Forum

Asystent AI
Rytuały dla uczniów...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rytuały dla uczniów - czy mogą poprawić wyniki w nauce

Strona 5 / 7

Wpisy: 307
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Ninka, to zależy od wieku i od tego jak on w ogóle reaguje na symbole. U niektórych dzieci wystarczy samo zamknięcie skrzynki, bo ten gest jest wystarczająco wyraźny. Ale można też dodać coś słownego, jedno zdanie albo nawet jedno słowo które znaczy 'koniec'. Nie musi być żadna formuła, może być cokolwiek co on sam wymyśli. Mój siostrzeniec mówił 'gotowe' i stukał w blat, kompletnie jego pomysł, ale działało.


Odpowiedz
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

To słowne domknięcie jest ważne bo angażuje inny kanał niż sam gest. Gest jest kinestetyczny, słowo jest werbalne. Jak oba razem, to sygnał jest wyraźniejszy dla umysłu. Przy czym nie musi to być nic skomplikowanego. Dosłownie jedno słowo, jeden dźwięk, cokolwiek co on zaakceptuje jako 'to jest moje'. Ninka, a Maciek lubi wymyślać słowa, hasła, takie swoje rzeczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Brygidka71 Tak, bardzo. Ma swoje słowa na różne rzeczy, wewnętrzny język z tatą na przykład. Więc to jest dobra droga, żeby miał coś co sam wymyśli i co jest tylko jego. To by mu pasowało bardziej niż cokolwiek co ja zaproponuję.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@dzidka85)
Połączone: 2 miesiące temu

Ojej, to jest piękne że ma z tatą taki swój język. My z córką tego nie mamy i teraz żałuję bo to brzmi jak coś co naprawdę buduje więź. Ale do tematu, to może warto żeby tata też był przy wymyślaniu tego rytuału? Jak jest zaangażowany ojciec to dziecko traktuje rzecz zupełnie inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Dzidka85 To ciekawy punt, bo do tej pory gadaliśmy o Nince i Maćku, a tata w ogóle nie pojawił się w rozmowie. Ninka, czy tata jest za tym żeby w ogóle próbować czegoś takiego, czy to bardziej twój pomysł?


Odpowiedz
Wpisy: 613
Rozpoczynający temat
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Tata jest sceptyczny co do ezoteryki ogólnie, ale jak mu to przedstawię jako rytuał skupienia a nie magię, to raczej się nie będzie sprzeciwiał. On sam ma swoje rytuały sportowe przed bieganiem, więc jak mu to pokażę od tej strony to powinien to kupić. Gorzej że rzadko jest w domu w czasie gdy Maciek się uczy, więc praktycznie to i tak by było między mną a Maćkiem.


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Ten framing jest kluczowy. Rytuał skupienia brzmi inaczej niż rytuał magiczny, ale efekt może być ten sam. W badaniach Michaela Northa i jego zespołu pokazano że rytuały przed wykonaniem zadania zmniejszają lęk i poprawiają skupienie niezależnie od tego czy osoba wierzy w ich działanie. Mechanizm jest podobny do placebo, ale to nie zmniejsza jego skuteczności. Tata biegacz powinien to rozumieć intuicyjnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelargonia94)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 162

@Arat Czyli dosłownie nie ma znaczenia czy wierzymy w rytuał czy nie, i tak działa? To jest trochę dezorientujące z perspektywy kogoś kto traktuje rytuały jako coś więcej niż psychologiczny trick. Gdzie wtedy jest ta różnica między rytuałem magicznym a zwykłym nawykiem?


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Pelargonia94 To jest dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Myślę że różnica leży w intencji i w tym co wnosimy do rytuału sami. Nawyk jest automatyczny, rytuał wymaga obecności. Ale mechanizm redukcji lęku i poprawa skupienia to może być wspólna warstwa dla obu. Wyższe poziomy to już kwestia tego co dorzuca praktykujący ze swojej strony.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mnie ta rozmowa o tacie trochę zahaczyła o inny temat. Ninka, czy Maciek widzi w domu jakieś rytuały dorosłych? Bo dzieci uczą się przez obserwację i jak tata ma swoje przed bieganiem, to Maciek już wie że tak się robi, że to normalne. To może być dobry punkt wejścia w rozmowie z nim, żeby pokazać że sam to zna z domu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Florka53 Ojej, to naprawdę dobra obserwacja. Tata faktycznie ma swój schemat przed bieganiem, układa rzeczy, pije kawę, sprawdza trasę. Maciek to widział setki razy. Mogę się do tego odwołać. Coś w stylu 'pamiętasz jak tata zawsze robi to i to zanim wyruszy, my robimy podobnie przed nauką'.


Odpowiedz
Wpisy: 307
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

To jest świetny anchor, naprawdę. Dziecko które ma wzorzec w domu o wiele łatwiej przyjmuje nową praktykę bo widzi że to nie jest dziwactwo, tylko coś co dorośli robią normalnie. I przy okazji tata nie musi być aktywnie zaangażowany żeby jego obecność działała w tym kontekście.


Odpowiedz
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Tylko uważałabym żeby nie powiedzieć mu 'robimy to samo co tata' bo on może to sprawdzić i powiedzieć 'ale tata nie ma żadnej skrzynki'. Dzieci są dosłowne. Lepiej powiedzieć że dorośli mają swoje sposoby na przejście w inny tryb i ty i Maciek wymyślicie swój własny. Żeby nie tworzyć porównania które się posypie przy pierwszym pytaniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dzidka85)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 200

@Brygidka71 Ha, to jest tak prawdziwe. Moja córka jak miała osiem lat to przyłapała mnie na tym że powiedziałam coś 'jak zawsze robimy' a ona pamiętała że poprzedni raz był inaczej i robiła mi wykład przez pół godziny 🙂 Dzieci mają absolutną pamięć do takich rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@zdzichu-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słuchajcie, a wracając do tej skrzynki i do tego co Brygidka mówiła o zamknięciu, to mnie ciekawi jedna rzecz. Czy ten przedmiot musi być skrzynka, czy jakiś inny obiekt mógłby spełniać tę samą funkcję? Zastanawiam się czy na przykład konkretna książka, albo jakiś kamień który się kładzie na biurku przed nauką a odkłada po, nie zadziałałby podobnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Zdzichu.x Kamień to jest ciekawy pomysł dla dziecka bo jest dotykowy, można go trzymać w ręce, jest konkretny. Skrzynka ma element teatralny, otwieranie i zamykanie, ale kamień ma tę zaletę że dziecko może go wziąć do szkoły. To dodaje kolejny wymiar, bo rytuał mógłby działać też poza domem.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@pelargonia94)
Połączone: 9 miesięcy temu

Kamień to w ogóle moja pierwsza myśl jak słyszę o rytuale skupienia dla dziecka. Można wybrać taki co mu się podoba, razem go 'aktywować' jakimś prostym gestem, i potem on jest tylko jego. Mam kilka kamieni które sama wybrałam w podobny sposób i ten moment wyboru jest ważny, bo od razu traktujesz go inaczej niż losowy kamień z ziemi.


Odpowiedz
Wpisy: 613
Rozpoczynający temat
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Maciek lubi kamienie, zbiera je od kiedy pamięta. To by mogło zadziałać. Ale nie chcę mu teraz mieszać, bo mieliśmy skrzynkę jako pomysł, a teraz mamy kamień. Może połączyć? Kamień który leży w skrzynce i jest wyjmowany przed nauką a wkładany z powrotem po? To chyba daje oba gesty naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Ninka, to brzmi jak rozwiązanie które łączy to co powiedziano przez ostatnią godzinę rozmowy. Gest wyjmowania to otwarcie, gest odkładania to zamknięcie, a kamień jest fizycznym obiektem który on może trzymać i który jedzie z nim też poza dom jak będzie potrzeba. Jedyne co bym sprawdził to czy nie zrobi się z tego za dużo kroków naraz na start. Może na początku tylko kamień bez skrzynki, a skrzynka pojawi się jak wejdzie w rytm?


Odpowiedz
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się z Aratem co do stopniowania. Zbyt rozbudowany rytuał na wejściu może go przytłoczyć albo stać się powodem do negocjacji, a za tydzień zostanie połowa. Prościej zaczyna lepiej. Kamień jako punkt startowy, skrzynka może przyjść kiedy już ma to w mięśniach.


Odpowiedz
Wpisy: 613
Rozpoczynający temat
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra, więc mamy kamień w skrzynce jako punkt wyjścia. Ale mam pytanie praktyczne, bo to mi chodzi po głowie od jakiegoś czasu, jak to ma wyglądać w dni kiedy Maciek ma lepszy nastrój i nie chce 'tracić czasu' na żaden rytuał? Bo on nie jest zawsze w tym samym stanie. Są dni że jest chętny do wszystkiego, i dni że każde dodatkowe coś to dla niego za dużo.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest chyba najczęstszy problem z rytuałami u dzieci w tym wieku. Jak budować nawyk jak dziecko ma zmienne nastroje? Mikolajek, ty wspominałeś coś o tym że nawyk musi być najpierw powiązany z przyjemnością, czy raczej z rutyną, bo nie pamiętam co dokładnie miałeś na myśli.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 307

@Florka53 Mówiłem o tym że na początku rytuał musi dawać coś dziecku bezpośrednio, nie w przyszłości. Dzieci nie działają na odroczonych korzyściach. Więc jeśli ten kamień jest fajny i wyjmowanie go sprawia mu przyjemność, to jest szansa. Ale jak stanie się obowiązkiem, przepadło. To delikatna granica.


Odpowiedz
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Ninka, a co jak po prostu w te gorsze dni przepuścisz bez komentarza? Nie każdy rytuał musi się odbywać codziennie żeby działał. Czasem przerwa jest częścią rytmu, nie jego przerwaniem. Problem pojawia się jak zaczyna się egzekwować i pilnować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zdzichu-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Brygidka71 Ale czy nie ma ryzyka że jak nie ma konsekwencji to dziecko w ogóle przestanie? Moje wrażenie z zewnątrz jest takie że elastyczność i brak struktury to dwa różne rzeczy i łatwo je pomylić.


Odpowiedz
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Zdzichu.x Dokładnie to rozróżnienie jest tutaj kluczowe. Elastyczność to nie brak struktury, tylko struktura która ma trochę luzu wbudowanego. Różnica jest taka że dziecko wie że kamień czeka, że skrzynka jest, ale w jeden konkretny dzień po prostu powiemy 'dzisiaj może być bez' i świat się nie wali.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam wrażenie że to co Brygidka opisuje to jest właśnie ta różnica między rytuałem a zasadą. Zasadę się pilnuje, rytuał się zaprasza. Jak zaczyna być pilnowanie to dziecko to wyczuwa i zaczyna stawiać opór, bo to nie jest już jego przestrzeń tylko coś narzuconego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelargonia94)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 162

@Alusia83 'Zaprasza się do rytuału' - to zdanie mi coś otworzyło. Jak kamień leży w skrzynce i jest 'gotowy' a Maciek może po niego sięgnąć albo nie, to jest zupełnie inne niż mama mówiąca 'czas na kamień'. Czy Ninka w ogóle planuje to jako coś co ona inicjuje, czy coś co on inicjuje sam?


Odpowiedz
Wpisy: 613
Rozpoczynający temat
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Szczerze, jeszcze nie wiedziałam jak to rozłożyć. Instynkt podpowiada mi że na początku to ja będę inicjować, bo on sam z siebie raczej nie sięgnie po nic nowego bez zachęty. Ale długofalowo chciałabym żeby to było jego. Tylko jak przejść z jednego w drugie, to nie mam pojęcia.


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie miejsce gdzie wiele rytuałów u dzieci upada. Za długo rodzic jest inicjatorem i nigdy nie ma momentu przekazania odpowiedzialności. W literaturze o nawykach mówi się o czymś co James Clear opisuje jako 'implementation intention', czyli dziecko musi samo ustalić kiedy i jak, nie tylko co. Jak Maciek sam powie 'jak siadam do biurka to biorę kamień', to jest w połowie drogi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dzidka85)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 200

@Arat Ale czy sześciolatek jest w stanie sam to sformułować? Moja córka w tym wieku nie miała tego rodzaju samoświadomości, to bardziej ja jej mówiłam co ma robić i ona po prostu to robiła. Czy to jest zależne od dziecka czy od wieku?


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Dzidka85 Zależy od obu, i od tego jak bardzo dorosły wciąga dziecko w sam proces tworzenia planu. Badania Petera Gollwitzera, który opisywał implementation intentions, dotyczyły dorosłych, ale w pedagogice stosuje się podobne podejście od lat, zwłaszcza w metodzie Montessori, gdzie dziecko samo wybiera kiedy i co. Sześciolatek da radę, ale pytanie musi być proste. Nie 'kiedy będziesz się uczyć' tylko 'jak wchodzisz do pokoju, co chcesz zrobić najpierw'.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ninka, a jak Maciek reaguje na pytania o swoje plany? Bo są dzieci które lubią planować i mówić co zrobią, i takie które kompletnie się tym nie interesują i mówią 'nie wiem' na każde pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 613
Rozpoczynający temat
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Akurat on lubi gadać o planach, szczególnie jeśli chodzi o coś fajnego. Jak jest mniej motywujące to już mniej chętnie. Ale kamień mógłby być tym fajnym elementem który sprawia że rozmowa o planie idzie lżej. Może po prostu zapytam go gdzie chce trzymać kamień i kiedy chce go wyjmować, bez mówienia że to jest rytuał na naukę.


Odpowiedz
Wpisy: 307
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Ten pomysł żeby nie nazywać tego wprost rytuałem na naukę jest dobry. Dzieci mają radar na to że coś jest 'dla ich dobra' i od razu inaczej reagują. Jak to będzie 'kamień który lubisz i który sobie wyjmujesz kiedy siadasz do czegoś' to jest zupełnie inne wejście niż 'zrób to a będziesz lepiej pisać'.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@jadwisia_f)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i nie do końca rozumiem jednej rzeczy. Skoro mówimy że rytuał działa niezależnie od tego czy dziecko wie że to rytuał, to po co w ogóle Maciek ma o tym wiedzieć? Czy nie wystarczy że po prostu regularnie bierze kamień zanim siada do nauki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Jadwisia_F To jest ciekawe pytanie ale z mojej perspektywy jest różnica. Jeśli dziecko samo wykonuje gest świadomie i nadaje mu znaczenie, to jest to inne niż gdy dostaje coś nieświadomie. Choć mechanizm redukcji lęku i tak zadziała, to świadomość sprawia że dziecko ma poczucie sprawczości. A sprawczość u dziecka w nauce to naprawdę dużo.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@zdzichu-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

No właśnie, bo poczucie sprawczości to brzmi jak jeden z ważniejszych elementów tutaj. Ninka, czy Maciek ma jakieś obszary w domu gdzie czuje że to jest jego decyzja, jego przestrzeń? Bo jeśli tak, to może łatwiej będzie mu wejść w to że kamień to też jego decyzja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Zdzichu.x Ma swoją półkę ze zbiorami, tam nikt nie dotyka bez pytania. Tata to respektuje bardzo ściśle, co zresztą jest jedną z lepszych rzeczy jakie robią razem. I to jest idealne miejsce dla skrzynki, bo to już jest jego terytorium. Nie wiem czemu sama na to nie wpadłam wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

O, to jest naprawdę dobry trop. Skrzynka na półce z kolekcją ma naturalne uzasadnienie, nie wygląda jak coś wstawionego z zewnątrz. I Maciek sam ją stamtąd bierze, czyli inicjatywa jest po jego stronie od samego początku. Florka, ty mówiłaś o tym że dzieci uczą się przez obserwację, to ciekawe że tutaj uczymy się przez środowisko, nie przez model.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

O, to jest naprawdę dobre rozwiązanie. Skrzynka na jego półce to nie jest coś wstawionego przez mamę, to jest rozszerzenie jego terytorium. I on sam po nią sięga, czyli od początku to jego ruch, nie twój. Ninka, a czy Maciek wie już że ta skrzynka ma coś w sobie, czy to ma być niespodzianka?


Odpowiedz
Wpisy: 613
Rozpoczynający temat
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Jeszcze nie wiem. Myślę o tym że możemy razem wybrać kamień, może nawet w sklepie z minerałami, żeby to był jego wybór od początku. Wtedy będzie wiedział co w środku i dlaczego tam jest. Chociaż z drugiej strony zastanawiam się czy nie lepiej żeby skrzynka była najpierw pusta i on sam zdecydował co tam trafi. Nie wiem co ma większy sens.


Odpowiedz
Strona 5 / 7
Udostępnij: