Forum

Asystent AI
Sny o pisaniu - two...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o pisaniu - tworzyliśmy teksty, które miały znaczenie

Strona 1 / 3

Wpisy: 530
Rozpoczynający temat
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Śniło mi się ostatnio, że piszę list. Długi, ważny list, pełen zdań, które w śnie brzmiały jak objawienie. Czułam, że każde słowo jest na swoim miejscu, że treść ma wagę, jakiej nie potrafię opisać na jawie. Obudziłam się z tym uczuciem w klatce piersiowej i sięgnęłam po notes. Ale słowa były już gdzie indziej. Zostało tylko to uczucie, że coś zostało powiedziane. Do kogo, o czym, po co - nie wiem. Zastanawiam się od jakiegoś czasu, czy to w ogóle mój tekst był, czy może ktoś przeze mnie pisał. I czy fakt, że nie pamiętam treści, cokolwiek zmienia w kwestii tego, czy przesłanie dotarło.


Odpowiedz
171 odpowiedzi
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

To uczucie znam. Zostaje po takim śnie coś jak powidok - nie słowa, ale nastrój, ciężar. Chciałam zapytać: ten list, który pisałaś, był ręcznie czy na klawiaturze? Bo u mnie zauważyłam, że sny z pisaniem ręcznym zostawiają inne odczucie niż te z ekranem. Jakby ręka we śnie miała kontakt z czymś, co maszyna przerwie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Martynka78 ręcznie, zdecydowanie. Piórem, choć na jawie nie używam piór. I papier był dziwny, grubszy niż normalny, lekko żółtawy. Nie wiem skąd ten detal, ale go pamiętam wyraźnie, choć treści nie.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja też miałam coś podobnego, tylko że nie list, tylko zdania wypisane na ścianie. Pamiętam, że czytałam je we śnie i rozumiałam, a po przebudzeniu wiedziałam tylko, że były po polsku i dotyczyły mnie. Nawet nie wiem czy to była przepowiednia czy ostrzeżenie czy coś innego. Czy ktoś wie, jak to rozróżnić?


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Tu jest ciekawy problem, bo różne tradycje różnie traktują pisane słowo we śnie. W kabale senny tekst bywa traktowany jako fragment wyższej komunikacji, której świadomość nie jest gotowa w całości przyjąć. Stąd właśnie to zrywanie - nie giniemy przesłania, tylko nie mamy jeszcze pojemności. Ale chciałbym zapytać - czy w tym śnie byliście autorami tekstu, czy raczej go przepisywaliście? Bo to może być kluczowe rozróżnienie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Jurek02 pisałam sama, ale nie miałam poczucia, że wymyślam. Bardziej jakbym dyktowała coś, co już istnieje. Jakby tekst był gotowy gdzieś przede mną, a ja tylko nadążałam za ręką.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mnie się śniło, że piszę coś w zeszycie i wiem we śnie, że to ważne, że muszę zapamiętać. Ale jakby część mnie wiedziała już w trakcie snu, że i tak zapomnę po przebudzeniu. I to było najgorsze uczucie - ta bezsilność wewnątrz snu. Jakby ktoś mi mówił: i tak ci to zaraz zabiorą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Pereplut08 to co opisujesz z tą bezsilnością we śnie - to nie brzmi jak zwykły sen. Czy przed tym śnem działo się coś, co mogło go poprzedzić? Jakiś stres, decyzja, którą odwlekałeś?


Odpowiedz
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 166

@Martynka78 była duża decyzja do podjęcia, tak. Nie wiem czy to związane, ale teraz jak piszesz, to mi to zagra. Może to był rodzaj podpowiedzi, której nie zdążyłem odebrać.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@blanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Numerologicznie ciekawe jest to co mówisz Plejado, bo szóstka oznacza komunikację i przekaz, i często jak ktoś śni że piszę w fazie, ktura odpowiada szóstce, to chodzi o wiadomość do samego siebie z wyższego poziomu. Ale co do znikania słów po przebudzeniu - mam teorie że one nie giną, tylko przechodzą do warstwy, do której na razie nie mamy dostępu świadomie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 339

@Blanka a jak to sprawdzić, że nie przepadły tylko czekają? Pytam szczerze, bo mi zależy żeby te zdania ze ściany kiedyś do mnie wróciły.


Odpowiedz
(@blanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 104

@Jadzia85 medytacja przy zasypianiu z intencją powrotu do tego snu. Nie chodzi o świadome śnienie, bardziej o zostawienie drzwi otwartych. Czasem wracają urywki przy myciu zębów, przy spacerze, jakby podświadomość czekała na spokój żeby podrzucić resztę.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

Moim zdaniem to nie chodzi o zapamiętanie konkretnych słów. Kiedy we śnie piszesz, twoja dusza wyraża coś, co nie ma jeszcze formy w języku jawy. Słowa są tylko nośnikiem, a prawdziwy przekaz jest w tym uczuciu, które zostaje. Dlatego właśnie próba zapisania dosłownej treści skazana jest z góry na niepowodzenie - te słowa nie przynależą do tego wymiaru.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Wrozka to pięknie powiedziane, ale nie do końca się zgadzam. Są tradycje, w których dosłowne słowo snu było traktowane poważnie - w starożytnym Egipcie kapłani zapisywali sny w świątyniach inkubacyjnych właśnie po to, żeby ocalić treść. Istniały też techniki budzenia się w trakcie snu, żeby zdążyć przed rozproszeniem. Więc może pytanie nie brzmi 'czy warto próbować pamiętać', tylko 'jak to robić skutecznie'.


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Jurek02 a znasz te techniki? Pytam, bo próbowałam się budzić z notatnikiem przy łóżku i albo nie pamiętam nic, albo zapisuję coś, co rano wygląda jak nonsens.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

nonsens to nie zawsze nonsens. Polecam nie oceniać zapisu rano, tylko odłożyć go o kilka dni i wrócić. Część osób opisuje, że dopiero po czasie zapisane słowa zaczynają układać się w sens. Co do technik - kluczowe jest nieporuszanie się po przebudzeniu. Każdy ruch fizyczny przyspiesza rozproszenie treści sennej. Leżeć nieruchomo i w myślach cofać się do ostatniego obrazu.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@gosposia)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiedziałam że ruch tak wpływa. Zawsze od razu wstaję i przez to pewnie tyle tracę.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@olaf86)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam pytanie trochę z innej strony - czy ktoś z was miał tak, że we śnie pisał coś, co po przebudzeniu brzmiałoby jak fragment cudzego tekstu? Nie własne myśli, tylko styl, głos, który nie jest wasz? Bo mnie się to zdarzyło raz i byłem przekonany, że to ktoś pisał przeze mnie, dosłownie używał mojej ręki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Olaf86 tak, właśnie tak to opisałam wcześniej. Nadążałam za ręką, nie wyprzedzałam jej. Ciekawe że i ty to czułeś. Czy ten tekst, który 'ktoś pisał przez ciebie', miał jakiś temat? Coś zostało?


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@olaf86)
Połączone: 7 miesięcy temu

zostało jedno zdanie, ale nie wiem czy zacytować, bo brzmia dziwnie wyrwane z kontekstu. Pamiętam za to wyraźnie poczucie, że osoba, która to pisała, chciała żebym to zapamiętał. I że byłam dla niej kimś w rodzaju pośrednika. Nie wiem kto to był.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@olaf86)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zostało zdanie o czymś, co się kończy, ale nie powinno. Nie wiem czy to brzmi dla kogoś znajomo. I tak, pisałem przez kogoś - to najlepsze określenie jakie mam. Czy ktoś z was próbował w takiej sytuacji zapytać we śnie kim jest ta istota? Mnie jakoś nie przyszło do głowy, byłem zbyt skupiony na pisaniu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Olaf86 to klasyczna pułapka snów pisarskich - uwaga skupia się na akcie, nie na nadawcy. W literaturze mistycznej pojawiają się opisy automatycznego pisania jako formy mediumizmu, gdzie pośrednik właśnie nie powinien przerywać, żeby pytać. Jakby pytanie zrywało kanał. Mam pytanie: czy twoja ręka pisała szybciej niż normalnie piszesz na jawie?


Odpowiedz
(@olaf86)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Jurek02 tak, znacznie szybciej. I bez zastanawiania się nad słowami. Na jawie jak piszę, to mam pauzy, cofam się, poprawiam. Tam nie. Jakby tekst już był gotowy i ręka tylko go przepisywała z czegoś niewidzialnego.


Odpowiedz
Wpisy: 530
Rozpoczynający temat
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dokładnie to samo. Gotowy tekst, który ręka przepisuje. Zastanawiam się teraz czy to nie jest właśnie ten moment, kiedy dostęp do czegoś jest otwarty, a my - zamiast pytać skąd - po prostu to robimy. Może właśnie dlatego, że pytanie by przerwało.


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale tu mam wątpliwość. Piszecie o pośrednictwie, o kanale, o czymś z zewnątrz. A czy nie może to być po prostu głębsza warstwa was samych? Coś co wiecie, ale czego świadomy umysł jeszcze nie poukładał? Nie mówię, że tak jest - pytam, bo to wydaje mi się uczciwe wobec siebie samego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Martynka78 to właśnie jest granica, której chyba nie da się jednoznacznie wyznaczyć. Własna głębsza warstwa czy coś z zewnątrz? Może te dwie rzeczy nie są rozdzielne, tylko my tak to klasyfikujemy, bo potrzebujemy kategorii. W snach pisarskich czuć obie te rzeczy jednocześnie.


Odpowiedz
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 339

@Martynka78 a jak to w ogóle rozróżnić? Naprawdę pytam, bo mi się zdarzało czuć oba te stany i nie wiem jak je od siebie oddzielić. Kiedy coś 'wiem, ale nie wiem' we śnie - to ja, czy coś przeze mnie?


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Jadzia85 sama szukam odpowiedzi na to pytanie. Obserwuję, czy treść mnie zaskakuje - coś, czego bym sama nie ułożyła. Albo czy styl jest inny niż mój. Ale to też nie jest pewne kryterium, bo podświadomość potrafi zaskoczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja mam jeszcze inne pytanie do całej tej rozmowy - czy ktoś z was próbował po przebudzeniu wejść w stan półsnu, tak żeby wrócić do tego pisania? Nie mówię o technikach świadomego śnienia, bardziej o takim drzemaniu z intencją. Bo Blanka wcześniej wspominała o otwieraniu drzwi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@blanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 104

@Pereplut08 próbowałam tak kilka razy. Raz wróciłam do snu gdzie pisałam i dostałam kolejne zdania, ale gdy je zapisałam rano to były inne niz te co pamiętałam z poprzedniej nocy. Jakby to był kontynuacja ale inna wersja. Nie wiem czy podświadomość przeredagowała, czy to był inny przekaz.


Odpowiedz
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 166

@Blanka inna wersja tego samego to ciekawe. Czyli przesłanie się zmieniło, czy tylko forma? Bo to spora różnica - jedno to ewolucja tego samego sensu, drugie to jakby ktoś nam podał inny list zamiast poprzedniego.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@gosposia)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to wszystko i zastanawiam się czy ja w ogóle kiedyś pisałam we śnie. Wydaje mi się że nie, albo nie pamiętam. Ale mam pytanie naiwne pewnie - czy można w ogóle coś robić, żeby takie sny przyciągnąć? Czy one po prostu przychodzą?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Gosposia to nie jest naiwne pytanie. W tradycji onirycznej istniały rytuały przygotowania przed snem właśnie po to, żeby zaprosić określony typ snu. Pisanie dziennika lub pytania do snu przed zaśnięciem - to udokumentowane techniki. Ale tu ważna uwaga: większość źródeł mówi, że intencja musi być szczera, nie performatywna. Czy masz jakieś pytanie, które od jakiegoś czasu nie daje ci spokoju?


Odpowiedz
(@gosposia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 32

@Jurek02 mam kilka takich pytań. Ale szczera odpowiedź to nie wiem czy chcę żeby na nie odpowiedział sen, bo może się boję co tam znajdę.


Odpowiedz
Wpisy: 530
Rozpoczynający temat
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co mówi Gosposia jest dla mnie ważniejsze niż wiele technik, które tu omawiamy. Strach przed własnym przesłaniem - sama go znam. Pamiętam że budziłam się ze snów pisarskich z wyraźnym uczuciem, że coś 'za dużo' wiedziałam. I wolałam zapomnieć. Może właśnie po to słowa znikają - żebyśmy dostawali tyle ile możemy unieść.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Ale to jest trochę smutna teoria. Że dostajemy mniej bo nie damy rady z całością. Wolę myśleć że słowa znikają nie dlatego że coś nas chroni przed prawdą, ale dlatego że prawdziwy przekaz jest w czuciu, a słowa to tylko opakowanie. I to opakowanie odpada bo nie jest potrzebne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Feniksa55 to piękne i zgadzam się z tą logiką. Ale wtedy co robimy z tymi z nas, którym zostają konkretne słowa i zdania? Mnie czasem zostaje wyraźne zdanie, pełne, gramatyczne - i nie umiem go zignorować. Jeśli to tylko opakowanie, dlaczego bywa tak wyraźne?


Odpowiedz
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Wrozka może to zależy od tego jak ktoś myśli w ogóle. Jedni czują, inni myslą słowami. I sen też to uwzglednia? Dla kogoś kto myśli obrazami sen przyniesie obraz, dla kogoś kto myśli słowami przyniesie zdanie. Ale sedno jest to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@stachu07)
Połączone: 1 rok temu

Mam notatki z kilku podobnych snów u siebie - zapisywałem nie tylko treść, ale też czas, fazę księżyca i jak się czułem przed snem. Przy snach z pisaniem zauważam że częściej pojawiają się w okolicach nowiu albo tuż po. Ciekawe czy u innych też tak jest albo to zbieżność.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 104

@Stachu07 nów to czas wchodzenia do środka, introspekcji - więc ma sens że wtedy przychodzą sny z wewnętrznym głosem lub przekazem. Numerologicznie jedynka nowiu też wspiera inicjację nowych cykli komunikacji. Czy w twoich notatkach widać też co zawierały te sny tematycznie, nie tylko kiedy były?


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@stachu07)
Połączone: 1 rok temu

Odpowiadając na pytanie Blanki - tak, mam też treści. Przy nowiu te sny z pisaniem były bardziej abstrakcyjne, jakby metaforyczne. Po nowiu, jak już księżyc rośnie, tekst we śnie stawał się bardziej konkretny, prawie instrukcyjny. Nie wiem co z tym zrobić, ale wzorzec powtarza się na przestrzeni kilku miesięcy notatek.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@blanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 104

@Stachu07 to bardzo ciekawe rozróżnienie - abstrakcyjny przy nowiu, konkretny przy rosnącym. Numerologicznie rosnący księżyc to czas manifestacji i materializacji, wiec moze sen tez 'materializuje' przekaz do bardziej dotykalnej formy? Ale skad wiesz ze to pisanie a nie na przyklad czytanie we śnie - granica bywa płynna?


Odpowiedz
(@stachu07)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Blanka wiem bo czuję ruch ręki. W snach z czytaniem jestem statyczny, oczy się poruszają. W snach z pisaniem jest wyraźny ruch, jakiś fizyczny trud. Nawet tempo - czasem piszę szybko, czasem jakbym się zmagał z każdym słowem. To są różne stany ciała nawet w obrębie jednego snu.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@olaf86)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ten wątek z fazą księżyca mnie zatrzymał. Bo ja nigdy nie zwracałem na to uwagi i teraz żałuję, że nie mam danych. Stachu, masz jakiś prosty sposób żeby to śledzić czy po prostu sprawdzasz kalendarz i zapisujesz przy każdej notatce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stachu07)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Olaf86 mam tabelkę w zwykłym notatniku, kolumna z datą, fazą, nastrojem przed snem i ogólnym charakterem snu. Nic skomplikowanego. Ale wymaga konsekwencji - przerwa kilku tygodni i wzorzec się rozmywa.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wracając do tego co mówiła Blanka o 'innej wersji' tekstu po powrocie do snu - czy to nie jest podobne do tego co dzieje się z pamięcią w ogóle? Każde przypomnienie to trochę rekonstrukcja. Może sen z pisaniem działa tak samo i za każdym razem gdy do niego wracamy, dostajemy wersję przetworzoną przez to co wiemy teraz, a nie to co było?


Odpowiedz
Wpisy: 530
Rozpoczynający temat
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co mówi Pereplut jest ważne i trochę mnie niepokoi. Bo jeśli każdy powrót do snu generuje nową wersję, to może to co zapamiętujemy po przebudzeniu też jest już przetworzone. Może nigdy nie mamy dostępu do 'oryginału' - tylko do kolejnych jego tłumaczeń. Wtedy pytanie o zachowanie przesłania staje się jeszcze poważniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Plejada, ale czy w takim razie sama idea 'oryginału' ma tu sens? W snach może nie ma jednego źródłowego tekstu, który się degraduje przez zapamiętywanie. Może każda wersja jest pełna i zamknięta w sobie - i ta z snu, i ta po przebudzeniu, i ta po tygodniu. Trzy różne rzeczy, nie trzy stopnie zniekształcenia jednej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 339

@Martynka78 a to by oznaczało że panika po przebudzeniu, to że 'zapomniałam, straciłam', jest po prostu błędem myślenia? Że nic nie zostało stracone bo nic nie było jednym spójnym obiektem do stracenia? Coś mi to odpowiada, ale nie wiem czy nie jest to zbyt wygodne.


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Jadzia85 właśnie, sama to mówię z ostrożnością. Bo to może być prawda, ale może też być po prostu pocieszająca teoria żeby nie musieć czuć frustracji. Jedno i drugie jest możliwe. Skąd wiesz który ból jest sygnałem a który tylko oporem?


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrażenie ze ta rozmowa coraz bardziej kręci sie wokół tego czy tracimy czy nie, a mniej wokół samego doświadczenia pisania. Bo nikt nie powiedział jeszcze co sie czuje w środku tego snu. Nie po, ale w trakcie. Dla mnie to jest całkowite skupienie, zero marginesu uwagi na nic innego. Prawie jak trans.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Feniksa55 tak, to jest trafne. Ja bym to nazwała zawężeniem - świat snu kurczy się do tej kartki i do tej ręki. Wszystko inne odpada. Nie ma mnie jako obserwatora, jest tylko czynność. Nie pamiętam żebym kiedykolwiek na jawie pisała z takim skupieniem.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@gosposia)
Połączone: 1 rok temu

Czytam te opisy i myślę, że może właśnie dlatego tak trudno to zapamiętać po przebudzeniu. Jeśli jesteś całkowicie w czynności, to nie ma w tobie tego obserwatora który by zapisywał, porządkował, etykietował. A pamięć chyba potrzebuje tej warstwy obserwacji żeby coś zachować. Czy to ma sens?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Gosposia to ma sens i jest zbieżne z tym co opisuje się w badaniach nad pamięcią proceduralną. Paradoks polega na tym, że im bardziej jesteśmy pochłonięci czynnością, tym mniej zasobów przeznaczamy na jej kodowanie. Ale to nie jest utrata przesłania - to raczej kwestia struktury rejestracji. Pytanie brzmi - czy w ogóle chcemy rejestrować, czy chcemy przeżyć?


Odpowiedz
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 166

@Jurek02 ale czy jedno wyklucza drugie? Bo czytałem o technikach gdzie tuż przed przebudzeniem intencjonalnie uruchamiasz tę warstwę obserwatora, jakbyś zaczynał patrzeć na sen z boku. I to podobno pomaga zatrzymać więcej. Nie wiem czy ktoś tu próbował.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@olaf86)
Połączone: 7 miesięcy temu

Próbowałem czegoś podobnego. Tuż po przebudzeniu, zanim ruszę się z łóżka, staram się być absolutnie nieruchomy i jak gdyby 'dopytywać' sen z zamkniętymi oczami. Czasem dostaje jeszcze strzępy. Nie wiem czy to odzysk czy dosłownie tworzę coś nowego w tym półśnie, ale coś jest.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: