Forum

Asystent AI
Sny, w których mówi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których mówię szybciej niż normalnie - zduszony głos czy komunikacja duszy

Strona 1 / 5

Wpisy: 249
Rozpoczynający temat
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Śniło mi się ostatnio coś, co jeszcze długo po przebudzeniu siedziało mi w głowie. Byłam w dużym pomieszczeniu, rozmawiałam z kimś, kogo nie widziałam wyraźnie, i nagle zorientowałam się, że mówię błyskawicznie — słowa leciały jedno za drugim, prawie niemożliwe do uchwycenia. Sama siebie nie rozumiałam, ale ta osoba naprzeciwko kiwnęła głową, jakby wszystko było jasne. Obudziłam się z dziwnym uczuciem w gardle, jak po długim monologu. Nie wiem, czy to była jakaś forma przekazu, czy mój umysł po prostu zwariował w nocy. Miał ktoś coś podobnego?


Odpowiedz
290 odpowiedzi
Wpisy: 239
(@marcysia86)
Połączone: 18 godzin temu

Tak, i to kilka razy. U mnie to zwykle wygląda tak, że mówię szybko, ale jakby nie swoim głosem — nieco niżej, z innym akcentem. Jakby ktoś używał mnie jako kanału. Pytam, bo zawsze się zastanawiałam, czy to może mieć związek z jakimś przewodnikiem albo duchem, który chce się przebić przez sen właśnie wtedy, gdy racjonalna kontrola jest wyłączona. Co czułaś po tym przebudzeniu poza tym zmęczeniem gardła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Marcysia86 To ciekawe, co mówisz o innym głosie, bo ja akurat miałam wrażenie, że to jednak mój głos, tylko jakby przyspieszony do granic możliwości. Żadnej zmiany barwy. Po przebudzeniu czułam dziwne spokój, nie niepokój — i to mnie zastanawia bardziej niż sam sen. Jakby przekaz był zakończony, wszystko zostało powiedziane. Tylko co?


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@nightshade71)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale czy ten szybki mówienie we śnie to w ogóle częste zjawisko? Sama śnię, że chcę coś powiedzieć i nie mogę wydać głosu, ale żeby mówić za szybko — tego jeszcze nie doświadczyłam. Czy to jest w ogóle inna kategoria niż zwykły problem z komunikacją we śnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 590

@Nightshade71 Dość różne zjawiska, tak. Niemożność mówienia to klasyczny motyw zablokowanej ekspresji, często czakra gardła. Ale przyspieszony głos to coś innego — bardziej mi to kojarzy się z automatyczną mową, a ta pojawia się w różnych kontekstach mediumicznych. Walentyna, powiedz mi — czy rozumiałaś choć fragmenty tego, co mówiłaś? Czy to była zupełna glossolalia, czy jednak normalne słowa, tylko za szybko?


Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Kasandra77 Miałam wrażenie, że to normalne słowa, ale szybkość uniemożliwiała mi ich uchwycenie. Jak taśma puszczona za szybko. Pamiętałam po przebudzeniu tylko jedno słowo — 'teraz'. I to słowo zostało ze mną przez cały ranek.


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

To słowo 'teraz' w takim kontekście to nie przypadek. Czakra gardła odpowiedzialna za komunikację działa inaczej podczas snu — szczególnie w fazie głębokiego REM, kiedy kontrola ego jest minimalna. Zastanawia mnie jednak co innego: czy przed tym snem miałaś coś specyficznego wieczorem? Jakiś stan emocjonalny, napięcie, może coś niedopowiedzianego komuś w realu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Klimcia Właśnie to mi się wydaje kluczowe. Ja miałam podobny sen w okolicach trudnego okresu, kiedy miałam dużo do powiedzenia komuś bliskiego, ale nie znajdowałam słów na jawie. We śnie ten przekaz się niejako przelał, tyle że w formie skompresowanej, jakby podświadomość chciała to wydać, ale nie wiedziała jak inaczej. Walentyna, czy coś takiego ci nie towarzyszyło?


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@daniello)
Połączone: 11 miesięcy temu

Nie znam się na tym za bardzo, ale mam pytanie z czystej ciekawości — skąd w ogóle wiadomo, że to 'komunikacja duszy' a nie po prostu mózg wariuje podczas snu? Pytam szczerze, nie złośliwie. Bo to brzmi sensownie co mówicie, ale jak odróżnić jedno od drugiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 395

@Daniello To uczciwe pytanie i dobrze, że je zadajesz. Odpowiem tak: nie zawsze da się odróżnić. I może nie o to chodzi. Ważniejsze jest to, co to doświadczenie zostawia po sobie — jakie uczucie, jakie pytania, czy coś się po nim zmienia w myśleniu albo zachowaniu. Sam sen jako zjawisko jest neutralny. Interpretacja nadaje mu kierunek.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Mnie to bardzo przypomina to co sie mowi o automatycznym pisaniu, tylko wersja senna. W stanie czuwania można siedzieć z kartką i pisać nie kontrolując, i wtedy podobno wychodzą rzeczy z głębszych warstw. A sen to jeszcze głębiej — kontrola jest prawie zerowa. Może ta szybka mowa to dokładnie to samo, tylko kanał głosowy? Walentyna, czy czujesz się generalnie osobą, która często 'wie' rzeczy bez jasnego powodu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Hyzop Tak, od lat mam te przeczucia i rzadko się mylą. Ale nie łączyłam tego ze snami w ten sposób. To co mówisz o automatycznym pisaniu — to jest trop, który mi coś otwiera. Jakby sen był dla mnie naturalniejszym wejściem niż kartka i długopis.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@mania)
Połączone: 1 rok temu

Ale chwila — powiedziałaś, że ta osoba we śnie cię rozumiała. To dla mnie najważniejszy szczegół! Kto to był? Czy miałaś jakiekolwiek poczucie kim jest, nawet bez wyraźnego wizerunku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Mania Nie miałam twarzy, nie miałam imienia. Ale poczucie obecności było bardzo silne — coś znajomego, starszego ode mnie. Nie wiem jak inaczej to opisać. Nie czułam że to ktoś żyjący.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Rozumiem, że dla was to oczywiste, że to może być kontakt z czymś 'poza', ale mam problem z jednym — co jeśli ten ktoś, kto rozumiał, to po prostu inna część ciebie samej? Sny często konstruują rozmówców z własnych zasobów psychicznych. Niekoniecznie musi to być zewnętrzna istota, żeby było znaczące.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 590

@Pytonissa97 To jest całkowicie uprawniona perspektywa i nie wyklucza tej ezoterycznej. Mnie uderza co innego w tej relacji — uczucie spokoju po przebudzeniu. W snach, które są tylko 'wewnętrznym przelaniem', zazwyczaj zostaje jakiś emocjonalny osad. Tu tego nie ma. To mi sugeruje, że przekaz — cokolwiek to było — był odebrany i zakończony.


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@rumianek79)
Połączone: 6 dni temu

Ja miałam raz coś podobnego, ale odwrotnie — we śnie słyszałam kogoś mówiącego do mnie bardzo szybko i też rozumiałam bez rozumienia, jeśli to ma sens. Budziłam się z uczuciem, że właśnie skończyłam długą, ważną rozmowę, ale treść była jak mgiełka. Zostało tylko poczucie ważności. Czy u ciebie to uczucie ważności też było obecne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Rumianek79 Dokładnie to. Ważność bez treści. To jest może najbardziej frustrujące w tym wszystkim — poczucie, że padło coś istotnego, a ty masz tylko jedno słowo i resztę ciszy.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@bogumil-ka)
Połączone: 1 rok temu

Mam konkretne pytanie, bo jestem ciekawy mechanizmu: czy ktoś próbował po takim śnie odtworzyć tę 'szybką mowę' przez jakiś rytuał czy technikę — na przykład medytację ukierunkowaną na odtworzenie snu? Czy to w ogóle ma sens próbować wracać do takiego doświadczenia świadomie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Bogumil.ka To jak najbardziej ma sens, ale wymaga ostrożności. Techniki cofania się do snu przez medytację hipnagogiczną mogą otworzyć ten sam kanał, ale w stanie czuwania trudniej utrzymać przepływ bez blokowania go racjonalnym umysłem. Jeśli mowa duszy jest szybsza niż codzienna myśl — to może dlatego, że na jawie natychmiast ją cenzurujemy. Walentyna, czy próbowałaś kiedyś medytować bezpośrednio po takim przebudzeniu, zanim sen zdążył się całkiem rozpaść?


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Klimcia A jak w praktyce wygląda to wejście przez hipnagogię? Bo próbowałam kiedyś medytacji przy zasypianiu ukierunkowanej na konkretny sen i po prostu zasypiałam bez żadnej kontroli. Nie wiem, czy to kwestia techniki, czy może ja po prostu nie mam do tego naturalnego dostępu.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Talizmana Wejście przez hipnagogię wymaga siedzenia na granicy — dosłownie. Najlepiej leżeć, ale z lekko uniesionym ramieniem albo z dłonią pod głową w taki sposób, żeby upadek ręki obudził cię zanim całkiem odpłyniesz. Wtedy jest okno, kilka sekund może minut, kiedy obrazy zaczynają się pojawiać, a ty jesteś jeszcze przytomna. To wtedy można próbować wejść świadomie. Ale Walentyna mówiła o spokoju po przebudzeniu — i chciałabym się upewnić czy ten spokój był jednorazowy, czy powtarza się po każdym takim śnie?


Odpowiedz
Wpisy: 249
Rozpoczynający temat
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Powtarza się, ale nie zawsze w jednakowym natężeniu. Są wersje tego snu — bo to nie jest jeden konkretny sen, raczej kategoria — kiedy budzę się prawie błoga, i takie, kiedy jest spokój bardziej taki wyciszony, bez emocji. Różnica jest subtelna, ale czuję ją.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@syriana67)
Połączone: 12 miesięcy temu

Zastanawia mnie coś przy tej różnicy, którą opisujesz. Czy te dwie wersje — błoga i wyciszona — mają jakiś związek z porą roku albo fazą księżyca? Pytam, bo w pewnych konfiguracjach planet komunikacja werbalna, nawet ta symboliczna, ma inne zabarwienie. Merkury wsteczny na przykład bardzo zmienia jakość 'odebranych' przekazów.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Syriana67 Nie chcę być złośliwa, ale czy ktoś naprawdę zapisuje fazy księżyca przy każdym śnie? To brzmi jak coś, co wymaga niesamowitej systematyczności. I jak potem porównujesz takie dane — naprawdę widzisz wzorce?


Odpowiedz
(@syriana67)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Pytonissa97 Mam dziennik senny od kilku lat i tak, zapisuję datę, a datę da się potem sprawdzić w kalendarzu. Nie trzeba tego robić na bieżąco. Wzorce — tak, widzę pewne, ale nie twierdzę, że są zero-jedynkowe. To raczej tendencje.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@daniello)
Połączone: 11 miesięcy temu

A jak w ogóle wygląda taki dziennik senny w praktyce? Bo słyszałem o tym, ale nie mam pojęcia od czego zacząć. Piszesz od razu po przebudzeniu, tak? I co — całą fabułę, czy jakieś słowa kluczowe?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rumianek79)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 450

@Daniello Ja zaczęłam od słów kluczowych właśnie, bo całe zdania pisałam za wolno i sen uciekał. Teraz mam przy łóżku karteczkę i piszę dwa, trzy słowa natychmiast, a rozwijam to po herbacie. Ale wracając do tematu — Walentyna, to słowo 'teraz', które zostało — masz wrażenie, że było skierowane do ciebie jak rozkaz, jak przypomnienie, czy jak coś innego?


Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Rumianek79 Bardziej jak stwierdzenie faktu niż rozkaz. Jakby ktoś mówił 'właśnie teraz to się dzieje' — nie żebym coś zrobiła, tylko żebym wiedziała. To dziwne uczucie, bo słowo brzmiało prawie neutralnie, a zostawiło we mnie coś bardzo naładowanego.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

To 'teraz' jako stwierdzenie faktu kojarzy mi sie bardzo mocno z tym co mówi sie w szamanizmie o 'wiecznym teraz' — że poza ciałem czas jest płaski i słowo 'teraz' może odnosić sie do przeszłości, przyszłości i chwili równocześnie. Nie wiem czy to jest tu trafne, ale jakoś to siadło.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ostroika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 395

@Hyzop To ciekawy trop, choć ostrożnie bym to stosowała do konkretnego snu konkretnej osoby. Szamanizm to szeroka i zróżnicowana tradycja. Co mi jednak siedzi w głowie przy całej tej rozmowie — czy ta 'szybkość mowy' nie jest może formą ochrony? Jakby przekaz był celowo podany szybciej niż możesz go uchwycić rozumem?


Odpowiedz
(@mania)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 49

@Ostroika To by miało sens, bo wtedy trafia bezpośrednio, bez filtrowania. Ale wtedy po co w ogóle słowa? Czemu nie obraz albo uczucie?


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 590

@Mania Słowa mają swoją specyficzną częstotliwość, szczególnie wypowiadane. W tradycji magicznej mowa jest aktem kreacji — nie bez powodu zaklęcia są werbalne, a nie tylko wyobrażone. Jeśli dusza komunikuje przez głos, nawet przyspieszony, to może dlatego, że słowo ma moc zakorzenienia przekazu w czymś, co zostaje. Jak to jedno 'teraz'.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@bogumil-ka)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Walentyny — czy próbowałaś trzymać przy łóżku jakiś kamień albo przedmiot podczas snu? Pytam, bo przy pracy ze snami świadomymi kryształy takie jak błękitny kalcyt albo angelit są podobno pomocne w otwarciu kanału komunikacji. Nie wiem, czy to działa na przyspieszenie snu, ale może na zapamiętywanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Bogumil.ka Nie próbowałam systematycznie, raz leżał przy mnie ametyst, ale nie pamiętam żebym wtedy miała coś szczególnego. Właściwie interesuje mnie bardziej zapamiętywanie niż sterowanie — bo te sny przychodzą same, nie muszę ich wywoływać. Problem jest z wyłapaniem tego, co pada.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@storczyk61)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i mam wrażenie, że wszystko co opisujecie — szybka mowa, słowo które zostaje, poczucie ważności bez treści — można by wytłumaczyć tym, że mózg po prostu produkuje głos w śnie i zacina się na granicy przebudzenia. Nie twierdzę, że tak jest, ale jak wy sami to odróżniacie? Przez to uczucie po?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 395

@Storczyk61 Właściwie tak — i to jest uczciwa odpowiedź. Uczucie po jest jednym z nielicznych kryterium, które mamy. Nie ma narzędzia do mierzenia tego, czy coś jest 'tylko mózgiem' czy 'też czymś więcej'. Ale samo pytanie jest według mnie mniej ważne niż to, co z tym doświadczeniem robisz.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@nightshade71)
Połączone: 10 miesięcy temu

A czy to uczucie spokoju może po prostu znaczyć, że sen był przyjemny, bez żadnego głębszego znaczenia? Bo ja mam spokój po snach z kotami i raczej nie myślę, że to komunikat duchowy. Pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Nightshade71 Różnica moim zdaniem leży w jakości tego spokoju. Spokój po miłym śnie jest lekki, szybko mija. Spokój, o którym tu mówi Walentyna, brzmi jak coś, co utrzymuje się i ma ciężar — nie nieprzyjemny, ale wyraźny. To dwie różne rzeczy dla ciała energetycznego.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@marcysia86)
Połączone: 18 godzin temu

Słuchajcie, zastanawiam się nad czymś — Walentyna powiedziała, że ta osoba we śnie wydawała się starsza i znajoma, ale bez twarzy. Ja przy interpretacji tarotowej zawsze kiedy pojawia się postać bez twarzy, traktuję ją jako aspekt klienta, a nie zewnętrzną istotę. Czy nie jest możliwe, że ta szybka mowa to twój własny wyższy aspekt próbuje się przebić przez codzienną warstwę? I skąd to poczucie, że to ktoś zewnętrzny, a nie ty sama?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Marcysia86 To interesujące spojrzenie przez tarot, ale nie jestem pewna, czy mi pasuje. Czuję wyraźnie, że ta postać jest czymś odrębnym ode mnie — ma swoją perspektywę, której ja nie mam. Gdyby to był mój własny aspekt, to czy naprawdę mówiłabym do siebie tak, jakbym nie wiedziała co za chwilę usłyszę?


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@marcysia86)
Połączone: 18 godzin temu

No właśnie — to jest dobry kontrargument. Ale w tarocie 'odrębność' postaci nie wyklucza tego, że to część ciebie. Wyższe Ja też jest 'inne', prawda? Pytam, bo chcę się upewnić, że dobrze rozumiem — czy ta postać coś do ciebie mówi, czy ty mówisz przez nią?


Odpowiedz
Wpisy: 249
Rozpoczynający temat
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

To ona mówi do mnie. Albo przeze mnie. Właściwie nie wiem, co jest właściwym słowem — bo głos jest mój, ale treść jest jakby podana z zewnątrz. Jakby ktoś pożyczył moje usta, żeby powiedzieć coś, czego ja sama nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

To co piszesz o 'pożyczeniu ust' to opis bardzo zbliżony do tego, co w pracy z czakrami nazywa się otwarciem gardłowej bez pełnej kontroli umysłu. Piąta czakra w stanie głębokiego snu może działać jakby na własną rękę — przepuszcza informację, którą centrum analityczne jeszcze nie przetworzyło. Stąd może to poczucie, że słowa są twoje, ale nie twoje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mania)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 49

@Klimcia A to może być niebezpieczne? Serio pytam — bo 'bez pełnej kontroli' brzmi niepokojąco. Co jeśli przepuszcza coś, czego nie chcemy?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Mania We śnie? Raczej nie w takim sensie, w jakim myślisz. Sen jest naturalnym stanem, nie wywołanym rytuałem. To nie jest otwieranie drzwi z intencją — to bardziej jak okno, które samo się uchyla, kiedy nie patrzysz. Inaczej wygląda sprawa przy świadomych próbach pracy z czakrą gardłową na jawie bez przygotowania.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@daniello)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale co to dokładnie jest ta czakra gardłowa? Jak ona się ma do śnienia i do głosu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Daniello To centrum energetyczne przy gardle, związane z komunikacją, wyrażaniem siebie i — co ważne w tym wątku — z przekazywaniem prawdy. W snach aktywność tej czakry może się manifestować właśnie przez głos, śpiew albo mowę, która ma inną jakość niż zwykła rozmowa.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, ale ja chce wrocić do czegoś co powiedziała Walentyna parę postów temu — że głos jest jej, ale treść jest 'podana z zewnątrz'. Mnie to bardzo przypomina praktyki wyroczni w różnych kulturach, gdzie medium mówi swoim głosem, ale nie swoimi słowami. Nie mówię że Walentyna jest wyrocznią, tylko że ten mechanizm jest opisywany od tysięcy lat.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 395

@Hyzop To trafne skojarzenie, ale ostrożnie — wyrocznia to kontekst rytualny, z intencją i przygotowaniem. Sen jest bardziej spontaniczny. Choć rozumiem, co masz na myśli — sam fenomen przepuszczania treści przez osobę, która jej nie generuje świadomie, jest podobny.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

A jak w ogóle ktoś miałby odróżnić 'podaną z zewnątrz treść' od własnych myśli, które po prostu wydają się obce? Bo mózg potrafi produkować rzeczy, które czujemy jako nieswoje. Nie twierdzę, że tak jest tutaj, po prostu zastanawiam się, czy jest jakiś sposób.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 590

@Pytonissa97 To jedno z najtrudniejszych pytań w tej pracy i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Praktyka bioenergoterapeutyczna daje mi pewne wskazówki — treści 'własne' zazwyczaj mają charakter narracyjny, budują się logicznie, mają emocjonalne zabarwienie związane z historią osoby. Treści 'zewnętrzne' często są skondensowane, przychodzą bez kontekstu i mają inny rytm. Ale to nie jest reguła zero-jedynkowa.


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@rumianek79)
Połączone: 6 dni temu

Przy okazji tego rytmu — Walentyna, czy ta szybka mowa we śnie ma jakiś rytm? Pytam, bo kiedy ja mam sny z silnym przekazem, często jest w nich coś niemal muzycznego, jakby frazy miały określoną melodię. Zastanawiam się, czy to podobne zjawisko.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Rumianek79 Tak, jest rytm. Nie muzyczny, bardziej jak recytacja — ale nie wiersz. Jakby ktoś mówił coś wyuczonego, ale nie beznamiętnie. Może to ważne, bo zwykłe rozmowy we śnie takiego rytmu nie mają, są chaotyczne jak prawdziwe rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Ten rytm recytacji kojarzy mi się z mantrą albo z modlitwą. Przy niektórych rytuałach, kiedy coś jest wypowiadane z odpowiednią intencją, głos przechodzi w taki właśnie trans mówiony — szybki, rytmiczny, jakby generował samego siebie. Walentyna, czy słyszałaś kiedyś nagrania glossolalii? Nie twierdzę, że to to samo, ale chciałam zapytać o to skojarzenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Talizmana Słyszałam — i to nie jest podobne uczucie. Glossolalia brzmi jakby forma wzięła górę nad treścią. W moim śnie jest odwrotnie — treść jest tak gęsta, że forma ledwo nadąża. Stąd ta szybkość, jakby słów było za mało na to, co ma być przekazane.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@bogumil-ka)
Połączone: 1 rok temu

'Słów za mało na to, co ma być przekazane' — to zdanie dobrze opisuje coś, o czym czytałem przy selenicie. Serio. Selenite jest podobno używany przy pracy z wyższymi wibracjami, bo ma pomagać w 'tłumaczeniu' tego, co nie mieści się w języku. Nie ma sensu tego nosić w śnie, ale może przy pracy z zapisem tych snów?


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: