To jest właśnie to co mnie tutaj ciekawi najbardziej. Czy sen który przychodzi bez zaproszenia i wielokrotnie jest 'ważniejszy' od tego który sami wywołujemy technikami? Bo jeśli tak, to Tamarka ma coś co faktycznie warto rozgryźć - nie jako ćwiczenie, tylko jako prawdziwy przekaz.
To co powiedziała Tamarka o tym że ten sen przyszedł sam - bez technik, bez zaproszenia - to mnie zatrzymuje. Bo rozmawiałyśmy tyle o tym czy intencja pomaga czy przeszkadza, a tymczasem tu mamy coś co po prostu przyszło. Czy to nie jest samo w sobie informacja? Że podświadomość miała dość czekania?
Włosy w tradycji symbolicznej to jedno z najstarszych wyobrażeń siły i autonomii. Nie losowo. Samson, Meduza, wiele innych - wszędzie włosy to coś co niesie moc ale też może być odebrane. Tamarka, powiedziałaś że we śnie włosy wyglądają dokładnie jak twoje, ale czujesz je jako 'cudze'. To może być bardzo precyzyjny obraz sytuacji: twoja siła, twoja forma, ale ktoś inny decyduje co z nią zrobić.
Jestem sama. Żadnych innych postaci. Tylko ja, lustro i te włosy które są moje ale jakby nie moje. Co ciekawe nie ma też żadnego głosu, żadnego dźwięku. Jest cisza i jest to poczucie oddzielenia.
Ta cisza jest dla mnie ważna. Bo w większości snów które opisuję w dzienniku - jeśli coś jest ważne, to jest głośne albo intensywne. A tutaj jest odwrotnie. Tamarka, czy ta cisza jest spokojna czy niekomfortowa?
Słuchajcie, wróciłabym do tego co Leonek powiedział o sile i autonomii - bo to mi daje do myślenia. Jeśli włosy symbolizują siłę która jest 'twoja ale nie twoja', to może sen nie mówi o utracie, tylko o zawieszeniu? Jakby ta siła była dostępna ale zamrożona?
Mam wrażenie że idziemy teraz w stronę interpretacji energetycznej, ale nie zapytałyśmy o coś podstawowego - Tamarka, czy te włosy we śnie są zadbane? Długie, krótkie, splątane, gładkie? Bo forma może być ważna tak samo jak fakt że ich nie czujesz.
To bardzo ciekawe że są zadbane. Bo często gdy włosy w śnie symbolizują utratę kontroli, są właśnie w nieładzie. Tu jest odwrotnie - wszystko na swoim miejscu, a mimo to coś nie gra. To może być sygnał że chodzi nie o chaos, tylko o perfectionism który kosztuje. Wszystko wygląda jak trzeba, ale wewnątrz jest pusto.
Trochę tak. Robię rzeczy dobrze technicznie, ale nie mam poczucia że to jest coś co wychodzi ode mnie. Jakbym odgrywała kogoś kto sobie z tym radzi. I teraz gdy to pisze to rozumiem czemu te włosy są idealne a puste - bo tak właśnie wygląda to co robię w tej pracy.
Właśnie to jest coś co mnie uderza w tej rozmowie. Tamarka doszła do interpretacji własnego snu przez rozmowę z innymi - nie przez sennik, nie przez system. Czy to nie jest samo w sobie sposób na pracę ze snem? Że dopiero gdy opiszesz to komuś głośno, zaczynasz rozumieć?
Słucham tego i mam jedno pytanie do Tamarki - teraz gdy to nazwałaś, czy masz jakiś impuls co z tym zrobić? Czy sen po tym uświadomieniu wydaje ci się mniej ciężki, czy nadal coś w nim zostaje nierozwiązane?
Willowa, serio to dobre pytanie. Siedzę teraz i myslę. Jest coś jakby lżej, bo nazwałam to. Ale nie mam poczucia że sen już 'powiedział wszystko co miał do powiedzenia'. Jakby to był pierwszy rozdział a nie cała książka. I zastanawiam się - skąd wiem kiedy sen jest skończony? Może wróci i będzie inaczej wyglądał?
Tamarka, to pytanie o 'skończony sen' jest dla mnie bardzo ciekawe. Bo ja mam kilka snów w dzienniku które wróciły po miesiącach, ale w zmienionej formie - jakby podświadomość kontynuowała temat, ale na innym poziomie. Czy miałaś kiedyś sen który wrócił i był jakby rozwinięciem poprzedniego?
Właśnie wróciłem do wątku i chcę wrócić do tego co mówiłem o Neptunie, bo myślę że Leonek trochę mnie skrócił. Nie chodzi o to żeby teraz rzucać się w astrologię - masz rację że Tamarka sama doszła do sedna. Ale ten motyw idealnej formy bez czucia, to w astrologii ma bardzo konkretną nazwę. I może być wskazówką kiedy ten stan mija, a nie tylko co oznacza.
Chcę się wtrącić bo użyłam słowa 'zawieszenie' i teraz zastanawiam się czy dobrze je rozumiem w tym kontekście. Martynka pyta o kierunek - ale czy w ogóle każdy taki stan wymaga działania? Może czasem sen pokazuje zawieszenie dlatego, że zawieszenie jest właściwą odpowiedzią na sytuację i nie trzeba go 'odblokowywać'?
Willowa, o Powiszonym nie pomyślałabym sama a to świetne porównanie. I szczerze - nie wiem czy chcę tego szybko zmieniać. Wzięłam ten projekt bo wydawało się że powinnam. I może właśnie dlatego sen pokazuje włosy które wyglądają perfekcyjnie a są 'puste' - bo działam z powinności a nie z wyboru. To jest chyba sedno.
To jest zdanie które warto zapamiętać - działam z powinności a nie z wyboru. I zastanawiam się czy sen przez włosy pokazuje to dlatego, że włosy to jedyna część ciała którą kształtujemy świadomie, stylem, kolorem, długością. Jakby podświadomość wybrała symbol czegoś co 'powinno być twoje z wyboru' właśnie po to, żeby pokazać że teraz tego wyboru nie ma.
Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i mam pytanie może trochę z boku - czy ktoś z was miał sen o włosach który NIE był związany z utratą kontroli albo poczuciem oderwania? Pytam bo mam wrażenie że idziemy w jedną stronę interpretacji i zastanawiam się czy włosy we śnie mogą znaczyć coś zupełnie innego, pozytywnego.
Wróciłam do tego wątku i mam jedno przemyślenie o tej ciszy którą Tamarka opisywała wcześniej. W pracy z energią cisza w śnie często oznacza miejsce które jeszcze nie zostało wypełnione intencją. Nie brak, ale gotowość. Może te włosy są puste nie dlatego że coś stracono, ale dlatego że czekają na to co Tamarka sama w nie włoży, kiedy już zdecyduje czego chce.
Tamarka, jeśli chodzi o praktyczną pracę - próbowałaś kiedyś wchodzić w sen świadomie i zmieniać w nim coś małego? Nie mówię o pełnym lucid dreaming, ale o takim ustawieniu intencji przed zaśnięciem - np. 'chcę poczuć swoje włosy we śnie'. Czasem taki mały test daje odpowiedź szybciej niż interpretacja.
Czytam tą rozmowę i mam pytanko może głupie - czy włosy we śnie mogą coś mówić o tym co sie dzieje z energią głowy, z czakrą korony? Bo gdzieś czytałam że włosy są jak anteny i jeśli we śnie są 'wyłączone' to może to jest znak że połącznenie z wyższą energią jest jakos zablokowane? Nie wiem czy to ma sens ale pytam bo mnie to nakierowało na inne myslenie.
Tak właśnie myślałam o tych antenach i czakrze korony, ale może źle to ujełam - nie chodzi mi o to że połączenie jest zerwane, tylko że może byc jakos zablokowane? Bo jak włosy są we śnie idealne ale bez czucia, to może sygnał dochodzi ale nie przechodzi przez ciało? Czy ktoś pracował z czakrą korony i miał potem zmiane w snach?
Halineczka, to jest coś o czym w ogóle nie myślałam. Mam włosy długie od lat i nigdy nie łączyłam ich z czymkolwiek energetycznym. Ale kiedy piszesz 'anteny' to nagle przypominam sobie że w tym śnie czułam jakby głowa była osobno od reszty. Nie odcięta, ale jakby nie komunikowała się z resztą ciała. Czy to w ogóle ma sens jako opis?
Tamarka, 'głowa osobno od reszty' - to jest chyba najważniejsze zdanie w tym wątku od długiego czasu. Pytam wprost: czy to uczucie rozdzielenia było nieprzyjemne we śnie, czy neutralne? Bo to robi ogromną różnicę w interpretacji.
Dobra, ale chcę się upewnić czy dobrze rozumiem - mówimy że długość włosów we śnie jest dosłownie tym co masz w rzeczywistości, tak? Bo jeśli tak, to sen nie jest 'tworzący' symbol tylko odzwierciedlający. I pytanie: czy to zmienia coś w interpretacji? Czy symbol który jest dokładną kopią rzeczywistości działa inaczej niż symbol wymyślony przez sen?
Ale zaraz - to co Willowa mówi, że sen 'komentuje' zamiast 'przepowiadać', to czy to oznacza że Tamarka nie powinna szukać znaczenia w tym co będzie, tylko w tym co już jest? Bo przez większość tej rozmowy szukałyśmy kierunku, a może sen po prostu mówi 'tak właśnie teraz jest' i tyle?
Zgadzam się z Andromedką, ale mam dodatkowe pytanie do Tamarki - czy przed tym snem miałaś poczucie że wiesz gdzie jesteś, że masz sytuację pod kontrolą? Bo jeśli tak, to sen mógł pokazać lukę między tym co myślisz a tym co faktycznie czujesz. Taka forma korekty.
