Forum

Asystent AI
Sny o dryfowaniu - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o dryfowaniu - powolne poruszanie się bez wysiłku

Strona 1 / 3

Wpisy: 645
Rozpoczynający temat
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Chcę się podzielić czymś, co mnie trochę niepokoi, ale może to w ogóle normalne? Ostatnio często śnię, że poruszam się, ale jakby bez nóg - unosząc się tuż nad ziemią, może na wysokość dłoni, może trochę wyżej. Nie lecę, bo lecenie jest zupełnie inne, prawda? To bardziej dryf, powolne sunięcie. Nie wkładam w to żadnego wysiłku, po prostu płynę w powietrzu. Rano wstaję z dziwnym uczuciem, że przez całą noc byłam gdzieś między ziemią a niebem. Czy ktoś to zna? Zastanawiam się, czy to może być jakiś sygnał, że dusza oddziela się od ciała choćby częściowo.


Odpowiedz
149 odpowiedzi
Wpisy: 306
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisujesz brzmi bardzo znajomo. Dryf tuż nad ziemią to jedno z tych doświadczeń sennych, które pojawia się dość regularnie u osób pracujących ze snami. Chciałabym się upewnić zanim coś więcej napiszę - czy podczas tego dryfowania czujesz pod sobą ciężar ciała, jakbyś była jego obserwatorką, czy odwrotnie, jesteś w pełni w środku i to jest po prostu twój nowy sposób chodzenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Walentyna Dobre pytanie i nie jestem pewna jak to nazwać. Chyba jestem w środku, nie obserwuję siebie z zewnątrz. To znaczy nie widzę własnego ciała pod sobą jak przy OOBE. Po prostu idę i nagle jestem w powietrzu, i to wydaje się zupełnie naturalne w tym śnie. Dopiero po przebudzeniu zdaję sobie sprawę, że to było dziwne.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Mnie ciekawi co czujesz w rękach i nogach podczas tego dryfowania. Bo ja miałam podobne epizody i za każdym razem nogi były kompletnie nieobecne - nie widziałam ich, nie czułam. Jakbym była samą górną połową, albo w ogóle tylko świadomością. U ciebie też tak?


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co mówisz o naturalności - właśnie to mnie zawsze uderza w takich snach. Kiedy coś wydaje się absolutnie normalne w śnie, mimo że na jawie byłoby niemożliwe, to dla mnie sygnał, że sen mówi coś ważnego. Jakby ciało senne wiedziało coś, czego ciało fizyczne jeszcze nie przyjęło. Walentyna, jak ty to interpretujesz w kontekście duszy? Bo dla mnie to brzmi jak coś więcej niż zwykły sen o lataniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 306

@Tunia Właśnie dlatego odróżniam dryf od latania. Latanie we śnie jest zazwyczaj świadome, pełne, powiązane z wolą i kontrolą - wystartuję, lecę wyżej, kieruję się. Dryf to coś zupełnie innego. Jest bierny, spokojny, i ma w sobie coś z odpuszczania. W wielu tradycjach onirycznych taki ruch jest odczytywany jako znak, że jakaś część nas uczy się istnieć poza grawitacją - dosłowną i metaforyczną. Ale nie chcę wyrokować zanim nie usłyszę więcej od osoby, która ten temat zaczęła.


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam pewną wątpliwość co do tej interpretacji. Dryf nad ziemią pojawia się w snach bardzo często i ma szereg możliwych odczytań zależnych od kontekstu. W symbolice astrologicznej - a sen jest przecież zapisem stanu ducha - taki ruch kojarzy się ze Strzelcem albo z wyższymi domami, z transcendencją, ale też z ucieczką od zakorzenienia. Zanim powiemy 'oddzielenie duszy', warto zapytać: w jakim miejscu śnisz ten dryf? W domu, na ulicy, w nieznanym terenie? Bo to zmienia cały odczyt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Tobiasz75 To ciekawe, bo właśnie - to zawsze jakieś miasto. Nie moje, nie znam go na jawie. Ulice, budynki, ludzie chodzący normalnie po chodniku. I ja dryfuję między nimi, ale nikt nie zwraca na mnie uwagi. Jakbym była niewidoczna albo jakby to było coś oczywistego.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zaraz, niewidoczna dla innych w śnie? To brzmi jak osobne zjawisko. Czy to ty byłaś niewidoczna, czy po prostu nikt nie patrzył? Bo to dwie różne rzeczy chyba.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Skrzat Masz rację, że to ważne rozróżnienie. Kiedy śnię o sobie jako niewidocznej, to zawsze mam wrażenie, że mnie dosłownie nie ma dla innych - jakbym była duchem w tym miejscu. A kiedy po prostu nikt nie patrzy, to jest inny klimat snu. Klimcia, czy czułaś się wykluczona z tej przestrzeni, czy raczej wolna?


Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Talizmana Chyba... wolna? Nie było w tym smutku. Raczej takie spokojne, że mogę się poruszać bez wysiłku i nikt mnie nie zatrzyma. Chociaż zastanawiam się teraz czy ta wolność nie jest przypadkiem ucieczką od czegoś.


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ten wątek z wolnością jest ważny. Słyszałam kiedyś, że dryf tuż nad ziemią - nie lot wysoko, ale właśnie to sunięcie na poziomie głów - symbolizuje stan pomiędzy. Ani zakorzeniona w materii, ani w pełni wyzwolona. Coś jak stan duszy, która jeszcze szuka swojego miejsca. Walentyna, czy spotkałaś się z taką interpretacją?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 306

@Tunia Tak, i to jest jeden z kierunków, które uznaję za trafne. Ale dorzuciłabym jeszcze jeden aspekt, bo Tobiasz słusznie zwrócił uwagę na kontekst miejsca. Nieznane miasto, anonimowi przechodnie, brak zakorzenienia w terenie - to nie jest przypadkowe tło. Sen buduje przestrzeń odpowiadającą stanowi wewnętrznemu. Pytanie do Klimci: czy w życiu na jawie czujesz się teraz gdzieś pomiędzy - między jednym a drugim etapem, może jakieś oczekiwanie albo zawieszenie?


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@kacperek-2)
Połączone: 1 rok temu

Też miewam podobne sny i zawsze się zastanawiałem co to znaczy. U mnie to konkretnie taki moment tuż po tym jak zaczynam iść i nagle nogi przestają dotykać ziemi. Bez żadnego skoku, bez decyzji. Czy to jest to samo co wy opisujecie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Kacperek.2 Bardzo podobne do tego co opisuje Klimcia, tak. Ten moment przejścia bez decyzji jest chyba kluczowy - bo to nie jest wybór senny, to się po prostu dzieje. Ja to łączę z chwilami, kiedy na jawie odpuszczam kontrolę. Mam taką teorię, pewnie nieortodoksyjną, że ciało energetyczne ćwiczy się w snach do stanów, których ego jeszcze nie potrafi osiągnąć na jawie.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Celestyna, powiedz mi więcej o tym 'ćwiczeniu ciała energetycznego' - bo to jest mocna teza i chciałbym wiedzieć, na czym ją opierasz. Bo możemy wejść w interpretacje, które brzmią spójnie, ale są zbudowane na dość luźnych skojarzeniach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Bogumil Racja, trochę poleciałam. To nie jest coś, co można zweryfikować, raczej moje obserwacje z własnych snów i medytacji. Zauważyłam, że po nocach, w których dryfonwałam lub wisiałam nad ziemią, rankiem miałam łatwiej z relaksacją głęboką. Jakby sen coś rozluźnił. Ale nie mówię, że tak jest powszechnie.


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Doceniam tę ostrożność. Chcę też wrócić do tego niewidzialnego miasta - bo Klimcia powiedziała, że to nieznane miejsce, inne niż jej miasto na jawie. W tradycji sennej nieznane miasto jest jednym z archetypicznych miejsc przejścia. Nie jest ani tu ani tam. Dryfowanie właśnie w takim miejscu - a nie w domu, nie w znajomym otoczeniu - sugeruje, że sen rozgrywa się świadomie w przestrzeni neutralnej, bez zakorzenienia. To nie musi być negatywne, ale warto zapytać czy ten motyw wraca, czy to jednorazowe.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale mam naiwne pytanie: to dryfowanie nad ziemią to może nie jest żaden symbol tylko po prostu mózg puszcza ciało i dlatego tak czujemy? Znaczy, mam na myśli to uczucie spadania przed snem, które też jest podobne. Czy to jest inne zjawisko?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 306

@Klementynka To wcale nie jest naiwne pytanie, bo to uczucie spadania przy zasypianiu, czyli taki szarpnięcie mięśni, to osobna rzecz i ma inne źródło niż sny o dryfowaniu. Szarpnięcie przy zasypianiu pojawia się w momencie przejścia w sen, to krótki impuls. Dryf w śnie to rozbudowane doświadczenie, które ma własną narrację, własne tło, własne emocje. Nie wykluczam, że oba są przejawem podobnej granicy między ciałem a świadomością, ale nie traktowałabym ich jako jednego zjawiska.


Odpowiedz
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Walentyna Okej, czyli to szarpnięcie przy zasypianiu to co innego. Ale dalej nie rozumiem - skoro dryf jest w środku snu, to skąd mamy wiedzieć, że to nie jest po prostu mózg odtwarzający jakieś wspomnienie ruchu? Znaczy, jeśli ktoś pływa albo jeździ na rowerze, może mieć podobne odczucia w snach.


Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 306

@Klementynka Mogłoby tak być, gdyby dryf był powiązany z jakimkolwiek konkretnym ruchem z jawy. Ale ludzie, którzy go opisują, bardzo rzadko mówią o skojarzeniu z pływaniem czy rowerem - mówią właśnie o braku skojarzenia. To jest ruch, który nie ma odpowiednika. I właśnie to jest dla mnie interesujące.


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do Klimci i tego niewidzialnego miasta - zadałem sobie pytanie, czy to miejsce zmienia się między snami, czy jest zawsze podobne. Bo jeśli to jest powtarzające się tło, to mamy do czynienia z czymś, co w symbolice onirycznej nazywa się miejscem duszy - stałym punktem odniesienia we śnie, który wraca niezależnie od fabuły. To zupełnie inne zjawisko niż jednorazowe tło snu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Tobiasz75 O, to ciekawe pytanie. Zastanawiam się teraz... chyba jest podobne, ale nie identyczne. Za każdym razem to inne ulice, inne budynki, ale klimat jest ten sam. Takie szare, spokojne, trochę jak miasto po deszczu. Nie wiem czy to kwalifikuje się jako to samo miejsce.


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

'Miasto po deszczu' - ale czy to szarość była przygnębiająca, czy raczej taka oczyszczona? Bo to robi sporą różnicę w odczycie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Tunia Oczyszczona chyba. Nie było w tym nic nieprzyjemnego, chociaż brzmi melancholijnie jak to opisuję. Raczej spokojne.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

To miasto po deszczu z tym dryfowaniem - mam podobny obraz z własnych snów i u mnie zawsze pojawiało się w momentach, kiedy w życiu na jawie coś właśnie się skończyło albo zaczęło. Jakby między etapami. Klimcia, czy ostatnio masz poczucie, że coś w twoim życiu jest w zawieszeniu albo się zmienia?


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hej, ale to nie jest trochę zbyt łatwa interpretacja? Znaczy, zawsze można powiedzieć 'coś się zmienia', bo życie cały czas się zmienia. Jak to falsyfikować?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Skrzat Właśnie to samo chciałem powiedzieć. To jest problem z interpretacją symboliczną snów w ogóle - jest tak elastyczna, że pasuje do każdej sytuacji. Nie mówię, że jest bez wartości, ale warto mieć świadomość, że potwierdzenie w okolicznościach życiowych to za słaby dowód.


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Bogumil Zgadzam się, że to nie jest dowód. Ale ja nie szukam dowodu, szukam sensu. I dla mnie sens w snach nie działa jak równanie - działa jak metafora. Metafory nie falsyfikuje się, tylko sprawdza czy działa.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wchodzę tu pierwszy raz w tym wątku, bo właśnie przeczytałam wszystko od początku. To co Celestyna mówi o metaforze - to jest dokładnie to, czego szukam w symbolice run. Nie dowód, tylko wzorzec. I dryf nad ziemią jako wzorzec to dla mnie Ehwaz - ruch, który nie wymaga siły, harmonijne przesunięcie. Ktoś tu znał tę runę w kontekście snów?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Tarninka Ehwaz ma sens jako skojarzenie, ale uważałbym z nakładaniem run na sny jeden do jednego. Runy są systemem, który działa przez relacje, nie przez izolowane symbole. Sam ruch bez kontekstu pozostałych elementów snu to za mało, żeby mówić o Ehwaz.


Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Czarek Racja, miałam na myśli bardziej energię tej runy niż dosłowne przypisanie. Ale co z Raidho? Ona też jest o ruchu i drodze, prawda?


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Tarninka Raidho to ruch z celem, z kierunkiem, z wysiłkiem intencji. Dryf jaki tu opisują - bierny, bez wyboru, bez sterowania - to raczej zaprzeczenie Raidho. Chyba że ktoś widzi w tym właśnie napięcie między tymi dwiema energiami.


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracam do Klimci, bo interesuje mnie jedna rzecz. Mówiłaś, że nikt nie zwraca na ciebie uwagi podczas dryfowania. Czy ty też nie zwracasz uwagi na ludzi wokół, czy tylko oni nie widzą ciebie? Bo to jest trochę jak pytanie o kierunek niewidzialności.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Walentyna Hmm, nigdy tak nie pomyślałam. Ja chyba widzę ich, ale jakby z dystansu. Nie wchodzę w interakcje, patrzę na nich mijając. Jakby były częścią tła. Więcej widzę siebie w ruchu niż ich.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@kacperek-2)
Połączone: 1 rok temu

U mnie w tych snach jest odwrotnie - ja ich widzę i oni czasem patrzą na mnie, ale nikt nic nie mówi. Taki dziwny kontakt bez kontaktu. Zastanawiam się czy to jest to samo zjawisko co u Klimci czy jednak coś innego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Kacperek.2 Mam wrażenie, że wasze opisy różnią się klimatem emocjonalnym. Klimcia mówi o wolności i spokoju, ty mówisz o kontakcie bez kontaktu - to brzmi trochę bardziej niepewnie. Czy twoje sny z dryfowaniem mają podobne zabarwienie emocjonalne, czy inne?


Odpowiedz
(@kacperek-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 59

@Talizmana No właśnie nie jestem pewny jak to nazwać. Nie strach, ale jakieś napięcie. Jakbym czekał żeby ktoś coś powiedział albo żebym mógł odejść. Trochę jak bycie w windzie z obcymi.


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Winda z obcymi - to jest świetny obraz. Czyli ruch jest, ale relacja z przestrzenią jest zawieszona. Klimcia ma ruch z poczuciem wolności, ty masz ruch z poczuciem oczekiwania. To może być zupełnie różna praca snu, mimo podobnej formy.


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

To rozróżnienie Tuni jest naprawdę trafne - ruch z wolnością kontra ruch z oczekiwaniem to dwa zupełnie różne stany wewnętrzne, nawet jeśli na poziomie formy snu wyglądają podobnie. Kacperek, chciałam się dopytać - czy w tych snach z napięciem masz jakieś poczucie, że dryfowanie jest czymś, do czego zostałeś zmuszony, czy po prostu tak się dzieje i nie wiesz dlaczego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kacperek-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 59

@Walentyna Nie wiem jak to ująć... bardziej jak coś co po prostu trwa. Nie czuję że ktoś mnie w to wciągnął, ale też nie czuję że wybrałem. Po prostu jestem w ruchu i czekam kiedy coś się zmieni.


Odpowiedz
Wpisy: 645
Rozpoczynający temat
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Właśnie to 'czekam kiedy coś się zmieni' u Kacperka jest dla mnie nowe - u mnie nie ma żadnego oczekiwania. W ogóle nie myślę co będzie dalej. To jest jakby czas stanął i ja się po prostu poruszam w tym zatrzymaniu. Czy to może być klucz do różnicy między nami?


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisujesz - czas zatrzymany i ruch jednocześnie - bardzo przypomina mi opisy stanów między czuwaniem a snem. Hipnagogia albo coś bliskiego. Czy masz wrażenie, że te sny zdarzają się tuż po zaśnięciu, czy raczej gdzieś w głębszej fazie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Celestyna_B Nie mam pojęcia kiedy dokładnie, bo się nie budzę w środku. Budzę się rano i wiem że to był sen. Nie czuję żeby to było na początku ani na końcu nocy jakoś szczególnie.


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Klimcia mówi o czasie zatrzymanym i ruchu jednocześnie - w astrologii to jest bardzo ciekawy obraz Neptuna. Neptun rządzi tym co płynne, co się wymyka definicji, co jest 'między'. Dryf jako doświadczenie neptuniczne nie jest ruchem z punktu A do punktu B - to ruch bez mapy. Klimcia, czy możesz powiedzieć coś o tym jak wyglądało niebo w tych snach? Czy był dzień, noc, zachmurzenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Tobiasz75 Zazwyczaj jest taki rozproszony dzień - nie widać słońca, ale jest jasno. Jak przed deszczem albo po nim. Raz chyba był zmierzch ale nie jestem pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Rozproszony dzień bez źródła światła - to jest właśnie neptuniczne. Nie ma cienia, nie ma kierunku, nie ma góry ani dołu w sensie energetycznym. To środowisko, które aktywnie usuwa orientację. Interesuje mnie też, czy w tych snach masz poczucie że wiesz gdzie jesteś, czy raczej przestrzeń jest anonimowa?


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czekam na odpowiedź Klimci, ale przy okazji - to co Tobiasz mówi o braku cienia i braku kierunku... czy ktoś z was doświadczył dryfowania w snach, gdzie było wyraźne źródło światła? Zastanawiam się czy to zmienia całkowicie klimat takiego snu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Tunia U mnie był raz taki sen gdzie dryfowałam, ale w kierunku bardzo wyraźnego ciepłego światła. I tam napięcie było zupełnie inne niż to co Kacperek opisuje - nie oczekiwanie, ale przyciąganie. Jakby światło miało coś do powiedzenia, a ja po prostu miałam się w stronę niego przemieszczać.


Odpowiedz
(@kacperek-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 59

@Talizmana Przyciąganie brzmi lepiej niż to co ja mam. Moje napięcie jest właśnie dlatego że nie ma żadnego centrum. Nie wiem dokąd. Może dlatego jest ta winda z obcymi - brak celu.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@bogumil)
Połączone: 8 miesięcy temu

Widzę że coraz więcej osób wchodzi w temat, ale chcę wrócić do jednej rzeczy. Na początku wątku padło pytanie o oddzielenie duszy od ciała. Mamy już sporo opisu jak te sny wyglądają - ale czy ktokolwiek próbował świadomie sprawdzić w trakcie takiego snu, czy ma ciało? Czy poczucie dryfowania to brak ciężaru, czy może w ogóle brak odczucia ciała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Bogumil Teraz kiedy pytasz... nie mam pewności czy w tym śnie mam ręce czy nogi. Wiem że się poruszam, ale nie czuję kończyn. Czuję ruch, ale nie czuję ciała które się rusza. To trochę dziwne jak tak myślę na chłodno.


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Klimcia teraz powiedziała jest bardzo ważne - ruch bez poczucia ciała to jeden z klasycznych sygnałów, który pojawia się w relacjach o stanach pogranicza, niekoniecznie w OOBE, ale w czymś co bywa nazywane rozluźnieniem ciała eterycznego. Nie twierdzę że to diagnoza, ale warto zapytać - czy po przebudzeniu z tego snu czujesz coś specyficznego fizycznie? Jakieś mrowienie, ciężar, cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Walentyna Chyba nie... budzę się spokojnie. Raz miałam wrażenie takiej lekkości przez chwilę po przebudzeniu, ale nie wiem czy to było ze snu czy po prostu dobry sen.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: