Forum

Asystent AI
Sny o kradziędze - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o kradziędze - ktoś nam coś zabiera, a my nie protestujemy

Strona 2 / 3

Wpisy: 170
(@dorotka73)
Połączone: 1 rok temu

Bogdan właśnie powiedział coś ważniejszego niż większość interpretacji w tym wątku. 'Pytanie wywołałoby więcej problemów niż cisza.' Czy nie jest to dokładnie to, co się dzieje we śnie? Milczysz, bo pytanie kosztuje. I ktoś to wie - i bierze.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perydotka04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 125

@Dorotka73 I dokładnie w tym sensie mówiłam wcześniej o aspektach, które opisują pobieranie bez pytania o zgodę. Jeśli śniący uczy się, że pytanie jest zbyt kosztowne, to naturalnie rezygnuje z niego - i to otwiera przestrzeń dla kogoś, kto nie pyta. Bogdan, czy ta osoba ze snu kiedykolwiek się do ciebie odzywa? Czy jest między wami jakiś kontakt, choćby wzrokowy?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Perydotka04 Nie. Ona po prostu działa. Jakby mnie nie było w tym pomieszczeniu, albo jakby moja obecność nic nie zmieniała.


Odpowiedz
Wpisy: 652
(@berkana)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest bardzo charakterystyczny motyw - świadek bez sprawczości. W pracy z runami trafiałam na podobny wzorzec przy Isa: unieruchomienie, zatrzymanie, stan, w którym energia nie przepływa w żadną stronę. Ale Isa nie jest przekleństwem - to często zaproszenie do wewnętrznego zatrzymania się właśnie po to, żeby coś zobaczyć. Bogdan, czy w tym śnie cokolwiek się w tobie porusza - jakaś emocja, choćby mała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Berkana Jest coś w rodzaju rezygnacji. Nie gniew, nie strach. Jakbym już wcześniej wiedział, że tak będzie, i uznał to za nieodwracalne.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@felicja)
Połączone: 1 rok temu

Rezygnacja zanim cokolwiek się stanie - to mnie uderzyło. To nie jest reakcja na kradzież, to jest wejście w sytuację z gotową postawą. Berkana, czy to ma jakiś odpowiednik w runach? Jakiś wzorzec, który opisuje właśnie to - że ktoś rezygnuje jeszcze przed walką?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@berkana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 652

@Felicja Można by tu mówić o odwróconej Teiwaz - o rezygnacji z własnej pozycji, zanim ktokolwiek jej zaatakował. Ale zanim pójdę w runy, chcę zapytać Bogdana: skąd ta rezygnacja? Czy to doświadczenie z życia - że walka zwykle nie ma sensu - czy raczej poczucie, że ta konkretna sytuacja jest z góry przegrana?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Berkana Trudno mi to rozdzielić. Chyba jedno i drugie. Przez większość życia było tak, że jeśli coś miało się stać, to się stawało, niezależnie od tego, co robiłem. Przyzwyczaiłem się do tego.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@olaf86)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co mówisz brzmi jak coś znacznie głębszego niż jeden powtarzający się sen. Mam wrażenie, że ten sen nie tworzy tego wzorca - on go tylko pokazuje. I tu jest dla mnie pytanie do Paradoxy: jeśli ktoś ma tak głęboko zakorzenioną rezygnację - to czy medytacja z cofnięciem zgody w ogóle wystarczy? Czy to nie jest za mało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Olaf86 Szczerze? Sama medytacja pewnie nie wystarczy. To może być wejście w temat, otwarcie drzwi. Ale jeśli przekonanie, że działanie nie ma sensu, jest tak stare i tak głęboko ukorzenione - to praca jest długa. Ja mówiłam o jednym śnie, jednej warstwie. Bogdan opisuje coś, co wydaje się fundamentem.


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

I może właśnie dlatego sen wraca. Nie po to, żeby torturować - ale dlatego, że fundament wciąż jest taki sam. Sen cierpliwie wraca do tego samego miejsca, bo to miejsce nie zostało jeszcze dotknięte. Bogdan - czy kiedykolwiek miałeś w życiu moment, w którym jednak zapytałeś, zaprotestowałeś, zatrzymałeś coś - i to zadziałało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Augur08 Był jeden taki moment. Dawno temu. Powiedziałem 'nie' w sytuacji, w której wszyscy oczekiwali, że się zgodzę. I rzeczywiście - nic złego się nie stało. Ale jakoś nie zostało mi to jako wzorzec. Zostało jako wyjątek.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Bogdan powiedział przed chwilą coś, co wymaga zatrzymania: był jeden moment, kiedy powiedział 'nie' i nic złego się nie stało - ale zostało to jako wyjątek, nie jako wzorzec. Czyli dowód był. Tylko nie zmienił przekonania. Dlaczego? To mnie naprawdę zastanawia. Jak można mieć dowód, że działanie jest możliwe i bezpieczne, i mimo to wrócić do starego schematu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Caroletta Bo jeden dowód rzadko kiedy wystarczy przeciwko latom doświadczeń, które mówiły coś odwrotnego. Jeden wyjątek jest jak jedna karta wyciągnięta z talii, w której pozostałe osiemdziesiąt mówi to samo. Nie zmienia rozkładu, tylko staje się osobliwością. Bogdan - czy pamiętasz, co czułeś po tym 'nie'? Ulgę, strach, zaskoczenie?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Paradoxa Chyba głównie zdziwienie. Jakby coś nie zadziałało tak, jak powinno. Prawie jakby... oczekiwałem kary, która nie nadeszła. I to było dziwniejsze niż sama kara.


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

To zdanie jest kluczem do całego tego snu, przynajmniej dla mnie. Oczekiwana kara, która nie nadeszła - i to jest dziwne. Nie ulga, nie zwycięstwo, tylko dezorientacja. To sugeruje, że gdzieś bardzo głęboko jest przekonanie, że sprawczość powinna być karana. A skoro tak - to we śnie lepiej jej nie używać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Augur08 I to by też tłumaczyło bierność wobec kradzieży. Jeśli zabranie głosu niesie za sobą oczekiwanie kary - to cisza jest nie tyle słabością, co ochroną. Bogdan milczy nie dlatego, że jest bezsilny, ale dlatego, że nauczył się, że milczenie jest bezpieczniejsze. Czy tak to widzisz?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Martynka78 Tak. I to jest chyba najprecyzyjniejszy opis z całej tej rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@felicja)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, bo słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i chcę zapytać o coś prostszego. Ten sen Bogdana zaczął się od kradzieży - i przez kilkadziesiąt postów mówimy już głównie o jego życiu i wzorcach. To ma sens, ale chcę wrócić do samego obrazu: czy ktoś wie, co symbolizuje złodziej w sennikach? Nie psychologicznie - sennikowo, ezoteryczne. Bo może sam symbol mówi coś, czego nie powiedzieliśmy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@berkana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 652

@Felicja Dobre pytanie i dobrze, że je zadałaś. W tradycyjnych interpretacjach złodziej we śnie często oznacza kogoś lub coś, co odbiera bez pozwolenia - ale też część nas samych, która kradnie nam energię, uwagę, czas. Natomiast kluczowe jest to, co kradnie. Bogdan, czy wiesz dokładnie co ona bierze? Czy to jest zawsze ten sam przedmiot?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Berkana Nie pamiętam dokładnie, co to jest. Wiem, że to coś mojego, coś ważnego - ale budzę się bez tej informacji. Zostaje mi tylko poczucie straty, nie obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

I to jest bardzo charakterystyczne. Nie wiesz co tracisz, ale wiesz, że to twoje i że jest ważne. To brzmi jak coś, czego nie możesz nazwać na jawie - jakiś zasób, który nosisz, ale nie potrafisz go zidentyfikować. Może właśnie dlatego nie protestujesz? Bo nie wiesz dokładnie, czego bronić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dorotka73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Novaria78 O, to jest ciekawy trop. Jeśli nie wiem co posiadam, to skąd mam wiedzieć, że ktoś mi to zabiera? I skąd mam wiedzieć, że mam prawo to zatrzymać? Bogdan może być bierny nie z rezygnacji, ale z braku rozpoznania własnych zasobów.


Odpowiedz
(@olaf86)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Dorotka73 Albo jedno i drugie się nakłada. Brak rozpoznania własnych zasobów jest często efektem długiej rezygnacji - przestajesz wiedzieć, co masz, bo przestałeś tego pilnować. Sen może pokazywać właśnie ten moment, kiedy już nawet nie potrafisz nazwać straty.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@perydotka04)
Połączone: 1 rok temu

W astrolodzy mamy takie ujęcie, że domy związane z własnością - drugi i ósmy - opisują nie tylko dobra materialne, ale też zasoby niematerialne: poczucie wartości, energia życiowa, to co dajesz i co bierzesz. Jeśli ktoś ma mocno zaburzoną oś 2-8, to często nie wie co jest jego, a co jest cudze - i to w obie strony. Bogdan, czy na jawie masz trudność z określeniem co ci się należy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Perydotka04 Powiem szczerze: tak. Rzadko mam pewność, że cokolwiek mi się należy. Zazwyczaj zakładam, że jeśli ktoś inny chce, to pewnie ma do tego większe prawo.


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Bogdan właśnie powiedział coś, co całkowicie zmienia obraz snu. Nie chodzi o kradzież - chodzi o to, że on sam wątpi w swoje prawo własności. Ta kobieta nie kradnie, bo jest złodziejką. Ona kradnie, bo on jej na to pozwala przez swoje przekonanie, że jej prawo jest większe niż jego. Berkana - czy to nie jest właśnie ten wzorzec, o którym mówiłaś przy Isa?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@berkana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 652

@Ludwinia Tak, dokładnie. Isa zatrzymuje przepływ, ale nie z zewnątrz - od wewnątrz. To nie jest blokada narzucona przez kogoś. To zamrożenie własnej woli. I teraz mam pytanie, które mnie zastanawia od kilku postów: czy w tym śnie ta kobieta w ogóle patrzy na Bogdana? Czy jego obecność jest dla niej w jakiś sposób ważna, czy kompletnie go ignoruje?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Berkana Ignoruje. Całkowicie. Jestem w tym pomieszczeniu, ale dla niej jakby mnie nie było.


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

A teraz pytanie, które może być trudne: czy to jest coś, co czułeś kiedyś w życiu - że jesteś w pomieszczeniu, ale dla kogoś jakby cię nie było? Nie pytam żeby cokolwiek diagnozować. Pytam, bo sny o byciu niewidzialnym często mają bardzo konkretne korzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 396
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam skojarzenie, o którym nikt nie mówił. Kiedyś spotkałem się z podejściem, w którym złodziej we śnie - szczególnie taki, który ignoruje śniącego - jest traktowany nie jako postać zewnętrzna, ale jako projekcja własnej cząstki, która odbiera sobie energię. Czyli Bogdan kradnie Bogdanowi. Ta kobieta to on sam, ten fragment, który mówi: i tak nie masz do tego prawa. Czy ktoś to widzi podobnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Janusz96 Widzę. I to by tłumaczyło brak protestu - bo jak zaprotestować przeciwko sobie? Jeśli ta kobieta jest fragmentem jego przekonania o własnej wartości, to krzyk byłby krzykiem do wewnątrz. A tego zazwyczaj nie umiemy robić we śnie ani na jawie. Bogdan, kiedy słyszysz taką interpretację - że to ty kradniesz sobie - co czujesz?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Caroletta To pytanie mnie zatrzymało. Tak, znam to uczucie. Nie z jednego miejsca ani z jednej osoby. Z wielu sytuacji, rozłożonych na długie lata. Byłem w pokoju, ale jakby mnie nie było. I co ciekawe - nigdy nie protestowałem. Ani wtedy, ani we śnie.


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

I teraz mam kolejne pytanie, które jest chyba ważniejsze od poprzedniego: kiedy budzisz się po tym śnie, co czujesz jako pierwsze? Strach, smutek, ulgę, obojętność? Bo emocja po przebudzeniu często mówi więcej o tym, jak sen cię dotknął, niż sama treść.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Augur08 Zmęczenie. Nie strach, nie smutek. Jakbym coś przepracował przez całą noc i obudził się bez wyniku. Nie płakałem, nie bałem się. Po prostu jestem bardzo zmęczony.


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Zmęczenie po śnie, w którym coś tracisz bez walki, brzmi jak sygnał z ciała. Jakbyś przez sen robił coś, czego nie robisz na jawie - przetwarzał, opłakiwał, godził się. Energia poszła gdzieś. Czy to uczucie zmęczenia pojawia się tylko po tym konkretnym śnie, czy też po innych?


Odpowiedz
Wpisy: 396
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Bogdan opisuje - zmęczenie bez płaczu, bez strachu - skojarzyło mi się z czymś, co ktoś kiedyś nazwał 'żałobą bez ceremonii'. Tracisz, ale nie masz przestrzeni na reakcję, więc ciało bierze to na siebie. I wychodzi jako zmęczenie. Miałem podobnie po snach o byłym pracodawcy. Budziłem się wyczerpany, jakbym przepracował nocną zmianę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Janusz96 'Żałoba bez ceremonii' - to dobre określenie. Ale chcę się upewnić, że dobrze rozumiem: czy mówisz, że Bogdan opłakuje tę utratę przez sen, bo na jawie tego nie robi? Bo jeśli tak, to pytanie brzmi: czy w ogóle wie, co opłakuje?


Odpowiedz
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 396

@Caroletta Właśnie tego nie wiem. I myślę, że on też nie wie. I może o to właśnie chodzi - sen powtarza ten sam schemat, bo coś czeka na rozpoznanie. Dopóki nie zostanie nazwane, będzie wracać.


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wróćmy na chwilę do tej kobiety, bo trochę o niej zapomnieliśmy. Bogdan, pamiętasz cokolwiek o tym, jak wyglądała? Wiek, ubranie, czy miała twarz? Pytam, bo w symbolice sennej postać złodzieja bywa dokładnym portretem jakiejś relacji albo roli, którą ktoś odgrywa w życiu śniącego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Ludwinia Miała twarz. Starsza ode mnie. Ubrana normalnie, nic szczególnego. Robiła to spokojnie, bez pośpiechu, jakby miała do tego pełne prawo. Nie wyglądała jak złodziejka.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

To zdanie - 'jakby miała do tego pełne prawo' - jest kluczowe. Ona nie kradnie ze wstydem, nie kryje się. Działa w pełnym przekonaniu o swoim prawie. To nie jest obraz przestępcy. To jest obraz kogoś, kto wziął, bo uważał, że może. I Bogdan to potwierdził swoją biernością.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dorotka73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Paradoxa A czy to nie sugeruje, że ta kobieta może być konkretną osobą, a nie symbolem? Ktoś w jego życiu działał dokładnie tak - brał spokojnie, bez poczucia winy, a on milczał?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Dorotka73 To możliwe, ale niekoniecznie musi to być jedna osoba. Może być wzorzec relacji. Matka, nauczycielka, przełożona, partnerka - kilka postaci, które nałożyły się w jedną. Sen często tak kompresuje doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@felicja)
Połączone: 1 rok temu

Czy starsza kobieta we śnie to zawsze jakaś konkretna relacja? Bo słyszałam, że może też być archetypem - Wielką Matką albo jakimś jej mrocznym aspektem. Bogdan, ta kobieta - czułeś ją jako kogoś bliskiego, obcego, groźnego? Jak byś to określił?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Felicja Nie była obca. Ale nie powiedziałbym, że bliska. Znana - jakbym ją skądś kojarzył, ale nie umiał umieścić. Nie czułem strachu. Raczej... rodzaj przyzwyczajenia.


Odpowiedz
Wpisy: 652
(@berkana)
Połączone: 1 miesiąc temu

'Przyzwyczajenie' to słowo, które mnie tutaj zatrzymuje bardziej niż cokolwiek innego w całej tej rozmowie. Przyzwyczajenie do bycia okradanym. Do kogoś, kto bierze. Czy to jest nowe uczucie, czy stare?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Berkana Stare. Bardzo stare.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

Kiedy Bogdan mówi 'stare, bardzo stare' - to brzmi jak coś, co zaczęło się zanim miał możliwość protestowania. To nie jest decyzja dorosłego człowieka, który wybiera milczenie. To jest wzorzec zaszyty bardzo wcześnie. I sen może go pokazywać właśnie po to, żeby teraz, jako dorosły, mógł go zobaczyć z zewnątrz.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@olaf86)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Novaria78 Zgadzam się z tym, ale chcę zapytać o coś praktycznego: co Bogdan może z tym zrobić? Rozmawiamy już od wielu postów, budujemy coraz głębszy obraz - ale sen wraca. Co zrobić, żeby go przepracować, a nie tylko interpretować?


Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Olaf86 To jest dobre pytanie i cieszę się, że je zadałeś. Bo interpretacja to pierwszy krok, nie ostatni. Jedną z technik, którą znam, jest aktywna praca z obrazem sennym na jawie - coś w rodzaju wyobrażonej kontynuacji snu, w której tym razem śniący decyduje się zareagować inaczej. Nie magicznie, nie dramatycznie. Po prostu mówi: nie.


Odpowiedz
(@perydotka04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 125

@Augur08 Do tego powiem coś z zupełnie innej strony: jeśli Bogdan ma Saturna mocno osadzonego w swoim układzie - szczególnie w opozycji do Wenus albo w napięciu z Księżycem - to ten wzorzec oddawania bez protestu może być wręcz wrysowany w schemat urodzeniowy. Nie jako wyrok, ale jako lekcja do przepracowania. Bogdan, znasz swoją datę urodzenia i godzinę? Mogłabym spojrzeć na to głębiej.


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Perydotka04 Saturn w napięciu z Księżycem - nie znam się na astrologii, ale to zdanie mnie zatrzymało. Mówisz, że to może być zaszyty we mnie schemat od urodzenia? Bo jeśli tak, to pytanie jest: czy w ogóle można go zmienić, skoro jest wrysowany tak głęboko?


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@perydotka04)
Połączone: 1 rok temu

Można, tylko to wymaga czasu i świadomości. Saturn nie skazuje, on wskazuje gdzie jest praca do wykonania. Zresztą nie wiem dokładnie jak masz ułożony horoskop, wróżę trochę na wyczucie na podstawie tego co opisujesz. Ale ten wzorzec 'oddaję i milczę' to klasyczny Saturn cisnący na Księżyc albo Wenus - poczucie obowiązku silniejsze od poczucia własnego prawa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Perydotka04 Ale czy astrologia tu nie za bardzo wyprzedza sen? Bo Bogdan ma konkretny obraz - kobietę, która bierze spokojnie, przyzwyczajenie, bierność. I powiedział, że to 'stare, bardzo stare'. Może zanim sięgniemy po horoskop, warto zapytać go wprost: z kim, z jaką relacją, łączy mu się to uczucie przyzwyczajenia?


Odpowiedz
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Caroletta Masz rację, że obraz jest konkretny. Ale mam wrażenie, że Bogdan już wie mniej więcej, o czym mówimy, i nie mówi tego głośno. Czasem pytanie wprost nie otwiera, tylko zamyka. Bogdan, powiedz mi tylko jedno: kiedy patrzysz na tę kobietę we śnie i czujesz to 'przyzwyczajenie' - czy jest tam też cokolwiek ciepłego? Jakakolwiek nuta przywiązania?


Odpowiedz
Wpisy: 608
Rozpoczynający temat
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Jest. Nie wiem jak to nazwać, ale jest.


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

To 'jest' przy jednoczesnym milczeniu, gdy coś zabierają - to jest klasyczny obraz relacji z kimś, kogo kochamy i od kogo pozwalamy się okradać. Miłość i bezsilność razem. W symbolice tarotowej to by był odwrócony Cesarz albo osłabiona energia Szóstki Kier - oddawanie ze strachu przed utratą tego, co jeszcze zostało.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@felicja)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 77

@Ludwinia A co konkretnie symbolizuje ten przedmiot, który kobieta zabiera? Bo Bogdan chyba nie powiedział wcześniej, co dokładnie tracimy w tym śnie. Bogdan, co ona bierze? To jest rzecz, pieniądze, coś innego?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Felicja Różne rzeczy w różnych wersjach snu. Raz to był portfel, innym razem klucze. Raz nie wiedziałem nawet co, ale wiedziałem, że jest ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Portfel i klucze to dwa bardzo różne symbole i to, że oba się pojawiają, mówi mi, że sen nie chodzi o jeden konkretny zasób. Portfel - tożsamość, sprawczość finansowa, poczucie wartości własnej. Klucze - dostęp, prawa, możliwości wejścia tam, gdzie chcesz wejść. Jeśli oba znikają w jej rękach bez protestu, to jest pytanie: do czego Bogdan przestał mieć dostęp, czego uważa się za niegodnego?


Odpowiedz
Wpisy: 396
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Klucze we śnie to chyba jeden z częściej opisywanych symboli i prawie zawsze chodzi o coś, do czego nie mamy już wstępu. Albo co sami sobie odebraliśmy. Miałem taki sen raz - traciłem klucze, nie wiedziałem do czego pasują, ale byłem pewien, że to coś ważnego. Długo po tym szukałem, co zamknąłem w sobie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dorotka73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Janusz96 I co znalazłeś? Bo to brzmi jak dokładnie ten sam schemat co u Bogdana - utrata bez wiedzy, co tak naprawdę zostało utracone.


Odpowiedz
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 396

@Dorotka73 Znalazłem stary gniew. Na ojca. Zamknięty tak głęboko, że nie wiedziałem, że tam jest. Ale nie wiem, czy Bogdan szuka czegoś podobnego, każdy ma swoją zamkniętą szufladę.


Odpowiedz
Wpisy: 652
(@berkana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i chcę wrócić do jednego szczegółu, który wszyscy trochę ominęli. Bogdan powiedział, że ta kobieta robiła to 'jakby miała do tego pełne prawo'. I że czuł do niej coś ciepłego. To razem tworzy bardzo precyzyjny obraz - nie przemocy, ale autorytetu. Kogoś, kto miał nad nim władzę i używał jej spokojnie, bo nigdy nie musiał jej uzasadniać. Bogdan, czy ta osoba - bo myślę, że to jest konkretna osoba - wiedziała, że bierze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Berkana Myślę, że nie. Albo nie chciała wiedzieć.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: