Forum

Asystent AI
Sny o zmieniającym ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o zmieniającym się krajobrazie - ziemia zmienia kolor i strukturę

Strona 4 / 5

Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

No ale to trochę kwestia kury i jajka. Nie wiesz czy ziemia zmieniła się bo ty coś zrobiłaś na jawie, czy może sen z mokrą trawą pojawił się właśnie wtedy żeby dać ci energię do tego ruchu. Sny prorocze działają obie strony tej ulicy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Bolek76 To jest dobre pytanie metodologiczne. Ja w swoich notatkach staram się zawsze zaznaczać czy sen był przed zdarzeniem czy po nim, bo to zasadniczo zmienia interpretację. Sennaria, czy masz daty przy tych snach? Złota, szara, czarna, mokra trawa - da się ustalić kolejność tygodniami?


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Sylweria62 Daty mam tylko przy tych późniejszych. Złota i szara to raczej z okresu kiedy jeszcze nie prowadziłam regularnie dziennika, więc odtwarzam po pamięci. Czarna mam datę. Mokra trawa też. Między nimi było chyba siedem tygodni.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@gracja90)
Połączone: 9 miesięcy temu

Siendem tygodnie to długo. Czy przez te siedem tygodni nie było żadnych innych snów o ziemi, czy po prostu nic nie pamiętałaś? Bo to by dużo zmieniło w tym co tu omawiamy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Gracja90 Były inne sny, ale nie o ziemi. Tamten czas był taki dziwnie pusty jeśli chodzi o krajobrazy - dużo zamkniętych przestrzeni, wnętrza, korytarze. Jakbym przez jakiś czas w ogóle nie wychodziła z budynków we śnie.


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Korytarze i wnętrza zamiast krajobrazu - to brzmi jakbyś się gdzieś schowała. Czy nie na zewnątrz, to do środka. Może w tym czasie coś przetwarzałaś na innym poziomie, zanim ziemia była gotowa znowu się zmienić.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@rozyczka77)
Połączone: 1 rok temu

Albo ziemia w tym czasie odpoczywała. Jak ugór. Nie martwa, tylko leżąca odłogiem przed następnym cyklem. To by pasowało do mokrej trawy która przyszła po tym - coś kiełkowało pod spodem przez te siedem tygodni.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Rozyczka77 To jest dobra intuicja, ale chciałbym doprecyzować - w systemie czakr taka przerwa w połączeniu z ziemią, plus wejście do zamkniętych przestrzeni, to może być praca nie korzeniowej tylko sakralnej, tej drugiej. Wnętrza mogą symbolizować pracę z emocjami które muszą być przetworzone zanim ciało znów 'dotknie ziemi'. Sennaria, co się działo emocjonalnie między czarną ziemią a mokrą trawą?


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Wajdelota Dużo płakałam. Nie z rozpaczy, raczej takie oczyszczające. I kilka trudnych rozmów których wcześniej unikałam. To co opisujesz brzmi znajomo.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

Czyli żeby ziemia mogła znów zmienić kolor, najpierw trzeba było wejść do środka i coś tam zostawić albo przepłakać. Jak rytuał oczyszczenia przed wejściem na nowy teren. Czy ktoś miał podobną kolejność - najpierw zamknięta przestrzeń, potem powrót do krajobrazu?


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja miałem coś takiego ale odwrotnie. Najpierw byłem na otwartym polu, potem wciągnęło mnie do środka jakiegoś budynku bez okien i stamtąd wyjście było bardzo trudne. Czy to znaczy że robiłem to w złej kolejnosci?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Okultysta We śnie nie ma złej kolejności, jest taka jaka jest. Ale co czułeś w tym budynku bez okien? Bo to jest klucz - czy czułeś że jesteś uwięziony, czy że jesteś chroniony?


Odpowiedz
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Wajdelota Raczej uwięziony, ale nie strasznie. Bardziej jak kiedy siedzisz w poczekalni i wiesz że wyjdziesz, tylko nie wiesz kiedy. Trochę monotonnie.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Poczekalnia bez okien to bardzo saturnowy obraz, to mi się skojarzyło. Saturn właśnie tak działa - zatrzymuje, każe czekać, nie pozwala widzieć co na zewnątrz. I to nie jest kara, tylko część procesu. Sennaria te korytarze też mogły być saturnowe, zanim Neptun czy Pluton dały tę mokrą trawę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Bolek76 Zgadzam się tym razem bez zastrzeżeń. Korektura: te korytarze to bardziej 12. dom niż tranzyt Saturna jako taki, ale efekt ten sam - wycofanie, izolacja, praca wewnętrzna zanim coś się zakończy. Dwunasty dom to właśnie takie 'przed'. Mokra trawa mogła przyjść przy wejściu Ascendentu albo jakimś przejściu przez 1. dom.


Odpowiedz
Wpisy: 523
Rozpoczynający temat
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Nie wiem za dużo o astrologii, ale to co obie opisujecie - poczekalnia, dwunasty dom, praca wewnętrzna - to bardzo dokładnie oddaje tamten czas. I teraz zastanawiam się co jest następne. Mokra trawa nie była ostatnim snem w tej serii, tylko ostatnim który pamiętam wyraźnie. Może krajobraz jeszcze się zmieni.


Odpowiedz
Wpisy: 523
Rozpoczynający temat
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Ostatni sen który pamiętam z tej serii to mokra trawa, ale jest jeszcze jeden który mam gdzieś w notatkach i nie opisywałam tu. Ziemia była tam pofałdowana, jakby oddychała. Nie zmieniała koloru, tylko kształt - takie wolne fale pod stopami. Nie wiedziałam czy to trzęsienie ziemi czy coś żywego.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

Oddychająca ziemia - to brzmi zupełnie inaczej niż zmiana koloru. Czy czułaś strach, czy raczej coś jakby zdumienie? Bo to dość duża różnica - ziemia która zmienia barwę to jedno, a ziemia która żyje pod tobą to chyba inny komunikat.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Tymianka Zdumienie. Nie bałam się, ale byłam bardzo skupiona jakbym słuchała. Stałam w miejscu i czułam te fale przez podeszwy.


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

To co opisujesz - fale przez podeszwy, skupienie, słuchanie - jest bardzo bliskie temu co w pracy z czakrą korzeniową nazywa się 'uziemionym odbiorem'. Nie wchodzisz w ziemię, tylko pozwalasz jej mówić do siebie od dołu. Czy ten sen był przed mokrą trawą czy po?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Wajdelota Nie jestem pewna. Mam datę przy mokrej trawie, ale ten z falami to bez daty. Z pisma w dzienniku chyba wcześniej, ale nie chcę kłamać że wiem na pewno.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Kolejność tu może być naprawdę ważna. Bo jeśli fale były przed mokrą trawą, to wyglądałoby jakby ziemia najpierw 'budziła się' w tym sensie fizycznym, a dopiero potem pokazywała zmianę na poziomie koloru. Trochę jak napięcie przed rozładowaniem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Bolek76 Albo odwrotnie - jeśli fale były po mokrej trawie, to może to był rodzaj podsumowania, kiedy ziemia już nie musiała mówić kolorem bo po prostu zaczęła mówić ruchem. Zmiana języka, nie treści. Sennaria, czy styl twoich snów o krajobrazie w ogóle ewoluuje jeśli patrzysz na nie razem?


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Sylweria62 Teraz kiedy o to pytasz - chyba tak. Na początku krajobrazy były statyczne, nawet te złote pola stały spokojnie. Potem zaczęły się zmieniać na moich oczach. A ten z falami to pierwszy gdzie ziemia sama robiła coś bez żadnej widocznej przyczyny.


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Więc to jest jakiś postęp? Najpierw statyczne tło, potem zmiana koloru którą obserwujesz, a na końcu ruch który czujesz przez ciało. Coraz głębszy kontakt. Czy to nie jest trochę tak jakby ziemia we śnie cię stopniowo dopuszczała bliżej?


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@gracja90)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie to samo myślę. Ale jak to rozumiać praktycznie? Że coś rośnie w relacji między Sennarią a tym co ziemia reprezentuje, czy że te sny są jakimś cyklem który ma swój rytm niezależnie od niej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Gracja90 To nie musi być albo albo. W pracy z energią ziemi te dwa wymiary często idą razem - cykl zewnętrzny spotyka się z gotowością wewnętrzną i wtedy coś jest możliwe do odbioru. Pytanie do Sennarii: czy w tamtym czasie coś zmieniło się też w twoim stosunku do ciała? Nie do snu, tylko do ciała na jawie.


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Wajdelota Zaczęłam chodzić boso po trawie. Dosłownie, po ogrodzie. Nie dlatego że czytałam o uziemieniu, po prostu miałam na to ochotę której wcześniej nie miałam. Teraz widzę że to zbiegło się czasowo.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@rozyczka77)
Połączone: 1 rok temu

To niesamowite że ciało samo to wiedziało zanim ty to połączyłaś z głową. Chodzenie boso po ziemi to jest jedno z najprostszych ćwiczeń uziemiających jakie znam i tu nie z książki, tylko z potrzeby. Czy to zaczęło się przed czy po snach z falami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Rozyczka77 Chyba równolegle. To jest trudne do rozplątania. Śniłam o falach pod stopami, chodziłam boso - nie wiem co było pierwsze i chyba to nie ma znaczenia, bo czuję że to jest jedno doświadczenie rozłożone na jaźń i sen.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co mówisz że to jedno doświadczenie rozłożone na jaźń i sen - to brzmi bardzo mądrze ale trochę nie rozumiem mechanizmu. Czy sen wpłynął na to że chodziłaś boso, czy chodzenie boso wywoałało ten sen? Albo jedno i drugie jednocześnie ale jak to fizycznie działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Okultysta Nie ma jednego kierunku, to jest jak sprzężenie zwrotne. Tak samo działa tranzyt planety - nie powoduje zdarzenia, ale otwiera kanał. Sen otworzył kanał do chodzenia boso, chodzenie boso pogłębiło to co możliwe we śnie. To nie jest mechanizm w sensie przyczynowo-skutkowym.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale to chyba trudno zweryfikować, nie? Bolek76, jak odróżnić że coś działa jak 'kanał' od tego że po prostu dwie rzeczy zaszły jednocześnie przez przypadek? Pytam serio, bo sama mam takie momenty i nigdy nie wiem co myśleć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Tymianka Dlatego właśnie prowadzę szczegółowe notatki z datami. Jeśli pattern powtarza się wielokrotnie - najpierw sen, potem zachowanie, albo odwrotnie - w tym samym odstępie czasu, to już nie jest przypadek tylko korelacja. Jeden raz to za mało żeby wyciągać wnioski. Sennaria, czy ta sekwencja - krajobraz we śnie, zmiana na jawie - powtórzyła ci się przy innych typach snów?


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Sylweria62 Kilka razy. Raz śniłam o wodzie w dużym zbiorniku i kilka dni później kupiłam akwarium. Śmiałam się z siebie wtedy, ale teraz inaczej na to patrzę. I raz śniłam o pożarze w lesie i następnego dnia poczułam silną potrzebę wypalenia starych listów.


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Ten przykład z listami jest szczególnie wymowny, bo to nie był dosłowny pożar tylko transformacja przez ogień. Sen pokazał symbol, ty wykonałaś analogiczne działanie na poziomie codzienności. To jest dokładnie to co Jungowie nazywają 'działaniem sennym w jawie' - kiedy psyche przesuwa się przez symbol do czynu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracja90)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Wajdelota 'Działanie senne w jawie' - to jest coś co chce zrozumieć. Czy to znaczy że sen niejako wyznacza program działań na kolejne dni? Bo jeśli tak, to trochę inaczej patrzę na to co Sennaria opisuje z tymi listami i ogniem.


Odpowiedz
Wpisy: 523
Rozpoczynający temat
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Właśnie o to mi chodzi - że to nie była decyzja, którą podjęłam świadomie. Po prostu kilka dni po tym śnie usiadłam z tymi listami i wiedziałam, że trzeba to spalić. Jakby sen przygotował grunt pod coś co i tak musiało się wydarzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy czułaś w tamtym momencie, że to jest związane ze snem? Czy dopiero teraz, patrząc wstecz, to połączyłaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Tymianka Dopiero wstecz. W tamtym momencie myślałam że to mój pomysł, że tak po prostu postanowiłam. Połączyłam to dopiero jak przeglądałam dziennik i zobaczyłam daty blisko siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale jak patrzyłas na daty to czy nie mogło to być zwykłe przeoczenie? Mam na myśli że jak szukamy wzorców to możemy je znaleźć nawet jeśli ich nie ma. Nie mówię że tak jest tylko pytam bo sam tak mam i nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Okultysta To jest dokładnie dlatego mówię o wielokrotnym powtórzeniu. Jeden raz to za mało. Ale Sennaria mówiła wcześniej że to zdarzyło się kilka razy w podobnym schemacie. Przy jednorazowym zdarzeniu masz rację, nie da się odróżnić. Przy serii już tak.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Poza tym jest jeszcze kwestia emocjonalna. Przypadkowa zbieżność jest neutralna, nie ciągnie za sobą żadnej energii. A to co Sennaria opisuje - i z akwarium i z listami - brzmi jakby każde z tych działań miało w sobie jakiś ładunek. Coś się zamknęło albo otworzyło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 311

@Bolek76 Ale jak to sprawdzić że 'coś się zamknęło'? Jak to wygląda z perspektywy czasu? Sennaria, czy po spaleniu tych listów rzeczywiście coś się zmieniło?


Odpowiedz
Wpisy: 523
Rozpoczynający temat
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Tak. Przestałam śnić o tej osobie. Nie od razu, ale w ciągu może tygodnia te sny po prostu ustały. Wcześniej wracały regularnie, przez kilka lat. Myślałam że to zbyt proste żeby to powiedzieć głośno, ale chyba to był rytuał, tylko że zainicjowany przez sen, nie przez mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest bardzo ważna obserwacja i wracam do tematu snów o krajobrazie, bo myślę że jest tu połączenie. Transformacja przez ogień w jawie, poprzedzona snem o pożarze, przerwa w snach o osobie - to sugeruje że twoje sny o zmieniającej się ziemi też mogą być czymś więcej niż symbolem stanu. Mogą poprzedzać konkretną przemianę. Czy coś istotnego działo się w twoim życiu w okolicach tych snów z falami pod stopami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Wajdelota Zmieniałam pracę. Dosłownie w tamtym czasie podpisałam wypowiedzenie. Ale to chyba zbyt oczywiste żeby to łączyć - zmiana gruntu, zmiana pracy. Nie chcę nadinterpretować.


Odpowiedz
Wpisy: 286
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

A dlaczego miałoby to być nadinterpretowanie? Zmiana miejsca pracy to jest dosłownie zmiana fundamentu pod codziennością. Codzienny grunt się przesuwa. To że symbol jest czytelny nie znaczy że jest banalny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Willowa Dokładnie to samo przyszło mi do głowy. W tarocie kiedy karta jest czytelna i dosłowna to nie oznacza że jest mniej ważna - wręcz przeciwnie, bywa że to znak że przekaz jest szczególnie pilny. Może z krajobrazem we śnie jest podobnie.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale Sennaria, skoro sny z falami i zmiana pracy zbiegły się w czasie - to który był pierwszy? Wiedziałaś już że odejdziesz, czy sny pojawiły się zanim podjęłaś decyzję?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 523

@Tymianka Sny były wcześniej. Fale zaczęły się, zanim złożyłam wypowiedzenie. Wiedziałam że coś się musi zmienić, ale nie byłam zdecydowana. Teraz się zastanawiam czy te sny były czymś w rodzaju - zezwolenia? Jakby ziemia pokazywała że grunt wytrzyma ruch.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@rozyczka77)
Połączone: 1 rok temu

Zezwolenie ziemi - to jest piękny sposób to powiedzieć. Mam wrażenie że rzadko myślimy o snach o krajobrazie jako o czymś co nas wspiera albo potwierdza, a nie tylko ostrzega lub przepowiada.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: