Forum

Asystent AI
Sny o kradziędze - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o kradziędze - ktoś nam coś zabiera, a my nie protestujemy

Strona 1 / 3

Wpisy: 608
Rozpoczynający temat
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Śni mi się ostatnio coraz częściej taka sytuacja: ktoś zabiera mi coś ważnego - raz był to portfel, raz jakiś przedmiot, który we śnie czułem, że jest dla mnie bardzo cenny, choć po obudzeniu nie pamiętam co to było - i ja po prostu stoję i patrzę. Nie krzyczę, nie biegnę za nim, nie protestuję. Jakbym sam na to pozwalał. Budzę się z dziwnym uczuciem, nie strachu, ale takiego... ciężaru. Jakbym coś rzeczywiście stracił. Ciekawy jestem czy ktoś miał podobnie i co o tym myśli.


Odpowiedz
187 odpowiedzi
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

To jest jeden z tych snów, które mówią więcej o naszym stosunku do siebie niż o zewnętrznych zagrożeniach. Ta bierność jest kluczem. Możesz mi powiedzieć więcej - czy we śnie masz jakieś emocje w trakcie, czy po prostu obserwujesz siebie jak z zewnątrz? To dość istotna różnica dla interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Mnie też zastanawia to, co jest zabierane. Piszesz, że po obudzeniu nie pamiętasz co to było, ale we śnie czułeś, że to cenne. To już samo w sobie sporo mówi - podświadomość wie, co tracimy, nawet jeśli jawa tego nie ogarnia. Czy ten sen wraca regularnie, czy pojawił się po jakimś konkretnym wydarzeniu w życiu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Martynka78 Regularnie, od może dwóch, trzech miesięcy. Trudno mi wskazać jedno konkretne wydarzenie, ale to był spokojnie okres różnych zmian - praca, rodzina, takie codzienne rzeczy. Nie myślałem, żeby je jakoś łączyć, ale może powinienem.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

Ta bierność w takim śnie to dla mnie najciekawszy element. Bo złodziej w śnie to jedno, ale brak reakcji ze strony śniącego to zupełnie inny poziom. Jakby część nas wiedziała, że nie ma sensu protestować. Albo - co bardziej niepokojące - jakby ta utrata była w jakimś sensie akceptowana. Zastanawiam się, czy ten ktoś, który zabiera, ma we śnie twarz? Czy to jest nieznajomy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Novaria78 Nie mam pewności. Raz mi się wydawało, że to ktoś bliski, ale twarz była jakby rozmyta. Nie potrafiłem jej zidentyfikować po przebudzeniu. To też jest dziwne, bo w śnie miałem poczucie, że go znam.


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ten motyw znam z kilku różnych tradycji sennikowych i za każdym razem pojawia się ten sam trop - bierność wobec straty często oznacza, że sami oddajemy to, czego na pozór szukamy. To nie jest złodziej, to lustro. Pytanie tylko, co konkretnie oddajesz - i czy ta twarz bliska komuś rzeczywiście w życiu na zewnątrz coś ci zabiera. Nie chodzi mi o dosłowność, ale o energię relacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Augur08 Mówisz 'oddajemy to, czego szukamy' - czy możesz to jakoś rozwinąć? Bo ja mam wrażenie, że takie sny mogą też po prostu oznaczać poczucie bezsilności, nie koniecznie świadomą rezygnację. Czy to nie jest zbyt duże uproszczenie, żeby mówić, że sami to oddajemy?


Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Caroletta Nie twierdzę, że to świadoma decyzja - zdecydowanie nie. Mówię o poziomie głębszym, gdzie część nas wie, że dana relacja, rola czy tożsamość jest do oddania, a jawa jeszcze tego nie przetworzyła. Bezsilność i akceptacja bywają na zewnątrz identyczne, ale energetycznie to dwa różne stany. Stąd pytanie o emocje podczas snu, bo to je odróżnia.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@felicja)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że się wtrącę, ale mam podobny sen i nigdy nie wiedziałam co z nim zrobić. U mnie ktoś zabiera mi biżuterię, pierścionek chyba, i ja też tylko patrzę. Zawsze myślałam, że to strach mnie paraliżuje, ale po przeczytaniu tej rozmowy zaczynam się zastanawiać czy to nie jest coś innego. Czy biżuteria ma jakieś szczególne znaczenie w takich snach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Felicja Biżuteria w snach bardzo często wiąże się z poczuciem własnej wartości, ze zobowiązaniami albo z tym, co nosimy jako część swojej tożsamości. Pierścionek szczególnie - to symbol więzi, obietnicy, przynależności. Jeśli ktoś go zabiera, a ty stoisz i patrzysz, to warto zapytać siebie uczciwie: czy jest w twoim życiu coś lub ktoś, komu oddajesz siebie bardziej niż powinna?


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@dorotka73)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i zastanawiam się nad jedną rzeczą - czy w takim śnie ważniejszy jest złodziej, czy to, co jest kradzione? Bo mam wrażenie, że skupiamy się na tym, kto zabiera, a nie na tym, co tracimy. A może właśnie przedmiot straty jest kluczem do całości?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Dorotka73 Myślę, że to zależy od snu. Ale w przypadku, gdy nie pamiętamy co zostało zabrane - tak jak tutaj - to właśnie ta niepamięć jest sygnałem. Podświadomość ukrywa treść, bo treść jest zbyt blisko czegoś, czego jeszcze nie jesteśmy gotowi zobaczyć. Złodziej w takim razie może być tylko pretekstem.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@olaf86)
Połączone: 7 miesięcy temu

A co jeśli ta bierność nie jest słabością ani akceptacją, ale czymś w rodzaju obserwacji? Znam osoby, które opisują podobne sny jako rodzaj przygotowania - sen pokazuje stratę zanim ona nastąpi, właśnie po to żeby śniący mógł ją przetrawić z wyprzedzeniem. Jakaś forma emocjonalnej próby? Macie inne zdanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@berkana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 652

@Olaf86 To interesujący trop, ale mam jedno zastrzeżenie - jeśli sen miałby pełnić funkcję przygotowania, to zazwyczaj coś po nim zostaje. Jakiś ślad, wskazówka, poczucie kierunku. A tu mamy ciężar po przebudzeniu, bez wyraźnego przesłania. To raczej znak, że coś jeszcze nie zostało przepracowane, niż że jest się gotowym na stratę.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@zdzislawa04)
Połączone: 1 rok temu

Dziękuję wszystkim za tę rozmowę, bo ja też miałam taki sen, tylko że tam ktoś zabrał mi dokumenty i ja w ogóle nie zareagowałam. Budziłam się z poczuciem winy, nie smutku. Czy poczucie winy po takim śnie to ważny sygnał? Bo tu raczej jest mowa o ciężarze, a ja czułam coś innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Zdzislawa04 Poczucie winy to bardzo ważna wskazówka. Ciężar może oznaczać stratę, ale poczucie winy sugeruje, że na jakimś poziomie czujesz się odpowiedzialna za to, co zostało oddane - albo wręcz że sama to oddałaś komuś i teraz masz z tym kłopot. Dokumenty z kolei to tożsamość, prawa, potwierdzenie istnienia. Ciekawe zestawienie.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, może głupie pytanie, ale jak w ogóle można odróżnić sen, który coś 'znaczy duchowo', od takiego zwykłego koszmaru z powodu stresu? Bo ja jakbym miał taki sen, to bym pewnie pomyślał że za dużo pracuję. Skąd wiecie, że to nie to?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Genek74 To nie jest głupie pytanie, wręcz przeciwnie. Dla mnie wyznacznikiem jest to, co zostaje po śnie. Zwykły koszmar ze stresu zostawia nieprzyjemne wspomnienie, które mija po kilku godzinach. Sen, który niesie jakiś ładunek symboliczny, wraca - albo jako obraz, albo jako emocja, albo jako to 'coś' co nie daje spokoju przez cały dzień. I właśnie ten ciężar, o którym pisze autor tematu, pasuje bardziej do tej drugiej kategorii.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i mam wrażenie, że nikt jeszcze nie powiedział wprost o jednej rzeczy - że brak protestu we śnie może być głosem tej części nas, która jest zmęczona walką. Nie rezygnacja, nie akceptacja straty, ale po prostu wyczerpanie. Jakby podświadomość mówiła: nie masz już siły tego trzymać. I może to jest właśnie komunikat - że coś wymaga odpuszczenia, ale niekoniecznie na zawsze.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Marcel05 To co piszesz o wyczerpaniu - to mi coś mówi. Bo ja faktycznie przez ostatnie miesiące miałem poczucie, że walczę na wielu frontach jednocześnie. I może właśnie dlatego ta bierność w śnie nie wydawała mi się dziwna. Jakbym się po prostu pogodził, że ktoś bierze, bo nie miałem siły pytać o co chodzi.


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Marcel05 To ciekawe, bo jeśli bierność w śnie to wyraz wyczerpania, a nie świadomej rezygnacji, to pytanie brzmi - czy sen nam w ogóle wtedy coś sugeruje, co możemy zrobić? Czy raczej tylko pokazuje stan, w którym jesteśmy?


Odpowiedz
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Martynka78 Nie wiem szczerze. Mnie wydaje się, że to raczej rejestracja stanu niż przepowiednia. Ale może ktoś bardziej doświadczony miał inaczej? Że taki sen zadziałał jak impuls do zmiany?


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wyczerpanie jako motyw bierności ma sens, ale nie wykluczałbym, że obie rzeczy mogą być prawdą jednocześnie. Sen może pokazywać wyczerpanie I jednocześnie coś sygnalizować o tym, co tracimy przez to wyczerpanie. To nie jest sprzeczność. Bogdan, a czy po którymś z tych snów czułeś się inaczej - cokolwiek. Spokojniej, ciężej, może jakieś postanowienie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Augur08 Raz po obudzeniu miałem dziwne poczucie, że powinienem zadzwonić do kogoś bliskiego. Nie wiem skąd. Nie zadzwoniłem wtedy, ale myśl była wyraźna. Nie wiem czy to coś znaczy.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Augur08 Czyli mówisz, że wyczerpanie i utrata symboliczna mogą być tym samym komunikatem w różnych warstwach? To ma sens, ale mam pytanie - jak odróżnić, że sen mówi 'oddajesz coś ważnego przez wyczerpanie' od 'po prostu jesteś zmęczony i śnisz chaotycznie'? Bo dla mnie te dwa scenariusze wyglądają z zewnątrz tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

Bogdan, ta myśl o zadzwonieniu - to jest właśnie ten ślad, o którym wcześniej pisałam. Coś zostało. Nie obraz, nie słowo, ale impuls. I to chyba ważniejsze niż treść samego snu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dorotka73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Novaria78 Ale czy nie jest tak, że takie impulsy po przebudzeniu możemy sobie sami dopowiedzieć? Mózg szuka sensu i może nam podsuwać skojarzenia, które nie były częścią snu. Jak można mieć pewność, że ten impuls przyszedł ze snu, a nie z tego, że Bogdan po prostu trochę się rozmyślał leżąc w łóżku po przebudzeniu?


Odpowiedz
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Dorotka73 Pewności nie ma i nie mówię, że jest. Ale ja w ogóle nie buduję na pewności - buduję na tym, co zostaje jako ślad do refleksji. Nawet jeśli to umysł 'dopowiada', to dopowiada coś, co jest w nas. Skąd inąd miałby wziąć ten konkret - zadzwoń do tej osoby?


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@perydotka04)
Połączone: 1 rok temu

Mnie ten wątek z telefonem uderza z innej strony. Może ta osoba, do której Bogdan miał zadzwonić, jest jakoś powiązana z tym, kto zabiera? Nie mówię, że ta sama, ale może ten krąg energetyczny jest zbliżony. Sny często łączą osoby i sytuacje, ktore na jawie wydają się oddzielne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Perydotka04 Ciekawa myśl. Nie wiem kogo miałem zadzwonić, bo też nie byłam tego pewny po przebudzeniu - to był raczej ogólny impuls 'zadzwoń, sprawdź kogoś bliskiego'. Może to o coś chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@felicja)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się, czy ktoś próbował po takim śnie celowo wrócić do niego - na przykład przez medytację albo coś w tym stylu? Żeby zobaczyć, co zostało zabrane i przez kogo? Czy to w ogóle ma sens robić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Felicja Technicznie tak, można próbować wrócić do snu przez wizualizację albo wejść w hypnagogię przed zaśnięciem z intencją. Ale uczciwie powiem - to działa różnie. Czasem dostajesz odpowiedź, czasem umysł ci serwuje coś zupełnie innego. W przypadku snów, gdzie treść jest ukryta - jak tutaj - ten opór może być celowy. Podświadomość nie zawsze chce, żebyś zaglądała od razu.


Odpowiedz
(@felicja)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 77

@Paradoxa A jeśli treść jest ukryta celowo, to czy w ogóle warto drążyć? Czy lepiej po prostu obserwować i czekać aż sen sam coś odkryje?


Odpowiedz
Wpisy: 652
(@berkana)
Połączone: 1 miesiąc temu

To pytanie o celowe drążenie jest dla mnie kluczowe w tym wątku. Bo jest różnica między pracą ze snem - czyli aktywnym zapisywaniem, szukaniem połączeń - a próbą wyciągnięcia siłą tego, czego jeszcze nie ma. Pierwsze ma sens. Drugie często daje tylko to, co chcemy zobaczyć, a nie to, co jest.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 516

@Berkana I tu dochodzimy do czegoś, co mnie w tej rozmowie cały czas trochę uwiera. Mówimy dużo o tym, co sen 'mówi', ale Bogdan opisuje sen, który regularnie wraca od kilku miesięcy i za każdym razem zostawia ciężar. To nie jest jednorazowe zdarzenie. Przy powracającym śnie trzeba chyba inaczej patrzeć na interpretację - nie szukać jednego znaczenia, ale śledzić czy coś się zmienia w samym śnie.


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Ludwinia To też mnie zastanawia. Nie wiem, czy sen się zmienia, bo nie prowadzę żadnych notatek. Szczerze mówiąc, może powinienem zacząć. Czy jest jakaś metoda, co najlepiej zapisywać - opis czy bardziej uczucia?


Odpowiedz
(@olaf86)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Ludwinia To ważna obserwacja. Powracający sen to jakby seria, a nie jednorazowe zdjęcie. Mnie zawsze interesuje, czy w powracającym śnie zmienia się rola śniącego. Bogdan - czy za każdym razem jesteś tak samo bierny, czy zdarzyło się, że chciałeś zareagować, ale nie mogłeś?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Olaf86 Raz, może dwa razy, miałem poczucie, że za chwilę coś powiem albo zrobię - i wtedy się budziłem. Jakby przebudzenie przerywało moment, gdy miałem już coś zrobić. Nie wiem, co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

To, co opisuje Bogdan - przebudzenie dokładnie w momencie, gdy bierność miała się skończyć - jest naprawdę wymownym sygnałem. To nie przypadek rytmu snu. To punkt napięcia. Jakby coś w środku wiedziało, że ten krok jest za duży i wybierało ucieczkę przez przebudzenie. Warto obserwować, czy ten moment się przesuwa - czy z czasem w śnie dochodzisz dalej, zanim się obudzisz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Augur08 To 'ucieczkę przez przebudzenie' - tak to nazwałeś i chyba to jest najlepszy opis tego, co czuję. Jakby coś nie chciało, żebym doszedł do tego miejsca. Ale co to oznacza? Że ja sam nie chcę wiedzieć, co zostało zabrane? Czy że coś z zewnątrz mi to blokuje?


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Mogą być obie opcje, ale mnie bardziej zastanawia trzecia - że ten moment, kiedy miałeś coś zrobić, jest po prostu końcem tego, co sen miał ci do powiedzenia w tej chwili. Nie blokada, tylko granica. Czy ta myśl cokolwiek ci mówi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Caroletta Granica jako interpretacja jest ciekawa, ale mam wątpliwość. Jeśli to tylko granica gotowości, to dlaczego przebudzenie następuje akurat w tym samym typie momentu - kiedy bierność miała się skończyć? To nie wygląda na przypadek rytmu snu. To wygląda na powtarzający się mechanizm.


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wchodzę w ten wątek z trochę innej strony. Bogdan opisuje bierność, która przerywana jest przebudzeniem w chwili, gdy miał coś zrobić. W kontekście czakr to mogłoby sygnalizować coś z czakrą gardła - blokada wyrażania siebie, powiedzenia 'nie', zabrania głosu. Nie twierdzę, że tak jest, ale czy ktoś inny miał podobny wzorzec i sprawdzał to pod tym kątem?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@felicja)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 77

@Martynka78 Czakra gardła i niemożność powiedzenia 'nie' - to mi coś przypomina, bo ja mam podobne sny, nie związane z kradzieżą, ale z sytuacjami, gdzie milczę, choć powinnam mówić. Nigdy nie łączyłam tego z czakrami. Jak by to właściwie miało wyglądać - ta blokada w czakrze przejawia się właśnie tak, że śnisz o bierności?


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Felicja Nie zawsze tak wprost. Ale sen jest często obrazem stanu energetycznego, nie dosłownym opisem. Jeśli ktoś regularnie blokuje wyraz siebie na jawie, to we śnie może się to pokazywać jako niemożność działania, mówienia, zatrzymania czegoś. To nie jest diagnoza, tylko kierunek do przemyślenia.


Odpowiedz
(@dorotka73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Martynka78 Ale to trochę ryzykowne, nie? Mam wrażenie, że można każdy sen podciągnąć pod jakąkolwiek czakrę i zawsze znajdziemy uzasadnienie. Bogdan, czy na jawie masz poczucie, że trudno ci mówić wprost do kogoś bliskiego, kiedy coś jest nie tak? To by miało sens z tym połączeniem.


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Dorotka73 Szczerze? Tak, czasem mam problem z tym, żeby powiedzieć coś, co mogłoby wywołać konflikt. Wolę milczeć. Nie wiem, czy to związane ze snem, ale skoro pytasz - to prawda.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

To, co Bogdan właśnie powiedział, jest dla mnie ważniejsze niż jakikolwiek symbol z sennika. Sen o kradzieży, bierność, milczenie na jawie - to się układa w jeden obraz. Ale mam pytanie do Bogdana: czy ta osoba, która zabiera rzeczy we śnie, ma jakiś stosunek do ciebie? Jest obojętna, spokojna, czy coś w tej interakcji jest naładowane emocjonalnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Novaria78 Myślę o tym. Ta osoba jest spokojna - nie ucieka, nie kryje się. Zabiera i odchodzi normalnie, jakby miała do tego prawo. To chyba najbardziej niepokojące - że nie ma w tym nic ukradkowego.


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

To 'jakby miała do tego prawo' - to zdanie zmienia dla mnie cały obraz tego snu. To nie jest typowy motyw kradzieży. Ktoś, kto zabiera z poczuciem prawa, to ktoś, komu śniący przyznał to prawo. Bogdan - czy ktoś w twoim życiu działa w ten sposób? Bierze coś od ciebie - czas, uwagę, energię - i robi to tak, jakby było to oczywiste?


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@perydotka04)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie tego mi brakowało w tej rozmowie. Ta spokojność kradnącego - to nie jest neutralna informacja. W astrologii mówimy o pewnym typie aspektów, ktore opisują relację, w której jedna strona 'pobiera' od drugiej bez wyraźnej agresji, ale też bez pytania o zgodę. To nie jest złodziej, to ktoś, kto funkcjonuje w trybie automatycznego pobierania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@olaf86)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Perydotka04 Ale to może być też projekcja - Bogdan może we śnie tworzyć postać, która ucieleśnia coś wewnętrznego, nie konkretną osobę z życia. Może to jego własna część, która 'pobiera' - jakiś wzorzec samoograbienia? Bogdan, czy cokolwiek w tym zdaniu cię uderza, czy brzmi obco?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Olaf86 Samoograbienie... to brzmi poważnie. Nie wiem. Ale jest coś, co mnie uderza - że przez ostatnie miesiące czuję, że daję dużo różnym sprawom i osobom, i jakby zostawało mnie coraz mniej. Nie wiem, czy to o to chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 652
(@berkana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Bogdan właśnie sam to powiedział. 'Zostawało mnie coraz mniej.' To jest treść snu przetłumaczona na język dzienny. Sen nie musi nic więcej mówić - to zdanie jest gotową odpowiedzią na pytanie, co jest zabierane. Teraz pytanie jest inne: kto albo co bierze? I czy to jest coś, na co Bogdan wyraził zgodę - świadomie lub nie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Berkana Ale to 'zgoda nieświadoma' to pojęcie, które mnie trochę niepokoi w tym kontekście. Jeśli Bogdan nie wiedział, że się zgadza, to czy można w ogóle mówić o zgodzie? I co z tym zrobić praktycznie - powiedzieć sobie 'cofam zgodę'? Jak to miałoby działać?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Caroletta W pracy z energią - tak, właśnie to się robi. Intencja cofnięcia nieświadomej zgody. Nie jest to magia w sensie obrzędowym, ale akt wewnętrzny z wyraźną intencją może zmieniać wzorzec. Ja kiedyś pracowałam z podobnym snem - też byłam bierna, też ktoś zabierał - i jedyną rzeczą, która cokolwiek zmieniła, był moment, w którym w medytacji wyraźnie powiedziałam: to nie jest twoje. Nie wiem, czy Bogdanowi coś takiego by pomogło, ale wspominam, bo ta rozmowa tego dotyczy.


Odpowiedz
(@felicja)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 77

@Paradoxa I po tej medytacji sen się zmienił? Przestał wracać, czy coś się w nim zmieniło? Pytam, bo to byłoby dla mnie jakimś sygnałem, że ta praca ma sens.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Felicja Sen nie zniknął od razu. Ale po jakimś czasie zaczął się zmieniać - najpierw w snach zaczęłam reagować, potem kradnąca postać przestała być spokojna, a w końcu przestała się pojawiać. Nie wiem, co było przyczyną, a co skutkiem. Ale kolejność była taka.


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

To, co opisuje Paradoxa, jest bardzo bliskie temu, co Bogdan opisał wcześniej - przebudzenie właśnie w momencie, gdy miał coś zrobić. Może ten sen jest w połowie drogi. Może bierność powoli odpuszcza i sen jest dowodem tego procesu, a nie tylko rejestracją problemu. Bogdan - czy masz poczucie, że coś się w tobie w ostatnich miesiącach zmienia, nawet jeśli jeszcze nie widać tego na zewnątrz?


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ten obraz z poprzedniego posta - że sen może być dowodem procesu, a nie tylko jego opisem - chciałbym rozwinąć, bo to zmienia całą perspektywę. Zwykle zakładamy, że sen dokumentuje stan. Ale jeśli Bogdan budzi się dokładnie w chwili, gdy bierność miała się skończyć, to może sen go nie rejestruje, tylko testuje. I pytanie, które mi się nasuwa: czy to przebudzenie jest ucieczką od testu, czy jego zaliczeniem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Augur08 Nie myślałem o tym w ten sposób. Zawsze traktowałem to przebudzenie jako coś, co mi coś odbiera - moment, w którym mogłem coś zrozumieć. Ale jeśli to test... to nie wiem, czy go zdaję, czy właśnie za każdym razem od niego uciekam.


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

A gdybyś nie uciekał - co twoim zdaniem by się stało? Pytam serio, nie retorycznie. Wyobraź sobie, że nie budzisz się. Zostaje. Co chciałbyś zrobić w tej chwili snu, której nigdy nie masz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Ludwinia Chyba... zapytać, dlaczego. Stanąć przed tą osobą i zapytać ją wprost, po co to robi i czy naprawdę myśli, że może. To brzmi prosto, ale we śnie nigdy do tego nie dochodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo konkretna odpowiedź. Bogdan wie, co chce zrobić - tylko sen mu na to nie pozwala, albo sam nie pozwala sobie na to w śnie. I teraz mam pytanie do reszty: czy to jest w ogóle różnica? Czy sen blokuje, czy to Bogdan blokuje siebie we śnie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Novaria78 Myślę, że to jedno i to samo. Sen nie jest czymś, co dzieje się nam osobno. Jeśli Bogdan wie, co chce zrobić, ale nie robi - to nie sen go powstrzymuje. To wzorzec, który nosi w sobie, odtwarzany w warunkach nocnych.


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Caroletta Ale właśnie dlatego sen jest ważny jako przestrzeń - bo w nim ten wzorzec jest widoczny gołym okiem. Na jawie możemy go racjonalizować, tłumaczyć, przykrywać. W śnie zostaje tylko sam szkielet zachowania. Bogdan - czy na jawie też zdarza ci się wiedzieć, co chcesz powiedzieć, i mimo to nie mówić?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Martynka78 Tak. I to często. Zwłaszcza kiedy mam poczucie, że pytanie wywołałoby więcej problemów niż cisza.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: