Forum

Asystent AI
Sny, które słyszymy...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, które słyszymy zamiast widzieć - świadomość bez obrazów

Strona 1 / 5

Wpisy: 423
Rozpoczynający temat
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad czymś, o czym rzadko się tu mówi. Miewam sny bez żadnych obrazów. Kompletna ciemność, ale słyszę - głosy, rozmowy, czasem muzykę. Raz było coś w rodzaju chóru, ale nie z kościoła, bardziej jak wibracje głosowe. Całkowicie nie wiem, co z tym zrobić, bo większość senników opiera się na symbolice wizualnej. Zęby, woda, latanie - wszystko ma obraz. A co jeśli sen jest czysty dźwięk? Czy ktoś w ogóle miał coś podobnego i jak to interpretuje?


Odpowiedz
258 odpowiedzi
Wpisy: 985
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

To ciekawe, bo akurat w tradycjach szamańskich dźwięk jest traktowany jako pierwotniejszy nośnik informacji niż obraz. Bębny, śpiew, wibrato - to kanały wejścia w stan zmienionej świadomości. Możliwe, że sny czysto dźwiękowe to coś bliższego tamtym stanom niż typowe sny wizualne. Ale zanim cokolwiek interpretuję - co to były za głosy? Rozpoznawalne, czy obce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Wajdelota Głosy były obce, ale nie wrogie. Mężczyzna i kobieta, rozmawiali spokojnie. Nie rozumiałam słów, to znaczy jakby rozumiałam emocjonalnie, ale nie językowo. Czułam, że omawiają coś ważnego, co mnie dotyczy. Nie jak plotka - raczej jak narada. To brzmi może dziwnie, ale mam wrażenie, że byłam na czyimś spotkaniu bez zaproszenia.


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja też miałam coś takiego raz, choć krócej. Obudziłam się z bardzo wyraźnym zdaniem w głowie, które ewidentnie ktoś powiedział do mnie w tym śnie, ale nie widziałam żadnej twarzy, żadnego miejsca. Jakby ktoś mówił przez ścianę. To zdanie zapisałam i wróciłam do niego po kilku miesiącach - okazało się, że opisywało coś, co właśnie zaczęło się dziać w moim życiu. Więc chyba jednak ma to sens interpretacyjny, choć nie wizualny.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz to klasyczny odbiór z wyższych planów. Kiedy ciało astralne jest na tyle rozwinięte, że nie potrzebuje już formy wizualnej, żeby przetwarzać informacje, zaczyna odbierać przez dźwięk właśnie. To wyższy stopień świadomości we śnie, nie niższy. Dużo osób myśli odwrotnie, że jak nie ma obrazków, to sen był 'pusty'. A to nieprawda.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 193

@Gozdzika Poczekaj, skąd wiadomo, że to wyższy stopień, a nie po prostu inaczej działający układ? Mam na myśli - u różnych ludzi dominują różne zmysły. Ktoś, kto jest bardzo słuchowy na jawie, może tak samo śnić. Nie wiem, czy od razu trzeba to klasyfikować jako coś wyższego.


Odpowiedz
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 257

@Naparstnica98 Ale właśnie o to chodzi - sen dźwiękowy u osoby wzrokowej to jest anomalia warta uwagi. Jeśli ktoś normalnie śni obrazami i nagle ma noc samych dźwięków, to sygnał, że coś się przestawiło. A Sigilia nie mówiła, że jest typowo słuchowa.


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Żeby nie zgubić tego co ważne - są tradycje wróżbiarskie i rytualne, gdzie dźwięk jest wprost źródłem wyroczni. Oneiryczne praktyki w starożytności, incubatio na przykład, opierały się właśnie na tym, że do śpiącego w świątyni docierał głos boga lub bogini, niekoniecznie wizja. Więc sama kategoria snu dźwiękowego jako przekazu jest bardzo stara. Pytanie, co z tym dalej. Sigilia, zapisujesz te sny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Ballen Mam notatnik sennych, ale do tej pory głównie rysowałam lub opisywałam sceny. Dla snu dźwiękowego nie wiedziałam, jak notować - bo co, piszę 'mężczyzna mówił coś w nieznanym języku'? To brzmi płasko wobec tego, co czułam. Ostatnio próbowałam zapisać emocje towarzyszące głosom. Może o to chodzi - że treść jest emocjonalna, nie informacyjna.


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

A nuciłaś albo próbowałaś zaśpiewać tę muzykę po przebudzeniu? Pytam, bo sama mam wrażenie, że melodie ze snów mają inną strukturę niż to, co znamy na jawie. Jakby rytm był przesunięty albo skala inna. Zastanawiam się, czy to nie jest właśnie ta 'inna' informacja, której szukasz.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Ja zawsze myślałam, że jak śnisz bez obrazów, to znaczy, że sen w ogóle 'nie wyszedł' i nie ma czego interpretować. Ale to co tu piszecie zmienia moje podejście. Mam pytanie - jak w ogóle odróżnić taki sen od halucynacji hipnagogicznych? Bo ja przed zaśnięciem często słyszę dźwięki, które potem nie są już częścią snu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Larkis Hipnagogia to stan wejścia, pojawia się przy zasypianiu. Sen dźwiękowy, o którym pisze Sigilia, wydaje się być głębiej - nie przy progu, ale w środku nocy. To istotna różnica. Przy hipnagogii dźwięki są urywane, przypadkowe, bez narracji. Tutaj jest coś, co ma strukturę - rozmowa, muzyka, sens. To inny poziom.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@jadeitka_b)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wchodzę z czymś bardzo podstawowym, ale czy w ogóle wiadomo, czemu jedni ludzie śnią głównie obrazami, a inni mogą śnić słuchem? Czy to w ogóle coś, co można na siebie wpłynąć? Nigdy nie słyszałam o tym, że można 'przestawić' rodzaj śnienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 193

@Jadeitka_B To akurat całkiem normalne pytanie. Podobno dominacja zmysłowa na jawie przekłada się na sen, ale nie zawsze i nie u wszystkich. Są ćwiczenia z medytacji, które uczą skupiania się na konkretnym zmyśle przed zaśnięciem. Słyszałam o technikach, gdzie intencjonalnie skupiasz się na dźwięku podczas zasypiania, żeby 'ustawić' rodzaj snu. Nie próbowałam sama, ale widziałam opisy.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@frania)
Połączone: 1 rok temu

To w ogóle nie wiedziałam, że można mieć sen bez obrazów. Jak sobie to wyobrazić? Ja zawsze śnię bardzo kolorowo, filmy praktycznie. Ciekawe, czy te głosy w snach można by w jakiś sposób nagrać - wiem, że to brzmi absurdalnie, ale pytam serio.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Frania Nagrać nie, ale mnisi tybetańscy ćwiczą zapamiętywanie dźwięków ze snów przez wielokrotne ich powtarzanie zaraz po przebudzeniu, zanim jeszcze do końca się ockniesz. Chodzi o to, żeby mózg 'utrzymał' ślad dźwiękowy, bo odpływa szybciej niż wizualny. Podobno jest to możliwe do wyćwiczenia. Sigilia, próbowałaś czegoś takiego?


Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Ballen Nie w ten sposób, ale teraz jak o tym piszesz, to rozumiem, czemu tak mało z tych snów zostaje. Budzę się z uczuciem i z ogólnym 'klimatem', ale konkretne dźwięki naprawdę odpływają błyskawicznie. Znacznie szybciej niż obrazy. Może właśnie dlatego te sny były dla mnie tak trudne do uchwycenia - bo próbowałam je zapamiętać tak jak wizualne, a to inny mechanizm.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@inwokacja)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy od początku i jedno pytanie mi chodzi po głowie - czy ktoś miał taki sen dźwiękowy po medytacji dźwiękiem, miskach tybetańskich albo dźwiękoterapii? Zastanawiam się, czy wcześniejszy kontakt z dźwiękiem jako praktyką nie otwiera jakiegoś kanału.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Inwokacja To bardzo konkretny trop. Po sesjach z miskami faktycznie zdarza się, że kolejna noc jest inna pod względem jakości snów. Ale nie wiem, czy więcej jest w tym fizjologii - długi rezonans wycisza układ nerwowy i zmienia strukturę snu - czy czegoś, co można by nazwać otwarciem kanału. Mam tutaj wewnętrzne wątpliwości. Chociaż oba nie muszą się wykluczać.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@kinia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy te głosy w takich snach mówią do osoby śniącej bezpośrednio, czy raczej jakby rozmawiają między sobą? Bo z tego co Sigilia opisywała na początku, to raczej to drugie - i jakoś inaczej to odbieram niż gdyby ktoś się do ciebie odzywał wprost.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Kinia.2 Właśnie to drugie - rozmawiali między sobą i miałam poczucie, że jestem tam, ale niezauważona. Albo raczej: zaproszono mnie jako świadka, nie jako uczestnika. Jakby ktoś chciał, żebym słyszała, ale nie wiedziała dokładnie co. To jest to, co mnie najbardziej zastanawia - czy to ochrona przed zbyt dużą ilością informacji naraz, czy po prostu bariera językowa między wymiarami.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@grazynka_03)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Sigilia opisuje, że była zaproszona jako świadek, ale nie uczestnik - to mnie bardzo uderza. Czy to nie jest trochę frustrujące? Słyszysz coś ważnego, wiesz, że cię dotyczy, ale nie możesz zrozumieć co konkretnie. Jak można z tego wyciągnąć jakąś wskazówkę do życia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Grazynka_03 A może właśnie o to chodzi - żebyś nie wiedziała konkretnie, tylko żebyś czuła kierunek. W praktykach wyrocznianych bardzo często przekaz nie przychodził jako instrukcja, ale jako nastrój, napięcie, poczucie. Konkret miał przyjść później, z rzeczywistości. Sen dawał tylko orientację.


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Ballen Ale to wymaga ogromnego zaufania do siebie, żeby działać na podstawie samego nastroju bez treści. Pytam serio - jak ćwiczyć takie rozróżnianie? Bo mi by się mieszało z własnym lękiem albo życzeniowym myśleniem.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Martynka78 Dokładnie to samo pytanie zadawali adepci w Delfach. Nie ma na to czystej metody. Jedyne co pomaga to długa praca z własnym dziennikiem - po czasie zaczynasz widzieć, które 'nastroje' ze snów rzeczywiście coś poprzedzały, a które były szumem. Wzorzec wyłania się z powtórzeń, nie z jednego przypadku.


Odpowiedz
Wpisy: 423
Rozpoczynający temat
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie dlatego zaczęłam zaznaczać w notatniku nie tylko co śniłam, ale jakie było uczucie po przebudzeniu i co wydarzyło się w kolejnych dniach. Nie szukam dosłownych spełnień - bardziej tematycznych zbieżności. Czy ten 'klimat narady' wrócił w realnej sytuacji. I tak, wrócił. Raz bardzo wyraźnie.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

A możesz powiedzieć więcej o tej zbieżności? Nie musisz wchodzić w szczegóły, ale ciekawi mnie - czy to było coś, co ty sama podjęłaś decyzję, czy raczej ktoś inny coś zadecydował o tobie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Naparstnica98 To drugie. Kilka dni po tym śnie dowiedziałam się, że dwie bliskie mi osoby rozmawiały o czymś, co mnie bezpośrednio dotyczyło, nie pytając mnie o zdanie. Nie w złych intencjach - ale dokładnie to uczucie z snu: ktoś omawia twoje sprawy bez ciebie. Klimat identyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@kinia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest niesamowite i trochę niepokojące jednocześnie. Czyli sen był wyprzedzający, ale nie w sensie 'wydarzy się coś złego', tylko w sensie 'coś już się dzieje, tylko jeszcze o tym nie wiesz'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Kinia.2 Tak to rozumiem. Jakby sen docierał do informacji, do których jaźń na jawie nie miała jeszcze dostępu. Ale nie przepowiednia przyszłości - raczej teraźniejszość widziana z szerszego kąta.


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Sigilia opisuje bardzo dobrze wpisuje się w koncepcję śnienia jako odbioru pola morficznego. Nie prorokowanie, tylko rozszerzony dostęp do tego, co już istnieje, ale jest poza zasięgiem świadomości dziennej. Dźwięk w tym modelu miałby sens - jest mniej dosłowny niż obraz, więc może przenosić więcej warstw naraz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Wajdelota Co to jest pole morficzne w tym kontekście? Słyszałam to pojęcie, ale nie do końca rozumiem jak miałoby działać w przypadku snu.


Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Larkis Sheldrake wprowadził pojęcie pola morficznego jako rodzaju zbiorowej pamięci, do której organizmy mają dostęp niezależnie od bezpośrednich sygnałów zmysłowych. W kontekście snów - sen mógłby być chwilowym otwarciem na informacje z tego pola. Nie telepatia w sensie dosłownym, ale dostęp do czegoś wspólnego. To spekulacja, ale spójna wewnętrznie.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@frania)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze mówiąc gubię się trochę przy polach morficznych, ale to co Sigilia opisuje z tą naradą i potem z tymi dwiema osobami - to rozumiem i to mnie bardzo zastanawia. Czy takie sny zdarzają się częściej w konkretnych momentach życia? Pytam, bo u mnie jakieś dziwniejsze sny zawsze się pojawiają przy dużych zmianach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Frania Według astrologii tranzytowej tak - pewne konfiguracje planet, szczególnie Neptun aktywujący osobiste punkty wykresu, potrafią przez długie miesiące podkręcać intensywność snów i ich symboliczną wagę. Ale nie wiem, czy Sigilia sprawdzała kiedyś ten trop.


Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Martynka78 Nie sprawdzałam dokładnie, ale to ciekawy pomysł. Pamiętam, że ten konkretny sen był w dość intensywnym życiowo czasie - dużo się działo zewnętrznie. Może faktycznie jest jakaś korelacja, którą warto śledzić równolegle z notatnikiem.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@inwokacja)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do pytania o miseczki tybetańskie, które rzuciłam wcześniej - Wajdelota powiedział, że trudno rozdzielić fizjologię od czegoś głębszego. Ale mnie zastanawia coś innego: czy same dźwięki, którymi się otaczamy przed snem, mogą kształtować to, jak sen 'mówi' do nas? Jakby programowanie języka snu przez język jawy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 257

@Inwokacja Zdecydowanie tak. To jest właśnie zasada intencji przed zaśnięciem. Jeśli ostatnie, co słyszysz, to dźwięki o określonej częstotliwości, twój sen niejako 'kalibruje się' na ten kanał. Dlatego też zaleca się unikanie głośnej muzyki czy telewizji - to dosłownie zanieczyszcza przestrzeń senną.


Odpowiedz
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 193

@Gozdzika Ale to brzmi trochę jak kalka z poradników o higienie snu - nie zasypiaj przy TV i tak dalej. Czy masz na myśli dokładnie to, czy coś bardziej specyficznego dla snów dźwiękowych, o których tu rozmawiamy?


Odpowiedz
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 257

@Naparstnica98 Mam na myśli coś bardziej intencjonalnego. Nie chodzi o samo wyciszenie, ale o świadomy dobór dźwięku jako 'zaproszenia'. Inaczej brzmi cisza, inaczej śpiew gardłowy, inaczej deszcz. To różne jakości i różne progu wejścia w sen. Nie twierdzę, że to gwarantuje sny dźwiękowe, ale że tworzy podatny grunt.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@turmalinka_f)
Połączone: 1 rok temu

Czytam od samego początku i mam jedno pytanie, które mi cały czas chodzi po głowie - czy te głosy w snach dźwiękowych mają jakiś odpowiednik w numerologii? Mam na myśli, czy liczba głosów, które słyszysz, albo rytm mogą coś znaczyć, tak jak liczby w wizjach?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Turmalinka_F Ciekawe pytanie, ale numerologia operuje na liczbach jako symbolach - a dźwięk w śnie to coś innego niż liczba. Chyba że traktujesz rytm jako miarę. Ale powiedz mi - co masz na myśli mówiąc 'rytm głosów'? Mierzysz jakieś powtórzenia?


Odpowiedz
(@turmalinka_f)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 105

@Ballen Nie wiem, czy to dobrze nazwałam. Chodzi mi o to, że czasem słyszę we śnie dwa głosy, które się przeplatają, i zastanawiam się, czy to ma znaczenie. W numerologii dwa to par excellence liczba relacji, więc może i tu?


Odpowiedz
Wpisy: 423
Rozpoczynający temat
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest właśnie to, co mnie od początku intryguje w temacie tych czysto dźwiękowych snów - każdy z nas próbuje je przetłumaczyć na jakiś znany sobie język. Ktoś przez numerologię, ktoś przez astrologie, ktoś przez pole morficzne. A może one po prostu nie mają przełożenia na żaden z tych systemów?


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Sigilia zadaje tu naprawdę ważne pytanie. Większość systemów interpretacji snów opiera się na obrazach - senniki, archetypy Junga, symbolika kart. Dźwięk bez obrazu to dla tych systemów ślepа plama. To nie znaczy, że nie ma znaczenia. To znaczy, że mamy za mało języka, żeby o tym rozmawiać.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@frania)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 73

@Wajdelota Czyli jak ktoś ma taki sen i chce go 'odczytać', to praktycznie nie ma skąd zacząć? To musi być bardzo frustrujące, bo już samo zapamiętanie snu bez obrazów wydaje mi się trudne.


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Frania Ja właśnie przez długi czas myślałam, że nie śnię, bo nie pamiętałam obrazów. Potem zaczęłam notować uczucia zaraz po przebudzeniu i okazało się, że mam bardzo dużo snów dźwiękowych, których wcześniej nie rozpoznawałam jako sny. Traktowałam je jako 'nic'.


Odpowiedz
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 193

@Martynka78 I jak zmieniłaś podejście do notowania? Bo to, o czym mówisz - że nie rozpoznawałaś ich jako sny - brzmi jak coś, co zdarza się bardzo wielu osobom, tylko nikt o tym nie mówi wprost.


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Naparstnica98 Przestałam pytać siebie 'co widziałam' i zaczęłam pytać 'co czułam i czy coś słyszałam'. To proste przestawienie zrobiło ogromną różnicę. Okazało się, że kilka razy w miesiącu mam sny, w których ktoś do mnie mówi i czuję emocje, ale nie ma żadnych obrazów.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@kinia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

To brzmi jakby mózg był w trybie samego odbioru, bez generowania wizualizacji. Albo jakby przekaz przychodził z zewnątrz i nie 'owijał się' w żadne nasze własne obrazy, bo nie ma skąd.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Kinia.2 Mnie zastanawia, czy to może być związane z tym, jakim ktoś jest typem sensorycznym na jawie. Znaczy - ja myślę bardzo obrazowo, i moje sny są zawsze bardzo wizualne. Ale słyszałam, że są ludzie, którzy myślą bardziej słowami albo dźwiękami. Może u nich ten kanał jest po prostu naturalnie dominujący?


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

To co Larkis mówi jest bliskie temu, co opisuje tradycja szamańska. Śpiewacy-szamani mówili, że 'dosłyszeli' pieśni, a nie 'zobaczyli' ich. Pieśń jako nośnik mocy jest starszą koncepcją niż wizja. Obraz można zafałszować, dźwięk - znacznie trudniej.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie. Dźwięk wibruje, a wibracja to fundament wszystkiego. Stąd mantra, stąd śpiew kryształowych mis. Jeśli coś przychodzi do ciebie w śnie jako dźwięk, to może być czystszy przekaz właśnie dlatego, że omija warstwę wizualną, która jest podatniejsza na zniekształcenia ego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 193

@Gozdzika Ale skąd wiesz, że warstwa wizualna jest 'podatniejsza na zniekształcenia ego' a dźwiękowa nie? To brzmi jak teza bez pokrycia. Równie dobrze można powiedzieć odwrotnie - że głos, który słyszysz, to właśnie twój własny wewnętrzny krytyk, tylko inaczej opakowany.


Odpowiedz
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 257

@Naparstnica98 Masz rację, że to uproszczenie. Ale intuicyjnie czuję, że jest w tym coś - te sny zostawiają inne 'brzmienie' po sobie, dosłownie. Nie twierdzę, że jestem pewna, ale to coś, co obserwuję u siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 423
Rozpoczynający temat
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ten wątek o zniekształceniach ego jest ważny. Mnie bardzo interesuje właśnie to, że w snach czysto dźwiękowych nie mam wizualnych haczyków, za którymi łapie się interpretacja. Nie ma twarzy osoby, nie ma koloru, nie ma miejsca. Jest tylko jakość przekazu. I może właśnie dlatego trudniej go zracjonalizować - ale też trudniej go wypełnić własnym lękiem.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@inwokacja)
Połączone: 1 rok temu

Czy ktoś próbował po takim śnie odtworzyć usłyszany dźwięk albo melodię na jawie? Pytam, bo mam wrażenie, że gdybym to zrobiła, to może coś by się 'uruchomiło' - ale nie wiem jak to zrobić bez poczucia, że sama to sobie wymyślam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadelka60)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 134

@Inwokacja Ja próbowałam. Nuciłam przez kilka dni coś, co słyszałam we śnie. Nie wiem, czy cokolwiek 'uruchomiłam', ale samo nucenie miało dziwnie uspokajający efekt. Jakbym niosła w sobie coś, czego nie rozumiem, ale co jest moje.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@jadeitka_b)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam bardzo proste pytanie, bo jestem tu nowym głosem w tej dyskusji - czy te sny dźwiękowe są częstsze u osób, które medytują? Bo kilka osób tu mówiło o praktyce medytacyjnej i zastanawiam się, czy to nie jest coś, co się 'otwiera' przez regularną ciszę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Jadeitka_B To pytanie zadałbym inaczej: czy osoby medytujące częściej je *zauważają*, czy faktycznie mają ich więcej? To nie to samo. Cisza w medytacji uczy słuchania zamiast patrzenia, więc może po prostu przestrajamy uwagę - i nagle okazuje się, że te sny były zawsze, tylko nikt nie wiedział, jak je złapać.


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: