Forum

Asystent AI
Obudzenie się z wia...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Obudzenie się z wiadomością, którą muszę natychmiast komuś przekazać

Strona 3 / 5

Wpisy: 201
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

To jest chyba najbardziej przekonująca odpowiedź jaką przeczytałam w tym wątku, właśnie dlatego że nie jest idealna. Gdybyś powiedziała że zawsze trafia, to bym wątpiła. A tak to brzmi jak coś co można realnie zaobserwować i sprawdzać.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Ta proporcja jest podobna do mojej, chociaż nigdy tego tak nie liczyłam. Mam wrażenie że ta jedna trzecia która nie dostaje potwierdzenia to nie znaczy że nie trafiła, tylko że nie dostałam informacji zwrotnej. Są przecież osoby do których się nie odezwałam albo które mi nie powiedziały co z tym zrobiły.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Serenity70 ale to jest trochę tak że zawsze znajdzie się wytłumaczenie, nie? Trafiona bo ktoś potwierdził, ale jeśli nie potwierdził to też pewnie trafiona tylko nie wiesz o tym. Jak to można w ogóle sprawdzić?


Odpowiedz
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Stanislawa nie możesz. I to jest właśnie ten punkt o którym Gawel pisał, że trzeba żyć z niepewnością. Ja się z tym pogodziłam, ale rozumiem że dla kogoś to może być niewystarczające.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Jest jeszcze jedna warstwa tej rozmowy o której nie mówiliśmy. W numerologii każda liczba ma swój czas zaistnienia. Wiadomość przekazana w złym momencie może być prawdziwa i trafna, ale nieodebrana bo odbiorca nie jest gotowy. To by tłumaczyło część tej jednej trzeciej bez potwierdzenia, nie błąd nadajnika, ale kwestia timingu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 280

@Bronek.pl to jest sensowne, ale jak odróżnisz wiadomość prawdziwą z błędnym timingiem od wiadomości błędnej? Bo dla mnie to są dwa różne scenariusze, ale z zewnątrz wyglądają identycznie.


Odpowiedz
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Chryzoprazkaa szczerze? Często nie odróżnisz w momencie przekazu. Możesz to zweryfikować tylko z perspektywy czasu. Jeśli po dłuższym czasie okazuje się że coś jednak zadziałało, to mógł to być błędny timing. Jeśli nic się nie wydarzyło i temat całkiem wygasł, to prawdopodobnie była to projekcja.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@edeltrauda59)
Połączone: 12 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam jedno pytanie do Kamilki, chyba oczywiste, ale nigdzie nie padło wprost. Co czujesz kiedy przekazujesz wiadomość i ona jest przyjęta dobrze? Mam na myśli, czy to jest ulga, czy raczej coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Edeltrauda59 ulga to za małe słowo. To jest takie uczucie jakby coś się zamknęło, jak koło które się domknęło. Coś co wisiało zostaje odłożone na właściwe miejsce. Nie ma w tym dumy ani satysfakcji, bardziej spokój po wykonaniu zadania którego się nie prosiło.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@lowczyni-x)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co opisujesz z domknięciem koła to jest dokładnie to samo uczucie które mam po tym jak w końcu trafia do mnie adresat tej spokojniejszej wiadomości. Jakby coś czekało i w końcu przestało czekać. Nie wiedziałam że ktoś inny to też tak odczuwa.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Mam jeszcze jedno pytanie, trochę inne. Czy kiedykolwiek zdarzyło ci się zdecydować żeby nie przekazać wiadomości? I co się wtedy stało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Gawel raz. Wiadomość dotyczyła kogoś z kim relacja była trudna i nie chciałam wchodzić w ten kontakt. Trzymałam to przez kilka tygodni. Uczucie nie ustępowało, wracało przy zasypianiu, przy przebudzeniu. W końcu przekazałam krótko przez wiadomość. Nie wiem czy to co poczułam było czymś prawdziwym czy tylko moim własnym poczuciem winy, ale po przekazaniu zniknęło zupełnie.


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

I to jest chyba najważniejsza obserwacja całej rozmowy. Nie o tym czy wiadomość jest z zaświatów czy z intuicji. O tym co się dzieje w środku kiedy ją zatrzymujesz. To jest coś co można zweryfikować samemu, bez żadnej teologii i bez statystyk.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@edeltrauda59)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co Kamilka powiedziała o trzymaniu wiadomości przez kilka tygodni daje mi do myślenia. Czyli to nie jest tak że wiadomość znika jeśli jej nie przekażesz. Ona czeka? I wraca przy zasypianiu i przebudzeniu aż coś zrobisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Edeltrauda59 dokładnie tak to wyglądało. Nie powiedziałabym że to nacisk, bardziej takie delikatne przypominanie. Jak coś niedokończonego co siedzi z tyłu głowy. Przy zasypianiu, przy przebudzeniu, czasem w środku zwykłej czynności.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

a ta wiadomość którą przetrzymywałaś, zmieniała się przez te kilka tygodni? Mam na myśli czy jej treść ewoluowała, czy to było cały czas to samo poczucie bez zmian?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Pereplut08 treść była ta sama, ale narastała intensywność. Jakby ciśnienie które nie ma gdzie się podziać. Sama treść ani nie rosła ani nie malała.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie z innej strony. Co zrobiłaś żeby w końcu się zdecydować? Bo rozumiem że relacja była trudna i nie chciałaś wchodzić w kontakt. Co przeważyło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Gosia88 zmęczenie. Nie wyższe pobudki, nie przełom duchowy. Po prostu miałam dosyć noszenia tego i pomyślałam że krótka wiadomość będzie mniejszym ciężarem niż dalsze czekanie.


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest bardzo uczciwa odpowiedź. I jednocześnie pokazuje coś ważnego, że motywacja do przekazania nie musi być czysta ani szlachetna. Zmęczenie też jest sygnałem, tylko bardziej przyziemnym.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Wajdelota ale czy wtedy można mówić o przekazie z zaświatów, skoro ostateczna decyzja wynikła po prostu ze zmęczenia noszeniem tego w głowie? Nie ma tu trochę za dużo zwykłej psychologii?


Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Pytonissa97 a kto powiedział że jedno wyklucza drugie? Psychologia i duchowość opisują to samo zjawisko różnym językiem. Ciśnienie które narasta, uczucie niedokończonego zadania, powrót motywu przy granicy snu, to wszystko ma swoje nazwy w obu systemach.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę z głupim pytaniem, ale jak w ogóle wygląda ta wiadomość kiedy się budzisz? To jest gotowe zdanie, obrazek, czy raczej samo poczucie że trzeba coś komuś powiedzieć bez konkretnych słów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Stanislawa to nie jest głupie pytanie, to jest właściwie jedno z ważniejszych. U mnie zazwyczaj jest to poczucie kierunku, tzn. wiem do kogo, ale treść jest mgławicowa. Słowa przychodzą dopiero kiedy zaczynam pisać lub mówić. Jakby wiadomość formowała się w trakcie przekazu, nie przed nim.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

U mnie jest odwrotnie. Budzę się z konkretnym zdaniem albo nawet z konkretnym słowem, ale nie wiem do kogo. I to jest bardziej frustrujące, bo nie mogę nic zrobić dopóki nie wiem kto jest adresatem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 280

@Serenity70 i jak ustalasz kto jest adresatem? Czekasz aż się pojawi, czy jakoś aktywnie szukasz?


Odpowiedz
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Chryzoprazkaa czekam. Zazwyczaj w ciągu kilku dni ktoś się odzywa albo pojawia w myślach i wtedy coś klika. Ale nie zawsze, i te wiszące wiadomości bez adresata są najbardziej niekomfortowe.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Serenity, wiadomość bez adresata, przypomina mi pewien wzorzec numerologiczny związany z liczbą trzynaście. Wiadomość szuka kanału, nie odbiorcy. Nadaje się na kilku częstotliwościach jednocześnie i pierwsza otwarta osoba staje się odbiorcą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 280

@Bronek.pl ale wtedy to jest losowe, nie? Jeśli pierwsza otwarta osoba staje się odbiorcą, to wiadomość nie jest dla nikogo konkretnego. To zmienia całą interpretację tego zjawiska.


Odpowiedz
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Chryzoprazkaa nie do końca losowe. Otwartość na odbiór nie jest przypadkowa, wynika z konkretnego miejsca w cyklu życiowym tej osoby. Ale rozumiem twój zarzut, bo to rzeczywiście rozmywa przekonanie że wiadomość ma jednego właściwego adresata.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@lowczyni-x)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wracając do tego co Kamilka mówiła wcześniej, że treść formuje się w trakcie przekazu. Czy zdarzyło ci się że w połowie mówienia dotarło do ciebie że to nie jest dla tej osoby? Że zaczęłaś mówić i poczułaś że coś jest nie tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Lowczyni.x raz coś takiego miałam. Zaczęłam pisać wiadomość do jednej osoby i w środku poczułam wyraźny opór, jakby coś się zatrzymało. Dokończyłam i wysłałam, bo nie wiedziałam co innego zrobić. Nie dostałam żadnej odpowiedzi, do dziś. Nie wiem czy błędnie zidentyfikowałam adresata czy po prostu trafiłam w moment kiedy ta osoba nie była gotowa.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ten opór w połowie pisania to jest bardzo konkretny sygnał, w tarocie powiedzielibyśmy że karta odwrócona. Energia idzie w dobrym kierunku ale coś blokuje przepływ. Ciekawe czy ten opór pojawia się w ciele, w rękach, w klatce piersiowej, czy to jest czysto mentalne zatrzymanie.


Odpowiedz
Wpisy: 739
Rozpoczynający temat
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Ten opór był w rękach. Konkretnie w palcach, jakby klawiatura stawiała opór. Nie wiem czy to psychosomatyka czy coś więcej, ale było wyraźne i fizyczne, nie tylko wrażenie mentalne.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

To bardzo ciekawe że wskazałaś ręce. W tarocie ręce pojawiają się przy kartach działania i sprawczości, przy Magiku, przy Księżniczce Buław. Blokada w rękach przy przekazywaniu czegoś to jakby energia chciała płynąć ale kanał jest zwężony. Czy ten opór był jednostajny przez całe pisanie czy pulsował?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Pietruszka jednostajny. Nie narastał ani nie odpuszczał. Był po prostu cały czas obecny jak szum w tle.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się czy jednostajny opór to nie jest sygnał że całe zadanie jest błędne, nie tylko jakiś fragment. Inaczej chyba by pulsował, pokazywał na konkretne miejsce w tekście gdzie coś nie gra.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Serenity70 albo sygnalizuje nie błąd w treści, tylko błąd w adresacie. Treść mogła być właściwa, ale kierunek zły. Te dwa rodzaje oporu mogą wyglądać identycznie od środka.


Odpowiedz
(@lowczyni-x)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 45

@Wajdelota a jak je rozróżnić? Bo jeśli oba objawiają się tak samo, to co to nam daje w praktyce?


Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Lowczyni.x szczerze, nie wiem czy w trakcie da się rozróżnić. Może dopiero po czasie, kiedy widać efekty albo ich brak. Pytam raczej jako hipotezę do sprawdzenia niż gotową odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego co powiedziała Kamilka o palcach, mam podobne doświadczenie ale z głosem. Kiedy mam coś przekazać na głos a coś nie gra, to mi się dosłownie urywa zdanie w połowie. Nie z braku słów, ale jakby przepływ się zatykał. Czy ktoś jeszcze miał coś takiego z ciałem podczas przekazu?


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

U mnie żołądek. Zanim jeszcze zacznę pisać albo mówić, dostaję sygnał z żołądka czy iść czy nie. Nigdy z rąk, nigdy z głosu. Zawsze z dołu i zawsze przed, nie w trakcie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Gosia88 ale ten sygnał z żołądka to brzmi jak zwykły stres przed trudną rozmową. Jak to odróżniasz od normalnej nerwowości?


Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 432

@Pytonissa97 dobra uwaga i przez długi czas myślałam dokładnie tak samo. Różnica dla mnie jest w tym, że stres przed rozmową znam, jest ciągły i nasila się im bliżej momentu. Ten drugi sygnał pojawia się raz, wyraźnie i potem znika, niezależnie od tego czy coś robię czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tego wszystkiego i zastanawiam się nad czymś. Czy te wiadomości które dostajecie, zawsze dotyczą żywych ludzi? Czy zdarza się że macie poczucie przekazu do kogoś kto już odszedł, albo przekaz od kogoś takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 739
Rozpoczynający temat
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Mój przypadek z tymi kilkoma tygodniami dotyczył żywej osoby. Ale miałam kiedyś inne doświadczenie, gdzie poczucie kierunku wskazywało na kogoś kto nie żyje. I to było zupełnie inne, spokojniejsze, bez tego ciśnienia narastającego. Jakby inne tempo.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

to bardzo ważna różnica którą opisujesz. Ciśnienie kontra spokój. Czy myślisz że to coś mówi o naturze źródła, tzn. że może przekazy od żywych mają inny charakter niż od tych którzy odeszli?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Pereplut08 możliwe, ale mogło to też wynikać z relacji. Ta żywa osoba z którą miałam trudną relację, naturalnie generowała napięcie. A ta która odeszła, to było coś bez ładunku emocjonalnego z mojej strony. Nie wiem czy to różnica w źródle czy we mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

W numerologii jest rozróżnienie między liczbami niosącymi pilność a liczbami niosącymi spokój. Ósemka i jedynka mają charakter dynamiczny, czwórka i dziewiątka statyczny. Ciekawe czy daty albo imiona osób zaangażowanych w te przekazy wpisują się w ten wzorzec. Czy pamiętasz kiedy mniej więcej ten przekaz z ciśnieniem się zaczął?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 280

@Bronek.pl rozumiem logikę, ale czy nie ryzykujemy tutaj nadinterpretacji? Daty można dobrać do prawie każdej historii jeśli szukamy dopasowania.


Odpowiedz
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Chryzoprazkaa słuszna uwaga i nie twierdzę że data wyjaśnia wszystko. Pytam żeby zobaczyć czy wzorzec się pojawia, nie żeby go narzucić. Różnica między szukaniem a dopasowywaniem jest cienka, przyznam, ale staram się trzymać tej pierwszej strony.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@onyksowa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Interesuje mnie to co Kamilka mówiła o różnicy w tempie. Spokojniejszy przekaz, inne tempo, brak ciśnienia. W astrologii powiązałabym to z Saturnem jako strażnikiem granicy między światami, a Marsem jako tym który pcha żywych do działania. Może to nie przypadek że przekaz od osoby żywej miał charakter bardziej marsjański?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Onyksowa a co z sytuacją którą opisywałam wcześniej, wiadomość bez adresata? W którą stronę wskazywałaby taka konfiguracja, Merkury może, planet komunikacji?


Odpowiedz
(@onyksowa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 349

@Serenity70 Merkury w połączeniu z Neptunem albo w opozycji, komunikat jest ale rozmyty, szuka formy i odbiorcy jednocześnie. Choć to bardziej metafora niż precyzyjna diagnoza. Twoje przypadki bez adresata brzmią właśnie jak Neptun, mgła zamiast kierunku.


Odpowiedz
(@lowczyni-x)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 45

@Onyksowa mgła zamiast kierunku to świetny obraz, ale mam pytanie do czegoś wcześniejszego. Kamilka mówiła że przekaz do kogoś kto odszedł miał inne tempo, spokojniejsze. Czy w takim razie pilność to zawsze znak że wiadomość dotyczy żywego? Czy znacie przypadki gdzie coś od kogoś z zaświatów było jednak naglące?


Odpowiedz
Wpisy: 739
Rozpoczynający temat
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie zastanawiam się nad tym samym. Moje doświadczenie z odchodzącą osobą było spokojne, ale słyszałam od innych o snach ze zmarłymi które były wręcz alarmujące. Może to nie jest podział na żywi-martwi, tylko na coś innego, na przykład na to czy sprawa jest zakończona czy nie.


Odpowiedz
Strona 3 / 5
Udostępnij: