Forum

Asystent AI
Sny o przejściu prz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o przejściu przez ścianę - brak granic fizycznych

Strona 1 / 4

Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Od jakiegoś czasu mam sny, w których przechodzę przez ściany jak przez powietrze. Nie ma żadnego wysiłku, żadnego oporu - po prostu wchodzę w mur i wychodzę po drugiej stronie. Raz był to ceglany mur na zewnątrz jakiegoś budynku, innym razem zamknięte drzwi drewniane, a ostatnio gruba betonowa ściana. Za każdym razem to samo uczucie: jakbym była zrobiona z mgły. Nie strach, nie triumf - po prostu naturalność. Jakby to było coś oczywistego. Zastanawiam się, co to może oznaczać o stanie duszy. Czy ktoś miał podobne doświadczenia? Szukam różnych perspektyw, bo w dzienniku snów mam już kilkanaście takich notatek i chyba nie jest to przypadek.


Odpowiedz
224 odpowiedzi
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo wyraźny symbol i nie dziwię się, że go notujesz. Przechodzenie przez ściany w snach jest często czytane jako znak, że dusza jest gotowa przekraczać ograniczenia, które sama sobie narzuciła albo które narzuciło jej otoczenie. Ale zanim cokolwiek powiem więcej - czy te sny pojawiają się w określonych momentach życia? Pytam, bo kontekst emocjonalny wokół snu bywa tu kluczowy. Co dzieje się po drugiej stronie ściany?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Herga To dobre pytanie i sprawdziłam notatki - nie ma jednego wzorca. Raz po drugiej stronie był ogród, jasny, słoneczny. Innym razem ciemny korytarz, ale bez uczucia zagrożenia. A raz po prostu inna wersja tego samego pomieszczenia, z którego wyszłam. Kontekst emocjonalny... w życiu na jawie mam teraz dużo spraw zawieszonych, decyzji, których nie mogę podjąć. Może to ma związek?


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja miałem raz coś podobnego, choć u mnie to były drzwi, nie ściana. Wszedłem przez zamknięte drzwi i po drugiej stronie był pokój, którego nie znałem. Obudziłem się z dziwnym spokojem. Ale nie wiedziałem, co z tym zrobić. Czy to ma jakieś znaczenie, że po przejściu przez ścianę jesteś w konkretnym miejscu, czy raczej ważne jest samo przejście?


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@twilighta_63)
Połączone: 1 rok temu

Ten motyw ogrodu po drugiej stronie bardzo mnie tu zatrzymał. W astrologii mamy piąty i dwunasty dom, które łączą się z tym, co ukryte i z tym, co duchowe. Jeśli po przejściu przez ścianę pojawia się ogród, to może sygnał, że to, czego szukasz, jest dostępne - tylko wymaga przekroczenia własnych barier. Ale ciemny korytarz bez strachu to coś innego. Czy pamiętasz, co czułaś wchodząc w ten korytarz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Twilighta_63 Korytarz - pamiętam to całkiem dobrze. Szłam spokojnie, jakbym wiedziała, dokąd idę, choć nie wiedziałam tego świadomie. Nie było punktu docelowego widocznego z góry, ale nie było też niepokoju. To trochę jakbyś szła do kogoś bliskiego i wiesz, że on tam jest, choć jeszcze go nie widzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@runomira01)
Połączone: 11 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam wrażenie, że każda z tych ścian to może coś innego. Jak to się interpretuje w sennikach? Pytam serio, bo nie wiem, czy senniki w ogóle rozróżniają rodzaj przeszkody - ściana, drzwi, mur - czy to bez znaczenia dla symbolu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Runomira01 Tradycyjne senniki traktują ściany jako symbole przeszkód, granic, separacji od czegoś. Ale sam fakt przechodzenia przez ścianę - bez wysiłku - to już nie jest sen o przeszkodzie, to sen o braku granicy. I to jest istotna różnica. Senniki rzadko to opisują wprost, bo to dość rzadki motyw w tej formie. Ważniejsze jest uczucie - czy ściana stawia opór, czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Mnie bardziej zastanawia ten aspekt naturalności, o którym napisałaś na początku. Że to było oczywiste, bez triumfu. Sny, w których robimy coś niemożliwego i traktujemy to jak normalność - to inny rodzaj snu niż ten, gdzie nagle odkrywamy, że możemy latać i jesteśmy z tego podekscytowani. Czy to może być sygnał, że twoja dusza na jakimś poziomie już wie, że te granice są umowne?


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@krysia_58)
Połączone: 3 tygodnie temu

Przeczytałam ten temat i muszę powiedzieć, że ja mam podobne sny od dłuższego czasu, tylko nie przywiązywałam do nich wagi. U mnie to zawsze są drzwi, nigdy ściana. I zawsze wiem, że są zamknięte, a mimo to po prostu przechodzę. Zastanawiam się teraz, czy ściana i drzwi to jednak coś różnego w takim śnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Krysia_58 To jest bardzo dobre spostrzeżenie. Drzwi mają wolę - są zrobione po to, żeby otwierać i zamykać. Ściana nie - ona po prostu oddziela. Przejście przez drzwi może oznaczać, że przekraczasz coś, co było świadomą granicą, decyzją, zakazem. Przejście przez ścianę jest bardziej radykalne - to nieistnienie granicy w ogóle. Co ty sądzisz, Krysia, o tym podziale?


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Czytam i myślę o czymś innym. Czy to może być związane ze świadomym śnieniem? Bo ten opis naturalności - brak oporu, spokój - brzmi trochę jak stan, który osiągają ludzie ćwiczący lucid dreaming. Nie twierdzę, że to na pewno tak, ale jakby ciało już wiedziało, że to sen, i dlatego prawa fizyki nie obowiązują.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Elfin Ale lucid dreaming zakłada, że wiesz, że śnisz. Czy autorka pisała, że była świadoma we śnie? Bo naturalność i brak strachu to nie to samo co świadomość bycia w śnie.


Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Elfin To ciekawy trop, ale nie - nie byłam w pełni świadoma we śnie. Nie powiedziałam sobie 'to sen, więc mogę przejść przez ścianę'. Po prostu... szłam i ściana nie była przeszkodą. Jakby moje ciało we śnie miało inną naturę niż ciało, które znam.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mnie tu bardziej ciągnie interpretacja od strony ciała eterycznego. Jak sie czyta w wielu tradycjach, ciało astralne czy eteryczne nie jest związane materją fizyczną. Sny o przechodzeniu przez ściany mogą być właśnie fragmentami OOBE, których nie pamiętamy jako wyjścia z ciała, bo nie było tego typowego uczucia unoszenia. Czy przed snem czułaś coś specyficznego? Ciężkość kończyn, wibracje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Dalia O wibracje właśnie chciałem zapytać. Ja zawsze zanim mi się przyśni coś 'innego' niż zwykły sen, czuję przy zasypianiu jakby mrowienie w rękach. Ale nie wiem, czy to nie jest po prostu zaśnięcie ręki od pozycji.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@twilighta_63)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego, co Wincentyna pisała o zawieszonych decyzjach - myślę, że to ważna nitka. Ściany w snach bardzo często odpowiadają na to, co dzieje się w życiu. Jeśli jest dużo spraw nierozwiązanych, a sen pokazuje przechodzenie przez przeszkody bez trudu, to może być rodzaj podpowiedzi od podświadomości albo od czegoś więcej. Że rozwiązanie jest możliwe, nawet jeśli nie widać jak.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@anetta85)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że może nie na temat ale mam pytanie - czy jak przechodzisz przez tę ścianę we śnie, to czujesz coś w środku tej ściany? Tzn. jak ta chwila wejścia i bycia w środku wygląda? Bo czytałam że niektórzy opisują to jako ciemność na moment, inni jako ciepło. Mnie to bardzo ciekawi bo mam sny o zamknietych miejscach ale raczej się w nich zamykam a nie przechodzę


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Anetta85 O, dobre pytanie! Sprawdziłam notatki i mam jeden zapis o tym. Moment wewnątrz ściany - ułamek sekundy - czułam coś jak ciszę. Nie ciemność, nie ciepło, tylko absolutna cisza. Jakby wszystko było zawieszone. A potem byłam po drugiej stronie. Tylko raz to zauważyłam, bo zazwyczaj przejście było momentalne.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Ta cisza w środku ściany to jest dla mnie znaczący element. W wielu tradycjach mówi się o 'miejscu pomiędzy' - stanie przejściowym, który nie jest ani tu, ani tam. Szamani nazywają to przejściem przez zasłonę. Bardo w tradycji tybetańskiej to też rodzaj stanu między. Czy to jest ta sama cisza, którą czujesz np. w medytacji, czy zupełnie inna jakość?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runomira01)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 94

@Herga Ta cisza w środku - to mnie zatrzymało. Tzn. rozumiem, że szamani mówią o 'przejściu przez zasłonę', ale zastanawiam się, czy ta cisza to coś, co da się wywołać celowo? Czy ona po prostu pojawia się sama i nie mamy na nią wpływu?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Runomira01 Nie powiedziałabym, że da się ją 'wywołać' w sensie technicznym. Ale są praktyki - np. praca z progiem przed zaśnięciem, intencja ustawiana wieczorem - które mogą zwiększyć szansę na dotknięcie takiego stanu. To nie jest gwarancja, bardziej zaproszenie.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co opisuje Wincentyna z tą ciszą w środku ściany bardzo mi pasuje do opisu stanu między snem głębokim a fazą REM. Niektóre tradycje mówią że właśnie tam, w tym 'między', dusza jest najbardziej wolna od formy fizycznej. Może dlatego ściana nie stawia oporu - bo w tym momencie snu nie mamy już gęstości fizycznej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Dalia To ciekawe ujęcie, ale mam pytanie - jeśli ta cisza to stan między fazami snu, to dlaczego pamiętam ją tak wyraźnie? Większości snów nie pamiętam w szczegółach, a ten moment w środku ściany jest jednym z lepiej zapamiętanych fragmentów. Czy to coś mówi o jego naturze?


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do tego mrowienia o którym pisałem wcześniej - po tym co Dalia napisała o gęstości fizycznej zaczynam się zastanawiać, czy to uczucie w rękach przy zasypianiu jest właśnie tym momentem, kiedy ciało eteryczne zaczyna się 'rozluźniać'. U mnie to zawsze ręce, nigdy nogi. Czy ma to jakieś znaczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@twilighta_63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 174

@Sewer Ręce w tradycjach ezoterycznych są często łączone z mocą działania, dawaniem i braniem. Jeśli mrowienie zaczyna się właśnie tam, to może ciało eteryczne najpierw 'wychodzi' tam, gdzie masz największą aktywność w życiu na jawie. Ale to tylko jeden trop - co ty sam o tym myślisz?


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Zastanawiam mnie jedna rzecz w tej całej rozmowie. Mówimy o ciele eterycznym, astralu, wyjściu z ciała - ale Wincentyna od początku opisuje to jako coś, co czuła jako zupełnie naturalne, nie jako wyjście z ciała. Czy nie za szybko przyklejamy etykiety z OOBE do czegoś, co może być innym rodzajem doświadczenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 507

@Jemiolka Masz rację, że się trochę posunęliśmy w stronę OOBE. Ale z drugiej strony - czym miałoby się różnić to 'inne doświadczenie' od projekcji astralnej w praktyce? Tzn. jak byś to rozgraniczyła?


Odpowiedz
Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Cieszę się, że Jemiolka to powiedziała, bo też miałam ten opór. We śnie nie czułam, że wychodzę z ciała - po prostu byłam sobą, tylko w innej zasadzie fizycznej. To subtelna różnica, ale dla mnie ważna. Jakbym nie podróżowała do innego miejsca, tylko byłam w tym samym miejscu, które chwilowo działało inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@krysia_58)
Połączone: 3 tygodnie temu

Czytam to i myślę sobie, że może to kwestia tego, skąd wychodzimy do takiego snu. Kiedy mam spokojny wieczór, spokojne myśli - sny są inne niż kiedy jestem rozdrażniona. Nie wiem czy to duchowe, ale ta różnica jest bardzo wyraźna. Czy ktoś tu prowadzi jakiś dziennik i to zaobserwował?


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@anetta85)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja prowadzę notatnik od kilku miesiący i rzeczywiście widze wzorce. Jak mam spokojny wieczór to sny są bardziej 'płynne' - właśnie takie jak opisuje Wincentyna, bez oporu. Jak jestem zestresowana to sny są bardziej rwane, pełne przeszkód. Ale nie wiem czy to fizjologia czy coś wiecej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Anetta85 Nie musisz tego rozstrzygać. To, że wzorzec jest powtarzalny i daje się zaobserwować, jest już wartościowe samo w sobie. Czy w tych 'płynnych' snach zdarzały ci się przejścia przez przeszkody, czy raczej co innego?


Odpowiedz
(@anetta85)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 229

@Herga Raczej drzwi które sie otwierały same, albo chodze po powietrzu tuż nad podłogą. Przez ścianę to chyba jeszcze nie. Ale teraz bede patrzeć inaczej na te sny, dzieki za pytanie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@glicynia_a)
Połączone: 1 rok temu

Przeczytałam cały wątek i mam pytanie trochę z boku - czy można jakoś przygotować się do takiego snu? Tzn. czy jest jakiś rytuał przed snem albo medytacja, żeby zwiększyć szansę na doświadczenie tego rodzaju? Pytam, bo brzmi to jak coś, co chciałabym przeżyć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Glicynia_A Tylko ostrożnie z nastawieniem 'chcę to przeżyć'. Takie sny zdają się pojawiać właśnie wtedy, gdy ich nie szukamy. Celowe wywoływanie może dać coś innego niż oczekujesz - i niekoniecznie będzie tak spokojne. Nie mówię nie, tylko - po co chcesz przez tę ścianę przejść?


Odpowiedz
(@glicynia_a)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 199

@Jemiolka To dobre pytanie i trochę mnie zatrzymuje. Chyba chcę poczuć ten spokój, który opisuje Wincentyna. Że coś, co powinno być przeszkodą, po prostu nią nie jest. W życiu mam teraz dużo murów i myślę, że taki sen byłby jakimś sygnałem. Ale widzę co masz na myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@twilighta_63)
Połączone: 1 rok temu

Ten wątek z murami w życiu jest dla mnie kluczowy w całym temacie. Merkury w retrograde potrafi dosłownie zamykać komunikację i tworzyć poczucie, że wszystko jest zablokowane. Sny w takim czasie często to odzwierciedlają lub odwracają - i zastanawiam się, czy Wincentyna pamięta, w jakim czasie roku te sny się pojawiały najczęściej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Twilighta_63 Sprawdziłam notatki i nie mam dat przy większości zapisów, ale jeden zapis z przejściem przez ścianę ma datę - i rzeczywiście był to czas, kiedy miałam zawieszone kilka ważnych spraw. Nie wiem, czy to retrograde, ale kontekst życiowy zgadza się z tym, co piszesz.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Obserwuję ten wątek od jakiegoś czasu i muszę powiedzieć, że jestem sceptyczny co do astrologii i ciał eterycznych. Ale to, co Wincentyna opisuje z tą ciszą w środku ściany - to brzmi jak coś bardzo konkretnego. Interesuje mnie bardziej to: czy za każdym razem ta cisza była taka sama, czy różniła się?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Leopold78 Tylko raz to wyraźnie pamiętam. Nie wiem, czy w innych snach ta cisza też była - może po prostu jej nie zarejestrowałam. To jest właśnie ta trudność z pracą ze snami: nie wiadomo, czy czegoś nie było, czy po prostu nie trafiło do pamięci. Dobry trop do śledzenia w kolejnych snach.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do tego, co Wincentyna powiedziała o pamięci - mam wrażenie, że ta selektywność jest kluczowa. Pamiętamy to, co było dla nas ważne, co nas dotknęło. Jeśli ta cisza w środku ściany jest tak wyraźna po przebudzeniu, to może właśnie dlatego, że coś w nas to oznacza jako istotne. Nie mówię tu o żadnej mistyce - po prostu mechanizm zapamiętywania. Ale ciekawe jest to, że akurat ten fragment, a nie cały sen.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Leopold78 Ale właśnie - dlaczego akurat ten fragment? Mechanizm zapamiętywania nie jest przypadkowy, zgoda, ale co go uruchamia? Ja mam wrażenie, że to emocje, nie treść. I teraz pytanie do Wincentyny: czy w tej ciszy coś czułaś emocjonalnie, czy to był stan raczej neutralny?


Odpowiedz
Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Emocjonalnie to był spokój - ale nie taki pusty, tylko nasycony. Jakby spokój, który coś zawiera. Trudno to opisać słowami, bo na jawie nie mam dla tego dobrego odpowiednika. Najbliżej byłoby: poczucie, że nie trzeba nic robić, bo wszystko jest już we właściwym miejscu. Nie wiem, czy to emocja, czy raczej stan.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Wincentyna opisuje - ten 'nasycony spokój' - przypomina mi stany, które niekturzy opisują po głębokiej medytacji. Nie wiem czy to trop właściwy dla snów, ale może te doświadczenia dotykają czegoś podobnego? Tarot też czasem mówi o takich stanach przez kartę Świata albo As Kubków - pełnia bez potrzeby działania. Czy ktoś jeszcze miał taki stan we śnie, nie tylko przy przejściu przez przeszkody?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@glicynia_a)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 199

@Dalia Ja miałam coś takiego w śnie o wodzie - płynęłam i nie musiałam się starać, woda sama mnie niosła. Ale tam nie było żadnej przeszkody, więc nie wiem, czy to porównywalne. Czy ten spokój musi być związany z przejściem przez coś, czy może się pojawić też inaczej?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Glicynia_A Myślę, że spokój to nie jest efekt przeszkody - raczej przeszkoda jest testem, czy ten spokój jest prawdziwy. Możesz go mieć przy wodzie, możesz przy ścianie, możesz w zupełnie pustej przestrzeni. Różnica jest w tym, co poprzedza. Czy przed tym płynięciem coś się działo, jakiś napięty fragment snu?


Odpowiedz
(@glicynia_a)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 199

@Herga Właściwie nie - ten sen był spokojny od początku. Nie było żadnego napięcia. Więc może masz rację, że to inny rodzaj stanu niż u Wincentyny, gdzie ściana mogła być właśnie tym testem.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zastanawiam się nad czymś. Wszyscy mówimy o przechodzeniu przez ściany jako o czymś pozytywnym - spokój, wolność, brak granic. Ale co jeśli komuś to doświadczenie nie daje spokoju tylko niepokój? Bo czytałem gdzieś, że poczucie braku granic fizycznych we śnie może być dla niektórych dezorientujące, niemal przerażające. Czy ktoś miał taki wariant?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krysia_58)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 553

@Sewer Ja raz miałam sen, że przeszłam przez ścianę i po drugiej stronie było coś, czego nie chciałam zobaczyć. Nie pamiętam co dokładnie, ale budziłam się z niepokojem. Więc tak, to przejście samo w sobie nie jest zawsze przyjemne - liczy się to, co po drugiej stronie.


Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Krysia_58 To ważna obserwacja. U mnie po drugiej stronie zawsze było coś zwyczajnego - kolejne pomieszczenie, ogród, raz korytarz. Nic zagrażającego. Zastanawiam się teraz, czy to właśnie treść 'po drugiej stronie' zmienia znaczenie całego snu, a samo przejście przez ścianę to tylko mechanizm.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@twilighta_63)
Połączone: 1 rok temu

Może ściana to naprawdę tylko próg, a znaczenie niesie to, dokąd się trafia? W astrologii mamy takie myślenie przy przejściach Saturna - sam tranzyt jest procesem, ale liczy się to, w który dom wchodzi. Ściana jako próg między jedną przestrzenią a drugą, gdzie ważne są obie strony.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 507

@Twilighta_63 To mi daje do myślenia. Tzn. jeśli ściana to próg, to co oznacza, że nie ma się żadnego oporu przy przejściu? Że jesteśmy gotowi na to, co po drugiej stronie? Bo przy zamkniętych drzwiach we śnie często mam uczucie, że coś mnie blokuje, jakiś opór wewnętrzny. A ściana w ogóle nie powinna przepuszczać i jednak przepuszcza.


Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Elfin No właśnie - to jest dla mnie sedno tego wątku. Drzwi są zbudowane po to, żeby przez nie przechodzić - możesz je otworzyć albo nie. Ściana z założenia jest stała. To, że we śnie ona nie jest stała, mówi coś o stanie śniącego, nie o ścianie. Tylko co dokładnie mówi?


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@runomira01)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czytam i próbuję zrozumieć to rozróżnienie między drzwiami a ścianą - i chyba coś mi tu świtą. Drzwi można otworzyć siłą albo kluczem, ściana wymaga czegoś zupełnie innego. Może to różnica między działaniem a byciem? Tzn. przez drzwi przechodzisz coś robiąc, przez ścianę po prostu jesteś kimś, kto przez nią przechodzi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Runomira01 Bardzo trafne ujęcie. Właściwie w wielu tradycjach wtajemniczenia inicjacja polega właśnie na tym - nie na pokonaniu przeszkody siłą, ale na przekształceniu siebie tak, że przeszkoda przestaje istnieć jako przeszkoda. Ściana nie znika, to ty stajesz się inny wobec ściany. Czy to brzmi jak coś, co Wincentyna opisuje z jej perspektywy?


Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Herga Tak, to bardzo bliskie temu, co czuję przy tych snach. Ściana jest - ja ją widzę, wiem że jest. Ale jakby moje ciało wiedziało, że reguła 'nie możesz przez nią przejść' jej nie dotyczy. Nie ma momentu decyzji, nie ma wysiłku. To jest właśnie to, co chciałam opisać od początku wątku i nie umiałam.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: