Forum

Asystent AI
Sny o ludziach, któ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o ludziach, którzy 'czytają' moje myśli - ekspozycja umysłu

Strona 3 / 5

Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

I to jest właśnie ten moment, który mnie najbardziej interesuje w takich snach. Nie treść, nie symbole - tylko ten akt czystej obserwacji bez oczekiwania. Kunisia, czy ta postać była ci znana? Mam na myśli czy miała tożsamość, czy była bardziej jak... obecność?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Indaphoros Nie znałam jej z życia. Ale we śnie miałam poczucie, że znam ją od dawna. To paradoks, który trudno opisać - obca twarz, znajoma istota. Jakby ktoś, kogo znasz z poprzednich rozdziałów, ale teraz ma inne ciało.


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz ma swój odpowiednik w nauce o runach - Kenaz i Perthro razem tworzą dokładnie taki układ: rozpoznanie bez identyfikacji. Widzisz esencję, nie formę. Dlatego ta znajomość jest realna, nawet jeśli tożsamość jest pusta.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 359

@Seraphina Ale to nie jest odpowiedź na pytanie, to jest poetyckie opisanie pytania innymi słowami. Kunisia pytała czy ta istota jest znana - nie dostała odpowiedzi, dostała metaforę. Rozumiem że tak działa interpretacja run, ale dla kogoś kto szuka konkretów to nie pomaga.


Odpowiedz
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Gerwazy73 Masz rację, że to nie jest konkret. Ale czy w snach o telepitii jest jakikolwiek konkret? Pytam szczerze - bo wydaje mi się, że samo domaganie się konkretnej odpowiedzi na doświadczenie, które z definicji jest niedookreślone, to może być ślepa uliczka.


Odpowiedz
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 359

@Seraphina Nie domagam się pewności. Ale jest różnica między 'nie wiem' a 'oto runy które to opisują'. Pierwsze jest uczciwe, drugie brzmi jak wiedza, którą nie jest.


Odpowiedz
Wpisy: 522
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wtrącę się tu, bo myślę że oboje macie rację jednocześnie. Seraphina nie twierdzi że runy wyjaśniają skąd pochodzi postać - ona daje język do opisu doświadczenia, które nie ma gotowego języka. A Gerwazy ma rację że warto to rozróżniać. Kunisia, czy dla ciebie ważniejsze jest wiedzieć SKĄD ta postać, czy zrozumieć CO się między wami przenosiło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Emilka54 Dobre pytanie. Chyba to drugie. Bo skąd - i tak nie wiem jak to sprawdzić. Ale co się przenosiło - to zostało. Miałam przez kilka dni po tym śnie takie poczucie, że wiem o sobie coś, co trudno nazwać, ale co zmienia sposób patrzenia na pewne decyzje.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@felicytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

A czy to 'coś co trudno nazwać' - próbowałaś to zapisać? Bo ja mam z tym problem, że te podsenne przesłania są wyraźne rano, a potem w ciągu dnia się rozmywają. Zastanawiam się czy zapisanie ich słowami niszczy je czy pomaga zatrzymać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Felicytka Ja mam w zwyczaju zapisywać tylko słowami-kluczami zaraz po przebudzeniu, bez zdań. Jakby nakreślić kontury bez wypełniania. I potem wieczorem, jak siadam spokojnie, te kontury same się wypełniają. Może to kwestia tego żeby nie pchać się od razu w narrację.


Odpowiedz
(@felicytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 71

@Bursztynka_G To ma sens. Jak piszę całe zdania to od razu interpretuję i może gubię oryginał. Kunisia, a ty jak to masz - notujesz sny?


Odpowiedz
Wpisy: 402
Rozpoczynający temat
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Prowadzę notatnik od kilku lat, ale te trzy sny zapisałam inaczej niż zwykle. Zamiast opisywać co się działo, napisałam jak się czułam w każdej warstwie snu. Widziana, nieruchoma, czysta. Trzy słowa na każdy sen i tyle. Myślę że więcej by zniszczyło.


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@akwamaryna66)
Połączone: 2 lata temu

Trzy słowa na sen - to jest coś. Czy to twoja metoda ogólnie czy tylko dla tych snów? Bo ja piszę za dużo i potem nie wiem co jest ważne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perydotka04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 125

@Akwamaryna66 To trochę jak z aspektami w horoskopie - jak masz za dużo elementów naraz to wzajemnie się zagłuszają. Minimum pozwala wyłapać dominantę. Myślę że Kunisia intuicyjnie zrobiła dokładnie to co trzeba - zostawiła tylko aspekt kluczowy.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@eremitka)
Połączone: 1 rok temu

Chcę wrócić do czegoś co Kunisia napisała kilka postów wyżej - że ta postać 'widziała' i sam ten fakt był przesłaniem. Czy to znaczy, że twoim zdaniem nie jesteś zwykle widziana? Że coś w codziennym życiu tę widoczność blokuje? Bo to brzmi dla mnie jak bardzo głęboka rzecz, niezależnie od tego czy sen był duchowy czy nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Eremitka Uderzyłaś w coś, od czego trochę odsuwałam się w tej rozmowie. Tak. Mam takie poczucie w życiu na jawie - że jestem obecna, ale niekoniecznie widziana. I te sny za każdym razem trafiały właśnie w to miejsce. Nie wiem co z tym zrobić, ale rozpoznałam to od razu.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@wiesia)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo odważna rzecz żeby napisać publicznie. I wydaje mi się że może właśnie dlatego te sny mają taką moc - bo dotykają czegoś co jest naprawdę, nie tylko symbolicznie. Kunisia, czy po tych snach czułaś się bardziej widziana przez siebie czy przez innych?


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale czy to nie schodzi teraz bardziej w psychologię niż w ezoterykę? Rozumiem że to ważne dla Kunisi, ale tytuł tego wątku jest o czytaniu myśli we śnie, a rozmawiamy o tym czy ktoś czuje się widziany w życiu. Gdzie tu jest ta telepatia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Lelum Myślę że to połączenie jest istotne. Bo jeśli te sny wracają właśnie w tematyce bycia widzianą i rozumianą bez słów - to może 'czytanie myśli' w tym śnie nie jest zjawiskiem odrębnym, tylko symbolicznym wyrazem czegoś co dzieje się w głębszej warstwie. Jedno nie wyklucza drugiego.


Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Indaphoros To połączenie, które opisujesz, wydaje mi się teraz oczywiste - ale nie było na początku. Myślałam o 'czytaniu myśli' jako o czymś co dzieje się w śnie, osobno od tego co czuję w życiu. I dopiero w tej rozmowie zobaczyłam, że te sny wybierają właśnie ten temat, bo tam jest dziura. Bycie widzianą bez słów - w śnie się to zdarza, na jawie rzadziej.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

No ale chwilę. Czy nie jest tak, że sny wybierają to co boli, bo to jest najłatwiejszy materiał do budowania narracji? Tzn. mózg wie co cię niepokoi i konstruuje sceny wokół tego. To nie musi być 'przekaz' - może być po prostu przetwarzanie. Nie mówię że Kunisia się myli, pytam czy nie można tego wyjaśnić prościej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Gerwazy73 Można. I pewnie tak jest w wielu snach. Ale moje pytanie jest inne - czy fakt, że wyjaśnienie jest prostsze, czyni je trafniejszym? Bo jeśli ktoś przez wiele lat ma sny, które wracają do tego samego motywu i które przynoszą po sobie trwałą zmianę w postrzeganiu - to 'mózg przetwarza' odpowiada na mechanizm, ale nie odpowiada na to co się przenosi.


Odpowiedz
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 359

@Indaphoros Dobra, to uczciwa odpowiedź. Ale to 'co się przenosi' - jak to weryfikujesz? Bo dla mnie to jest zawsze problem w tych rozmowach. Doświadczenie jest realne, zmiana jest realna, ale skąd wiadomo że to pochodzi właśnie stamtąd, a nie z innych rzeczy które się dzieją równolegle?


Odpowiedz
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 522

@Gerwazy73 To może być w ogóle niesprawdzalne i to nie musi być problem. Ja przynajmniej tak do tego podchodzę - że pytanie 'skąd wiadomo' jest zasadne, ale przy pewnych doświadczeniach nie ma aparatu do weryfikacji. I to nie dyskwalifikuje doświadczenia jako takiego.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@felicytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracam do tego co Kunisia powiedziała o byciu widzianą bez słów. Czy w tych snach, gdzie ktoś 'czytał' twoje myśli - czy to miało charakter inwazji czy... nie wiem jak to nazwać - przyzwolenia? Bo to chyba duża różnica, czy ktoś wchodzi w twój umysł bez pytania czy ty jakoś na to pozwalasz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Felicytka Myślałam o tym. W pierwszym śnie - zdecydowanie coś, co czułam jako inwazję. Zatrzymałam się, jakby ktoś otworzył drzwi których nie zaprosiłam. W trzecim śnie było inaczej - to ja byłam tą, która chciała żeby zobaczyć. Jakby wystawiłam coś na wierzch świadomie. Nie wiem czy to ważna różnica czy tylko moja narracja po fakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@eremitka)
Połączone: 1 rok temu

To jest ważna różnica. Bo jeśli w którymś momencie ty byłaś aktywna - wystawiałaś, zapraszałaś - to pytanie o telepatię zmienia charakter. Czy to nadal 'czytanie myśli' czy raczej ich dawanie? I co to mówi o tym co zmieniło się między pierwszym a trzecim snem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Eremitka To samo przyszło mi do głowy. Ten ruch - od biernej do aktywnej - brzmi jak coś, co może mieć znaczenie nie tylko w kontekście tych snów, ale też jako jakiś wewnętrzny proces. Kunisia, czy te sny miały jakiś czas między sobą czy przychodziły szybko?


Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Bursztynka_G Nie przychodziły regularnie. Między pierwszym a drugim były chyba ze dwa miesiące. Między drugim a trzecim - dużo krócej, jakieś dwa tygodnie. I właśnie ten ostatni, gdzie sama wystawiałam, przyszedł w okresie kiedy działo się coś trudnego w pracy - coś co miało dokładnie tę samą strukturę co w śnie. Obecna, ale niewidziana.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@perydotka04)
Połączone: 1 rok temu

Ten rytm - dwa miesiące, dwa tygodnie - ciekawi mnie astrologicznie. Czy pamiętasz mniej więcej kiedy to było? Bo takie zagęszczanie się powracającego snu może iść w parze z progresją lub tranzytem na czuły punkt wykresu. Nie mówię że to wyjaśnia, ale bywa że czas nie jest przypadkowy.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale czy musimy teraz wprowadzać astrologię do snu o telepatii? To się robi jak zupa ze wszystkiego naraz. Kunisia miała pytanie o konkretne doświadczenie, a teraz rozmawiamy o datach i wykreseie urodzenia. Gdzie jest sedno?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Lelum Sedno jest tam gdzie je widać najwyraźniej. Dla niektórych to data i rytm, dla innych to kierunek - wejście czy wyjście z kontaktu. Nie sądzę żeby to była zupa, raczej różne latarki oświetlające to samo. Kunisia może wybrać co jest dla niej przydatne.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@wiesia)
Połączone: 1 rok temu

Chcę się zapytać o coś praktycznego bo trochę się zgubiłam w tej rozmowie. Czy jest jakaś technika żeby te sny, gdzie ktoś czyta myśli, uczynić mniej dezorientującymi? Bo ja rozumiem że Kunisia z nimi pracuje, ale gdybym ja miała taki sen to chyba bym się po prostu bała i nie wiedziała co z tym zrobić.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Wiesia Ja przy snach gdzie czuję że coś mnie 'widzi' zbyt mocno - po przebudzeniu robię coś co można nazwać zamknięciem. Nie musi być skomplikowane. Wyobrażam sobie że to co było wystawione, wracam po nie i chowam na swoje miejsce. Dźwięk, gest, cokolwiek. Dla mnie to pomaga oddzielić sen od dnia.


Odpowiedz
(@akwamaryna66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 109

@Bursztynka_G Ale jak to wygląda w praktyce - ten gest albo dźwięk? Mówisz 'wyobrażam sobie', ale czy to jest coś co robisz zaraz po przebudzeniu, jeszcze w łóżku, czy dopiero jak wstaniesz? Bo mi się zdarza że jak za długo leżę po przebudzeniu, to sen i jawa się mieszają i potem cały dzień jestem dziwnie.


Odpowiedz
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Akwamaryna66 Dla mnie - zaraz po przebudzeniu, jeszcze zanim wstanę. Właśnie dlatego że granica jest wtedy najwyraźniejsza. Jak wstaję i wchodzę w dzień, to za późno - sen już zaczyna się mieszać z tym co widzę. Nie ma jednego gestu który działa dla wszystkich, ale ja używam głębokiego wydechu i świadomego 'wracam'.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do pytania Wiesi - dyskomfort w takich snach często pochodzi nie z samego 'bycia widzianą', tylko z poczucia że nie miało się wyboru. A jeśli tak jest, to praca może polegać na tym żeby w kolejnym podobnym śnie - nawet jeśli nie jest lucydny - spróbować zauważyć czy można podjąć decyzję. Chociażby drobną. To zmienia konfigurację z biernej na aktywną.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@felicytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 71

@Indaphoros Ale jak można podjąć decyzję w śnie, który nie jest świadomy? Czy to nie jest tak że albo śnisz świadomie i masz kontrolę, albo nie masz? Mam wrażenie że mówisz o czymś pomiędzy.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Felicytka Dokładnie o czymś pomiędzy. Nie trzeba być w pełni lucydnym żeby mieć w śnie jakiś fragment sprawczości. Czasem to tylko chwila - moment kiedy coś w tobie zauważa że możesz się nie zgodzić. Nie zmienia to całego snu, ale zostawia ślad. I potem po przebudzeniu ten ślad robi różnicę.


Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Indaphoros To co opisujesz - ten fragment sprawczości, chwila kiedy coś zauważa że można się nie zgodzić - dokładnie tak to pamiętam z drugiego snu. Nie byłam świadoma że śnię, ale był jakiś moment, może sekundę, kiedy coś we mnie powiedziało 'nie musisz tego pokazywać'. I nie wiem czy to był mój wybór czy automatyczna reakcja, ale po przebudzeniu to był najwyraźniejszy ślad z całego snu.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@felicytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

I co zrobiłaś w tym momencie? Pokazałaś mimo wszystko, czy coś się zamknęło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Felicytka Zamknęło się. Ale nie wiem czy to ja to zrobiłam, czy sen po prostu poszedł w innym kierunku. To jest to co mnie najbardziej niepokoi w tej analizie - nie wiem gdzie kończy się moje działanie a zaczyna się dynamika snu.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

To nie jest problem który można rozwiązać post factum, już po śnie. Ale to co opisujesz - tę nieokreśloność między twoim działaniem a dynamiką snu - może być właśnie odpowiedzią na pytanie o telepatię. Bo jeśli coś 'czyta' twoje myśli, to granica między tobą a tym czymś jest już rozmyta. I może właśnie dlatego nie możesz odróżnić co było twoje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 359

@Indaphoros Ale to brzmi jak tłumaczenie niejasności niejasością. Jeśli nie wiem czy to ja podjęłam decyzję, to odpowiedź 'bo granica była rozmyta' niczego nie wyjaśnia. Jak w ogóle można pracować z czymś tak niejednoznacznym?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Gerwazy73 Można. Przez powtórzenie. Jeśli ta chwila - 'nie musisz pokazywać' - wraca w kolejnych snach, to z czasem staje się rozpoznawalna. I wtedy zaczynasz wiedzieć że to ty, bo to twój sposób reagowania. Jeden sen to za mało żeby odróżnić.


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się czy ta nieokreśloność sprawczości nie jest wpisana w sam temat. Sny o czytaniu myśli stawiają pytanie o granicę między 'ja' a 'nie-ja'. I może właśnie dlatego w takim śnie nie można wyraźnie powiedzieć gdzie kończy się moje działanie - bo sen testuje właśnie tę granicę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eremitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 205

@Seraphina A czy to jest test który można zdać albo oblać, czy raczej coś co po prostu się obserwuje?


Odpowiedz
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Eremitka Raczej obserwuje. Ale to co widzisz podczas obserwacji mówi ci coś o tym gdzie ta granica stoi. Czy jest ciągła, czy ma szczeliny, czy w ogóle istnieje.


Odpowiedz
Wpisy: 522
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Chcę wrócić do tej różnicy między inwazją a dawaniem, bo Felicytka to poruszyła i mi się to nie daje spokoju. Jeśli w pierwszym śnie to była inwazja, a w trzecim Kunisia sama wystawiała - co było w drugim śnie? Gdzieś między? Bo ten podział na dwa typy nie wydaje mi się pełny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Emilka54 Właśnie próbuję sobie teraz to przypomnieć. Drugi sen był... inny. Nie czułam że ktoś wchodzi, nie czułam że ja daję. Czułam jakby ktoś wiedział zanim cokolwiek się zaczęło. Jakby przychodził do snu już z wiedzą. Czy to jest trzeci typ?


Odpowiedz
Wpisy: 522
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Tak bym to nazwała. Inwazja, dawanie i - wiedza uprzednia. To ostatnie brzmi dla mnie najbardziej niesamowicie z całej trójki.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Ta wiedza uprzednia - czy to może być twoja własna wiedza, tylko rzutowana na postać z snu? Pytam bo mi się zdarzyło coś podobnego i przez długo myślałam że to ktoś zewnętrzny wie o mnie coś, a potem okazało się że to był mój własny lęk który przybrał formę obserwatora.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Bursztynka_G Nie wykluczam. Ale jeśli to mój własny lęk - to dlaczego przybrał formę kogoś, kto wiedział dokładnie to, czego się wstydziłam i o czym nie myślałam świadomie przed zaśnięciem? Lęk zwykle wie o tym czego się boję. Ten ktoś wiedział coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@wiesia)
Połączone: 1 rok temu

Czekajcie, bo trochę nie rozumiem. Skąd wiadomo że we śnie to była twoja własna wiedza albo czyjś rzeczywisty odczyt? Czy w ogóle da się to rozróżnić po fakcie? Bo jakbym ja miała taki sen to chyba nie umiałabym powiedzieć co było skąd.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@akwamaryna66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 109

@Wiesia Ja też się na tym pytaniu zatrzymałam. I mam wrażenie że może właśnie nie da się rozróżnić na poziomie treści, tylko na poziomie uczucia po. Znaczy, czy po takim śnie czujesz się otwarta i spokojniejsza, czy masz wrażenie że coś zostało zabrane.


Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Akwamaryna66 To jest dobry trop. Po pierwszym - poczucie że coś zostało odsłonięte bez mojej zgody, nieprzyjemne. Po trzecim - coś jakby ulga. Jakbym w końcu komuś pokazała coś co długo nosiłam i on to przyjął bez oceniania.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale ta ulga mogła być po prostu efektem snu jako takiego, bez żadnej telepatii. Czy nie jest tak że każdy sen gdzie coś 'wypuszczamy' daje ulgę? Nie trzeba do tego czytania myśli.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Lelum Może i tak. Ale sam mechanizm jest mniej ważny niż to co po nim zostaje. Kunisia nie pyta czy to telepatia klinicznie, tylko pyta co z tym zrobić i jak rozumieć tę granicę między byciem widzianą a widzeniem siebie. I to pytanie ma sens niezależnie od źródła.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@felicytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam pytanie do Kunisi, trochę z boku. Czy ta postać w snach - ten ktoś kto 'czytał' - wyglądał jak ta sama osoba za każdym razem, czy to były różne postacie? Bo zastanawia mnie czy to był ten sam 'obserwator' czy każdy sen miał kogoś innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Felicytka To pytanie mnie zatrzymało. Próbuję teraz odtworzyć i... nie, to nie były te same twarze. W pierwszym śnie była to postać, którą odczuwałam jako obcą, prawie bezosobową. W trzecim - ktoś kogo znałam, ale nie umiałam przypisać do nikogo z życia. Jakby znajomy, ale nie z tej rzeczywistości. I to dziwne, bo ta 'obcość' i ta 'znajomość' dawały zupełnie inny efekt, mimo że mechanizm czytania był podobny.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@felicytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie na to czekałam. Bo jeśli to były różne postacie, to skąd ta sama zdolność? Czy ta umiejętność czytania myśli należała do postaci, czy raczej była właściwością miejsca w śnie, atmosfery - i każda postać ją po prostu miała?


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe rozróżnienie, bo w symbolice onirycznej postać i przestrzeń to dwa różne nośniki znaczenia. Jeśli zdolność była w postaci - to sen mówi o konkretnej relacji albo energii. Jeśli w przestrzeni - to bardziej o stanie, w którym Kunisia się znajdowała. Które to odczucie było?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Seraphina Nie wiem jak to rozróżnić w praktyce. Czułam że ta wiedza 'emanuje' z postaci, ale może to tylko dlatego, że postać była najbardziej widocznym elementem. Nie wiem czy sen dawał mi narzędzia do takiego rozróżnienia.


Odpowiedz
Strona 3 / 5
Udostępnij: