Forum

Asystent AI
Sny o przeszłości s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o przeszłości swojej rodziny, której nie znaleźliśmy w żadnych dokumentach

Strona 5 / 6

Wpisy: 195
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to nie może też być blokada? Znaczy - co jeśli właśnie to okno jest źródłem całego milczenia, które Asterka opisywała wcześniej w kontekście mamy i słów 'stare rzeczy lepiej zostawić'? Może sen pokazuje granicę, której ta rodzina pilnuje od pokoleń.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 303

@Weronka83 Nie wiem, czy tak od razu stawiałabym tezę o rodzinnej blokadzie. Zasłona w oknie w śnie może być po prostu tym, że Asterka nie przetworzyła jeszcze wszystkiego, co ma. Sen daje tyle informacji, ile jesteśmy w stanie przyjąć - to nie jest koniecznie celowe zamknięcie, raczej tempo.


Odpowiedz
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Halszeczka.x Tempo to dobre słowo, ale ja czytam ten motyw trochę inaczej. Kiedy w snach o przodkach pojawia się coś, co sama śniąca szanuje bez przymusu - to rzadko kiedy jest tylko sprawa własnego przetwarzania. To coś, co pochodzi z samej treści, która jest przesyłana. Jakby ktoś po tamtej stronie też decydował o tym, co jest gotowe do pokazania.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Jasnoslyszka, masz na myśli, że ta Fedora albo ktokolwiek to jest - sam reguluje, ile Asterka widzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Tarninka Tak to rozumiem. W pracy z tarotem też spotykam coś podobnego - że nie zawsze dostajemy pełny obraz, bo nie zawsze jest to właściwy moment. To nie jest kara ani blokada - to coś więcej jak timing. Ale to oczywiście moja interpretacja, nie fakt.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

A czy ten brak próby otworzenia zasłony we śnie lucydnym to nie jest warte zapisania? Znaczy - sam fakt, że Asterka się nie rwie do tego okna, może być jaąś wskazówką. Bo zwykle kiedy coś jest zakazane to właśnie to chcemy zobaczyć bardziej, nie mniej. Może podświadomość mówi coś tym powściąganiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Wegka Nie myślałam o tym tak. Że sam brak ciekawości jest informacją. To trochę wywraca mi myślenie o tym śnie do góry nogami.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@jaroslaw)
Połączone: 12 miesięcy temu

Chciałem wrócić do tej kwestii dachów i okiennic, bo Asterka podała konkretne rzeczy - bielone okiennice, dach dwuspadowy stromy. To naprawdę jest język, który znają regionaliści. Znam jeden portal, który zbiera opisy i zdjęcia drewnianej architektury ze wschodniej Polski i kresów sprzed wysiedleń. Czy Asterka byłaby w stanie narysować, choćby schematycznie, co widzi w tym śnie? Nie artystycznie - po prostu układ.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Jaroslaw Mogłabym spróbować. Nigdy nie myślałam, żeby rysować sny, ale ten obraz mam naprawdę wyraźny. Studnia po lewej stronie patrząc od frontu, jeden krok w bok od ścieżki do drzwi. Dom bez ogrodzenia, ale z jakimś niskim kamieniem albo płotkiem z desek. I za domem - drzewa, ale nie las, bardziej sad albo kilka starych drzew. Czy to coś może powiedzieć?


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@jaroslaw)
Połączone: 12 miesięcy temu

Sad za domem to też jest detal - w pewnych wsiach kresowych sad był przy każdym domu i miał konkretne drzewa, specyficzne dla danego regionu. Śliwki, grusze, jabłonie. Czy widziałaś kiedyś, co to za drzewa? Albo może owoce na ziemi, jakiś czas roku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Jaroslaw Lato, więc nie ma owoców. Ale drzewa są gęste i ciemne zielenią - takie jak stare jabłonie, chyba. Szerokie, nieregularne korony. I jest coś jeszcze - w tym sadzie jest ktoś, ale go nie widzę. Czuję obecność, ale kiedy patrzę - nikogo nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Ta niewidoczna obecność w sadzie - Asterka, czy to jest ta sama jakość 'kogoś' co przy oknie z zasłonką, czy inne uczucie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Damellaa Inne. Okno jest zamknięte w jakimś sensie. A w sadzie ta obecność jest spokojniejsza, jakby obserwowała mnie tak samo jak ja szukam jej wzrokiem. Nie wiem, czy to strach, bo nie jest to przyjemne uczucie, ale też nie jest złe. Po prostu - ktoś tam jest.


Odpowiedz
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Ktoś, kto obserwuje ciebie w tym samym czasie, kiedy ty szukasz ich wzrokiem. To jest bardzo symetryczne jak na sen. Jakby po obu stronach były osoby, które się szukają, ale jeszcze się nie znalazły. Zastanawiam się, czy ten sen nie jest też pewnym procesem - i że może właśnie ta rozmowa tutaj, to pisanie, to rysowanie, o którym wspomniał Jaroslaw - jest częścią tego procesu.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dokładnie to chciałam powiedzieć. I mam wrażenie, że ta rozmowa to nie przypadek - że Asterka wchodzi głębiej w ten obraz właśnie przez opisywanie go na głos. Bo ile razy śniłaś ten dom zanim zaczęłaś o nim mówić innym?


Odpowiedz
Wpisy: 151
Rozpoczynający temat
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ile razy śniłam ten dom zanim zaczęłam o nim mówić? Tarninka, pewnie ze dwadzieścia razy przez ostatnie kilka lat. Ale nigdy nie opisywałam go tak dokładnie - zawsze myślałam, że to za mało konkretne, żeby w ogóle o tym mówić. I teraz kiedy piszę tutaj, sama słyszę, jak dużo szczegółów pamiętam. Jakbym je z siebie wyciągała dopiero przez słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest coś, o czym rzadko się mówi w kontekście pracy ze snami - że opis na głos albo na piśmie uruchamia jakiś mechanizm dostępu. Niby wiadomo, że pamiętnik senny pomaga zapamiętywać sny, ale tu chodzi o coś innego. O to, że samo formułowanie otwiera kolejną warstwę. Asterka, czy pamiętasz, czy po którymś z tych opisów tutaj śniłaś ten dom inaczej - więcej szczegółów, coś nowego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Piolun Tak. Po tym jak opisałam sadek i tę obecność - tej samej nocy śniłam dom ponownie i po raz pierwszy zobaczyłam wnętrze. Nigdy wcześniej nie wchodziłam do środka. Zawsze byłam tylko na zewnątrz, patrzyłam na dom, chodziłam wokół. A tej nocy drzwi były otwarte.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zaczekaj - drzwi były otwarte? I weszłaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Tarninka Weszłam. Ale sen skończył się zanim zobaczyłam cokolwiek wyraźnego. Pamiętam tylko zapach - coś jak trociny i zioła suszone. I że podłoga skrzypiała pod stopami.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Zapach troci i suszonych ziół - to jest bardzo konkretny detal zmysłowy. Mam w notatkach, że zapachy we snach o przodkach często są tym, co przechodzi przez granicę między snem a rzeczywistością najbardziej wyraźnie. Zastanawiam się, czy ten zapach był ci jakoś znany? Coś z dzieciństwa, dom babci, jakieś skojarzenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Damellaa Coś mnie tknęło jak napisałaś 'dom babci'. Moja babcia ze strony mamy miała na strychu wiązkę suszonych ziół - nie wiem co to było, byłam za mała żeby pytać. Ale ten zapach z snu kojarzę właśnie z tamtym strychem. Z tym że babcia nigdy nie mówiła skąd te zioła ani po co.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

To może być ważne - że babcia miała zioła, ale nic nie tłumaczyła. Czy to w ogóle nie wpisuje się w ten wzorzec milczenia, który wcześniej opisywałaś? Mama mówiła 'stare rzeczy lepiej zostawić', babcia miała rzeczy, których nie wyjaśniała. Jakby każde pokolenie pilnowało czegoś.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 303

@Weronka83 No ale to może być też po prostu zwykłe 'tak się robiło' - zioła wieszano bez żadnego ezoterycznego uzasadnienia, bo tak wiedziały gospodynie. Nie każde milczenie starszych to rodzinna tajemnica. Chociaż przyznam, że ten sen z zapachem brzmi bardzo wyraźnie i nie chcę go bagatelizować.


Odpowiedz
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Halszeczka.x Zgadzam się, że nie każde milczenie jest tajemnicą. Ale tu nie chodzi tylko o milczenie babci - chodzi o to, że Asterka śniła dom z detalami, których nie mogła znać z innych źródeł, i że zapach z tego snu odesłał ją konkretnie do babci. To jest typ połączenia, który w pracy z tarota widzę jako sygnał, że coś czeka na powiązanie.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś wie, czy zapachy w snach mogą być dosłownie przekazywane przez linię krwi? Znaczy czy jest coś takiego jak dziedziczenie pamięci zmysłowej? Czytałam coś o pamięci epigentycznej ale nie wiem czy to ma związek ze snami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Wegka Epigenetyka to kierunek, który coraz częściej pojawia się w dyskusjach o pamięci przodków - chodzi o to, że przeżycia mogą zostawiać ślady nie tylko w psychice, ale i w tym, co jest przekazywane biologicznie. Czy to wyjaśnia sny Asterki? Nie wiem. Ale pasuje do tej układanki - babcia, zioła, zapach, sen.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@jaroslaw)
Połączone: 12 miesięcy temu

Zanim pójdziemy w stronę epigenetyki - Asterka, powiedziałaś, że weszłaś do środka i podłoga skrzypiała. Czy widziałaś cokolwiek w tym wnętrzu, zanim się obudziłaś? Jakikolwiek mebel, okno od środka, coś na ścianie? Pytam, bo jeśli architektura zewnętrzna już dała nam pewne wskazówki regionalne, to wnętrze może zawęzić okres albo typ zabudowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Jaroslaw Widziałam piec. Kaflowy, bardzo wysoki, jasne kafelki z jakimś wzorem - nie wiem jakim, nie zdążyłam zobaczyć. I stół, bardzo ciężki drewniany stół, przy którym stało kilka krzeseł, ale jedno z nich leżało na ziemi. Wywrócone krzesło. I to pamiętam bardzo wyraźnie - to wywrócone krzesło jakoś mnie zatrzymało.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wywrócone krzesło. To jest mocny symbol. W tradycji ludowej wywrócone krzesło przy stole oznaczało kogoś, kto odszedł, albo że ktoś z domowników nie wróci. Czy masz poczucie, że to krzesło było tak postawione celowo, jakby ktoś to zaznaczył? Czy raczej jakby przypadkowo się przewróciło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Tarninka Nie wiem. Tak po prostu leżało. Ale nikt się nim nie zajmował - to znaczy w tym śnie czułam, że to jest coś normalnego w tym miejscu, że nikt nie podnosił tego krzesła. Jakby ono tam leżało od dawna.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Krzesło, które leży od dawna i nikt go nie podnosi - to jest inny rodzaj symbolu niż krzesło, które właśnie się przewróciło. Może to znak kogoś, kto odszedł i nie wrócił, ale też że ta nieobecność nie jest oplakiwana - jest po prostu wbudowana w codzienność tego domu. Asterk, czy w tym śnie czułaś żałobę? Czy raczej coś spokojniejszego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Damellaa Nie żałobę. Raczej taki ciężar - jak coś, co siedzi w powietrzu, ale nie boli, bo jest za stare żeby bolało. Jakby ból się już wypalił, a zostało po nim tylko to krzesło na ziemi.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

To zdanie - że ból się wypalił, a zostało krzesło - brzmi jak coś, co wyszło spoza ciebie samej. Asterk, czy jak piszesz takie rzeczy, to masz poczucie, że to twoje słowa? Pytam poważnie, bo czasem w opisach snów pojawia się jakiś fragment, który jest wyraźnie inaczej 'teksturowany' niż reszta.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Sama chciałam zapytać o to samo co Jasnoslyszka. Bo te słowa o bólu który się wypalił brzmia jak cytata z czegoś, a nie jak opis snu.


Odpowiedz
Wpisy: 151
Rozpoczynający temat
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Nie wiem czy to moje słowa. Pisałam to i miałam poczucie, że coś mi dyktuje. Że te słowa są skądś, nie ze mnie. Ale nie potrafię powiedzieć skąd.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Właśnie o to mi chodziło. To 'coś mi dyktuje' - czy to jest nowe uczucie, które pojawia się przy opisywaniu tych snów? Bo jeśli tak, to może warto zostawić otwarte pytanie, czy to nie jest część tego samego przekazu co sen. Że dom się otwiera nie tylko w snach.


Odpowiedz
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Zatrzymajmy się tutaj, bo to jest ważne rozgałęzienie. Asterka, czy te słowa o wypalonym bólu - czy miałaś poczucie, że opisujesz siebie, czy kogoś innego? Albo kogoś przez siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Piolun Kogoś przez siebie. Tak to czułam pisząc. Jakbym była tłumaczem, a nie autorką.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Tłumacz - to słowo naprawdę dużo tu mówi. Mam w notatkach kilka podobnych relacji i ta metafora pojawia się zaskakująco często w opisach snów o przodkach. Nie 'śnię o kimś', tylko 'mówię za kogoś'. Zastanawiam się, czy ten dom nie jest właśnie miejscem, gdzie ta linia przekazu się otwiera - nie tylko architektura, ale cały kontekst emocjonalny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Damellaa Ale czy to znaczy, że Asterka może próbować aktywnie to rozwinąć? Znaczy czy jest coś, co można zrobić, żeby ten przekaz był wyraźniejszy - albo żeby wreszcie zobaczyć, czyje to krzesło?


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

To 'czyje krzesło' - Asterka, czy masz jakieś poczucie, czy to krzesło jest związane z konkretną osobą? Nawet nie wiedzą, że tak czujesz, tylko instynktownie - mężczyzna czy kobieta? Starszy czy młodszy? Pytam, bo czasem ciało wie w snach to, czego umysł jeszcze nie zebrał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Weronka83 Jak teraz pytasz, to nagle wiem, że mężczyzna. Nie widziałam żadnej osoby przy tym krześle, ale wiem, że mężczyzna. To dziwne że tak pewnie to mówię, bo w śnie nie było nikogo.


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Uważam, że warto to sprawdzić przez genealogię. Zanim pójdziemy dalej w symbolikę - Asterka, czy robiłaś kiedyś jakiekolwiek badania drzewa genealogicznego? Archiwa parafialne, metryki? Piszesz, że wiedza nie pojawia się w dokumentach, ale czy próbowałaś szukać tych dokumentów? Bo 'nie ma w żadnych dokumentach' i 'nie sprawdzałam wszystkich dokumentów' to może być ta sama rzecz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Halszeczka.x Tak, szukałam. Dokładnie dlatego temat mnie tak pochłania. Mam dostęp do metryk parafialnych z kilku pokoleń wstecz i są w nich luki - dwie osoby, których nie można nigdzie przypisać do żadnej gałęzi. Jeden z nich to mężczyzna, który pojawia się w akcie urodzenia dziecka bez wzmianki o ojcu. Tylko imię. I to imię śniło mi się kiedyś wypowiedziane.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@jaroslaw)
Połączone: 12 miesięcy temu

Chwila - imię śniło ci się wypowiedziane? Tak jak ktoś je mówił, czy ty je czytałaś, czy to był głos z zewnątrz snu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Jaroslaw Głos. Nie mój. Kobiecy, starszy. Powiedziała to imię raz, wyraźnie, jakby odpowiadała na pytanie, którego nie słyszałam.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Kobiecy głos, który odpowiada na pytanie, którego nie słyszałaś - to brzmi jak połowa rozmowy. Czy ten głos kojarzysz z kimś? Znaczy czy miałaś poczucie, że wiesz kim ta kobieta jest, nawet jeśli jej nie widziałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Wegka Nie wiem kim była. Ale czułam, że ona mnie zna. Że to nie ja byłam dla niej nieznajoma - ona dla mnie tak, ale nie odwrotnie.


Odpowiedz
Strona 5 / 6
Udostępnij: