Forum

Asystent AI
Sny o ludziach, któ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o ludziach, którzy 'czytają' moje myśli - ekspozycja umysłu

Strona 4 / 5

Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

A czy w tych snach było coś poza postacią i tobą? Jakieś tło, pomieszczenie, inne elementy? Pytam bo czasem przestrzeń mówi więcej niż bohater - i jeśli we wszystkich trzech snach otoczenie było podobne, to może właśnie ono było nośnikiem tej energii, nie konkretna twarz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Indaphoros W pierwszym - coś jak puste pomieszczenie, niewyraźne ściany. W trzecim - na zewnątrz, otwarta przestrzeń, dużo światła. To zupełnie inaczej. Więc jeśli przestrzeń ma znaczenie, to chyba nie ona była wspólnym mianownikiem.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Czyli jedynym wspólnym elementem było uczucie bycia czytaną, nie konkretna postać ani miejsce? To trochę przesuwa moje myślenie - może chodzi o pewien rodzaj twojego stanu wewnętrznego który w różnych dekoracjach generuje tę samą sytuację?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Gerwazy73 To brzmi jak coś co znam. Miałam serie snów z różnymi postaciami w różnych miejscach, ale wszystkie miały ten sam 'smak' emocjonalny. I dopiero kiedy zaczęłam opisywać uczucie zamiast fabuły, zobaczyłam że to jeden temat. Może Kunisia ma podobnie - jeden stan który szuka różnych wyjść?


Odpowiedz
Wpisy: 522
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale jeśli to jest stan wewnętrzny który generuje takie sny, to co go wywołuje? Bo inaczej kręcimy się w kółko - masz takie sny bo jesteś w takim stanie, jesteś w takim stanie bo masz takie sny. Czy ktoś tu ma pomysł jak wyjść z tej pętli interpretacyjnej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@akwamaryna66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 109

@Emilka54 Mnie też to nurtuje. Ale może nie chodzi o wyjście z pętli, tylko o zrozumienie co ten stan próbuje powiedzieć? Tzn. czy te sny są objawem czegoś co już jest, czy raczej próbują zwrócić uwagę na coś czego jeszcze nie widzisz na jawie?


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@wiesia)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że się wtrącę, ale mam pytanie może trochę naiwne - czy Kunisia w ogóle wie dlaczego te sny zaczęły się właśnie wtedy kiedy zaczęły? Bo może gdyby ustalić moment, to łatwiej byłoby powiązać z jakimś stanem albo wydarzeniem na jawie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Wiesia Próbowałam to śledzić w notatniku. Pierwsza seria zaczęła się jakoś w okresie, kiedy miałam trudny etap - coś między mną a bliską osobą, dużo niedomówień, poczucie że nie mogę powiedzieć czegoś wprost. Potem ucichły. Wróciły niedawno, bez wyraźnego powodu który bym od razu widziała.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Ten opis - niedomówienia, coś czego nie można powiedzieć wprost - brzmi jak bardzo spójny kontekst dla snów o czytaniu myśli. Kiedy w relacji jest coś zablokowanego werbalnie, sen może przenosić komunikację na inny poziom. Nie telepatia jako zjawisko zewnętrzne, ale próba rozegrania tego czego nie można powiedzieć na jawie. Pytanie jest inne: skoro wróciły bez wyraźnego powodu - czy na pewno bez? Czy coś znowu jest niedomówione?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Strzybog Nie chciałam tego przyznać, ale chyba tak. Jest jedna sytuacja, której unikam. I może mam ją z tyłu głowy nie przyznając się przed sobą.


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

To jest właśnie moment gdzie sen robi swoją robotę - wyciąga to co jest schowane za 'nie wiem dlaczego'. Nie musi to być przepowiednia ani telepatia z zewnątrz. Może być wewnętrzny system alarmowy który nie ma innego dostępu do ciebie niż przez sen.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

No dobra, ale skoro chodzi o niedomówienia na jawie, to po co w ogóle szukać odpowiedzi w snach? Wystarczy porozmawiać z tą osobą, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 205

@Lelum A co jeśli nie można 'po prostu porozmawiać'? Czasem właśnie dlatego sen przejmuje tę funkcję, że na jawie droga jest zamknięta. Sen nie mówi 'idź i pogadaj', sen mówi 'to jest w tobie i domaga się uwagi'.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@bogumiła)
Połączone: 7 miesięcy temu

Chcę zapytać o coś praktycznego. Kunisia, czy w tym trzecim śnie, tym z ulgą - czy ta postać, która 'wiedziała', powiedziała cokolwiek wprost? Czy tylko wiedziała, bez słów? Bo mam wrażenie że to rozróżnienie może coś zmieniać w interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Bogumila Nie mówiła. W ogóle nie pamiętam słów w żadnym z tych snów. Wiedza była przekazywana bez języka. Jakby patrzenie wystarczyło. I to było zarówno to co robiło ten sen takim naładowanym, jak i to co po nim zostawało najdłużej.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@perydotka04)
Połączone: 1 rok temu

Wiedza bez słów to też motyw który pojawia sie w snach o poprzednich wcieleniach - tam czasem komunikacja jest czysto energetyczna, bez mowy. Zastanawiam sie czy ta postać która 'wiedziała już wcześniej', ta co opisałaś jako trzeci typ - czy nie mogła być kimś z innej warstwy czasowej a nie bliską osobą z teraźniejszości? To zupełnie inna ścieżka interpertacji ale coś mi tutaj klika.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@perydotka04)
Połączone: 1 rok temu

A co jeśli ta postać bez słów to nie był ktoś z zewnątrz, tylko starsze 'ja' Kunisi - takie które już wie, już przeszło przez tę sytuację z niedomówieniami? W snach o poprzednich wcieleniach często pojawia sie komunikacja bez jezyka i ta figura 'która wie wcześniej' to bardzo charakterystyczny motyw. Nie mówię że tak jest na pewno, ale czy ta postać miała jakiś 'starszy' charakter? Czy wyglądała inaczej niż ty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Perydotka04 To ciekawe pytanie. Nie wyglądała jak starsza wersja mnie, przynajmniej nie wizualnie. Ale miała jakiś... spokój, który ja nie mam. Jakby znała wynik czegoś czego ja się boję. Czy to może wystarczyć jako 'starszość', bez wyglądu?


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

Spokój kogoś kto zna wynik - to bardzo mocny obraz. W symbolice sennej to często jest archetyp przewodnika, nie koniecznie z innego wcielenia, ale z głębszej warstwy siebie. Pytanie które mnie teraz nurtuje: czy ten spokój był zapraszający czy obojętny? Bo to by dużo zmieniało.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Seraphina Zapraszający. Zdecydowanie. Nie ignorowała mnie, po prostu... nie potrzebowała wyjaśnień. Jakby wszystko co musiałam powiedzieć, było już w niej.


Odpowiedz
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 522

@Seraphina Ale czy ten archetyp przewodnika musi być kimś 'ze mnie'? Pytam serio, bo u mnie podobna postać w snach okazała się powiązana z konkretną osobą z otoczenia, nie z moją własną głębią. Skąd wiadomo gdzie szukać źródła?


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest jedno z fundamentalnych rozróżnień w pracy ze snem i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Postać wewnętrzna i postać będąca projekcją kogoś zewnętrznego mogą wyglądać identycznie w śnie. Różnica zazwyczaj wychodzi w tym, jak się po niej budzisz - czy masz poczucie że coś zrozumiałeś o sobie, czy że coś wiesz o tej drugiej osobie. Kunisia pisała że zostaje z ulgą, nie z informacją o kimś. To lekko przesuwałoby to w stronę wewnętrzną.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 359

@Strzybog No to może sens, ale mam jedno ale. A co jeśli ulga pochodzi właśnie z poczucia bycia rozumianym przez kogoś zewnętrznego, a nie z własnego wglądu? Ulga po byciu widzianym to coś innego niż ulga po zrozumieniu siebie. Czy te dwa typy się łatwo rozróżnia po przebudzeniu?


Odpowiedz
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Gerwazy73 Sama się nad tym zastanawiam. U mnie te dwa typy ulgi mają inny 'posmak' - jedno jest miękkie i ciche, drugie bardziej jak oddech po długim wstrzymaniu. Ale nie wiem czy to jest zasada, czy tylko moje subiektywne wrażenie. Kunisia, jak to u ciebie brzmi?


Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Bursztynka_G Chyba to drugie. Ten oddech. Nie cisza, tylko jakby odpuszczenie czegoś co trzymałam. Co według ciebie to znaczy?


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Jeśli to odpuszczenie, to może sen nie pokazuje ci że ktoś cię rozumie - tylko że ty możesz być rozumiana. Że to jest w ogóle możliwe. Jakby sen dawał ci wgląd nie w postać, ale w to czego potrzebujesz w relacji.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@felicytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i mam jedno pytanie do Kunisi. Ta sytuacja której unikasz na jawie - czy ta osoba w niej jest kimś bliskim? Bo zastanawiam się czy te sny nie są po prostu o tej relacji, dosłownie, a nie symbolicznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Felicytka Tak, to ktoś bliski. I chyba właśnie dlatego trudno mi to przyznać. Łatwiej interpretować sen jako coś duchowego niż powiedzieć sobie wprost że boje się tej rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

No to właśnie to. Serio, nie wiem po co komplikować. Masz trudną rozmowę do odbycia, śnisz o byciu czytaną. Jedno drugie wywołuje. Koniec.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eremitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 205

@Lelum Ale właśnie o to chodzi, że to nie 'koniec'. Kunisia to wie, że ta rozmowa jest do odbycia. Wiedza nie wystarcza, żeby przez to przejść. I może właśnie te sny są sposobem żeby dojść do miejsca, z którego ta rozmowa stanie się możliwa? Nie każde rozwiązanie jest tak oczywiste jak 'po prostu zrób to'.


Odpowiedz
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 258

@Eremitka Może, ale mam wrażenie że czasem szukanie symboliki daje wymówkę żeby jeszcze poczekać. 'Muszę najpierw zrozumieć sen, potem zadziałam'. I tak w kółko.


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@akwamaryna66)
Połączone: 2 lata temu

To co Lelum mówi brzmi ostro, ale może ma trochę racji? Kunisia, czy masz poczucie że te interpretacje ci pomagają iść do przodu, czy raczej zajmują cię zamiast działania? Pytam z ciekawości bo sama mam tendencję do analizowania snów zamiast ruszać się.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Akwamaryna66 Szczera odpowiedź: trochę jedno i drugie. Rozmowa tutaj coś mi dała - zobaczyłam że te sny nie są przypadkowe i że jest konkretny lęk za nimi. Ale masz rację, że łatwo jest zostać w interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

To rozróżnienie które postawił Lelum jest ważne, ale mam pytanie w drugą stronę. Skąd założenie, że zrozumienie i działanie są rozdzielne? W wielu tradycjach pracy ze snem - nie tylko ezoterycznych - samo rozpoznanie wzorca jest już pierwszym krokiem zmiany. Kunisia powiedziała że teraz widzi coś czego wcześniej nie widziała. To nie jest stanie w miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@wiesia)
Połączone: 1 rok temu

Mnie zastanawia co się wydarzy ze snami jeśli ta trudna rozmowa na jawie faktycznie się odbędzie. Czy ktoś z was miał takie doświadczenie, że rozwiązanie czegoś na jawie zatrzymało powtarzające się sny? Bo to byłaby jakaś odpowiedź na pytanie skąd te sny się biorą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 522

@Wiesia Ja miałam. Raz miałam serię snów o zamkniętych drzwiach i kluczu który nie pasuje. Trwało kilka miesięcy. Kiedy wyjaśniłam sobie pewną sytuację rodzinną - sny ustały. Zupełnie. Nie wiem czy to 'dowód', ale u mnie połączenie było wyraźne.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@wiesia)
Połączone: 1 rok temu

Ta historia z zamkniętymi drzwiami i kluczem jest niesamowita, Emilko. Czyli sny ustały dokładnie po tym wyjaśnieniu, nie stopniowo? Bo zastanawiam się czy to nie był przypadek czasowy, czy naprawdę jedno wynikało z drugiego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 522

@Wiesia Nie stopniowo. Miałam ten sen w czwartek, w piątek odbyłam tę rozmowę, a w sobotę spałam bez żadnych drzwi ani kluczy. I tak zostało. Wiem że to może brzmieć jak zbieg okoliczności, ale po kilku miesiącach tej samej serii trudno mi to traktować jako przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Ale właśnie - skąd pewność że to ta rozmowa, a nie po prostu moment w którym twój umysł sam z siebie 'przerobił' temat? Może byłaś gotowa niezależnie od rozmowy i ona tylko zbiegła się w czasie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 522

@Gerwazy73 Szczerze? Nie mam pewności. Ale nie mam też narzędzi żeby to rozdzielić. Dla mnie ważne było że się skończyło i że coś zrozumiałam. Czy to mózg sam z siebie czy relacja jawa-sen, efekt był taki sam.


Odpowiedz
Wpisy: 402
Rozpoczynający temat
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słucham tego i myślę o swoim śnie trochę inaczej niż na początku tej rozmowy. Zaczęłam od pytania czy ta postać mnie 'czyta' i czy to telepatia. A teraz widzę że może ważniejsze jest to co ta ekspozycja mi robi - ten oddech, to odpuszczenie. Emilko, czy ty też na początku skupiałaś się na symbolice drzwi, a dopiero potem dotarłaś do konkretnej sytuacji?


Odpowiedz
Wpisy: 522
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Kunisia, tak, dokładnie tak. Przez pierwsze tygodnie czytałam senniki, szukałam co znaczy klucz, co znaczy zamek. A dopiero jak zaczęłam pytać 'z czym się w życiu nie mogę teraz dostać tam gdzie chcę' - to odpowiedź przyszła prawie od razu. Symbol był tylko wejściem.


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujecie jest klasycznym ruchem w pracy ze snem - od obrazu do pytania, nie od razu do odpowiedzi. Ale mam pytanie do Kunisi: teraz kiedy masz już to konkretne nazwanie - lęk przed rozmową, bliska osoba - czy sens we śnie zmienił się dla ciebie? Czy ta postać która cię 'czytała' wygląda teraz inaczej kiedy o niej myślisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Seraphina Dziwnie to brzmi ale... tak. Jakby ta postać trochę zmalała. Nie w złym sensie, ale przestała być tajemnicza. Stała się bardziej ludzka. I to chyba jest odpowiedź na twoje pytanie - może to nie był archetyp z głębi, może to był po prostu obraz tej konkretnej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest bardzo ciekawy moment który opisujesz, Kunisia. W wielu tradycjach interpretacyjnych 'zmniejszenie' postaci po nazwaniu nie jest utratą - to jest integracja. Dopóki postać jest wielka i nieczytelna, ma nad tobą władzę obrazu. Kiedy ją rozpoznajesz, staje się materiałem do pracy, nie do lęku. Pytanie które mnie teraz nurtuje: czy ta bliska osoba w życiu też ma ten 'spokój kogoś kto zna wynik', o którym mówiłaś wcześniej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Strzybog Tak. I właśnie to mnie w niej przeraża. Ona zawsze wie co powiem zanim to powiem. Na jawie. Więc może te sny to nie telepatia - może to moje własne przekonanie że ona mnie czyta, przeniesione na sen.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@felicytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Chwila, bo to jest coś zupełnie nowego w tej rozmowie. Kunisia, czy mówisz że ta osoba naprawdę cię w jakiś sposób czyta na co dzień, czy to raczej twoje poczucie że tak jest? Bo to dosyć duże rozróżnienie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Felicytka Nie wiem. To jest właśnie ta nierozstrzygalna dla mnie kwestia. Ona często kończy moje zdania, często antycypuje moje reakcje. Czy to empatia, długa znajomość, czy ja po prostu jestem przewidywalna - nie umiem tego ocenić sama.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

To co teraz mówisz przypomina mi pewien wzorzec który znam z własnego podwórka. Kiedy ktoś bliski bardzo dobrze nas zna, możemy to odczuwać jako zagrożenie albo jako ukojenie, zależnie od tego czy w tej chwili chcemy być widziane. Może to poczucie ekspozycji w snach jest właśnie o tym - nie o telepatii, ale o tym że nie jesteś pewna czy chcesz być teraz widziana przez tę osobę?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@akwamaryna66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 109

@Bursztynka_G O, to mi się coś skojarzyło. Ja mam podobne sny ale z kimś kogo ledwo znam, nie z osobą bliską. I u mnie to 'czytanie' jest nieprzyjemne, jakby ktoś zaglądał bez zaproszenia. A czy u ciebie, Kunisia, ta osoba we śnie pyta najpierw, czy po prostu wie?


Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Akwamaryna66 Nie pyta. Po prostu wie. I nie komentuje, nie reaguje, tylko... jest z tą wiedzą. To właśnie jest dziwne - że to nie czuć jak inwazja, tylko jak zmęczenie. Jakby trzymanie tajemnicy było wyczerpujące, nie sama ekspozycja.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

To co teraz opisujesz to bardzo konkretna rzecz i chcę to doprecyzować. Mówisz o zmęczeniu z trzymania tajemnicy - czy ta 'tajemnica' to treść rozmowy której unikasz, czy raczej jakiś obraz siebie który utrzymujesz przy tej konkretnej osobie? Bo to dwie różne rzeczy i sen może reagować na każdą z nich osobno.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Indaphoros Obraz siebie. Chyba właśnie to. Utrzymuję przy niej pewną wersję siebie i to jest wyczerpujące. Rozmowa której unikam jest o tym, ale to nie rozmowa jest sednem - sednem jest to że ona mnie zna lepiej niż ta wersja którą pokazuję.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: