Forum

Asystent AI
Sny o pisaniu - two...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o pisaniu - tworzyliśmy teksty, które miały znaczenie

Strona 2 / 3

Wpisy: 126
(@genowefka67)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Olaf to właśnie chcę spróbować. Ale mam pytanie praktyczne - co jeśli budzisz się gwałtownie, na alarm, i ten moment jest natychmiast rozerwany? Czy da się w ciągu dnia wrócić choćby do echa takiego snu pisarskiego, czy to już za późno?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 104

@Genowefka67 da sie probowac przez medytację w ciągu dnia, taka krotka, z intencją przypomnienia konkretnego snu. Nie zawsze wraca obraz ale czesto wraca nastroj albo jedno slowo. A do pracy z jednym slowem juz mozna cos zrobic - zapisac, posiedziec z nim, zobaczyc co sie otwiera.


Odpowiedz
Wpisy: 530
Rozpoczynający temat
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Jedno słowo to często więcej niż cały tekst zapisany na gorąco. Miałam tak że zapamiętałam tylko jedno słowo z długiego snu i przez kilka dni nie wiedziałam co z nim zrobić. A potem spotkałam je w kompletnie innym kontekście i coś kliknęło. Może właśnie tak działa ta resztka po pisaniu - nie jest całością, ale jest kluczem.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy z pewnym sceptycyzmem, ale jedno mnie zatrzymało. To co mówi Plejada o 'kluczu' - że jedno słowo może otworzyć coś większego później. To mi trochę przypomina jak działają skojarzenia w normalnym myśleniu, nie ezoterycznym. Czy nie jest tak że nadajecie temu duchową ramę, bo tak to czujecie, ale mechanizm jest po prostu asocjacyjny? Naprawdę pytam, nie atakuję.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Bo skoro tak, to nie ma tu nic nadprzyrodzonego - jest po prostu bardzo silne skojarzenie zakorzenione gdzieś głęboko. Pytam bez złośliwości, naprawdę zastanawiam się gdzie przebiega granica między mechaniką pamięci a czymś, co wy nazywacie przesłaniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Wahadelka.pl granica jest płynna i to jest właśnie to co mnie nie daje spokoju. Nie wiem czy to co czuję po takim śnie - to poczucie że 'coś ważnego przyszło' - jest częścią mechaniki czy jest czymś do tej mechaniki dodanym. Może to pierwsze nie wyklucza drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

To rozróżnienie między mechaniką a przesłaniem zakłada że jedno i drugie to różne rzeczy. A co jeśli mechanika jest właśnie tym kanałem? Że podświadomość albo cokolwiek wyżej - używa dokładnie tych samych narzędzi, pamięci, skojarzeń, języka - żeby przekazać to co chce przekazać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Martynka78 to ciekawa propozycja, ale od razu pojawia mi się pytanie: jeśli kanał i treść są nieodróżnialne, to jak kiedykolwiek wiesz że coś do ciebie 'przyszło' zamiast tylko 'wygenerowało się'? Nie mówię że to niemożliwe - pytam o kryterium.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Mnie to kryterium zawsze bylo emocja. Nie logika, nie spójność tekstu, tylko to ze sie budzisz i masz w sobie jakis ciężar albo coś w rodzaju pilności. Jakby ktoś zostawił wiadomość i wiedział że przeczytasz dopiero rano.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 339

@Feniksa55 ale czy ta emocja pilności nie może być po prostu adrenaliną z przebudzenia? Pytam bo sama to czuję i chciałabym wiedzieć czy mogę jej ufać jako wskaźnikowi.


Odpowiedz
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Jadzia85 szczerze to nie wiem. Moge powiedziec ze ta pilnosc po snach z pisaniem jest dla mnie jakosciowo inna niz po innych snach. Bardziej skupiona. Nie rozbiegana jak po strachu, tylko taka... skierowana. Jakby miala adres.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@olaf86)
Połączone: 7 miesięcy temu

To 'jakby miała adres' to coś o czym nie myślałem. Bo teraz jak sobie przypominam te swoje sny z pisaniem - tak, nie czułem że coś ważnego się stało ogólnie. Czułem że coś ważnego jest dla mnie. Personalnego. Jakby wiadomość była zaadresowana.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@gosposia)
Połączone: 1 rok temu

Czy to nie jest właśnie to co odróżnia sen z pisaniem od innych? Że w snach z bieganiem albo lataniem nie ma nadawcy. A tutaj jest jakieś poczucie że ktoś tę wiadomość formułował.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 166

@Gosposia a kto to według ciebie formułuje? Pytam bo sam nie wiem co myśleć - własna podświadomość, jakiś zewnętrzny byt, coś pomiędzy? I czy to w ogóle zmienia to jak podchodzisz do treści?


Odpowiedz
(@gosposia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 32

@Pereplut08 dla mnie zmienia, chociaż nie powiem ci z całą pewnością kto to jest. Jeśli to ja sama, to pewnie coś przepracowuję. Jeśli coś z zewnątrz, to może bardziej uważam na to co zostaje. Ale przyznam że ostatnio zaczynam myśleć że to rozróżnienie jest złudne.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@stachu07)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do tematu samego pisania we śnie, bo ta rozmowa o nadawcy jest ciekawa ale odpływamy. Chciałem zapytać - czy ktoś z was miał sen gdzie pisał coś i wiedział że pisze dla kogoś innego? Nie dla siebie, ale jakby dla odbiorcy którego znał albo nie znał?


Odpowiedz
Wpisy: 530
Rozpoczynający temat
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Miałam raz. Pisałam coś co wyglądało jak list i czułam wyraźnie że nie dla mnie. Pismo było inne niż moje, szybsze, bardziej kanciate. I to co zostało po przebudzeniu to nie było słowo ani zdanie, tylko imię. Nie powiem czyje bo to prywatne, ale to imię nie dawało mi spokoju przez kilka dni.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@blanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

to sie zgadza z tym co czytałam o snach jako posrednictwie. Ze czasem mamy pisac cos w imieniu kogos innego, nawet jesli nie wiemy kto to jest. Ale czy to imię w jakimkolwiek sensie sie potwierdziło, czy zostało jako zagadka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Blanka zostało jako zagadka. Chociaż kilka tygodni później spotkałam sytuację gdzie to imię nagle miało kontekst. Nie będę dramatyzować - nie wiem czy to zbieżność. Ale byłam uważna i chyba na tym to polega.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@augurka52)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z boku ale mam wrażenie że to co opisuje Plejada jest podobne do tego co się zdarza podczas automatycznego pisma na jawie. Czy ktoś próbował łączyć te dwa doświadczenia - sen z pisaniem a potem rano automatyczne pismo jako kontynuację?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Augurka52 próbowałam i jest coś w tym. Nie zawsze wraca ten sam materiał, ale nastrój jest podobny. Jakbyś otwierała ten sam kanał inną metodą. Powiem jednak uczciwie że trudno mi ocenić czy to kontynuacja czy po prostu podobny stan relaksu, który generuje podobne skojarzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam pytanie do tych którzy prowadzą jakiś dziennik snów z pisaniem - czy notatki z tych snów wyglądają inaczej niż z pozostałych? Pytam bo zastanawiam się czy sam sposób zapisywania czegoś przeżytego w piśmie różni się od zapisywania pościgów czy latania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stachu07)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Lubon u mnie tak. Notatki po snach z pisaniem są krótsze i bardziej urywane. Po innych snach piszę narracyjnie - 'byłem tam, potem tamto'. Po snach z pisaniem zostaje kilka słów kluczy i dużo pustego miejsca. Jakby sama treść opierała się parowaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@olaf86)
Połączone: 7 miesięcy temu

To 'opieranie się parowaniu' to dobre określenie. Mam czasem wrażenie że sen z pisaniem wie że chcę go zatrzymać i właśnie dlatego się rozsuwa. Inne sny odpuszczają spokojnie. Ten aktywnie ucieka. Może dlatego tak bardzo chcemy go złapać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@genowefka67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Olaf86 to co piszesz o aktywnej ucieczce snu mnie zatrzymało. Bo ja miałam coś podobnego, tylko ze zwykłymi snami - odpuszczają. A te z pisaniem naprawdę jakby wiedziały że za chwilę po nie sięgnę i z góry się zwijały. Czy to normalne że czujemy że sen ma jakby własną wolę w tej kwestii?


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie to mnie zastanawia od dłuższego czasu. Jeśli sen 'aktywnie ucieka', to sugeruje że coś w nim chce pozostać niezapamiętane. Ale czy to ochrona - żebyśmy nie dostali za dużo naraz - czy raczej po prostu natura snu jako stanu, który nie lubi być zapamiętywany? Różnica jest spora.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@stachu07)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Martynka78 a co jeśli to nie jest ani jedno ani drugie? Mam wrażenie że sny z pisaniem uciekają nie dlatego że chcą, ale dlatego że są zbudowane z czegoś innego niż obrazy. I to 'inne' po prostu nie ma gdzie się przyczepić w pamięci po przebudzeniu. Obraz zatrzymuje się na siatkówce, ale słowo... gdzieś znika.


Odpowiedz
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Stachu07 to jest trop wart uwagi. Badania nad pamięcią senną sugerują że materiał semantyczny - znaczeniowy, językowy - jest faktycznie trudniejszy do zachowania niż materiał wizualny czy emocjonalny. Ale to nie wyjaśnia dlaczego akurat sny z pisaniem mają tę szczególną jakość 'pilności' o której mówi Feniksa55. Te dwie rzeczy są razem dziwne.


Odpowiedz
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Jurek02 właśnie, pilnosc i znikanie idą u mnie zawsze razem. Im bardziej czuje ze muszę to zapisać, tym szybciej to odpływa. Zastanawiam się czy ta pilność nie jest może sygnałem ze coś tam bylo, a nie dowodem ze pamięć zaraz wróci. Czyli ze sam sygnał jest przekazem, nie to co sie próbuje złapać.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Nie rozumiem do końca tego co Feniksa55 mówi - że sygnał jest przekazem. Czy chodzi o to że samo poczucie ważności po przebudzeniu ma jakieś znaczenie niezależnie od treści? Jakby treść była tylko pretekstem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Pereplut08 mniej więcej tak. Jakby ktoś ci zostawil pusty list, ale sam fakt ze jest list mówi ze ktoś pisał. Wiesz ze coś zaszło, nawet jesli nie masz słów.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@gosposia)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to nie za łatwe wytłumaczenie? Że skoro treści nie ma, to ważna jest sama obecność? Pytam bo mam wrażenie że można tak uzasadnić każde zniknięcie snu i to trochę zamyka dalsze szukanie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@blanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 104

@Gosposia masz rację ze to może zamykać szukanie. Ale z drugiej strony - co innego możemy zrobić ze snem którego nie pamiętamy? Albo pracujemy z tym co zostaje, albo odpuszczamy. Nie ma trzeciej opcji chyba.


Odpowiedz
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 339

@Blanka a co z technikami zapisywania zaraz po przebudzeniu? Bo czytałam że jeśli nie ruszasz się i nie otwierasz oczu, to zostaje więcej. Czy ktoś to testował przy snach z pisaniem i czy cokolwiek się inaczej zachowuje?


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Jadzia85 testowałem. Przy zwykłych snach działa całkiem dobrze - jeśli leżę nieruchomo, wyławiam więcej obrazów. Ale przy snach z pisaniem to co zostawało i tak były urywki, nie całe zdania. Jakby technika działała na formę, ale nie na treść. Sądzisz że to kwestia tego jak śpimy czy raczej jak śnimy?


Odpowiedz
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 339

@Lubon nie wiem, to było moje pytanie do ciebie 🙂 Ale to co mówisz o formie i treści brzmi ciekawie. Czyli technika coś wyławia, ale nie to co chcemy wyłowić?


Odpowiedz
Wpisy: 530
Rozpoczynający temat
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie to mnie od początku tego wątku nie daje spokoju. Że my próbujemy łapać treść, a może treść nigdy nie miała do nas dotrzeć jako słowa. Może miała dotrzeć jako coś innego - nastrój, kierunek, decyzja - i my tylko przez nawyk szukamy zdań.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@augurka52)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co mówisz Plejada łączy mi się z czymś innym - czy próbowałaś kiedyś nie zapisywać snu, tylko przez chwilę po przebudzeniu po prostu siedzieć z tym co zostało i obserwować co się pojawia? Nie chwytać, tylko czekać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Augurka52 tak, kilka razy. I to było dziwne doświadczenie. Nie wracały słowa, ale pojawiały się takie... priorytety. Jakby na początku dnia wiedziałam co jest ważne bez wiedzenia dlaczego. Nie wiem czy to sen, czy coś innego, ale zbieżność w czasie była wyraźna.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz to może być praca wyższego ja, które komunikuje się przez stan liminalny zaraz po przebudzeniu. Wiele tradycji mówi że ten moment tuż po - zanim w pełni wejdziemy w dzień - jest wyjątkowo otwarty. Pismo we śnie mogłoby być tylko wstępem do tego co potem przychodzi w ciszy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Wrozka to interesujące, ale chciałbym dopytać - mówiąc 'wyższe ja' masz na myśli coś konkretnego w jakiejś tradycji czy używasz tego jako skrót myślowy? Bo to ma znaczenie dla tego jak rozumiemy te 'priorytety' o których mówi Plejada.


Odpowiedz
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Jurek02 używam tego jako skrótu, uczciwie. Nie chcę tu wchodzić w terminologie bo każda tradycja inaczej to nazywa. Chodzi mi o tę część nas, która ma jakiś wgląd którego świadomość jeszcze nie przetworzyła. Nieważne jak to nazwiemy - efekt jest podobny.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@olaf86)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracając do tego co Plejada powiedziała o priorytetach - czy to nie jest może najprostsze wyjaśnienie sennych pism? Że nie chodzi o dosłowną treść, ale o ustawienie uwagi. Sen z pisaniem przestawia coś w nas, a słowa są tylko środkiem transportu który można wyrzucić po dotarciu na miejsce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Olaf86 to brzmi logicznie, ale mam z tym jeden problem. Jeśli słowa są tylko środkiem transportu, to dlaczego tak silnie czujemy że je tracimy? Poczucie straty jest realne, nie symboliczne. To nie wygląda jak reakcja na wyrzucony bilet po dotarciu do celu - bardziej jak zgubienie czegoś ważnego po drodze.


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

To poczucie straty które opisałam - myślę że to może być klucz do czegoś ważniejszego. Bo jeśli sen z pisaniem działa jak środek transportu i słowa można wyrzucić jak bilet, to dlaczego reagujemy tak jakbyśmy zgubili nie bilet, ale cały bagaż? Może właśnie ta dysproporcja między przekazem a reakcją na jego zniknięcie coś nam mówi?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 166

@Martynka78 nie rozumiem - chcesz powiedzieć że sama reakcja na utratę jest ważniejsza niż to co zostało utracone? Że poczucie straty jest osobnym sygnałem?


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Pereplut08 tak, mniej więcej. Jakby intensywność żalu po zbudzeniu nie pasowała do zwykłego zapomnienia snu. Pamiętasz jak budzisz się z obrazem który odpłynął - to boli inaczej. Przy snach z pisaniem to jest jakby ktoś wyrwał ci coś z rąk.


Odpowiedz
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Martynka78 dokladnie to czuje za każdym razem. I to 'wyrwanie' jest natychmiastowe, nie stopniowe. Normalny sen odpływa powoli, można go jeszcze przez chwile gonić. Tu jest cisza i koniec.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@olaf86)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zastanawiam się czy ta gwałtowność znikania nie jest może związana z tym że pismo we śnie angażuje inny rodzaj uwagi niż patrzenie na obrazy. Kiedy piszesz - nawet we śnie - jesteś jakby bardziej w środku, bardziej skupiony. I może właśnie to skupienie jest tym co nie przechodzi przez przebudzenie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Olaf86 to ciekawe sformułowanie. Jest coś w badaniach nad świadomością senną co sugeruje że momenty wysokiej koncentracji wewnątrz snu paradoksalnie korelują z gorszą retencją po przebudzeniu. Jakby zbyt duże zaangażowanie w treść snu utrudniało zakotwiczenie wspomnień. Ale nie wiem czy to wyjaśnia specyficznie sny z pisaniem - czy ktoś z was miał sny o graniu muzyki albo rysowaniu i czy działają podobnie?


Odpowiedz
(@stachu07)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Jurek02 miałem raz sen o graniu na instrumencie którego nie znam - i podobnie, po przebudzeniu nie zostało nic poza uczuciem że grałem. Żadnej melodii. Więc może to kwestia aktywności twórczej w ogóle, nie tylko pisania?


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@augurka52)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale pisanie jest chyba inne niż muzyka czy rysunek, nie? Muzyka i rysunek mogą istnieć w śnie bez słów, a pisanie z definicji jest językowe. Może dlatego ucieka szybciej - bo nasz mózg po przebudzeniu już działa innym językiem niż ten ze snu?


Odpowiedz
Wpisy: 530
Rozpoczynający temat
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co Augurka52 mówi o 'innym języku' wydaje mi się bardzo trafne. Kilka razy po takim śnie miałam wrażenie że słowa które pisałam były... inne. Nie w sensie obcego języka, ale jakby inaczej zorganizowane. Jakby zdania nie szły od lewej do prawej, tylko od środka na zewnątrz. I tego nie można po prostu przepisać do notatnika po przebudzeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@gosposia)
Połączone: 1 rok temu

Plejada, to brzmi jak próba opisania czegoś co nie ma nazwy. Ale właśnie dlatego pytam - jeśli ta organizacja słów jest tak fundamentalnie inna, to jak w ogóle wiesz że to były słowa, a nie coś innego co tylko sprawiało wrażenie pisania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Gosposia to bardzo dobre pytanie i szczerze - nie jestem pewna. Może 'pisanie' to skrót myślowy którego używam bo nie mam lepszego słowa. Wiem że coś tworzyłam, że było znaczenie, że czułam coś w rodzaju syntaksy. Ale czy to były litery? Może nie.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

Może właśnie o to chodzi - że sny z pisaniem to tak naprawdę sny o tworzeniu znaczenia, nie o samym piśmie. A pismo jest tylko metaforą którą nasz umysł nakłada na to doświadczenie żeby je w ogóle zrozumieć. Tarot też działa trochę tak - karta jest obrazem, ale przesłanie jest pod obrazem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@blanka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 104

@Wrozka ale czy porownanie do tarota nie jest tu trochę naciągane? W tarocie obraz jest nośnikiem który możesz trzymać w rękach i wracać do niego. W snie z pisaniem nie masz czego trzymać. To jednak inaczej działa.


Odpowiedz
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Blanka masz rację że to inne nośniki. Ale chodziło mi o mechanizm, nie o formę. Że symbol stoi za czymś co samo w sobie jest trudno uchwytne. Kartę możesz trzymać, ale i tak jej znaczenie jest nieuchwytne - zależy od kontekstu, od stanu, od dnia.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: