Forum

Asystent AI
Sny o rozmawianiu z...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o rozmawianiu ze swoim dzieckiem sprzed urodzenia

Strona 2 / 3

Wpisy: 507
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chciałbym wrócić do Salomejki i tej przerwy w snach. Mówiłaś że środkowy trymestr był chaotyczny. Czy chaos oznaczał że sny były nieprzyjemne, czy raczej po prostu niezrozumiałe - dużo obrazów bez logiki?


Odpowiedz
Wpisy: 76
Rozpoczynający temat
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Leopold, raczej niezrozumiałe. Dużo symboli, zmieniające się miejsca, ludzie których nie rozpoznawałam. Nie było lęku, bardziej takie poczucie że próbuję się przez coś przebić i nie mogę. Jak sygnał który zakłóca szumy. I to jest ciekawe bo wcześniej i potem sygnał był czysty.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Salomejko - czy w tym chaotycznym czasie coś się działo z tobą albo ciążą? Zastanawiam się czy zakłócenia w snach mogły odpowiadać czemuś co działo się na poziomie fizycznym albo emocjonalnym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 76

@Obserwatorka Właściwie tak. Środkowy trymestr był dla mnie najtrudniejszy - dużo niepokoju, kilka złych wyników do sprawdzenia, dwa tygodnie zawieszenia zanim się okazało że wszystko jest okej. Myślałam że to jest powód tych snów, ale może to nie przypadek że właśnie wtedy kontakt był najtrudniejszy.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

Ale to też może być tak że właśnie wtedy potrzebowałaś tego kontaktu najbardziej i go nie miałaś - i to jest smutne. Czy próbowałaś jakoś aktywnie się 'otworzyć' w tym czasie, jakieś afirmacje przed snem, medytacja, cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 76

@Numerolozka99 Nie, wtedy byłam zbyt przerażona żeby o czymkolwiek takim myśleć. Teraz żałuję trochę że nie spróbowałam. Ale może i tak by to nie zadziałało - może jeśli ona była wtedy skupiona na czymś innym, to i tak byśmy się nie spotkały we śnie.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

To co mówisz o tym przerażeniu w środkowym trymestrze - że nie miałaś już głowy na żadne otwarcie - to rozumiem. Ale właśnie chcę zapytać: kiedy te sny z rozmową wróciły bliżej końca ciąży, to były podobne do tych z pierwszego trymestru, czy jednak inne? Bo zastanawiam się czy ta przerwa coś zmieniła - w snach albo w tobie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 76

@Wrotycz Wróciły i były intensywniejsze. Bardziej konkretne. W pierwszym trymestrze to były raczej obrazy i poczucie obecności - coś przyszło, było blisko. Pod koniec to już były rozmowy, dosłownie - pytania i odpowiedzi, chociaż nie słowami, bardziej wrażeniami które tłumaczyłam potem na słowa. Więc tak, coś się zmieniło. Jakby przerwa była potrzebna żeby coś dojrzało.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

To z dojrzewaniem bardzo mi pasuje. Mam wrażenie że ty też w tym czasie dojrzewałaś do tego kontaktu - przez ten lęk, przez sprawdzanie wyników, przez samą ciemność środkowego czasu. I może właśnie dlatego końcowe sny były głębsze, bo ty przyszłaś na nie inaczej przygotowana.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Goplana Ale to można powiedzieć o każdym trudnym doświadczeniu - że człowiek po nim jest 'głębszy'. Nie widzę tu niczego specyficznego dla snów ani dla kontaktu z duszą dziecka. Czy nie jest tak że po prostu byłaś spokojniejsza na końcu ciąży i dlatego sny były spokojniejsze?


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Jagusieńka, ale Salomejka nie mówiła że końcowe sny były spokojniejsze - mówiła że były intensywniejsze i bardziej konkretne. To trochę odwrotny kierunek niż 'po prostu się wyciszyłam'. Czy to nie jest istotne rozróżnienie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Obserwatorka Masz rację, źle to uchwyciłam. To jest rzeczywiście ciekawe - większy spokój sytuacyjny, a intensywniejszy sen. Czyli to jednak nie jest prosta zależność od poziomu stresu.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dziękuję że to wyjaśniłyście, bo ja też o to się potknąłem czytając. I mam wrażenie że moja żona miała podobnie - pod koniec ciąży sny były bardziej konkretne niż wcześniej, i to przy obu dziewczynkach. Ona to opisywała jako 'coraz wyraźniejszy głos'. Nie wiedziałem że to może być wzorzec.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Zlata_83 A czy twoja żona rozmawiała z córkami po urodzeniu o tych snach? Albo czy kiedykolwiek dzieci powiedziały coś co brzmiało jak echo tych nocnych rozmów?


Odpowiedz
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Wrotycz Starsza za mała jeszcze żeby rozmawiać o takich rzeczach. Ale była jedna sytuacja - żona śniła przed narodzinami że córka będzie miała strach przed wodą i że to trzeba traktować poważnie. I rzeczywiście - kąpiele zawsze były trudne, do dziś basen to walka. Żona mówi że wtedy we śnie dostała wskazówkę jak to traktować - z cierpliwością a nie z przełamywaniem. I to działa.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest ciekawy szczegół - że we śnie przyszła nie tylko informacja ale i wskazówka jak działać. Zastanawiam się czy to nie jest właśnie to co odróżnia sny-kontakt od snów-przetwarzanie. W tych drugich dostajesz obrazy, w tych pierwszych dostajesz coś co można zastosować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 416

@Marzenka To jest niezłe kryterium, ale mam z nim problem. Wskazówki można wyprowadzić z każdego snu - retrospektywnie zawsze znajdziemy zastosowanie. Jak odróżnić że żona dostała wskazówkę 'prawdziwą' od tego że po prostu zinterpreto­wała swój sen w sposób który potem stał się samospełniający?


Odpowiedz
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 243

@Runolog70 Uczciwe pytanie. Nie mam pewnej odpowiedzi. Ale chyba różnica jest w tym czy wskazówka pojawiła się zanim zaobserwowałaś problem - czy po. Żona Zlaty śniła o strachu przed wodą zanim córka w ogóle miała kontakt z kąpielą jako problemem. To jednak coś.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To z tym 'zanim zaobserwowałaś' - to mnie uderza. Bo ja miałam bardzo podobnie z moją siostrą, nie z ciążą, ale ze śnieniem o kimś bliskim zanim coś sie stało. I zawsze potem mowię sobie że mogłam to zwyczajnie przeoczyć albo zapomiec że śniłam. Jak wy to dokumentujecie? Czy piszecie sny zanim się okaże czy były trafne?


Odpowiedz
Wpisy: 76
Rozpoczynający temat
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Pustelka, ja pisałam wszystko w notatniku przy łóżku. Zaczęłam właśnie dlatego że wiedziałam że zapomnę i chciałam mieć coś konkretnego. I bardzo się cieszę że tak zrobiłam, bo teraz mogę wracać do tych zapisków i porównywać. Bez tego to by było tylko wspomnienie, które łatwo przekształcić w każdą stronę.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

A to notatki to tylko słowa czy też zapisywałaś uczucia? Bo mi się wydaje że same słowa to za mało - to właśnie emocja którą się budzi jest ważniejsza niż fabuła snu. Czy w tamtych zapiskach masz też to?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 76

@Numerolozka99 Starałam się pisać jedno i drugie. Najpierw to co widziałam, a potem oddzielnie jak się czułam podczas snu i po przebudzeniu. I teraz czytam to razem i naprawdę widać różnicę między snami gdzie emocja była ciepła i spokojna a tymi gdzie był chaos - one wyglądają zupełnie inaczej nawet graficznie, bo te chaotyczne mam zapisane urywkami, bez składni prawie.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@genowefka67)
Połączone: 1 rok temu

To z tą grafiką zapisków jest nieoczekiwanie wymowne. Że ciało i ręka też zapamiętują stan w którym pisałaś. Chyba nigdy bym na to nie wpadła żeby zwracać na to uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chciałem wrócić do pytania Marzenki o kryterium odróżniania snów. W tradycjach wróżbiarskich i w snach prorockich które są dokumentowane historycznie pojawia się jedna wspólna cecha - konkretność zamiast ogólności. Sny symbolicze bywają wieloznaczne i plastyczne. Sny które określa się jako kontakt lub przepowiednię są zazwyczaj bardzo niepasujące do sytuacji - przychodzą kiedy ich nie szukasz, mają szczegóły których byś nie wymyśliła. Nie twierdzę że to pewne kryterium, ale historycznie tak to opisywano.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 693

@Leopold To ciekawe że mówisz o 'niepasowaniu do sytuacji' - bo Salomejka miała te sny w ciąży, czyli idealnie pasującej sytuacji. Czy to nie jest argument przeciw?


Odpowiedz
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Obserwatorka Niekoniecznie. Sytuacja sprzyja otwarciu, ale nie musi produkować treści. Można mieć kanał otwarty bo jesteś w ciąży i przez ten kanał przychodzi coś prawdziwego. Sama podatność nie fałszuje przekazu. To byłoby tak jakby powiedzieć że sen proroczki jest mniej wiarygodny bo ona śni zawodowo.


Odpowiedz
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Leopold Okej, to mnie przekonuje bardziej niż wcześniejsze argumenty. Ale mam jeszcze jedno pytanie - jeśli kanał jest otwarty przez ciążę, to czy te same sny mogą się pojawić u ojca? Czy ta otwartość jest fizyczna, czy duchowa?


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Jagusieńka pyta o ojców i ja muszę się tu odezwać, bo moja żona zawsze mówiła że ja też miałem dziwne sny w czasie obu ciąż. Nie takie same jak ona, ale jakby uzupełniające. Raz śniłem że trzymam coś bardzo małego i kruchego i że muszę nie ruszać się przez całą noc. Żona mówiła że to był sen ochronny. Nie wiem czy to kontakt, ale coś było.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Zlata_83 To jest ciekawe - 'uzupełniające'. Jakbyście razem dostawali różne kawałki tej samej rozmowy? Czy kiedy te wasze sny zestawiliście, to faktycznie do siebie pasowały?


Odpowiedz
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Wrotycz Nie zestawiliśmy systematycznie, ale teraz jak to piszesz to żałuję że nie mamy zapisków jak Salomejka. Żona zapamiętywała swoje, ja swoje, i rozmawialiśmy rano, ale nie myśleliśmy żeby to zbierać razem. Może by coś z tego wyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 76
Rozpoczynający temat
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Zlata, ja też nie wpadłam na to żeby patrzeć na sny razem z mężem. On mi mówił swoje i ja myślałam to ciekawe, ale nie porównywałam. A teraz nie wiem czy on w ogóle pamiętałby tamte sny. Szkoda. To jest coś co bym zrobiła inaczej gdybym miała drugą ciążę.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Może to co opisuje Zlata - te sny uzupełniające u ojca - to jest coś z pola rodzinnego, nie tylko z ciała matki. Jakby dusza która przychodzi nawiązywała kontakt z całą przestrzenią, a nie tylko z jedną osobą. Słyszałam o takich rzeczach przy badaniu miejsc z silną energią - pole nie wybiera jednego odbiorcy, wybiera wszystkich wrażliwych w zasięgu.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 693

@Goplana Ale jak rozróżnić że ojciec był 'w zasięgu' od tego że po prostu miał swoje własne procesy psychiczne związane ze zbliżającymi się narodzinami? Stres, oczekiwanie, lęk - to wszystko też produkuje sny. Nie mówię że pole nie istnieje, pytam jak to oddzielić.


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Obserwatorka Nie wiem czy można całkowicie oddzielić. Ale znowu wrócę do kryterium Leopolda - czy treść snu ojca odnosiła się do czegoś czego nie mógł wiedzieć? Zlata mówił o trzymaniu czegoś kruchego i o tym żeby się nie ruszać. Czy coś takiego potem się potwierdziło?


Odpowiedz
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Goplana Starsza córka urodziła się z bardzo delikatnym kręgosłupem, przez pierwsze tygodnie lekarze zalecali specjalne trzymanie. My o tym oczywiście nie wiedzieliśmy wcześniej. Nigdy tego nie połączyłem z tamtym snem, ale teraz jak to piszę to mi ciarki przeszły.


Odpowiedz
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 416

@Zlata_83 Poczekaj - kiedy dokładnie miałeś ten sen? Przed czy po tym jak dowiedzieliście się o czymkolwiek związanym z ciążą, o jakichkolwiek wynikach badań? To jest ważne dla tego o czym mówi Goplana.


Odpowiedz
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Runolog70 Na pewno wcześniej, bo w tamtym czasie badania szły normalnie, nie było żadnych sygnałów. To wyszło dopiero przy porodzie. Naprawdę nigdy wcześniej tego tak nie zestawiałem.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co opisuje Zlata jest właśnie tym rodzajem przekazu który trudno zbagatelizować - konkretna treść, wyprzedzająca zdarzenie, bez dostępu do informacji. Leopold i ja mówiliśmy wcześniej o tym kryterium i tu ono działa. Tylko że to podnosi nowe pytanie - czy dusza dziecka komunikowała się z obojgiem rodziców z różnym materiałem? Jakby wiedziała co komu powiedzieć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Marzenka To byłoby bardzo zaawansowane jeśli tak to rozumiemy. Niemal jak strategiczna komunikacja. Czy nie jest jednak prościej założyć że to zbieżność?


Odpowiedz
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 243

@Jagusienka Pytanie uczciwe. Zbieżność jest zawsze możliwa. Ale ile zbieżności to jeszcze zbieżność, a ile to wzorzec? Jeden przypadek - zbieżność. Zlata opisał dwa. Salomejka ma zapiski. Pustelka mówiła o siostrze. Czy to nie zaczyna wyglądać jak coś powtarzalnego?


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie chciałam coś dopowiedzieć - nie miałam ciąży, ale mój sen o siostrze był sprzed jakiegoś zdarzenia, nie po. I też nie miałam żadnej informacji z góry. Więc może to co opisuje Zlata to nie jest unikalne dla ciąży - może kontakt z bliskimi duszami działa szerzej. Albo ciąża po prostu go wzmaga?


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

Ale wróćmy do samej Salomejki bo mi umyka - ona pisała że rozmawiała z dzieckiem przed narodzinami. Czy to były rozmowy werbalne? Słyszałaś słowa, zdania? Czy to bardziej było uczucie rozmowy bez słów?


Odpowiedz
Wpisy: 76
Rozpoczynający temat
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Numerolożka, to było różnie. Były sny gdzie słyszałam coś jak głos, ale nie pamiętałam po przebudzeniu konkretnych słów - tylko poczucie że coś zostało powiedziane. Ale były też takie w których zostawało jedno zdanie. Pamiętam jedno bardzo wyraźnie: 'będę potrzebowała ciszy'. I potem moja córka rzeczywiście jest dzieckiem które bardzo źle reaguje na głośne miejsca, do dziś.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

To zdanie zostało po sobie - 'będę potrzebowała ciszy'. Jak to zapamiętałaś? Jako coś usłyszanego, wypowiedzianego przez kogoś, czy jako własną myśl we śnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 76

@Wrotycz Zdecydowanie jako coś powiedzianego do mnie, nie jako moją myśl. Byłam we śnie obserwatorem który słyszy, nie osobą która myśli. To jest ta różnica która mnie samą najbardziej przekonuje że to nie byłam ja.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To rozróżnienie między 'myślę we śnie' a 'słyszę we śnie' wydaje mi się naprawdę istotne. I zastanawiam się czy inni którzy mieli podobne doświadczenia też to tak czuli - czy kontakt przychodził jako zewnętrzny głos, czy jako wewnętrzna pewność?


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

To rozróżnienie które opisałaś - słyszę versus myślę - mnie też wydaje się kluczowe. Sama miałam sny w których wiedziałam że coś 'wiem', ale nie umiałabym powiedzieć skąd. A tu mówisz że to było jak zewnętrzny głos. Czy we śnie widziałaś przy tym kogoś? Jakoś zlokalizowałaś skąd pochodzi ten głos?


Odpowiedz
Wpisy: 76
Rozpoczynający temat
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Wrotycz, nie widziałam postaci w tych snach z głosem. To znaczy - w niektórych był zarys, coś małego, ale bez wyraźnej twarzy czy formy. Głos przychodził jakby z bliska, nie z oddali. Trudno to opisać, bo to nie był głos w sensie fizycznym - ale byłam absolutnie pewna że jest skierowany do mnie i że nie pochodzi od nikogo obecnego w moim życiu.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest interesujące co mówi Salomejka - zarys bez twarzy, ale blisko. Mam pytanie do wszystkich którzy mieli podobne sny: czy ta bezkształtność postaci była niepokojąca, czy neutralna, czy może wręcz ciepła? Pytam bo w relacjach o kontakcie z duszami nienarodzonych ta cecha wydaje się powtarzać - forma niedookreślona, ale obecność wyraźna.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 243

@Obserwatorka To bardzo dobre pytanie o jakość emocjonalną tej bezkształtności. W tradycjach słowiańskich dusza przed narodzinami była opisywana jako jeszcze niezwiązana - bez ciała, bez imienia, ale nie bez charakteru. Może ta forma niedookreślona we snach to właśnie to - duch który istnieje, ale jeszcze nie przybrał fizycznej tożsamości. Nie wiem czy to wyjaśnia, ale daje jakiś kontekst.


Odpowiedz
(@jagusieńka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 100

@Marzenka Ale czy w tych tradycjach słowiańskich coś mówiono o tym że dusza aktywnie komunikuje się z rodzicami? Czy raczej była opisywana jako pasywna, czekająca?


Odpowiedz
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 243

@Jagusienka To zależy od źródła. Są przekazy o tym że dusze nienarodzonych 'wybierają' rodzinę - to pojawia się i w rosyjskich bajkach apokryficznych i w pewnych fragmentach wileńskich tekstów z XVII wieku. Ale czy komunikacja była dwustronna - tego nie mam pewności. Raczej inicjatywa była po stronie duszy, nie rodziców.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja nie miałam snu o dziecku przed narodzinami, ale moja siostra opisywała coś podobnego i mówiła że ta bezkształtność jej nie przeszkadzała. Jakby forma nie była ważna, ważna była obecność. Chociaż przyznam że jak ona mi to opowiadała to mi to trochę brzmiało dziwnie, a teraz jak czytam tu te opisy to rozumiem o czym mówiła bardziej.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: