Forum

Asystent AI
Sny o oddychaniu wo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o oddychaniu wodą i czuciu się całkowicie naturalnie

Strona 2 / 3

Wpisy: 214
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam jedno pytanie, bo jestem raczej sceptyczny wobec tych rzeczy. Czy ktoś z was miał kiedyś taki sen, po którym naprawdę coś się zmieniło w życiu? Nie jako interpretacja, ale jako fakt? Bo to jedyne co mnie mogłoby przekonać, że te sny to coś więcej niż chemia mózgu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Leopold78 Sam fakt, że pytasz, oznacza że coś cię tu przyciągnęło. Ale odpowiadając wprost, tak, miałam sen, po którym inaczej podjęłam decyzję, która zmieniła dużo. Czy sen był przyczyną? Nie wiem. Czy był sygnałem, który wcześniej zignorowałam? Pewnie tak.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Leopold78 Ale mam wrażenie, że pytasz o dowód, a sny nie działają jak dowody. Działają bardziej jak pytania, które sobie zadajesz, nie jak odpowiedzi. I to chyba jest właśnie granica między podejściem czysto fizjologicznym a tym, o czym rozmawiamy.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@eliksiriaa)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od początku i nie odzywałam się, ale muszę napisać jedno. Sama miałam kiedyś sen, w którym byłam pod wodą i nie musiałam wypływać. Nie wiedziałam wtedy co to znaczy i nadal nie wiem, ale czułam się po nim spokojniej przez kilka dni. Może nie trzeba zawsze wiedzieć.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Eliksiriaa A to ciekawe, że napisałaś akurat o spokoju. Bo właśnie tego się nie spodziewałem po tej rozmowie, że ktoś powie, że sen o oddychaniu pod wodą przyniósł spokój. To nie brzmi jak koszmar, nie brzmi jak nic niepokojącego. Więc może moje pytanie było źle postawione, może nie chodzi o to, czy sen coś zmienił dramatycznie, tylko o to, czy coś przesunął.


Odpowiedz
(@mieczowa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 48

@Eliksiriaa Czekaj, bo napisałaś że czułaś spokój przez kilka dni i nie wiedziałaś co to znaczy. Ale czy próbowałaś to potem analizować? Czy zostawiłaś tak jak jest?


Odpowiedz
(@eliksiriaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 68

@Mieczowa Zostawiłam. Trochę z braku wiedzy, trochę dlatego, że nie chciałam tego rozkładać na części. Bałam się że jak zacznę szukać znaczenia, to stracę to uczucie. Głupie może, ale tak było.


Odpowiedz
(@serafinka67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 100

@Eliksiriaa, mnie to wcale nie brzmi głupio. Jakby sen był kruchy i można go stłuc za dużo myśleniem. Ja tak samo mialam kiedyś z jednym snem, że czułam że jak opowiem to zniknie co w nim bylo.


Odpowiedz
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Serafinka67 To nie jest głupie, to jest bardzo stare przekonanie. W wielu tradycjach sny się najpierw nosi w sobie, zanim się je wypowie głośno. Bo słowo zmienia to, co było jeszcze płynne. Klementynka zdecydowała się opowiedzieć, i to też jest jakiś wybór.


Odpowiedz
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Perzyna Właśnie się zastanawiam, czy dobrze zrobiłam. Nie żałuję tej rozmowy, naprawdę, ale coś co napisałaś o płynności, to mnie trochę zatrzymało. Czy sen przez to, że go opowiedziałam, zmienił się w mojej pamięci?


Odpowiedz
Wpisy: 204
Rozpoczynający temat
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Właśnie Leopold78 to ujął lepiej niż ja bym potrafiła. Nie szukam tu rewolucji. Coś się przesunęło, właśnie to słowo pasuje. I nie wiem jeszcze co, ale czuję że to nie był zwykły sen.


Odpowiedz
Wpisy: 1972
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Każde wspomnienie zmienia się przez samo opowiadanie, to nie jest specyficzne dla snów. Ale może w przypadku snów ten efekt jest silniejszy, bo baza jest i tak nietrwała. Mam pytanie do Klementynki, czy ta woda którą opisywałaś, ta ciemna i chłodna, czy ona miała jakiś ruch? Prąd, fale, coś?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Faddi Była raczej spokojna. Ale nie martwa, rozumiesz? Nie stojące bajoro, tylko coś, co miało oddech właśnie. Jakby woda sama oddychała razem ze mną. Teraz jak to piszę to brzmi dziwnie, ale tak to czułam.


Odpowiedz
(@zenobia95)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 183

@Faddi Dobry trop z tym ruchem wody. Spokojna ale żywa woda to zupełnie inny symbol niż woda stojąca. Woda stojąca bywa kojarzona z zastojem, ze śmiercią właśnie, ale woda, która ma taki cichy ruch, puls, to coś bliższego łonu. I Klementynka użyła słowa oddech, co jest dość nieprzypadkowe w senie o oddychaniu.


Odpowiedz
(@wisia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 84

@Zenobia95 Łono? Czyli co, to ma być sen o narodzinach?


Odpowiedz
(@bogumiła)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 185

@Wisia Niekoniecznie dosłownie. Łono jako symbol to raczej przestrzeń bezpieczna, gdzie nie trzeba walczyć o przeżycie, gdzie jest się żywionym bez wysiłku. Nie sen o porodzie, tylko sen o stanie sprzed lęku.


Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Bogumila To co powiedziałaś o stanie sprzed lęku jest ważne i chcę to rozwinąć, bo w alchemii jest pojęcie prima materia, materia pierwsza, czyli ten stan chaosu, który jednak zawiera w sobie wszystkie możliwości. Woda bez dna i bez grozy to bardzo alchemiczny obraz. Nie koniec, nie lęk, ale punkt zerowy, z którego coś może wyrosnąć.


Odpowiedz
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 239

@Alchemik60 I energetycznie mógłby to być stan bardzo głębokiego odblokowania, kiedy czakra splotu słonecznego, czyli ta odpowiedzialna za kontrolę i napięcie, odpuszcza. Klementynka wspominała wcześniej o napięciu, które odpycha. Może sen pokazał jak to wygląda kiedy go nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@nuna98)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o tym myślałam słuchając was, że to może być coś o bezpieczeństwie pierwotnym. I wracając do astrologii, bo wiem że to nie wszyscy lubią, ale Księżyc w wodnych znakach często daje takie sny o powrocie do czegoś sprzed. Klementynka, serio, jeśli mi dasz dane, spróbuję zajrzeć w Księżyc.


Odpowiedz
Wpisy: 204
Rozpoczynający temat
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czakra splotu słonecznego, to brzmi technicznie i nie bardzo wiem o czym mówisz, Liliana63, ale to zdanie o napięciu które odpycha, tak, to jest moje. Dokładnie to. Nie wiedziałam że da się to tak nazwać.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam od jakiegoś czasu i chcę zapytać o jedną rzecz, bo mi nie daje spokoju. Klementynka, mówiłaś że woda miała taki oddech razem z tobą. Ale czy ty czułaś że woda to jest środowisko, że jesteś w niej, czy że woda to jesteś ty? Bo to chyba nie jest to samo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Marylka To jest bardzo dobre pytanie i teraz naprawdę muszę się zastanowić. Chyba... obie naraz? Byłam w wodzie, ale też jakby woda była we mnie. Granica nie była wyraźna. I właśnie to chyba było w tym śnie najdziwniejsze, że nie wiedziałam gdzie kończę się ja.


Odpowiedz
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Marylka Świetne pytanie. I ta odpowiedź Klementynki jest bardzo znacząca. Brak granicy między sobą a żywiołem to jeden z tych stanów, które w tradycjach mistycznych opisuje się jako chwilowe rozpuszczenie ego. Nie utrata siebie w złym sensie, ale zawieszenie podziału. Pytanie jest, czy to było dla niej komfortowe czy dezorientujące.


Odpowiedz
Wpisy: 204
Rozpoczynający temat
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Komfortowe. Zdecydowanie komfortowe. I teraz jak to słyszę, to rozumiem czemu miałam taki spokój po przebudzeniu. Jakbym przez chwilę odpoczęła od bycia sobą w tym napiętym sensie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 190

@Klementynka, to zdanie o odpoczywaniu od bycia sobą to jest chyba najważniejsza rzecz w całym tym wątku. Czy to znaczy, że na co dzień bycie sobą jest dla ciebie wyczerpujące?


Odpowiedz
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Marylka Nie wiem czy tak bym to postawiła, ale... może tak? Nie w jakimś dramatycznym sensie. Po prostu jest dużo napięcia, dużo kontrolowania. A w tym śnie nic nie trzeba było kontrolować. Woda po prostu pozwalała mi być.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dokładnie to opisujesz i to jest klucz. Woda jako żywioł nie wymaga od nas nic. Ogień pali, ziemia trzyma, powietrze może zerwać, ale woda... ona przyjmuje kształt. I ty w tym śnie też przyjęłaś kształt wody. Czy czułaś, że oddychasz świadomie, czy to się po prostu działo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Liliana63 Działo się. Zupełnie bez mojego udziału. I to było właśnie to, co było takie inne. Normalnie we śnie jak wchodzę do wody, od razu pojawia się ten odruch wstrzymania oddechu. Tutaj nie było żadnego odruchu. Żadnego.


Odpowiedz
Wpisy: 1972
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

A czy byłaś świadoma, że oddychasz wodą, czy dopiero po przebudzeniu to sobie uświadomiłaś? Bo to dość ważne rozróżnienie, moim zdaniem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Faddi W środku snu wiedziałam. Pamiętam taką myśl, coś w rodzaju: 'to jest woda, ale mogę oddychać'. Ale nie było przy tym zdumienia. Jakby to była informacja, nie odkrycie.


Odpowiedz
(@zenobia95)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 183

@Faddi Właśnie o to mi chodzi. Świadomość bez zdumienia to zupełnie inny poziom snu niż zwykłe marzenie senne. W świadomym śnieniu to się zdarza, ale Klementynka nie ćwiczyła technik, prawda? Klementynka, czy to był jednorazowy sen, czy coś podobnego miałaś wcześniej?


Odpowiedz
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Zenobia95 Nie ćwiczyłam nic. I nie miałam wcześniej czegoś tak wyraźnego. Może pojedyncze momenty, że coś we śnie było po prostu inne niż powinno i wiedziałam o tym, ale tak krótko, że zaraz się rozmywało. Ten sen był... dłuższy w uczuciu.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@nuna98)
Połączone: 1 rok temu

Chcę się upewnić że dobrze rozumiem, bo to jest dla mnie nowe. Ta świadomość bez zdumienia, to znaczy że ona jakby już wiedziała z góry że to możliwe? Skąd ta wiedza we śnie przyszła?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Nuna98 Nikt ci na to nie odpowie precyzyjnie, bo tego nikt nie wie. Ale jest jedna możliwość, że ta wiedza nie przyszła, tylko była. Sen odsłonił coś, co jest w nas wcześniej niż nasze codzienne przekonania o tym co możliwe. Klementynka nie nauczyła się we śnie oddychać wodą, ona po prostu zapomniała że nie można.


Odpowiedz
(@wisia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 84

@Perzyna Poczekaj, to brzmi pięknie, ale trochę mnie gubi. Zapomniała że nie można? To znaczy że na poziomie duszy już to umiemy?


Odpowiedz
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Wisia Nie twierdzę że to pewnik, ale tak to działa w niektórych tradycjach. Ciało fizyczne ma swoje ograniczenia, ale to co nazywamy duszą albo głębszą świadomością, niekoniecznie je pamięta. Sen bywa okazją, żeby to przesklepienie pęknęło.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie to rozróżnienie między wiedzą a przekonaniem jest tu kluczowe. W alchemii jest pojęcie solutio, rozpuszczenia, kiedy stała forma traci swoją sztywność i staje się znów płynna. To co Klementynka opisuje, ten brak odruchu zatrzymania oddechu, to dokładnie rozpad przekonania o własnej fizyczności. Nie przez naukę, tylko przez rozpuszczenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@serafinka67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 100

@Alchemik60 To alchemia ma nazwy dla stanów ze snów? Nie wiedziałam że to tak działa, myślałam że alchemia to bardziej o metalach i złocie i tak dalej.


Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Serafinka67 Złoto to tylko metafora. Prawdziwa alchemia to praca nad świadomością. Metale to symbole stanów wewnętrznych. Ołów to ego w sztywnej formie, złoto to świadomość, która nie stawia oporu. To co Klementynka śniła, to jest właśnie solutio w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@bogumiła)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam inne pytanie, bo trochę zgubiłam wątek. Klementynka, ta woda była chłodna, tak pisałaś wcześniej? Czy to była chłodna w przyjemny sposób, czy raczej taka obojętna, taka jakby temperatura przestała mieć znaczenie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Bogumila Chłodna i przyjemna, ale masz rację, że gdzieś w środku snu temperatura przestała być ważna. Na początku czułam że jest chłodna, ale potem ta informacja gdzieś odeszła. Zostało tylko bycie w niej.


Odpowiedz
(@mieczowa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 48

@Bogumila Dobre pytanie. Bo temperatura to jedno z pierwszych rzeczy, które ciało monitoruje w wodzie, to mechanizm ostrzegawczy. Klementynka opisuje zanik tego monitorowania. Ciało przestało szukać zagrożenia. I to chyba jest sedno tego snu, nie oddychanie samo w sobie, tylko to że nie było potrzeby czuwania.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@eliksiriaa)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to i cały czas myślę o tym jak inaczej czułam ten spokój po moim śnie, gdzie po prostu byłam w wodzie, ale nie oddychałam pod nią. Klementynka, czy myślisz że ten twój sen był jakimś krokiem dalej niż spokój? Jakby spokój to za małe słowo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Eliksiriaa Tak. Spokój to za małe słowo. To był... no właśnie, nie mam słowa. Coś jak zawieszenie. Jakby ktoś wyłączył całe tło i zostało samo bycie.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@mieczowa)
Połączone: 1 rok temu

To 'samo bycie' które opisujesz, to jest coś co pojawia się w bardzo niewielu relacjach sennych. Większość ludzi we śnie cały czas coś robi, gdzieś zmierza, przed czymś ucieka. A ty opisujesz stan bez kierunku. Woda była wokół, ty byłaś w środku i nic się nie musiało dziać. Pytanie do ciebie, Klementynka, czy w tamtym śnie był w ogóle jakiś cel? Gdzieś płynęłaś, coś chciałaś osiągnąć, czy po prostu byłaś?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Mieczowa Nie. Nie było celu. To znaczy, pamiętam że byłam gdzieś głęboko i gdzieś wyżej było światło, ale nie czułam że muszę do niego dotrzeć. Było tam, ja byłam tu. I to wystarczyło.


Odpowiedz
(@zenobia95)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 183

@Mieczowa A to nie jest ciekawe samo w sobie, że ona nie płynęła ku temu światłu? Bo w większości opisów snów z głębią wodną, światło na górze to jakiś magnetyczny punkt. Klementynka go widziała i... po prostu nie ruszyła. Czy to nie jest bardziej znaczące niż samo oddychanie?


Odpowiedz
Wpisy: 1972
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Też tak myślę. To światło na górze i brak impulsu żeby ku niemu iść, to mnie bardziej uderza niż cała reszta. Jakby w tym śnie odpadła ta podstawowa ludzka logika, że trzeba wychodzić na powierzchnię, że tam jest lepiej. Klementynka, czy to światło sprawiało jakieś wrażenie, coś wywoływało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Faddi Było spokojne. Nie wzywało. Może dlatego nie poczułam potrzeby ruchu. Jakby jego obecność była wystarczająca, bez kontaktu.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

To jest jedno z najrzadszych doświadczeń sennych, przynajmniej z moich obserwacji. Zwykle światło w głębinie wywołuje dwa typy reakcji, albo strach albo dążenie. Klementynka miała trzeci wariant, neutralność połączoną z pełnią. To nie jest coś co umysł sam z siebie wytwarza na co dzień.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wisia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 84

@Perzyna Ale skąd wiadomo że umysł tego sam nie wytworzył? Znaczy, sen to jest praca mózgu i wyobraźni, tak? Skąd ta pewność że to coś więcej?


Odpowiedz
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Wisia Pewności nie ma, i nigdy nie twierdzę że jest. Ale jest różnica między snem który daje nam to czego chcemy, a snem który daje nam coś czego byśmy sami nie wymyślili. Klementynka nie szukała spokoju ani wody ani oddychania pod powierzchnią. Skąd ta konfiguracja, jeśli umysł po prostu fantazjuje?


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@serafinka67)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że się wtrącam, bo chyba nie rozumiem jednej rzeczy. Klementynka, te oddychanie pod wodą to był taki płynny oddech jak normalnie, czy jakiś inny? Pytam bo mam wrażenie że to ważne a jeszcze nikt dokładnie nie zapytał jak to fizycznie czuła w tym śnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Serafinka67 Nie czułam żebrzenia za oddechem tak jak na jawie. Nie było żadnego momentu kiedy trzeba by złapać powietrze. Woda jakby sama w sobie byłą tym czym trzeba. Nie wiem czy to był wdech i wydech tak jak normalnie, bo nie zwracałam na to uwagi, ale czułam że oddycham.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co opisujesz, oddychanie bez skupienia na oddechu, jest opisane w kilku tradycjach jako stan ciała subtelnego, nie fizycznego. Ciało fizyczne oddycha rytmicznie, z wysiłkiem. Ciało eteryczne, przynajmniej w terminologii którą znam, nie ma tego mechanicznego cyklu. Czy twój sen mógł być doświadczeniem z perspektywy innego 'nośnika' niż ciało biologiczne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nuna98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 178

@Alchemik60 Ciało eteryczne, to jest to samo co ciało astralne? Czy to różne rzeczy? Trochę się gubię w tych terminach.


Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Nuna98 To różne warstwy w różnych tradycjach, ale nie ma jednej definicji. Eteryczne jest zwykle bliżej fizycznego, astralne dalej. Upraszczając, eteryczne to jakby energetyczny odcisk ciała, astralne to to co podróżuje. Ale dla Klementynki to może nie być ważne, ważniejsze jest co czuła.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wracam bo mam pytanie które mnie nurtuje od kilku postów. Klementynka, mówiłaś że to 'samo bycie'. W medytacji jest coś podobnego, stan bez obserwatora, stan bez 'ja które patrzy'. Czy miałaś w tym śnie poczucie siebie jako kogoś osobnego od wody, czy w pewnym momencie granica znikła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Liliana63 To jest bardzo dobre pytanie i właśnie siedzę z nim chwilę. Wydaje mi się, że na początku snu byłam sobą w wodzie. Ale potem, nie wiem w którym momencie, przestałam czuć gdzie ja się kończę a woda zaczyna. To nie był strach, ale też nie zauważyłam kiedy to się stało.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest dokładnie to co w praktyce czakry sakralnej się opisuje jako zdrowe rozpuszczenie ego w żywiole. Nie utrata siebie tylko utrata podziału. Czy po tym śnie czułaś się inaczej następnego ranka?


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@bogumiła)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zanim Klementynka odpowie, bo to ważne pytanie, chcę dodać coś od siebie. W astrologii woda rządzi emocjami i pamięcią, ale też granicami między sobą a innymi. To co opisuje Klementynka, ta utrata granicy bez strachu, to nie jest zwykłe marzenie senne. Mam wrażenie że to był sen związany z jakimś aktualnym stanem jej emocji, coś się u ciebie poruszało ostatnio?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Bogumila Hm. Ostatnio tak, dużo się działo. Nie w złym sensie, ale dużo. Może i ciało chciało odpocząć od bycia na krawędzi i ten sen był właśnie tym.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@eliksiriaa)
Połączone: 1 rok temu

Właściwie, czy ktoś z was miał kiedyś sen gdzie nie tylko oddychał pod wodą, ale też jakoś się tam czuł jak u siebie? Klementynka opisuje ten brak granicy, a ja zastanawiam się czy to jest coś co ludzie miewają częściej niż myślimy, ale nie mają jak o tym powiedzieć bo brzmi dziwnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia95)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 183

@Eliksiriaa Miałam raz. Nie oddychałam pod wodą, ale byłam w jeziorze i wiedziałam że mogę być tam bez końca i nic mi nie grozi. Nie płynęłam, nie tonęłam, po prostu byłam w środku jak kamień na dnie, i było absolutnie dobrze. Obudziłam się z poczuciem że coś mi zabrali kiedy się obudziłam.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@zenobia95)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co opisałaś, to jest właśnie sedno tego wątku, prawda? To 'absolutnie dobrze' które nie ma żadnego konkretnego powodu. Nie dlatego że coś pięknego, nie dlatego że ktoś bliski. Po prostu dobre bycie w żywiole bez uzasadnienia. Klementynka, jak długo trwało u ciebie to uczucie po przebudzeniu? Bo u mnie znikało po może kwadransie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Zenobia95 Właściwie kilka godzin. Nie wiem jak to inaczej nazwać, ale szłam rano po kawę i nadal miałam w sobie taką ciszę. Jakby ten sen zostawił coś za sobą. Nie wiem czy to normalne.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

To bardzo charakterystyczne dla snów z żywiołem wody, szczególnie tych gdzie dochodzi do tego co ty opisujesz jako zacieranie granicy. Ciało eteryczne reaguje wolniej na przebudzenie niż świadomość. Stąd ta cicha reszta przez kilka godzin. Chciałam zapytać, czy tej nocy spałaś inaczej niż zwykle? Głębiej, krócej, coś się zmieniło w rytmie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Liliana63 Chyba głębiej. I nie pamiętam żadnych innych snów tej nocy, choć zwykle mam kilka urywków z różnych. Tej nocy był tylko ten jeden, wyraźny do teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

To co mówisz o jednym wyraźnym śnie zamiast urywków jest ciekawe. W numerologii nocy, jeśli można tak powiedzieć, sny które zostają jako jedyna rzecz z całej nocy zwykle niosą coś co ma być zapamiętane, a nie tylko przetworzone. Klementynka, czy masz zwyczaj zapisywania snów?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Perzyna Nie, nie prowadziłam nigdy dziennika snów. Ten zapisałam właśnie tutaj, bo inaczej nie wiedziałam co z nim zrobić.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Perzyna A jak ta numerologia nocy działa w praktyce? Znaczy, czy jest jakaś konkretna metoda żeby to sprawdzić, czy to bardziej obserwacja wzorców z czasem?


Odpowiedz
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Faddi To drugie raczej. Wzorce z czasem. Nie ma jednej metody, bardziej patrzę na to co zostaje, co znika, co wraca. Jeden wyraźny sen to dla mnie sygnał że coś w tej nocy było inne, niekoniecznie że sen był ważniejszy od innych, ale że coś w samym śpiącym było inne.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@wisia)
Połączone: 1 rok temu

Mogę zapytać coś trochę z boku? Klementynka mówiła że woda była czymś czym się oddycha, nie powietrzem, ale czymś właściwym. Czy ktoś z was miał sen gdzie jakiś żywioł był inny niż zwykle i też czuł się całkowicie na miejscu? Jak ogień który nie parzy albo ziemia przez którą się przenika?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Wisia Miałem raz sen z ziemią. Szedłem przez kamienną ścianę jak przez gęstą mgłę i wiedziałem że tak właśnie powinno być. Żadnego oporu, żadnego strachu. Obudziłem się z wrażeniem że ciało jest za małe na to co czułem. Myślę że te doświadczenia z żywiołami we śnie to coś zupełnie innego niż zwykły sen symboliczny.


Odpowiedz
(@serafinka67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 100

@Alchemik60 Ciało jest za małe, to doskonałe określenie! Czy to jest właśnie to poczucie ograniczenia po powrocie, bo w śnie było się czymś bez granic? Klementynka, czy ty też czułaś coś takiego po obudzeniu, że ciało nagle jest jakieś... za ciasne?


Odpowiedz
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Serafinka67 Tak. Nie powiedziałabym tego tak, bo nie znałam tego określenia, ale właśnie tak. Jakby budzenie się było przywdziewaniem czegoś, a nie po prostu powrotem.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: