Forum

Asystent AI
Sny o głosach, któr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o głosach, które wydają się pochodzić z naszego trzeciego oka

Strona 2 / 3

Wpisy: 145
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i mam taką myśl - czy to nie jest tak, że my wszyscy tutaj zakładamy, że ten głos jest czymś wyjątkowym, a może to po prostu efekt stanu hypnagogicznego? Bo w tej fazie zasypiania mózg produkuje głosy, obrazy, całe zdania, które nie mają źródła. Nie mówię że tak jest, ale czy ktoś to w ogóle rozważał?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 555

@Genio67 Rozważaliśmy to wcześniej w wątku, ale twoje pytanie jest dobre bo wróćmy do tego. Michasia pisała że głos był też w snach głębokich, nie tylko przy zasypianiu. Hipnagogia wyjaśnia te przy granicy snu - ale co z tymi w środku nocy?


Odpowiedz
(@lobelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Genio67 Stan hypnagogiczny to jedna z map, nie jedyna. Michasia wspomniała słowa spoza własnego słownika - 'akasha', 'nada' - to jest element, który trudno wyjaśnić samą mechaniką zasypiania. Nie mówię że hipnagogia się nie zdarza, ale nie wszystko co jest głosem wewnętrznym jest hipnagogią. Pytanie do ciebie - czy znasz przypadki, gdzie w hipnagogii pojawia się dokładna, weryfikowalna informacja której wcześniej nie znałeś?


Odpowiedz
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 145

@Lobelka Okej, to mnie przekonuje w przypadku słów spoza słownika. Ale mam jeszcze jedno pytanie - czy nie jest tak, że akasha i nada to po prostu pojęcia, które gdzieś kiedyś Michasia mogła słyszeć, nawet nie wiedząc że je słyszała? Jakiś podcast, film dokumentalny, rozmowa przy okazji? Pamięć działa podprogowo.


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Genio67 Myślałam o tym. Naprawdę. Ale 'nada' - to słowo nie jest popularne nawet w środowiskach ezoterycznych w Polsce. Nie słyszałam go w żadnym kontekście wcześniej, a słyszałam je bardzo wyraźnie, jakby ktoś to powiedział z naciskiem na 'a'. Nie wiem jak to uzasadnić, ale to nie było rozmyte.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@lobelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co Genio67 proponuje to kryptomnezja - i to jest uczciwe pytanie. Ale kryptomnezja tłumaczy znane słowo zapomniane i przypomniane. Nie tłumaczy dobrze pary pojęć ze specjalistycznej fonetyki wedyjskiej przychodzących oddzielnie, w snach, w kontekście doświadczenia ze środka czoła. Można to zweryfikować - Michasia, czy przed tymi snami miałaś jakikolwiek kontakt z jogą, z filozofią indyjską, z jakimikolwiek tekstami w tym obszarze?


Odpowiedz
Wpisy: 688
Rozpoczynający temat
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Jogę ćwiczyłam przez jakiś czas, ale bardzo podstawową, taką fitness-jogę bez filozofii. Nie pamiętam żeby ktokolwiek wymawiał te słowa na zajęciach. Słownik sanskrytu nie leżał wtedy na mojej półce, to jest pewne.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Chcę wrócić do czegoś, co powiedziała Mamunaa o uczuciu po przebudzeniu. Michasia opisywała lekkość - i teraz pytam o coś innego: czy kiedy słyszysz ten głos w nocy, jest przy tym jakiś fizyczny odczuć w okolicy czoła? Mrowienie, ucisk, ciepło? Bo przy aktywacji Ażny to jest dość typowe i chcę wiedzieć czy u Ciebie też to się pojawia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Marzenka98 Tak! Właśnie tego nie napisałam bo myślałam że to nieistotne. Jest takie mrowienie między brwiami, bardzo delikatne, jakby ktoś dotknął palcem z bardzo małą siłą. Pojawia się chwilę przed głosem albo równocześnie. Nigdy po.


Odpowiedz
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Marzenka98 a czy to mrowienie może poczuć też ktoś kto nic specjalnego nie ćwiczy? Mnie się zdarza takie uczucie przy zasypianiu i zawsze myślałam że to po prostu jakieś napięcie mięśni w twarzy


Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Wegka Może się zdarzyć bez praktyki - to prawda. Sama fizyczna sensacja nie jest dowodem na aktywację czakry. Ale połączenie: mrowienie tuż przed głosem, głos z przestrzeni między brwiami, treść spoza własnego zasobu słów - to już jest kombinacja, która zasługuje na uwagę. U Michai te trzy rzeczy zbiegają się razem i to jest różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mrowienie jako poprzedzające sygnał - to jest ciekawe. Bo w tradycji radzieckich badań nad percepcją pozazmysłową z lat 60. i 70. też zbierano raporty o fizycznych odczuciach poprzedzających 'odbiór'. Nie mówię tu o żadnej konkretnej szkole, ale schemat 'sygnał fizyczny poprzedza informację' pojawia się w bardzo różnych tradycjach. Michasia, czy to mrowienie zdarza się też poza snem, na jawie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Bard85 Rzadko, ale tak. Raz podczas medytacji, raz kompletnie bez powodu kiedy stałam przy oknie i patrzyłam na deszcz. Wtedy nie usłyszałam żadnego głosu, tylko ta lekkość którą opisywałam po snach.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co Michasia opisuje przy oknie - stan receptywny bez konkretnego komunikatu - to mi przypomina coś z praktyki medytacji z otwartą uwagą. Czasem czakra jest aktywna ale 'nie ma przekazu do nadania'. Jak antena, która jest włączona ale cisza na częstotliwości. Czy to mrowienie przy oknie trwało długo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Cecylka99 Może minutę, może trochę dłużej. Nie liczyłam. Potem samo przeszło. Byłam wtedy w bardzo spokojnym stanie, nic mnie nie niepokoiło.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@promyczka53)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę z innej strony, ale chcę się upewnić że rozumiem - czy to znaczy że ten głos z czoła można mieć też na jawie, nie tylko we śnie? Bo jak tak, to co różni sen od czuwania w tym kontekście?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lobelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Promyczka53 To jest bardzo dobre pytanie i nie jest wcale proste. W tradycjach jogicznych sen jest stanem kiedy filtr ego jest słabszy - jest mniej szumu. Na jawie głos musiałby przebić się przez myśli, plany, komentarze, analizy. We śnie ta warstwa jest cieńsza, więc łatwiej o odbiór. Ale to nie znaczy że jawa jest niemożliwa - Michasia to właśnie pokazuje.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Chcę się tu odnieść do praktyki sennej, bo chyba warto zapytać Michasia o konkrety - czy prowadzisz dziennik snów? I czy zapisujesz też te stany przy budzeniu? Bo to co teraz opisujesz - mrowienie, lekkość, głos - to jest materiał który przy regularnym zapisie zacznie pokazywać wzorzec. Bez zapisu to się rozmywa i trudno porownywać kolejne doświadczenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Mamunaa Zaczęłam prowadzić coś w rodzaju dziennika po tym jak napisałam na forum. Wcześniej tylko zapamiętywałam to co chciałam zapamiętać, nie systematycznie. Teraz piszę od razu jak się budzę, nawet jeśli to trzy słowa i uczucie. Ale mam za mało wpisów żeby widzieć jakiś wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Trzy słowa i uczucie to w zupełności wystarczający start. W praktykach rytualnych z tradycji zachodnioezoterycznych zalecano właśnie to - nie narracja, tylko słowa kluczowe i emocja. Narracja przychodzi potem kiedy jest więcej materiału. Michasia, czy w tych słowach kluczowych pojawiają się jakieś kierunki przestrzenne? Góra, dół, środek, głęboko? To może powiedzieć coś o tym skąd pochodzi ten głos.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stokroteczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 236

@Alchemik60 Och, o kierunkach przestrzennych to nigdy bym nie pomyślała. Ja w ogóle nie pamiętam snów jako czegoś co ma kierunek, ale teraz zacznę zwracać uwagę. Michasia, a Ty masz jakieś poczucie kierunku przy tym głosie?


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Stokroteczka Teraz jak pytasz - tak, zawsze jest wrażenie że głos jest poziomy, nie schodzi z góry ani nie idzie z dołu. Jakby był na tym samym poziomie co ja, może lekko z przodu. Nigdy z tyłu. To jest dziwne że tego wcześniej nie nazwałam.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Poziomo i z przodu - to jest bardzo zgodne z tym co tradycja opisuje jako percepcję Ażny. Trzecie oko nie jest anatomicznie skierowane w górę jak Sahasrara, jest skierowane do przodu. Odbiór który przychodzi 'poziomo z przodu' jest więc bardzo charakterystyczny właśnie dla tej czakry, a nie dla innych. Michasia, czy możesz powiedzieć - ten głos jest raczej bliski, jak przy twarzy, czy daleki, jakby z odległości?


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co Marzenka98 napisała o kierunku poziomym i o Ażnie skierowanej do przodu - chcę to rozwinąć, bo mam pytanie do Michasia. Czy kiedy ten głos przychodzi z przodu, masz poczucie że jest blisko, metr od twarzy, czy może dalej? Pytam bo w opisach percepcji przez trzecie oko często pojawia się to rozróżnienie - odbieranie bliskie to jedno, a jakiś odbiór z dystansu to coś innego.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lobelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Bard85 To rozróżnienie które wprowadzasz jest mi znane z opisów klairaudience w tradycji teozoficznej. Słyszenie bliskie wiązano z przekazem od własnej Wyższej Jaźni, słyszenie z dystansu - z bytami zewnętrznymi. Ale Michasia mówi o głosie z przestrzeni między brwiami, nie z zewnątrz pokoju. Więc może to w ogóle jest osobna kategoria - nie percepcja zewnętrzna, tylko coś co rodzi się wewnątrz Ażny?


Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Lobelka Właśnie o to mi chodziło kiedy wcześniej pisałam o kierunku odbiorczym. Ażna nie jest tylko odbiornikiem sygnałów z zewnątrz - w wielu tradycjach jest też miejscem gdzie własna intuicja i wyższa świadomość mają swój głos. To mogłoby tłumaczyć czemu Michasia ma poczucie że głos jest jej znajomy mimo nieznanej treści. Czy możesz to rozwinąć w kontekście Wyższej Jaźni, Lobelka?


Odpowiedz
(@lobelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Marzenka98 Mogę, ale najpierw chcę zapytać Michasia o coś konkretnego - czy ten głos kiedykolwiek mówił coś o Tobie samej? Nie abstrakcyjne słowa, nie filozoficzne pojęcia, ale coś personalnego, związanego z Twoją sytuacją?


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Lobelka Tak, był jeden raz. Nie pamiętam dokładnie słów, ale było to coś związanego z decyzją którą wtedy odwlekałam. Nie podpowiedź co zrobić, raczej pytanie - dlaczego jeszcze nie podjęłaś tej decyzji. Długo o tym nie pisałam bo wydawało mi się że to zbyt osobiste i może zbyt prozaiczne w porównaniu z sanskryckimi słowami.


Odpowiedz
Wpisy: 688
Rozpoczynający temat
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nigdy o tym nie myślałam w kategorii odległości. Teraz jak próbuję to cofnąć w pamięci... wydaje mi się że blisko. Nie jak głos dochodzący z drugiego końca pokoju, ale bardziej jak szept w odległości wyciągniętej ręki. Choć nie wiem czy to nie jest retrospektywna interpretacja.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

To że ten głos zadał Ci pytanie zamiast dać odpowiedź - to jest bardzo charakterystyczne. W pracy z Wyższą Jaźnią rzadko kiedy dostajesz gotowe rozwiązania. Częściej dostajesz pytania, które Cię otwierają. Tarot działa podobnie zresztą - dobra karta nie mówi co zrobić, otwiera przestrzeń na zobaczenie czegoś inaczej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Cecylka99 A czy jeśli ten głos zadaje pytanie, to skąd wiadomo że to Wyższa Jaźń a nie po prostu własna głowa która też potrafi zadawać pytania? Szczerze pytam bo sama nie umiem tego odróżnić.


Odpowiedz
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Wegka Uczciwe pytanie. Jedna z rzeczy które się bierze pod uwagę to ton - czy głos ma ten sam komentarz co wewnętrzny krytyk, czy jest spokojniejszy i bardziej neutralny. Ale to nie jest żadna pewna metoda diagnostyczna, raczej wskazówka. A co Ty czujesz przy swoim głosie, Michasia - czy jego ton jest inny niż Twoje codzienne myśli?


Odpowiedz
Wpisy: 688
Rozpoczynający temat
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Tak, właśnie to. Jest inaczej - spokojniejszy. Moje myśli potrafią być dość głośne i chaotyczne, a ten głos zawsze jest wolniejszy i jakby bardziej skupiony. Nigdy nie przyszło mi do głowy że to może być ważna różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

To mnie zastanawia - spokoniejszy i skupiony. Przy rytuałach przyzywania mamy podobny schemat: własny wewnętrzny komentarz gada cały czas, ale kiedy coś 'odpowiada' to jest wyraźnie inne jakościowo. Michasia, czy ten spokojniejszy ton jest też inaczej brzmiący - wyższy, głębszy, albo po prostu inny barwą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Mamunaa Trudno mi powiedzieć czy to barwa głosu czy może rytm. Jest wolniejszy na pewno. Barwą... nie umiem tego opisać, bo nie mam pewności czy w snach w ogóle słyszę tak jak w rzeczywistości. To jest trochę jak próba zapamiętania koloru ze snu - wiem że był, ale czy to był dokładnie ten odcień?


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@promyczka53)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to i myślę sobie - skoro Michasia twierdzi że głos ma inne tempo i spokój niż jej normalne myśli, to może naprawdę jest jakiś sens w tym rozróżnieniu. Ale mam jedno banalne pytanie: czy ktokolwiek z Was, kto też miał takie doświadczenie, próbował do tego głosu mówić coś z powrotem? I co się stało?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Promyczka53 To wcale nie jest banalne pytanie. W tradycji hermetycznej dialog z głosem wewnętrznym był techniką celową - nie bierny odbiór, ale dwustronny kontakt. Pytanie jest czy Michasia czuła kiedykolwiek że może odpowiedzieć, czy głos zawsze był jednostronny.


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Alchemik60 Raz próbowałam. Wiedziałam że śnię i zadałam pytanie w stronę tego skąd głos przychodził. Nie dostałam odpowiedzi słownej, ale sen zmienił się - krajobraz który był ciemny stał się jaśniejszy. Nie wiem czy to jest odpowiedź czy przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zmiana krajobrazu po zadaniu pytania - to jest opis który pojawia się w relacjach z lucid dreaming'u kiedy śniący wchodzi w intencjonalny kontakt z elementem snu. To nie musi być 'przypadek' w sensie losowym. Senna rzeczywistość może odpowiadać obrazem zamiast słowem. Marzenka98, czy z perspektywy Ażny taka wizualna odpowiedź ma sens energetycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Bard85 Jak najbardziej. Ażna nie jest tylko czakrą 'słuchową' - jest powiązana z widzeniem wewnętrznym, z klairvoyance. Jeśli głos jest formą odbioru przez tę czakrę, odpowiedź może przyjść innym kanałem tej samej czakry - obrazem, jasnym czy ciemnym polem. Zmiana z ciemności w jasność to bardzo klasyczny symbol otwarcia lub potwierdzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@stokroteczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ta zmiana krajobrazu na jaśniejszy po zadaniu pytania... to jest chyba najpiękniejsza rzecz jaką przeczytałam w tym wątku. Michasia, czy po tym jak krajobraz się rozjaśnił, czułaś że chciałabyś zapytać coś jeszcze, czy jakoś skończyłaś ten sen?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Stokroteczka Obudziłam się chwilę potem, nie z własnej woli. Była ta zwykła lekkość po przebudzeniu, którą opisywałam wcześniej. Żałowałam trochę że sen się skończył właśnie wtedy, bo miałam poczucie że coś się dopiero zaczynało.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

To urwanie w połowie - właśnie wtedy kiedy coś się zaczyna - znam to dobrze z własnej praktyki. Ciało decyduje że dość, nawet jeśli świadomość chciałaby zostać. W bioenergoterapii powiedziałabym że system energetyczny ma swoje limity sesji i sam je wyznacza. Pytanie do Michasia jest inne: czy od tego razu w którym krajobraz się rozjaśnił, coś się zmieniło w tym jak te nocne głosy przychodzą? Częściej, rzadziej, inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

To urwanie w połowie sesji kiedy coś się dopiero otwierało - system energetyczny wyznacza swoje limity i Michasia tego doświadczyła bardzo dosłownie. Ale mam pytanie do niej: czy po tamtym śnie, już na jawie, miałaś jakieś przeczucie że kontakt jest nadal dostępny, tylko w innej formie? Czy poczucie urwania było ostateczne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Ludwinia53 Nie było ostateczne. Właśnie to jest dziwne - że nie czułam zamknięcia. Raczej takie wrażenie że sprawa jest na pauzie, nie zakończona. Jak odkładasz książkę w połowie rozdziału, a nie odkładasz dlatego że nie chcesz czytać dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ta metafora z książką na pauzie jest dla mnie ważna. Czy ten głos wracał potem w kolejnych snach? Albo czy miałaś wrażenie że tamten rozjaśniony krajobraz był gdzieś 'zapamiętany' przez kolejne noce?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Bard85 Nie wróciło dokładnie to samo miejsce. Ale przez kilka kolejnych nocy miałam sny bez tego głosu, a jednak z podobnym nastrojem. Jakby coś zostało w tle. Nie wiem jak to inaczej opisać.


Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Bard85 To co opisujesz jako 'nastrój który zostaje' ma swoją nazwę w pracy z czakrami - rezydualna aktywacja. Gdy ajna jest pobudzona, nie wraca od razu do stanu wyjściowego. Michasia, czy ten utrzymujący się nastrój był spokojny, czy raczej czułaś lekkie napięcie między brwiami po przebudzeniu?


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Marzenka98 Spokój raczej. To napięcie które opisywałam wcześniej - tego fizycznego rodzaju - nie pojawiło się po tamtej nocy przez jakiś czas. Jakby coś zostało rozładowane albo... nie wiem, ustabilizowane może.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Czekajcie, bo mam pytanie które może być głupie - jeśli po tym śnie z pytaniem i jasnym krajobrazem napięcie między brwiami ustąpiło, to czy to znaczy że ta rozmowa z głosem coś 'zrobiła'? Że miała jakiś efekt na poziomie fizycznym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Wegka To nie jest głupie pytanie. W pracy z energią dość często ciało daje sygnały że coś się zmieniło - właśnie przez ustąpienie napięcia, nie przez jego pojawienie się. To może znaczyć że kontakt który nawiązała był autentyczny i kompletny na swój sposób, mimo urwania snu.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Mnie zastanawia jeszcze jedna rzecz - Michasia mówiła że głos nigdy nie był nieprzyjemny, zawsze neutralny albo spokojny. Ale to pytanie o decyzję którą odwlekała... czy to nie mogło być jednak coś co wywołało jakiś dyskomfort emocjonalny, nawet jeśli głos był spokojny? Bo czasem sama treść potrafi być trudna niezależnie od tonu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Mamunaa Tak, treść była trudna. Właśnie dlatego długo o tym nie pisałam. Ale dziwne jest to że nawet z trudną treścią głos nie był oskarżycielski. Jakby ktoś zapytał 'dlaczego jeszcze nie podjęłaś tej decyzji' bez żadnego wyrzutu w środku. W zwykłych myślach kiedy o tym samym myślę, jest więcej nacisku.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@lobelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To rozróżnienie między treścią trudną a tonem bez wyrzutu jest bardzo istotne. W piśmiennictwie mistycznym - Hildegarda z Bingen, późniejsi mistycy chrześcijańscy - głos wewnętrzny który pochodzi z wyższego źródła bywa właśnie taki: może mówić rzeczy trudne, ale nie karze. Michasia, czy po tamtym pytaniu ze snu podjęłaś w końcu tę decyzję?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Lobelka Tak, ale nie zaraz po śnie. Po kilku tygodniach. Nie wiem czy sen miał z tym związek bezpośredni - raczej nie potrafiłam potem ignorować pytania tak łatwo jak wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@stokroteczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

To jest niesamowite - że pytanie ze snu zostało z Tobą na tyle mocno żeby zmienić coś w rzeczywistości. Czy żałujesz tej decyzji? Pytam bo jeśli głos był jakimś dobrym drogowskazem, to może decyzja wyszła na dobre?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Stokroteczka Nie żałuję. Ale nie chcę też za dużo wyciągać z tego co może być zbiegiem okoliczności. Po prostu - pytanie zadane przez głos okazało się słuszne. Czy to głos to wyznaczył, czy sama w końcu do tego dojrzałam, nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ten sceptycyzm Michasi wobec własnych doświadczeń jest zdrowy, ale też warto popatrzeć na to przez inny pryzmat. Hermetyczne zasady nie zakładają że zewnętrzne i wewnętrzne są rozdzielne. Głos z ajny mógł być jednocześnie Twoim własnym głębszym przekonaniem i czymś więcej. Nie musisz wybierać jednego wyjaśnienia.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

A czy nie jest tak że my wszyscy chcemy żeby to było coś więcej niż przypadek, bo tak jest ciekawiej? Pytam serio - bo może ten głos jest po prostu własną intuicją która przebija się tylko w snach, kiedy umysł jest spokojniejszy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lobelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Genio67 To bardzo uczciwe pytanie i nie mam na nie gotowej odpowiedzi. Ale zauważ że 'tylko własna intuicja' to nie jest małe 'tylko'. Jeśli w ciągu dnia nie potrafimy dosłyszeć własnej mądrości, a we śnie możemy - to wartość tego doświadczenia jest realna niezależnie od tego jak je nazwiemy.


Odpowiedz
(@promyczka53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 120

@Genio67 Sama się o to pytam od początku tego wątku. Ale co mnie zatrzymuje przed takim prostym wyjaśnieniem - to to że Michasia mówi że ten głos brzmi inaczej niż jej normalne myśli. Swoje myśli przecież znamy. Jakbyś słyszał coś nowym tonem, to chyba byś też zauważył że to nie ty?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: