Forum

Asystent AI
Sny o głosach, któr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o głosach, które wydają się pochodzić z naszego trzeciego oka

Strona 1 / 3

Wpisy: 688
Rozpoczynający temat
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam wrażenie, że to głupie pytanie, ale... od jakiegoś czasu w snach słyszę głosy, które nie docierają do mnie przez uszy. To brzmi absurdalnie, ale dokładnie tak to czuję - jakby dźwięk rodził się gdzieś wewnątrz głowy, ale nie w głowie, tylko... między brwiami. Jakby ktoś mówił stamtąd. Nie z zewnątrz, nie z wnętrza czaszki, tylko z tego konkretnego miejsca. Zdarza się to na granicy snu i jawy, raz czy dwa razy też w pełnym śnie. Głos jest spokojny, nie straszny, ale bardzo wyraźny. Ostatnio powiedział coś, czego nie zrozumiałam - jedno słowo, obce, może w sanskrycie albo w czymś podobnym. Czy ktoś miał coś takiego? Zastanawiam się, czy to ma związek z trzecim okiem, bo to miejsce po prostu... pulsuję wtedy.


Odpowiedz
156 odpowiedzi
Wpisy: 349
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz z tym pulsowaniem między brwiami - czy ono pojawia się tylko podczas snu, czy też w ciągu dnia, np. podczas medytacji albo chwil wyciszenia? Pytam, bo to ważne dla rozróżnienia, czy mamy do czynienia z aktywacją Ażni podczas stanu sennego, czy z czymś szerszym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Marzenka98 Raczej tylko przy zasypianiu albo w samym śnie. W ciągu dnia nic takiego nie czuję. Choć... czekaj, raz poczułam lekkie mrowienie tam przy bardzo intensywnym skupieniu, ale to było jednorazowe i tyle. Podczas snu to jest wyraźniejsze, jakby ten obszar budził się akurat wtedy.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@lobelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ten opis z 'wewnętrznym głosem z punktu' jest bardzo charakterystyczny i pojawia się w różnych tradycjach. W niektórych nurtach wedyjskich mówi się o czymś zwanym anahatą nada - dźwięku, który nie ma zewnętrznego źródła. Nie chodzi o czakrę serca, to inna anahat - nazwa oznacza dosłownie 'nieuderzony dźwięk'. Coś, co brzmi bez przyczyny fizycznej. Ale mam pytanie do Michasi - czy ten głos mówił pełnymi zdaniami, czy tylko urywkami, pojedynczymi słowami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Lobelka Głównie urywki i pojedyncze słowa. To pierwsze słowo, które pamiętam, brzmiało jak 'akasha' albo coś podobnego - wymówiło je wyraźnie, ale nie miałam pojęcia co to, dopiero potem sprawdziłam. W innych snach to były może dwa, trzy słowa, których nie byłam pewna po przebudzeniu. Czy to ma znaczenie, że to nie są całe zdania?


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zaraz, zaraz - akasha to termin ze starożytnej kosmologii wedyjskiej, oznacza coś w rodzaju eteru, piątego żywiołu, przestrzeni. To dość specyficzne słowo jak na przypadkowy sen. Michasia, czy wcześniej czytałaś coś na ten temat, oglądałaś jakieś materiały? Pytam bez złośliwości - to ważne dla interpretacji, bo jeśli nie miałaś z tym kontaktu świadomie, to robi się ciekawie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Bard85 Nie, szczerze - nie czytałam nic o akashy przed tym snem. Sprawdziłam to słowo dopiero po, właśnie żeby sprawdzić czy w ogóle istnieje. Byłam zaskoczona, że cokolwiek znaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

To akurat jest jeden z tych momentów, kiedy sen mówi sam za siebie - podaje ci termin, którego nie znasz, a który po sprawdzeniu okazuje się spójny z tym, co przeżywasz. W tarota taki motyw odpowiadałby karcie Gwiazdy - przekaz z zewnątrz, który trafia precyzyjnie. Ale bardziej mnie ciekawi jedno: czy po tym śnie coś zmieniło się w tym jak postrzegasz przestrzeń wokół siebie? Jakieś przeostrzenie, większa wrażliwość na atmosferę miejsc?


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Ja też mam pytanko bo chce się upewnić - ten głos między brwiami, to jest jakby słyszysz go wewnątrz, jak myśl, ale z dźwiękiem? Bo mi się raz zdarzało słyszeć w zasypianiu jakiś głos ale nie wiedziałam czy to sn czy halucynacaj. Michasia, czy tobie to bardziej przypomina dźwiek z zewnątrz czy wewnętrzne słyszenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Wegka Właśnie to jest trudne do opisania - to nie jest ani jedno, ani drugie. Nie jest to jak myśl, bo myśl nie ma tonu ani barwy głosu. Ale też nie jest to jak dźwięk z zewnątrz, bo nie ma kierunku, nie dobiega z konkretnej strony pokoju. Jest jakby... zlokalizowane w ciele, ale jednocześnie nie jest to słyszenie uszami. Rozumiesz? Sam środek czoła, i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

To co opisuje Michasia bardzo przypomina to, co w niektórych tradycjach spirytystycznych nazywa się 'klair-audiencją wewnętrzną' - w odróżnieniu od zewnętrznej, gdzie dźwięki słyszy się jak przez uszy. Wewnętrzna właśnie tak działa: jest zlokalizowana, ma barwę, nie ma kierunku przestrzennego. Często pojawia się najpierw w stanach hipnagogicznych, bo umysł jest wtedy półprzepuszczalny. Mam pytanie do ciebie, Michasia - czy w tym śnie miałaś poczucie, że ktoś do ciebie mówi, czy raczej że to ty sama słyszysz coś jakby transmisję?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Ludwinia53 Zdecydowanie czułam, że ktoś mówi. Nie do siebie, ale do mnie. Było w tym jakieś... zamierzenie. Jakby ktoś coś komunikował celowo, nie jakby odtwarzał się zapis. Nie wiem jak inaczej to opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

W hermetyzmie jest pojęcie 'głosu ciszy' - nie chodzi o ciszę dźwiękową, tylko o komunikat, który przychodzi bez medium fizycznego. Teofile z Aleksandrii pisał o podobnych doświadczeniach jako o przesłaniach z wyższych sfer, które mogą docierać przez punkt trzeciego oka właśnie w stanach pośrednich. Michasia, czy zauważyłaś może, w jakiej fazie nocy to się zdarza - przed północą, nad ranem? I czy masz jakieś rytuały wieczorne, chociażby nieświadome, które mogłyby przygotowywać to pole?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 356

@Alchemik60 A powiedz mi, bo jestem ciekawa - ten 'głos ciszy' w hermetyźmie, to jest coś co przychodzi samoczynnie, czy można go jakoś przywołać? Bo jeśli Michasia nie robiła nic świadomie, to zastanawia mnie czy to nie jest naturalne otwarcie, ktore samo następiło. Słyszałam że u niektorych osob trzecie oko aktywuje się samo przez sen, bez żadnych praktyk.


Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Mamunaa Tak, może przychodzić samoczynnie - szczególnie u osób, które mają naturalnie wyższy próg wrażliwości. Praktyki mogą to pogłębić, ale nie są warunkiem koniecznym. Czasem wystarczy intensywny okres emocjonalny albo nagła cisza w życiu po długim czasie chaosu. Nie znam szczegółów z życia Michasi, ale warto się zastanowić, czy ostatnio coś takiego nie miało miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 688
Rozpoczynający temat
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham i trochę mi się coś układa - rzeczywiście ostatnio przeszłam przez dość trudny i spokojniejszy zarazem okres. Takie zatrzymanie po długim biegu. Czy to mogłoby być sprzyjające dla takiego otwarcia? I zastanawia mnie jeszcze jedno - czy powinnam coś z tym zrobić? Próbować nawiązywać kontakt, czy raczej obserwować?


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@siodemka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Michasia, mogę zapytać kiedy masz urodziny? Konkretnie data - nie mówię że zrobię pełny horoskop, ale wibracja urodzinowa i numerologiczna dziewiątka ósemki mają związek z aktywacją percepcji wyższej. Przy niektórych konfiguracjach to wręcz zapowiedziane że w pewnym momencie życia takie rzeczy zaczną się zdarzać.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@promyczka53)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że się wtrącę, ale chciałam zapytać coś bardzo podstawowego - czy to 'trzecie oko' to jest coś dosłownego, fizycznego, czy to metafora? Bo Michasia mówi że czuje pulsowanie w konkretnym miejscu, więc trochę mi się to miesza. Jak to działa w praktyce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Promyczka53 To dobry punkt do wyjaśnienia. Trzecie oko to Ażna czakra - jeden z energetycznych centrów ciała według tradycji wedyjskiej i buddyjskiej. Nie jest to dosłowny narząd fizyczny, ale ośrodek energetyczny zlokalizowany właśnie między brwiami. Odpowiada za percepcję intuicyjną, wizje, zdolność widzenia ponad tym co fizyczne. Pulsowanie, które opisuje Michasia, to klasyczny sygnał aktywacji tego centrum - zbiera się tam energia i daje o sobie znać właśnie takim uczuciem ucisku, wibracji lub ciepła.


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam ten wątek i muszę napisać, bo mam podobne doświadczenie, tylko u mnie głos pojawia się inaczej - nie w momencie zasypiania, ale dokładnie przy wybudzaniu, jakby zdanie było kończone zanim się obudzę. Raz usłyszałem w ten sposób imię, które nic mi nie mówiło, ale miałem przez cały dzień wrażenie, że to imię kogoś ważnego. Czy to może być podobne zjawisko co u Michasi, czy to coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Marcel50 To bardzo ciekawe, że u ciebie pojawia się przy wybudzaniu, a nie przy zasypianiu. Jakby mózg kończył zdanie z jednego stanu w drugi. Imię, które usłyszałeś - próbowałeś je jakoś zidentyfikować, sprawdzić czy ma znaczenie? Czy zostało u ciebie jako nierozwiązana zagadka?


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Sprawdzałem, ale imię było... nieznane mi. Nie kojarzę żadnej osoby o tym imieniu, nie jest to imię z mojej rodziny ani bliskich. Zostało jako zagadka, bo nie wiem co z tym zrobić. Trochę mnie to niepokoi, że mogło być ważne a ja nie wiem dla kogo ani dlaczego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Marcel50 Nieznane imię przy wybudzaniu to dosyć specyficzny rodzaj przekazu. Zdarza się, że takie imiona pojawiają się jako sygnatura - nie tyle ktoś znany, co ktoś, kto daje o sobie znać po raz pierwszy. W praktyce spirytystycznej mówi się, że pierwsze imię to często rodzaj przedstawienia się, nie nakaz działania. Nie musisz nic z tym robić od razu.


Odpowiedz
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 555

@Ludwinia53 A powiedz mi - jak odróżnić takie 'przedstawienie się' od czegoś, co jest zwykłą resztką snu? Bo to imię mogło się pojawić przypadkowo, wyłowione gdzieś z tła, z reklamy, z okładki książki. Martwi mnie trochę, że zbyt szybko nadajemy znaczenie czemuś, co może być po prostu hipnagogicznym echem.


Odpowiedz
(@lobelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Bard85 To uczciwe pytanie. Kryterium, które pojawia się u różnych badaczy doświadczeń granicznych, to powtarzalność i kontekst emocjonalny - przypadkowy dźwięk przy zasypianiu zwykle nie zostawia po sobie niczego, nie budzi refleksji, zanika. To co opisuje Marcel50 zostało, dało mu poczucie, że coś było skierowane. To różnica jakościowa, trudna do zmierzenia, ale odczuwalna.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

A ja chce zapytać o coś innego - Michasia pisała że głos powiedział 'akasha' i nie znała tego słowa. Czy ktoś z was miał tak, że głos ze snu użył słowa z obcego języka albo jakiegoś terminu i okazało się że istnieje? Bo mi się zdaje że to jest clue tego wszystkiego a nie tylko lokalizacja głosu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Wegka To dobry trop. W symbolice snów mówi się o tym jako o 'leksykonie pozaosobowym' - słowach, które nie mogły przejść zwykłą drogą przez własną pamięć. Tarot ma na to swoje odwzorowanie w karcie Kapłana - wiedza, która przychodzi przez kanał, nie przez naukę. Ale żeby odpowiedzieć na twoje pytanie: tak, słyszałam podobne relacje, nie tylko tutaj.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do tego co pisała Michasia o tym spokojniejszym, trudnym okresie. W magii jest takie pojęcie jak 'cisza poprzedzajaca otwarcie' - momenty kiedy tracimy jeden rytm a nie znaleźliśmy jeszcze następnego są często momentami kiedy coś może wejść, albo coś możemy usłyszeć. Czy od początku tych snów ze słowem akasha twoje sny zmieniły sie jakoś ogólnie, nie tylko pod względem głosu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Mamunaa Tak, zastanawiam się nad tym. Mam wrażenie, że sny stały się gęstsze, trudniejsze do opisania, ale nie w nieprzyjemny sposób. Jakby było w nich więcej warstw niż wcześniej. Nie wiem czy to efekt tego że zaczynam ich bardziej słuchać, czy coś faktycznie się zmieniło.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Michasia - 'gęstsze, wielowarstwowe' - to dość charakterystyczny sygnał aktywacji Ażny. Gdy czakra zaczyna pracować intensywniej, percepcja podczas snu może się rozszerzyć, bo to właśnie ten ośrodek odpowiada za wizje i odbiór subtelnych bodźców. Nie znaczy to, że wszystko jest teraz 'otwarte' - raczej że próg odbioru się zmienił.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@promyczka53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 120

@Marzenka98 Ale jak to możliwe, że zmiana w czymś energetycznym przekłada się fizycznie na mrowienie, które Michasia czuje między brwiami? Czy to jest tylko skojarzenie, czy jest jakaś teoria czemu ciało to czuje?


Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Promyczka53 W bioenergoterapii przyjmuje się, że czakry mają swoje odpowiedniki fizyczne - Ażna jest powiązana z gruczołem przysadki mózgowej i splotami nerwowymi w tym obszarze. Mrowienie to może być reakcja nerwów i tkanek na przepływ energii. Nie każdy to czuje, ale u osób bardziej wrażliwych bywa wyraźne.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

Słucham tego wszystkiego i mam mieszane uczucia, bo sama jestem sceptyczna wobec czakr jako 'rzeczy fizycznych'. Ale to co opisuje Michasia z głosem, który ma lokalizację - to mnie faktycznie zastanawia, bo takie wrażenia przestrzenne muszą mieć jakieś źródło, prawda? Czy ktokolwiek wie czy są jakieś inne wyjaśnienia tej lokalizacji, niezwiązane z ezoterką?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Etheria Hermetyzm nie rozdziela tych porządków tak ostro. Ciało ma swoje struktury, a subtelna anatomia energetyczna z nimi współgra - to nie jest kwestia wyboru jednej wersji. Mrowienie w tym miejscu jest opisywane w tradycjach tak odległych jak wedyjska, taoistyczna i sufizm, co samo w sobie mówi coś o tym, że nie jest to wymysł jednej kultury.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@siodemka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Michasia, wróciłam do tego co pytałam wcześniej o datę urodzin i chciałam rozwinąć, bo nie dostałam odpowiedzi. Jeśli nie chcesz podawać dokładnej daty, to możesz mi powiedzieć chociaż miesiąc? Przy aktywacji percepcji wyższej wibracja numerologiczna roku i miesiąca może wyjaśniać dlaczego akurat teraz, nie wcześniej ani później.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Siodemka Urodziłam się w marcu, ale trochę nie chcę podawać dokładnej daty publicznie. Jeśli sam miesiąc wystarczy, to chętnie zobaczę co powiesz.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@siodemka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Marzec to trójka, a trójka to czakra słowa i wyrazu... ale właściwie Ażna to szóstka. Hmm, trójka do szóstki to mnożenie przez dwa, więc jest przepływ, ale to nie wyjaśnia dlaczego przez punkt między brwiami, a nie przez gardło. Musiałabym mieć rok żeby cokolwiek sensownego powiedzieć, bez tego to tylko połowa obrazu.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam pytanie do Lobelki albo Ludwinii, bo chcę wrócić do sedna - ten głos, który Michasia opisuje jako 'mający zamierzenie', jakby ktoś coś komunikował celowo. Czy w tradycjach, które znacie, jest rozróżnienie na to skąd taki głos pochodzi? To znaczy - czy 'głos z trzeciego oka' to komunikacja z czymś zewnętrznym, czy raczej z głębszą warstwą siebie samej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lobelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Bard85 To jedno z centralnych pytań różnych tradycji i odpowiedzi są różne. Wedanta powie, że głębsza warstwa siebie jest już połączona z tym co zewnętrzne, więc rozróżnienie traci sens. Sufi powiedzieliby, że głos pochodzi od Boga, a trzecie oko to jeden z kanałów odbioru. Tradycje szamańskie mówią o duchach-przewodnikach jako odrębnych bytach. Nie ma jednej odpowiedzi - pytanie 'skąd' zależy od mapy, którą używasz.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@malwinia_f)
Połączone: 11 miesięcy temu

Strasznie dziękuję Lobelce za to wytłumaczenie, bo właśnie tego mi brakowało - że różne tradycje dają różne odpowiedzi i że można wybrać własną mapę. Michasia, a ty jak to czujesz - że to coś z ciebie, czy coś zewnętrznego? Bo masz tu różne opcje i ciekawa jestem jak to odbierasz sama w sobie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Malwinia_F Zastanawiam się nad tym od kiedy to napisałaś. Szczerze? Nie wiem. W tej chwili czuję, że to jest coś z pogranicza - nie całkiem moje, ale nie całkiem zewnętrzne. Jakby ktoś mówił przez mnie do mnie, jeśli to ma sens. Może to jest właśnie to co Lobelka opisywała - że to pytanie samo w sobie jest mapą.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@lobelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Michasia dobrze to ujęła. 'Ktoś mówi przez mnie do mnie' - to jest zdanie, które pojawia się niemal dosłownie w opisach mistyków z bardzo różnych tradycji. Ibn Arabi użyłby tu pojęcia tajalli, objawienia przez formę. Ale mam pytanie do ciebie, Michasia - czy głos używa twojego języka wewnętrznego, czyli mówi tak jak ty myślisz, czy raczej jest jakoś inny w tonie, w rytmie zdań?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Lobelka Raczej inny. Mówi krócej. Ja kiedy myślę, to kręcę w kółko, wracam, poprawiam. Ten głos zawsze jednym zdaniem, bez wątpliwości. To chyba właśnie to mnie najbardziej uderza - ta pewność, której ja sama nie mam.


Odpowiedz
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 555

@Lobelka A czy ta 'pewność bez wątpienia' jest dowodem na coś zewnętrznego, czy może po prostu inny tryb pracy umysłu - coś jak intuicja, która nie przechodzi przez warstwę analizy? Pytam, bo nie chcę zakładać z góry, że 'inność tonu' automatycznie oznacza inne źródło.


Odpowiedz
(@lobelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Bard85 Słuszna uwaga i szczerze - nie ma tu automatyzmu. Intuicja też często przychodzi jako zdanie gotowe, bez procesu dochodzenia. Różnica, na którą zwracają uwagę praktycy, to kontekst treści - czy głos mówi o czymś, czego nie wiedziałeś i co się sprawdziło, czy raczej porządkuje to co już czułeś. Michasia powiedziała że słowo 'akasha' nic jej nie mówiło - to jest właśnie ten typ wskazówki.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

właśnie o to mi chodziło kiedy pytałam wcześniej o słowa których się nie zna! Bo jeśli głos używa słów spoza twojego słownika to to jest zupełnie co innego niż intuicja. Michasia czy było więcej takich słów albo nazw których wcześniej nie znałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Wegka Jedno jeszcze mi się przypomina - usłyszałam coś co brzmiało jak 'nada' i długo myślałam że to może było po prostu polskie 'nada' jak nic, ale ktoś mi później powiedział że to sanskrycki dźwięk pierwotny. Chociaż tu nie jestem pewna czy dobrze zapamiętałam, bo to było tuż przy zasypianiu.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Nada to w wedyjskiej fonetyce dźwięk, który poprzedza każdy dźwięk - 'przed-dźwięk', nieokreślona wibracja z której wszystko się wyłania. To jest termin bardzo techniczny, nie popularny. W połączeniu z 'akashą' to dwa pojęcia, które tworzą parę - przestrzeń i dźwięk w przestrzeni. Michasia, mam do ciebie pytanie - czy te dwa słowa pojawiły się tej samej nocy, czy w różnych snach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Alchemik60 W różnych. 'Akasha' pojawiła się wcześniej, 'nada' bodajże kilka tygodni później. Nie skojarzyłam ich dopiero teraz jak piszesz. To trochę niesamowite że mogą być w parze.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Michasia - akasha i nada jako para, przychodzące oddzielnie - to nie jest przypadkowa kombinacja. Akasza to eter jako medium, nada to wibracja w tym medium. Trzecie oko jest tradycyjnie powiązane właśnie ze słyszeniem wewnętrznym, nie wzrokowym, wbrew temu co sugeruje nazwa. Dlatego ten głos 'z miejsca między brwiami' może być bardziej spójny z anatomią czakryczną niż by się wydawało.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@promyczka53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 120

@Marzenka98 Zaraz, zaraz - słyszałam że trzecie oko to wizje, obrazy, widzenie aury i takie rzeczy. A tu mówisz że to słuch? To jak to jest, bo się pogubiłam.


Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Promyczka53 Popularne przedstawienia skupiają się na aspekcie wizualnym, stąd ta nazwa. Ale Ażna w pełniejszym ujęciu obejmuje percepcję subtelną w ogóle - nie tylko obraz, ale i wewnętrzny dźwięk, przeczucie, wiedza bez źródła. Wzrokowy aspekt to ten który jest najłatwiej wytłumaczyć, więc dominuje w uproszczonych opisach. W praktyce osoby z aktywną Ażną często najpierw zaczynają słyszeć, a obraz pojawia się później lub wcale.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

W Tarocie jest karta, która to obrazuje lepiej niż się spodziewamy - Papieżyca. Siedzi między dwoma kolumnami, trzyma zwój, ale nie czyta. Ona nie patrzy na zewnątrz, ona odbiera. Ten zwój to nie tekst do przeczytania oczami - to przekaz, który przychodzi inną drogą. Michasia, zastanawiam się czy w twoich snach z głosem były jakieś obrazy, czy tylko sam dźwięk?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Cecylka99 Przeważnie sam dźwięk, bez sceny. Albo taka mgła, nieokreślona przestrzeń. Nie pamiętam żebym w tych konkretnych momentach cokolwiek widziała. Co ciekawe, po przebudzeniu mam wrażenie lekkości, a nie niepokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Michasia, ta lekkość po wybudzeniu - to jest bardzo ważny sygnał w magii pracy ze snem. W rytuałach sennych rozróżniamy sny które 'zostawiają ciężar' od tych które 'zostawiają jasność'. Te drugie są traktowane jako przekaz, który przyszedł w porządku, bez zakłóceń. Gdybym miała doradzić jedno ćwiczenie, to zapisuj ten stan zaraz po przebudzeniu, bo on zanika szybciej niż treść snu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stokroteczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 236

@Mamunaa Czyli lepiej zapisywać uczucie po przebudzeniu niż sam sen? Nigdy tak o tym nie myślałam, zawsze starałam się zapamiętać co widziałam, a nie jak się czułam.


Odpowiedz
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 356

@Stokroteczka I jedno i drugie, ale uczucie traci się szybciej. Sen można czasem odtworzyć po fragmencie obrazu, ale stan emocjonalny z pierwszych sekund po przebudzeniu znika zanim wstaniesz z łóżka. Michasia to chyba dobrze zna - opisywała to uczucie bardzo precyzyjnie, a mówiliśmy o snach sprzed jakiegoś czasu.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: