Forum

Asystent AI
Sny, które budzą na...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, które budzą nas z dokładnie takim samym uczuciem każdorazowo

Strona 1 / 3

Wpisy: 712
Rozpoczynający temat
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Chciałam napisać o czymś, co mnie nurtuje od dłuższego czasu. Mam sen, który wraca może raz na kilka tygodni, czasem rzadziej. Zawsze jest trochę inny - inne miejsca, inne osoby, inne szczegóły. Ale kiedy się budzę, mam dokładnie to samo uczucie. Ciężkie, jakby ktoś mi powiedział coś bardzo ważnego i zabrał to zanim zdążyłam zapamiętać. Nie smutek, nie strach - takie... niedopełnienie. I za każdym razem jest tak samo intensywne. Jakby sen nie miał na celu opowiedzieć mi historii, tylko dostarczyć to jedno uczucie. Czy ktoś ma podobnie? Zastanawiam się, czy to uczucie nie jest właśnie przesłaniem, a nie treść.


Odpowiedz
136 odpowiedzi
Wpisy: 619
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

To co opisujesz bardzo mi coś przypomina. Słyszałam kiedyś takie ujęcie, że sen to tylko opakowanie, a emocja, z którą się budzisz, to właściwy list. Treść jest jak koperta - możesz ją wyrzucić, ale wiadomość zostaje. Mnie przez długi czas nawiedzał sen zupełnie inny za każdym razem wizualnie, ale zawsze budziłam się z poczuciem, że stoję na granicy czegoś i nie wolno mi przekroczyć. I to uczucie trwało ze mną cały dzień. Pytanie do ciebie - to niedopełnienie, które opisujesz, czy ono zanika w ciągu dnia, czy zostaje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Goplana to ciekawe ujęcie z tą kopertą, ale chciałabym doprecyzować jedną rzecz. Jeśli emocja jest stała, a treść się zmienia, to według mnie dusza nie szuka nowej formy przekazu - ona wraca do tego samego miejsca w tobie, które nie zostało jeszcze dotknięte, zrozumiane, przepracowane. To nie jest wiadomość z zewnątrz, to coś, co już w tobie siedzi i co noc puka od środka. Wrotycz, to uczucie niedopełnienia - czy kojarzy ci się z jakimś konkretnym obszarem życia, czy jest zupełnie oderwane od codzienności?


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Karolcia nie zanika raczej szybko, zostaje chyba do południa, potem blaknie. I twoje pytanie jest trafne, bo właśnie nad tym siedzę od dawna. Nie umiem powiązać tego uczucia z niczym konkretnym na jawie. Jakby odnosiło się do czegoś, czego nie mam w obecnym życiu. Albo do czegoś, co zgubiłam bardzo dawno temu.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam i też mam tak od lat. Mój sen jest zawsze o poszukiwaniu - szukam kogoś albo czegoś w różnych miejscach. Miejsce się zmienia, ale budzę się zawsze z takim uczuciem ulgi zmieszanej z tęsknotą. Ulga, bo skończyło się szukanie, i tęsknota jakby za tym, że jednak szukałam. Dziwne. Nigdy nie wiedziałam, że można analizować samo uczucie po przebudzeniu, nie sen. To otwiera zupełnie inne drzwi. Ale jak wy to robicie? Jak pracujecie z takim uczuciem, żeby coś z niego wyciągnąć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 420

@Anielka71 zapis jest kluczowy. I nie mam na myśli zapisywania snu, bo sen zapiszesz i schowasz. Mam na myśli zapisanie uczucia w momencie przebudzenia, zanim wejdziesz w codzienny tryb. Dosłownie dwie, trzy linijki: co czujesz w ciele, gdzie to siedzi - w klatce, w gardle, w brzuchu. Po miesiącu zapisków możesz zobaczyć wzorzec, który nie wychodzi z analizy fabuły. Ale mam do ciebie pytanie - ta ulga, którą opisujesz. Czy ona jest przed tęsknotą, czy po?


Odpowiedz
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 234

@Jaromir63 o, nigdy tak nie myślałam o kolejności. Chyba najpierw jest ulga, sekundę po przebudzeniu, a potem od razu wchodzi tęsknota i przykrywa tę ulgę. Jakby ulgę było wstyd czuć, rozumiesz?


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ja mam inaczej - mój sen jest prawie zawsze taki sam i uczucie po nim tez. Budzę się z taką złością, jakby ktoś mnie obudził w połowie zdania. Nie pamiętam szczegółów, tylko to że coś mi przerwano. I ta złość jest głupia trochę bo nie wiem na co. Czy to może znaczyć że sen próbuję coś skończyć i nie może?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Szymek84 to co opisujesz brzmi jak przerywany cykl. Jakby coś w tym śnie czekało na domknięcie i za każdym razem wybudzasz się zbyt wcześnie albo sen kończy się zanim dotrze do punktu, w którym mógłby się rozwiązać. Ta złość może nie być złością na sen, tylko sygnałem z głębszego poziomu że jest jakaś niezakończona sprawa. Czy ta złość dotyczy też czegoś w twoim codziennym życiu, czy jest tylko poranna?


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę z innej strony, ale czy to nie może być po prostu kwestia fazy snu, w której się budzimy? Bo słyszałem że w zależności od tego, czy budzisz się w fazie REM czy poza nią, możesz mieć zupełnie inne odczucia. Nie twierdzę że to wyklucza duchowe znaczenie, ale ciekawi mnie, czy ktoś z was sprawdzał swoją porę przebudzenia i porównywał z uczuciem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 420

@Bolek50 faza snu tłumaczy intensywność, nie powtarzalność. To znaczy, fizjologia może odpowiadać za to, że uczucie jest silne, ale nie wytłumaczy, dlaczego to samo uczucie wraca co kilka tygodni przez lata, przy zupełnie innej treści snu. To jest właśnie ten element, który wymaga innego języka niż tylko biologia.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Chcę wrócić do tego, co mówiła Wrotycz o uczuciu czegoś zgubionego dawno temu. Mnie to uderzyło, bo w tradycjach, które znam, jest przekonanie że pewne uczucia ze snów to nie są nasze własne emocje z tego życia. To są ślady po duszy, która przechodziła przez inne doświadczenia. I te ślady nie mają formy obrazu ani słowa, bo obraz i słowo przypisane są do konkretnego ciała i konkretnego życia. Uczucie jest starsze. Wrotycz - czy to niedopełnienie ma w sobie coś znajomego, jakbyś już to kiedyś czuła, tylko nie w tym życiu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Goplana to bardzo precyzyjne pytanie i odpowiedź jest tak. Jest w tym coś znajomego, ale w sposób, którego nie umiem umiejscowić. Nie kojarzy mi się z żadnym konkretnym wspomnieniem, ale nie jest też obce. Jakby uczucie pamiętało, nawet jeśli ja nie pamiętam.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@gertruda77)
Połączone: 10 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i z jednej strony coś mnie ciągnie, żeby powiedzieć że to są po prostu sny i emocje które w nas zostają. Z drugiej strony sama mam coś podobnego i nie mam dobrego wytłumaczenia. Budzę się zawsze z takim lekkim wstydem po pewnych snach, nawet jeśli sen nie był niczym wstydliwym. Ten wstyd jest bez treści, bez obiektu. Nie wiem co z tym zrobić, bo nie ma do czego go przypisać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Gertruda77 wstyd bez obiektu to bardzo specyficzne doświadczenie. To może wskazywać na coś, co w tradycji pracy z cieniem Junga nazywa się emocją bezdomną - uczucie, które jest prawdziwe, ale nie ma właściciela w tej chwili ani nie ma historii, którą mogłabyś sobie opowiedzieć, żeby je uzasadnić. Czy ten wstyd przypomina bardziej poczucie winy, czy raczej takie uczucie że byłaś widziana przez kogoś?


Odpowiedz
(@gertruda77)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 153

@Karolcia że byłam widziana. Dokładnie tak. Jakby ktoś wiedział o mnie coś, o czym ja sama wolę nie wiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@silaria66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Rzadko piszę, ale ten wątek mnie zatrzymał. Mam sen od wielu lat, prawie identyczny wizualnie, i uczucie po nim zawsze jest takie samo. Spokój. Ale nie zwykły spokój - taki, który jest trochę nieswojo, jakby nie należał do mojego normalnego życia. I budzę się nim trochę zdystansowana od wszystkiego wokół. Przez kilka godzin świat wydaje się mniej ważny. Nie wiem czy to dobrze czy nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Silaria66 to bardzo ciekawy opis. Taki spokój, który dystansuje, może być też pewnego rodzaju przypomnieniem o innym sposobie bycia - jakby sen dawał ci dostęp do stanu, który normalnie jest zasłonięty codziennością. Ale mam pytanie - czy po tym spokoju czujesz się bardziej sobą czy mniej?


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytałam całą tę rozmowę i uderzyło mnie coś. Wszyscy opisujecie uczucia, które są bardzo precyzyjne i trudne do nazwania - niedopełnienie, wstyd bez obiektu, spokój nie z tego świata. Czy myślicie, że to właśnie ta trudność w nazwaniu jest kluczowa? Że sen dostarcza czegoś, co istnieje poza językiem, i emocja jest jedynym nośnikiem, który może to przenieść przez granicę jawy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 420

@Tymianka to jest bardzo dobre spostrzeżenie i myślę że trafne. Sen operuje symbolem i uczuciem, bo to są języki starsze niż słowo. Słowo jest za wolne i za precyzyjne żeby przenieść coś z tamtego poziomu. Uczucie ma tę przewagę, że nie wymaga tłumaczenia - po prostu jest. I właśnie dlatego ta powtarzalność uczucia przy zmiennej treści snu jest tak istotna. To nie przypadek, to mechanizm.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Mnie to wszystko trochę przeraża szczerze mówiąc, ale nie mogę przestać czytać. Mam pytanie do tych, którzy to przeżywają - czy te uczucia ze snów są zawsze nieprzyjemne czy mogą być też piękne, tylko dziwne? Bo znam kogoś kto budzi się zawsze z płaczem po pewnym śnie, ale mówi że to nie jest smutny płacz. I nie wiem co jej powiedzieć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 234

@Kazia.1 tak, mogą być piękne i dziwne jednocześnie! Właśnie o tym mówiłam wcześniej - ta ulga zmieszana z tęsknotą, którą czuję po moim śnie, jest w sumie piękna, nawet jeśli boli. Twoja znajoma, która płacze - czy ona sama mówi, że to jest płacz ze smutku, czy może raczej taki płacz jak przy bardzo pięknej muzyce?


Odpowiedz
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Anielka71 ona mówi że nie wie. Że budzi się z mokrymi policzkami i przez chwilę nie rozumie skąd. I że nie chciałaby żeby to ustawało, mimo że jest dziwne. To mnie właśnie zastanawia, bo kojarzy mi się płacz z czymś złym, a tu chyba nie chodzi o ból.


Odpowiedz
Wpisy: 712
Rozpoczynający temat
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

To co opisuje znajoma Kazi jest bardzo podobne do tego, co Silaria66 mówiła o spokoju który dystansuje. Jakby te uczucia ze snów były z innego rejestru niż nasze codzienne emocje. Płacz który nie boli, spokój który niepokoi - one nie pasują do naszej normalnej skali. Mam wrażenie że właśnie ta niepasującość jest informacją samą w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@silaria66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wrotycz, tak, dokładnie to miałam na myśli. I odpowiadając na twoje wcześniejsze pytanie - po tym spokoju nie czuję tęsknoty, raczej takie zawieszenie. Jakby przez chwilę dwie rzeczy istniały jednocześnie: moje zwykłe życie i coś jeszcze, co nie ma nazwy. I potem to drugie odpływa.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 420

@Silaria66 to zawieszenie, które opisujesz, jest według mnie jednym z ważniejszych momentów w pracy ze snami. To okno, zanim codzienność wciągnie z powrotem. Czy próbowałaś kiedyś zostać w tym zawieszeniu trochę dłużej, zamiast od razu wstawać?


Odpowiedz
(@silaria66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 61

@Jaromir63 nie świadomie. To znaczy czasem zostaje mi się w łóżku przez chwilę, ale nie wiedziałam że można to robić intencjonalnie. Jak to wygląda w praktyce?


Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 420

@Silaria66 bardzo prosto - nie otwierasz od razu oczu, nie sprawdzasz telefonu, leżysz spokojnie i pozwalasz temu uczuciu trwać. Nie analizujesz, nie szukasz nazwy. Tylko czujesz. Dwie, trzy minuty wystarczą. Często w tym czasie pojawia się coś dodatkowego - obraz, zdanie, intuicja. Ale nie na siłę.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy to bezpieczne zostać tak w tym stanie? Pytam serio, bo trochę się boję że można utknąć w jakimś miejscu między snem a jawą i nie do końca wrócić. Czy to nie jest właśnie ta hipnagogia o której się tu czasem mówi?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Tymianka hipnagogia to stan przy zasypianiu, nie przy budzeniu - przy budzeniu to hipnopompia. Ale rozumiem skąd lęk. Myślę że to co Jaromir opisuje jest zupełnie bezpieczne, bo nie chodzi o pogłębianie stanu sennego, tylko o uważne bycie z uczuciem które już jest. To bardziej medytacyjne niż senne.


Odpowiedz
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 201

@Karolcia uff, dzięki za rozróżnienie, nie wiedziałam że są dwie nazwy. A to uczucie które zostaje po przebudzeniu - czy ono ma jakiś związek z czakrami albo energią ciała? Pytam bo Karolcia chyba zna się na tym.


Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Tymianka trudno mi powiedzieć wprost, bo to nie jest moja specjalizacja w odniesieniu do snów. Ale intuicyjnie bym powiedziała że tak - silne uczucia rezonują w ciele fizycznym i energetycznym. Ciekawi mnie natomiast coś innego: czy wasze uczucia po snach siedzą gdzieś konkretnie w ciele? Bo Jaromir wcześniej wspominał żeby zapisywać gdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 712
Rozpoczynający temat
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Moje jest w klatce piersiowej. Zawsze. Takie coś między uciskiem a ciepłem. Nie boli, ale jest wyraźne. I właśnie ta powtarzalność miejsca też mnie zastanawia - czy to jest przypadek że zawsze tam, a nie na przykład w gardle czy w brzuchu.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Klatka piersiowa to miejsce, które w wielu tradycjach traktuje się jako centrum połączenia z przeszłością duszy. Nie serce jako narząd, ale przestrzeń wokół niego. Interesuje mnie to, co Wrotycz powiedziała wcześniej - że uczucie pamiętało, nawet jeśli ona nie pamięta. Czy to uczucie jest zawsze identyczne co do intensywności, czy bywa mocniejsze albo słabsze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Goplana bywa mocniejsze. I chyba nie przypadkowo - mam wrażenie że jest mocniejsze kiedy dzieje się coś ważnego w życiu, jakaś zmiana, decyzja, coś na przełomie. Jakby ten sen był czujnikiem albo sygnałem że jestem w momencie który ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 4 tygodnie temu

A u mnie ta złość po śnie jest zawsze tak samo mocna, nie zmienia się. Zastanawiam sie teraz po tym co mówi Wrotycz czy to nie znaczy że moj sen jest o czymś co sie nie zmienia, jakimś stałym miejscu albo sytuacji. Nie rozumiem tego do końca ale coś mi to mówi.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 420

@Szymek84 to ciekawy trop. Stała intensywność może oznaczać że coś jest zablokowane, nierozwiązane - i sen wraca z tą samą siłą bo sprawa stoi w miejscu. Natomiast zmienna intensywność u Wrotycz sugeruje że coś w tle powoli się przetwarza albo jest aktywowane przez życiowe zdarzenia. To są dwa zupełnie różne typy powtarzającego się uczucia.


Odpowiedz
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 234

@Jaromir63 a moja ulga z tęsknotą - to by było które? Bo ona chyba też się nie zmienia, zawsze taka sama. Czy to znaczy że też mam coś zablokowane?


Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 420

@Anielka71 nie powiedziałbym od razu zablokowane. To słowo ma negatywny odźwięk. Może raczej - zatrzymane. Czekające. Jakby część ciebie wiedziała że szukanie jeszcze się nie skończyło, i ten sen to potwierdza za każdym razem.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Chcę się upewnić że dobrze rozumiem tę rozmowę. Mówimy o uczuciach które są identyczne przy każdym powtórzeniu snu - i szukacie w tym znaczenia. Ale pytanie, które mnie nurtuje: czy to uczucie przychodzi chwilę po przebudzeniu, czy jest obecne jeszcze w samym śnie? Bo to chyba robi różnicę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Bolek50 dobre pytanie i chyba każdy ma inaczej. U mnie uczucie jest w samym śnie i zostaje. Nie pojawia się przy przebudzeniu - ono jest kontynuowane. Budząc się, nie dostaję nowego uczucia, tylko przynoszę to stare ze sobą. Jakby sen i poranek były połączone tym uczuciem jak nicią.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

to co mówisz o kontynuacji bardzo mnie uderza. Bo ja zawsze myślałem że uczucie po śnie to jakaś reakcja na sen, coś co produkuje mózg po fakcie. A ty mówisz że ono po prostu jest i zostaje. Czyli jakby sen był naczyniem, a uczucie tym co w nim płynęło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Bolek50 właściwie tak. I chyba właśnie dlatego jest tak trudne do opisania - nie mogę powiedzieć 'poczułam to bo zobaczyłam tamto', bo uczucie nie wynika z obrazów. Ono jest obok nich albo pod nimi. Treść snu może być różna, a uczucie to samo. To mnie najbardziej zastanawia w tym wszystkim.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ale jak uczucie może być takie samo jak sen jest inny? To chyba niemożliwe, zawsze coś musi je wywołać, jakiś obraz albo sytuacja. Chyba że sen to tylko przykrywka i tak naprawdę chodzi o to uczucie od początku.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Szymek84 to drugie co powiedziałeś jest według mnie bliższe prawdy. Sen jako przykrywka, opakowanie. Niektóre tradycje mówią że dusza komunikuje się przez emocje, a nie przez obrazy - obrazy to tylko język, który umysł dodaje po swojemu, żeby móc to w ogóle przetworzyć. Uczucie jest pierwotne.


Odpowiedz
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 234

@Goplana a czy w takim razie gdyby ktoś nigdy nie pamiętał swoich snów, ale budziłby się z powtarzającym się uczuciem, to też by to liczyło? Bo mam znajomą która nie pamięta żadnych snów, ale mówi że budzi się raz na jakiś czas z dziwnym niepokojem i nie wie skąd.


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Anielka71 właśnie - i to jest, moim zdaniem, czystsza forma tego samego zjawiska. Bez warstwy narracyjnej. Samo przesłanie, bez opakowania. Twoja znajoma może mieć coś ważnego do przepracowania, tyle że jej świadomy umysł nie dostaje dostępu do historii, tylko do sedna.


Odpowiedz
Wpisy: 420
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Zatrzymuję się przy tym co Goplana mówi, bo to wymaga doprecyzowania. Czy sugerujesz że uczucie jest zawsze ważniejsze od treści snu? Bo to by stawiało pod znakiem zapytania całą pracę z symboliką i obrazami sennymi.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Jaromir63 nie powiedziałabym że ważniejsze - powiedziałabym że wcześniejsze. Obrazy mogą dać wskazówki jak, gdzie, kto. Ale uczucie mówi dlaczego w ogóle. Jedno bez drugiego daje niepełny obraz.


Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Jaromir63 zresztą w pracy z ciałem energetycznym jest podobnie - emocja zostawia ślad niezależnie od tego czy pamiętamy jej przyczynę. Dlatego czasem ktoś blokuje się w okolicach splotu słonecznego i nie umie powiedzieć dlaczego, a potem okazuje się że to stary lęk bez twarzy. Sen może działać podobnie - zostawiać emocjonalny odcisk zanim zdążymy go przetłumaczyć.


Odpowiedz
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 201

@Karolcia to jest przerażające trochę. To znaczy że możemy chodzić z uczuciami ze snów wbudowanymi w ciało i nawet nie wiedzieć skąd? Czy to nie jest niebezpieczne?


Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Tymianka 'niebezpieczne' to może za mocne słowo. Raczej powiedziałabym że nieuświadomione. I właśnie dlatego te powtarzające się uczucia ze snów są taką wskazówką - bo ciało już wie, a my dopiero nadganiamy ze świadomością.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@silaria66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i myślę o swoim spokoju który zostaje. Zastanawiam się teraz - czy to możliwe że to uczucie to nie jest wiadomość dla mnie, tylko że to ja ze snu przebijam się do mnie z jawy? Że to nie ktoś do mnie mówi, tylko ja do siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Silaria66 to jest bardzo pięknie postawione i chyba nikt do tej pory tak tego nie nazwał w tym wątku. Ja a ja ze snu - dwie wersje tej samej osoby komunikujące się przez uczucie. To by tłumaczyło dlaczego to jest tak osobiste, tak niezbywalne.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 4 tygodnie temu

A skąd mamy wiedzieć że to my, a nie ktoś inny kto się przez nas przebija? Przeciez mogą być duchy albo energie które używają snów żeby dotrzeć. Nie mówię że tak jest, ale jak odróżnić jedno od drugiego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 420

@Szymek84 dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Jedną z zasad którą stosuję: jeśli uczucie po śnie jest twoje - to znaczy, że je rozpoznajesz jako własne nawet jeśli nie wiesz skąd - to jest z ciebie. Jeśli jest obce, narzucone, jakby nie pasowało do twojej skóry, to warto się zastanowić. Jak ty odbierasz tę złość? Jako swoją?


Odpowiedz
(@szymek84)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 380

@Jaromir63 hmm. Tak i nie. Jest moja w sensie że ją czuję, ale nie wiem za co. Jakby emocja była moja a przyczyna nie. Czy to ma sens?


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie to samo chciałem powiedzieć co Szymek. Emocja jest moja, ale nie wiem za co - to brzmi jak opis czegoś co znamy z jawy też. Możemy być na kogoś wściekli i nie wiedzieć dlaczego, prawda? I zwykle okazuje się że powód jest gdzieś głębiej i nie chce się pokazać wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy ktoś z was próbował kiedyś zapytać tego snu bezpośrednio? Znaczy, zanim zasnął albo w trakcie - żeby to uczucie samo powiedziało o co chodzi? Może to głupie pytanie ale ciekawi mnie czy da się z nim rozmawiać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Anielka71 próbowałam czegoś podobnego - nie tyle rozmawiać, ile zapraszać. Zasypiając z intencją żeby uczucie się rozwinęło, pokazało kontekst. Nie zawsze to działa, ale kilka razy miałam wrażenie że sen był jakby szerszy tamtej nocy, bardziej rozwinięty. Czy to był przypadek, nie wiem. Ale samo stawianie pytania przed snem coś chyba uruchamia.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@miroslawa71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam od dłuższego czasu i nie bardzo się znam na tych wszystkich rzeczach, ale mam jedno proste pytanie - czy jeśli uczucie po śnie jest zawsze smutne, ale po nim czuję sie lepiej przez cały dzień, to co to znaczy? Bo mój sen wraca od lat i jest w nim coś ciężkiego, ale po przebudzeniu jakby mi ulżyło. Nie rozumiem jak to działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Miroslawa71 to co opisujesz brzmi wręcz odwrotnie niż większość przypadków tutaj - smutek w środku snu, ale spokój po. Jakby sen wykonywał jakąś pracę za ciebie. Czy to uczucie ciężkości jest w środku snu, czy dopiero przy przebudzeniu? I czy pamiętasz choć fragment obrazu?


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@miroslawa71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Nie za bardzo. Wiem że jest ktoś bliski, ale nie widzę twarzy. I jest jakieś pożegnanie, ale nie smutne tylko... czyste? Nie wiem jak to inaczej powiedzieć. A przy przebudzeniu zostaje mi spokój, jak po wypłakaniu się na dobre. I przez cały ranek jest mi jakoś lżej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 619

@Miroslawa71 'czyste pożegnanie' - to jest bardzo konkretny obraz. Nie każde pożegnanie we śnie jest stratą w rozumieniu lęku. Niektóre tradycje mówią że takie sny to rodzaj zamknięcia niedokończonych spraw, właśnie przez uczucie, nie przez obraz. Czy to uczucie lżej pojawia się tylko po tym śnie, czy po jakichkolwiek innych też?


Odpowiedz
(@miroslawa71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 93

@Goplana tylko po tym. Inne sny jak już je pamiętam to są bałaganiarskie i zostają po nich urywki przez kilka minut i tyle. A ten zostaje uczuciem na cały dzień. Dlatego pytałam.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co opisuje Miroslawa71 bardzo mi się kojarzy z tym co w pracy z ciałem nazywamy integracją. Emocja zostaje przeprowadzona przez układ do końca, nie urwana w połowie. Stąd to poczucie ulgi. Większość snów nie kończy procesu - ten kończy. I może właśnie dlatego wraca, żeby wciąż robić tę samą robotę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szymek84)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 380

@Karolcia ale jak sen może 'robić robotę' jeśli nie rozumiemy co robi? Czy to nie musi mieć świadomości z naszej strony żeby zadziałać?


Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Szymek84 a czy rozumiesz jak działa trawienie? 🙂 Niektóre procesy działają niezależnie od tego czy je obserwujemy. Świadomość może pomóc, ale nie jest warunkiem. Sen robi co ma robić i bez naszego udziału.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: