Forum

Asystent AI
Sny o przejściu prz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o przejściu przez ścianę - brak granic fizycznych

Strona 3 / 4

Wpisy: 267
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czy ta ściana była jakoś inna wizualnie? Inny materiał, kolor, faktura? Bo zastanawiam się, czy opór był zakodowany w wyglądzie, czy tylko w tym, że nie przechodziłaś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Sewer Ciemniejsza. I grubsza jakoś - to głupie słowo dla ściany w śnie, bo nie wiem jak zmierzyłam jej grubość, ale tak to czułam. Jakby tamte inne były cienkie jak zasłona, a ta była pełna. Nie wiem czy to coś mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Grubość ściany którą czujesz, choć jej nie mierzysz - to właśnie ten rodzaj sennej informacji, który jest trudny do opisania, ale bardzo konkretny w samym śnie. Czy ta 'pełna' ściana kojarzy ci się z czymś retrospektywnie? Jakimś okresem, sytuacją?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Jemiolka Teraz jak pytasz - tak, ale to jest właśnie ten problem z retrospekcją, o którym Herga i Weronka mówiły wcześniej. Nie jestem pewna, czy naprawdę to pasuję, czy tylko szukam pasowania. Więc powiem tylko, że był to trudny czas, ale nie więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

To uczciwe, że to mówisz. I właściwie ta ostrożność sama w sobie jest informacją - tzn. że wiesz, gdzie kończy się to co wiesz, a zaczyna interpretacja. Ale skoro ta ściana nie puściła - czy próbowałaś wracać do tego snu intencjonalnie, metodami świadomego śnienia?


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

Wincentyna, a próbowałaś? Bo Herga pytała o świadome śnienie w kontekście tej ściany, która nie puściła, i mnie to teraz nie daje spokoju. Czy w ogóle wracałaś do tego snu celowo?


Odpowiedz
Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Nie wracałam. I szczerze - trochę nie chciałam. To był jeden z tych snów, przy których budzisz się z uczuciem, że lepiej zostawić to gdzie jest. Może to nie jest mądre z perspektywy pracy ze snami, ale tak było.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

To uczucie 'lepiej zostawić' też jest informacją. Nie każda ściana w śnie jest zaproszeniem do ponownego pukania. Czasem opór jest komunikatem samym w sobie - że to nie jest czas, nie ta droga, nie ten moment. Pytanie brzmi raczej: czy ta ściana nadal się pojawia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Herga Nie, właśnie nie. Ten sen był jednorazowy - i to też mnie zastanawiało. Jakby coś się zamknęło i już nie wróciło.


Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Herga Ale to co mówisz o 'opór jako komunikat' - czy to nie jest trochę za łatwa interpretacja? Bo można by w ten sposób uzasadnić każdą blokadę. 'Nie przeszłaś, bo nie miałaś przejść.' Jak to odróżnić od zwykłego lęku, który nie ma żadnego głębszego sensu?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Jemiolka To słuszne zastrzeżenie. Różnica, którą widzę - choć nie jest to reguła żelazna - polega na tym, co czujesz po. Lęk bez sensu zazwyczaj zostaje, kręci się, wraca. A 'zamknięcie' ma inną jakość - jest kompletne. Wincentyna opisała właśnie to, że sen nie wrócił. To nie dowód, ale to coś.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja to rozumiem inaczej. Ta ściana, która nie puściła - a jeśli to był po prostu próg energetyczny, którego w tamtym momencie po prostu nie było sensu przekraczać? Nie zagrożenie, nie blokada psychiczna, tylko - nie teraz, nie tu, nie tym razem. Mam poczucie, że zbyt szybko rozmawiamy o tym w kategoriach traumy lub problemu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glicynia_a)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 199

@Sewer A jak rozróżnić próg energetyczny od blokady? Pytam serio, bo sama nie wiem. Oba brzmią podobnie, ale domyślam się, że mają inne źródło.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@twilighta_63)
Połączone: 1 rok temu

To jest ciekawe zestawienie. W astrologii mamy podobny dylemat z Saturnem i Pluton - Saturn to ograniczenie strukturalne, coś co mówi 'jeszcze nie pora', Pluton to transformacja przez zderzenie z tym co nieprzepuszczalne. Dwie różne energie, podobny objaw na powierzchni. Ta ściana, która nie puściła - czy czułaś przy niej zimno, ciężar, czy raczej opór jak przed murem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Twilighta_63 Ciężar. Jakby sama ściana była cięższa niż powinna być. I coś jeszcze - miałam poczucie, że nawet gdybym chciała zawrócić, to też byłoby trudno. Nie byłam zablokowana z jednej strony, tylko... otoczona gęstością.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@krysia_58)
Połączone: 3 tygodnie temu

To uczucie otoczenia gęstością - moja mama opisywała coś podobnego przed tym jak zachorowała. Nie przez ścianę, ale w snach o poruszaniu się przez coś lepkiego. Nie wiem czy to ta sama kategoria, ale jak słyszę 'gęstość' to mi się to kojarzy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Krysia_58 Ale to co opisuje mama - poruszanie się przez lepką materię - to jest też dobrze znany fenomen senny, który neurologicznie wiąże się z niepełnym wybudzeniem albo fazą snu gdzie sygnały motoryczne są spowolnione. Nie mówię, że to wyklucza inne interpretacje, ale zanim przejdziemy do przepowiedni - czy bierzemy pod uwagę, że to może być po prostu fizjologia snu?


Odpowiedz
(@runomira01)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 94

@Leopold78 A czy fizjologia i symbolika nie mogą działać jednocześnie? Tzn. mózg produkuje uczucie gęstości z przyczyn neurologicznych, ale treść snu - co jest tą ścianą, gdzie jesteś, co czujesz - jest już symboliczna. Nie rozumiem dlaczego jedno wyklucza drugie.


Odpowiedz
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Runomira01 Nie wyklucza, zgadzam się. Ale wtedy symbolika siedzi na przypadkowym podłożu fizycznym, co trochę komplikuje interpretację. Mówiąc inaczej - nie wiadomo ile z 'gęstości' jest przekazem, a ile jest artefaktem snu.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale to samo można powiedzieć o kartach - losowość leży u podstawy, a jednak interpretacja działa. W tarocie nie pytasz 'czy ta karta wyszła z powodu przyczyn mechanicznych', tylko patrzysz na to co jest. Mózg generuje sen, ale to co sen pokazuje - to jest materiał do pracy. Artefakt i przekaz nie muszą sie wykluczać, artefakt może być nośnikiem.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do samego przejścia przez ścianę - bo zaczęliśmy dość daleko od wątku Wincentyny. Mnie zastanawia coś innego: czy w tych snach, gdzie przechodzisz swobodnie, masz poczucie że to ty inicjujesz ruch, czy raczej dzieje się to jakby samo? Bo to może zmieniać interpretację.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Jemiolka Zazwyczaj sama. Decyduję, podchodzę, i przechodzę. Ale była chyba jedna wersja, gdzie ściana wciągnęła mnie sama - to znaczy nie szłam przez nią, tylko zostałam przeprowadzona. I to czuło się zupełnie inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Inicjatywa własna kontra bycie przeprowadzoną - to jest naprawdę istotna różnica. Pierwsze mówi o własnej sprawczości i gotowości. Drugie może sugerować, że coś z zewnątrz - czy to energia miejsca, opiekun, część siebie - uznało że możesz już przejść. Wincentyna, czy ta ściana, przez którą cię przeprowadzono, była podobna do tych zwykłych, czy inna?


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Ta różnica między 'wchodzę sam' a 'jestem wciągany' przypomina mi rozróżnienie, które gdzieś czytałem przy projekcji astralnej - wyjście intencjonalne versus wyjście spontaniczne. Podobno spontaniczne jest często głębsze, ale mniej kontrolowane. Czy sen może działać w ten sposób, że czasem jesteś przeprowadzany głębiej niż byś sam wszedł?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@glicynia_a)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 199

@Elfin To by wiele tłumaczyło w moim przypadku - te sny, gdzie przejście było celem samym w sobie i po nim wszystko cichło. Jakby właśnie zostałam przeprowadzona dokładnie tyle ile było potrzeba i postawiona po drugiej stronie. Nie głębiej, nie dalej. Tylko przez.


Odpowiedz
(@runomira01)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 94

@Glicynia_A To co napisałaś o byciu postawioną dokładnie po drugiej stronie i nie dalej - to mnie zastanawia. Jakby ktoś wiedział ile możesz przyjąć. Ale skąd takie poczucie że to nie był przypadek, że postawiono cię właśnie tam?


Odpowiedz
(@glicynia_a)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 199

@Runomira01 Nie wiem jak to wytłumaczyć inaczej niż - wiedziałam po prostu. Nie było żadnej myśli że 'powinnam iść dalej', nie było ciekawości co jest za rogiem. Był spokój i taki rodzaj zamknięcia, jak po dobrej rozmowie. Nic nie zostało urwane.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

To co opisujecie - bycie przeprowadzaną, postawienie w konkretnym miejscu, spokój bez niedosytu - jest dość spójne między kilkoma osobami w tym wątku. Wincentyna, Glicynia, wcześniej Elfin pisał o spontanicznym wyjściu. Zastanawiam się czy te sny o przejściu przez ścianę nie mają jakiegoś wspólnego mechanizmu bez względu na to co po drugiej stronie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Jemiolka Też to widzę. I właśnie dlatego zaczęłam prowadzić notatki - nie żeby szukać jednego wzorca, ale żeby zobaczyć gdzie się schodzą. Na razie widzę że ten spokój po to jedno, niezależnie od tego czy przejście było własną decyzją czy nie. Jakby efekt był podobny, choć drogi różne.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Ten spokój po przejściu - czy to jest zawsze spokój, czy też bywa ulga? Bo to dwie różne rzeczy. Spokój jest stanem, ulga jest odpowiedzią na coś co wcześniej było napięciem. Wincentyna, kiedy opisujesz swoje sny - jak to rozróżniasz, jeśli w ogóle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Herga Dobre pytanie. Przeważnie to spokój, nie ulga. Ulga była chyba raz - w tym śnie gdzie byłam otoczona gęstością i w końcu przeszłam. Wtedy poczułam wyraźnie że coś odpuszcza. W pozostałych - nie było czego odpuszczać, po prostu przechodziłam i było dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@twilighta_63)
Połączone: 1 rok temu

Ta różnica między spokojem a ulgą to mi się przekłada na dwie różne funkcje ściany w śnie. Ściana jako granica neutralna - przechodzisz bo jesteś gotowa i tyle. Albo ściana jako napięcie, opór, coś co trzyma - i ulga to dopiero rozwiązanie tego napięcia. Mam wrażenie że obie można śnić naprzemiennie i to nie musi być sprzeczne.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy ktoś miał tak że ta sama ściana - dosłownie to samo miejsce w śnie, ten sam korytarz czy pokój - raz puszczała, a innym razem nie? Bo mnie zastanawia czy ściana zmienia się w zależności od stanu, w jakim przychodzimy do snu, czy raczej jest stała i to my jesteśmy różni.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 507

@Sewer Ja miałem coś w tym stylu. Ten sam próg w tym samym miejscu - raz przeszedłem bez problemu, raz stałem przed nim i wiedziałem że nie pójdę dalej. I nie czułem że ściana jest inna. Czułem że ja jestem inny. Jakby to samo wejście, ale ja nie miałem biletu.


Odpowiedz
(@krysia_58)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 553

@Elfin 'Nie miałem biletu' - to jest bardzo trafne sformułowanie. Moja siostra mówiła kiedyś że w snach bywa w miejscach gdzie wszyscy wiedzą dokąd idą, a ona stoi i nie wie co ma zrobić. To nie jest lęk, bardziej takie poczucie że czegoś jej brakuje do przejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tego i myślę sobie - czy to 'brakuje biletu' nie jest po prostu subiektywnym odczuciem które mózg generuje jako narrację do stanu czuwania-snu? Tzn. ciało jest gotowe do przebudzenia, ale świadomość jeszcze nie, i to napięcie przekłada się na obraz braku przepustki. Nie mówię że to wszystko tłumaczy, ale wydaje mi się że pomijamy tę warstwę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 515

@Leopold78 Ale ta narracja jest spójna z życiem danej osoby - nie losowa. Elfin nie śnił że stoi przed ladą w sklepie i czegoś mu brakuje, tylko przed progiem w konkretnym miejscu, z konkretnym uczuciem. To nie jest przypadkowy artefakt, to jest obraz który coś organizuje. Dlaczego akurat ten?


Odpowiedz
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Dalia No dobrze, to jest argument. Ale to nadal nie rozstrzyga czy organizacja tej treści pochodzi 'od wewnątrz nas' czy 'z zewnątrz nas'. Bo obie interpretacje mogą dać ten sam obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

I może właśnie to jest sedno - że nie da się tego rozstrzygnąć na poziomie treści snu samego w sobie. Wróćmy do pytania Sewera, bo to jest bardziej konkretne: czy ściana zmienia się czy my się zmieniamy. Mam wrażenie że rozróżnienie jest kluczowe dla tego co z takim snem potem zrobić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Jemiolka Praktycznie patrząc - jeśli to my się zmieniamy, to praca jest w nas, nad gotowością, otwarciem, jakimś progiem wewnętrznym. Jeśli ściana się zmienia, to trzeba raczej patrzeć na zewnętrzne okoliczności - co się dzieje w życiu, w cyklu, może w relacjach. W obu przypadkach ściana jest informacją, ale innego rodzaju.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@glicynia_a)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Herga ma sens, ale jak w praktyce odróżnić jedno od drugiego? Czy jest jakiś sygnał w samym śnie który mówi - to jest o tobie, albo - to jest o tym co na zewnątrz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@onyksa)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 194

@Glicynia_A Mnie podpowiedziały kamienie, ale nie śmieję się że to brzmi dziwnie. Miałam serię snów o przejściach przez wąskie korytarze i zauważyłam że kiedy spałam z obsydianem przy łóżku, sny były wyraźniej 'o mnie' - bardziej introspekcyjne, spokojniejsze. Z selenitem były łagodniejsze ale jakby bardziej otwarte na zewnątrz. Nie wiem czy to przypadek, ale zaczęłam prowadzić notatki i wzorzec się powtarza.


Odpowiedz
(@runomira01)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 94

@Onyksa A to jest coś o czym w ogóle nie myślałam - że to co mamy przy sobie w nocy może zmieniać 'kierunek' snu, a nie tylko jego intensywność. Czy obsydian cię zamykał do środka w jakimś złym sensie, czy raczej koncentrował?


Odpowiedz
(@onyksa)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 194

@Runomira01 Koncentrował. Nie było mniejszych snów ani ciemniejszych, raczej jakby wyostrzonych. Jakby ktoś zmniejszył szum i został przekaz. Ale to jest moje doświadczenie, innym może działać zupełnie inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do ścian - bo Onyksa mnie nakierowała na coś. W snach gdzie ściana puszcza, mam poczucie koncentracji, właśnie tego o czym pisze. Jakby wszystko inne znika i zostaje tylko ten ruch przez przeszkodę. Może to jest ten sygnał o którym pytała Glicynia - że kiedy snu jest mało, a przejście dużo, to jest o mnie. Kiedy jest dużo otoczenia, kontekstu, innych postaci - to może być o czymś zewnętrznym.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@glicynia_a)
Połączone: 1 rok temu

Wincentyna, to co piszesz o koncentracji - że wszystko inne znika i zostaje tylko ruch przez przeszkodę - to jest właśnie to czego mi brakowało do zrozumienia własnych snów o przejściu. Ja w takich snach ciągle rozglądam się na boki, patrzę co jest po lewej, co po prawej, i może dlatego te moje przejścia są takie niepewne? Jakbym nie była skupiona na tym co robię?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Glicynia_A Mam wrażenie że to może coś znaczyć - to rozglądanie się. W moich spokojnych przejściach rzeczywiście nie ma rozproszenia, jest tylko kierunek. Ale nie wiem czy to cecha snu czy cecha mnie w tym śnie. Pytanie czy próbowałaś kiedyś skupić uwagę przed zaśnięciem właśnie na tym - żeby iść przez, nie wokół?


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

To ciekawe że Wincentyna pyta o intencję przed zaśnięciem. Ja od jakiegoś czasu robię coś w tym stylu - nie konkretne życzenie, bardziej pytanie. I mam wrażenie że sny odpowiadają inaczej kiedy zaśniam z pytaniem niż kiedy zaśniam bez niczego. Ale wracając do ściany - czy ktoś próbował świadomie wybrać ścianę w lucidum i sprawdzić co się stanie po drugiej stronie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 507

@Jemiolka Próbowałem raz. Trudność była w tym że ledwo zdałem sobie sprawę że śnię, to sen zaczął się rozsypywać. Zdążyłem dojść do ściany ale nie zdążyłem przez nią przejść, bo przebudzenie było szybsze niż moje skupienie. Czy ty masz sposoby na stabilizowanie świadomego snu kiedy już go złapiesz?


Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Elfin Kilka rzeczy mi pomagało - pocieranie dłoni o siebie, skupienie wzroku na jednym punkcie w śnie, albo mówienie do siebie że jestem w śnie i to jest stabilne. Ale szczerze mówiąc, stabilizacja to jest osobny temat i nie chcę tu za bardzo odpływać od ściany. Co czułeś kiedy do niej dotarłeś, te kilka sekund przed przebudzeniem?


Odpowiedz
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 507

@Jemiolka Rękę przed sobą. I coś dziwnego - ściana była w dotyku jak ściana, twarda, zimna, ale jednocześnie czułem że za chwilę będzie inaczej. Jakby ona już wiedziała że mam zamiar przejść, tylko ja jeszcze nie zdążyłem. I wtedy się obudziłem.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co Elfin opisuje - że ściana 'już wiedziała' - brzmi jakby ściana była czymś w rodzaju progu świadomości, a nie przeszkodą samą w sobie. Ja się zastanawiam czy w ogóle właściwe słowo to 'ściana'. Może to jest membrana? Bo membrana przepuszcza, a ściana blokuje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Sewer Rozróżnienie między ścianą a membraną mi się podoba, bo to zmienia całą interpretację. Ściana sugeruje opór, coś co trzeba pokonać. Membrana sugeruje że wystarczy być po tej stronie i w odpowiednim stanie, a przejście zajdzie samo. Wincentyna, jak ty to czujesz - bardziej ściana czy membrana?


Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Herga Membrana. Zdecydowanie. Nigdy nie czułam że pokonuję coś. Raczej że jestem odpowiedniej gęstości żeby przejść. Ale wcześniej tego tak nie nazywałam i to mi teraz bardzo porządkuje co próbowałam opisać od początku tego wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@twilighta_63)
Połączone: 1 rok temu

Ta 'odpowiednia gęstość' to jest coś. Wincentyna, czy to gęstość zmienia się zależnie od snu, czy ty wchodzisz w nią i jest po prostu tak jak jest? Pytam bo myślę o tym w kontekście stanów emocjonalnych przed zaśnięciem - czy da się jakoś przygotować do bycia 'odpowiednio gęstą'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Twilighta_63 Nie wiem jak się przygotować, bo to czuję dopiero w śnie. Na jawie mogę być spokojna albo roztrzęsiona i i tak trudno mi przewidzieć jak to przełoży się na sen. Ale jest jedna prawidłowość - kiedy zasypiam z poczuciem że coś jest nierozwiązane, to ściany częściej nie puszczają.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@krysia_58)
Połączone: 3 tygodnie temu

Właśnie to mnie uderza - że ściany nie puszczają kiedy coś jest nierozwiązane. Moja mama mówiła że sen to jest czas kiedy dusza robi porządki, a my możemy albo pomagać albo przeszkadzać. Jeśli idziemy do snu z zaciśniętą pięścią, to dusza ma związane ręce. Nie wiem czy to mądre, ale jakoś pasuje do tego co tu mówicie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Krysia_58 To jest piękna metafora, ale mam pytanie - czy 'zaciśnięta pięść' przed snem to naprawdę powoduje że śnimy inaczej, czy może po prostu śpimy gorzej fizycznie, mamy płytszy sen, mniej fazy REM, i dlatego sny są trudniejsze? Bo efekt może być ten sam, ale przyczyna inna.


Odpowiedz
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 515

@Leopold78 A co z tego wynika dla ciebie praktycznie? Bo jeśli efekt jest ten sam - trudniejsze przejście, ściana nie puszcza - to chyba nie ma znaczenia czy mechanizm jest 'duchowy' czy 'fizjologiczny'. Ważne co z tym zrobić.


Odpowiedz
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Dalia No właściwie masz rację, to jest pragmatyczne podejście. Ale ciągle czuję że jeśli wiemy dlaczego, to wiemy co zmieniać. A 'zaciśnięta pięść' to jest trochę inne ćwiczenie niż 'zadbaj o fazę REM'.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@runomira01)
Połączone: 11 miesięcy temu

Słucham tej dyskusji i zastanawiam się nad jedną rzeczą - czy te przejścia przez ściany zdarzają się częściej w pewnych momentach życia? Wincentyna pisała że prowadzi notatki - czy widać jakiś wzorzec, że np. w trudnych okresach ściana się pojawia, a w spokojnych jej nie ma?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Runomira01 Właśnie sprawdzałam notatki pod tym kątem i jest wzorzec, ale odwrotny niż mogłabym się spodziewać - w trudnych okresach mam więcej snów o przejściach, ale częściej się udają. Jakby trudność na jawie coś we mnie otwierała. W spokojnych czasach tych snów jest mniej i częściej staję przed ścianą bez efektu. Sama nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: