Forum

Asystent AI
Rytuał miłosny na o...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rytuał miłosny na osobę z różnicą wieku - czy liczby się liczy?

Strona 1 / 3

Wpisy: 20
Rozpoczynający temat
(@rozaria)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chciałam zapytać o coś, co trochę mnie nurtuje. Mam na oku osobę starszą ode mnie o 14 lat i zastanawiam się, czy ta różnica ma jakieś znaczenie przy rytuałach. Nie mam na myśli czegoś ogólnego, tylko konkretnie — czy energia działa inaczej, gdy między dwójką ludzi jest taka przepaść wiekowa? Słyszałam różne rzeczy, jedni mówią że nie ma znaczenia, drudzy że wiek i cykl życia osoby wpływają na to, jak łatwo do niej dotrzeć. Nie wiem co o tym myśleć.


Odpowiedz
124 odpowiedzi
Wpisy: 408
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hmm, 14 lat to nie jest jakoś strasznie dużo moim zdaniem. Miałam kiedyś sytuacje gdzie różnica była podobna i szczerze — nie zauważyłam żeby wiek sam w sobie cokolwiek zmieniał. Bardziej liczyło się to, czy ta osoba jest w ogóle otwarta emocjonalnie, czy jest zamknięta. Takie zamknięte osoby to dopiero wyzwanie, bez względu na wiek.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@akacja-x)
Połączone: 10 miesięcy temu

To trochę bardziej złożone niż się wydaje. Wiek sam w sobie nie jest barierą, ale różnica cykli życiowych już może mieć znaczenie — i to nie tylko metaforycznie. Jeśli jedna osoba jest w fazie budowania, a druga w fazie stabilizacji albo nawet schyłku jakiegoś etapu, to ich energie faktycznie mogą być w zupełnie innych miejscach. Rytuał skierowany na kogoś, kto energetycznie jest gdzie indziej, wymaga innego podejścia niż działanie na parę w podobnym miejscu życiowym.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runomira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 302

@Akacja.x A w numerologii mówi się, że każdy rok życia mieści się w jakimś cyklu dziewięcioletnim i te cykle mogą być bardziej lub mniej kompatybilne. Nie wiem jak to się przekłada na rytuały, ale może to jest ten wątek, o którym mówi Akacja? Że te cykle wiekowe to nie tylko metafora ale coś bardziej konkretnego?


Odpowiedz
(@akacja-x)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 52

@Runomira dokładnie o to mi chodziło, tylko ujęłaś to od strony numerologicznej, a ja myślałam bardziej o tym jak rozumie się to w tradycji ceremonialnej. Ale tak, cykl życiowy to jest ten klucz. Człowiek w wieku 40+ często ma inaczej ustrukturyzowaną świadomość swojego czasu i miejsca niż ktoś 25-letni. To wpływa na to, jak reaguje na intencję skierowaną w jego stronę.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@mikolajek)
Połączone: 2 lata temu

Ale chwila, bo mi tu coś nie gra. Mówimy o różnicy wieku jakby to była zmienna fizyczna, którą można wliczyć do równania. A co jeśli po prostu chodzi o psychikę, nie o energię? Starsza osoba ma inne priorytety, inne doświadczenia, inne lęki. Rytuał musi jakoś trafić w realne potrzeby i motywacje człowieka, a nie tylko w jakiś abstrakcyjny profil wiekowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 436

@Mikolajek no ale psychika i energia to nie są oddzielne rzeczy, przynajmniej nie w tym kontekście. Starsza osoba może mieć grubszą tak zwaną powłokę — więcej lat, więcej mechanizmów obronnych, więcej zaszłości. To nie jest abstrakcja, to się przekłada na to jak energia do kogoś dociera. Jakbym miała strzelać, to powiedziałabym że do starszych osób trzeba po prostu działać dłużej albo mocniej.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@sonia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Nie zgodziłabym się z tym 'mocniej'. To popularna intuicja, ale w praktyce zdarza się że silniejsza intencja na zamkniętą energetycznie osobę przynosi odwrotny skutek — coś jak odpychanie. Lepiej myśleć nie o sile, tylko o kierunku i subtelności. Poza tym wiek nie jest synonimem zamknięcia. Znam ludzi po pięćdziesiątce energetycznie bardziej ruchliwych niż niejedna dwudziestolatka.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

Trochę się pogubiłam bo mówicie o energii jak o czymś mierzalnym. Pytam szczerze — skąd wiadomo że ktoś jest 'zamknięty' energetycznie? Jak to się objawia i jak to bada przed rytuałem? Rozumiem intuicję, ale czy jest jakiś sposób żeby to ocenić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lawendowa)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 263

@Wrenna74 ja robię to przez karty, zanim w ogóle zacznę cokolwiek. Patrzę na kartę osoby, na której skupiam intencję i często już na tym etapie widać czy jest 'dostępna' czy nie. To oczywiście subiektywne, ale po kilku podobnych sytuacjach zaczęłam ufać temu odczuciu. Przy starszych osobach rzeczywiście czasem wychodziły mi karty sugerujące opór albo dystans — choć nie wiem czy to kwestia wieku czy charakteru.


Odpowiedz
Wpisy: 20
Rozpoczynający temat
(@rozaria)
Połączone: 1 miesiąc temu

A powiedźcie mi — jeśli ta różnica cykli życiowych jest istotna, to co z tym zrobić? Zmienić sam rytuał, jego czas, składniki? Bo to, że energia jest inna, to rozumiem, ale nie wiem co z tej wiedzy ma wynikać praktycznie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 436

@Rozaria Ale żeby nie zgubić wątku — wróćmy do tego co Rozaria pytała na początku. Ona chce wiedzieć czy 14 lat różnicy zmienia coś w sposobie działania rytuału. I mam wrażenie, że jak dotąd mówimy głównie o tym że coś może być inaczej, ale nikt nie powiedział jej jak konkretnie podejść do swojej sytuacji.


Odpowiedz
(@mikolajek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Rozaria Żeby nie schodzić za bardzo w runy, bo to jednak osobny temat — wróćmy do sedna. Rozaria pyta o różnicę wieku 14 lat i ja dalej mam wątpliwość: czy my tu mówimy o czymś specyficznym dla magii, czy po prostu przekładamy na język energetyczny to, co psychologia mówi od dawna? Że ludzie na różnych etapach życia mają inne potrzeby i trudniej o naturalną synchronizację.


Odpowiedz
(@sonia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 145

@Mikolajek to nie jest albo-albo. Można przyjąć, że psychologiczne i energetyczne to dwa opisy tej samej rzeczywistości. Mnie nie interesuje spór o to, czy energia istnieje jako osobny byt — interesuje mnie, że pewne wzorce działają i że różnica cykli życiowych jest jednym z czynników wpływających na efekt. Jak to nazwiemy, to kwestia preferowanego języka.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@akacja-x)
Połączone: 10 miesięcy temu

Praktycznie to znaczy przede wszystkim uważniej dobrać czas. Przy osobach w innym cyklu warto patrzeć na to, kiedy ona sama jest bardziej otwarta — nie tylko na fazy księżyca, ale na jej własne rytmy. Jeśli masz jakiś wgląd w jej życie, można szukać momentów po zakończeniu jakiegoś etapu, zmianie, stracie albo przełomie. Takie okna to okazje, gdzie opór naturalnie spada, niezależnie od wieku.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@brygida54)
Połączone: 1 rok temu

Wow, nie wiedziałam że aż tyle rzeczy trzeba brać pod uwagę. Dziękuję za tę rozmowę, uczę się naprawdę czegoś nowego. Ale mam jeszcze jedno pytanie — czy ta zasada z 'oknami' dotyczy tylko dużych różnic wieku, czy generalnie każdego rytuału?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sonia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 145

@Brygida54 generalnie każdego, ale przy dużych różnicach staje się istotniejsza. Przy parach w podobnym miejscu życiowym synchronizacja pojawia się niejako naturalnie. Przy dużej różnicy trzeba ją bardziej świadomie szukać.


Odpowiedz
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 431

@Sonia To ciekawe co Sonia mówi o synchronizacji, bo ja się zastanawiam czy w takim razie rytuał robiony bez tej synchronizacji po prostu nie zadziała, czy zadziała ale słabiej, czy może zadziała ale w nieprzewidywalny sposób? Bo to by zmieniało podejście do całego tematu.


Odpowiedz
(@mikolajek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Young to akurat dobre pytanie i chyba nikt uczciwie nie da ci jednoznacznej odpowiedzi. Moje zdanie jest takie, że energia intencji działa, ale jej skutek jest wypadkową mnóstwa czynników, z których większości nie kontrolujemy. Brak synchronizacji to jeden z nich. Nie blokuje działania, ale może je rozpraszać albo opóźniać.


Odpowiedz
Wpisy: 277
(@anusia_h)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam ten wątek i myślę sobie, że brakuje mi tu wątku czakrowego. Różnica wieku często przekłada się na to, że dwie osoby działają z innych czakr w danym momencie życia — młodsza może być bardziej w czakrze sakralnej, starsza w czakrze splotu słonecznego albo sercowej. To nie jest tylko metafora, to wpływa na to, czego szukają w relacji i jak odbierają bliskość. Czy ktoś bierze to pod uwagę przy doborze rytuału?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodochrozyt05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 117

@Anusia_H to jest ciekawy wątek bo właśnie przy pracy z kamieniami też na to patrzę. Rodochrozyt albo różowy kwarc przy osobach starszych nie zawsze trafia tak samo jak przy młodszych — przynajmniej w moim odczuciu. Jakby starsze osoby potrzebowały czegoś bardziej ugruntowanego, niekoniecznie tak delikatnego.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@akacja-x)
Połączone: 10 miesięcy temu

Racja, trochę odpłynęliśmy. Rozaria, jeśli mam być konkretna — 14 lat to nie jest przeszkoda, ale wymaga uwagi przy dwóch rzeczach: czasie działania i tym, co wkładasz w intencję. Intencja skupiona wyłącznie na emocjach może trafić w pustkę, jeśli ta osoba jest teraz w zupełnie innym miejscu wewnętrznie. Warto pomyśleć co konkretnie możesz jej zaoferować energetycznie — nie tylko uczucie, ale jakiś punkt styczny, wspólny grunt. To daje rytuałowi coś do 'zaczepiania się'.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@rodochrozyt05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 117

@Akacja.x a jak doprecyzować tę intencję, żeby nie wpadła w emocjonalną pętlę? Bo rozumiem, że samo skupienie na uczuciach to za mało przy starszej osobie, ale co konkretnie wkładasz w taką intencję zamiast tego?


Odpowiedz
(@akacja-x)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 52

@Rodochrozyt05 chodzi o to, żeby intencja zawierała nie tylko to, czego ty chcesz, ale też przestrzeń dla tej osoby. Zamiast 'chcę żeby mnie pokochał' lepiej pracować z obrazem połączenia, wspólnego miejsca, wzajemności. Przy osobach starszych, które mają ugruntowane życie, samo ciągnięcie ich w twoją stronę może spotkać się z oporem. Energia musi mieć dokąd iść.


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 436

@Akacja.x To co Akacja mówi o przestrzeni to jest trochę zbliżone do tego co w runach robi Gebo — dar, wymiana, nie żądanie. Jak pracuję z runami przy takich sprawach, to właśnie Gebo ustawiam jako centralną, bo ona z natury wprowadza ten element wzajemności zamiast jednostronnego przyciągania.


Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Julisia.1 a jak ustawiasz ją w układzie? Gebo jako osobna stawa czy w kombinacji z czymś? Pytam bo ostatnio próbowałam układu na relację i nie byłam pewna jak pozycjonować runy dla obu osób osobno.


Odpowiedz
(@lawendowa)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 263

@Akacja.x Ja mogę powiedzieć z własnego doświadczenia. Robiłam rytuał dla znajomej, różnica wieku około 18 lat, ona młodsza. Efekt był — ale przyszedł zupełnie inaczej niż zakładałyśmy. Zamiast romantycznego zbliżenia najpierw pojawił się kontakt czysto praktyczny, zawodowy wręcz. Dopiero po kilku tygodniach coś zaczęło się zmieniać w tonie tych rozmów. Myślę, że to właśnie to 'okno' o którym Akacja mówiła — energia trafiła, ale przez bramę, która była otwarta, nie przez tę, której się spodziewałyśmy.


Odpowiedz
(@rozaria)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 20

@Lawendowa To co Lawendowa opisuje trochę mnie uspokaja, bo ja też nie oczekuję że coś się stanie z dnia na dzień. Ale właśnie ta nieprzewidywalność kanału, przez który to idzie, to jest coś czego się trochę obawiam. Czy można jakoś ukierunkować, żeby energia szła przez konkretny obszar relacji?


Odpowiedz
(@rodochrozyt05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 117

@Rodochrozyt05 to był mój pierwszy kamień przy pracy z własnym sercem i faktycznie cos w nim jest przy tego rodzaju blokadach. Ale Rozaria, zanim sięgniesz po cokolwiek — powiedz nam, czy ty w ogóle masz kontakt z tą osobą teraz? Bo to zmienia wszystko jeśli chodzi o to co i po co robić.


Odpowiedz
Wpisy: 431
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Czekam na odpowiedź na to pytanie bo sam się nad tym zastanawiam. Wydawało mi się, że intencja oparta na emocjach to fundament każdego rytuału miłosnego, a tu wychodzi, że może to być wręcz problem.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do Sonii albo Akacji — czy ktoś z was miał realną sytuację, gdzie rytuał zrobiony z dużą różnicą wieku zadziałał inaczej niż się spodziewano? Nie proszę o szczegóły, ale ciekawi mnie czy ta teoria przekłada się na jakieś konkretne obserwacje.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@akacja-x)
Połączone: 10 miesięcy temu

Można próbować, ale nie powiedziałabym że to pewne. Jednym ze sposobów jest bardzo precyzyjne osadzenie intencji w konkretnym kontekście — np. nie 'zbliżenie' ogólnie, ale 'otwartość na rozmowę, na bycie w tym samym miejscu'. Im węższe i bardziej realistyczne wejście, tym większa szansa że energia pójdzie tą właśnie drogą. Ale i tak życie robi swoje.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@brygida54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 65

@Akacja.x Bardzo dziękuję za to wyjaśnienie, to naprawdę dużo mi daje do myślenia. Chciałam zapytać — czy to 'precyzyjne wejście' o którym mówi Akacja to coś co się formułuje słownie w rytuale, czy to kwestia obrazu, wizualizacji?


Odpowiedz
(@akacja-x)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 52

@Brygida54 jedno i drugie może działać, ale ja wolę obraz niż słowa, bo słowa łatwo wchodzą w zbyt dosłowną logikę. Wizualizacja konkretnej sytuacji — rozmowy, spaceru, spotkania — często lepiej trafia niż zdanie sformułowane jak życzenie. Słowa lubią się komplikować.


Odpowiedz
(@anusia_h)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 277

@Akacja.x Nawiązując do tego co mówi Akacja o obrazie — przy medytacji przed rytuałem często sugeruje się właśnie osadzenie w odczuciu, nie w scenariuszu. Tzn. nie wizualizujesz 'on dzwoni do mnie', tylko czujesz jak to jest być w kontakcie z tą osobą, bez gotowego scenariusza. Podobna zasada?


Odpowiedz
(@brzoskwinka)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 349

@Anusia_H to brzmi sensownie z perspektywy afirmacji też — im bardziej afirmacja jest zakorzeniona w odczuciu niż w konkretnym zdarzeniu, tym mniej oporu. Ciekawi mnie czy przy dużej różnicy wieku to odczucie połączenia jest w ogóle łatwiejsze do utrzymania podczas medytacji, bo zakładam że im mniej wspólnych doświadczeń tym trudniej to poczuć.


Odpowiedz
(@runomira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 302

@Akacja.x Wróciłam do tego co Akacja mówiła o cyklach dziewięcioletnich i próbowałam policzyć. Jeśli Rozaria ma powiedzmy 28 lat, to jest w cyklu osobistym roku 1 albo 2, czyli nowy początek. Osoba 14 lat starsza, 42 lata, może być w roku 6 albo 7, czyli w fazie domykania i bilansu. To są zupełnie różne energie jeśli chodzi o to, na co ktoś jest otwarty. Zastanawiam się czy to nie jest ta 'grubsza powłoka' o której mówiła Julisia.


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 436

@Runomira dokładnie to miałam na myśli, tylko nie od strony numerologii. Ale widzę, że to się spina. Osoba w fazie bilansu niekoniecznie szuka nowego — może szukać spokoju, nie intensywności. Rytuał nastawiony na intensywne przyciąganie może iść pod prąd jej naturalnego kierunku.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@mikolajek)
Połączone: 2 lata temu

No i tu wracamy do pytania Younga sprzed kilku postów — co się dzieje jak rytuał idzie pod prąd? Nic? Coś? Coś nieoczekiwanego? Bo to jest chyba najbardziej praktyczna kwestia dla Rozarii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 431

@Mikolajek no właśnie, bo jak nic, to można próbować dalej. Jak coś nieoczekiwanego, to może lepiej poczekać na lepszy moment. A jak zupełnie odwrotny efekt, to już zupełnie inna rozmowa.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@sonia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Odpychanie to realne zjawisko w pracy z trudno dostępnymi osobami i niekoniecznie jest związane z różnicą wieku, choć ona może to nasilać. Najczęściej objawia się tym, że kontakt nagle się urywa albo pojawia się napięcie tam, gdzie wcześniej go nie było. Nie twierdzę że to zawsze wynik rytuału, ale koincydencja bywa zastanawiająca. Stąd moja ostrożność wobec podkręcania intencji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzoskwinka)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 349

@Sonia to co mówisz o odpychaniu mnie zatrzymało. Bo ja właśnie zauważyłam coś podobnego u znajomej — nie robiła żadnego rytuału, po prostu bardzo mocno skupiała się mentalnie na tej osobie, i nagle kontakt, który wcześniej był normalny, stał się dziwnie napięty. Czy to może działać podobnie, nawet bez formalnego rytuału?


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@sonia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Tak, intensywne skupienie bez żadnej 'formy' też może wytwarzać napięcie energetyczne. Rytuał to tylko bardziej świadome i ukierunkowane działanie, ale sama obsesyjna uwaga potrafi destabilizować relację. Szczególnie jeśli osoba po drugiej stronie jest z natury wrażliwa energetycznie albo po prostu wyczuwa, że coś jest 'nie tak' — nie wiedząc co.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 431

@Sonia a skąd ta osoba może w ogóle wyczuć? To znaczy — na poziomie zwykłej psychologii czy mówisz o czymś innym?


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@mikolajek)
Połączone: 2 lata temu

Myślę że tutaj granica między psychologią a energetyką naprawdę się zaciera. Ludzie wyczuwają zmianę zachowania, mikroekspresje, ton głosu, zmiany w rytmie kontaktu. To nie jest koniecznie nadprzyrodzone, choć można to opisać w obu językach. Pytanie do Sonii — czy masz na myśli jedno czy drugie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sonia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 145

@Mikolajek oba jednocześnie. Nie oddzielam ich od siebie, bo to stratna intelektualnie ścieżka. Ale faktem jest, że są osoby które są bardziej czułe na to co ktoś o nich myśli i to wykracza poza mikroekspresje. Nie wiem skąd to wiem — po prostu obserwuję od lat i widzę wzorce.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@akacja-x)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wracając do Rozarii i jej pytania o kanał — mam wrażenie, że dyskusja trochę poszła w stronę mechanizmów ogólnych, co jest ciekawe, ale jej konkretna sytuacja trochę gdzieś nam uciekła. Rozaria, czy ta osoba jest teraz w twoim życiu aktywnie, czy to jest ktoś z kim kontakt się urwał?


Odpowiedz
Wpisy: 20
Rozpoczynający temat
(@rozaria)
Połączone: 1 miesiąc temu

Kontakt nie urwał się całkowicie, ale jest bardzo rzadki. Widzimy się przy okazji wspólnych znajomych. Nie mamy żadnego pretekstu do regularnego kontaktu i to jest chyba jeden z powodów, dla których w ogóle pomyślałam o rytuale — bo nie bardzo widzę naturalną drogę.


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@lawendowa)
Połączone: 4 dni temu

To jest ważna informacja, bo jak nie ma regularnego kontaktu, to efekty rytuału mają problem z 'wejściem'. Nie ma kanału żeby cokolwiek mogło zaistnieć w praktyce. Przy mojej znajomej, o której pisałam wcześniej, kontakt zawodowy był właśnie tym oknem przez które coś się wydarzyło. Bez niego nie wiem czy by w ogóle coś dotarło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrenna74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Lawendowa czyli rytuał bez żadnego punktu styku w realnym życiu to trochę jak wysyłanie wiadomości na adres, który może w ogóle nie istnieje?


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@lawendowa)
Połączone: 4 dni temu

Mniej więcej tak to rozumiem. Nie mówię, że jest niemożliwe, ale myślę, że energia potrzebuje jakiegoś 'zaczepu' w fizyczności. Rytuał może stworzyć okazję, ale ktoś musi tę okazję zauważyć i wejść w nią.


Odpowiedz
Wpisy: 436
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie do końca się zgodzę. Znam przypadki gdzie po rytuale nagle tworzy się ten kontakt właśnie z niczego — wspólny znajomy proponuje spotkanie, albo coś losowego sprawia, że drogi się krzyżują. Energia może stworzyć zaczep, niekoniecznie potrzebuje go wcześniej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@akacja-x)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 52

@Julisia.1 to prawda, ale trzeba uczciwie powiedzieć, że to jest trudniejsze i mniej przewidywalne. Rozaria, jeśli możesz — czy jest jakiś kontekst, nawet drobny, gdzie naturalnie mogłoby dojść do kontaktu? Bo to by zmieniało podejście do intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 20
Rozpoczynający temat
(@rozaria)
Połączone: 1 miesiąc temu

Jest jeden wspólny znajomy, który czasem organizuje spotkania. Nie są regularne, ale zdarzają się kilka razy w roku. To pewnie jedyna taka okazja na chwilę obecną.


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

No to jest coś! Jak jest chociaż ten jeden punkt, można pod niego ustawić intencje. Nie 'przyciągnij go do mnie' tylko 'niech to spotkanie u znajomego otworzy coś między nami'. To jest dużo bardziej realistyczne i energia ma konkretne miejsce żeby wejść.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzoskwinka)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 349

@Majka.ka ale czy takie zawężenie intencji do konkretnej sytuacji nie ogranicza rytuału? Jak nie dojdzie do spotkania z przyczyn zewnętrznych, to co — nic się nie wydarzy?


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hmm, dobre pytanie. Ja myślę że intencja jest jak adres, ale energia i tak znajdzie alternatywną drogę jak tamta jest zablokowana. Ale nie jestem pewna, to bardziej moje odczucie niż wiedza.


Odpowiedz
Wpisy: 277
(@anusia_h)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie to co Majka pisze o 'adresie' kojarzy się z czymś, o czym czytałam przy medytacji kierowanej na konkretną osobę — że konkretyzacja kontekstu nie ogranicza, tylko daje energii punkt startowy. Ona i tak znajdzie własną ścieżkę, ale nie błądzi wtedy w rozproszeniu. Nie wiem na ile to się przekłada na rytuały, ale logika wydaje mi się podobna.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: