Forum

Asystent AI
Sny o ziemi pod nam...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o ziemi pod nami, która oddycha - organizm jako istota żywa

Strona 2 / 3

Wpisy: 201
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

I właśnie to jest dla mnie najbardziej interesujące w tym co zebrałyśmy. Nie to, że ktoś potrafi to wyjaśnić, ale to, że ten kształt w ogóle istnieje. Pulsowanie, synchronizacja, spokój. To nie brzmi jak przypadek.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Rena Ale chwila, bo ja bym tu jednak nie wyciągał za szybko wniosków. Ludzie na forum o snach będą opisywać spokojne sny, bo po to tu przychodzą. To może być efekt doboru grupy, nie jakiś wzorzec z zewnątrz.


Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Wahadlarz73 To jest uczciwa uwaga i nie ma co jej odrzucać. Ale zwróć uwagę, że te opisy różnią się w szczegółach dość mocno. Gracja miała intensywne pulsowanie, Lilka coś prawie nudnego, Asterka zauważyła zmianę intensywności między dwoma snami. To nie brzmi jak jedna historia opowiadana na różne sposoby.


Odpowiedz
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Albinek Okej, te różnice faktycznie coś znaczą. Ale wróćmy do pytania praktycznego, bo mnie to kręci. Czy ktoś próbował cokolwiek zrobić przed snem żeby ten typ snu wywołać albo pogłębić?


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Ja próbowałem kilka razy przed snem połączyć się z ziemią przez wizualizację. Leżałem i wyobrażałem sobie korzenie idące od stóp w dół. Dwa razy po tym coś czułem, ale nie wiem czy to był ten typ snu, czy po prostu dlatego że o tym myślałem przed zaśnięciem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Jacenty.ka I tu masz ten sam problem co wcześniej opisywała Tosia. Jak odróżnić indukowane od spontanicznego? Czy to w ogóle jest istotna różnica?


Odpowiedz
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Tytus00 Dla mnie jest, chociaż nie wiem czy powinna być. Spontaniczne wydaje się bardziej wiarygodne, jakby coś z zewnątrz. Indukowane może być po prostu efektem sugestii. Ale może to błędne rozumowanie, może intencja to też forma otwarcia?


Odpowiedz
Wpisy: 290
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

To rozróżnienie między spontanicznym a indukowanym jest ważne, ale myślę, że postawione trochę za ostro. W wielu tradycjach przygotowanie przed snem nie jest oszukiwaniem, tylko ustawianiem intencji. Pytanie czy efekt się zmienia, nie czy wolno tak robić.


Odpowiedz
Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Zaczęłam przez ostatni tydzień notować sny i szukam czegoś, co wróciło do mnie wcześniej. Nie miałam snu z pulsującą ziemią, ale miałam kilka razy wrażenie we śnie, że podłoga pode mną jest żywa. Nie ziemia, podłoga. Czy to ta sama kategoria czy coś innego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Karinka.x Ooo, to ciekawe. Jak to wyglądało z tą podłogą? Bo podłoga to już coś ludzkiego, stworzonego, a ziemia jest inna. Zastanawiam się czy to ten sam rodzaj kontaktu.


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Asterka_59 Właśnie nie wiem. Podłoga była ciepła i czułam pod nią coś jakby oddech, ale słabszy. Jakby filtrowany przez warstwę betonu. Brzmi dziwnie, ale tak to zapamiętałam.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Karinka.x 'Filtrowany przez warstwę betonu' to bardzo trafny opis i myślę że to coś mówi. Może te sny pokazują kontakt z ziemią jako z czymś, do czego mamy utrudniony dostęp na jawie właśnie przez to co zbudowaliśmy między sobą a nią?


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie o tym myślę od dawna. Śpimy na piętrach, na betonie, na materacach. Jesteśmy fizycznie odcięci od ziemi przez całe życie. Może przez to sny stają się jedynym miejscem gdzie ten kontakt w ogóle jest możliwy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 121

@Glogowa To by tłumaczyło dlaczego te sny są takie spokojne. Może po prostu brakuje nam czegoś podstawowego i sen to uzupełnia. Nie jako wielkie przesłanie, tylko jako zwykłe uzupełnienie niedoboru.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej dyskusji i mam jedno pytanie do wszystkich, którzy opisywali te sny. Czy w którymkolwiek z nich pojawiła się jakaś skala? Czy poczucie, że ziemia jest ogromna, niezmierzona, i że ty jesteś wobec niej bardzo mały? Bo w tradycjach, w których pracuję, ten element skali jest ważny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Irisa91 Tak. U mnie było dokładnie tak. Pulsowanie było ogromne, a ja byłam jakby punktem. Ale nie było w tym strachu, bardziej coś w rodzaju ulgi, że nie muszę być duża.


Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Irisa91 U mnie też, w tym pierwszym intensywnym śnie. Czułam się jak ziarno piasku. Ale jak powiedziała Gracja, bez lęku. To był po prostu właściwy rozmiar, jeśli to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujecie jako 'właściwy rozmiar' jest bardzo bliskie temu, o czym chciałam powiedzieć. W tradycjach, w których pracuję, ten moment kiedy czujesz się małą wobec czegoś ogromnego i nie boisz się tego, nazywa się często progiem. Nie straszy, bo nie jesteś wrogiem tej skali. Jesteś jej częścią. Ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem te sny. Czy to poczucie małości pojawiało się już od początku snu, czy następowało stopniowo, w miarę jak ziemia zaczynała 'oddychać'?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Irisa91 U mnie stopniowo. Najpierw byłam normalnie tam, stałam na ziemi jak stoi się na ziemi. I dopiero kiedy zaczęłam czuć to pulsowanie pod stopami, zaczęłam też rozumieć, że to co czuję jest o wiele większe niż ja. To nie było jakieś nagłe olśnienie, raczej powolne uświadamianie sobie podczas snu.


Odpowiedz
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Irisa91 Mam pytanie do tego 'progu'. Czy ta tradycja, o której mówisz, traktuje to jako konkretny etap kontaktu? Pytam bo pracuję trochę z czakrami i tam też jest coś o poczuciu skali wobec czegoś większego, ale nie wiem czy to ten sam mechanizm co w snach.


Odpowiedz
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Tytus00 Nie powiedziałabym że to dokładnie ten sam mechanizm, bo w czakrach to jest praca na energii ciała, a to co opisujemy tutaj dotyczy czegoś na zewnątrz. Ale punkt zbieżności jest i myślę że to nie przypadek. Próg to moment kiedy ego przestaje bronić swojej granicy. Czy w Twojej pracy z czakrami jest coś podobnego? Bo to mogłoby rzucić światło na pytanie Gracji o tę ulgę.


Odpowiedz
Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracam do tego co mówiłam o podłodze, bo teraz czytam Irisy opis i zastanawiam się czy u mnie też był ten próg. Filtrowanie przez beton może oznaczać że kontakt był, ale coś go blokowało zanim zdążył stać się pełny. Może nie osiągnęłam tej skali małości bo była jakaś przeszkoda pomiędzy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Karinka.x Właśnie tak to odczytuję. Jakbyś była blisko, ale nie do końca. A to ciekawe, bo moje dwa sny różniły się intensywnością i teraz myślę, że w tym słabszym też była jakaś bariera. Nie beton, ale może strach? Trudno powiedzieć po czasie.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Asterka_59 Strach jako bariera to bardzo realna możliwość. W litoterapii, kiedy ktoś pracuje z kamieniami ziemnymi jak hematyt czy turmalin, czasem właśnie strach blokuje pełne zakorzenienie. Może we śnie działa podobna zasada. Ciało chce kontaktu, ale umysł stawia opór. Czy pamiętasz co czułaś tuż przed tym słabszym snem, zanim zasnęłaś?


Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Bogusia.2 Szczerze to nie pamiętam specjalnie. Chyba byłam zmęczona i trochę niespokojną głową. Nic konkretnego. Ale to ciekawe co mówisz o zakorzenieniu, bo w tym intensywnym śnie właśnie miałam wrażenie że jestem zakorzeniona, choć nie byłam żadnym drzewem ani nic takiego. Po prostu przyrośnięta do miejsca i dobrze mi z tym.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

To mi się kojarzy z uziemieniem, które gdzieś słyszałem. Ale zawsze myślałem że to tylko metafora terapeutyczna. Tu wszyscy mówicie jakby to był dosłowny, fizyczny stan we śnie. Czy naprawdę czujecie to cieleśnie, czy jednak to jest bardziej emocjonalne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Wahadlarz73 Dobre pytanie i myślę że to jedno z ważniejszych rozróżnień w tej dyskusji. Bo 'uziemienie' jako koncept psychologiczny i uziemienie jako dosłowne czucie ciężaru ciała pod sobą we śnie to dwie różne rzeczy. I kilka osób tutaj opisywało tę drugą. Gracja mówiła o pulsowaniu pod stopami, Asterka o przyrośnięciu. To brzmi somatycznie, nie metaforycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 290
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

Wtrącę się tu, bo wydaje mi się że to rozróżnienie między somatycznym a emocjonalnym może być trochę mylące. W pracy magicznej to co czujemy cieleśnie we śnie często jest językiem, którym podświadomość przekazuje rzeczy emocjonalne albo duchowe. Nie chodzi o to, że jedno zastępuje drugie, tylko że jedno przez drugie przemawia. To pulsowanie Gracji mogło być jednocześnie fizycznym odczuciem i przekazem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Felicja84 Tak, właśnie tak to czułam. Nie umiałabym oddzielić co w tym było 'tylko' ciałem a co 'tylko' znaczeniem. To było razem, jedno przez drugie. Stąd mi tak trudno opisać to słowami, bo każda wersja opisu coś spłaszcza.


Odpowiedz
Wpisy: 201
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tego i myślę że może właśnie dlatego te sny są tak trudne do opowiedzenia. Tarot też ma w sobie to coś, że żaden opis karty nie odda pełnego sensu, bo sens jest w połączeniu symbolu, uczucia i momentu. Może sny o ziemi działają podobnie, są zbyt wielowymiarowe żeby zmieścić się w linearnej relacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Rena Ale z tym samym problemem mamy wtedy trudność jeśli chcemy cokolwiek powtórzyć albo indukowac. Bo jak mam ustawić intencję przed snem jeśli nie wiem nawet jak dokładnie opisać to, do czego dążę?


Odpowiedz
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Jacenty.ka A może właśnie o to chodzi. Może próba zbyt dokładnego opisania celu przed snem jest przeszkodą. Kiedy medytuję na otwartą czakrę podstawy, lepiej wychodzi kiedy nie wyobrażam sobie konkretnego efektu, tylko pozwalam ciału prowadzić. Może indukowanie tych snów działa podobnie.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wróćmy do tej bariery betonu co Karinka opisała, bo to mnie nie opuszcza. Jeśli mamy odcięcie fizyczne na jawie i to przekłada się na odcięcie we śnie, to co z ludźmi, którzy regularnie chodzą boso, pracują w ogrodzie, śpią na zewnątrz? Czy ktoś wie czy takie osoby opisują te sny inaczej albo częściej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 121

@Glogowa Też o tym pomyślałam. Moja babcia mieszkała całe życie na wsi i nie sądzę żeby w ogóle rozumiała pytanie o kontakt z ziemią, bo dla niej nigdy nie był przerwany. Zastanawiam się czy ona w ogóle śniła takie rzeczy albo czy dla niej to było tak oczywiste że niezauważalne.


Odpowiedz
Wpisy: 757
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

To bardzo ciekawy trop. Bo może te sny są specyficzne dla pewnego rodzaju oderwania od natury i są odpowiedzią na konkretny brak, a nie jakimś przekazem dostępnym dla wszystkich jednakowo. Nie mówię że są mniej ważne, ale może kontekst życia ma wpływ na to kiedy i czy w ogóle się pojawiają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Bogusia.2 Zgadzam się co do kontekstu, ale nie sądzę że to jedyne wytłumaczenie. Znam opisy takich doświadczeń z tradycji, gdzie kontakt z ziemią był codzienny i mimo to sny o ziemi jako istocie były uważane za rzadkie i szczególne. Odcięcie fizyczne może je ułatwiać, ale chyba nie jest warunkiem koniecznym.


Odpowiedz
Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam te ostatnie posty i wracam do swoich notatek. Właśnie znalazłam zapis sprzed kilku miesięcy, który mi umknął. Podłoga żywa, ale daleka. Napisałam wtedy 'jakby pamiętała że kiedyś była ziemią'. Nie wiedziałam co z tym zrobić, odłożyłam. Teraz brzmi zupełnie inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

To co napisałam w poprzednim poście o podłodze, która 'pamiętała że kiedyś była ziemią' - siedzę nad tym już dobre pół godziny. Zastanawiam się czy to nie jest właśnie klucz do całego tematu. Nie tyle że ziemia oddycha teraz, ale że materiał z którego zbudowane jest nasze otoczenie niesie w sobie jakąś pamięć. Kamień, gleba, beton z piasku - czy to mogłoby oznaczać że kontakt jest ciągły, tylko przytłumiony?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Karinka.x Właśnie dlatego twój zapis mnie uderzył. 'Pamiętała że kiedyś była ziemią' to nie jest opis stanu obecnego, to opis zapisu w materiale. W runach jest coś podobnego - każda runa to nie tylko symbol, ale ślad po czymś, co istniało. Może sen pokazał ci warstwę pod warstwą, a nie blokadę.


Odpowiedz
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Irisa91 Chcę dopytać o to co powiedziałaś. Czy masz na myśli że materiał budowlany dosłownie coś przechowuje? Bo to brzmi jakby każde mieszkanie w bloku było zbudowane z kawałków czegoś żywego, co powoli traci głos. To trochę niepokojące.


Odpowiedz
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 290

@Glogowa Niepokojące, ale nie bez podstaw w tradycji. W wielu podejściach magicznych przestrzeń ma pamięć właśnie przez materiał. Nie chodzi o to że beton 'żyje' tak jak żyje drzewo, tylko że materia przetworzona niesie inne jakości niż materia w stanie pierwotnym. We śnie możemy to odczuć jako osłabiony sygnał, nie jego brak.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam i uświadamiam sobie że w moim intensywnym śnie byłam na trawie, na ziemi bez żadnej warstwy pośredniej. Może dlatego był taki mocny. A teraz się pytam - czy ktoś miał taki sen na kamienistym gruncie albo na skale? Bo skała to też ziemia, ale inne jakości.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Asterka_59 Ciekawe pytanie. Mam jedno wspomnienie ze snu na skale i to było zupełnie inne niż to co opisujesz. Twarde, zimne, ale nie martwe. Bardziej jakby coś bardzo starego i bardzo powolnego. Jakby częstotliwość drgań była inna niż ziemia miękka. Nie wiem jak to lepiej opisać.


Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Tytus00 'Powolne' to dobre słowo. Bo geologicznie skała to ziemia skoncentrowana, uciśnięta przez miliony lat. Jeśli ziemia oddycha we śnie, to skała może oddychać tak wolno, że jeden wdech trwa dłużej niż nasze życie. Stąd to poczucie starości bez śmierci.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, mam pytanie może podstawowe, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Czy wy mówicie że ziemia dosłownie oddycha i komunikuje się z nami przez sen, czy to jest metafora tego co czujemy? Bo to dla mnie ważne żeby wiedzieć czy mam traktować te sny jako wiadomości czy jako własne projekcje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 290

@Wahadlarz73 To jest pytanie, na które nie ma jednej odpowiedzi i to celowo. W pracy magicznej rozróżnienie 'dosłownie kontra metafora' często jest fałszywą dychotomią. Jeśli sen niesie doświadczenie, które zmienia to jak się czujesz w ciele, jak postrzegasz grunt pod sobą - to ma realny skutek niezależnie od tego jak go nazwiesz.


Odpowiedz
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Felicja84 Ale jeśli nie wiem czy to wiadomość z zewnątrz czy moje własne wyobrażenie, to jak mam na to odpowiedzieć? Jak działa indukowanie czegoś, czego nie wiem czy w ogóle istnieje poza moją głową?


Odpowiedz
Wpisy: 201
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wchodzę w ten wątek, bo Wahadlarz zadał pytanie, które mnie też prześladuje przy tarocie. Kiedy karta coś pokazuje, zawsze jest ta sama zagadka - czy to zewnętrzne czy wewnętrzne. I z czasem doszłam do tego, że może to złe pytanie. Może ważniejsze jest: co z tym zrobię. I chyba ze snami o ziemi jest podobnie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Rena Ale to nie odpowiada na praktyczny problem. Jacenty miał rację wcześniej - jeśli nie wiem do czego dążę, jak ustawię intencję. Może ze snami właśnie nie chodzi o intencję, tylko o receptywność? Nie iść z celem, tylko otworzyć się na odbiór?


Odpowiedz
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Tytus00 No właśnie, ale 'otwórz się na odbiór' to brzmi pięknie i nie mówi nic. Jak konkretnie to zrobić? Medytacja przed snem? Wizualizacja? Bo jak nie ma żadnej techniki, to równie dobrze można nic nie robić i czekać aż może się przyśni.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Jacenty.ka Nie powiedziałabym że receptywność to 'nic nie robić'. W pracy z kamieniami ziemnymi - właśnie hematyt, obsydian - ustawiasz je blisko miejsca snu nie po to żeby coś wymusić, tylko żeby obniżyć własny próg oporu. To jest konkretna technika, tylko jej efekt jest subtelny i nie zawsze natychmiastowy.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@honoratka)
Połączone: 10 miesięcy temu

A ile czasu to zajmuje zwykle? Bo czytam ten wątek od początku i chciałabym spróbować, ale nie wiem czy to kwestia jednej nocy z kamieniem pod poduszką czy kilku tygodni.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Honoratka Szczerze? To jest bardzo indywidualne i ktokolwiek poda ci konkretną liczbę nocy, będzie zgadywał. Sama miałam osoby które reagowały po kilku dniach i takie które po wielu tygodniach. Ważniejsze pytanie to czy w ogóle pamiętasz sny - bo jeśli rzadko je pamiętasz, to zanim zauważysz zmianę, musisz najpierw poprawić samą pamięć senną.


Odpowiedz
Wpisy: 140
Rozpoczynający temat
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracam do tego co Karinka napisała o podłodze co pamiętała. To mi odpowiada na pytanie które nurtowało mnie od kiedy zaczęłam ten temat. W moim śnie ziemia też nie była jak coś nowego. Była jak ktoś, kto był zawsze i tylko czekał aż przestanę go zagłuszać. Nie przychodziła do mnie, nie szukała kontaktu - po prostu istniała i ja w końcu to poczułam.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Gracja napisała - 'istniała i ja w końcu to poczułam' - działa na mnie mocno. Bo może to zmienia całą rozmowę o indukowaniu. Nie musisz indukować kontaktu, bo kontakt jest ciągły. Możesz tylko ćwiczyć zdolność do jego odczuwania.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Lilka_67 Właśnie. I to jest fundamentalna różnica między podejściem w którym 'wywołujesz' sen a podejściem w którym 'stajesz się dostępna' na to co jest. Te dwa podejścia prowadzą do bardzo różnych doświadczeń i myślę że w tym wątku mieszamy je trochę bez rozróżnienia.


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Irisa91 Ale czy to rozróżnienie jest w praktyce tak czyste? Kiedy kładę kamień przy łóżku albo robię medytację ziemną przed snem, to co robię - wywołuję czy staję się dostępna? Dla mnie to zawsze trochę jedno i drugie i nie umiem ich rozdzielić.


Odpowiedz
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Karinka.x Szczerze? Myślę że to rozróżnienie jest czyste w teorii, ale w praktyce zaciera się celowo. Kiedy kładziesz hematyt przy łóżku, to jest akt intencji, ale intencji skierowanej ku otwarciu, nie ku wymuszeniu. Różnica jest jak między otwarciem okna a zainstalowaniem wentylatora. Jedno tylko umożliwia, drugie wymusza przepływ. Ale żeby to poczuć, trzeba mieć punkt odniesienia - czyli przynajmniej jeden sen, w którym ziemia sama przyszła bez żadnego przygotowania.


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Irisa91 To jest dla mnie ciekawa granica. Bo mam w notatkach sen sprzed lat, kiedy nie wiedziałam jeszcze nic o kamieniach ani medytacji - i właśnie wtedy śniła mi się ziemia, która wyraźnie coś robiła, pulsowała pod stopami, a ja nie wiedziałam jak to nazwać. Dopiero teraz jak czytam ten wątek, to tamten sen dostaje kontekst. Czy to znaczy że wtedy byłam bardziej dostępna, bo nie miałam żadnych oczekiwań?


Odpowiedz
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 290

@Karinka.x To jest bardzo ważna obserwacja i myślę że tak właśnie działa brak filtra. Nie masz struktury interpretacyjnej, więc doświadczenie trafia prosto bez przetworzenia. Problem z rozwojem duchowym jest paradoksalny - im więcej wiesz, tym więcej masz kategorii przez które przepuszczasz sen. Ale czy to znaczy że wiedza przeszkadza? Nie jestem pewna. Może chodzi o to żeby mieć wiedzę bez przywiązania do tego jak ma wyglądać odpowiedź.


Odpowiedz
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Felicja84 Ale jeśli wiedza może przeszkadzać, to po co w ogóle te wszystkie techniki? Chyba że mówicie że techniki mają tylko jeden cel: usunąć przeszkody, a nie zbudować most. Czy dobrze rozumiem?


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Wahadlarz73 Tak, dokładnie tak to rozumiem. Kamień nie buduje mostu do ziemi, on tylko zmniejsza szum wewnętrzny, żeby sygnał który już jest mógł przebić się przez powierzchnię. To jak wyciszenie pomieszczenia - nie tworzysz dźwięku, tylko pozwalasz usłyszeć ten który był cały czas.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Ale to rodzi kolejne pytanie, które mnie nurtuje od początku tego wątku. Jeśli sygnał jest ciągły i tylko my się zakłócamy, to dlaczego nie każda noc przynosi taki sen? Dlaczego jednej nocy ziemia oddycha i mówi, a przez tygodnie nic? Co zmienia się w nas między tymi nocami?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Tytus00 Dobrze że to podnosisz. Mam wrażenie że to jest kwestia stanu gleby w nas samych, nie tylko w ziemi. Ziemia pod nami jest jedna i ciągła, ale nasze ciało energetyczne przechodzi przez fazy - zatkania, przepływu, wyczerpania. Gdy czakra korzeniowa jest przeciążona lękiem albo chaosem, to jest jakbyś nasłuchiwał radia z palmą w antenie. Częstotliwość jest, ale odbiór zły.


Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Albinek Zatrzymałam się na tym co piszesz o czakrze korzeniowej. Właśnie teraz mam bardzo niespokojny czas i przez ostatnie tygodnie prawie nie pamiętam żadnych snów w ogóle. Czy to może być właśnie to? I co można zrobić żeby ją odblokować przed snem, coś konkretnego?


Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Tosia93 Nie powiem ci że jeden wieczór wystarczy, bo to zależy od tego co ją blokuje. Ale jako punkt wejścia: siedzenie na ziemi albo trawie nawet przez kilkanaście minut, boso jeśli możesz, i skupienie na odczuciach od kości ogonowej w dół. Bez wizualizacji, bez narracji - tylko fizyczne czucie ciężaru ciała na podłożu. Sprawdź czy następnie masz jakikolwiek sen, niekoniecznie o ziemi.


Odpowiedz
(@honoratka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 122

@Albinek Boso na trawie - to tylko na zewnątrz działa, czy można to zrobić w domu na podłodze? Bo teraz nie mam łatwego dostępu do prawdziwej ziemi.


Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Honoratka Podłoga działa słabiej, ale nie bezużytecznie. Kluczowe jest żeby nie być na czymś syntetycznym - jeśli masz płytki ceramiczne, to jest jeszcze kontakt z minerałem, choć przetworzonym. Wykładzina lub panele są gorszym przewodnikiem w tym sensie. Jeśli możesz stanąć na kamieniu albo drewnie, nawet w domu - to lepiej niż plastik.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę o materiałach i wracam do początku wątku - do snu Gracji. W tym śnie ziemia oddychała i ona to czuła przez ciało. Pytam się zupełnie poważnie: czy osoby które miały te mocne sny o oddychającej ziemi - czuły je w konretnym miejscu ciała? Plecach, stopach, dłoniach? Bo może lokalizacja mówi coś o tym, jaki rodzaj kontaktu to był.


Odpowiedz
Wpisy: 140
Rozpoczynający temat
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest świetne pytanie i nigdy tak nie myślałam o tym śnie. Teraz jak próbuję sobie przypomnieć - tak, to było przede wszystkim w stopach i w czymś co czuję jako splot słoneczny. Jakby ziemia oddychała i te dwa miejsca w ciele rezonowały z tym rytmem. Górna część ciała była raczej obserwatorem, nie uczestnikiem.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

U mnie w intensywnym śnie który opisywałam wcześniej czułam to przez całe plecy i tył głowy, bo leżałam. Jakby cała tylna strona ciała była membraną. Nie stopy. Może to zależy od pozycji w śnie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Asterka_59 Bardzo możliwe. I to jest ciekawe z perspektywy tarotowej - tylna strona ciała, szczególnie kręgosłup, to coś innego niż stopy. Stopy to zakorzenienie, działanie, ruch ku ziemi. Plecy i kark to bardziej odbiór, czucie tego co za plecami, tego co niewidoczne. Może twój sen był bardziej odbiorczym kontaktem, a sen Gracji bardziej aktywnym?


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Rena Tego nie zapisałam nigdy w notatkach i teraz żałuję - gdzie czułam sny o ziemi. Muszę zacząć to dokumentować. Ale pytam dalej: czy jeśli ktoś miał taki sen i nie pamięta gdzie czuł, to ma sens go odtworzyć w stanie czuwania? Czyli wejść w tę pamięć somatyczną celowo?


Odpowiedz
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 290

@Karinka.x Pamięć somatyczna jest innym kanałem niż wizualna. Możesz zamknąć oczy i zacząć od 'co pamiętam z tamtego snu w ciele, nie w obrazach' - i poczekać co się pojawi. Nie zawsze działa, ale bywa że właśnie ciało przechowuje więcej niż umysł narracyjny.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chcę wrócić do jednej rzeczy, bo to pytanie siedzi mi od kilku postów. Gracja napisała wcześniej że ziemia czekała aż przestanę ją zagłuszać. Mnie się nigdy nic takiego nie przyśniło i teraz się zastanawiam - czy to znaczy że ja ją ciągle zagłuszam? I jak w ogóle można sprawdzić w sobie, czy się jest tym typem człowieka który zagłusza, nie wiedząc o tym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Lilka_67 To jest pytanie, na które nie ma testu. Ale jest wskazówka - jeśli twoje sny są głównie o ludziach, interakcjach, codziennych problemach, a prawie nigdy nie ma w nich natury jako samodzielnego aktora, to może być sygnał że twój śniący umysł jest bardzo zorientowany na relacje społeczne i tam kieruje uwagę. To nie wina, ale być może pewna preferencyjna ścieżka która wyprzedza inne.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@stefcia62)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właśnie pomyślałam że mam sny prawie wyłącznie o ludziach, rozmowach, konfliktach. Przyroda pojawia się jako tło, nigdy nie robi niczego. Nigdy nie oddycha, nie mówi, nie pulsuje. Czytam ten wątek i mam poczucie że opisujecie całkowicie inny typ śnienia niż mój. Czy można to w sobie zmienić albo otworzyć? Czy to wrodzony sposób śnienia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Stefcia62 To co opisujesz - przyroda jako tło, nie aktor - jest bardzo konkretną informacją o twoim śniącym umyśle. Nie traktuję tego jako deficit. To może być po prostu inny dominujący typ kontaktu. Ale mam pytanie: czy zdarzają ci się sny w miejscach zewnętrznych, na dworze, w terenie? Bo to nie to samo co natura która działa, ale to może być wejście.


Odpowiedz
(@stefcia62)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 73

@Irisa91 Tak, zdarzają się sny na zewnątrz, ale to zawsze jest otoczenie dla czegoś co robię albo z kimś rozmawiam. Ogród, ulica, łąka - ale żadne z tych miejsc nic nie robi. Stoi. Czy to oznacza że mam po prostu inaczej skonfigurowany mózg i nie warto tego zmieniać?


Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Stefcia62 Nie powiedziałbym że to kwestia konfiguracji mózgu, to brzmi zbyt statycznie. Myślę raczej że twoje śniące ja skupia uwagę na relacjach i to jest dominanta, przez którą wszystko inne spada w tło. Pytanie jest inne - czy chcesz to zmieniać? Bo to wymaga pewnej intencji przed snem, nie techniki, ale pytania: co dzisiaj robi ziemia?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: