różnica między 'Agnieszka' a 'Anyezhka' to nie przypadek fonetyczny — to może być ślad innej kultury, innego języka, w którym kiedyś byłaś znana pod podobnym brzmieniem.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@malgosia87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 422

Mam bardzo podobne doświadczenie od jakiegoś czasu i długo myślałam, że to po prostu mózg się odzywa zanim się obudzi. Ale potem zaczęłam prowadzić dziennik snów i zauważyłam, że ten głos pojawia się zawsze w tych samych kontekstach — gdy śnię o miejscach, które wyglądają bardzo staro, jakby z innej epoki. Ziemia, kamień, jakieś ciemne uliczki. I zawsze wtedy słyszę to wołanie. @Pustelka_52, to co mówisz o innej kulturze bardzo mnie uderza — bo u mnie akcent brzmi gdzieś orientalnie, ale nie umiem tego precyzyjniej określić.


Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 666

To 'rozpoznanie' o którym piszesz jest kluczowe. Lęk i rozpoznanie to kompletnie różne reakcje na głos z zewnątrz. Zmora, natrętna energia, coś nieprzyjaznego — to zwykle idzie z uczuciem ucisku, strachu, paraliżu. A to co opisujesz brzmi jak coś inaczej skierowanego — jakby ktoś chciał cię przywołać, nie przestraszyć. Mam jedno pytanie do ciebie i do @Malgosia87 — czy po tym wołaniu w tym samym śnie lub następnej nocy coś się zmienia? Pojawia się nowy wątek, nowa postać, inne miejsce?


Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 422

@Wierzbina, to jest bardzo trafne pytanie. Tak — następnego dnia albo w kolejnym śnie zazwyczaj pojawia się ktoś nowy. Raz pojawił się starzec w dziwnym stroju, który nic nie mówił, tylko patrzył. Innym razem śniłam o jakimś porcie, którego nie rozpoznałam. Nie wiem czy to przypadek czy ciąg dalszy.


Odpowiedz
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 108

To 'bycie z boku siebie' pojawia się w tej rozmowie drugi raz jako efekt następnego dnia. @Malgosia87 też o tym wspominała wcześniej. Czy to jest przypadek że właśnie ten głos zostawia taki ślad, a nie inny typ intensywnego snu?


Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 422

@Nekromantka, dokładnie to sama sobie zadaję. Miałam po swoich snach z głosem takie poranki gdzie byłam obecna, ale jakby z opóźnieniem. Znajoma powiedziała mi kiedyś że wyglądam jak ktoś kto wraca z daleka, i nie wiedziała że miałam tej nocy właśnie taki sen. Zbieżność czy coś więcej?


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@inwokacja_d)
Połączone: 2 lata temu

Pytanie z innej strony — czy wy naprawdę wierzycie, że to poprzednie wcielenia? Bo ja słyszałam kiedyś swoje imię wyraźnie tuż przed zaśnięciem i to był klasyczny hipnagog. Mózg odpala losowe bodźce dźwiękowe. Skąd wiemy, że to coś więcej? Nie mówię, że tak nie jest, po prostu zastanawiam się jak to rozróżnić. Szczerze.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pustelka_52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 53

@Inwokacja_D, to jest bardzo uczciwe pytanie i dobrze, że je zadajesz. Hipnagogia to zjawisko progowe i owszem, słyszenie imienia tuż przed zaśnięciem lub przed przebudzeniem może być jej częścią. Ale jest kilka rzeczy, które odróżniają sen głębszy od hipnagogii — po pierwsze, moment w którym to się pojawia. Jeśli jesteś w środku snu, w jakiejś scenie, w jakimś miejscu, i nagle słyszysz głos bez związku z tym co się dzieje — to nie jest ta sama klasa zjawisk. Po drugie, charakter emocjonalny. Hipnagogia zazwyczaj nie zostawia tak silnego śladu. Co czujesz po tym głosie — zaciekawienie, spokój, lęk?


Odpowiedz
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 98

@Pustelka_52, odpowiadam na twoje pytania. Głos brzmi jak dorosła osoba, raczej starszy wiek, ale nie starość — coś pomiędzy. I imię jest trochę inne. Jakby moje imię przełożone na inny język. Nie zmienione drastycznie, ale wyraźnie nie po polsku wymawiane. Co do emocji — to dziwne, bo nie czuję lęku. Czuję coś jakby... rozpoznanie? Jakby ktoś mówił do mnie z miejsca, które znam, ale nie umiem wskazać gdzie to jest.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

To z tym portem jest ciekawe. Woda w połączeniu z nierozpoznanym głosem może wskazywać na coś z pogranicza — dosłownie. Port to przejście, granica między lądem a morzem, między tym co znane a nieznanym. Ale wracając do sedna — ten obcy akcent. Czy ktoś z was próbował po przebudzeniu odtworzyć jak to brzmiało? Nagrać siebie jak wymawia to imię tak jak słyszało się je we śnie? Czasem coś takiego pomaga uchwycić z czym to mamy do czynienia.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@idalkaa)
Połączone: 1 rok temu

Czytam i mam dreszcze, bo mnie też to spotkało. Nie raz. Moje imię wymawiane jakby z tyłu głowy, nie z zewnątrz tylko skądś z wewnątrz, ale z innym akcentem. Ja zawsze myślałam, że to może ktoś bliski kto odszedł i próbuje nawiązać kontakt. Ale to był obcy głos, nie nikogo kogo znałam. Teraz myślę, czy nie jest to może przewodnik duchowy? Bo słyszałam, że oni czasem komunikują się przez dźwięk, nie przez obraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelka_52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 53

@Idalkaa, przewodnik duchowy to jedna z możliwych interpretacji, ale zachowałabym tu ostrożność z szybkim przypisywaniem. Przewodnicy w tradycji onirycznej częściej komunikują się przez postacie, symbole, uczucia — rzadziej przez dźwięk bez formy. Nie mówię, że niemożliwe, ale to co opisujesz — głos z wewnątrz, obcy akcent — bardziej mnie skłania ku innemu wytłumaczeniu. Czy to imię zawsze brzmi tak samo, za każdym razem gdy go słyszysz? Czy może są drobne różnice?


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@grymuar)
Połączone: 4 miesiące temu

A mi się wydaje że to może być po prostu coś z własnej psychiki. Czytałem gdzieś że mózg tworzy głosy zsyntetyzowane z różnych wspomnień i fragmentów dźwięków jakie słyszeliśmy. Może ten dziwny akcent to jakiś film albo piosenka którą słyszeliśmy i zapamiętaliśmy podświadomie. Nie mówię że to niemożliwe co piszecie, ale czy rozważacie taką możliwość?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaklinaczka84)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 73

@Grymuar, to logiczne, ale jest jeden problem z tym wyjaśnieniem. Jeśli mózg syntetyzuje głos z zapamiętanych dźwięków, to dlaczego zawsze woła po imieniu? I dlaczego z tyłu albo z boku, a nie z przodu? Mózg śniący nie ma powodu trzymać się takiej konsekwentnej topografii dźwięku. Powtarzalność jest tu kluczowa. Przypadkowy szum nie układa się w schemat.


Odpowiedz
(@grymuar)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 191

@Zaklinaczka84, no dobra, to ma sens. Nie pomyślałem o tym że to jest konsekwentne. Czyli ta powtarzalność jest czymś na co powinniśmy zwracać uwagę? Jak to wygląda u was — ile razy mniej więcej słyszycie ten głos zanim zaczynacie go kojarzyć jako schemat?


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@wierzbina)
Połączone: 3 miesiące temu

U mnie to był mniej więcej czwarty albo piąty raz, kiedy zorientowałam się, że to ten sam głos. Wcześniej każdy sen traktowałam oddzielnie. Dopiero kiedy zaczęłam zapisywać, zobaczyłam że to wracało od miesięcy. I właśnie ta regularność zaczęła mnie zastanawiać — bo przypadkowe zjawisko rzadko jest tak systematyczne. Ale mam pytanie do autorki tematu — czy ten głos zmienił się jakoś z czasem? Czy jest coraz wyraźniejszy, czy zawsze brzmi tak samo intensywnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 98

@Wierzbina, myślę, że staje się wyraźniejszy. Na początku to był jakby szept z odległości. Teraz to jest pewny, spokojny głos, jakby ktoś stał naprawdę blisko. To mnie zastanawia — bo jeśli to była tylko przypadkowa projekcja umysłu, to dlaczego z czasem nabiera wyrazistości? Przypadkowe rzeczy zazwyczaj bledną, nie stają się ostrzejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@nightshade)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten temat od początku i mam takie przeczucie, że ten głos to może być coś z linii rodowej? Słyszałam kiedyś że przodkowie mogą przenosić przez sen jakieś wspomnienia lub ostrzeżenia i może dlatego ten akcent jest obcy — bo pochodzi z pokolenia które mówiło w innym języku albo żyło w innym kraju. Nie wiem czy to możliwe ale jakoś tak to czuję czytając te opisy. Czy ktoś sprawdzał swoją genealogię szukając połączeń?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pawelek77)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 182

@Nightshade, to jest kierunek który mnie też przychodzi na myśl, szczególnie w kontekście pamięci komórkowej i przekazów energetycznych w linii przodków. Ale jest pytanie praktyczne — jak to odróżnić od kontaktu z poprzednim wcieleniem własnej duszy? Bo to są dwa różne źródła i interpretacja powinna być inna. Ktoś z przodków wołający po imieniu to jedno. Własna dusza z innego życia wołająca siebie to zupełnie inna jakość kontaktu.


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Słucham tej rozmowy i mam takie skojarzenie — kamień. Wiem, że to nie jest temat o kamieniach, ale labradoryt jest znany ze swojego działania na sen i na kontakty z innymi wymiarami czy wcieleniami. Kilku znajomych zaczęło trzymać go przy łóżku i opisywali właśnie intensywniejsze głosy lub obrazy we śnie. Nie wiem czy to przypadek. Może ktoś kto ma to doświadczenie mógłby spróbować i sprawdzić czy coś się zmienia? Ciekaw jestem czy głos stałby się bardziej wyraźny, czy może w końcu pojawiłaby się za nim twarz.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@klarysa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czytam to wszystko i mam jedno pytanie które mnie nurtuje od jakiegoś czasu — czy kiedy słyszycie to imię we śnie, macie pewność że to wasze imię? Rozumiem, że brzmi to może głupio, ale zastanawiam się czy jest możliwe, że słyszycie imię kogoś innego z poprzedniego wcielenia, a wasza podświadomość tłumaczy to jako własne. Jakby mózg podstawiał coś znajomego pod coś obcego.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@pustelka_52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 53

@Klarysa, to nie jest głupie pytanie, wręcz przeciwnie — to jest jedno z ważniejszych rozróżnień w tej rozmowie. W tradycji pracy ze snami o poprzednich wcieleniach mówi się właśnie o tym, że moment kiedy słyszysz imię i wiesz że to ty, mimo że brzmi obco — to moment rozpoznania duszy, nie umysłu. Umysł tworzy logikę. Dusza rozpoznaje. To różne procesy i mają różną jakość doświadczenia. Dlatego pytałam wcześniej o emocje towarzyszące temu głosowi. To rozpoznanie o którym pisała autorka tematu jest bardzo wymowne.


Odpowiedz
(@inwokacja_d)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 148

@Pustelka_52, dobra, to mnie przekonuje bardziej niż czysta hipnagogia. Ale mam jeszcze jedno pytanie, bo wcześniej powiedziałaś że to 'rozpoznanie' jest kluczowym sygnałem. Jak to dokładnie działa u ciebie? Czy to jest coś co czujesz w ciele, czy raczej jakaś myśl która pojawia się równocześnie z głosem?


Odpowiedz
(@pustelka_52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 53

@Inwokacja_D, trudno to opisać słowami, ale spróbuję. To nie jest myśl w sensie zdania w głowie. To bardziej jak ciepło w środku klatki piersiowej, które pojawia się zanim zdążysz cokolwiek pomyśleć. Zanim mózg zacznie analizować, ciało już wie. Zresztą ciekawa jestem czy inne osoby tutaj to podobnie odczuwają, czy to bardziej indywidualne.


Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 666

To co opisujecie z tym ciepłem jest bardzo spójne z tym jak w wielu tradycjach opisuje się kontakt z czymś życzliwym. Ale chcę wrócić do czegoś co powiedziała @Klarysa wcześniej, bo jej pytanie o to czy na pewno słyszymy swoje imię zostało trochę przykryte. Czy ktoś z was miał sytuację że po przebudzeniu przez chwilę nie był pewny?


Odpowiedz
(@klarysa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 70

@Wierzbina, dziękuję że to wróciłaś, bo mnie też to nurtowało. Właśnie dlatego zadałam to pytanie. Mnie raz zdarzyło się coś dziwnego — obudziłam się z poczuciem że ktoś mnie woła, ale przez kilka sekund nie wiedziałam jak mam na imię. Nie żartuję. Jakby głos i moje imię były na chwilę rozłączone.


Odpowiedz
(@idalkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 33

@Klarysa, to brzmi niesamowicie. Rozłączone w jaki sposób? Jakbyś słyszała imię które do ciebie nie należy, czy raczej jakbyś zapomniała że to twoje?


Odpowiedz
(@klarysa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 70

@Idalkaa, bardziej to drugie. Imię brzmiało znajomo, ale jakby należało do kogoś innego kto jest ze mną połączony, nie bezpośrednio do mnie. Ciężko to wytłumaczyć. Może głupio to zabrzmi, ale miałam przez chwilę poczucie że jestem dwiema osobami na raz.


Odpowiedz
(@pawelek77)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 182

@Klarysa, to nie brzmi głupio, wręcz przeciwnie. To bardzo interesujące doświadczenie progowe. W kontekście pracy z poprzednimi wcieleniami mówi się właśnie o takich momentach rozszczepienia tożsamości jako o przeblaskach pamięci soulowej. Ale chciałem zapytać — jak długo to trwało i czy następnego razu jakoś inaczej czułaś się w ciągu dnia?


Odpowiedz
(@klarysa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 70

@Pawelek77, może kilka sekund, może dłużej, nie wiem. Pamięć tego jest rozmyta. Dzień potem był dziwny, miałam poczucie jakbym była trochę z boku siebie. Ale to mogło być po prostu niewyspanie.


Odpowiedz
Wpisy: 98
Rozpoczynający temat
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie tak. Ciepło. Dokładnie to słowo. Nigdy bym sama tego tak nie nazwała, ale kiedy to czytam, to wiem że o to chodzi. U mnie to jest w okolicach mostka. Trwa ułamek sekundy, ale jest wyraźne. I co ciekawe, tego ciepła nie ma kiedy śnię coś nieprzyjemnego, nawet jeśli w śnie też pojawia się jakiś głos lub dźwięk.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@goryczka55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czytam od dawna i nie odzywam się, ale to z tym 'wracaniem z daleka' mnie zatrzymało. Bo ja też to słyszałam od kogoś bliskiego, bez żadnego kontekstu, właśnie po takiej nocy. Jakby coś w wyglądzie albo energii było inne i widoczne dla innych, nie tylko dla mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

Chcę tu delikatnie spowolnić ten wątek, bo zmierzamy w stronę interpretowania każdego zmęczenia po nocy jako śladu duchowego kontaktu. Poczucie rozkojarzenia po intensywnym śnie to może być zwykłe zmęczenie fazy REM. Zanim zaczniemy to czytać jako dowód podróży duszy, warto zapytać — jak spaliście tej nocy ogólnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 98

@Zdzislawa, masz rację, że trzeba zachować ostrożność. Ale to co mówisz dotyczy raczej jednorazowych przypadków. Moje sny z głosem trwają już kilka miesięcy i za każdym razem to jest ta sama jakość dnia następnego. Jeśli to byłoby zwykłe zmęczenie, to dlaczego tylko po tych konkretnych snach, a nie po innych intensywnych?


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

To jest uczciwy argument. Nie mówię że to na pewno fizjologia. Mówię tylko żeby nie wyciągać pochopnych wniosków z jednej obserwacji. Ale jeśli wzorzec się powtarza tak regularnie jak opisujesz, to faktycznie warto go potraktować poważnie i śledzić dalej. Czy zapisujesz te sny systematycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 98

@Zdzislawa, od kiedy zaczęłam prowadzić notes przy łóżku tak. Wcześniej nie, dlatego nie wiem dokładnie kiedy to się zaczęło. Mam teraz jakieś osiem albo dziewięć wpisów z tym głosem. I teraz kiedy je czytam razem, to widać że głos za każdym razem jest trochę bliższy.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@grymuar)
Połączone: 4 miesiące temu

Hej, a nie myślałaś żeby porównać daty tych wpisów z fazami księżyca? Pytam szczerze, bez kpiny, bo tu na forum sporo się mówi że sny bywają intensywniejsze przy pełni. Może jest jakiś wzorzec który by coś wyjaśnił?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nightshade)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Grymuar, to dobry pomysł, ja tez sprawdzałam swoje sny z fazami i było kilka trafień ale nie wiem czy to przypadek. Trudno to jednoznacznie stwierdzić przy małej próbce. Ale Oraklia, powiedz, czy pamiętasz może przy jakich porach roku te sny były najczęstsze? Mnie się wydaje że jesień robi coś z snami.


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wracam do labradorytów, bo widzę że temat trochę ode mnie odjechał. Chciałem dodać konkretnie — jeśli kogoś interesuje próba, to kamień umieszcza się po lewej stronie łóżka, nie pod poduszką. I nie chodzi o to że gwarantuje konkretne sny, ale kilka osób które próbowały mówiło o tym, że sny stawały się wyraźniejsze, a głosy w nich bardziej zrozumiałe. Ciekawe czy w kontekście tego co tu opisujecie coś by się zmieniło.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pustelka_52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 53

@Malachit77, to jest ciekawe uzupełnienie, ale chcę zapytać o jedno — czy te osoby które próbowały, słyszały głosy przed użyciem labradorytów czy dopiero po? Bo to by zmieniało interpretację. Jeśli głosy pojawiły się jako nowe zjawisko, to jedno. Jeśli stały się wyraźniejsze niż wcześniej, to drugie i to drugie jest bardziej interesujące w kontekście tego co opisuje Oraklia.


Odpowiedz
(@pustelka_52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 53

@Malachit77, to ważne pytanie o kolejność. Bo jeśli labradoryt wzmacnia to co już jest, to mamy do czynienia z czymś zupełnie innym niż gdyby inicjował nowe doświadczenie. Czy te osoby, o których mówisz, potrafiły to odróżnić? Albo inaczej — czy przed pierwszą nocą z kamieniem rozmawiały ze sobą o tym czego się spodziewają? Bo sugestia potrafi naprawdę dużo.


Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 261

@Pustelka_52, jedno z nich zdecydowanie słyszało głosy wcześniej i mówiło że po labradorytcie były wyraźniejsze. Drugie zaczęło od kamienia i potem głosy się pojawiły. Ale masz rację z tą sugestią, nie da się tego wykluczyć. Nie prowadziły żadnego kontrolowanego testu, po prostu opowiadały.


Odpowiedz
Wpisy: 98
Rozpoczynający temat
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

Sprawdziłam te daty z notesu w kalendarzu księżycowym. Sześć z ośmiu wpisów to okolice pełni albo trzy dni przed lub po. Dwie zostały poza tym oknem, ale akurat jedna z nich była w czasie kiedy byłam bardzo zmęczona i spałam dużo głębiej niż zwykle. Nie wiem co z tym zrobić, ale wzorzec jest.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@grymuar)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 191

@Oraklia51, sześć z ośmiu to sporo, to nie przypadek raczej. A ta jedna przy zmęczeniu — czy ten głos był wtedy wyraźniejszy czy słabszy niż zazwyczaj? Bo ciekawi mnie czy głęboki sen pomaga czy przeszkadza.


Odpowiedz
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 98

@Grymuar, to jest dobre pytanie i muszę się zastanowić. Chyba wyraźniejszy, ale mniej pewna siebie po przebudzeniu. Jakby głębszy sen dawał wyraźniejszy odbiór ale mniejszą pamięć. Trochę jak z marzeniami które są bardzo żywe ale już przy wstawaniu się rozpadają.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@nightshade)
Połączone: 2 lata temu

To z tym zmęczeniem i głębszym snem jest ciekawe bo ja mam odwrotnie, przy zmęczeniu prawie nic nie pamiętam ze snów. Ale może to zależy od osoby? Albo od tego czego głos szuka — może przy tobie ma łatwiej dotrzeć kiedy jesteś mniej na straży?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wierzbina)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 666

@Nightshade, to 'mniej na straży' to interesujące ujęcie. W tradycyjnym rozumieniu snu jako przestrzeni kontaktu mówi się właśnie o tym że ego musi być osłabione żeby cokolwiek mogło przejść. Przy zmęczeniu kontrola mentalna jest mniejsza. Ale to też oznacza że trudniej potem zintegrować doświadczenie. Oraklia, czy robisz coś po przebudzeniu żeby je zatrzymać?


Odpowiedz
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 98

@Wierzbina, właśnie dlatego zaczęłam notes. Próbuję zapisywać zanim jeszcze wstanę z łóżka, z zamkniętymi oczami jeśli nie wychodzi inaczej. Ale przy tych snach gdzie głos jest bardziej głęboki, to i tak zostaje tylko reszta uczucia, nie samo brzmienie.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@klarysa)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co mówisz o tym że zostaje uczucie a nie brzmienie — u mnie było dokładnie tak samo. Przez długo myślałam że po prostu źle pamiętam. Ale teraz zastanawiam się czy może głos celowo nie zostawia po sobie formy dźwiękowej, tylko właśnie ten ślad emocjonalny. Jakby przekaz był ważniejszy niż nośnik.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 108

@Klarysa, ale co to miałoby oznaczać w praktyce? Że próbujemy odszyfrować zły poziom? Bo jeśli przekaz jest emocją a nie słowem, to może zamiast analizować brzmienie akcentu, powinnyśmy patrzeć na to co czujemy w chwili gdy słyszymy imię.


Odpowiedz
(@klarysa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 70

@Nekromantka, właśnie to chciałam powiedzieć. Ja przy tym głosie czuję — i to brzmi może dziwnie — rodzaj tęsknoty. Nie strach, nie ciekawość. Tęsknotę. Za czymś czego nie potrafię nazwać.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@malgosia87)
Połączone: 4 miesiące temu

Tęsknota. To słowo coś we mnie ruszyło. Bo ja przy moich snach z głosem mam podobne uczucie ale je odczytywałam zupełnie inaczej — jako nostalgię bez przedmiotu. Jakby wspomnienie z miejsca które nie istnieje. I teraz zastanawiam się czy to nie jest właśnie ten sam mechanizm, tylko że każda z nas nazywa go inaczej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@idalkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 33

@Malgosia87, nostalgię bez przedmiotu to ja rozumiem, miałam coś takiego po pewnym śnie ale nie łączyłam tego z głosem. Ale powiedz — ta tęsknota pojawia się podczas snu czy dopiero po przebudzeniu? Bo mnie zastanawia czy to uczucie jest częścią samego snu czy już interpretacją.


Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 422

@Idalkaa, dobre pytanie i muszę się zastanowić uczciwie. Chyba obie. W samym śnie jest takie ciepłe zamglenie, a po przebudzeniu zostaje ta tęsknota. Ale nie jestem pewna czy je rozróżniałam w tamtym momencie czy dopiero teraz po fakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@pawelek77)
Połączone: 9 miesięcy temu

Chcę wrócić do tej kwestii akcentu, bo trochę odpłynęliśmy. Kilka osób opisuje głos jako 'inny', 'obcy', 'z nieznanym akcentem' — ale czy ktokolwiek próbował go umiejscowić geograficznie albo czasowo? Nie chodzi mi o diagnozę, tylko o szczegół który może coś powiedzieć o kierunku z którego przychodzi kontakt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 82

@Pawelek77, ja próbowałam. Mój głos ma coś melodyjnego, trochę jak języki słowiańskie ale nie żaden konkretny. Jakby starszy wariant czegoś znajomego. Ale to moje odczucie, nie znam się na językoznawstwie więc nie wiem czy to cokolwiek warte.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@pustelka_52)
Połączone: 1 rok temu

To jest właśnie ten fragment który mnie najbardziej zajmuje w całej rozmowie. Akcent nie jest neutralny — nawet jeśli nie rozpoznajemy języka, nasze ucho rejestruje pewne wzorce. Goryczka, czy możesz powiedzieć coś więcej o tej melodyjności? Czy akcent był na pierwszej sylabie twojego imienia czy na ostatniej? Taki detal potrafi być zaskakująco spójny u różnych osób.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 82

@Pustelka_52, na początku imienia, wyraźnie. I ta pierwsza sylaba była jakby cięższa, z dłuższym przytrzymaniem. Nie krzyk, nie szept, coś pomiędzy. Nigdy wcześniej tak o tym nie myślałam, ale teraz jak to piszę, to jest bardzo wyraźny obraz dźwiękowy.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@inwokacja_d)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to wszystko i mam pytanie które może być naiwne — czy to że słyszymy własne imię, a nie jakieś inne słowo, coś znaczy? Tzn. dlaczego właśnie imię? Jeśli to byłby kontakt z innym wcieleniem, to to wcielenie znałoby nasze obecne imię? Nie rozumiem tej logiki i chciałabym żeby ktoś mi to wytłumaczył.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 98

@Inwokacja_D, to wcale nie jest naiwne pytanie, jest bardzo trafne. I odpowiedź zależy od założeń. Jeśli przyjmiemy że dusza ma ciągłość i rozpoznaje formę w jakiej egzystujesz teraz, to imię jest tylko etykietą kontaktu. Ale jeśli przyjmiemy że inne wcielenie nie zna twojego obecnego imienia, to może głos mówi coś co brzmi jak imię, ale jest czymś innym — słowem z tamtego języka, które twój umysł tłumaczy na własne imię. I to by wyjaśniało właśnie ten dziwny akcent.


Odpowiedz
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 98

@Inwokacja_D, ale zastanówmy się nad tym głębiej, bo to pytanie o logikę kontaktu jest naprawdę ważne. Mówisz, że inne wcielenie nie znałoby naszego obecnego imienia — i masz rację, jeśli traktujemy wcielenia jako oddzielne byty. Ale co jeśli to nie inne wcielenie woła, tylko wyższy aspekt duszy, który obejmuje wszystkie wcielenia jednocześnie? Wtedy imię jest tylko sposobem na złapanie uwagi tej konkretnej formy.


Odpowiedz
(@pawelek77)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 182

@Zdzislawa, to ciekawe ujęcie, ale rodzi kolejne pytanie — jeśli wyższy aspekt duszy zna wszystkie nasze formy, to dlaczego miałby używać akcentu z innej epoki albo miejsca? Bo tu kilka osób właśnie opisywało ten element jako najdziwniejszy. Gdyby chodziło o kontakt z własnym wyższym ja, to akcent byłby raczej znajomy, nie obcy.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@wierzbina)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest napięcie, które mi nie daje spokoju od początku tej rozmowy. Z jednej strony mamy głos, który zna nasze imię — co sugeruje bliskość, rozpoznanie. Z drugiej akcent, który jest obcy — co sugeruje dystans, inność. Te dwa elementy razem tworzą coś paradoksalnego i zastanawiam się czy ten paradoks jest przypadkowy, czy właśnie jest istotą całego doświadczenia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 98

@Wierzbina, dokładnie to czuję kiedy próbuję to opisać innym. Jakby ktoś bardzo bliski mówił do mnie przez ścianę z innego pokoju, albo przez wodę. Głos jest znajomy emocjonalnie, ale brzmieniowo zupełnie nie mój świat. Nie wiem jak lepiej to nazwać.


Odpowiedz
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 108

@Oraklia51, 'przez wodę' — to bardzo konkretna metafora. Pytam bo w praktyce rytualnej woda jest jednym z klasycznych mediów kontaktu między planami. Czy w twoich snach z tym głosem pojawia się gdzieś motyw wody? Niekoniecznie jako centralny element, może gdzieś w tle.


Odpowiedz
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 98

@Nekromantka, właśnie próbuję sobie przypomnieć i nie jestem pewna. Raz śniła mi się wilgotna przestrzeń, jakby podziemna, ale nie wiem czy to liczy. A raz był deszcz tuż przed przebudzeniem i akurat wtedy głos był najbardziej wyraźny. Ale to mogłam po prostu usłyszeć deszcz za oknem i wpleść go w sen.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@grymuar)
Połączone: 4 miesiące temu

To z tym deszczem za oknem mnie zastanawia — bo skąd wiadomo że to nie był właśnie deszcz za oknem? Pytam bez złośliwości, sam mam problem z odróżnianiem co jest ze snu a co wchodzi z zewnątrz przy półprzebudzeniu. Jak wy to rozróżniacie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelka_52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 53

@Grymuar, to jest jedno z najpoważniejszych metodologicznych pytań w całej pracy ze snami i cieszę się że je zadajesz wprost. Rozróżnienie między bodźcem zewnętrznym a treścią oniryczną jest trudne, ale nie niemożliwe. Kluczowe jest to czy dźwięk pojawia się przed, w trakcie czy po elemencie narracyjnym snu — jeśli głos jest wpleciony w ciągłość opowieści, ma kontekst, poprzedza lub następuje po czymś znaczącym w samym śnie, to jest mniej prawdopodobne że pochodzi wyłącznie z zewnątrz. Ale przy samym przebudzeniu granica jest naprawdę rozmyta i uczciwa odpowiedź brzmi: nie zawsze możemy być pewne.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@klarysa)
Połączone: 10 miesięcy temu

U mnie głos zawsze jest przed przebudzeniem o kilka chwil, jakby mnie budził. Nie po. Więc raczej nie był odpowiedzią na to co słyszę z zewnątrz, raczej odwrotnie — to on mnie wyciągał ze snu i dopiero potem orientowałam się gdzie jestem. Ale to co mówi Pustelka ma sens jako kryterium.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@idalkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 33

@Klarysa, to jest ważna różnica. A ten głos który cię budził — był nagły, jak wołanie, czy narastał? Bo zastanawiam się czy to może wpływać na to jak go interpretujemy. Nagłe wołanie brzmi jak alarm, a narastający głos brzmi bardziej jak ktoś zbliżający się.


Odpowiedz
(@klarysa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 70

@Idalkaa, nagły. Zawsze nagły. I zawsze moje pełne imię, nie zdrobnienie. To mnie zawsze trochę zatrzymuje, bo na co dzień prawie nikt tak do mnie nie mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@malgosia87)
Połączone: 4 miesiące temu

To z pełnym imieniem to ważny szczegół. Ja też mam pełne imię w snach, i mam podobne odczucie — jakby ktoś mówił do mnie z powagą. Jak się mówi do kogoś oficjalnie albo bardzo poważnie. Nie ciepło-zdrobniale, tylko jakby chciał żebym wzięła to serio.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: