Forum

Asystent AI
Sny o osobach, któr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o osobach, których nigdy nie spotkałem, a później je poznaję

Strona 1 / 3

Wpisy: 188
Rozpoczynający temat
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Nie wiem czy to dobry dział, ale chyba tu najlepiej pasuje. Mam wrażenie, że kilka razy śniło mi się coś, co potem się wydarzyło, ale nigdy nie byłam pewna czy to zbieg okoliczności. Teraz jednak coś mnie zmroziło i muszę to opisać. Kilka miesięcy temu śniło mi się, że siedzę w jakiejś kawiarni i przy stoliku obok siedzi kobieta. Nie była nikim znajomym, ale we śnie wiedziałam jej imię - Marta. Miała bardzo charakterystyczne długie rude włosy i taki mały tatuaż na nadgarstku, jakby ptaszek. Zapamiętałam ten sen bardzo dokładnie, bo obudziłam się z dziwnym uczuciem, że ta osoba jest ważna. Zapisałam go nawet w swoim zeszyciku. W zeszłym tygodniu trafiłam na spotkanie znajomych i dosłownie przy wejściu spotkałam kobietę. Rude włosy, tatuaż na nadgarstku. Na imię ma Marta. Dosłownie osłupiałam. Czy ktoś miał podobną sytuację? Czy to możliwe, że dusza zna kogoś, zanim go spotka?


Odpowiedz
181 odpowiedzi
Wpisy: 310
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

To niesamowite, co opisujesz. Miałem coś podobnego, choć nie tak precyzyjnego - śniło mi się miejsce, którego nigdy nie widziałem, a po kilku miesiącach trafiłem tam przypadkowo podczas podróży. Ale żeby konkretna twarz, imię i szczegóły wyglądu - to już inna skala. Jedno pytanie: czy we śnie ta kobieta coś do ciebie mówiła, czy raczej byłyście obok siebie bez kontaktu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Rafalek00 Właśnie to jest dziwne - ona nic nie mówiła. Siedziałyśmy w tej kawiarni i ona patrzyła gdzieś przez okno. Ja miałam poczucie, że ją znam, ale jakby z innej rzeczywistości. Nie rozmawiałyśmy, ale była jakaś więź. To trudno opisać słowami.


Odpowiedz
Wpisy: 577
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Znam to uczucie, które opisujesz - ta więź bez słów w śnie. Tarot też pokazuje takie rzeczy, szczególnie karta Gwiazdy albo Wysokiej Kapłanki, które sugerują wiedzę sprzed czasu, kontakt z czymś poza linearnym myśleniem. Ale zostawmy karty na bok. Mnie bardziej ciekawi to, co czułaś po przebudzeniu - napisałaś, że miałaś wrażenie, że ta osoba jest ważna. Czy po tym jak poznałaś Martę w realu, masz teraz poczucie, że wasza znajomość ma jakiś głębszy sens?


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Moim zdaniem to klasyczny przypadek tego, co się nazywa rozpoznaniem duszy. Niektóre dusze po prostu są połączone przez wiele wcieleń i podświadomość to wie, zanim jeszcze ciało i umysł zdążą się zorientować. Sen był po prostu przebudzeniem tej pamięci. Zresztą tatuaż z ptakiem to bardzo symboliczny znak - ptak to wolność, dusza, przejście. Może ta Marta jest z twojego kręgu dusz od bardzo dawna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 327

@Antaresaa Chwila, chwila. Rozumiem chęć interpretowania, ale skąd pewność, że to 'rozpoznanie duszy' a nie po prostu coś, co zapamiętaliśmy i nałożyliśmy na nową osobę? Pytam serio, bo z tym tematem jest pewien problem - ludzki mózg jest mistrzem w dopasowywaniu wzorców. Może we śnie była jakaś kobieta, a po miesiącach spotkałaś Martę i mózg dopasował detale? Nie mówię, że tak było - mówię, że warto to uczciwie rozważyć, zanim się powie 'rozpoznanie duszy'. Halszeczka, czy masz ten zapis z zeszytu? Czy zapisałaś tam wszystkie te szczegóły, tatuaż, imię, włosy, zanim spotkałaś Martę?


Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Kartomanta54 Tak, mam. Piszę daty i wszystko po szczegółach, bo ktoś mi kiedyś radził żeby zapisywać sny od razu. W zeszycie jest napisane imię Marta, rude włosy i 'tatuaż ptaka na nadgarstku'. Mogę nawet zdjęcie wrzucić jeśli ktoś chce zobaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Jeśli masz fizyczny zapis z datą sprzed spotkania, to jest to już coś, czego nie można zbagatelizować żadnym argumentem o 'dopasowywaniu wzorców przez mózg'. To zmienia sprawę. Kartomanta ma rację, że warto być ostrożnym z interpretacją, ale przy udokumentowanym śnie pytanie przesuwa się z 'czy to się naprawdę stało' na 'dlaczego i jak'. A to już ciekawsze terytorium. Mnie interesuje jedna rzecz - czy w tym śnie był jakiś kontekst miejsca? Ta kawiarnia coś ci przypominała, znałaś ją, czy była zupełnie obca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Tadek97 Kawiarnia była nieznana. Takie drewniane wnętrze, ciepłe światło, dużo zieleni na oknach. Nigdy tam nie byłam, bo zapamiętałabym. Ale ta kawiarnia była jakoś... spokojna? Miałam we śnie wrażenie, że to miejsce neutralne, jakby poczekalnia.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@swarog)
Połączone: 10 miesięcy temu

Poczekalnia - to słowo mnie uderzyło. Podobne obrazy miewam w snach, kiedy jest dużo przejść i oczekiwania. Ciekawe czy to przypadek, że to akurat taka przestrzeń była tłem dla tej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@dreamweaver90)
Połączone: 1 rok temu

Przeczytałam cały wątek i mam pytanie, może naiwne. Jak ty się teraz czujesz z Martą? Czy po tym spotkaniu zbliżyłyście się jakoś, czy to było jedno krótkie spotkanie i tyle? Bo zastanawiam się czy te sny o obcych mają jakiś 'cel', czy po prostu nam się zdarzają bez dalszego sensu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Dreamweaver90 Właściwie to dobre pytanie, bo sama się zastanawiam. Rozmawiałyśmy chwilę przez znajomych i jest coś w tej Marcie, co sprawia że chcę ją lepiej poznać. Ale nie wiem czy to przez sen - czy dlatego, że po prostu jest miłą osobą. Nie powiedziałam jej oczywiście o śnie, bo by pomyślała, że jestem dziwna.


Odpowiedz
Wpisy: 577
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

A może właśnie powiedz jej? Serio. Czasem takie wyznanie otwiera coś ważnego w relacji. Ja miałam podobną sytuację - powiedziałam pewnej osobie, że śniłam o niej zanim ją poznałam i okazało się, że ona też miała jakiś sen z postacią, którą rozpoznała we mnie. To było niesamowite.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Całkowicie się zgadzam z Małgosią. Poza tym jeśli naprawdę chodzi o połączenie dusz, to ona może to czuć, nawet jeśli nie rozumie skąd. Dusze z tego samego kręgu rozpoznają się nawzajem, to nie jest jednostronne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 327

@Antaresaa No ale skąd właściwie bierze się ta teoria o 'kręgach dusz'? Bo słyszę to pojęcie często i rozumiem intuicyjnie co oznacza, ale chciałbym wiedzieć czy jest jakieś głębsze uzasadnienie w konkretnej tradycji duchowej, czy to bardziej współczesna koncepcja. Pytam bo sam jestem zdania, że niektóre spotkania mają wymiar karmiczny, ale nie lubię używać pojęć bez zakorzenienia.


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

To, o co pyta Kartomanta, to dobra kwestia. Koncepcja grup dusz pojawia się w różnych tradycjach - w teozofii, w kabale w formie wspólnych korzeni dusz, w niektórych nurtach hinduskich. Ale rzeczywiście nowsze popularne ujęcia często odrywają się od tych źródeł i stają się dość płynne. Wracając do Halszeczki - mnie zastanawia jeszcze coś innego. Czy to był jedyny taki sen z nieznaną osobą, czy masz ich więcej? Bo to by sugerowało, że ten rodzaj snu jest dla ciebie czymś specyficznym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Tadek97 Hmm, teraz jak myślę... to nie jest pierwszy taki sen. Wcześniej śniła mi się starszy mężczyzna z brodą, którego nigdy nie poznałam w realu. I chyba jeszcze jakaś dziewczynka. Ale im nie przypisywałam znaczenia, bo może to po prostu byli statysci w snach, nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

To co mówisz otwiera inną możliwość. A co jeśli nie każda nieznana twarz w śnie to przyszłe spotkanie, ale niektóre - tak? Może masz jakiś rodzaj wrażliwości, która się ujawnia wybiórczo? Albo inaczej - może takie sny zdarzają się wielu osobom, ale tylko ty skrupulatnie je zapisujesz i dlatego możesz to teraz zweryfikować?


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo trafna uwaga Rafalku. Bo właściwie ile osób w ogóle zapisuje sny i potem sprawdza? Większość zapomina po godzinie. Może takich przypadków jak ten Halszeczki jest więcej, tylko nikt nie ma dowodów. Mnie to skłania do myślenia, że warto by każdy zaczął zapisywać - po roku miałby co porównywać. Ale mam pytanie do Halszeczki - jak długo prowadzisz ten zeszyt?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Chryzoprazkaa Prowadzę od może dwóch lat, ale systematycznie dopiero od jakichś kilku miesięcy. I powiem szczerze, że ten sen z Martą był jednym z tych, które zapisałam od razu po przebudzeniu, bo miał tę dziwną 'wagę'. Nie wszystkie sny mają to uczucie, wiesz? Czasem śnię coś i jest po prostu snem. Ale tamten był inny.


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co napisałaś o tej 'wadze' snu jest kluczowe. Masz jakiś sposób na odróżnienie tych snów z wagą od zwykłych? Bo mnie też się to zdarza - niektóre sny budzą z jakimś ciężarem, który zostaje przez cały dzień. Ciekawi mnie czy u ciebie to jest zawsze coś fizycznego, jakieś odczucie w ciele, czy raczej emocjonalne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Tadek97 Tak, to jest bardziej fizyczne chyba. Jakby coś w klatce piersiowej, nie bólowo, ale jakby coś zostało. I te sny pamiętam wyraźnie nawet kilka dni później, podczas gdy inne blakną po godzinie. Sen z Martą pamiętam do dziś tak samo jak wtedy.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Słyszałam o tym 'uczuciu ciężaru po śnie' kilka razy na różnych forach i za każdym razem chodziło o sny, które potem miały jakieś odbicie w rzeczywistości. Nie twierdzę że to dowód na cokolwiek, ale to jakiś wspólny mianownik. Czy ten starszy mężczyzna z brodą, o którym wcześniej wspomniałaś, też zostawił takie uczucie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Renia00 Racja, dobre pytanie. Zastanawiam się... chyba nie tak wyraźnie. Tamten sen był inny, spokojniejszy. Mężczyzna siedział przy stole i coś pisał. Nie było tej samej intensywności co z Martą. Może dlatego go nie zapisałam od razu i nie mam daty.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@swarog)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ta różnica w intensywności między snami wydaje mi się ważna. Jakby nie wszystkie 'zapowiedzi' były równie pilne. Ciekawe czy to zależy od tego jak szybko dane spotkanie nastąpi, czy może od jego wagi dla naszej ścieżki życiowej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 327

@Swarog No właśnie, ale tu znowu wpadamy w pułapkę. Bo skąd wiemy które spotkanie jest 'ważne dla ścieżki życiowej'? Mamy tendencję do nadawania znaczenia rzeczom po fakcie. Halszeczka śniła o Marcie, spotkała Martę, więc Marta musi być ważna. Ale co z tym mężczyzną z brodą? Może go jeszcze nie spotkała, może spotka, może w ogóle nie spotka. Jak zweryfikować?


Odpowiedz
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 178

@Kartomanta54 Ale czy weryfikacja jest tu w ogóle możliwa przed faktem? Właśnie na tym polega specyfika tych doświadczeń. Nie możemy ich poddać pod eksperyment kontrolowany, bo życie nie jest laboratorium. To nie znaczy, że nie mają sensu.


Odpowiedz
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 327

@Antaresaa Nie twierdzę że nie mają sensu. Mówię tylko, że bez możliwości weryfikacji trudno odróżnić sen proroczy od zbiegu okoliczności. I to jest uczciwe pytanie, nie atak na całą ezoterykę.


Odpowiedz
Wpisy: 577
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Właściwie Kartomanta porusza coś co mnie od dawna nurtuje. Czy ktoś z was prowadził dziennik snów przez długi czas i potem faktycznie sprawdzał ile z tych 'ważnych' snów miało potwierdzenie w realu? Bo ja prowadzę od kilku lat i jak sobie teraz przeglądam, to tych trafień jest może kilka na sto zapisanych. Ale te kilka są bardzo wyraźne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 280

@Malgosia87 Kilka na sto to dużo czy mało? Serio pytam. Bo z jednej strony to brzmi jak mało, z drugiej - statystycznie gdyby to był czysty przypadek, ile powinna wynosić ta liczba? Nie wiem jak to liczyć.


Odpowiedz
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Chryzoprazkaa No właśnie, tu leży problem. Żeby to ocenić statystycznie, musiałbyś wiedzieć ile osób ze snu w ogóle spotykasz w życiu. A my spotykamy dziesiątki nowych ludzi rocznie, więc szansa że jakaś twarz ze snu pojawi się w realu nie jest wcale taka mała. Ale szczegóły, takie jak imię, tatuaż, konkretne miejsce, to już inna sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie te szczegóły są tu kluczem. Sama twarz to za mało, mózg generuje twarze, często mieszane, i możemy dopasować każdą realną osobę do jakiejś sennej. Ale imię plus fizyczny znak plus lokalizacja - to jest inny poziom. Halszeczka, ile dokładnie szczegółów pokryło się z rzeczywistością? Bo wcześniej wymieniłaś imię, włosy i tatuaż.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Tadek97 Trzy rzeczy: imię Marta, rude włosy i tatuaż ptaka na nadgarstku. Kawiarnia była inna niż ta w śnie, ale podobny klimat, drewniane wnętrza. Tego już bym nie liczyła jako trafienie. Ale te trzy pierwsze... tak, zgadzały się dokładnie.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Trzy szczegóły naraz to już nie jest przypadek w moim przekonaniu. A czy wiesz kiedy dokładnie śniłaś w stosunku do spotkania? Zastanawia mnie czy faza księżyca miała tu coś do rzeczy, bo podobno pełnia i nów nasilają takie sny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Sybilla Datę mam zapisaną, ale nie sprawdzałam fazy księżyca wtedy. Mogę sprawdzić. Mniej więcej było to w środku miesiąca, więc może pełnia? Nie wiem jak to sprawdzić wstecz.


Odpowiedz
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Sybilla Są kalendarze księżycowe online gdzie możesz wpisać datę wstecz i sprawdzić fazę. Halszeczka, jak masz tę datę z zeszytu, możesz to łatwo zweryfikować. Mnie też ciekawi czy jest tu jakaś korelacja, bo kilka moich 'ważnych' snów było rzeczywiście blisko pełni.


Odpowiedz
Wpisy: 327
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Trochę odchodzimy od głównego pytania. Mnie bardziej interesuje co Halszeczka zamierza teraz zrobić. Bo ta rozmowa o księżycu jest ciekawa, ale wróćmy do sedna: masz poczucie połączenia z Martą, ona nic nie wie o śnie. Co dalej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dreamweaver90)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 79

@Kartomanta54 O, właśnie to chciałam zapytać od jakiegoś czasu. Halszeczka, czy w ogóle rozważasz żeby jej powiedzieć? Bo Małgosia wcześniej zachęcała, ale to nie jest łatwa decyzja. Jak ktoś obcy usłyszy że śniłaś o nim przed poznaniem, może to różnie odebrać.


Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Dreamweaver90 Właśnie to mnie hamuje. Nie wiem jak to powiedzieć żeby nie brzmiało dziwnie albo jakby stalking. Bo z zewnątrz może to wyglądać dziwnie, że ktoś twierdzi że cię śnił zanim cię poznał. Ale z drugiej strony coś mnie ciągnie żeby to powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 577
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Nie musisz mówić wprost od razu. Można zacząć od rozmowy o snach w ogóle, zapytać czy ona przywiązuje do nich wagę. Jak ona jest otwarta na takie tematy, sama poczujesz moment. Jak nie jest, to po prostu będziesz wiedzieć że lepiej tego nie ruszać. Ważniejsze jest chyba to, żebyś ty wiedziała co dla ciebie znaczy ta historia, niezależnie od tego co Marta na to powie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Malgosia87 To chyba najrozsądniejsze co tu padło. Nie wiem czemu wcześniej na to nie wpadłam, żeby po prostu zapytać ją najpierw jak podchodzi do snów. Bo może ona sama coś podobnego przeżywa i wtedy ta rozmowa pójdzie zupełnie inaczej. Albo będę wiedzieć że lepiej odpuścić.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Sprawdziłam ten kalendarz księżycowy o którym pisała Renia, dość łatwo znaleźć w necie. Halszeczka, jeśli to był środek miesiąca to rzeczywiście mogła być pełnia albo dzień po niej. Jaką masz datę tego snu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Sybilla Ale nawet jak wyjdzie że to była pełnia, to co to nam powie? Że następnym razem też powinna spodziewać się takiego snu podczas pełni? To byłoby coś konkretnego, ale sama korelacja daty to jeszcze za mało żeby wyciągać wnioski.


Odpowiedz
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 179

@Rafalek00 No właśnie o to mi chodzi, żeby zobaczyć czy jest jakaś regularność. Może Halszeczka miała więcej takich snów i wszystkie wypadają blisko pełni? To już byłby wzorzec, nie jednorazowa obserwacja.


Odpowiedz
Wpisy: 327
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do meritum, bo trochę odpłynęliśmy na księżyc. Halszeczka napisała że coś ją ciągnie żeby powiedzieć Marcie. To 'coś' jest warte zastanowienia. Czy to jest ciekawość, chęć potwierdzenia własnego doświadczenia, czy naprawdę czujesz że Marta powinna o tym wiedzieć? To są trzy różne motywacje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Kartomanta54 Nie myślałam o tym w ten sposób. Chyba trochę i jedno i drugie pierwsze, ale jest też coś jeszcze. Jakby poczucie że to nie jest przypadkowe i że ona może sama mieć jakiś ślad tego, nawet jeśli nie wie że to ten sam sen z drugiej strony. Brzmi to dziwnie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

To co mówisz o 'śnie z drugiej strony' jest bardzo ważne. Są teorie że w snach prorockich spotykamy dusze, które same inicjują ten kontakt, nie tylko nasz umysł go projektuje. Czyli Marta mogła cię też śnić, nie pamiętając tego. To się zdarza, szczególnie gdy dwie dusze mają ze sobą coś do przepracowania w tym wcieleniu.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 327

@Antaresaa A skąd wiadomo że 'dwa wcielenia mają coś do przepracowania'? Serio pytam, bo to brzmi jak gotowa odpowiedź na każdą sytuację. Zawsze można powiedzieć że mamy coś do przepracowania z kimkolwiek.


Odpowiedz
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 178

@Kartomanta54 No nie zawsze, bo nie śnimy każdej osoby którą spotykamy. Ta selektywność właśnie sugeruje że coś jest tu szczególne. Skoro z tysiąca ludzi których poznajemy, ta konkretna twarz pojawiła się przed spotkaniem, to jest jakiś powód.


Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Antaresaa To zależy ile snów w ogóle pamiętamy. Możemy śnić setki twarzy których potem nie rozpoznajemy, bo tych ludzi nigdy nie spotkaliśmy albo spotkaliśmy i nie skojarzyliśmy. Halszeczka zauważyła zbieżność, bo miała zapisany sen z datą. Bez tego ta Marta byłaby kolejną anonimową twarzą ze snu.


Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Tadek97 Właśnie dlatego ten dziennik snów jest tak ważny, żebyś nie mówił 'wydaje mi się że śniłam o niej' tylko masz czarno na białym z datą. To jest różnica między przekonaniem a czymś co można choćby częściowo zweryfikować.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

Ale jest jeszcze jedna rzecz której nikt tu nie powiedział wprost. Halszeczka śniła o osobie z trzema konkretnymi detalami, które się zgadzały. Czy ktoś z was miał podobne doświadczenie gdzie detale były aż tak precyzyjne? Pytam serio, bo chcę wiedzieć jak często to się w ogóle zdarza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Chryzoprazkaa Mnie śniła się kiedyś kobieta z bardzo charakterystyczną bliznę na policzku. Nie imię, nie inne szczegóły, tylko ta blizna. Kilka miesięcy później poznałam przez wspólną znajomą kobietę z bliźnie dokładnie w tym miejscu. Ale czy to ta sama blizna, tego nie wiem, mogłam dopasować.


Odpowiedz
(@dreamweaver90)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 79

@Renia00 To jest właśnie ciekawe, że mówimy o różnych poziomach szczegółowości. Blizna to jedna rzecz, ale imię plus wygląd plus tatuaż w konkretnym miejscu to już trzy niezależne trafienia naraz. Mnie w sumie bardziej zastanawia to imię, bo imię rzadko się śni tak po prostu, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@swarog)
Połączone: 10 miesięcy temu

Właśnie to imię jest tu dla mnie najbardziej wymowne. Mózg we śnie raczej nie nadaje imion nieznanym twarzom bez powodu. Coś musiało to 'wybrać'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rafalek00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 310

@Swarog Albo śniłaś imię Marta i kiedy poznałaś Martę, ta informacja od razu skoczyła z pamięci. Gdybyś spotkała kogoś o imieniu Zofia, może nie byłoby tego efektu rozpoznania. Halszeczka, czy jak zobaczyłaś Martę po raz pierwszy, to od razu wiedziałaś jak ma na imię, czy najpierw ją zobaczyłaś a imię dowiedziałaś się potem?


Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Rafalek00 Ona się sama przedstawiła kiedy nas sobie ktoś znajomy prezentował. Więc usłyszałam imię chwilę po tym jak ją zobaczyłam, prawie jednocześnie. Ale to uczucie rozpoznania przyszło jak tylko ją zobaczyłam, jeszcze zanim powiedziała imię. Serce mi dosłownie stanęło na ułamek sekundy.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@egzorcystka08)
Połączone: 10 miesięcy temu

To 'stanięcie serca' brzmi jak coś ważnego. Ja kiedyś miałam podobne przy widoku miejsca które nie człowieka, ale byłam pewna że je znam choć nigdy tam nie byłam. To chyba takie samo uczucie jak deja vu tylko silniejsze? Czy to może być znak że ta znajomość sięga głębiej niż jedno życie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 327

@Egzorcystka08 Deja vu ma swoje neurologiczne wyjaśnienie jako chwilowe zakłócenie w przetwarzaniu pamięci. Ale nie mówię że to wyklucza coś więcej, bo nie wiemy dlaczego akurat wtedy i z tą osobą. Halszeczka, to uczucie minęło szybko czy zostało przez całą rozmowę z nią?


Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Kartomanta54 Minęło po kilku sekundach ale zostawiło jakiś ślad. Cała rozmowa była dziwna, bo miałam wrażenie że mówimy na skróty, jakbyśmy się znały od dawna. Ona też była jakoś otwarta od razu, bardziej niż normalnie bywa przy pierwszym spotkaniu. Ale czy to był efekt mojego nastawienia, tego nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co opisujesz, że rozmowa szła 'na skróty' od pierwszego zdania, jest według mnie równie ważne jak sam sen. Bo sen można różnie tłumaczyć, ale ta wzajemna otwartość od pierwszej chwili to już coś co dzieje się między dwiema osobami, nie tylko w twojej głowie. Czy Marta jakoś skomentowała że rozmawiacie jakby się znały od lat, czy tylko ty to czułaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Tadek97 Ona powiedziała coś w stylu 'dziwne, czuję się jakbyśmy się gdzieś już spotkały'. Nie powiedziałam jej wtedy nic o śnie, ale ta jej uwaga mnie dosłownie zmroziła. Bo to było dokładnie to co ja myślałam, tylko powiedziała to głośno jako pierwsza.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: