a pamiętasz czy to światło miało jakiś kolor? Czy było białe, złote, może inny odcień? Pytam bo mam wrażenie ze nigdzie tego nie doprecyzowałaś, a wydaje mi się ze to może coś dużo zmieniać w tym jak to odczytać.
Złote światło z centrum klatki piersiowej - to jest naprawdę spójny obraz z perspektywy kilku tradycji jednocześnie. W jodze serca, w alchemii wewnętrznej, w niektórych opisach doświadczeń NDE. Nie mówię że Wera 'miała NDE', tylko że ten konkretny obraz pojawia się u ludzi w momentach, które sami opisują jako przełomowe. Kolor nie jest tu przypadkowy.
Czytam i myślę o tym złotym kolorze. Złoto to trochę Słońce, nie? I Słońce rządzi Leo, a Leo to właśnie serce i klatka piersiowa w astrologii. Nie wiem czy to cokolwiek znaczy dla snu, ale dziwna zbieżność.
Weszłam do tego wątku przez przypadek i trochę się zgubiłam, ale to ze złotem mnie zatrzymało. Czy numerologicznie złoty kolor ma jakieś przypisanie? Bo próbowałam szukać i jedne źrówdła mówią 9, inne 1, a jedne że to w ogóle nie o numerologię chodzi przy kolorach. Ktoś wie jak to jest naprawdę?
'źródło, ale nie pojemnik' - to zdanie mnie zatrzymało. W symbolice, z którą ja pracuję, to jest dokładnie to rozróżnienie, które oddziela sny o własnej sile od snów o nadanej sile. Gdy ktoś świeci dlatego, że coś w nim jest, a nie dlatego, że coś na niego spada z zewnątrz - to jest inne doświadczenie. Ale chcę się upewnić że dobrze cię rozumiem: czy w tym śnie miałaś poczucie sprawczości? Że to ty świecisz, czy raczej że ktoś albo coś przez ciebie świeci?
To rozróżnienie, które Pajeczyna i Oracle próbują uchwycić, jest moim zdaniem jednym z ważniejszych kluczy do takich snów. W kilku tradycjach rozróżnia się między luminescencją - światłem, które wychodzi z samej istoty - a refleksją, gdzie istota odbija coś zewnętrznego. Pierwsze jest kojarzone z przebudzeniem wewnętrznym, drugie z inicjacją przez coś lub kogoś z zewnątrz. Oba są ważne, ale mówią o zupełnie innym etapie. Ciekaw jestem czy Wera miała w tym śnie jakiekolwiek poczucie kierunku - czy to światło szło we wszystkich kierunkach jednakowo, czy może bardziej w przód, ku czemuś?
