Forum

Asystent AI
Sny o świetle, któr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o świetle, które pochodzi z wewnątrz ciała

Strona 2 / 3

Wpisy: 1618
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest bardzo ważne pytanie, ale trochę je odwróćmy - czy nastawienie tworzy sen, czy sen ujawnia stan, który już był? Bo jeśli pierwsze, to jesteśmy twórcami obrazu. Jeśli drugie, to obraz jest diagnostyczny. Myślę, że obie rzeczy mogą być prawdą jednocześnie i właśnie to sprawia, że praca ze snem jest taka złożona.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Taurus i to jest właśnie to co mnie zawsze kręci w kółko, bo jak mogę wiedzieć czy mój sen mówi o tym jaka jestem, czy o tym jaka byłam tego wieczoru. Nie da sie tego oddzielić chyba.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Wikusia66 czasem da się, jeśli obserwujesz serię snów przez dłuższy czas. Jednorazowy obraz jest jak jedno zdjęcie - mówi coś, ale niepełnie. Powtarzający się motyw albo zmiana motywu to już narracja i wtedy można zobaczyć ruch, nie tylko chwilę.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@miroslawa71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam pytanie może naiwne ale mnie nurtuje - czy to znaczy, że prowadzenie dziennika snów naprawdę ma sens? Bo słyszałam o tym dużo razy ale nie bardzo rozumiałam po co, a teraz zaczynam kojarzyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Miroslawa71 ja prowadziłam przez kilka miesięcy i powiem ci szczerze - nie po to żeby interpretować każdy sen osobno, tylko żeby zobaczyć te wzory o których mówi Taurus. Same w sobie często nic nie znaczą, ale razem tworzą cos jakby mapę.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@edytka_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

A ja mam pytanie do Wera_T bo wrce do samego poczatku - piszesz ze swiatlo wydobywalo sie z srodka. Ale z jakiego miejsca konkretnie? Czy z calego ciala jednoczesnie, czy z jakiegos punktu? Bo numerologicznie siedem to liczba duszy i swiatla i zastanawiam sie czy moze bylo 7 punktow albo jakis rytm.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Edytka_S to ciekawe, bo jak próbuję sobie teraz przypomnieć, to chyba zaczynało się od okolicy mostka i klatki piersiowej, a potem się rozlewało. Nie były to wyraźne punkty, raczej fala. Ale ta pierwsza iskra to była gdzieś tu, w centrum. O tej numerologii 7 nie myślałam, a teraz się zastanawiam czy coś z tego wynika.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@oracle96)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz - ten punkt w mostku jako pierwsze źródło - to dla mnie brzmi bardzo jak czakra serca. Czytałam, że kiedy anahata zaczyna się otwierać, to właśnie tak to jest odczuwane, jako ciepło albo światło od środka w tej okolicy. Czy po tym śnie miałaś jakieś inne odczucia w ciele, niekoniecznie we śnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Oracle96 właściwie tak - przez kilka dni po tym śnie miałam dziwne ciepło w klatce piersiowej, zupełnie fizyczne, jakby po wysiłku ale bez wysiłku. Myślałam, że może to coś zupełnie zwykłego, ale teraz jak piszesz...


Odpowiedz
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

To ciepło po przebudzeniu jest dla mnie bardziej znaczące niż sam obraz ze snu. Sen może być symbolem, ale ślad fizyczny - to już coś, co nie znika razem z przebudzeniem. Mam pytanie do Wery: jak długo to trwało i czy zmieniało się z czasem, słabło, narastało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Shangie chyba ze trzy, cztery dni. Potem znikało, ale nie nagle - stopniowo, jakby się wchłaniało. To trudne do opisania. I nie wróciło już tak intensywnie, ale jakoś ogólnie czuję się teraz inaczej niż przed tym snem, choć nie umiałabym powiedzieć dokładnie co się zmieniło.


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

To 'nie umiałabym powiedzieć co się zmieniło' mnie zatrzymuje, bo właśnie taki opis - rzeczywista zmiana bez etykietki - jest rzadki i, w moim odczuciu, bardziej wiarygodny niż gdybyś powiedziała 'teraz jestem oświecona'. Subtelna przemiana, której nie możesz nazwać, ale czujesz ciągłość z tym snem - czy to nie jest właśnie to, co się liczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@azalia_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Pajeczyna to pięknie ujęte i trochę mnie uspokaja w kontekscie moich własnych snów, bo też często czuję po jakims szczegolnym śnie ze cos sie ruszilo ale nie potrafię tego opisac. I potem sie stresuje ze moze nic nie rozumiem. A moze wcale nie trzeba rozumieć słowami.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@miroslawa71)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co Azalia_D napisała na końcu - że może nie trzeba rozumieć - mnie jakoś bardzo uderzyło. Bo ja zawsze myślę, że jak czegoś nie rozumiem ze snów, to znaczy że coś mi umknęło. A może właśnie to uczucie zmiany bez etykietki jest ważniejsze niż interpretacja? Tylko jak wtedy w ogóle cokolwiek z tym zrobić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Miroslawa71 właśnie tym się różni praca z snem od jego rozwiązywania - jak łamiesz szyfr, to szukasz jednej odpowiedzi. Ale sen to nie krzyżówka. Zmiana, która zostaje w ciele, jest już odpowiedzią, tylko w innym języku. Pytanie, czy musimy to tłumaczyć na słowa, żeby to było prawdziwe.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale jak ktoś ma taki sen i chce go powtórzyć, to co - po prostu czeka? Bo mi się wydaje, że tu za dużo jest o tym co się czuje po, a za mało o tym jak w ogóle do czegoś takiego doprowadzić. Wera pisała o świetle z ciała - czy to się da jakoś wywołać świadomie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Seba59 a po co ci wywoływać coś, co przyszło samo? Serio pytam, bo rozumiem ciekawość, ale świadome wywoływanie konkretnego obrazu to zupełnie inna praca niż pozwolenie, żeby coś się pojawiło. Te dwie rzeczy często sobie przeszkadzają.


Odpowiedz
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Shangie bo jak to przyszło samo, to może nie wróci. A chciałbym wiedzieć co to w ogóle jest, nie tylko słuchać jak inni to opisują.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Seba59 rozumiem tę niecierpliwość, ale mam pytanie - czy chcesz wiedzieć co to jest, czy chcesz tego doświadczyć? To dwie różne potrzeby i prowadzą do różnych praktyk. Bo jeśli chodzi o wiedzę, to symbole są opisane. A jeśli o doświadczenie - to kontrola często je blokuje.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie się zastanawiam nad tym co mówi Taurus i mam takie skojarzenie - kiedy bardzo chciałam mieć świadomy sen, to przez tygodnie nic. A jak przestałam sie starać i zaczęłam tylko zapisywac co śnię, to zaczęło samo przychodzić. Jakby sen nie lubił jak sie go goni.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oracle96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Wikusia66 to bardzo mi pasuje do tego co czytałam o czakrach - że im bardziej próbujesz je 'otworzyć' przez siłę, tym bardziej się zamykają. I może ze snami jest tak samo, że to nie technika tylko jakiś rodzaj gotowości. Tylko skąd wiadomo że się jest gotową?


Odpowiedz
Wpisy: 581
Rozpoczynający temat
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i myślę, że może moja gotowość była po prostu nieświadoma. Nie robiłam nic szczególnego przed tym snem - nie medytowałam intensywnie, nie pracowałam z czakrami w tym czasie aktywnie. Po prostu śniłam. I może właśnie dlatego to przyszło, bo nie stałam z siatką i nie czekałam.


Odpowiedz
Wpisy: 202
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co Wera opisuje pasuje do pewnego wzoru, który widzę też w pracy z kartami - najgłębsze obrazy pojawiają się kiedy pytający jest zmęczony szukaniem. Jakby coś w nas zwalniało kontrolę dopiero gdy przestajemy patrzeć. Sen ze światłem z mostka to klasyczny obraz hierofanty w odwróceniu - objawienie, które nie szuka widza, tylko samo wchodzi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Jola a jak to interpretujesz w kontekście samego symbolu światła - bo hierofanta to przecież też wiedza przekazana z zewnątrz, a tu źródłem jest samo ciało. Czy to nie zmienia znaczenia?


Odpowiedz
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Caroletta zmienia i bardzo dobrze to łapiesz. Właśnie dlatego mówiłam o hierofancie odwróconej - wiedza, która nie przychodzi z zewnętrznego autorytetu, ale z własnego wnętrza. To istotna różnica. Wera nie dostaje objawienia, ona nim jest. I to jest zupełnie inny rodzaj snu niż wizja.


Odpowiedz
Wpisy: 581
Rozpoczynający temat
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

To 'ona nim jest' mnie zatrzymało. Bo jak o tym myślę, to w tym śnie nie patrzyłam na siebie z zewnątrz - byłam w tym ciele, czułam to światło od środka. Nie obserwowałam zjawiska, ja byłam tym zjawiskiem. Czy to ma znaczenie dla interpretacji?


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ma i to duże. W tradycji słowiańskiej rozróżniano sny, w których człowiek jest świadkiem, od tych, w których jest uczestnikiem. Te drugie były traktowane jako ważniejsze - nie jako wizja z zewnątrz, ale jako doświadczenie przemiany. Jasnowidzenie dla siebie, nie przepowiednia. Twój sen brzmi dokładnie jak to drugie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@balbina79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 161

@Perun80 a skad wiadomo było tym ludziom dawniej ze to ten drugi rodzaj a nie pierwszy? Czy byl jakis znak w samym snie?


Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Balbina79 mówi się, że kryterium było właśnie to, co Wera opisała - czy budzisz się z poczuciem, że coś zostało z tobą, czy że coś widziałaś. Ciepło w klatce, które trwało kilka dni - to w starszych opisach nazywano 'znamieniem snu', fizycznym śladem, który potwierdzał że sen był więcej niż obrazem.


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

To 'znamię snu' mnie bardzo ciekawi. Bo ja też miałam kiedyś sen po którym przez jakiś czas czułam coś w rękach - nie ból, ale jakby mrowienie, nieustępujące. Myślałam że to nerwy. Teraz myślę, że może nie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@azalia_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@celestyna i co z tym zrobiłas? Czy to samo przeszło, czy cos robiłas żeby to... nie wiem jak powiedziec, przetrawic?


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Azalia_D samo znikło po jakimś czasie, ale zanim znikło to kilka razy przez chwilę wracało w różnych sytuacjach - nie nocą, za dnia, kiedy dotykałam konkretnych rzeczy. Jakby wspomnienie fizyczne, nie mentalne. Nie robiłam nic szczególnego, bo nie wiedziałam co robić. Do dzisiaj nie wiem czy powinnam była coś zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@bazylka54)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że się wtrącam, ale nie bardzo rozumiem - jak sen może zostawić ślad fizyczny? Czy to nie jest po prostu sugestia, że się o tym myśli i przez to się to czuje? Naprawdę pytam, bo jestem ciekawa jak wy to rozumiecie, nie chcę obalać.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@bazylka54)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że się wtrącam, ale nie bardzo rozumiem - jak sen może zostawić ślad fizyczny? Czy to nie jest po prostu sugestia, że się o tym myśli i przez to się to czuje? Naprawdę pytam, bo jestem ciekawa jak wy to rozumiecie, nie chcę obalać.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Bazylka54 ja sama zadawałam sobie to samo pytanie. Ale mrowienie wracało w momentach, kiedy w ogóle o tym śnie nie myślałam - przy zupełnie przypadkowych czynnościach. Gdyby to była sugestia, to chyba wracałoby wtedy, gdy siadam i myślę, prawda? A tu było odwrotnie.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Bazylka54 to uczciwe pytanie. Tylko że 'sugestia' zakłada, że umysł jest czymś oddzielonym od ciała, które tylko udaje doznania. A co jeśli doznanie jest doznaniem, niezależnie od tego skąd pochodzi? Mrowienie, które opisuje celestyna, było realne - pytanie o źródło to już interpretacja, nie dowód na to, że czegoś nie było.


Odpowiedz
(@bazylka54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 128

@Shangie okej, to rozumiem inaczej teraz. Czyli nie chodzi o to skąd pochodzi, tylko że jest. I że warto je traktować poważnie bez szukania od razu wyjaśnienia?


Odpowiedz
Wpisy: 581
Rozpoczynający temat
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie o to mi chodzi od początku tego wątku. Ja też mogłam powiedzieć sobie, że ciepło po tym śnie to było po prostu okrycie kołdrą. Ale coś w tym ciepłe było inne - bardziej od środka niż od zewnątrz. I to 'od środka' jest dla mnie ważniejsze niż to, czy ktoś to uzna za fizyczne czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@miroslawa71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja czytam to od dłuższego czasu i mam jedno pytanie - czy to, co Wera opisuje, ma coś wspólnego z jakimś znakiem zodiaku albo momentem w roku? Bo czytałam gdzieś, że słońce w pewnych pozycjach działa na wrażliwość i może wpływać też na to co śnimy. Nie wiem czy tu to pasuje ale byłam ciekawa.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Miroslawa71 astrologia może mieć tu pewien kontekst, ale raczej nie jako przyczyna konkretnego obrazu. Bardziej jako tło, które wpływa na ogólną wrażliwość. Natomiast mam inne pytanie - czy ktoś zauważył, że te sny ze światłem z ciała mają tendencję do pojawiania się w konkretnych fazach życia? Wera mówiła wcześniej, że nie robiła nic szczególnego. Ale czy to był spokojny okres, czy może właśnie przełomowy?


Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Taurus to ciekawe pytanie. Teraz jak tak myślę - to był moment kiedy kończyłam pewien rozdział zawodowy, nie dramatycznie, ale wyraźnie. Coś zamykałam. Czy to może być powiązane?


Odpowiedz
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Taurus i właśnie tu widzę połączenie z tym, co mówiłam o hierofancie odwróconej. Zamknięcie zewnętrznego rozdziału może tworzyć przestrzeń dla tego, co wewnętrzne. Jakby energia, która szła na zewnątrz, nagle nie miała gdzie się rozładować i zaczęła świecić do środka.


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

To 'zamknięcie rozdziału' przypomina mi stare przekonanie, że dusza nie wypowiada się kiedy jesteśmy zajęci budowaniem - tylko kiedy coś oddajemy. W tradycji słowiańskiej przełomy były właśnie porami snów, które coś ogłaszają. Nie prorokują co będzie, ale mówią czym się stało.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oracle96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Perun80 'mówią czym się stało' - to mnie zastanawia. Czyli według tego rozumienia ten sen nie był zapowiedzią czegoś, co się Werze przydarzy, tylko potwierdzeniem czegoś, co już zaszło? Jakby uznanie zakończenia?


Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Oracle96 dokładnie tak to rozumiem. I to zmienia całą interpretację - nie trzeba czekać na spełnienie, bo ono już nastąpiło. Sen był w pewnym sensie pieczęcią.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

No dobra, ale to trochę wygodna interpretacja, nie? Cokolwiek się śni, można powiedzieć że 'potwierdziło to co było'. Jak to odróżnić od snu, który naprawdę czegoś dotyczy w przyszłości?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Seba59 to uczciwa wątpliwość. Ale chyba nie chodzi o to, że każdy sen jest pieczęcią. Raczej że pewien rodzaj snów - z silnym doznaniem fizycznym, z byciem uczestnikiem a nie obserwatorem - nosi cechy, które powtarzają się w opisach podobnych doświadczeń. To nie jest reguła na każdy sen, to wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie się wydaje że Seba trochę miesza dwie rzeczy - metodę interpretacji z doświadczeniem. Nikt tu nie mówi że każdy sen ma pieczęć. Mówią że ten konkretny sen Wery ma cechy, które do tego pasują. To nie jest gotowy szablon, tylko rozpoznawanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Wikusia66 ale to znowu rodzi pytanie - kto rozpoznaje i według czego? Bo Perun odwołuje się do tradycji słowiańskiej, Jola do tarota, ktoś inny do czakr. I wszystko pasuje do tego samego snu. Czy to jest siła różnych systemów, że opisują to samo z różnych stron, czy może każdy nakłada własną siatkę na doświadczenie Wery?


Odpowiedz
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Caroletta to jest naprawdę dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Myślę że systemy są językami - każdy opisuje inne aspekty tego samego. Tarot mówi coś o strukturze, czakry o miejscu w ciele, tradycja - o czasie i znaczeniu w życiu. Żaden nie jest pełny sam w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 581
Rozpoczynający temat
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tego i czuję, że może właśnie w tym jest odpowiedź na moje pierwotne pytanie - aktywacja duchowa czy symbolika wewnętrznej mocy. Może to nie jest 'albo-albo'. To co czułam w tym śnie, to co zostało w ciele, i to co każdy z was widzi przez swój system - może wszystkie te warstwy są tym samym doświadczeniem opisanym inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@azalia_d)
Połączone: 1 rok temu

a jak ty teraz po tej całej rozmowie odnosisz się do tego snu? Inaczej niż na początku? Pytam bo zaczełas od 'aktywacja czy symbolika' i zastanawiam sie czy masz poczucie ze gdzies sie tu rozwiązało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Azalia_D chyba tak. Zaczęłam od pytania, które zakładało że jest jedna odpowiedź. Teraz myślę, że to światło z mostka to było i aktywacja, i symbol, i potwierdzenie, i przejście. Nie wiem czy to nie brzmi zbyt łatwo, ale naprawdę tak to teraz czuję. I to ciepło, które zostało - już nie szukam dla niego nazwy.


Odpowiedz
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ostatni post Wery i mam wrażenie, że to jedna z tych odpowiedzi, której nie da się zaplanować - przychodzi przez rozmowę, nie przez myślenie w samotności. To 'i aktywacja, i symbol, i potwierdzenie' jest chyba bliżej prawdy niż jakikolwiek pojedynczy system by dał. Ale mam do ciebie jeszcze jedno pytanie - to ciepło, które czujesz, nadal jest? Czy zostało po tym śnie czy zanikło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Shangie jest. Nie cały czas tak samo intensywne, ale jak siedzę cicho i skupiam uwagę na mostku, to czuję coś. Nie wiem czy to pamięć ciała, czy coś trwa. Ale nie zniknęło.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@oracle96)
Połączone: 1 rok temu

'pamięć ciała' - to jest piękne określenie. Czy to znaczy, że ciało przechowuje doznania ze snu tak samo jak ze zwykłych wydarzeń? Bo jak to rozumieć? Że tkanka pamięta?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Oracle96 u mnie tak było z jednym snem - obudziłam się z wyraźnym uczuciem dotyku na ramieniu i to zostało ze mną przez kilka dni. Nie jako ból, nie jako mrowienie, tylko jako obecność. Jakby ktoś nadal tam trzymał rękę. Więc to co Wera mówi o cieple - rozumiem to bardzo dosłownie.


Odpowiedz
(@bazylka54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 128

@celestyna ale to nie jest trochę niepokojące? Że doznanie ze snu zostaje w ciele? Pytam bez złośliwości, po prostu zastanawiam się gdzie jest granica między czymś pięknym a czymś, co może być sygnałem ostrzegawczym.


Odpowiedz
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Bazylka54 myślę że granicą jest kierunek - czy to doznanie coś otwiera czy zamyka. Ciepło, które zostaje po śnie o własnym świetle, brzmi jak coś, co otwiera. Natomiast gdyby to był lęk albo ucisk który nie ustępuje, to bym powiedziała, że warto się temu uważniej przyjrzeć.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra ale ta granica, o której Jola mówi, jest strasznie płynna. Ciepło 'które otwiera' kontra ucisk 'który ostrzega' - kto to mierzy? Każdy to poczuje inaczej. Czy jest jakiś bardziej konkretny sposób żeby ocenić co zostaje w ciele po takim śnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Seba59 w starszych tradycjach to oceniała wspólnota albo ktoś z doświadczeniem. Nie dlatego że jednostka nie może sama ocenić, ale że doznanie własne jest zawsze filtrowane przez lęk albo życzenie. Ktoś z zewnątrz widzi inaczej. Stąd zresztą rola tych rozmów - ty nie jesteś sam ze swoim snem i to już coś zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie zastanawia co innego. Przez całą tą rozmowę mówimy o świetle wychodzacym z mostka. Ale w pierwotnym opisie Wery było że całe ciało świeciło. Czy to ma znaczenie? Czy mostek wyłonił się dlatego że ktoś go zaproponował, czy Wera naprawdę najbardziej pamiętała właśnie tamto miejsce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Wikusia66 to ważna uwaga. Całe ciało świeciło w tym śnie, to prawda. Ale mostek był centrum - stamtąd wychodziło to co najsilniejsze. Reszta była jakby pochodną. Może dlatego na tym się skupiłam, nie dlatego że ktoś mi to zasugerował.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: