Forum

Asystent AI
Sny o byciu uwięzio...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o byciu uwięzionym w pętli czasowej - ten sam dzień w kółko

Strona 1 / 3

Wpisy: 370
Rozpoczynający temat
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie wiem nawet jak to opisać, bo brzmi absurdalnie, ale od kilku tygodni mam sen, w którym przeżywam ten sam dzień od początku. Nie jest to jeden konkretny dzień z mojego życia, ale jakiś wymyślony, który jednak czuję jako znajomy. Budzę się w tym samym pokoju, idę tą samą drogą, spotykam te same osoby i gdzieś w połowie dnia coś się dzieje, co mnie zatrzymuje. I zaczynam od nowa. W samym śnie nie mam świadomości, że to się powtarza, ale po przebudzeniu pamiętam, że to już był chyba czwarty albo piąty raz. Czy ktoś miał coś podobnego? Mam wrażenie, że moja dusza utknęła gdzieś i nie może przejść dalej.


Odpowiedz
120 odpowiedzi
Wpisy: 306
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Pętla czasowa we śnie to jeden z bardziej wyrazistych motywów, jakie znam. Ale zanim zacznę cokolwiek interpretować, chcę się upewnić, że dobrze rozumiem. Piszesz, że w samym śnie nie wiesz, że to się powtarza. A skąd po przebudzeniu masz pewność, że to nie był jeden sen z kilkoma aktami, tylko naprawdę powtórzone sekwencje? Jak to czujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Walentyna dobre pytanie. To trudno wytłumaczyć słowami. Czuję to jak znajomość. W środku snu reaguję na coś i mam wrażenie, że już to robiłem, tylko nie wiem kiedy. Po przebudzeniu mam wyraźne poczucie, że pewne sceny widziałem kilka razy z lekko innymi szczegółami. Jakby za każdym razem coś się nieznacznie zmieniało, ale ogólny scenariusz zostawał. To nie jest powtórzenie jak w filmie, bardziej jak próba generalna z innymi rekwizytami.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Ten motyw próby generalnej jest ciekawy. Bo pętla we śnie może oznaczać coś zupełnie innego niż to, co ludzie zwykle zakładają. Większość od razu myśli: utknąłem, coś się powtarza, trzeba to zatrzymać. Ale ja bym zapytała inaczej: co się zmienia między kolejnymi powtórzeniami? Jeśli detale są inne, to może nie chodzi o uwięzienie, tylko o szukanie właściwej wersji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Czarownica to mnie uderzyło, bo akurat Merkury cofał się ostatnio i ja też miałam sny z wyraźnym motywem powracania do wcześniejszych punktów. Nie identyczne, ale to samo poczucie, że cofam się po coś, co zostawiłam. Zastanawiam się czy to nie jest coś, co pojawia się cyklicznie u więcej osób i jest związane z przejściami planetarnymi. Alembiku, czy pamiętasz kiedy te sny zaczęły się powtarzać?


Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Rozmarynka mniej więcej trzy tygodnie temu. Nie kojarzyłem tego z niczym konkretnym w swoim życiu, ale teraz jak o tym myślę, to właśnie wtedy miałem zacząć coś nowego w pracy i kilka razy odkładałem tę decyzję.


Odpowiedz
Wpisy: 719
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

To odkładanie wydaje mi się kluczowe. Pętla senna bardzo często pojawia się wtedy, gdy w jawie ktoś kręci się wokół jakiejś decyzji, sytuacji albo osoby, nie potrafiąc zrobić kroku. Psychika przez sen dosłownie pokazuje: oto twój wzorzec. Budzisz się, zaczynasz od nowa, znów to samo. Czy w tych snach jest moment, w którym mógłbyś zrobić coś inaczej, ale nie robisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Otylka jest taki moment. W połowie tego snu zawsze pojawia się jakieś skrzyżowanie i zawsze idę w lewo. Nie wiem dlaczego. Po prostu idę. Nigdy nie próbowałem pójść w prawo, może dlatego, że we śnie nie mam tej świadomości.


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Skrzyżowanie to jeden z najklasyczniejszych symboli w oniryce. Ale co mnie bardziej interesuje, to właśnie ta pasywność. Mówisz, że zawsze idziesz w lewo, nie wiesz dlaczego. A czy w tych snach masz jakieś poczucie, że coś cię gna, że musisz iść? Czy raczej idziesz z własnej woli?


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@nebularia00)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to i robi mi się trochę nieswojo, bo ja miałam podobne sny rok temu. Też to samo miejsce, ta sama kolejność zdarzeń. U mnie jednak pętla się skończyła w momencie, kiedy we śnie powiedziałam do kogoś coś, czego normalnie bym nie powiedziała. Jakbym wybrała inaczej i nagle wszystko się odkleiło. Nie wiem co to znaczy, ale może warto celowo próbować robić coś inaczej w tym śnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Nebularia00 ale jak to zrobiłaś, skoro nie miałaś świadomości, że śnisz? Samo z siebie powiedziałaś coś nieoczekiwanego czy może to był sen lucydny?


Odpowiedz
(@nebularia00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 34

@Czarownica nie byłam lucydna, to bardziej wyszło samoczynnie. Jakby coś we mnie zdecydowało bez mojego udziału. Chociaż może właśnie ten moment był jakimś przebudzeniem wewnątrz snu, nie wiem jak to nazwać.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@darek_69)
Połączone: 4 tygodnie temu

Mam pytanie, bo trochę nie rozumiem. Skoro w śnie nie macie świadomości pętli, to skąd wiadomo, że to pętla, a nie po prostu kilka podobnych snów z rzędu, które mózg po przebudzeniu skleja w całość? Pamięć senna jest bardzo podatna na sugestię. Czy nie jest tak, że budzicie się z jakimś wrażeniem i dookreślacie je jako pętlę, bo to bardziej pasuje do narracji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 306

@Darek_69 to jest uczciwe pytanie i nie ma na nie jednoznacznej odpowiedzi. Ale jest coś, co odróżnia sny z poczuciem pętli od zwykłego zestawu podobnych obrazów. To fizyczne uczucie cofnięcia, powtórzenia ruchu, jakby w ciele, nie tylko w głowie. Kto to czuł, ten wie, że to nie jest ten sam rodzaj pamięci co zwykłe wspomnienie snu.


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@radomir)
Połączone: 3 dni temu

W słowiańskich wierzeniach mówiono o snach, w których dusza błądzi i nie może znaleźć drogi powrotnej. Nie tyle pętla, co labirynt. Ale efekt podobny: to samo w kółko, aż do jakiegoś przełomu albo interwencji zewnętrznej. Niektóre zapiski mówią o tym jako o próbie, którą dusza musi przejść zanim awansuje do następnego etapu. Alembiku, czy w tym śnie jest ktoś, kto się powtarza i mogłoby to być jakaś postać przewodnika?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Radomir jest starsza kobieta, którą mijam przy jednym ze sklepów. Nie znam jej, ale w każdej wersji snu jest. Czasem patrzy na mnie, czasem nie. To chyba jedyna stała postać poza tłem.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ta kobieta mnie interesuje bardziej niż skrzyżowanie. W numerologii snu liczba powtórzeń i stałe elementy mają zupełnie inne ciężary. To, co się zmienia, to tło. To, co zostaje, to sedno. Czy ta kobieta coś do ciebie mówi w którymkolwiek powtórzeniu? Albo coś robi, poza patrzeniem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Obsydianka w jednej wersji wyciągnęła do mnie rękę, ale ja przeszedłem obok. Nie zatrzymałem się. Wtedy zaczęło się od nowa.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

No to mamy coś konkretnego. Ominąłeś wyciągniętą rękę i pętla zaczęła się od nowa. Dla mnie to jest jasny sygnał: to nie jest kara ani uwięzienie. To scenariusz, który czeka na twój ruch. Pytanie co ta kobieta symbolizuje. Czesia, ty masz spore doświadczenie z postaciami kobiecymi w snach, co o tym myślisz?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 532

@Czarownica starsza kobieta przy sklepie, spokojna, powtarzająca się, wyciągająca rękę. Dla mnie to brzmi jak strażniczka progu. Nie demon, nie zagrożenie. Ktoś, kto czeka, aż zdecydujesz się wejść w nowy etap. Sklep może symbolizować wymianę, transakcję, coś co możesz wybrać albo odpuścić. To, że mijasz ją i pętla wraca, mówi samo za siebie.


Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Czesia61 to ciekawe, bo miałem to samo poczucie, że powinienem się zatrzymać, ale nie zatrzymałem się. Jakby coś mnie niosło do przodu, mimo że ona tam stała z wyciągniętą ręką. Czy ta wymiana, o której mówisz, to może być coś, co tracę za każdym razem kiedy mijam ją bez zatrzymania?


Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 719

@Czesia61 to co mówisz o progu zgadza się z tym, co obserwuję w pracy z czakrami. Ale chciałabym dopytać: sklep jako miejsce wymiany, transakcji. Czy to nie może oznaczać, że on dosłownie nie jest gotowy na tę wymianę? Że jego energia jest zablokowana na poziomie solarnego splotu, centrum woli i decyzji?


Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Otylka nie wiem czy od razu bym szła w stronę czakr, zanim Alembik nie powie nam więcej o tej kobiecie. Bo jedno to jej gest, a drugie to jak on jej unika. Piszesz, że cię niosło do przodu. Czy to był strach przed kontaktem, pośpiech, czy po prostu nie miałeś w sobie impulsu, żeby się zatrzymać?


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@ferdek)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słucham tego wątku od początku i nie daje mi spokoju jedno. Merkury w retrogradzie, decyzja odkładana w pracy, pętla. Ale nikt nie zapytał o to, kiedy dokładnie ten sen się zaczął. Bo jeśli pętla zaczęła się w specyficznym momencie cyklu, to może się też skończyć w określonym miejscu. Rozmarynka, sprawdzałaś może tranzyt dla Alembika?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Ferdek bez daty urodzenia nie da się nic konkretnego powiedzieć, ale data początku snów trzy tygodnie temu plus Merkury cofający się, to już coś. Merkury retro sprzyja dokładnie takim stanom, w których psychika odtwarza stare wzorce. Jakby wymuszał rewizję. Mam to zanotowane i patrzę na to od jakiegoś czasu.


Odpowiedz
(@darek_69)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 475

@Rozmarynka ale poczekajcie chwilę. Czy nie jest tak, że jeśli ktoś wie, że Merkury jest w retrogradzie, to łatwiej mu przypisać swoim snom znaczenie pętli? Pytam szczerze, bo nie chcę być złośliwy. Po prostu zastanawiam się czy to nie jest trochę post hoc.


Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 306

@Darek_69 to jest pytanie, które zadają sobie też badacze snów. Ale jest różnica między interpretacją nałożoną po fakcie a wzorcem, który pojawia się niezależnie od wiedzy śniącego. Alembik nie wiedział o Merkurym, kiedy sny się zaczęły, prawda? To co podajesz jako argument przeciw, może działać odwrotnie.


Odpowiedz
(@darek_69)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 475

@Walentyna okej, to fair point. Ale nadal pytam, skąd pewność, że to pętla, a nie seria podobnych snów. Bo Alembik sam przyznał, że szczegóły są lekko różne za każdym razem. Gdzie jest granica między pętlą a wariacjami na ten sam temat?


Odpowiedz
Wpisy: 532
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Ta granica nie jest tak istotna jak to, co śniący czuje w trakcie i po przebudzeniu. Jeśli jest poczucie powtórzenia, cofnięcia, jakiegoś mechanizmu, który się nakręca, to pętla jest realnym doświadczeniem, niezależnie od tego czy każdy detal jest identyczny. Sen nie działa jak kopia maszynowa.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@nebularia00)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to samo mówię od początku. Kiedy ja miałam swoje sny z pętlą, też szczegóły się zmieniały, ale uczucie powtórki było absolutnie fizyczne, jakieś ciągnięcie w żołądku, kiedy sen zaczynał się od nowa. Tego nie da się pomylić ze zwykłymi podobnymi snami.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@radomir)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 502

@Nebularia00 i właśnie to ciągnięcie w żołądku jest ciekawe. W starszych opisach, które czytałem, tego rodzaju sny bywały nazywane snami z węzłem. Dusza jakby przywiązana do miejsca lub momentu. Nie błądzenie, ale dosłowne uwięzienie w konkretnym punkcie, dopóki coś nie zostanie domknięte.


Odpowiedz
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Radomir węzeł to dobre słowo. W symbolice numerologicznej pętla i węzeł to osobne figury. Pętla zamknięta sugeruje cykl, który ma punkt wejścia i wyjścia. Węzeł to coś innego, coś splątanego. Alembik, jak byś opisał ten sen, czy on ma wyraźny początek i koniec, czy raczej po prostu w pewnym momencie jesteś znowu na początku, nie wiedząc kiedy skończyła się poprzednia runda?


Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Obsydianka raczej to drugie. Nie czuję momentu, kiedy jedna runda się kończy i zaczyna kolejna. Po prostu w pewnym momencie jestem znowu na tej samej ulicy, z tym samym poczuciem, że zaraz coś się wydarzy. Nie ma żadnego wyraźnego cięcia.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz brzmi jak brak zamknięcia energetycznego. W rytuałach mamy pojęcie otwartego kręgu, który nie został zamknięty, i może to jest analogia do tego, co dzieje się w twoich snach. Sen, który nie dostał sygnału do zakończenia, wraca do punktu startowego. Czy coś w tym śnie nigdy się nie kończy w pełni, jakaś czynność, rozmowa, droga?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Kapturek droga. Zawsze idę tą ulicą i nigdy nie dochodzę do końca. Nie wiem czy jest koniec. Po prostu zaczynam od nowa, zanim cokolwiek dobiegnie końca.


Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Kapturek to zestawienie z otwartym kręgiem jest naprawdę celne. Ale chcę się upewnić, że dobrze to czytam. Czy mówisz, że coś w tej strukturze snu mogłoby zostać zamknięte intencjonalnie, na jawie? Jakimś rytuałem, gestem, czy to musi się stać wewnątrz samego snu?


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Czarownica obie rzeczy są możliwe, ale działają inaczej. Zamknięcie na jawie daje sygnał energetyczny, że coś zostaje domknięte z zewnątrz. Ale jeśli wzorzec siedzi głębiej, w samym wzorcu śnienia, jaźniowym, a nie tylko energetycznym, to potrzebna jest zmiana wewnątrz snu. Albo świadoma praca przed zaśnięciem z intencją: tym razem zatrzymuję się przy tej kobiecie.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@obsydianna)
Połączone: 8 miesięcy temu

Można też spróbować techniki z zapisywaniem intencji przed snem. Piszesz na kartce dokładnie co chcesz zrobić inaczej tym razem, np. zatrzymać się przy niej, i chowasz pod poduszkę. Działa jak kotwica dla podświadomości. Próbowałam z podobnym wzorcem i po kilku razach sen rzeczywiście się zmienił.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 306

@Obsydianna to technika, którą znam, ale chciałabym żebyś doprecyzowała, co rozumiesz przez zmienił się. Zmienił się sen, czy zmienił się wzorzec zachowania wewnątrz snu? Bo to duża różnica. Nowy scenariusz nie znaczy automatycznie, że stary wzorzec został przepracowany.


Odpowiedz
(@obsydianna)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Walentyna szczerze? Zmieniły się obrazy, ale nie wiem czy wzorzec. Temat był inny, ale nadal chodziło o coś nieskończonego. Może masz rację, że to nie wystarczy. Nie jestem pewna czy to domknęło cokolwiek głębszego, czy tylko przesunęło obraz.


Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 306

@Obsydianna to ważne, że to przyznałaś. Bo właśnie o to mi chodzi. Zmiana obrazu to nie to samo co zmiana wzorca. Podświadomość jest sprytna, potrafi przebrać tę samą pętlę w nowe kostiumy. Alembik, zapytam cię wprost: czy w tej pętli czujesz się bierny, jakby wszystko działo się przez ciebie, czy masz jakieś momenty, w których masz wrażenie, że mógłbyś zareagować inaczej, ale jednak nie reagujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 370
Rozpoczynający temat
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Chyba to drugie. Jest taki moment, kiedy wiem, że zaraz znowu będzie to samo, i czuję, że mogę coś zrobić, ale jakby mi ręce opadały. Nie z lenistwa. Bardziej jakby decyzja nie należała do mnie, mimo że jestem w środku.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz to jest bardzo specyficzny rodzaj świadomości wewnątrz snu. Nie w pełni lucydny, bo nie kontrolujesz, ale nie całkiem nieświadomy, bo widzisz ten moment. To stan między. Czy to uczucie ręce opadają dzieje się przed każdą pętlą, czy tylko przy niektórych obrotach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Czarownica przed każdą. Zawsze. I za każdym razem jest tak samo silne, jakby narastało zamiast słabnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

To jest kluczowe. Narastanie zamiast wyblakniecia sugeruje, że sen nie jest przechowalnikiem czegoś starego, ale aktywnym procesem. Coś w tym śnie próbuje osiągnąć swój punkt kulminacyjny, ale nie może, bo ty za każdym razem zatrzymujesz się właśnie o krok wcześniej. Alembik, co jest za tym momentem, kiedy czujesz, że mógłbyś zareagować? Co byś zrobił, gdybyś mógł?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Kapturek podszedłbym do tej kobiety. Jestem tego prawie pewien. Ale zanim to robię, zaczyna się od nowa.


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@radomir)
Połączone: 3 dni temu

To co opisujesz przypomina mi coś z opisu snów inicjacyjnych, które czytałem w kontekście starych rytuałów przejścia. Tam też często pojawiał się strażnik, ktoś kogo trzeba było zapytać o zgodę albo właśnie podejść, żeby sen mógł się zakończyć i zacząć coś nowego. Kobieta w twoim śnie może pełnić dokładnie taką rolę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Radomir strażnik progu, to ma sens numerologicznie też, bo dwójka, dwie osoby na tej ulicy, to liczba wyboru i relacji, nie działania solo. Ale mam pytanie do Radomira, czy w tych opisach inicjacyjnych jest coś o konsekwencjach podejścia i podejścia źle? Bo może Alembik nie podchodzi właśnie dlatego, że coś wie instynktownie, że moment ma znaczenie.


Odpowiedz
(@radomir)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 502

@Obsydianka tak, jest. W kilku opisach pojawia się wątek, że podejście bez gotowości kończyło sen, ale nie rozwiązywało wzorca, tylko go zawieszało. Jakby próba bez właściwego stanu wewnętrznego niczego nie zmieniała. Ale tu nie wiem, jak ocenić czy Alembik jest gotowy, to już poza moją wiedzą.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@darek_69)
Połączone: 4 tygodnie temu

Przepraszam, ale chcę wrócić do czegoś konkretnego. Alembik mówi, że czuje, że mógłby podejść, ale nie podchodzi. I tłumaczymy to głębokimi wzorcami duszy. Ale co jeśli po prostu jest to zwykły mechanizm obronny, lęk przed konfrontacją z czymś nieznanym? Nie musi być duchowy, żeby był prawdziwy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 532

@Darek_69 mechanizm obronny i wzorzec duszy to nie są kategorie, które się wzajemnie wykluczają. Można to samo zjawisko opisywać na różnych poziomach. Pytanie jest inne: co z tym zrobić, żeby pętla przestała działać. I tu podejście duchowe daje konkretne narzędzia do pracy, których psychologia snu często nie oferuje tak wprost.


Odpowiedz
(@darek_69)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 475

@Czesia61 okej, to zgodę. Ale nadal pytam, jakie konkretnie narzędzia? Bo słyszę dużo o energii, wzorcach, strażnikach, a mało o tym co Alembik ma dziś wieczór zrobić, żeby cokolwiek się zmieniło.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

To jest fair pytanie. Pierwsza rzecz, przed snem, wyraźna intencja wypowiedziana na głos: tej nocy podejdę do niej i zapytam, kim jest. Nie jako życzenie, ale jako postanowienie. Druga rzecz, zapisanie tego snu ze szczegółami, które normalnie pomijasz, jakieś smaczki, kolory, temperatura powietrza. Szczegóły zakorzeniają świadomość i pomagają ją utrzymać w śnie. To nie magia dla samej magii, ale realna praca z uwagą.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@azalia_d)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i chcę zapytac bo moze to głupie pytanie, ale czy ta kobieta w snach zawsze wygląda tak samo? Bo mam podobne coś, osoba która się powtarza, i u mnie chyba sie trochę zmienia i zastanawiam się czy to dalej ta sama.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Azalia_D właściwie tak. Ten sam kolor ubrania, ta sama pozycja. Jakby zastygła. Nigdy się nie rusza zanim do niej nie podejdę, a ja nigdy nie podchodzę, więc nie wiem czy w ogóle może.


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Zastygła figura, która czeka, ale nie inicjuje. To bardzo charakterystyczny element snów z pętlą. W klasycznej symbolice onirycznej taka postać to często niezadana pytanie albo niezaakceptowana część siebie. Ale Alembik, powiedz mi jedno: czy ta kobieta jest komuś podobna? Nie musi to być osoba z twojego życia, może być ogólne wrażenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Walentyna nie wiem jak to powiedzieć. Jest znajoma, ale nie rozpoznaję jej. Jak ktoś z dalekiego wspomnienia albo z fotografii, którą kiedyś widziałem. Nie z mojego życia, ale nie obca.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Znajoma, ale nie z twojego życia. To zdanie dużo mówi. Czy brałeś kiedyś pod uwagę, że to może być figura z innego czasu niż obecny? Nie koniecznie poprzednie wcielenie jako kategoria, ale coś głębszego w pamięci, coś co istnieje poniżej codziennego ja. Piszę to ostrożnie, bo nie chcę nakładać interpretacji, ale to co opisujesz brzmi jak coś starszego niż twoje obecne życie.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@nebularia00)
Połączone: 1 rok temu

O matko, to niesamowite że to napisałaś, bo ja miałam dokładnie takie samo poczucie przy mojej pętli, ta osoba była znajoma ale nie z teraz. I dopiero kiedy zrozumiałam że to coś starszego, sen zaczął się powoli zmieniać. Alembik, czy jak budzisz się po tym śnie to masz jakieś szczątkowe emocje, nie myśli, ale uczucia, które się utrzymują?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Nebularia00 tak. Coś jak żal. Nie smutek, bardziej żal za czymś, czego nie zrobiłem. I to znika bardzo szybko po przebudzeniu, ale przez chwilę jest bardzo wyraźne.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@nebularia00)
Połączone: 1 rok temu

Ten żal, który opisujesz, to jest dokładnie to. Ja to czułam tak samo, takie poczucie że coś minęło albo coś się nie wydarzyło i teraz jest za późno. I to znikało szybko, ale zostawiało ślad przez cały ranek. Alembik, czy ten żal jest skierowany do tej kobiety, znaczy czy masz wrażenie że chodzi o nią konkretnie, czy raczej to jest żal ogólny, jakby bez obiektu?


Odpowiedz
Wpisy: 370
Rozpoczynający temat
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobre pytanie. Chyba... raczej ogólny. Ale kiedy o tym myślę teraz, na trzeźwo, to jednak wraca do niej. Jakby ona była centralnym punktem tego uczucia, nawet jeśli w chwili budzenia się tego nie wiem.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: