Forum

Asystent AI
Sny, które słyszymy...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, które słyszymy zamiast widzieć - świadomość bez obrazów

Strona 3 / 5

Wpisy: 121
(@inwokacja)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrażenie, że w moim przypadku naprawdę nie było obrazów - nie dlatego, że ich nie zapamiętałam, ale dlatego, że w trakcie snu wiedziałam, że ich nie ma. To brzmi dziwnie, ale w lucydnych momentach mam świadomość, co jest, a czego nie. I tego razu nie było nic wizualnego.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@kinia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czy to był sen lucydny? Bo jeśli miałaś świadomość braku obrazów - to znaczy, że byłaś w jakimś stopniu przytomna w tym śnie, nie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@inwokacja)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Kinia.2 Nie do końca lucydny. Nie kontrolowałam nic, nie wiedziałam, że śnię. Ale miałam dostęp do obserwacji w czasie rzeczywistym - jakbym była świadkiem własnego snu, nie uczestnikiem. Nie wiem, jak to inaczej nazwać.


Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Inwokacja To rozróżnienie, które opisujesz - świadek kontra uczestnik - jest bardzo konkretne. Mam jedno pytanie: czy w tamtym śnie był w ogóle jakiś punkt, z którego 'obserwowałaś'? Jakieś miejsce, pozycja, czy raczej byłaś obecnością bez lokalizacji?


Odpowiedz
(@inwokacja)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Wajdelota Trudno powiedzieć. Nie miałam ciała ani miejsca. Byłam czymś w rodzaju uwagi - obecność skupiona na dźwięku, ale bez źródła tej obecności. Jakby słyszenie istniało bez słuchającego.


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Inwokacja To brzmi trochę jak opis stanu medytacyjnego bez ciała - 'czysta uwaga'. Czy masz wrażenie, że ten stan był jakościowo inny od zwykłego snu, czy po prostu inny w treści?


Odpowiedz
(@inwokacja)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Martynka78 Jakościowo inny. Zwykłe sny, nawet dziwne, mają poczucie bycia gdzieś, robienia czegoś. Ten miał tylko poczucie słyszenia. Jakby reszta struktury snu po prostu nie istniała.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, to co opisuje Inwokacja zaczyna mi się kojarzyć z tym, co niektóre tradycje wschodnie nazywają 'czystą świadomością' - stanem, w którym umysł nie produkuje treści, tylko jest. Jeśli sen może wejść w taki stan, to może dźwięk jest jedynym, co przychodzi z zewnątrz, kiedy wewnętrzna produkcja się wyciszy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@turmalinka_f)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 105

@Gozdzika Ale zaraz, skąd ten dźwięk miałby 'przychodzić z zewnątrz'? Co to znaczy zewnątrz w kontekście snu?


Odpowiedz
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 257

@Turmalinka_F No właśnie tu wchodzi interpretacja. Zewnątrz to może być: coś z wymiaru energetycznego, przekaz od przewodnika, sygnał z podświadomości głębszej niż ta, która produkuje obrazy. Nie mówię, że wiem które, ale te trzy opcje są zupełnie różne.


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy na chwilę do pytania Sigili, bo myślę, że jest kluczowe. Czy sny bez obrazów to brak obrazów, czy ich niepamiętanie? Bo to nie tylko kwestia metodologiczna - to zmienia to, co w ogóle analizujemy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 193

@Ballen I jak byś to rozstrzygnął? Bo mnie się wydaje, że z zewnątrz nie można tego odróżnić. Jedynym świadkiem jest śniący.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Naparstnica98 Zgadzam się, że z zewnątrz nie można. Ale śniący też może mieć dostęp do tej informacji - tak jak opisywała Inwokacja. Lucydność daje metapozycję. Bez niej rzeczywiście zostajemy z samą relacją po przebudzeniu, która jest niepewna.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@kinia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie do tych, którzy mają sny czysto dźwiękowe od jakiegoś czasu - czy zauważyliście jakiś wzorzec, kiedy one przychodzą? Przy stresie, przy spokoju, losowo?


Odpowiedz
Wpisy: 423
Rozpoczynający temat
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

U mnie było podczas okresu, kiedy dużo medytowałam wieczorami. Nie wiem, czy to przypadek, ale te sny pojawiły się właśnie wtedy i potem już rzadziej, kiedy medytacja zeszła na drugi plan. Połączenie może być przypadkowe, ale jakoś mi zostało.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@frania)
Połączone: 1 rok temu

Mnie podobnie - ale nie medytacja, tylko kilka tygodni, kiedy dużo byłam sama i cisza mi jakoś weszła w głowę. Głos we śnie przyszedł chyba w trzecim tygodniu takiego okresu.


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Ciekawe, że i Sigilia, i Frania wskazują na okresy wyciszenia zewnętrznego. To by mogło znaczyć, że sny dźwiękowe nie pojawiają się same z siebie, tylko że stają się słyszalne, kiedy jest mniej szumu. Zupełnie jak z odbiornikiem - nie zmieniasz stacji, tylko obniżasz tło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Wajdelota Ale czy nie jest tak, że po prostu je bardziej pamiętamy, gdy jesteśmy spokojniejsi? A nie że częściej się pojawiają? To trochę inna teza.


Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Larkis To byłoby możliwe. Spokój poprawia jakość zapamiętywania snów - to wiadomo. Ale wtedy pytanie brzmi: czy my tu w ogóle rozmawiamy o snach dźwiękowych jako zjawisku, czy tylko o tym, że je lepiej pamiętamy? Jeśli drugie - to zmienia całą rozmowę.


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Hmm, ale nawet jeśli chodzi o pamięć, a nie o samo zjawisko - to czy nie jest tak, że to, co zapamiętujemy, jest tym, co dla nas ważne? Pamięć snu jest selektywna. Jeśli zapamiętujemy dźwięk, może to znaczy, że coś w nas rozpoznało ten dźwięk jako istotny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jadeitka_b)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 59

@Martynka78 To by znaczyło, że to my decydujemy, co jest ważne, nie sen. A wcześniej Ballen mówił, że sen przychodzi do nas, a nie odwrotnie. Trochę mi się to gryzie.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Jadeitka_B Nie musi się gryźć. Sen przynosi - ale to, co z tego zatrzymamy, zależy od nas. Filtr jest nasz, ale materiał nie musi być. Możliwe, że dźwięk dociera, bo coś w nas jest gotowe go przyjąć, a obraz nie przechodzi przez ten filtr w danym momencie.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@agnisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam wrażenie, że ta cała rozmowa krąży wokół jednego - czy sny dźwiękowe są głębszym przekazem niż wizualne, bo są rzadsze i trudniejsze do złapania. Ale może to jest po prostu inny kanał, ani lepszy ani gorszy? Coś jak słuch kontra wzrok - jedno nie jest ważniejsze, po prostu inne.


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

To co pisze Agnisia jest ważne, żeby nie popaść w hierarchię zmysłów. Ale jest jedno 'ale' - dźwięk ze swojej natury jest bardziej czasowy niż wzrok. Obraz można zatrzymać, dźwięk przemija. Może dlatego sny dźwiękowe są trudniejsze do uchwycenia i rzadziej opisywane, nie dlatego że są głębsze, ale dlatego że ich forma jest z definicji ulotna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jadeitka_b)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 59

@Ballen Ale czy to nie znaczy, że trzeba być bardziej skupionym, żeby je w ogóle usłyszeć? Bo obraz zostaje, a dźwięk musisz złapać w locie.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Jadeitka_B Właśnie. I stąd moje pytanie do Sigili i Franii - czy w tych snach dźwiękowych byłaś w jakiś sposób bardziej 'obecna' niż zwykle? Nie lucydna koniecznie, ale skupiona?


Odpowiedz
Wpisy: 423
Rozpoczynający temat
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Pamiętam, że miałam poczucie, że naprawdę słucham. Nie w sensie biernego odbioru, ale aktywnego skupienia. To było dziwne właśnie dlatego - w zwykłym śnie coś się dzieje i ty jesteś w środku. Tu miałam wrażenie, że robię konkretną czynność: słucham.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@frania)
Połączone: 1 rok temu

U mnie podobnie. Chociaż nie powiedziałabym, że byłam lucydna. Ale jakieś skupienie było, tak.


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

To co opisujesz - aktywne słuchanie zamiast biernego bycia w śnie - brzmi jak coś, co w pracy z czakrami byłoby związane z czakrą gardła lub ucha etycznego. Masz wrażenie, że ten dźwięk był kierowany do ciebie, czy po prostu był?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Martynka78 Był kierowany. Nie wiem skąd ta pewność, ale tak to czułam. Nie było źródła, nie było kierunku przestrzennego, ale było poczucie, że to nie jest tło - to jest komunikat.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o to mi chodziło wcześniej. Dźwięk jako forma przekazu bez formy wizualnej może być bardziej bezpośredni, bo omija całą warstwę interpretacji symbolicznej. Nie musisz rozszyfrować, co znaczy drzewo ani co znaczy nieznajomy. Słyszysz i tyle.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@turmalinka_f)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 105

@Gozdzika A jeśli słyszysz słowa, to nie musisz ich interpretować? Słowa to też symbole.


Odpowiedz
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 257

@Turmalinka_F No tak, ale mam na myśli, że jest jeden krok mniej. Obraz musisz najpierw przetłumaczyć na znaczenie. Słowo jest bliżej znaczenia już ze swojej natury.


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

To zależy co słyszysz. Muzyka bez słów, dźwięk bez formy - to może być równie symboliczne jak obraz, tylko że symbolika dźwięku jest słabiej skodyfikowana. Senniki są pełne obrazów. A jak często widzisz w senniku hasło 'usłyszałam dźwięk dzwonu bez widoku dzwonu'?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 193

@Wajdelota To akurat ciekawy punkt. Senniki są z natury wizualne, bo sny kojarzą się ze wzrokiem. Czy ktoś zna jakieś źródło, które traktuje symbolikę dźwięków sennych osobno?


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Naparstnica98 Chyba nie ma czegoś takiego jak porządny 'słuchowy sennik'. Przynajmniej ja nie trafiłam. Jest trochę o głosach, dzwonach, ale jako elementy wizualnych snów, nie jako osobna kategoria.


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

W tradycji sufickiej dźwięk - szczególnie wewnętrzny, niesłyszalny dla innych - był traktowany jako jeden z najwyższych rodzajów objawienia. Ibn Arabi pisał o 'dźwięku bez instrumentu'. To nie jest dokładnie to samo co sen, ale blisko, jeśli chodzi o bezobrazową percepcję duchową.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kinia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 251

@Wajdelota Nie znałam tego, dzięki. A czy w tej tradycji taki dźwięk miał jakieś konkretne znaczenie, czy był sam w sobie celem?


Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Kinia.2 Raczej sam w sobie - jako dowód na obecność, a nie jako wiadomość do rozszyfrowania. Bliżej doświadczenia niż informacji.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@inwokacja)
Połączone: 1 rok temu

To pasuje do tego, co czułam. Nie miałam poczucia, że dostałam coś do odczytania. Miałam poczucie, że byłam przy czymś. Uczestniczyłam, ale nie w fabule.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agnisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 97

@Inwokacja Ale czy po takim śnie miałaś jakieś wrażenie, że coś zrozumiałaś? Nie wiem jak to inaczej zapytać - czy coś zostało, poza samym wspomnieniem dźwięku?


Odpowiedz
(@inwokacja)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Agnisia Zostało spokój. Taki, który trudno wytłumaczyć. Jakby po bardzo dobrej rozmowie, ale bez treści, którą mogłabym przytoczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 423
Rozpoczynający temat
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Inwokacja, to bardzo ładnie to ujęłaś. 'Spokój bez treści.' U mnie podobnie zostało coś w rodzaju poczucia, że byłam gdzieś właściwego - bez wiedzy gdzie ani po co. Może właśnie o to chodzi z tymi snami. Nie przynoszą odpowiedzi, przynoszą poczucie, że pytanie jest w porządku.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@frania)
Połączone: 1 rok temu

To co napisała Sigilia na końcu - że te sny nie przynoszą odpowiedzi, tylko poczucie, że pytanie jest właściwe - jakoś mi to zostało. Bo ja zazwyczaj po śnie szukam: co to znaczy, co mi to mówi, co mam z tym zrobić. A tu nie ma czego szukać i to jest dziwnie ulżające.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Frania I właśnie to może być klucz do zrozumienia tych snów. Nie są zadaniem do rozwiązania. Są stanem. Czy myślisz, że dlatego je w ogóle pamiętasz - bo zostawiają ten spokój, a nie dlatego, że coś w nich się dzieje?


Odpowiedz
(@frania)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 73

@Martynka78 Chyba tak. Normalnie sny pamiętam przez chwilę i znikają. Ten rodzaj - ze dźwiękiem tylko - pamiętam długo, właśnie dlatego, że zostaje po nim coś fizycznego niemal. Takie odczucie w klatce piersiowej.


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam pytanie, które mnie gryzie. Czy ktokolwiek z was próbował wywołać taki sen świadomie? To znaczy - zasnąć z intencją słuchania, nie patrzenia?


Odpowiedz
Wpisy: 423
Rozpoczynający temat
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Nie próbowałam świadomie, ale teraz jak tak pytasz, to zastanawiam się czy to w ogóle możliwe ustawić intencję w taki sposób. Zazwyczaj jak ustawiam intencję przed snem, to formuluję ją słowami albo wyobrażam sobie obraz. Ale jak ustawić intencję na dźwięk? Jak to miałoby wyglądać?


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie na to nie mam gotowej odpowiedzi, stąd pytam. Ale myślę, że można by spróbować przez muzykę przed snem - nie jako białe szumy, ale jako konkretne nastawienie słuchu. Zamknąć oczy i przez kilkanaście minut aktywnie słuchać bez oglądania, potem zasypiać w tym trybie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Ballen To przypomina techniki stosowane w pracy z mantrami - zasypianie z powtarzanym wewnętrznym dźwiękiem. Ale tu jest różnica: mantra jest kontrolowana przez ciebie, a w tych snach dźwięk przychodzi z zewnątrz, czy raczej z czegoś, co nie jest tobą świadomym. Czy nie obawiasz się, że świadoma intencja zaburzy właśnie tę bezobrazową czystość?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Wajdelota Dobre pytanie. Może właśnie dlatego te sny są takie rzadkie - bo wymagają braku intencji, czyli czegoś, co jest bardzo trudne do osiągnięcia celowo. Im bardziej chcesz, tym bardziej blokujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wchodzę trochę z boku, bo mnie zastanawia co innego. Czy te dźwiękowe sny pojawiają się u was w jakimś konkretnym momencie życia? Znaczy - czy to był czas spokojny, czy przeciwnie, jakiś przełomowy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@inwokacja)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Naparstnica98 U mnie był to czas dosyć spokojny zewnętrznie, ale wewnętrznie coś się wtedy powoli zmieniało. Nie dramatycznie, raczej takie ciche przemieszczenie czegoś.


Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Naparstnica98 U mnie podobnie. Nic się wtedy nie działo spektakularnego, ale przez kilka tygodni miałam poczucie, że coś dojrzewa, tylko nie wiedziałam co. I właśnie w tym czasie pojawił się ten sen.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

To ma sens, że te sny przychodzą w momentach wyciszenia. Kiedy jesteś w środku dramatu, mózg i dusza są zajęte fabułą. Dopiero gdy trochę ciszej, może się otworzyć inny kanał odbioru.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@turmalinka_f)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 105

@Gozdzika Ale czy to nie może być też odwrotnie - że właśnie w bardzo trudnych momentach słyszysz coś takiego, bo potrzebujesz tego spokoju? Nie wiem, pytam, bo sama nigdy nie miałam snu bez obrazów i zastanawiam się czy to w ogóle jest coś, co można jakoś przywołać.


Odpowiedz
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 257

@Turmalinka_F Też możliwe, nie mówię że mam to pewne. Raczej dzieliłam się obserwacją, nie regułą.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam zupełnie inne pytanie, trochę praktyczne - czy po takim śnie prowadziłyście jakiś zapis? Bo wydaje mi się, że sam dźwięk ciężko zapisać w dzienniku snów. Co się w ogóle notuje - opis odczucia? Emocję?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Larkis Właśnie to jest problem z dziennikiem sennym w tym wypadku. Napisałam coś w stylu: 'słyszałam głos, nie wiem czyj, nie wiem co mówił, zostało ciepło.' I to tyle. Ale paradoksalnie ten krótki zapis pomógł mi wracać do tego doświadczenia lepiej niż rozbudowane opisy wizualnych snów.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@kinia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

To ciekawe, że skrótowy zapis działa lepiej. Może właśnie dlatego, że nie narzucasz mu interpretacji od razu - zostawiasz otwarte i wracasz z nowym spojrzeniem?


Odpowiedz
Strona 3 / 5
Udostępnij: