Forum

Asystent AI
Sny zaraz po medyta...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny zaraz po medytacji - czy głębsza świadomość sprzyja innym snom

Strona 1 / 5

Wpisy: 279
Rozpoczynający temat
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio zaczęłam medytować wieczorami, tuż przed zaśnięciem - głównie skupiam się na oddechu i czakrach. I coś się zmieniło w moich snach. Są... jakby gęstsze? Bardziej szczegółowe. Pamiętam kolory, zapachy, rozmowy. Wcześniej rano ledwo wiedziałam, że coś mi się śniło, a teraz wstaję z poczuciem, że byłam gdzieś naprawdę. Czy to tylko kwestia tego, że jestem bardziej wypoczęta, czy medytacja faktycznie otwiera jakiś kanał do innych stanów? Czy ktoś z was też to czuje?


Odpowiedz
288 odpowiedzi
Wpisy: 317
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to samo. Od kiedy robię medytację z wizualizacją przed snem, moje sny są jakby w innej rozdzielczości. Ale mnie bardziej zastanawia co się dzieje w tych kilku minutach między medytacją a zaśnięciem - te przebłyski obrazów, dźwięki. Ty też to masz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Tytus00 tak, właśnie! Te przebłyski to chyba hipnagogia, czytałam o tym. Ale nie wiem, czy to z medytacją połączone, czy po prostu stałam się bardziej uważna i to zawsze tak było, tylko nie zwracałam uwagi. Twoje sny po medytacji są jakoś tematycznie inne, czy po prostu wyraźniejsze?


Odpowiedz
Wpisy: 697
(@tamarka-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

U mnie medytacja przed snem zrobiła różnicę ale nie od razu. Przez pierwsze może dwa tygodnie nic, potem nagle śnić mi się zaczęły miejsca których nigdy nie widziałam, bardzo konkretne, z detalami. Jakby ktoś mi pokazywał mapy. Nie wiem czy to ma związek z czakrą trzeciego oka czy z czymś innym, ale zbieżność czasowa z medytacją jest dla mnie jasna.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

To na pewno kwestia czakry Ajna - medytacja ją aktywuje i dlatego sny są bardziej wyraźne. Jak medytujesz z intencją i wizualizujesz indygo albo świetlisty punkt na czole, to otwierasz ten kanał percepcji i po prostu widzisz więcej. Bez tego trzecie oko jest zamknięte i śnisz chaotycznie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Glozka00 hm, nie jestem pewien czy to aż tak prosto działa. Medytuję od kilku lat i moje sny po medytacji nie zawsze są wizyjne - czasem są właśnie spokojniejsze, mniej chaotyczne, ale nie bardziej 'duchowe'. Mam wrażenie, że bardziej chodzi o stan układu nerwowego przed zaśnięciem niż o konkretną czakrę.


Odpowiedz
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 375

@Tytus00 no ale układ nerwowy i czakry to nie jest sprzeczność, to jest to samo tylko opisane innym językiem. Jak się wyciszasz, przepływ energii przez Ajnę jest swobodniejszy i stąd te sny. Czakry to tylko inny opis tych samych procesów energetycznych.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@jadzieńkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącę, ale chciałam zapytać - jaki rodzaj medytacji robisz przed snem? Bo ja próbowałam oddechowej i zasypiałam w trakcie, czyli może to działa inaczej niż myślę 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Jadzienkaa ja robię body scan połączony z wizualizacją - najpierw przechodzę uwagą przez całe ciało, a potem wyobrażam sobie jakieś spokojne miejsce. Może to właśnie ten element wizualizacji sprawia, że mózg płynniej przechodzi w tryb obrazowania? Zasypianie w trakcie medytacji oddechowej to podobno też coś, bo wchodzisz w sen świadomiej.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, jest jedna rzecz, którą chcę sprawdzić - czy te 'wyraźniejsze' sny to sny, które też bardziej pamiętacie rano, czy chodzi o jakość samego przeżycia we śnie? Bo to dla mnie dwa różne zjawiska i nie wiem, które tu jest przyczyną, a które skutkiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 697

@Modest dobre pytanie. U mnie obie rzeczy naraz. Śnię wyraźniej I pamiętam lepiej. Ale jak się zastanawiam co jest pierwsze, to chyba wyraźność. Jakby sen był bardziej 'zapisany', rozumiesz?


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

Mnie zastanawia coś innego w tym wszystkim. Medytacja wycisza umysł analityczny, a sen to królestwo umysłu symbolicznego. Może te wyraźniejsze sny po medytacji to po prostu efekt tego, że analityk na chwilę milknie i symbolika może się w pełni rozwinąć, bez cenzury? To by tłumaczyło dlaczego sny są bogatsze w obrazy i emocje, nie tylko 'wyraźniejsze' technicznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Krokusik to bardzo ciekawe ujęcie. Czyli jakby medytacja była takim... zaworem? Zwalniasz napięcie umysłu analitycznego i reszta może się swobodnie rozwinąć. Ale mam pytanie - czy w takim razie nie byłoby lepiej medytować RANO, żeby lepiej interpretować sny, zamiast wieczorem żeby je produkować?


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

właściwie tak robię od lat - krótka medytacja rano, zanim zacznam czytać notatki z dziennika snów. I naprawdę coś to daje, bo interpretacje które przychodzą mi wtedy do głowy są inne niż te 'na trzeźwo'. Ale to nie wyklucza wieczornej - to może działać z obu stron.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

A można jakoś przyspieszyć ten efekt? Bo czytam i wydaje mi się, że u was to trwało tygodniami zanim cokolwiek się zmieniło. Czy jest jakiś konkretny typ medytacji który działa szybciej na sny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@donat55)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 459

@Wahadlarz73 nie ma co szukać drogi na skróty w tej kwestii. Wielu ludzi którzy próbują 'wymusić' głębsze sny techniką dostaje albo nic, albo nieprzyjemne przebudzenia w środku nocy. Medytacja przed snem to trochę jak sadzenie - nie możesz przyspieszyć wzrostu ciągnąc roślinę za liście.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja miałam inne doświadczenie - zaczęłam medytować z afirmacjami przed snem i po kilku dniach zaczęłam śnić bardzo emocjonalne sny. Nie zawsze przyjemne. Jakby medytacja otworzyła coś co wolało być zamknięte. Czy to normalne że po medytacji wychodzi też trudny materiał?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Salomejka tak, to bardzo normalne i moim zdaniem ważne. Jak wyciszasz hałas dnia codziennego, to na powierzchnię wypływa to co siedziało głębiej. To nie jest problem medytacji, to jest jej działanie. Pytanie co robisz z tymi snami - zapisujesz?


Odpowiedz
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 144

@Tytus00 próbuję zapisywać, ale część tych snów jest tak nieprzyjemna emocjonalnie, że wolę je zapomnieć. Nie wiem czy zapisywanie żeby nie stracić też tych trudnych jest w tej sytuacji mądrym pomysłem.


Odpowiedz
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Salomejka to rozumiem, bo sama kilka razy miałam po medytacji sny które nie dawały mi spokoju cały dzień. Ale ciekawe jest to co powiedział Tytus - może zapisanie tego trudnego materiału to właśnie sposób żeby go 'wyrzucić' na zewnątrz zamiast nosić w sobie? Nie mam pewności, to tylko moje odczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dobra, spróbuję zapisywać te trudne sny, skoro kilka osób to sugeruje. Ale mam pytanie do tych co to robią od dłuższego czasu - czy w pewnym momencie te nieprzyjemne treści po prostu przestają wychodzić, czy to jest proces bez końca?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Salomejka u mnie po jakichś dwóch miesiącach regularnego zapisywania trudne sny zaczęły się zmieniać. Nie znikły zupełnie, ale były jakby... łagodniejsze. Jakby coś zostało już powiedziane i nie musiało krzyczeć żeby zostać usłyszane. Ale to tylko moje doświadczenie, nie wiem czy tak jest u każdego.


Odpowiedz
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 205

@Tytus00 to jest bardzo ciekawe co mówisz, bo numerologicznie cykl oczyszczenia często zamyka się w cyklu 3 lub 9 - trzy miesiące, dziewięć tygodni. Zastanawiam się czy te dwa miesiące to nie był właśnie taki przełomowy punkt w cyklu, a nie przypadek. Pamiętasz czy wtedy działo się też coś istotnego na jawie?


Odpowiedz
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Krokusik szczerze? Nie łączyłem tego z żadnym cyklem. Ale jak się zastanawiam, to mniej więcej w tamtym czasie skończyłem pewną trudną sytuację zawodową. Więc może sny po prostu reagowały na coś zewnętrznego, a nie na samą medytację czy zapisywanie?


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@donat55)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, wracam do pytania które Jaskier zadała gdzieś wyżej - czy medytacja rano do interpretacji jest lepsza niż wieczorna do samych snów. Mam wrażenie, że to dwa różne zastosowania i nie powinniśmy ich mieszać w jedną odpowiedź. Wieczorna medytacja przygotowuje grunt, poranna to żniwa. To nie jest jedno albo drugie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Donat55 o, dobrze to nazwałeś - grunt i żniwa. Ale mam dopytanie: czy nie jest tak, że jeśli nie zrobisz tej porannej, to te 'żniwa' po prostu ginę w ciągu dnia? Bo ja bez medytacji rano zapominam sny w ciągu godziny, medytacja czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

a czy próbowałaś zapisywać zaraz po przebudzeniu, zanim wstaniesz z łóżka? Nawet kilka słów na telefonie? Pytam bo to podobno pomaga niezależnie od medytacji - sama zmiana pozycji ciała potrafi wymazać sen.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Modest tak, mam notes przy łóżku właśnie po to. Ale zauważyłam że po medytacji wieczornej i tak pamiętam więcej, nawet jak zapiję notes. Jakby te sny były bardziej 'trwałe'. Trudno to inaczej opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 697
(@tamarka-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

To 'trwałe' to świetne słowo na to. U mnie tak samo, po medytacji sny mają inną konsystencję niż zwykłe. Nie wiem czy to kwestia samej medytacji czy bardziej tego że przed snem jestem skupiona i spokojniejsza, więc może po prostu śpię lepiej i jestem w fazie REM dłużej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 375

@Tamarka.2 ale to nie jest kwestia tylko REM, bo te fazy są fizjologiczne, a tu chodzi o coś innego. Jak czakra Ajna jest aktywna przed snem, to nie jest obojętne które warstwy snu są dostępne. Możesz mieć długi REM i śnić byle co, albo krótki REM z głębokim przekazem, właśnie dlatego że kanał jest otwarty.


Odpowiedz
(@storczyk61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 206

@Glozka00 ale skąd wiadomo że sen 'byle co' nie jest akurat ważniejszy niż ten z głębokim przekazem? Może to co wydaje się błahe ma w sobie więcej sensu, a te dramatyczne wizje to po prostu hałas? Trochę mnie niepokoi to że z góry zakładamy hierarchię snów.


Odpowiedz
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 375

@Storczyk61 no nie mówię że każdy 'wizyjny' sen jest ważniejszy, ale jest różnica między snem gdzie gonię za autobusem a snem gdzie rozmawiam z kimś kto nie żyje i budze się z płaczem. Chyba nie twierdzisz że to jest ten sam rodzaj doświadczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@storczyk61)
Połączone: 1 rok temu

Może nie ten sam, ale sen z autobusem może być ważniejszy niż myślisz. Nie wiem, zadaję pytanie. Co w ogóle decyduje że jeden sen jest 'głębszy' od drugiego - intensywność emocjonalna, symbolika, a może po prostu nasze przekonania na temat tego co powinno być ważne?


Odpowiedz
Wpisy: 454
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

W tarologie mamy podobny problem z interpretacją - czasem karta która wydaje się neutralna mówi więcej niż ta z wielką symboliką. Może ze snami jest tak samo i nie chodzi o to żeby klasyfikować, tylko żeby nie odrzucać z góry niczego jako nieważne. Ale wróćmy do medytacji - co się zmienia w snach kiedy robisz ją regularnie versus sporadycznie? Czy jest różnica?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Frezja właśnie to mnie interesuje, bo ja robię medytację nieregularnie i zastanawiam się czy w ogóle coś z tego wynika jeśli nie jest codziennie. Czy ktoś zauważył efekt po jednorazowej medytacji przed snem, bez całego tygodniowego nawyku?


Odpowiedz
(@tamarka-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 697

@Wahadlarz73 u mnie jednorazowa medytacja nic nie dawała. Dopiero po kilku dniach z rzędu coś się zaczęło dziać. Ale to nie znaczy że tak jest u każdego, może mam po prostu wolno reagujący układ nerwowy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja mam pytanie które chodzi mi po głowie od początku wątku. Mówicie o medytacji przed snem jako o 'przygotowaniu gruntu' - ale czy ktoś z was próbował medytować W trakcie zasypiania? Mam na myśli tę fazę kiedy już prawie śpisz ale jeszcze masz kontrolę. Bo mi się wydaje że właśnie tam jest jakiś klucz.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 205

@Idzik70 to co opisujesz to jest hipnagogia i świadomie wchodzenie w nią jest jedną z technik lucid dreaming. Ale to wymaga trochę praktyki bo większość ludzi albo się wybudza albo odpada w sen nim to utrwali. Próbowałeś już czegoś konkretnego w tej fazie czy to na razie tylko obserwacja?


Odpowiedz
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 176

@Krokusik bardziej obserwacja. Raz mi się zdarzyło że zostałem w tej fazie przez chwilę świadomie i widziałem jakieś twarze których nie znałem. Trochę mnie to zaskoczyło bo nie szukałem tego, samo przyszło. Nie wiem czy to miało związek z tym że wcześniej robiłem bodyscan.


Odpowiedz
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Idzik70 te twarze w hipnagogii to chyba dość powszechne doświadczenie, ale kiedy się to zdarza po medytacji, mam wrażenie że to nie jest takie losowe jak przy zasypianiu 'wprost'. Ciekawi mnie czy te twarze były znajome czy zupełnie obce i czy miałeś jakieś odczucie emocjonalne przy nich - spokój, lęk, coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Twarze były zupełnie obce, żadnej znajomej. I nie miałem przy nich żadnych emocji, co trochę dziwne - jakbym po prostu obserwował kogoś przez szybę. Nie wiem czy to był efekt medytacji czy po prostu ta faza przynosi takie obrazy zawsze. Ale zastanawia mnie właśnie to co powiedziałaś - że po medytacji to 'nie jest takie losowe'. Bo u mnie to przyszło bez ostrzeżenia i nie wiem jak odróżnić hipnagogię 'przypadkową' od tej celowej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 205

@Idzik70 właśnie to jest clue - intencja ustawiona przed wejściem w tę fazę zdaje się zupełnie zmieniać jakość doświadczenia. Medytacja jest właśnie tym, co tę intencję układa. Bez niej wpadasz w hipnagogię jak w przypadkowy korytarz, z nią - masz przynajmniej latarkę. Ale powiedz mi jedno: czy ta medytacja co robiłeś przed tamtym razem miała jakiś konkretny cel czy to była raczej relaksacyjna?


Odpowiedz
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 176

@Krokusik relaksacyjna, właściwie oddechowa. Nic konkretnego, żadnej wizualizacji. Dlatego dziwi mnie że cokolwiek wyszło z tej fazy. Może właśnie dlatego twarze były takie neutralne - intencja była neutralna?


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawy trop z tą intencją. Jak robię przed snem medytację na czakrę serca, moje sny są o zupełnie innych tematach niż gdy robię oddechową skupioną na trzecim oku. Jakby każdy rodzaj medytacji otwierał inne drzwi. Przypadek? Nie wiem, ale powtarza się na tyle regularnie że przestałem to traktować jako zbieżność.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@storczyk61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 206

@Tytus00 a to jest właśnie coś co chciałabym sprawdzić, ale mam wątpliwość metodologiczną. Jak można to sprawdzić jeśli nie wiesz z góry co konkretna medytacja 'powinna' wywołać? Może po prostu inaczej pamiętasz sny w zależności od nastroju w jakim zasnęłaś, a medytacja jest tylko budowaniem tego nastroju?


Odpowiedz
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Storczyk61 nie wykluczam, że masz rację. Ale nastrój to też nie jest coś oddzielnego od praktyki, prawda? Jeśli medytacja na serce tworzy nastrój otwarcia i to wpływa na sny, to chyba nie ma znaczenia czy nazwiemy to czakrą czy nastrojem. Efekt jest ten sam.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

No ale jest różnica czy coś działa przez nastrój czy przez faktyczną zmianę pola energetycznego. Nastrój jest powierzchniowy, czakra pracuje głębiej i to widać w snach. Jak otwarta jest Ajna przed snem, to nie masz snów o problemach z biurem, masz sny z wyraźną symboliką. Nastrój tego nie zrobi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@storczyk61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 206

@Glozka00 skąd wiadomo że Ajna 'pracuje głębiej' a nastrój jest 'powierzchniowy'? To brzmi jak hierarchia która jest po prostu założona, nie sprawdzona. Nie mówię że to nieprawda, naprawdę - pytam skąd wiadomo.


Odpowiedz
Wpisy: 454
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Myślę że to pytanie jest uczciwe i warto je zostawić otwarte zamiast szybko zamykać. Ja w tarologie wychodzę z tego że nie muszę rozumieć mechanizmu żeby zauważyć powtarzający się wzorzec. Czy ktoś prowadzi dziennik snu i zapisuje też jaki rodzaj medytacji robił wieczorem? Bo wtedy mielibyśmy jakiś punkt odniesienia do tej rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 279
Rozpoczynający temat
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Prowadzę od jakiegoś czasu i właśnie dlatego ten temat zaczęłam. Ale mój dziennik nie jest aż tak precyzyjny - piszę co śniłam i czy medytowałam, ale nie zawsze zapisuję jaki rodzaj medytacji. Teraz żałuję. Może warto dodać do nawyku te kilka słów opisu?


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

myślę że warto, bo bez tego wszystko zostaje na poziomie ogólnego 'po medytacji lepiej śnię' i nie ma jak pójść głębiej. Mam pytanie do ciebie konkretne - czy zauważyłaś różnicę między medytacją z muzyką a bez? Bo mnie interesuje czy dźwięk robi różnicę w tym co potem śnisz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Modest o, to ciekawe pytanie. Medytuję najczęściej przy dźwiękach mis albo w ciszy, rzadziej przy muzyce. Szczerze to nie porównywałam tego świadomie pod kątem snów. Mam wrażenie że przy miach sny są spokojniejsze, mniej chaotyczne, ale to obserwacja z jednej czy dwóch nocy, nie jestem pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 697
(@tamarka-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Misy tybetańskie robia u mnie wyraźny efekt. Po nich te sny sa jakby bardziej okragle, jeśli to ma jakiś sens - mniej urwanych scen, więcej ciągłości. Bez mis albo przy zwykłej muzyce relaksacyjnej sny sa bardziej urywane. Ale to może być tez po prostu kwestia jak głęboko zasnęłam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Tamarka.2 'okrągłe sny' - to jest świetny opis i wiem dokładnie co masz na myśli, bo u mnie podobnie. Ale mam pytanie: czy misy przed snem czy w trakcie zasypiania? Bo to chyba ma znaczenie - nie wiem czy zostawiać je włączone aż zasnę czy kończyć przed zaśnięciem.


Odpowiedz
(@tamarka-2)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 697

@Wahadlarz73 zaczyna zasypiać przy nich, ale nie włączam ich na powtarzanie przez całą noc. Kończa się same mniej więcej jak juz jestem w tej fazie między jawą a snem. Nie wiem czy to przypadek czy to dobrze tak, ale jakoś mi to pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@donat55)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracam do pytania o intencję które Krokusik postawiła wcześniej, bo myślę że jest kluczowe dla całej rozmowy. Medytacja relaksacyjna przygotowuje inny grunt niż medytacja z intencją senną. Jeśli ktoś idzie spać po relaksie bez kierunku, sny są bogatsze ale 'swobodne'. Jeśli ktoś formułuje intencję co chce zobaczyć lub zrozumieć - sny odpowiadają. Pytanie Jaskier dotyczyło chyba bardziej tego drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 279
Rozpoczynający temat
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Tak, dokładnie o to mi chodziło od początku - że moje sny po medytacji są jakby bardziej skierowane, nie chaotyczne. Ale nie formułuję żadnej intencji wprost, po prostu medytuję. Może ta intencja tworzy się sama przez samo wyciszenie?


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@krokusik)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz to może być właśnie efekt 'cichej intencji' - numerologicznie szóstka to między innymi liczba porządkowania wewnętrznego bez słów. Kiedy uciszamy chaos myślowy, podświadomość sama układa priorytety i sen odpowiada na to co zostało wyłonione jako ważne. Nie musisz formułować pytania wprost, wystarczy że jesteś wystarczająco cicha żeby je usłyszeć.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 144

@Krokusik a co jeśli ktoś medytuje regularnie ale nadal sny są bardzo chaotyczne? Pytam bo sama tak mam - medytuję od kilku miesięcy wieczorami i te sny są bardzo żywe ale zupełnie niepowiązane, jakbym śniła pięć różnych filmów tej samej nocy. Czy to znaczy że medytacja coś 'otwiera' ale jeszcze nie mam narzędzia żeby tym kierować?


Odpowiedz
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 375

@Salomejka możliwe że otwierasz za dużo kanałów naraz. Jak medytujesz na wszystkie czakry ogólnie, możesz dostawać za dużo informacji bez filtra. Może warto spróbować skupić medytację na jednej czakrze przez tydzień i zobaczyć czy sny się uspokoją i skoncentrują na jednym wątku.


Odpowiedz
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 144

@Glozka00 może masz rację z tym filtrem, ale jak mam skupić się na jednej czakrze jeśli nie wiem od której zacząć? Mam wrażenie że każda z nich ciągnie mnie w inną stronę gdy próbuję medytować.


Odpowiedz
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 375

@Salomejka zacznij od serca albo od trzeciego oka, zależy czego szukasz w snach. Jak chcesz sny bardziej emocjonalne i powiązane z ludźmi wokół - serce. Jak chcesz sny bardziej wizyjne i klarowne - Ajna. Ale nie rób obu na raz przez pierwsze tygodnie.


Odpowiedz
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Glozka00 muszę tu wejść, bo kilka miesięcy temu robiłem dokładnie to co mówisz Salomejce i efekt był inny niż opisujesz. Skupiłem się wyłącznie na Ajnie przez dwa tygodnie i sny zamiast się klarować stały się intensywnie niepokojące - dużo ciemnych przestrzeni, biegania, poczucie że coś mnie obserwuje. Nie mówię że twoja teoria jest zła, ale warto wiedzieć że efekty bywają różne.


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: