Forum

Asystent AI
Sny o osobach, któr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o osobach, których nigdy nie spotkałem, a później je poznaję

Strona 2 / 3

Wpisy: 178
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

No i masz odpowiedź. Jeśli ona sama to poczuła bez żadnej sugestii z twojej strony, to znaczy że coś tu jest wzajemne. To właśnie jest ten kontakt dwóch dusz, o którym mówiłam wcześniej. Ona mogła cię śnić i nie pamiętać, ale gdzieś w niej zostało to 'już ją znam'.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 327

@Antaresaa Ale to 'gdzieś zostało' to jest bardzo wygodna koncepcja. Równie dobrze można powiedzieć że niektórzy ludzie po prostu mają ten sam styl bycia i od razu się rozumiecie, bez żadnych snów. Halszeczka, ta Marta generalnie jest taka otwarta z każdym czy tylko z tobą tak było?


Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Kartomanta54 Pytałam potem wspólną znajomą i powiedziała że Marta raczej jest powściągliwa przy pierwszym poznaniu. Że to trochę dziwne jak szybko się 'otworzyłyśmy' na siebie. Więc chyba nie jest tak że każdemu tak idzie.


Odpowiedz
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Kartomanta54 No ale i tak to jest problem z weryfikacją, bo nie wiemy jaka Marta jest 'normalnie'. Jedna obserwacja wspólnej znajomej to nie jest pełny obraz. Choć przyznam że ta symetria mnie trochę uderza, że obie jednocześnie miały to poczucie znajomości.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@swarog)
Połączone: 10 miesięcy temu

To że ona to powiedziała jako pierwsza jest kluczowe. Gdyby Halszeczka zaczęła, można by powiedzieć że sugestia wywołała efekt. Ale ona nie powiedziała nic, a Marta sama to werbalizowała. To trudniej zbagatelizować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dreamweaver90)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 79

@Swarog Właśnie to mnie uderzyło gdy czytałam. Bo zazwyczaj takie rzeczy zostają w głowie i się je przemilcza, bo brzmią dziwnie. A ona to po prostu powiedziała na głos przy pierwszym spotkaniu. To albo bardzo odważna osoba albo to uczucie było na tyle silne że po prostu wyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do pytania które zadałam wcześniej, bo nie wszyscy odpowiedzieli. Kto z was miał sen z tak precyzyjnymi detalami dotyczącymi osoby, którą potem spotkał? Imię, konkretny wygląd, charakterystyczny znak jak tatuaż? Czy przeważnie to jest raczej ogólne wrażenie osoby niż takie punktowe szczegóły?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Chryzoprazkaa U mnie jak śniłam o osobach przed spotkaniem, to zawsze było bardziej wrażenie niż szczegóły. Wiedziałam że to kobieta z jasnymi włosami i spokojną energią i tyle. Żadnych imion. Halszeczka ma chyba wyjątkowy przypadek z tym imieniem, bo ja nigdy nie słyszałam imienia we śnie o nieznanej osobie.


Odpowiedz
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Malgosia87 Ja też. I właśnie przez tę precyzję ta historia jest bardziej niezwykła niż większość podobnych. Ale mam pytanie do Halszeczki, czy ten sen zapisałaś zaraz po przebudzeniu, czy trochę później? Pytam bo zastanawiam się ile tych szczegółów mogło się 'dobudować' w pamięci już po spotkaniu z Martą.


Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Renia00 Zapisałam tego samego ranka, mam datę w dzienniku. Imię zapisałam dokładnie, bo mnie uderzyło że w ogóle wiedziałam jak ta osoba ma na imię. Tatuaż też opisałam jako 'coś na nadgarstku, wyglądało jak gałązka albo pnącze'. Dopiero jak zobaczyłam tatuaż Marty, to mnie tknęło.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@egzorcystka08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Hej, trochę z boku zapytam, bo mnie to nurtuje. Czy jak patrzyłaś na tę Martę i skojarzyłaś ją ze snem, to to rozpoznanie było spokojne, czy poczułaś może jakis lęk albo niepokój? Bo zastanawiam się czy to ma znaczenie jak czujemy się w tamtym snie a potem przy spotkaniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Egzorcystka08 Nie było lęku, raczej takie ciepłe zaskoczenie? I jakieś dziwne spokoje, jakby coś się 'zamknęło'. Sen nie był nieprzyjemny, ona w nim była po prostu obecna, rozmawiałyśmy o czymś czego nie pamiętam. Więc przy spotkaniu też nie było strachu, raczej niedowierzanie.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

A sprawdziłaś już tę datę snu i fazy księżyca? Bo wiem że Rafalek mówił że sama korelacja to za mało, ale jeśli masz dziennik to naprawdę łatwo to sprawdzić i ciekawa jestem co wyszło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Sybilla Sama faza księżyca to jedno, ale warto by też spojrzeć czy były jakieś inne sny prorocze w podobnym czasie, żeby zobaczyć czy jest jakaś powtarzalność. Jeden przypadek to za mało żeby cokolwiek ustalić. Halszeczka, to był twój jedyny taki sen czy miałaś więcej przypadków gdzie coś ze snu pojawiło się potem w rzeczywistości?


Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Tadek97 Był jeden wcześniej, ale dużo mniej precyzyjny. Śniłam miejsce, a potem je zobaczyłam w jakimś filmie i rozpoznałam. Ale to mogło być tak że widziałam ten film i go nie pamiętałam. Z Martą jest inaczej, bo to człowiek którego nie mogłam znać wcześniej z żadnego źródła.


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam pytanie do wszystkich. Skupiacie się mocno na weryfikacji, czy detale się zgadzają, czy data się zgadza, co powiedzieć Marcie. Ale nikt nie zapytał co Halszeczka czuje że ma z tym zrobić. Sen który uprzedza spotkanie to jedno, ale dwie dusze które się rozpoznają to może być zaproszenie do czegoś. Do czego, tego nie wiem, ale warto się zastanowić nie tylko co to znaczyło, ale co ma znaczyć.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 327

@Ballen No to jest ważne pytanie. Choć 'zaproszenie do czegoś' brzmi enigmatycznie. Co masz na myśli? Że ta znajomość ma jakiś cel, zadanie? Bo to byłoby duże założenie na podstawie jednego snu i jednego spotkania.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Kartomanta54 Nie mówię że na pewno ma cel w jakimś kosmicznym sensie. Mówię że Halszeczka ma teraz realną relację z osobą, którą wcześniej śniła. I pytanie nie brzmi już 'co ten sen znaczył' tylko 'co z tą relacją'. Sen był może tylko pierwszym rozdziałem, nie całą historią.


Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Ballen To co mówisz jakoś mnie zatrzymało. Bo faktycznie całą tę rozmowę pytałam co sen znaczył, skąd się wziął, czy to możliwe. A nie zadałam sobie pytania co dalej z tą znajomością. Marta napisała do mnie kilka dni temu, żebyśmy się spotkały na kawie. Zgodzi się, że to jest właśnie ten 'następny rozdział' o którym mówisz?


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie o to mi chodziło. Czy pójdziesz na tę kawę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Ballen Tak, umówiłyśmy się na przyszły tydzień. Trochę się denerwuję, bo nie wiem czy powiedzieć jej o śnie. Ballen, a jak myślisz, to w ogóle mądre żeby tę osobę informować?


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Zdecydowanie powiedz jej. Ona sama powiedziała że czuje jakby cię znała, więc grunt jest przygotowany. Takie rzeczy trzeba powiedzieć, inaczej będziesz chodzić z tym sama i to będzie ciążyć na całej relacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 327

@Antaresaa Nie powiedziałbym 'zdecydowanie'. To jest pierwsze spotkanie na kawie z osobą, którą zna od niedawna. Wyobraź sobie że ktoś przy pierwszym wspólnym espresso mówi ci że śnił cię zanim cię poznał. Część ludzi to uzna za urocze, część za lekko niepokojące.


Odpowiedz
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Kartomanta54 Ale ona już powiedziała że czuje jakby Halszeczkę znała. Więc może właśnie jest z tych, którzy to uzna za urocze, nie za niepokojące. To jest kwestia wyczucia momentu, nie zasady czy mówić czy nie mówić w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@dreamweaver90)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym się zastanowiła jak Marta zareagowała kiedy powiedziała to o znajomości. Czy to było spontaniczne, luźne, czy raczej poważne i trochę skonsternowane? Bo to dużo mówi o tym jak przyjęłaby historię o śnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Dreamweaver90 Raczej spontaniczne i trochę jakby sama zaskoczona własnym odczuciem. Powiedziała to i zaraz się trochę roześmiała, jakby sama nie wiedziała skąd jej to przyszło. Więc chyba nie jest z tych, co odrazu by to zbagatelizowali?


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

A sprawdziłaś już tę fazę księżyca, bo pytałam wcześniej i nie dostałam odpowiedzi? Mam wrażenie że to ucieka w tym całym wątku o Marcie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Sybilla Sprawdzałaś datę czy czekasz aż Halszeczka to zrobi? Bo ona ma dziennik z datą, więc technicznie mogłaby to zweryfikować sama.


Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Sybilla Przepraszam że nie odpowiedziałam wcześniej. Sprawdziłam. Był to ostatni kwartał, tuż przed nowiem. Nie wiem czy to coś znaczy, ale masz swoją odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ostatni kwartał przed nowiem to ciekawe, bo to czas który w wielu tradycjach wiąże się z kończeniem cykli i otwieraniem na nowe. Nie mówię że to dowód czegokolwiek, ale symbolicznie pasuje do snu który 'otworzył' kontakt z kimś nowym. Miałaś wtedy inne intensywne sny w tym samym czasie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 280

@Tadek97 Właśnie chciałam zapytać o to samo. Bo jeśli to jest jakiś cykl, a nie jednorazowy przypadek, to powinno się da zauważyć wzorzec. Halszeczka, wróć do dziennika i sprawdź czy w okolicach tamtej daty był jakiś ogólnie intensywniejszy okres sennych doświadczeń.


Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Chryzoprazkaa Przejrzałam kilka stron do tyłu i do przodu. Tamten tydzień był dość spokojny jeśli chodzi o sny, ten z Martą był jakby osobny, bardziej wyraźny. Poprzednie zapiski są krótkie, dwa zdania, a ten zajął prawie pół strony.


Odpowiedz
Wpisy: 577
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

To co mówisz o tej objętości zapisu mnie zastanawia. Jak coś jest naprawdę intensywne, zawsze piszę więcej. Jakby ręka sama nie mogła przestać. Czy to był pół strony bo dużo się działo fabularnie, czy raczej dlatego że miałaś dużo do opisania z tego jak sen wyglądał i czego się trzymał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Malgosia87 Chyba to drugie. Napisałam jak wyglądała, jak miała na imię, jak się czułam przy niej. Mało się działo 'fabularnie', po prostu rozmawiałyśmy, ale miałam bardzo silne poczucie że muszę to zapisać zanim zaniknie. Jakby coś mi mówiło że to ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@egzorcystka08)
Połączone: 10 miesięcy temu

A to uczucie że 'musze zapisac' masz przy każdym śnie, czy to też bylo niezywkłe? Bo ja mam tak że większość snów po prostu znika i nie mam ochoty ich gonić, a przy nielicznych jest taki inpuls żeby chwytać za telefon albo notes.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@swarog)
Połączone: 10 miesięcy temu

Zastanawiam się czy ten impuls do zapisania to nie jest właśnie ten mechanizm który odróżnia sny zwykłe od tych, które niosą coś więcej. Jakby coś w nas wiedziało że to nie jest zwykłe przetwarzanie dnia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 327

@Swarog Albo po prostu niektóre sny są bardziej emocjonalnie nasycone i dlatego budzą silniejszą odpowiedź przy przebudzeniu. Nie musisz od razu zakładać że to sygnał z zewnątrz. Intensywność emocji tłumaczy impuls zapisania bez żadnych dodatkowych założeń.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Kartomanta54 Obie opcje mogą być jednocześnie prawdziwe. Emocjonalna intensywność i noszenie czegoś istotnego to nie jest albo-albo. Mnie bardziej ciekawi co Halszeczka sama teraz czuje stojąc przed tym spotkaniem z Martą. Bo to pytanie o sens tej relacji jest ważniejsze niż ustalenie mechanizmu snu.


Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Ballen Chyba właśnie to jest najtrudniejsze. Stoję przed tym spotkaniem i nie wiem czy bardziej czekam na nie z ciekawością, czy ze strachem. Jakby część mnie bała się że jeśli ta relacja okaże się ważna, to będę musiała zrewidować wiele swoich przekonań o tym jak działają spotkania i przypadki.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

A jak to w ogóle działa u ciebie z innymi snami o nieznanych osobach? Bo rozumiem że ten z Martą był wyjątkowy, ale czy to był pierwszy taki przypadek, czy zdarzało ci się śnić o obcych twarzach i potem o nich nie myśleć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Renia00 Zdarzało mi się śnić nieznane twarze, ale nigdy nie czułam tego przyciągania, tego poczucia że 'znam tę osobę'. Tamte twarze były jak tło. Ta twarz była jakby centralna, wyraźna, jakby celowo postawiona przede mną.


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

To rozróżnienie które robisz, między twarzą jako tłem a twarzą jako centrum snu, jest naprawdę istotne. W symbolice onirycznej to ogromna różnica. Twarze z tła to w zasadzie dekoracja, projekcje zbiorowe. Twarz, na której skupia się uwaga śniącego, to już zupełnie inny sygnał. Mam pytanie, czy w tym śnie Marta do ciebie mówiła, czy raczej tylko patrzyła albo milczała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Tadek97 Mówiła. Nie pamiętam dokładnych słów, ale pamiętam że rozmawiałyśmy i że czułam się przy niej spokojnie. Że to nie była rozmowa o niczym, tylko taka z której wychodzisz z poczuciem że coś rozumiesz, chociaż nie wiesz co.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@swarog)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co mówisz o wychodzeniu z poczuciem rozumienia bez wiedzy co dokładnie... to mnie zastanawia. Czy to możliwe że sama treść rozmowy nie była ważna, a ważny był stan jaki ta osoba w tobie wywołała? Jakby sen nie przyniósł informacji ale odczucie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Swarog Właśnie tak mam z kartami czasami. Nie rozumiem układu intelektualnie, ale wiem co czuję kiedy na niego patrzę i to jest wiadomość. Może sny działają tak samo, przekazują nie słowa ale jakość relacji.


Odpowiedz
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 327

@Malgosia87 No ale jest tu pewna pułapka. Jeśli oceniamy sen przez to co czuliśmy, a nie przez to co się wydarzyło, to każde spotkanie z nową osobą które nas cieszy możemy retrospektywnie dopasować do jakiegoś dawno zapomnianego snu z pozytywnym odczuciem. Pamięć nie jest archiwum, jest rekonstrukcją.


Odpowiedz
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 178

@Kartomanta54 Ale Halszeczka ma dziennik z datą. To nie jest retrospektywne dopasowanie, to jest zapis z przed spotkania. Więc ta konkretna historia akurat wychodzi poza twój zarzut.


Odpowiedz
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 327

@Antaresaa Masz rację w tym konkretnym przypadku, cofam zastrzeżenie co do daty. Moje pytanie pozostaje dla szerszej dyskusji, bo większość osób które mówią 'śniłam ją zanim poznałam' nie ma jednak takiego zapisu.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do Halszeczki i tego spotkania z Martą, bo trochę odpłynęliśmy. Mam konkretne pytanie, czy planujesz powiedzieć jej o śnie przy tej pierwszej kawie, czy może poczekasz żeby ją najpierw lepiej poznać i sprawdzić czy ona sama w takie rzeczy wierzy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Chryzoprazkaa Myślę że poczekam na moment. Nie będę zaczynać od tego, ale jeśli rozmowa pójdzie w tę stronę, albo jeśli sama znowu coś powie o tym że mnie jakby zna, to wtedy powiem. Nie chcę tego otwierać na siłę.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@dreamweaver90)
Połączone: 1 rok temu

To brzmi rozsądnie. Ale mam pytanie, a co jeśli to ona powie coś takiego pierwsze? Że jej się śniłaś albo coś podobnego? Byłaś gotowa na taką opcję?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Dreamweaver90 Szczerze mówiąc nie. To by mnie chyba bardzo zaskoczyło. Choć z drugiej strony... może właśnie tak to powinno wyglądać? Że obie mamy kawałek tej samej układanki?


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@egzorcystka08)
Połączone: 10 miesięcy temu

A czy sny wspolne mogą działać tak, że obie osoby śnią o tym spotkaniu, ale żadna nie pamięta tego wyraźnie? Jakby obie miały wrażenie znajomości ale tylko jedna pamieta konkretny sen? Pytam bo czytałam gdzieś o takich przypadkach ale nie wiem jak to sie nazywa


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Egzorcystka08 Mówisz chyba o tym co czasem określa się jako sny telepatyczne albo wspólna przestrzeń senna. Jeden ma wyraźne wspomnienie, drugi tylko resztkowe odczucie. To nie jest rzadkie w relacjach z silną więzią energetyczną, choć trudno to oczywiście zweryfikować.


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie że ten wątek oscyluje między pytaniem o to co powiedzieć Marcie a pytaniem o to co ten sen w ogóle znaczy i jak on się mieści w szerszym obrazie. Halszeczka, jak ty sama byś odpowiedziała na to tytułowe pytanie teraz, po tym wszystkim co napisałaś? Czy dusza już ją znała, czy to jest jakoś inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Ballen Nie wiem czy bym powiedziała 'dusza już ją znała' bo to brzmi tak ostatecznie. Bardziej czuję że... może dusza wiedziała że ta osoba nadchodzi. Że to nie było wspomnienie, tylko zapowiedź. Czy to ma sens?


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ma sens i ma nawet swoją tradycję. W niektórych ujęciach sny prorocze nie są wspomnieniami przeszłości ale właśnie tym co opisujesz, antycypacją czegoś co ma nadejść. Dusza jako coś co wykracza poza linearny czas mógłby widzieć relację zanim ta relacja zaistnieje w czasie fizycznym. To nie jest wbrew niczemu, to jest spójne z tym jak wiele tradycji rozumie przepływ czasu i świadomości.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

I to jest też spójne z tym że sen był przed nowiem, bo nów to w astrologii czas nasion, tego co dopiero kiełkuje. Ten sen był jak ziarno rzucone zanim pojawił się gleba. To mi się bardzo dobrze układa.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

To co Sybilla napisała o nowiU i ziarnach, to mi się bardzo dobrze klei z całą tą historią. Ale mam pytanie do Halszeczki, bo trochę mnie to nurtuje od paru postów. Czy ten sen wrócił po spotkaniu z Martą? Albo śniłaś o niej ponownie, już po tym jak ją poznałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Chryzoprazkaa Nie, nie wrócił. I właśnie to jest dla mnie dziwne. Jakby sen zrobił swoje i zamknął się. Martę widziałam po tym spotkaniu i nie pojawiła się już w żadnym śnie. Przynajmniej nie że bym pamiętała.


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest ciekawy szczegół. W tradycji snów proroczych sen zwiastujący zdarzenie często nie wraca po jego spełnieniu. Jakby zadanie zostało wypełnione. Czy pamiętasz jak spałaś w nocy po tym pierwszym spotkaniu z nią, czy był to spokojny sen, pusty, czy coś się pojawiło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Tadek97 Spałam bardzo głęboko, co jest dla mnie rzadkością. Rano poczułam takie ulżenie, trudno to opisać. Jakby coś się domknęło. Nie śniłam wtedy nic albo nie pamiętam.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@swarog)
Połączone: 10 miesięcy temu

To ulżenie po spotkaniu, o którym piszesz, mnie zatrzymuje. Czy to mogło być też rozładowanie napięcia które nieświadomie nosiłaś od tamtego snu? Nie przeczę że to mogło być coś więcej, ale zastanawiam się czy te dwa wyjaśnienia, duchowe i psychologiczne, muszą się wykluczać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 327

@Swarog Właśnie o to chciałem zapytać. Czy ktoś tutaj uważa że psychologiczne i duchowe muszą być oddzielnymi kategoriami? Bo ja coraz bardziej skłaniam się do myśli że psychika jest medium przez które duchowe się przejawia. Nie albo-albo, ale jedno przez drugie.


Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Kartomanta54 Ja tak właśnie to czuję, że tarot działa podobnie. Karty trafiają do mnie przez skojarzenia, obrazy, emocje. Nie zjawia się nic z zewnątrz z napisem 'oto prawda'. Dochodzisz do czegoś przez siebie. Może sny też tak działają, dusza mówi językiem który psychika akurat rozumie.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@egzorcystka08)
Połączone: 10 miesięcy temu

A ja mam pytanko do Halszeczki, bo może to głupie ale chcę się upewnić. Czy ta Marta sprawiała wrażenie że ona ciebie też jakos rozpoznaje, tak inaczej niz normalnie? Czy to było jednostronne z twojej strony, że ty miałas to poczucie a ona wydawala sie zwykla?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Egzorcystka08 Ona powiedziała że ma wrażenie że mnie skąd zna. To były jej pierwsze słowa prawie. Właśnie to mnie tak uderzyło. Ja nic nie mówiłam, a ona sama to poczuła.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: