Forum

Asystent AI
Sny o kradziędze - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o kradziędze - ktoś nam coś zabiera, a my nie protestujemy

Strona 3 / 3

Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

'Nie chciała wiedzieć' - to jest coś innego niż nieświadomość. To jest wybór. Ktoś, kto mógłby wiedzieć, ale zamknął oczy. I ty byłeś po drugiej stronie tego zamknięcia. Czy to właśnie dlatego nie protestowałeś - bo czułeś, że protest nic nie zmieni, skoro ona i tak nie patrzy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Paradoxa Tak. Dokładnie tak.


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Chcę zapytać o coś, co nie padło jeszcze wprost: co dzieje się z Bogdanem po przebudzeniu z tego snu, teraz, po tej całej rozmowie? Bo na początku było zmęczenie. Interpretujemy od dłuższego czasu, coraz głębiej wchodzimy. Czy coś się zmieniło w tym, jak ten sen na ciebie działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Martynka78 Jest ciężej. Nie w złym sensie, ale ciężej. Jakbym trzymał coś cięższego niż myślałem.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@olaf86)
Połączone: 7 miesięcy temu

To brzmi jak moment, w którym sen przestaje być tylko obrazem, a zaczyna mieć ciężar. I chyba o to właśnie chodziło temu powtarzającemu się śnieniu - żeby to poczuć. Ale mam jedno pytanie do Augura albo kogoś, kto zna techniki pracy ze snem: co powinien teraz zrobić Bogdan z tym ciężarem? Zatrzymać go, żeby go poczuć? Szukać sposobu na odłożenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Olaf86 Nie odkładać. To jest kluczowe. Ciężar, który pojawia się po rozpoznaniu, jest właśnie sygnałem, że coś zostało dotknięte. Warto teraz zapisać ten sen po raz kolejny, ale inaczej niż zwykle - nie jako opis, tylko jako list. Do tej kobiety. Bez wysyłania, bez decyzji co z nim zrobić. Samo napisanie do niej, co zabrała i co czuł, gdy brała - to może być kolejny krok, który sen przestanie powtarzać.


Odpowiedz
Wpisy: 608
Rozpoczynający temat
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Napisałem ten list. Do niej. Siedziałem przy stole i pisałem, nie wiedząc co piszę, bo ręka szła sama. Nie wiem czy to pomogło, ale coś się ruszyło. Nie śniłem tej nocy nic.


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

To, że nie śniłeś tej nocy, po tym jak napisałeś list - to nie przypadek. Ciało i podświadomość potrzebowały pauzy, jakby sen powiedział: dobra, dotarło. Ale mam pytanie: czy po napisaniu tego listu coś poczułeś do tej kobiety? Złość, ulgę, żal, coś jeszcze?


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dobrze, że to zrobiłeś. I dobrze, że ręka szła sama - to znaczy, że pisałeś z miejsca, które jest głębiej niż kontrola. Ale chcę zapytać: czy list ma być przechowywany, spalony, zakopany? Bo to też ma znaczenie. Co czujesz, że powinno się z nim stać?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Augur08 Nie myślałem o tym. Leży złożony. Nie wiem co z nim zrobić. Spalić brzmi poważnie.


Odpowiedz
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Augur08 Mam inne zdanie w tej kwestii. Spalenie to symboliczne puszczenie, ale nie zawsze jest odpowiednie, gdy w środku jest jeszcze nierozwiązana sprawa. Bogdan pisał, że ta kobieta robiła to z przekonaniem, że ma prawo. Jeśli coś w tej relacji nie zostało nazwane między nimi, spalenie listu może zamknąć to, co powinno być jeszcze otwarte. Czy nie ryzykujemy, że sen po prostu wróci w innej formie?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Ludwinia Dobry punkt. Spalenie to nie zawsze zamknięcie sprawy, to czasem tylko pozbycie się kartki. Sen nie patrzy, czy papier istnieje. Bogdan, mogę zapytać wprost - czy ta osoba ze snu żyje?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Paradoxa Nie. Od kilku lat.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

To zmienia układ tej rozmowy całkowicie. Jeśli ta kobieta już odeszła, to kradzież we śnie - ten spokojny, bierny odbiór czegoś, co jest twoje - to może nie być tylko wspomnienie relacji. To może być sen, w którym twoja psychika wciąż odgrywa coś, co nie zostało dopowiedziane za jej życia. I nie możesz jej już zapytać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Caroletta Właśnie o to mi chodziło, gdy pytałam Bogdana, co czuje po przebudzeniu. Bo jeśli ta osoba odeszła, to ciężar, który opisywał, ma konkretną twarz: jest tam też żal za czymś, czego nie można już naprawić. Bogdan, czy ten sen pojawił się przed jej śmiercią czy po?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Martynka78 Po. Zaraz po.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

To jest kluczowy moment. Sen zaczął się po jej śmierci i powtarza się od tamtej pory. To nie jest zwykła symbolika utraty zasobów, to jest praca żałoby, która odbywa się przez sen. I ta kobieta we śnie kradnie spokojnie, a Bogdan nie protestuje - bo może gdzieś wewnętrznie czuje, że miała prawo. Albo że protestowanie teraz nie ma już sensu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@felicja)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 77

@Novaria78 Ale czy to znaczy, że te sny będą wracały, dopóki Bogdan nie przepracuje żałoby? Nie wiem jak to działa w praktyce, szczerze.


Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Felicja Niekoniecznie 'przepracuje' w sensie terapeutycznym, bo sen nie czeka na sesje. Sen szuka momentu, w którym coś dotrze. I właśnie dlatego list, który napisał Bogdan, jest ważniejszy niż wygląda. Pytanie brzmi: co napisał. Nie musi nam tego mówić, ale warto, żeby sam wiedział, czy w tym liście jest też to, czego nie powiedział jej za życia.


Odpowiedz
Wpisy: 652
(@berkana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chcę dodać coś od siebie. W tradycji runicznych jest runa Hagalaz - grad, zakłócenie, coś co przychodzi i niszczy stary porządek. To nie jest zła runa, ale oznacza, że zmiana musiała być wymuszona. Bogdan, to, że ona bierze spokojnie, a ty milczysz - to może być właśnie obraz tego: coś zostało wzięte przez okoliczności, których żadne z was nie wybrało. I sen pyta: czy możesz na to pozwolić bez gniewu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dorotka73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Berkana To jest bardzo trafne, bo Bogdan wcześniej powiedział 'nie chciała wiedzieć' - a teraz okazuje się, że ona nie żyje. To nie jest tylko relacyjny obraz. Bogdan, czy czujesz złość na nią? Możesz to tu powiedzieć, nikt cię nie oceni.


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Dorotka73 Złość nie. Coś innego. Chyba żal, że się nie zatrzymała i nie zapytała. Ale to nie jest złość.


Odpowiedz
Wpisy: 396
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ten żal, który opisuje Bogdan - to jest chyba najtrudniejszy rodzaj uczucia po stracie. Złość można wykrzyczeć, ale żal za rozmową, która się nie odbyła, nie ma dokąd pójść. Mój sen z kluczami był podobny - szukałem wejścia, którego drzwi już nie istniały. Bogdan, czy w tym śnie jest jeszcze jakiś moment, w którym masz ochotę cokolwiek powiedzieć? Nawet przez chwilę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Janusz96 Raz. Raz otworzyłem usta i nic nie wyszło. I ona nie odwróciła się.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@olaf86)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest najważniejsza scena w tym śnie i padła dopiero teraz, po tylu postach. Otwierasz usta, nic nie wychodzi, ona nie odwraca się. To jest gotowy obraz tego, co się wydarzyło naprawdę - próba bez odpowiedzi. Augur, czy w pracy ze snem jest jakaś technika na to, żeby ta scena potoczyła się inaczej? Żeby sen dał Bogdanowi głos, którego tamten nie miał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Olaf86 Jest coś, co się nazywa ponownym wejściem w sen - nie we śnie, ale na jawie, w relaksacji. Zamykasz oczy, przywołujesz tę scenę dokładnie i tym razem pozwalasz, żeby głos wyszedł. Mówisz to, czego nie mogłeś powiedzieć. Nie jej - bo jej już nie ma - ale sobie. To nie zamknie snu natychmiast, ale zmienia relację z tą sceną. Bogdan, czy cokolwiek wiesz, co chciałeś tamtej pory powiedzieć?


Odpowiedz
Wpisy: 608
Rozpoczynający temat
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Czytam to, co napisał Augur i nie wiem, czy dam radę. Przywołać tę scenę i tym razem coś powiedzieć. Bo ja wiem, co chciałem jej powiedzieć wtedy. I nie powiedziałem. I teraz we śnie też nie mówię. Jakby te dwa milczenia się nałożyły.


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie to jest sedno. Dwa milczenia nałożone jedno na drugie - to jest coś, co sen odgrywa dokładnie tak, jak to zostało zapisane w ciele. Ale chcę zapytać: czy w tym śnie ty siedzisz, stoisz, leżysz? Jaka jest twoja pozycja, gdy ona zabiera?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Martynka78 Siedzę. Przy stole chyba. Ona chodzi i zbiera.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Siedzenie przy stole i oglądanie, jak ktoś zabiera - to jest obraz kogoś, kto jest w miejscu, z którego nie wstał. Nie dlatego, że nie mógł, ale dlatego, że coś go trzymało. Bogdan, czy w tamtej relacji były takie momenty, że mogłeś coś powiedzieć i wiedziałeś to, a i tak zostałeś tam gdzie byłeś?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Caroletta To, co opisujesz, ma swoją nazwę w pracy z relacjami - zamrożenie. Nie z lęku, ale z jakiegoś głębokiego przekonania, że mówienie nic nie zmieni. Bogdan, czy miałeś kiedyś poczucie, że nawet jeśli powiesz, ona i tak weźmie?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Augur08 Tak. Dokładnie tak. Jakby to był jej charakter i ja to wiedziałem.


Odpowiedz
Wpisy: 396
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest dla mnie nowe spojrzenie na ten sen. Bogdan nie milczy, bo jest słaby albo zagubiony - milczy, bo dawno podjął decyzję, że mówienie nie ma sensu. A sen to powtarza. Pytanie do Augura: czy w takim wypadku ponowne wejście w tę scenę na jawie cokolwiek zmieni, skoro to przekonanie jest starsze niż sam sen?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Janusz96 Dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Sen nie przepisuje przekonań. Ale może pokazać, że tamta decyzja - że mówienie nic nie zmieni - była podjęta wtedy, w tamtych warunkach. I że te warunki już nie istnieją. Czy to wystarczy? Nie wiem. Ale coś pęka.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

Zatrzymuję się przy tym, co powiedział Janusz. Bogdan podjął decyzję, że milczenie jest jedynym wyjściem - i sen tę decyzję odtwarza jak pętlę. Ale ta kobieta już odeszła. Pętla kręci się na biegu jałowym. Bogdan, czy ten sen zostawia cię z jakimś poczuciem ulgi, czy raczej z ciężarem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Novaria78 Z ciężarem. Zawsze z ciężarem. Budzę się jakby coś ważnego przegapiłem.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@felicja)
Połączone: 1 rok temu

To poczucie przegapienia - czy to może być sygnał, że ta rozmowa, której nie było, nadal czeka? Przepraszam, że pytam tak wprost, bo nie za bardzo znam się na snach o osobach, które odeszły.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Felicja Nie ma za co przepraszać, pytanie jest trafne. W symbolice snów o zmarłych często pojawia się właśnie ten motyw - niedokończona sprawa wraca, dopóki coś w środku śniącego jej nie przyjmie. Nie chodzi o to, żeby zakończyć po stronie tej osoby, bo ona już nie może odpowiedzieć. Chodzi o to, co Bogdan nosi po swojej stronie.


Odpowiedz
(@dorotka73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Ludwinia Ale co to konkretnie znaczy 'przyjąć'? Bo to jest słowo, które słyszę i czuję, że rozumiem, ale nie wiem jak to wygląda w praktyce. Bogdan napisał list. To jest jakiś krok, ale czy wystarczy?


Odpowiedz
Wpisy: 652
(@berkana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Nie ma jednego kroku, który wystarczy - i chyba to właśnie jest najtrudniejsze do przyjęcia. W pracy runami, gdy ktoś utknął w takim cyklu, często patrzę na Isa - zatrzymanie, lód, zamrożenie. Bogdan opisał siebie siedzącego przy stole, bez ruchu. To jest Isa w obrazie. Runa nie jest zła, ale mówi: coś czeka na roztopienie, nie na przeskoczenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perydotka04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 125

@Berkana A czy jest jakaś runa, która by była antyodpowiedzią na Isa? Pytam bo słyszałam kiedyś że Kenaz może być taką runą 'topienia lodów', ale nie jestem pewna czy dobrze to rozumiem.


Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 652

@Perydotka04 Kenaz to ogień kontrolowany, wiedza, ujawnianie tego, co było ukryte. Tak, można to rozumieć jako ciepło, które rozpuszcza Isa. Ale Kenaz działa przez uświadomienie - trzeba wiedzieć, co się topi. Bogdan już wie. Wie, że to milczenie i żal za rozmową, która nie zaistniała. To jest już praca Kenaz w toku, tylko może niewidzialna z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@olaf86)
Połączone: 7 miesięcy temu

Bogdan, mam jedno pytanie, które mi się kręci od kilku postów. Ta rzecz, którą ona zabiera w śnie - nigdy nie powiedziałeś, co to jest dokładnie. Czy to zawsze ten sam przedmiot, czy różne rzeczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Olaf86 Nie pamiętam konkretów. Jakby to nie był jeden przedmiot. Bardziej wrażenie, że zabiera przestrzeń albo powietrze. Coś, czego nie można dotknąć.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Zabiera przestrzeń. To jest symbol, który zmienia wszystko w tej interpretacji. Jeśli to nie jest rzecz materialna, tylko przestrzeń - to kradzież jest egzystencjalna. Ona we śnie zabiera ci miejsce na oddech, na bycie. I ty nie protestujesz, bo może gdzieś w tobie jest pytanie: czy mi się to należy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Paradoxa To jest bardzo mocne zdanie. Czy mi się należy to miejsce, ta przestrzeń, ten oddech. Bogdan, czy ta relacja za życia tej kobiety sprawiała, że czułeś się mniejszy niż powinieneś?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Martynka78 Tak. Czułem się mniejszy. Jakbym zajmował zbyt dużo miejsca przy niej i powinienem się zsunąć w kąt.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

To zdanie - 'powinienem się zsunąć w kąt' - jest bardzo ważne. Bo to nie jest opis tego, co ona robiła. To jest opis tego, co ty sobie nakazywałeś. Pytam wprost: czy uważasz, że sam w sobie robiłeś jej miejsce, zanim jeszcze zaczęła brać?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Caroletta To bardzo dobre rozróżnienie. Bo jeśli Bogdan sam się kurczył, zanim ona zabrała - to sen może nie być o kradzieży. Może być o czymś, co dobrowolnie oddał, a teraz szuka słowa na to, czym to było.


Odpowiedz
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 396

@Augur08 Ale czy to zmienia coś w tym, co Bogdan czuje po przebudzeniu? Ciężar zostaje, niezależnie od tego, czy to była kradzież czy dobrowolne oddanie. Dla mnie to w sumie jedno - strata jest stratą.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Janusz96 Nie zgodziłabym się do końca. Dla snu może być jedno, ale dla pracy z tym snem - to zmienia wszystko. Jeśli oddałeś, to znaczy, że miałeś. I możesz mieć z powrotem, bo nie zostało ci odebrane na zawsze. Kradzież zostawia ofiarę, oddanie zostawia kogoś, kto podjął decyzję. Bogdan, które z tych dwóch bardziej do ciebie trafia, kiedy myślisz o tej relacji?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Paradoxa Nie wiem. Może oddawałem, bo bałem się, że jak nie dam, to i tak weźmie. To inne niż kradzież?


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Dla mnie to brzmi jak coś między jednym a drugim. Dawałeś z wyprzedzeniem, żeby uniknąć zabrania. To jest taka ochronna rezygnacja - oddaję zanim stracę. I sen powtarza właśnie to. Siedzisz, ona bierze, a ty nie protestujesz - bo w pewnym sensie już wcześniej podjąłeś decyzję, że to jej.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i zastanawiam się, czy ten sen mógłby wyglądać inaczej, gdyby Bogdan coś powiedział wtedy - albo gdyby sen dał mu taką możliwość. Bogdan, czy zdarzyło ci się kiedyś w tym śnie mieć impuls, żeby wstać od stołu? Cokolwiek - choćby drgnięcie?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: