Dobra, ale słuchajcie, czy jest jakiś sposób, żeby to po prostu zatrzymać? Nie analizować po, nie skanować ciała, tylko żeby tego nie było? Pytam bo ja nie chcę się budzić i zastanawiać, czy coś mi zabrali. To brzmi wyczerpująco.
Kajus, to co piszesz rozumiem, bo sama przez pewien czas chciałam po prostu żeby sen zniknął z mojej głowy i już. Ale coś w tym podejściu jednak nie działało, bo właśnie to co zamiatasz pod dywan wraca głośniej. Bardziej zaczęłam spać spokojnie gdy zamiast uciekać od snu, usiadłam z nim i zapytałam go czego chce ode mnie. Brzmi dziwnie, wiem, ale pytanie do własnego snu coś we mnie rozluźniło.
Wahadlarka_Z, ale jak to pytanie zadajesz? W medytacji, przed snem, czy jak dokładnie? Bo ja próbowałam coś podobnego i nie wiedziałam w ogóle jak się do tego zabrać.
To co opisuje Wahadlarka_Z to rodzaj aktywnej imaginacji, którą Carl Jung opisywał jako dialog z treściami nieświadomości. Nie mówię tego żeby sprowadzić do psychologii, bo sam symbol zbierania z ciała jest zbyt wielowymiarowy na jedno wyjaśnienie. Ale ta metoda działa niezależnie od tego, czy patrzysz na to energetycznie czy psychologicznie. Chciałabym natomiast zapytać Lonię, bo wspomniałaś o runach przy pracy z otwarciem. Masz na myśli konkretną runę jako ochronę, czy raczej jako sygnał diagnostyczny?
Ja słucham tego co mówi Stellaria i Lonia i zaczynam się zastanawiać, czy mój sen z tym dziwnym odczuciem jak zdjęty but to naprawdę coś co wymaga pracy, czy może po prostu coś się domknęło samo i nie trzeba w to wchodzić. Czy jest jakiś sygnał, że jednak lepiej to przepracować, zamiast zostawić?
