Forum

Asystent AI
Obudzenie się z wia...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Obudzenie się z wiadomością, którą muszę natychmiast komuś przekazać

Strona 4 / 5

Wpisy: 985
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Kamilka mówi o sprawach zakończonych i niezakończonych wydaje mi się bliższe prawdy niż podział według statusu osoby. W tradycjach szamańskich rozróżnia się przekazy od dusz które odeszły spokojnie i od tych które mają niedokończony biznes, żeby użyć tego brzydkiego określenia. Te drugie bywają równie naglące jak przekazy od żywych.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 166

@Wajdelota a jak rozpoznać z której grupy pochodzi przekaz, skoro nie znamy szczegółów historii danej duszy? Mam na myśli, że jeśli budzę się z naglącym poczuciem, nie mam przecież informacji o tym czy to ktoś z nierozwiązaną sprawą czy nie.


Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Pereplut08 szczerze, nie sądzę żeby dało się to ustalić z góry. Obserwuję raczej czy charakter przekazu zmienia się w czasie. Sprawa niezakończona zazwyczaj wraca, powtarza, eskaluje. Sprawa przekazana spokojnie pojawia się raz, mocno, i jeśli odpiszesz na nią, nie wraca.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do samego przebudzenia z wiadomością, bo trochę odpłynęliśmy. Kamilka, chciałam zapytać o coś konkretnego. Czy kiedy się budzisz z tym przekonaniem że musisz coś przekazać, masz też od razu wiedzę o czym? Czy raczej jest samo poczucie pilności bez treści?


Odpowiedz
Wpisy: 739
Rozpoczynający temat
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

To bardzo dobre pytanie i odpowiedź nie jest prosta. Bywa różnie. Raz miałam bardzo konkretną treść, niemal zdanie gotowe do wypowiedzenia. Innym razem było samo ciśnienie, emocja bez słów. I co ciekawe, te bez słów były trudniejsze do przekazania, bo sama musiałam znaleźć formę. Nie wiem czy wtedy byłam tłumaczem czy autorem.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

To rozróżnienie na tłumacza i autora jest dla mnie kluczowe w całej tej dyskusji. Jeśli jesteś tłumaczem, popełnione błędy w przekazie obciążają ciebie, nie źródło. Jeśli jesteś autorem, to pytanie o źródło rozmywa się. Czy ktoś ma sposób żeby po fakcie sprawdzić po której stronie był?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Chryzoprazkaa jest jedna numerologiczna obserwacja która może tu coś wnosić, choć pośrednio. Jeśli data przebudzenia redukuje się do liczby dwa lub siedem, te liczby korelują w systemie pitagorejskim z pośrednictwem i recepcją. Jedynka i czwórka bardziej z nadawaniem i inicjatywą własną. Nie twierdzę że to rozstrzyga, ale jeśli ktoś zaczął zapisywać daty takich przebudzeń, to warto sprawdzić czy coś się pojawia.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@galaktyka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja zawsze zapisuję daty i godziny, mam taki nawyk od lat. Ale nie wiem czy to mi mówi coś o tym czy byłam autorką czy odebrałam coś z zewnątrz. Bardziej patrzę na to co było przed snem, co jadłam, z kim rozmawiałam, czy byłam zmęczona. Może zbyt przyziemnie, ale te czynniki naprawdę wiele zmieniają w tym jak sny potem wyglądają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Galaktyka i to jest dla mnie właśnie sedno. Nie neguję że te przekonania po przebudzeniu mogą mieć znaczenie, ale skoro sama mówisz że jedzenie i zmęczenie wpływają na treść snów, to jak potem oddzielić jedno od drugiego? Kiedy poczucie pilności to sygnał duchowy a kiedy to po prostu stres z dnia poprzedniego który nie zdążył się rozładować?


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie to samo pytanie zadawałam sobie przez długi czas. Doszłam do wniosku że może to nie jest pytanie na które trzeba odpowiedzieć raz na zawsze. Może każdy przypadek wymaga osobnej oceny. I wiem, że to brzmi jak unik, ale naprawdę, u mnie działa to właśnie tak.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Gosia88 ale jeśli każdy przypadek jest osobny, to jak w ogóle budujesz kryteria oceny? Czy jest cokolwiek stałego co pomaga ci zdecydować że warto działać?


Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Serenity70 stałe jest to że zawsze czekam minimum godzinę po przebudzeniu. Jeśli po godzinie poczucie dalej jest, przekaz jest wart uwagi. Jeśli się rozwiał, to był sen. Brzmi banalnie, ale w praktyce ta godzina bardzo dużo czyści.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

Godzina to ciekawy pomysł, nigdy tak o tym nie myślałam. A co jeśli poczucie wraca po kilku godzinach albo dopiero wieczorem tego samego dnia? Liczy się to jako ten sam przekaz czy nowy?


Odpowiedz
Wpisy: 739
Rozpoczynający temat
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Miałam taką sytuację. Obudziłam się z przekonaniem, po godzinie przeszło, a wieczorem wróciło silniej. Potraktowałam to jako jeden przekaz który potrzebował czasu żeby się uformować. Jakby treść krystalizowała się przez cały dzień. Ale nie wiem czy to reguła czy przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@onyksowa)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co Kamilka opisuje z krystalizowaniem przez dzień przypomina mi działanie Merkurego w trybie retrograde, gdzie komunikat istnieje, ale potrzebuje kilku przebiegów żeby się dookreślić. Nie mówię że to wyjaśnienie, bardziej że wzorzec jest podobny. Czy ta wieczorna wersja różniła się od porannej treścią, czy była po prostu silniejsza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Onyksowa bardziej dookreślona. Rano miałam poczucie że coś ważnego, wieczorem wiedziałam już komu i w przybliżeniu o czym. Jakby przez dzień zbierała się forma, nie siła.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

To zbieranie formy przez dzień jest zjawiskiem które rozpoznaję z pracy z tarkiem, przepraszam że wchodzę w tę analogię. Czasem karta rano nic nie mówi, a wieczorem nagle jest oczywista. Może odbiór przekazów działa podobnie, mózg albo dusza, cokolwiek pośredniczy, potrzebuje czasu żeby ułożyć sygnał w coś czytelnego.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 166

@Chryzoprazkaa to ciekawa analogia. Ale czy w takim razie mamy wpływ na to przyspieszenie? Możemy coś zrobić żeby ten czas od impulsu do formy był krótszy? Albo czy to w ogóle wskazane?


Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Pereplut08 dobre pytanie i nie jestem pewien czy chcemy to przyspieszać. Mam wrażenie że ten czas inkubacji jest częścią procesu, nie przeszkodą. Ale jeśli pytasz o praktyki które mogą pomóc w recepcji, to skupiałbym się raczej na wyciszeniu niż przyspieszaniu. Cisza pomaga formie dojść do głosu szybciej niż jakiekolwiek aktywne działanie które znam.


Odpowiedz
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 166

@Wajdelota przez wyciszenie rozumiesz medytację po przebudzeniu, czy bardziej chodzi o to żeby nie zalewać się od razu bodźcami, telefon, rozmowy, kawa?


Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Pereplut08 drugie. Medytacja może być za bardzo aktywna i paradoksalnie przeszkadza. Chodzi o to żeby po prostu nie robić nic przez chwilę. Leżeć, nie sięgać po telefon, nie planować dnia. To nie jest technika, to bardziej niedziałanie.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@galaktyka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja to czuje na sobie bardzo wyraznie. Jak zaraz po obudzeniu włoncze telefon to przekaz się rozprasza dosłownie w minuty. Jak zostaje z tym bezczynnie, nawet tylko pietnascie minut, to forma zostaje dluzej. Nie wiem czy to kwestia duszy czy po prostu neurologii ale wynik jest taki sam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Galaktyka no właśnie, i tu dla mnie tkwi problem z całą tą dyskusją. To co opisujesz brzmi dokładnie jak znany efekt hipnopompii, te pierwsze minuty po przebudzeniu gdy mózg jest jeszcze w trybie snu. Naturalnie będziesz wtedy bardziej podatna na silne wrażenia. Nie mówię że to wyklucza duchowy wymiar, ale skąd wiesz że to nie jest po prostu stan mózgu?


Odpowiedz
(@galaktyka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Pytonissa97 a skąd wiesz że stan mózgu wyklucza duchowy wymiar? To mi zawsze umyka w takich dyskusjach. Może mózg jest właśnie tym kanałem przez który coś przychodzi, a nie dowodem że nic nie przychodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że się tu wtrącam bo jestem trochę zagubiona w tej rozmowie. Czy dobrze rozumiem że mówicie o tym że przebudzenie z poczuciem że trzeba coś powiedzieć może być zarówno biologiczne jak i duchowe i że jedno nie wyklucza drugiego? Bo jak tak, to mnie to uspokaja, bo zawsze myślałam że muszę wybierać.


Odpowiedz
Wpisy: 739
Rozpoczynający temat
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobrze rozumiesz i ja też tak to czuję. Dla mnie te dwa wyjaśnienia nie walczą ze sobą. Mózg robi swoje, a przez mózg może przechodzić coś więcej. Najważniejsze co wyniosłam z tej dyskusji to właśnie to, że nie muszę rozstrzygnąć skąd pochodzi przekaz, żeby zdecydować czy działać.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@onyksowa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ale to rozstrzygnięcie nie jest bez znaczenia, prawda? Jeśli mam do czynienia z przekazem od konkretnej osoby z zaświatów, moje działanie może być inne niż gdy to moja intuicja. Inaczej sformułuję wiadomość, inaczej ocenię jej wagę. Kamilka, czy ty w praktyce rozróżniasz te dwa źródła zanim działasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Onyksowa szczerze, nie zawsze. Czasem jest tak wyraźne że wiem. Czuję obecność, jest emocja której nie rozpoznaję jako swoją. Ale bywa też że działam bez wiedzy o źródle i dopiero reakcja odbiorcy pokazuje mi że coś trafiło. Jakby cel potwierdzał sens przekazu, nie ja sama.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

To co Kamilka mówi o reakcji odbiorcy jako potwierdzeniu jest dla mnie bardzo ważne. Ale mam pytanie, bo wciąż mnie to nurtuje. Co jeśli odbiorca nie reaguje albo reaguje chłodno? Czy to znaczy że przekaz był trafiony ale nie przyjęty, czy że w ogóle nie był trafiony? Jak to u ciebie wygląda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Chryzoprazkaa miałam i takie sytuacje. Chłodna reakcja, niemal odrzucenie. I nie wiedziałam jak to interpretować. Jeden raz wróciła do mnie po tygodniu i powiedziała że wtedy nie była gotowa ale wiadomość miała sens. Inny raz cisza do dziś. Nie potrafię z tego wyciągnąć reguły.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo uczciwa odpowiedź. Bo myślę że wiele osób spodziewa się że dobry przekaz zawsze spotka się z otwarciem. A życie pokazuje że odbiorca ma też swój czas i gotowość. Czy ktoś z was miał sytuację gdzie nie przekazał wiadomości i potem żałował?


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Ja tak. Obudziłam się z silnym poczuciem że mam zadzwonić do kogoś bliskiego. Zignorwałam, uznałam że to resztki snu. Kilka godzin później dostałam wiadomość że tej osobie działo się coś trudnego dokładnie w tamtym czasie. Nie mówię że mój telefon cokolwiek by zmienił, ale to poczucie że nie zadzwoniłam zostało ze mną długo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Gosia88 ta sytuacja którą opisujesz ma też swój wymiar w liczbach jeśli pozwolisz. Opór przed działaniem i późniejszy żal to wzorzec który w numerologii wiąże się z energią czwórki, odkładaniem, zatrzymaniem. Ciekawe czy data tego zdarzenia coś tu mówi, choć rozumiem że to poboczna obserwacja wobec samej treści.


Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Bronek.pl nie pamiętam daty, ale co do oporu, to dokładnie tak to czułam. Jakieś hamowanie, racjonalizowanie. I teraz jak mam podobne przebudzenie, ten opór też jest, ale już wiem żeby go nie słuchać od razu.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@zygmunt-1)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czytam tę dyskusję od początku i właściwie nic nie pisałem, ale to co Gosia88 napisała, to się zdarzyło i mnie. Ta sama sytuacja prawie. Nie działałem i potem się zastanawiałem czy to było coś więcej niż przypadek. Chyba nie mam odpowiedzi ale dobrze wiedzieć że inni też z tym siedzą.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@lowczyni-x)
Połączone: 12 miesięcy temu

To hamowanie które opisujesz, to chyba najczęstszy powód dla którego przekazy giną, nawet jeśli są prawdziwe. Mam wrażenie że im bardziej coś jest ważne, tym silniejszy jest ten wewnętrzny głos który mówi nie rób tego, będziesz wyglądała dziwnie. Czy to tylko moje odczucie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Lowczyni.x nie tylko twoje. I właściwie wracamy do samego początku tematu który Kamilka postawiła. To poczucie że musisz coś przekazać kontra strach przed tym co ktoś pomyśli. Może te ograniczenia są większą przeszkodą niż kwestia źródła przekazu.


Odpowiedz
Wpisy: 739
Rozpoczynający temat
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Tak to czuję. Doszłam do punktu gdzie mniej zastanawiam się skąd to przychodzi, a bardziej czy mam odwagę działać. I paradoksalnie, odkąd tak na to patrzę, te przebudzenia są rzadsze, jakby cokolwiek je wysyłało, wiedziało że teraz częściej odpiszę na wiadomość.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@stella)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co Kamilka napisała na koniec mnie uderzyło. Że jak przestała się zastanawiać skąd to idzie i po prostu zaczęła działać, to tych przebudzeń jest mniej. Jakby cokolwiek wysyła te wiadomości, miało też jakiś plan. Czy ktoś jeszcze to u siebie zauważył? Że przekazy słabną jak zaczniesz na nie odpowiadać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 166

@Stella ja nie powiedziałbym że słabną, u mnie raczej zmieniają formę. Przestały być takie gwałtowne, to pilne wstawanie i poczucie że coś się spali jak nie zadzwonię. Teraz to jest spokojniejsze, bardziej jak przypomnienie niż alarm. Jakby cokolwiek to wysyła, nauczyło się że jestem do dyspozycji i nie musi tak krzyczeć.


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Pereplut08 to dobre określenie, alarm kontra przypomnienie. Ja właśnie tak to opisałabym z perspektywy czasu. Na początku to był taki stan pobudzenia, serce szybciej, poczucie pilności. Teraz jest ciszej. Nie wiem czy to ja się zmieniłam czy cokolwiek po drugiej stronie.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy ta zmiana z alarmu w przypomnienie nie może też oznaczać że te przekazy po prostu tracą na mocy? Że może na początku było w tym coś prawdziwego, a teraz to już tylko nawyk ciała? Nie mówię że tak jest, po prostu chcę zrozumieć jak to odróżniacie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@onyksowa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 349

@Serenity70 to ważne pytanie i właściwie nie ma na nie prostej odpowiedzi. Ale z mojego doświadczenia, przekazy które tracą moc to te które były oparte na strachu lub własnym lęku. Te które mają zewnętrzne źródło nie słabną, one się ustabilizują. To różnica między wyciszeniem a wygaśnięciem.


Odpowiedz
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Onyksowa skąd wiesz że jedno to strach a drugie ma źródło zewnętrzne? Bo z zewnątrz oba wyglądają tak samo. Budzisz się z poczuciem pilności i to wszystko czym dysponujesz. Skąd ta pewność że to nie twój własny lęk udający przekaz?


Odpowiedz
(@onyksowa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 349

@Pytonissa97 bardzo rzadko mam tę pewność od razu. To przychodzi po czasie, po tym jak przekaz się materializuje albo nie. Ale jest jedno kryterium które stosuję wcześniej, zanim sprawdzę: czy emocja w przebudzeniu jest moja czy obca. Własny strach mam rozpoznany, ma specyficzną jakość. Obca emocja jest inaczej umiejscowiona, jakby nie pasowała do mojego ciała.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

To co Onyksowa mówi o obcej emocji jest mi bliskie, ale chcę dopytać. Mówisz że jest inaczej umiejscowiona. Gdzie to czujesz? Bo u mnie to zawsze pierś albo gardło i nie wiem czy to coś znaczy czy to po prostu anatomia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@onyksowa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 349

@Chryzoprazkaa u mnie to splot słoneczny. Jak jest moje, to głowa lub żołądek. Jak jest obce, to środkowa część tułowia, trochę poniżej serca. Ale to są moje własne odczucia i nie powiedziałabym że każdy powinien mieć tak samo. Warto obserwować czy jest w tym jakiś wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@galaktyka)
Połączone: 8 miesięcy temu

A ja ciemie. Serio, jak sie budze z czymś co nie jest moje, to mam takie dziwne mrowienie na czubku głowy. Przez lata myślałam że to po prostu ułożenie podczas snu. Ale jak zaczełam to obserwować i zestawiać z treścią przekazu, to jest tam korelacja. Prawie zawsze jest to związane z kontaktem z jakąś duszą.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam za naiwne pytanie, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Mówicie o fizycznych odczuciach w ciele jako o sposobie odróżniania własnych myśli od czegoś co przychodzi z zewnątrz? To jest technika którą można ćwiczyć czy to po prostu przychodzi samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Stanislawa obie odpowiedzi są trochę prawdziwe. Samo zaobserwowanie wzorca już jest formą ćwiczenia, bo uważność na ciało nie jest czymś z czym się budzimy. Ale samo ciało i tak robi swoje niezależnie czy to rejestrujesz czy nie. Ćwiczysz świadomość odczytu, nie samą reakcję.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@lowczyni-x)
Połączone: 12 miesięcy temu

A co z sytuacją gdy przekaz jest dla kogoś kogo nie lubisz albo z kim masz napięcie? Bo łatwo jest działać gdy to ktoś bliski. Ale czy ktoś miał przebudzenie z wiadomością do osoby z którą jest jakiś konflikt? Bo wyobraźnia albo życzenie mogą tu bardzo zakłócić odbiór.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Lowczyni.x miałam raz coś takiego i to był chyba najtrudniejszy przypadek z całego mojego doświadczenia z tymi przebudzeniami. Obudziłam się z silnym poczuciem że mam się odezwać do osoby z którą byłam mocno pokłócona. Pierwsza myśl to że to moje własne pragnienie pojednania. Nie zadzwoniłam. Dwa tygodnie później dowiedziałam się że ta osoba przeszła przez coś bardzo trudnego właśnie wtedy. Do dziś nie wiem czy to był przekaz czy moje własne intuicyjne przeczucie. Ale żałuję.


Odpowiedz
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Gosia88 jest coś jeszcze w tej historii co mnie uderza. Mówisz, że to była osoba z konfliktem. W numerologii takie sytuacje często wiążą się z węzłem karmicznym, niespełnionym zobowiązaniem duszy. Przebudzenie z przekazem właśnie do takiej osoby to niekoniecznie twoje pragnienie, to może być zakończenie czegoś co ma dłuższą historię. Czy to zdarzało ci się z tą samą osobą więcej niż raz?


Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Bronek.pl tylko ten jeden raz. Ale to co mówisz o węźle karmicznym, o zakończeniu czegoś starszego, to jakoś do mnie trafia. Bo ta relacja była skomplikowana na wielu poziomach i nigdy nie miałam poczucia że się naprawdę domknęła.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wracając trochę do tego co mówiła Kamilka wcześniej, że teraz przekazy są spokojniejsze i rzadsze. Czy to może być kwestia pory roku albo fazy życia? Pytam bo u mnie te silne przebudzenia z pilną wiadomością zdarzały się przez jakiś konkretny okres, a potem prawie ustały. I zastanawiam się czy to nie jest coś cyklicznego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Pereplut08 myślałam o tym. U mnie było szczególnie intensywnie przez okres żałoby po kogoś bliskiego. Potem to wszystko wyciszyło się stopniowo. Nie wiem czy żałoba otwiera jakiś kanał, czy po prostu byłam wtedy bardziej wrażliwa na wszystko. Ale ten związek wydaje mi się nieprzypadkowy.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: