Forum

Asystent AI
Sny o ludziach, któ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o ludziach, którzy zbierają coś z naszego ciała

Strona 2 / 3

Wpisy: 194
(@ewunia82)
Połączone: 1 rok temu

Stefcia96, to jest bardzo dobre pytanie. Bo może to nie jest o tym, że ktoś bierze od nas, tylko o tym, że nosimy na sobie rzeczy, które nie są nasze i one po prostu wracają do właściciela. Ja zaczęłam się zastanawiać, czy ta dłoń, którą trzymała ta kobieta w moim śnie, nie trzymała jej czegoś, co kiedyś było jej, nie mojego.


Odpowiedz
Wpisy: 268
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

No właśnie, to co opisują Ewunia82 i Stefcia96 mogłoby wskazywać na zjawisko przejmowania cudzych energii poprzez bliskość emocjonalną. W bioenergetyce mówi się o tym jako o swego rodzaju energetycznym przenikaniu granic. Sen mógłby być sygnałem systemu, że coś co nosimy nie pochodzi od nas.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Ryszard poczekaj chwilę zanim zaczniesz to klasyfikować. Ewunia82 opisała uczucie smutku po śnie, a Stefcia96 płakała, ale sam sen był kojący. To są różne odczucia i różne sny. Czy możemy nie wrzucać tego do jednego worka tylko dlatego, że oba mają motyw zbierania?


Odpowiedz
(@ewunia82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Czarodka97 dziękuję, że to zaznaczasz, bo naprawdę czułam, że mój przypadek i Stefcia96 to coś innego. Ale z drugiej strony ta myśl Ryszarda o rzeczach, które nie są nasze, coś mi poruszyła. Nie koniecznie w sensie bioenergetyki, ale po prostu jako obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 348
Rozpoczynający temat
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie do tego zmierzam od początku tego wątku i cieszę się, że rozmowa tu doszła. Moja postać sortowała moje włosy i szukała czegoś konkretnego, nie zbierała wszystkiego. Co jeśli to, czego szukała, też nie było moje? Co jeśli przez cały czas zakładałam, że tracę, a może odzyskiwałam coś, o czym nawet nie wiedziałam, że nosiłam nie swoje?


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

To, co napisała Wahadlarka_Z w ostatnim poście, jest dla mnie najważniejszym momentem tej rozmowy. Bo odwraca całe założenie. Przez cały czas rozmawiałyśmy o tym, czy zbieranie nam zagraża, a teraz nagle pytanie brzmi inaczej: a co jeśli to, co zbierano, w ogóle do nas nie należało? Czy ktoś z piszących tutaj miał kiedykolwiek sen, w którym coś z ciała znikało i czuł przy tym ulgę, a nie stratę?


Odpowiedz
Wpisy: 389
(@jacek73)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie opisywałem dokładnie coś takiego. To pociągnięcie w plecach i potem ulga, którą Stellaria93 tłumaczyła jako gest oczyszczający. Ale teraz jak czytam pytanie Loni, zaczynam myśleć inaczej. Jeśli to nie było moje, skąd w ogóle wzięło się w moich plecach? I czy ten sen był pierwszym, czy wcześniej śniło mi się coś, co mogło być rodzajem przejęcia, o którym wtedy nie wiedziałem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stellaria93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 198

@Jacek73 to dobre pytanie i zachęcam, żebyś faktycznie sprawdził swoje notatki z tamtego okresu, jeśli takie masz. Bo zbieranie jako drugi krok zakłada pierwszy, czyli coś musiało wcześniej zostać. Nie zawsze pamiętamy tę część.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@kajus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dobra, ale jak mam rozróżnić we śnie, że coś jest moje od tego, że nie jest moje? To brzmi jak rodzaj wiedzy, której po prostu nie mam podczas snu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Kajus właśnie o to chodzi, że we śnie możesz tego nie wiedzieć, ale ciało po przebudzeniu daje sygnał. Ulga kontra strata to nie jest kwestia analizy w trakcie snu, tylko tego, co zostawiło po sobie przebudzenie. Ty mówiłeś wcześniej o panice jako swojej domyślnej reakcji. Czy ta panika była jeszcze obecna po wyjściu ze snu, czy znikała szybko?


Odpowiedz
(@kajus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 94

@Czarodka97 znikała dość szybko, teraz jak o tym myślę. To był taki gwałtowny strach w samym śnie, ale po przebudzeniu już niekoniecznie. Hmm.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@ewunia82)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy o uldze i zastanawiam się, czy to nie jest zbyt uproszczone. Bo ja po moim śnie z tą kobietą i dłonią nie czułam ani ulgi, ani strachu, tylko dziwny smutek, który nie miał konkretnego obiektu. Czy smutek bez obiektu może też być sygnałem, że coś zostało zabrane, ale niekoniecznie czegoś złego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 693

@Ewunia82 smutek bez obiektu po takim śnie to jeden z ciekawszych sygnałów, bo nie jest reaktywny, nie odpowiada na żadną stratę, którą możesz nazwać. Chciałam zapytać, czy w samym śnie, w chwili gdy ta dłoń coś trzymała, miałaś jakiekolwiek poczucie, że chcesz to odzyskać? Czy był jakiś impuls, żeby zabrać z powrotem?


Odpowiedz
(@ewunia82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Obserwatorka nie, w ogóle. I dopiero teraz sobie uświadamiam, że to ciekawe. Stałam i patrzyłam, i nie było żadnego odruchu, żeby wziąć to z powrotem. Może dlatego że instynktownie wiedziałam, że nie jest moje?


Odpowiedz
Wpisy: 348
Rozpoczynający temat
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Ewunia82 właśnie dotknęła sedna. Ja w moim śnie też nie miałam impulsu, żeby zabrać z powrotem swoje włosy. I to mnie niepokoiło, bo myślałam, że powinnam to czuć. A może brak tego odruchu to nie jest pasywność, tylko rodzaj wiedzy sennej, że to jest właśnie na swoim miejscu?


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale zaraz, bo teraz mam poczucie, że idziemy w kierunku, gdzie każdy sen o zbieraniu staje się automatycznie pozytywny albo neutralny. A co z tymi snami, gdzie naprawdę czujesz, że coś tracisz? Czy nie można mieć snu, w którym ktoś zbiera coś, co faktycznie jest twoje i nie powinno odchodzić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stellaria93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 198

@Madzialena90 oczywiście, że można. I nikt tu nie powiedział, że każde zbieranie jest dobre. Chodzi o to, że nie można oceniać tego obrazu w oderwaniu od całości snu i od tego, co zostało po przebudzeniu. Masz jakiś konkretny sen, w którym czułaś realną stratę po czymś takim?


Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Stellaria93 nie swój sen, ale słyszałam od kogoś bliskiego, że śniło jej się, że ktoś obcina jej paznokcie bez zgody i po tym śnie przez kilka dni czuła się jakby ktoś zabrał jej energię. To brzmiało zupełnie inaczej niż to, o czym tutaj mówimy.


Odpowiedz
Wpisy: 268
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Paznokcie to w wielu tradycjach jeden z tych elementów ciała, który traktuje się jako nośnik siły witalnej. W bioenergetyce paznokcie i włosy mają związek z przepływem energii przez obwód ciała. Jeśli ktoś zabiera je bez zgody w śnie, to może być sygnał, że granica energetyczna została naruszona, a nie że coś wróciło na swoje miejsce.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 450

@Ryszard ale czy ta różnica między włosami a paznokciami jest gdzieś konkretnie opisana w tym, co znasz? Bo mieszasz mi się tu kilka tradycji naraz i nie wiem, czy to twoja interpretacja, czy coś, co możesz gdzieś pokazać. Pytam, bo chcę wiedzieć, jak to rozróżniać.


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Iwetka szczerze mówiąc to jest mieszanka tego, co czytałem w różnych miejscach i własnej interpretacji. Nie mam jednego źródła. Ale logika energetyczna mi tu pasuje.


Odpowiedz
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Ryszard 'logika mi pasuje' to niekoniecznie jest wystarczające, żeby komuś tłumaczyć sen o paznokciach. W runach i niektórych tradycjach nordyckich włosy i paznokcie rzeczywiście pojawiają się jako materia, która ma znaczenie rytualne, ale akurat w kontekście snów to już inna rozmowa. Mnie bardziej interesuje to, co czuła ta osoba, o której mówiła Madzialena90. Czy ona sama wiedziała, czemu ten sen był dla niej taki niepokojący?


Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Lonia mówiła, że ta postać we śnie była znajoma z wyglądu, ale zachowywała się jak ktoś obcy. I właśnie to poczucie dysocjacji między znajomą twarzą a obcym działaniem było tym, co najbardziej ją niepokoiło. Nie samo zbieranie, tylko ta rozbieżność.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest bardzo ważna obserwacja. Znajoma twarz z obcym działaniem to zupełnie inny rodzaj snu niż nieznajoma postać z niepokojącym gestem. W pierwszym przypadku może chodzić o kogoś z otoczenia, kogo śniąca odczuwa jako mającego dostęp do czegoś, czego nie powinien mieć. Wahadlarka_Z, twoja postać była od początku nieznajoma, prawda? Jak reagowałaś na jej twarz w samym śnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Obserwatorka tak, całkowicie nieznajoma. I nie czułam do niej ani sympatii, ani wrogości. Była skupiona na tym, co robi, jakby moja opinia w ogóle jej nie interesowała. Może właśnie to było najdziwniejsze, nie strach przed tym, co zabiera, ale ta jej całkowita obojętność na to, czy mi to odpowiada czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@kajus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ta jej obojętność, o której piszesz, to jest coś, co mnie uderza bardziej niż samo zbieranie. Jakby twoja obecność tam była po prostu... nieistotna dla procesu. Czy to nie jest właśnie cecha tych snów, gdzie ktoś traktuje nasze ciało jak przedmiot albo zasób, a nie jak osobę?


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Kajus zadał ważne pytanie, bo ta obojętność faktycznie odróżnia pewien typ snu od innych. Ale chcę doprecyzować - czy ta postać była obojętna na ciebie jako osobę, czy może była po prostu skupiona, jak ktoś, kto wykonuje pracę, która wymaga koncentracji? To dwie różne jakości obecności.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Obserwatorka to drugie. Teraz jak to piszesz, to widzę różnicę. Ona nie ignorowała mnie złośliwie, ona po prostu... miała coś do zrobienia. Jakby ja byłam miejscem, a nie przeszkodą ani partnerem rozmowy. I właśnie ta bezosobowość miejsca była niesamowita.


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@stellaria93)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co opisuje Wahadlarka_Z przypomina mi pewien wzorzec, który pojawia się w snach zbiorowych różnych kultur, mianowicie postać która zbiera bez złej woli, ale też bez relacji. Zbieraczka albo żniwiarka w sensie bardzo pierwotnym. Nie wróg, nie sojusznik, po prostu agent jakiegoś procesu. Zastanawiam się, czy ktoś z tu piszących miał poczucie, że ta postać zbierająca coś z ich ciała była częścią czegoś większego, jakby wykonywała czyjś zlecenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Stellaria93 a jeśli tak, to kto zlecał? To jest właśnie pytanie, które mnie niepokoi. Bo jeśli postać jest tylko sposóbm jakiegoś większego mechanizmu, to co to jest za mechanizm i czy mamy na niego jakikolwiek wpływ?


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@ewunia82)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym chciała wrócić do tego smutku bez obiektu, który opisywałam wcześniej, bo teraz gdy Wahadlarka_Z mówi o byciu miejscem a nie osobą, to nagle ten smutek mi się inaczej układa. Może smutek po takim śnie to właśnie reakcja na to doświadczenie bycia niewidzialną we własnym śnie. Że jesteś tam, ale nikt cię naprawdę nie widzi.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Ewunia82 to bardzo trafne. I żeby rozwinąć ten wątek - w pracy z energią osobistą jedna z podstawowych kwestii to właśnie widzialność własnej granicy. Jeśli we śnie jesteś miejscem a nie osobą, to może sen pokazuje moment, gdzie granica energetyczna jest tak cienka, że zewnętrzny proces po prostu przez nią przechodzi. Nie przebija jej, bo nie napotyka oporu. Czy po takim śnie miałaś poczucie rozmycia siebie samej, nie tylko smutku?


Odpowiedz
(@ewunia82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Czarodka97 nie wiem czy to jest to samo słowo, ale miałam takie uczucie że przez chwilę po przebudzeniu nie byłam pewna, co jest moje. Myśli, nastrój, to uczucie smutku. Nie wiedziałam czy to moje czy z zewnątrz. Czy to brzmi sensownie?


Odpowiedz
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Ewunia82 brzmi bardzo sensownie i to jest akurat coś, o czym piszą np. w kontekście runicznych praktyk związanych z granicą self. To uczucie nieokreśloności po przebudzeniu, niewiedzenia co jest moje, to sygnał, że we śnie doszło do jakiegoś przemieszania energetycznego. Nie mówię, że groźnego, ale wartego uwagi.


Odpowiedz
(@kajus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 94

@Lonia ale co to praktycznie znaczy, warty uwagi? Bo mam wrażenie, że w tej rozmowie dużo mówimy co się dzieje, ale mało o tym, co z tym zrobić. I nie pytam o ochronę przed złem, tylko właśnie o to, jak po takim śnie wrócić do poczucia siebie.


Odpowiedz
(@stellaria93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 198

@Kajus to jest zupełnie inne pytanie niż to, które tu omawiamy, i myślę, że zasługuje na osobny wątek, bo odpowiedź zależy od bardzo wielu rzeczy. Tutaj jednak zostańmy przy rozpoznaniu. Bo żeby wiedzieć co zrobić, najpierw trzeba zrozumieć co się stało.


Odpowiedz
Wpisy: 268
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracając do tych postaci, które zbierają - mam wrażenie, że w tej rozmowie trochę pomijamy możliwość, że taka postać to po prostu aspekt nas samych. Jungowskie podejście mówi, że każda figura w śnie to część śniącego. Może ta zbieraczka bez emocji to nasz własny aspekt, który oczyszcza, porządkuje, usuwa to, co już niepotrzebne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 693

@Ryszard to jest klasyczne i uzasadnione odczytanie, ale mam do ciebie pytanie. Jak wg tej logiki wyjaśnisz sny, gdzie dwie różne osoby niezależnie śnią tę samą zbierającą postać z podobnymi detalami? Bo to się zdarza i kilka osób w tym wątku wspominało o pewnych podobieństwach. Jeśli to tylko wewnętrzny aspekt, skąd ta zbieżność między śniącymi?


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Obserwatorka no, tutaj przyznam, że jungowskie archetypowe wyjaśnienie też może działać, wspólne nieświadome i takie tam. Ale że akurat taki sam szczegół jak skupiona twarz bez emocji albo milczenie... to faktycznie jest trudniejsze do obrony tylko przez archetyp.


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam pytanie do wszystkich, bo kręcimy się wokół tego, czy to wewnętrzne czy zewnętrzne, ale nikt jeszcze nie zapytał wprost: czy ktoś z was próbował we śnie zapytać tę postać, co robi albo kim jest? I jeśli tak, to co się stało?


Odpowiedz
Wpisy: 348
Rozpoczynający temat
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Ja nie pytałam, bo jakoś nie przyszło mi to do głowy. I teraz sobie myślę, że to też jest dziwne. Jakby ta możliwość po prostu nie istniała w przestrzeni tego snu. Nie byłam paraliżem objęta ani nic takiego, ale pytanie się nie pojawiło. Czy ktoś inny miał taki blok?


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@bertramka)
Połączone: 12 miesięcy temu

U mnie był podobny sen, ale nie z ludźmi tylko z taką bliżej nieokreśloną postacią, i też nie zapytałam. I co ciekawe, po przebudzeniu pomyślałam, że powinam była zapytać, ale w samym śnie ta myśl nie istniała. Jakby pytanie było zablokowane. Może to jest właśnie cecha tych snów, że nie mamy dostępu do własnej sprawczości w nich?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Bertramka ten brak dostępu do sprawczości to jest dla mnie jeden z kluczowych elementów rozróżnienia między snem, gdzie oddajesz coś świadomie, a snem, gdzie to się dzieje niejako poza twoim udziałem. I to nie jest kwestia oceny moralnej, tylko po prostu inny rodzaj doświadczenia. Czy w tym twoim śnie miałaś jakiekolwiek poczucie czasu, zanim postać skończyła i odeszła?


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja mam inne pytanie, bardziej podstawowe. Skoro tyle osób tu ma podobne sny, to czy to nie jest właśnie jeden z tych motywów, które pojawiają się masowo w jakimś konkretnym czasie? Gdzieś czytałam, że pewne sny zaczynają się pojawiać częściej w momentach zbiorowego napięcia albo zmiany. Może to jest właśnie coś takiego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 693

@Madzialena90 to jest ciekawy trop i nie odrzucam go, ale uważałabym z wnioskiem. Podobieństwo motywu niekoniecznie oznacza wspólne źródło zewnętrzne. Może oznaczać, że dotykamy podobnych treści przez podobne życiowe doświadczenia. Żeby mówić o śnie zbiorowym, potrzeba czegoś więcej niż zbliżonej symboliki. Potrzeba tych samych szczegółów, których nikt nikomu nie przekazał.


Odpowiedz
(@kajus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 94

@Obserwatorka ale co by to zmieniało, gdyby to był zbiorowy sen? Czy wtedy w ogóle można coś z tym zrobić indywidualnie, czy jesteśmy po prostu... uczestnikami czegoś większego i nie mamy wyboru?


Odpowiedz
(@stellaria93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 198

@Kajus to nie jest tak, że zbiorowość wyklucza sprawczość jednostki. Wręcz przeciwnie. Ale wróćmy do pytania Iwetki, bo ono jest naprawdę ważne. Czy ktoś z was próbował w takim śnie nawiązać kontakt z postacią zbierającą? Bo mam wrażenie, że tutaj kryje się coś istotnego, co może zmienić całą interpretację.


Odpowiedz
Wpisy: 389
(@jacek73)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja miałem raz sen gdzie coś było zbierane, nie wiem co dokładnie, jakieś świetliste fragmenty z rąk, i próbowałem coś powiedzieć. I głos nie wyszedł. Ale to nie był paraliż senny, bo poruszałem się normalnie. Tylko głos jakby nie istniał w tym miejscu. Ktoś miał podobnie z tym głosem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Jacek73 tak, u mnie też. Nie głos akurat, ale gest. Chciałam unieść rękę, żeby zatrzymać, i ręka się podniosła, ale to nic nie zmieniło. Jakbym była niewidoczna dla tej postaci. Co ciekawe, po przebudzeniu to uczucie niebycia-widzianą było silniejsze niż sam lęk.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@bertramka)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co mówicie o głosie i ruchu, które nie działają, to mnie zastanawia, czy to nie jest kwestia tego, że w takim śnie poruszamy się według innych reguł niż zwykle. Jakby pewne możliwości były wyłączone. Ale kto albo co je wyłącza?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Bertramka to jest pytanie, które można postawić na kilka sposobów. Jeśli patrzeć energetycznie, to brak głosu albo brak skuteczności gestu może oznaczać, że na poziomie eterycznym nie masz 'dostępu' do tej interakcji. Nie jako kara, tylko jako właściwość przestrzeni. Tak jak nie możesz dotknąć hologramu.


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Czarodka97 eteryczny hologram to ładna metafora, ale mi wygląda na to, że po prostu opisujemy normalny mechanizm snu, gdzie sprawczość jest selektywna i często iluzoryczna. Nie wszystko musi mieć wyjaśnienie energetyczne.


Odpowiedz
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 693

@Ryszard ale Ryszard, zwróć uwagę, że kilka osób opisuje identyczny wzorzec: ruch możliwy, głos albo skuteczność działania zablokowane. To jest dość specyficzne. W snach, które opisujesz jako 'normalną selektywną sprawczość', brak głosu nie pojawia się konsekwentnie tylko w jednym typie snu. Czy to nie jest jednak coś wartego wyodrębnienia?


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Obserwatorka no dobra, przyznam, że ta konsekwencja jest ciekawa. Ale nadal nie wiem, czy konsekwencja wzorca to dowód na coś zewnętrznego, czy po prostu wspólna architektura naszych snów wynikająca z podobnych struktur umysłu.


Odpowiedz
Wpisy: 348
Rozpoczynający temat
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej dyskusji i myślę o czymś innym. Niezależnie od tego czy to wewnętrzne czy zewnętrzne, czy ktoś próbował zmienić coś w tym śnie po fakcie? Znaczy, wrócić do niego świadomie, albo jakoś przepracować to, co się działo? Bo ja czuję, że ten sen we mnie 'wisi' i nie wiem, czy to znaczy, że jest niedokończony.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

To co opisuje Wahadlarka_Z, to uczucie wiszącego snu, znam to. Nie chodzi o obsesję ani lęk, bardziej o poczucie, że coś zostało otwarte i nie zamknięte. W praktyce runami można pracować z takim otwarciem, ale najpierw chciałabym zapytać, czy ten sen powtórzył się po tym pierwszym razie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Lonia nie, dokładnie ten sam nie wrócił. Ale pojawiły się inne sny, gdzie byłam tak samo tym 'miejscem' a nie osobą, tylko bez wyraźnej postaci zbierającej. Jakby motyw się przekształcił. Czy to coś znaczy dla twojej interpretacji?


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

to jest dla mnie ważna informacja. Jeśli motyw się przekształcił zamiast powtórzyć identycznie, to raczej nie mamy do czynienia z 'nagraniem' na poziomie energetycznym, tylko z żywym procesem, który się rozwija. To inne podejście do pracy z tym.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę, bo dopiero zaczynam się tym interesować i trochę gubię się w tej rozmowie. Czy mogłabyś, Lonia, wytłumaczyć co to znaczy 'nagranie na poziomie energetycznym'? Nie chcę przerywać, ale ten fragment mnie zatrzymał.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Stefcia96 też go nie rozumiałam, ale z kontekstu myślę, że chodzi o to, że niektóre sny to jakby echa zdarzeń, które już się odbyły i tylko się odtwarzają, a inne to coś aktywnego, co się dzieje tu i teraz. Dobrze rozumiem, Lonia?


Odpowiedz
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Madzialena90 dokładnie tak. I to rozróżnienie jest ważne, bo jeśli to echo, to można je neutralizować. Jeśli to aktywny proces, to trzeba z nim pracować inaczej, bardziej świadomie. Stąd pytanie do Wahadlarki_Z było dla mnie kluczowe.


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam pytanie do całej grupy, bo wraca mi jedno. Kilka osób mówiło o tym, że postać zbierająca nie była zła, nie była dobra, po prostu wykonywała coś. A czy ktoś miał sen, gdzie to zbieranie wyraźnie bolało albo wyraźnie ulżyło? Bo zastanawiam się, czy sama jakość odczucia w trakcie nie mówi czegoś ważnego o tym, co było zbierane.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@ewunia82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Iwetka u mnie nie bolało, ale był taki dziwny stan, który trudno nazwać. Nie ulga, nie ból, bardziej jak gdy się ściąga ciasny but. Coś zostaje zdjęte i jest dziwnie, bo było tam. Czy to brzmi jak cokolwiek sensownego dla kogoś tu?


Odpowiedz
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Ewunia82 to brzmi bardzo sensownie. I to mi sugeruje, że to co było zbierane mogło być czymś, co nosiłaś, ale niekoniecznie co było twoje. Ten obraz ze zdjętym ciasnym butem jest naprawdę trafny, bo w energetyce takie odczucie, dziwność po zdjęciu czegoś, często towarzyszy oczyszczeniu z energii, która przylgnęła a nie należała.


Odpowiedz
(@kajus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 94

@Czarodka97 ale skąd wiadomo, że to co było zbierane było 'nie moje'? Bo z zewnątrz to wygląda tak samo jak gdy zbierają coś co jest moje. Nie ma jakiegoś sygnału w samym śnie?


Odpowiedz
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Kajus to jest właśnie sedno całej sprawy i nie ma na to łatwej odpowiedzi. Ale z mojego doświadczenia jest pewna różnica w odczuciu. Kiedy zbierano coś, co było moje, własne, coś co przyrosło, to zostawała po tym pustka, takie wyraźne ubytkowanie. A kiedy zbierano coś przejętego, cudzego, to właśnie to uczucie jak u Ewuni ze zdjętym butem. Dziwność, nie ból, nie strata. Ale czy to zawsze takie czytelne? Nie, nie zawsze. Czasem trzeba sprawdzić to po przebudzeniu, obserwując, co czujesz przez kilka godzin.


Odpowiedz
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 450

@Czarodka97 ale to co opisujesz, obserwacja po przebudzeniu, czy to jest coś co robiłaś celowo, czy to naturalnie ci przychodziło? Bo ja nie wiem, czy umiałabym być na tyle uważna zaraz po przebudzeniu, żeby to wyłapać. Zwykle jestem jeszcze rozkojarzna przez dobre pół godziny.


Odpowiedz
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Iwetka prowadzenie dziennika snów właśnie po to istnieje. Nie żeby zapisywać fabułę, tylko żeby zapisywać odczucia w ciele zaraz po przebudzeniu, zanim wróci normalny tryb myślenia. Sama zaczęłam od prostej kartki przy łóżku i nawet skrótów, nie zdań. I dopiero potem, po godzinie, wracałam i rozwijałam. Czadka, masz rację co do tej różnicy w odczuciu, ale chciałabym dopytać, bo to ważne: czy ta obserwacja po przebudzeniu odnosiła się do fizycznych odczuć, czy bardziej do nastroju?


Odpowiedz
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Lonia do obu naraz, ale najpierw do ciała. Taki szybki skan, czy jest jakieś napięcie, chłód, lekkość w miejscach, które były we śnie zaangażowane. Dopiero potem nastrój. I nastrój bywa mylący, bo sen o zbieraniu może zostawić lęk, który nie ma nic wspólnego z tym, czy coś straciłaś czy nie.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: