Forum

Asystent AI
Sny o ziemi pod nam...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o ziemi pod nami, która oddycha - organizm jako istota żywa

Strona 1 / 3

Wpisy: 140
Rozpoczynający temat
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Śnił mi się sen, który do tej pory nie daje mi spokoju. Leżałam na łące i poczułam, że ziemia pode mną zaczyna lekko unosić się i opadać, rytmicznie, jak oddech. Nie było to trzęsienie ziemi, nic gwałtownego. To było spokojne, głębokie, jakby ktoś bardzo duży i bardzo stary oddychał pode mną. Poczułam się jak na piersi śpiącego olbrzyma. I wtedy przyszło do mnie przekonanie, że ziemia jest żywa. Nie symbolicznie, ale naprawdę. Że oddycha, że czuje, że wie, iż tam leżę. Obudziłam się z dziwnym spokojem, prawie wzruszeniem. Czy ktoś miał podobny sen? Zastanawiam się, czy to był tylko piękny obraz, czy coś więcej.


Odpowiedz
180 odpowiedzi
Wpisy: 151
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam bardzo podobne doświadczenie i długo nie wiedziałam, co z tym zrobić. U mnie ziemia we śnie nie tyle oddychała, co pulsowała, jak serce. Stałam boso i czułam to pod stopami, taki regularny rytm idący z głębi. To był jeden z tych snów, po których długo siedzi się w ciszy i nie chce się wstawać. Czy u ciebie też było czucie przez ciało, przez skórę, czy raczej jakieś ogólne wrażenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Asterka_59 Zdecydowanie przez ciało. Czułam to plecami, ramionami, całą powierzchnią. To było fizyczne, bardzo realne. Dlatego właśnie nie mogłam tego zbyć jako zwykłego snu. Pulsowanie, o którym piszesz, brzmi podobnie. U mnie bardziej właśnie oddech niż bicie serca, ale może to ta sama istota, tylko inaczej nas odwiedza?


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujecie kojarzy mi się z koncepcją Gai, ale nie tą naukową hipotezą, tylko starszą, duchową. W wielu tradycjach ziemia jest żywym bytem, który ma swoją świadomość. Niektórzy mówią o duchu miejsca, genius loci, inni o Matce Ziemi jako rzeczywistej istocie. Pytanie, które mnie tu nurtuje: czy w tym śnie miałaś poczucie, że ziemia jest ci bliska, przyjazna, czy raczej obca i ogromna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Tytus00 Bliska, zdecydowanie. To było jak kontakt z czymś, co mnie zna. Jakbym wróciła do domu po bardzo długiej nieobecności. Nie było w tym nic groźnego. Ale właśnie ta skala mnie poruszała, coś tak ogromnego i tak spokojnego jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 757
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ten typ snów pojawia mi się coraz częściej w opisach, zwłaszcza u osób, które mają jakiś naturalny kontakt z przyrodą na jawie. Ale nie zawsze. Słyszałam o ludziach mieszkających w centrach miast, którzy nagle zaczęli mieć takie obrazy. Jakby ziemia sama inicjowała kontakt. W tradycji szamańskiej takie sny są traktowane poważnie, jako zaproszenie do głębszej relacji z duchem planety. Mam pytanie do obu piszących: czy przed tym snem robiłyście coś szczególnego, czy był jakiś kontekst?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Bogusia.2 U mnie nie było żadnego kontekstu, który by tłumaczył dlaczego akurat wtedy. Choć ostatnio spędzałam więcej czasu na dworze, długie spacery po lesie. Może to ma znaczenie? Ale twoje słowo 'zaproszenie' bardzo do mnie trafia. Właśnie tak to czułam, że zostałam zaproszona do czegoś.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Zatrzymałbym się przy tym słowie 'zaproszenie', bo to ciekawy trop. W astrologii mundialnej Ziemia jako byt ma swoje cykle i okresy większej aktywności energetycznej. Nie twierdzę, że sen jest bezpośrednią transmisją od planety, ale że jesteśmy bardziej podatni na takie obrazy w pewnych momentach. Bardziej mnie ciekawi ta warstwa sensoryczna, oddech, puls. Czy sen był w kolorze, czarno-biały, o jakiej porze doby się rozgrywał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Albinek Był w kolorach, bardzo nasyconych. Zielona trawa, ciemna ziemia tam, gdzie wychylała się spod korzeni, niebo takie głęboko niebieskie. I był dzień, choć słońca nie widziałam. To było bardzo plastyczne, jedno z tych snów, które się pamięta jak film.


Odpowiedz
Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Nasycone kolory i silne wrażenia sensoryczne to dla mnie zawsze sygnał, że sen zasługuje na uwagę. Prowadzę od lat notatki i widzę wyraźnie, że takie sny rzadko są przypadkowe. Mam pytanie innego rodzaju: czy po tym śnie coś się zmieniło w twoim stosunku do natury, do ziemi? Czy poczułaś jakiś impuls, żeby wyjść, dotknąć trawy, czegoś szukać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Karinka.x Tak, i to bardzo konkretnie. Następnego ranka wyszłam na balkon i usiadłam boso na betonie, bo nie miałam nic lepszego pod ręką. Brzmi śmiesznie, ale chciałam poczuć jakikolwiek kontakt. I zaczęłam myśleć, że powinnam częściej chodzić do parku. Wcześniej raczej mnie to nie pociągało.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

To, co opisujesz z tym kontaktem przez stopy, to bardzo bliskie praktykom uziemienia, które kojarzę z pracą z czakrą podstawy. Ale u mnie to zawsze było ćwiczenie świadome, na jawie. Nigdy nie przyszło mi do głowy, że sen może być czymś takim. Że ziemia może się do nas odezwać przez sen właśnie dlatego, że na jawie za mało słuchamy. Czy tak to czujesz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Tosia93 To ciekawe, bo ja to widzę trochę inaczej. Nie tyle, że nie słuchamy, ale że we śnie bariera jest cieńsza. Na jawie jesteśmy zbyt zajęci codziennością, żeby wychwycić coś tak subtelnego jak oddech ziemi. Sen zdejmuje ten filtr. Gracja, czy ten sen był jednorazowy, czy wrócił?


Odpowiedz
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Rena Na razie jednorazowy, ale czuję, że może wrócić. Mam takie przeczucie. A pytanie o barierę, które piszesz, jest ważne. Może sen to jedyne miejsce, gdzie jestem wystarczająco cicha, żeby to usłyszeć.


Odpowiedz
Wpisy: 290
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to z dużą uwagą, bo analizowałam podobne opisy u kilku osób i zawsze jest w nich ta sama cecha, bierność połączona z głębokim spokojem. Nie robisz nic, po prostu leżysz, jesteś, a coś ogromnego daje ci znać o sobie. To jest inne od snów, w których aktywnie coś robisz lub dokądś idziesz. Jakbyś była odbiornikiem, nie uczestnikiem. Mam wrażenie, że to specyficzny stan, który wydarza się tylko wtedy, gdy sen jest wyjątkowo głęboki i spokojny. Czy pamiętasz, czy byłaś tego dnia zmęczona przed snem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Felicja84 Tak, byłam bardzo zmęczona, może to ma znaczenie. I masz rację z tym słowem 'odbiornik', dokładnie tak się czułam. Pasywna, ale bardzo uważna. Jakby moje ciało wiedziało, żeby nie przerywać.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

A ja zapytam wprost: co z tym fantem zrobić? Bo piękny opis i wszystko, ale jeśli ziemia naprawdę daje znaki przez sen, to po co? Żeby co? Żebyśmy się nią lepiej opiekowali? Żeby ją uhonorować jakoś? Bo czytam i czytam i nie widzę żadnego konkretnego przekazu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Wahadlarz73 Nie każde doświadczenie musi nieść instrukcję obsługi. Czasem sam kontakt jest przekazem. Tak działa wiele snów duchowych, nie mówią ci co masz zrobić, ale zmieniają to, jak czujesz i widzisz. Gracja napisała, że wyszła rano i szukała kontaktu z ziemią. To jest konkret, nawet jeśli nieoczywisty.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Dodam, że w tradycjach rdzennych Ameryki Północnej istnieje praktyka dosłownego śnienia z ziemią, niektóre plemiona kładły się na ziemi przed snem właśnie po to, żeby taki kontakt wywołać. To nie jest przypadkowy motyw, jest głęboko zakorzeniony w duchowości ludów żyjących blisko natury. Pytanie, czy ktoś z was próbował świadomie wywołać coś podobnego? Techniki uziemienia przed snem, medytacja na trawie?


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja to czytam i przypomina mi się coś, o czym prawie zapomniałam. Śniłam raz, że leżę na środku pola i pod ziemią coś się powoli przesuwa, jak oddech, ale poziomo, jakby wielkie zwierzę obracało się w środku. Nie bałam się, ale obudziłam się z poczuciem, że byłam na coś świadkiem. Do tej pory nie wiedziałam jak to opisać, ale to, co piszecie, pasuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Lilka_67 To z tym wielkim zwierzęciem obracającym się w środku... mam dreszcze czytając to. Właśnie coś takiego, to poczucie że coś żywego jest pod spodem i się porusza. U mnie bardziej rytmicznie, jak oddech, ale ta skala była podobna. Czy to był jednorazowy sen czy wracał?


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Lilka, to co opisujesz z tym poziomym ruchem jakby zwierzęcia, mi od razu skojarzyło się ze snami o smoków ziemnych, które pojawiają się w tradycjach chińskich i celtyckich. Linie energetyczne pod ziemią, smoki ley lines. Ale nie chcę narzucać interpretacji, bo może to zupełnie co innego. Co ty sama czułaś, że to jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 121

@Tytus00 Szczerze? Nie wiedziałam co to jest. I dalej nie wiem. Ale nie miałam poczucia zagrożenia, raczej coś jak szacunek. Jakby się obudziło coś bardzo starego i przez chwilę byłam tego świadkiem.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, ale wróćmy do tego co powiedziała Bogusia. Że kontakt sam w sobie jest przekazem. Rozumiem to w teorii, ale jak to ma wyglądać w praktyce? Gracja wyszła rano boso na balkon. To jest jakiś ruch. Ale czy to wystarczy? Czy jest coś więcej, co można z tym zrobić, zamiast po prostu... no, siedzieć i czuć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Wahadlarz73 A co by cię satysfakcjonowało? Pytam serio, bo mam wrażenie, że szukasz konkretnego protokołu, a sny z ziemią rzadko tak działają. To nie jest wróżba z listą zadań. Raczej coś w rodzaju zmiany nastawienia, która potem sama w sobie coś uruchamia.


Odpowiedz
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Bogusia.2 No właśnie nie wiem czego szukam, dlatego pytam. Bo albo to ma jakiś sens praktyczny, albo jest to piękne przeżycie i tyle. Nie mówię że drugie jest złe, po prostu chcę wiedzieć gdzie to stawiać.


Odpowiedz
Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej wymiany między Bogusią a Wahadlarzem i mam pytanie do Gracji. Napisałaś, że czułaś się jak odbiornik i że ciało wiedziało, żeby nie przerywać. Czy podczas tego snu miałaś jakieś myśli, coś co wchodziło jako słowa albo zdania? Czy to było czysto sensoryczne, bez żadnej warstwy werbalnej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Karinka.x Bez słów. Ani jednego zdania. To było całkowicie cielesne i zmysłowe, żadnego głosu, żadnej wiadomości w sensie werbalnym. I może dlatego tak trudno mi to opisać, bo opisuję w słowach coś, co wydarzyło się poza językiem.


Odpowiedz
Wpisy: 290
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

To co Gracja opisuje, brak warstwy werbalnej, jest dla mnie bardzo charakterystyczne dla snów archetypowych. Nie mówię, że każdy taki sen jest archetypowy, ale ta kategoria wyróżnia się właśnie tym, że informacja przychodzi jako doświadczenie, nie jako komunikat. Mam pytanie do pozostałych, czy w podobnych snach, tych z ziemią, naturą, czymś ogromnym, też nie było słów?


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

U mnie też nie było słów. Było pulsowanie, była temperatura ziemi, było poczucie że oddycha, ale żadnych zdań. Obudziłam się z wiedzą, ale nie umiałam powiedzieć co wiem. To dziwne uczucie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Asterka_59 To 'wiedziałam ale nie umiałam powiedzieć co wiem' bardzo mi pasuje do opisu pracy z ciałem energetycznym. Jakbyś przyjęła informację kanałem, który omija umysł analityczny. Czy czułaś coś konkretnego w ciele po przebudzeniu, jakiś rejon, który był bardziej aktywny?


Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Tosia93 Właśnie w plecach. Całe plecy, zwłaszcza dolna część. I przez kilka godzin po przebudzeniu miałam takie dziwne ciepło tam. Nie ból, nie napięcie, po prostu ciepło. Zastanawiałam się wtedy czy to nie jest po prostu kwestia pozycji w jakiej spałam.


Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Asterka_59 Dolna część pleców to okolica czakry podstawy i splotu sakralnego. Ciepło tam po takim śnie nie jest przypadkowe w tym kontekście. Ale ciekawi mnie co innego. Czy przed tym snem miałaś jakiś szczególny dzień, kontakt z naturą, silne emocje, cokolwiek co mogło otworzyć ten kanał?


Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Albinek Szczerze, to był bardzo zwykły dzień. Praca, sklep, dom. Nic wyjątkowego. To właśnie mnie zastanawia, bo gdyby był jakiś kontekst, łatwiej by mi było to złożyć w całość.


Odpowiedz
Wpisy: 201
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, mam wrażenie że ta rozmowa robi się coraz bardziej 'kto i jak co czuł w którym miejscu ciała', a trochę gubimy wątek, który zaczął Jacenty, o tradycjach rdzennych i intencjonalnym śnieniu z ziemią. Bo jeśli to jest praktyka, którą można świadomie wykonać, to jest to coś zupełnie innego niż czekanie aż sen przyjdzie sam. Czy ktoś kiedyś próbował tego celowo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Rena Próbowałem raz, kładłem się na trawie wieczorem zanim poszedłem spać. Nie powiem żebym miał wtedy jakiś wyraźny sen o ziemi, ale spałem bardzo głęboko i rano miałem to poczucie zakorzenienia. Nie wiem czy to technika zadziałała, czy po prostu zmęczyłem się od leżenia na dworze.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dopiero tu trafiłam na ten wątek i mam pytanie trochę z innej strony. Czy te sny z oddychającą ziemią zdarzają się częściej latem czy zimą? Bo wyobrażam sobie, że latem, gdy ziemia jest ciepła i żywa, łatwiej by było o taki kontakt. Ale może się mylę i to nie ma znaczenia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Glogowa Mój był wiosną, to pamiętam, bo w śnie trawa była świeża, taka wczesna. Ale nie wiem czy pora roku jest tu kluczowa czy przypadkowa. Ciekawa obserwacja, nie przyszło mi to do głowy.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Glogowa To ważne pytanie, bo w wielu tradycjach pora roku rzeczywiście wpływa na jakość i rodzaj snów. Jesień i zima to czas, gdy ziemia 'zasypia' w pewnym sensie, choć to bardziej metafora niż dosłowny opis. Wiosna to przebudzenie, może dlatego sny o oddychaniu ziemi są wtedy bardziej żywe. Chciałabym zobaczyć czy inni mają jakieś dane, kiedy te sny ich nawiedzały.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

U mnie podobny sen pojawił się jesienią. I wcale nie był ponury, był spokojny, jakby ziemia wchodziła w stan odpoczynku i dała mi to poczuć. Więc może nie chodzi o to kiedy, ale o jakiś wewnętrzny rytm śniącego, nie o kalendarz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Tytus00 To ciekawe, co mówisz o rytmie wewnętrznym, bo ja od razu pomyślałam o numerologii i cyklach osobistych. Ale nie chcę odpływać za daleko. Chcę zapytać o coś innego: czy ktoś próbował zanotować datę takiego snu i porównać z czymkolwiek, z fazą księżyca, z jakimś wydarzeniem w życiu? Bo zbieramy tu sporo relacji, ale są one trochę rozproszone.


Odpowiedz
Wpisy: 140
Rozpoczynający temat
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mój był wiosną, to mam zapisane w dzienniku. Ale nie zapisałam fazy księżyca, tego żałuję. Wtedy jeszcze nie myślałam, że to będzie dla mnie coś ważnego. Teraz żałuję, że nie mam tego kontekstu.


Odpowiedz
Wpisy: 757
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

A pamiętasz przynajmniej czy księżyc był widoczny tej nocy albo czy był pełnię jakoś blisko? Nie musisz być pewna, to i tak tylko jeden element układanki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Bogusia.2 Chyba tak, chyba był prawie pełny, bo pamiętam że przez firanki wpadało dużo światła i obudziłam się z poczuciem, że pokój jest jasny. Ale to nie jest pewne, to tylko skojarzenie.


Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Bogusia.2 Pełnia wiosenna i kontakt z ziemią we śnie to akurat kombinacja, która pojawia się w kilku tradycjach. Ale mnie bardziej interesuje coś innego. Czy ktoś tutaj miał ten typ snu wielokrotnie i zauważył jakiś rytm, czy to było jednorazowe doświadczenie? Bo to by dużo mówiło o tym, czy mówimy o pojedynczym przebłysku, czy o czymś systematycznym.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Miałam dwa razy. Nie w tym samym miesiącu, dzieliły je chyba jakieś trzy miesiące. Za każdym razem było podobne pulsowanie, ale drugi był spokojniejszy, jakby ziemia była mniej intensywna. Nie wiem jak to wytłumaczyć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Asterka_59 A co się działo między tymi dwoma snami? W twoim życiu, mam na myśli. Bo zastanawia mnie czy ta zmiana intensywności mogła być odpowiedzią na coś w tobie, nie w ziemi.


Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Tytus00 Dużo się działo. Przeprowadzka, zmiana pracy. Byłam wtedy trochę zagubiona. Może przez to pierwszy sen był taki intensywny, a drugi już spokojniejszy, gdy trochę się ustabilizowałam? Nie wiem, czy to moje rzutowanie, czy coś w tym jest.


Odpowiedz
Wpisy: 290
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Asterka_59 jest dla mnie ważne w kontekście całego tematu. Jeśli intensywność kontaktu ze snioną ziemią zmienia się wraz ze stanem wewnętrznym śniącego, to można by postawić pytanie: kto do kogo się dostosowuje? Ziemia do nas, my do niej, a może to jest lustro?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Felicja84 I w tym miejscu znowu wracamy do czegoś abstrakcyjnego. Lustro to ładna metafora, ale co z niej wynika? Jeśli to lustro, to jak z nim pracować, żeby coś zobaczyć wyraźniej?


Odpowiedz
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 290

@Wahadlarz73 Rozumiem twój impuls, ale nie każde doświadczenie ma protokół. Pytanie o to 'jak z tym pracować' zakłada, że jesteśmy po stronie działania. A może chodzi o to, żeby przez chwilę być po stronie słuchania?


Odpowiedz
Wpisy: 201
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, tu jest coś ciekawego. Gracja na początku napisała, że czuła się jak odbiornik. Asterka napisała, że wiedziała coś, czego nie umiała nazwać. Jacenty miał poczucie zakorzenienia po tym jak kładł się na trawie przed snem. To brzmi jak różne wejścia do tego samego pokoju. Czy ktoś jeszcze miał jakiś z tych wariantów?


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja nie miałam snu z pulsowaniem ziemi, ale miałam raz sen gdzie leżałam na ziemi i czułam, że ziemia oddycha pode mną bardzo powoli. Nie było w tym nic dramatycznego, było to wręcz nudne prawie, ale spokojne. Obudziłam się bardzo wypoczęta, inaczej niż zwykle.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Lilka_67 Napisałaś 'nudne prawie' i to mnie zatrzymało. Bo może właśnie o to chodzi, że to nie jest spektakularne. Że kontakt z czymś tak podstawowym jak ziemia jest właśnie taki, spokojny, jednostajny, bez dramatyzmu?


Odpowiedz
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 121

@Glogowa Tak to właśnie czułam. Nie było żadnego przesłania, żadnej wizji, żadnego symbolu. Po prostu oddychała. I ja oddychałam razem z nią. I tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

I to jest chyba klucz. Wszyscy szukamy znaczenia w symbolach i warstwach, a może te sny działają inaczej, przez samo przeżycie, bez treści do rozkodowania. Choć z drugiej strony ktoś mógłby powiedzieć, że sam fakt kontaktu jest informacją.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Jacenty.ka Ale jak coś jest informacją bez treści, to jak to odróżnić od przypadkowego snu? Pytam serio, bo jeśli każde spokojne przebudzenie można podciągnąć pod kontakt z duchem planety, to gdzie jest granica?


Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Tosia93 To jest dobre pytanie i nie ma na nie łatwej odpowiedzi. Ale powiedziałbym, że kryterium nie jest spokojne przebudzenie samo w sobie. Raczej to co opisała Gracja: poczucie, że coś odbierasz, nie że coś wymyślasz. I ta różnica jest odczuwalna, choć trudna do opisania słowami.


Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Albinek Czyli de facto kryterium jest subiektywne poczucie? I musisz po prostu wiedzieć, że wiesz? Rozumiem to, ale trochę mnie to niepokoi, bo subiektywne poczucie można sobie wmówić.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Tosia93 Tak, jest subiektywne. I masz rację, że można sobie wmówić. Ale żadna inna metoda nie jest tu dostępna, bo sny nie mają zewnętrznego weryfikatora. Jedyne co możemy robić to zbierać relacje, szukać powtarzających się cech i budować coś w rodzaju mapy zbiorowej. I właśnie temu służy taka rozmowa.


Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Bogusia.2 Okej, rozumiem tę logikę z mapą zbiorową. Ale to znaczy, że właśnie to robimy w tym wątku? Zbieramy relacje żeby zobaczyć czy coś się powtarza i w ten sposób weryfikujemy, czy te sny mają jakąś wspólną strukturę?


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Tosia93 Dokładnie tak to widzę. I już widać pewne rzeczy. Pulsowanie, spokój po przebudzeniu, poczucie że się odbiera a nie wymyśla, czasem synchronizacja oddechu. To nie są takie same słowa, ale podobne doświadczenia opisywane przez różne osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 140
Rozpoczynający temat
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i myślę, że kiedy zaczęłam ten wątek, nie spodziewałam się że tyle osób miało cokolwiek podobnego. Myślałam że to moje coś dziwnego. A tu się okazuje, że to ma jakiś kształt.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: