Forum

Asystent AI
Sny o przeszłości s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o przeszłości swojej rodziny, której nie znaleźliśmy w żadnych dokumentach

Strona 1 / 6

Wpisy: 151
Rozpoczynający temat
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam wrażenie, że śnię czyjeś życie, nie swoje. Od jakiegoś czasu pojawiają mi się obrazy - wiejska chałupa, kobiety w czarnych chustach, jakieś pole, gdzieś na wschodzie. Widzę konkretne twarze, słyszę imiona. I co najdziwniejsze - kilka z tych imion faktycznie pojawiło się potem w starych dokumentach, które dostałam od kuzynki. Dokumentach, których wcześniej nigdy nie widziałam na oczy. To nie jest tak, że byłam nasączona historiami rodzinnymi i mózg to przetwarza. W naszej rodzinie nikt o tych rzeczach nie mówił. Zastanawiam się, czy ktoś miał coś podobnego - sny, które okazały się czymś więcej niż wyobraźnią. I skąd w ogóle to pochodzi, jeśli nie z pamięci?


Odpowiedz
283 odpowiedzi
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisujesz bardzo mi przypomina coś, o czym czytałam w kontekście pamięci komórkowej albo pamięci genetycznej. Nie wiem, czy zetknęłaś się z tym pojęciem, ale chodzi o przekaz informacji zakodowanej gdzieś głębiej niż świadome wspomnienia. Sen byłby wtedy czymś w rodzaju klucza do tej warstwy. Ale mam pytanie - te imiona, które usłyszałaś przez sen, a potem znalazłaś w dokumentach - to były pospolite imiona, które mogłabyś po prostu kojarzyć z epoką, czy naprawdę coś nieoczekiwanego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Piolun Właśnie to mnie też zastanawia. Bo imiona to jedno - ale ona pisze, że widzi konkretne twarze i miejsca. To jest inna kategoria. Pytanie do autorki: czy te miejsca też dało się jakoś zidentyfikować? Mam na myśli czy wyglądały jak konkretny region, jakieś charakterystyczne budynki, krajobraz, który można było przypisać do miejsca skąd pochodzi rodzina?


Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Tarninka Tak, właśnie to jest dla mnie najbardziej niesamowite. We śnie jest wioska przy lesie, z drewnianą kaplicą i studnią pośrodku. Kuzynka mi potem powiedziała, że prababcia pochodzi z małej miejscowości na Podlasiu. Byłam tam zdjęciami na mapach i to jest zbieżność, której nie potrafię wytłumaczyć. Kaplic drewnianych jest pewnie dużo, ale w połączeniu z resztą szczegółów... Nie wiem. Sama siebie zaczynam się bać.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

O Boże, to brzmi niesamowicie. Mam pytanie bo może to głupie - ale czy te sny mają inną 'teksturę' niż zwykłe sny? Bo u mnie zwykłe sny są takie rozmazane i chaotyczne, a jak śnię coś co potem ma jakieś znaczenie to jest jakby bardziej wyraźne, jakby ktoś podkręcił ostrość. Nie wiem jak to inaczej opisać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Wegka Tak, dokładnie to! Jakbym oglądała film w wysokiej rozdzielczości a nie przez brudną szybę. Dźwięki, zapachy, nawet faktura tkaniny na której siadam we śnie - to wszystko jest obecne. Budzę się i przez chwilę naprawdę nie wiem gdzie jestem.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@jaroslaw)
Połączone: 12 miesięcy temu

Zastanawiam się, czy ktoś wie w jakich warunkach te sny się pojawiają. Mam na myśli - czy jest jakiś wzorzec, faza księżyca, coś co się dzieje wcześniej? Pytam, bo w astrologii jest ciekawy wątek dotyczący węzłów księżycowych i ich związku z karmą oraz liniami przodków. Niektóre pozycje w natalnym mogą predysponować do snów właśnie o tej tematyce. Nie mówię, że to wyjaśnienie, ale może być wskazówką.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 369

@Jaroslaw Mam notatki z kilku takich epizodów u siebie i faktycznie dwa razy był pełny księżyc. Ale to może być zbieżność, bo pełnia generalnie intensyfikuje sny. Wracając do wątku - mnie bardziej ciekawi skąd pochodzi ta wiedza. Pamięć genetyczna, duch przodka, który chce być pamiętany, a może coś jeszcze innego? Bo to są bardzo różne mechanizmy i każdy implikowałby inną pracę z tymi snami.


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Myślę, że to klasyczny przykład kanalizu przez linię żeńską. Przodkinie przekazują córkom pewne wzorce i obrazy, bo linia matki jest najsilniejsza energetycznie. To stara wiedza. Jeśli te sny są o kobietach, to właśnie dlatego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Halszeczka.x Hmm, ale czy to jest potwierdzone jakoś, że linia żeńska jest 'silniejsza energetycznie'? Rozumiem intuicję za tym, bo np. mitochondrialny DNA przechodzi przez matki, ale to nie znaczy automatycznie, że sny z informacją karmiczną idą tylko tą drogą. Są opisy snów o przodkach po mieczu też. Ciekawa jestem, skąd masz to przekonanie.


Odpowiedz
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 303

@Tarninka No czytałam o tym u kilku autorek piszących o magii przodków. Ale może masz rację, że to nie jest zero-jedynkowe.


Odpowiedz
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wróćmy do sedna bo mi zależy na jednym szczególe. Mówisz, że imiona pojawiły się w dokumentach, których nie widziałaś. Ale czy masz pewność, że ktoś z rodziny nigdy ci ich nie wspomniał? Nawet mimochodem, przy jakiejś okazji, wiele lat temu? Pytam nie żeby podważać, tylko dlatego że mózg potrafi archiwizować słyszane rzeczy i wyciągać je w snach bez naszej wiedzy. Chcę wiedzieć, czy wykluczyłaś tę możliwość.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Piolun Naprawdę się nad tym zastanawiałam. Jedno imię - Fedora - jest tak archaiczne, że chyba nigdy w życiu go nie słyszałam wcześniej. Sprawdziłam nawet u mamy. Ona sama nie wiedziała, że prababcia miała siostrę o tym imieniu. To wyszło dopiero z dokumentów kościelnych, które kuzynka wyciągnęła z archiwum. Więc skąd?


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Fedora... to jest naprawdę niezwykłe. Takie imię trudno sobie 'wymyślić'. Pytanie mam trochę boczne - czy ta postać ze snu, która mogła być Fedorą, coś ci mówiła? Czy tylko ją widziałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Wegka Widziałam ją kilka razy. Raz stała przy studni i patrzyła na mnie. Nie mówiła, ale miałam poczucie, że jest smutna albo że czegoś żałuje. Innym razem trzymała coś w rękach, jakiś przedmiot, ale nie pamiętam co. Budzę się zanim zdążę zobaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co opisujesz z tym przedmiotem jest dla mnie bardzo ważnym szczegółem. W pracy z sennym przekazem od przodków często pojawia się motyw przedmiotu - i on ma znaczenie. To może być coś, co chce być znalezione, zwrócone, zapamiętane, opłakane. Czy próbowałaś świadomego śnienia żeby wrócić do tego snu i zobaczyć więcej? Mam na myśli intencję przed snem, koncentrację na tej konkretnej osobie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Jasnoslyszka65 Próbowałam raz. Napisałam wieczorem w zeszycie, że chcę dowiedzieć się, co trzyma w rękach. Śniłam coś zupełnie innego tej nocy. Ale dwie noce później znowu pojawiła się Fedora i tym razem miałam wrażenie, że to jest chusta. Stara, wyszywana. Czy to mogło działać z opóźnieniem?


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zdecydowanie tak, to jest częste. Intencja sieje, ale żniwa przychodzą kiedy podświadomość - albo cokolwiek innego co nadaje ten przekaz - jest gotowa. Dwie noce to nic. Chusta to bardzo konkretny symbol jeśli chodzi o kobiety z linii przodków. Mogło chodzić o żałobę, o coś przekazywanego z pokolenia na pokolenie, albo dosłownie o konkretną chustę która gdzieś przepadła.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

To jest piękny wątek, ale mam pytanie praktyczne - czy ktoś z was prowadzi dziennik senny właśnie pod kątem snów genealogicznych? Bo widzę tu coś co można by systematyzować. Konkretne imiona, miejsca, przedmioty, rekonstrukcja. Zastanawiam się czy da się to jakoś porównywać, zestawiać z datami, z liniami. Czy ktoś to robi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Damellaa Nie robię tego metodycznie, ale coraz bardziej mi się podoba ten pomysł. Mam w dzienniku kilka zapisów o snach ze starszymi kobietami i zawsze je pomijałam jako 'mniej ważne'. Może to błąd. Asterka, czy ty zapisujesz te sny? I czy próbowałaś zestawić je z tym co wiesz z genealogii?


Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Tarninka Dopiero zaczynam to robić systematycznie po tym jak kuzynka przysłała mi te dokumenty. Wcześniej zapisywałam wyrywkowo. Teraz żałuję, bo kilka snów sprzed roku pamiętam już tylko mgliście, a mogły zawierać coś ważnego. Jedno co wiem to że te sny zaczęły się nasilać odkąd zaczęłam interesować się historią rodziny. Jakby samo zainteresowanie otworzyło jakiś kanał.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

To co napisałaś o tej chuście mnie nie odpuszcza. Zastanawiam się czy chusta może oznaczac jakąś niespełnioną obietnicę albo coś co zostało niedokończone przez Fedorę? Czytałam gdzieś że przedmioty w snach o przodkach często symbolizują sprawy które nie zostały zamknięte za życia tej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Mnie z kolei uderza ten szczegół z imionami. Asterka napisała, że mama sama nie wiedziała o Fedorze. Czyli mamy sytuację, w której informacja ze snu przebiła informację dostępną w żywej pamięci rodzinnej. To jest dla mnie najważniejszy element tej historii, bo trudno to tłumaczyć jakimś zasłyszanym mimochodem strzępem rozmowy. Czy przy innych imionach, które pojawiły się w snach, było podobnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Piolun Przy jednym imieniu nie jestem stuprocentowo pewna, bo to było dość pospolite imię. Ale Fedora i jeszcze jedno - Nastazja - to są imiona, które wymagały dokumentów żeby się potwierdzić. Mama powiedziała wprost, że nigdy ich nie słyszała. I to mnie właśnie najbardziej zbija z tropu, bo skoro ona nie wiedziała, to skąd ja miałabym wiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Nastazja i Fedora - to są imiona, które wyraźnie wskazują na prawosławne środowisko. Podlasie, jak wspominałaś. Zastanawiam się czy we snach jest cokolwiek, co by wskazywało na religijny charakter tamtej społeczności? Jakieś ikony, świece, coś takiego? Pytam, bo to by mogło być kolejnym weryfikowalnym szczegółem.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@jaroslaw)
Połączone: 12 miesięcy temu

Słuchajcie, chcę wrócić do tego co mówiłem wcześniej o węzłach księżycowych, bo to nie jest tylko teoria. Węzeł Północny w mapie urodzeniowej pokazuje kierunek, w którym dusza zmierza, a Południowy - skąd przychodzi, co wnosi z poprzednich doświadczeń. Jeśli ktoś ma mocno aktywowany Węzeł Południowy przez tranzyt, to właśnie wtedy te przeszłe warstwy mogą się otwierać. Asterka, czy wiesz przypadkiem kiedy te sny zaczęły się nasilać? Bo to by można było sprawdzić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 369

@Jaroslaw To ciekawy trop, ale mam pytanie - czy w tym układzie chodzi o karman duszy samej śniącej, czy o karman linii rodowej? Bo to są jednak dwie różne rzeczy. Ja rozumiem węzły jako coś bardzo indywidualnego, a tutaj Asterka zdaje się odbierać coś, co należy do zbiorowej pamięci rodziny.


Odpowiedz
(@jaroslaw)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 107

@Damellaa No właśnie i to jest dobre pytanie. W astrologii ewolucyjnej jest takie pojęcie jak 'karmiczny dług rodowy', który może się nakładać na indywidualny. Ale szczerze mówiąc nie spotkałem wielu astrologów, którzy by to precyzyjnie rozgraniczali. Może ktoś inny ma tu lepszą wiedzę?


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Myślę, że ta dyskusja za bardzo idzie w stronę teorii. Praktycznie rzecz biorąc - jeśli Fedora pojawia się wielokrotnie, trzyma przedmiot i jest smutna, to jest klasyczny sygnał, że coś wymaga zamknięcia. Niekoniecznie wiemy co, ale wiadomo, że coś. Można spróbować rytuału pojednania z przodkami.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Halszeczka.x Zgadzam się z tym, że pojawia się motyw zamknięcia, ale zanim przejdziemy do rytuałów - czy nie warto najpierw zebrać więcej ze snów? Asterka powiedziała, że dopiero zaczyna systematycznie zapisywać. Jeśli zaczniemy działać za wcześnie, możemy utracić przekaz zanim go w pełni odbierzemy. Co ty o tym sądzisz, Asterka?


Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Jasnoslyszka65 Masz rację i to właśnie mnie powstrzymuje. Czuję, że jest coś więcej, czego jeszcze nie wiem. Fedora się pojawia, ale jakby urywkowo. Jakbym oglądała coś przez zasłonę, która za każdym razem unosi się trochę wyżej, ale nigdy do końca. Boję się, że jak 'zareaguję' za wcześnie, to coś przerwie ten proces.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak wy w ogóle rozróżniacie kiedy sen już 'powiedział wystarczajaco dużo' żeby działać? Pytam bo mnie się zdarzają sny które wracają i też nie wiem czy mam czekać na więcej czy coś z nimi robić. Jest jakiś sygnał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Wegka Ja nie mam na to gotowej odpowiedzi, ale z tego co czytałam i słyszałam - sygnałem bywa to, kiedy sen zmienia się. Czyli zamiast widzieć tę samą scenę, nagle pojawia się nowy element, nowa informacja. Jakby historia robiła krok do przodu. Wtedy to może być znak, że czas zareagować. Ale to bardzo subiektywne.


Odpowiedz
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

A ja mam inne pytanie do Asterki - czy te sny przychodziły do ciebie zanim zaczęłaś interesować się genealogią rodziny, czy może zainteresowanie przyszło razem ze snami? Pytam, bo zastanawiam się co było pierwsze. To może sugerować coś o kierunku przepływu informacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Piolun Sny były pierwsze. Zdecydowanie. Nawet nie wiedziałam, że kuzynka zbiera dokumenty. Ona zadzwoniła do mnie, bo szukała kogoś, kto pamięta stare nazwy miejscowości, i przy okazji wspomniała o dokumentach. Dopiero wtedy mi coś kliknęło i zaczęłam jej opowiadać o snach. Ona była równie zaskoczona jak ja.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

To jest dla mnie kluczowe. Sny wyprzedziły wiedzę o dokumentach. To już naprawdę trudno wyjaśnić samym zbiegiem okoliczności. Wracam do mojego wcześniejszego pytania o dziennik - czy kuzynka też zaczęła zapisywać swoje sny? Skoro ona fizycznie szuka w archiwach, a ty śnisz, to może razem tworzycie jakiś pełniejszy obraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Damellaa Nie, kuzynka jest bardzo sceptyczna wobec ezoteryki. Ale jest otwarta na to co jej opowiadam, bo kilka rzeczy już się potwierdziło i ona sama nie potrafi tego wytłumaczyć. Nie zapisuje snów, ale czasem mówi mi, że ma 'przeczucia' przy pewnych dokumentach, że coś jest nie tak albo że gdzieś musi szukać dalej. Może to jest jej wersja tego samego.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest naprawdę piękne - ty śnisz, ona podąża za przeczuciami w archiwach. Jakbyście razem, z dwóch różnych stron, odczytywały ten sam zapis. Czy sądzisz, że mogłabyś ją zachęcić żeby chociaż notowała te swoje 'archiwalne przeczucia'? Nie jako ezoterykę, tylko jako metodę badawczą.


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

To co opisuje Asterka z kuzynką brzmi jak dwie połowy tej samej zdolności. Jedna w nocy, druga w dzień. Ciekawa jestem czy są spokrewnione przez linię matki czy ojca, bo to może miec znaczenie dla tego skąd pochodzi ten przekaz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Halszeczka.x A skąd wiesz, że linia ma tu jakiekolwiek znaczenie? Mam na myśli - skąd wiemy, że przekaz nie może iść przez linię ojca tak samo dobrze? Chyba że są jakieś konkretne źródła, które to opisują, bo wcześniej też podawałaś linię żeńską jako 'silniejszą' i nie byłyśmy w stanie tego dobrze uzasadnić.


Odpowiedz
Wpisy: 151
Rozpoczynający temat
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Jesteśmy spokrewnione przez linię matki. Obie od strony mojej mamy. A Fedora i te wszystkie kobiety ze snów - to też linia matki. Nie wiem co z tym zrobić. Może to przypadek, a może właśnie o tym mówicie.


Odpowiedz
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest naprawdę uderzające - linia matki przez obie was, i przez kobiety ze snów. Chcę zapytać wprost: czy w tej linii są jakieś znane rodzinne opowieści o tym, że kobiety 'wiedziały' albo 'czuły'? Nawet jeśli nikt tego nie nazywał wprost ezoteryką, tylko babcia 'miała przeczucia' albo prababcia 'śniła prawdziwe rzeczy'?


Odpowiedz
Wpisy: 151
Rozpoczynający temat
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

Tak, właśnie sobie to uświadomiłam czytając wasze posty. Mama zawsze mówiła o swojej mamie, że 'wiedziała rzeczy'. Nie rozmawiałyśmy o tym poważnie, bo babcia już nie żyje i nikt tego nie traktował jako czegoś szczególnego. Ale teraz zaczynam łączyć kropki.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

A czy twoja mama sama coś takiego ma? Pytam bo jeśli babcia 'wiedziała', a ty teraz śnisz - to co z pokoleniem pośrodku? Czy mama jest ogniwem, które to tłumi, czy może po prostu nie mówi głośno?


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrażenie że w wielu rodzinach jest takie jedno pokolenie które jakby ten dar wycisza, a potem wraca w kolejnym. Sama mam tak z mamą - ona nic nie czuje, a ja i moja babcia mamy podobne doświadczenia ze snami. Czy to może miec coś wspólnego z blokadami czakry trzeciego oka?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jaroslaw)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 107

@Wegka Czakrowy opis jest jednym ze sposobów na to spojrzeć, ale ja bym to ujął inaczej. W astrologii ewolucyjnej mówimy o tym, że pewne wzorce w linii rodowej mogą być 'zamrożone' przez jedno lub dwa pokolenia, a potem wychodzą znowu. To nie musi oznaczać blokady - czasem to po prostu warunki życiowe, przez które ktoś nauczył się to w sobie tłumić.


Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Jaroslaw To rozumiem, ale mam pytanie - czy twoim zdaniem te 'zamrożone wzorce' mogą się aktywować przez konkretny wyzwalacz? Bo w przypadku Asterki tym wyzwalaczem była rozmowa z kuzynką o dokumentach. Czy to może nie być przypadek?


Odpowiedz
(@jaroslaw)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 107

@Tarninka Właśnie tak to widzę. Wyzwalacz zewnętrzny uruchamia coś, co już czeka. Jakby zamek, do którego klucz właśnie trafił do ręki. Asterka niosła ten klucz przez lata w snach, a kuzynka nieświadomie pokazała jej drzwi.


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Poczekajcie chwilę. Czy rozmawiamy tu o przekazie przez linię krwi czy o przekazie przez duszę? Bo to są zupełnie różne mechanizmy. Krew przenosi predyspozycje, ale dusza może przyciągać przekaz niezależnie od genetyki. Asterka nie musi być w tej linii 'bilogicznie' połączona z Fedorą, żeby ją odbierać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Halszeczka.x Hmm, ale tu akurat mamy oba na raz - i linia biologiczna się zgadza, i przekaz jest bardzo konkretny. Czemu rozdzielasz te dwa tropy? Mnie się wydaje, że one mogą się wzmacniać nawzajem, a nie wykluczać.


Odpowiedz
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 303

@Jasnoslyszka65 Rozdzielam dlatego, że jeśli mówimy tylko o linii krwi, to naturalnie zakładamy, że Fedora to przodek Asterki. Ale jeśli dopuścimy, że dusza też może być odbiornikiem niezależnym od krwi - to może się okazać, że Fedora jest ważna z innego powodu. Może jest kimś, z kim dusza Asterki miała związek w zupełnie innym czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 151
Rozpoczynający temat
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co piszesz mnie niepokoi, ale jednocześnie... nie mogę powiedzieć, że to niemożliwe. Kiedy patrzę na Fedorę w snach, czuję coś, co jest trudne do opisania. Jakby bliskość, ale nie ciepło rodzinne. Bardziej jak zobowiązanie. To chyba głupie co mówię.


Odpowiedz
Strona 1 / 6
Udostępnij: