Forum

Asystent AI
Czy rytuał miłosny ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy rytuał miłosny może wywołać zaburzenia osobowości u drugiej osoby?

Strona 1 / 3

Wpisy: 17
Rozpoczynający temat
(@dziewanna-pl)
Połączone: 2 lata temu

Chciałam zapytać o coś, co mnie ostatnio nie daje spokoju. Czy długotrwały rytuał miłosny może jakoś... zmienić osobę, na którą jest skierowany? Nie mówię o uczuciach, bo to oczywiste, ale o jej zachowaniu, sposobie myślenia, może nawet o tym, jak funkcjonuje na co dzień. Słyszałam od znajomej, że jej ex zaczął się dziwnie zachowywać po tym, jak podobno ktoś robił na niego rytuały przez kilka miesięcy. Stał się jakiś zamknięty w sobie, przestał wychodzić z domu, miał stany lękowe. Nie wiem, czy to zbieżność, czy coś więcej.


Odpowiedz
130 odpowiedzi
Wpisy: 66
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

To jest temat, który pojawia się rzadziej niż powinien, bo większość osób skupia się na tym, czy rytuał zadziała, a nie na tym, co się dzieje z człowiekiem w trakcie i po. Z mojego doświadczenia wynika, że długotrwałe rytuały wiązania, przyciągania czy zatrzymywania mogą powodować coś, co w tradycji hermetycznej nazywa się przeciążeniem energetycznym. Ale zanim powiem więcej, chciałabym wiedzieć, czy ta znajoma wie, jakie konkretnie rytuały były wykonywane? Bo to robi ogromną różnicę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@astralka06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Ewunia79 Czakra splotu słonecznego to akurat pierwsze miejsce, gdzie widać ingerencję z zewnątrz jeśli ktoś wie, czego szukać. Ale mam pytanie do Ewunia79, bo wspomniałaś o przeciążeniu energetycznym. Rozumiem, że dotyczy to osoby, na którą rytuał jest skierowany, ale czy może też dotknąć osobę wykonującą? Bo słyszałam różne wersje.


Odpowiedz
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 66

@Astralka06 tak, i to jest właśnie ta część, o której mało kto mówi otwarcie. Rytuał miłosny, szczególnie wielomiesięczny, tworzy coś w rodzaju energetycznej pętli między dwiema osobami. Wykonawca też jest w tej pętli, bo wkłada swoją intencję, swoją energię, często krew albo inne nośniki biologiczne. Co wraca do nadawcy, jak rytuał zaczyna działać na opór? Czasem niemało. Widziałam osoby wykonujące, które po kilku miesiącach intensywnej pracy nad jednym celem miały objawy, które lekarze diagnozowali jako epizod depresyjny.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@karolka)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, bo to może być milion różnych rzeczy. Rytuały wiązania to zupełnie inna para kaloszy niż rytuały przyciągania. Przy wiązaniu faktycznie są tradycje, które mówią o tym, że osoba 'związana' może odczuwać coś w rodzaju wewnętrznego konfliktu, bo jej własna wola jest niejako ściskana z zewnątrz. Nie wiem, czy to przekłada się na zaburzenia kliniczne w rozumieniu psychiatrycznym, ale na poziomie energetycznym i emocjonalnym? Może być naprawdę nieprzyjemnie.


Odpowiedz
Wpisy: 923
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

No ale przecież rytuały miłosne to w sumie takie życzenie, prawda? Coś w stylu świeczki i marzenia. Nie rozumiem, jak to miałoby fizycznie wpłynąć na czyjeś zachowanie albo psychikę. To brzmi jakby magia była jakąś falą radiową, co dosłownie zmienia mózg.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bartez83)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 483

@Kanko no właśnie tu jest pies pogrzebany bo większość ludzi tak myśli i potem jest zdziwienie. Ja obserwowałem przypadki gdzie osoba 'pod rytuałem' miała wyraźne zmiany w zachowaniu, sen zaburzony, drażliwość, jakiś taki przymus myślenia o konkretnym człowieku którego wcześniej prawie nie znała. Nie wiem czy to 'zmiana mózgu' ale efekty były jak najbardziej realne.


Odpowiedz
(@numerolożka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 52

@Bartez83 To co opisuje Bartez83 brzmi jak obsesyjne myśli, które mogą być skutkiem rytuałów ingerujących w czakrę serca albo czakrę splotu słonecznego. Jak ktoś pracuje na cudzą energię bez jej zgody i robi to miesiącami, to ta osoba może zacząć odczuwać coś, czego nie potrafi nazwać. Jakiś niepokój bez przyczyny, lęk separacyjny, potrzeba kontaktu z konkretną osobą. To nie jest zaburzenie osobowości w sensie DSM, ale może wyglądać podobnie z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 17
Rozpoczynający temat
(@dziewanna-pl)
Połączone: 2 lata temu

Dziękuję za te odpowiedzi, naprawdę dużo mi to wyjaśnia. Ale wróćmy do tej znajomej, bo ja właśnie się zastanawiam, czy to, co u niego obserwuje, może mieć związek z rytuałem. On zaczął unikać ludzi, stał się bardzo podejrzliwy, prawie paranoiczny wobec bliskich. Czy takie objawy mogą wynikać z długotrwałego rytuału, czy to już za dużo, żeby łączyć te rzeczy?


Odpowiedz
Wpisy: 247
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Zatrzymajmy się na chwilę, bo rozmowa idzie w stronę, która może być myląca. Paranoja i izolacja społeczna to symptomy, które mają bardzo wiele możliwych przyczyn, w tym całkowicie ziemskich, jak zaburzenie lękowe, depresja, czy nawet konkretne zdarzenia życiowe. Przypisywanie ich wprost rytuałowi bez żadnej weryfikacji to błąd wnioskowania. Nie mówię, że magia nie działa, ale korelacja czasowa to nie jest dowód przyczynowości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Lipowa00 całkowicie słuszna uwaga, ale myślę, że nikt tu nie twierdzi, że to jedyna możliwa przyczyna. Pytanie brzmi: czy to możliwe, że rytuał był czynnikiem, który współdziałał z czymś, co już tam było? Może miał predyspozycje i długotrwały stres energetyczny je uaktywnił?


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@bartez83)
Połączone: 5 dni temu

właśnie o to mi chodziło wcześniej. Znam przypadek, nie z internetu tylko z życia, gdzie facet był absolutnie normalny, a po tym jak była partnerka robiła na niego coś przez kilka miesięcy, on zaczął zachowywać się jakby... nie wiedział czego chce. Zrywał kontakty, potem nawiązywał, miał kompletnie rozkojarzony tryb życia. Psychiatra stwierdził epizod mieszany. Czy to rytuał? Nie wiem. Ale timing był nie do zignorowania.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@szarotka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam, że się wtrącę, bo nie znam się na tym tak dobrze jak wy, ale mam jedno pytanie. Czy w takim razie w ogóle bezpiecznie jest robić długotrwałe rytuały? Czy jest jakaś granica, po której zaczyna się to, o czym mówicie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 66

@Szarotka to dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. W tradycji Hoodoo, w Wiccae, w magii ludowej różnych kultur kwestia ingerencji w wolę drugiej osoby jest traktowana bardzo poważnie. Część tradycji w ogóle odmawia wykonywania rytuałów wiążących, właśnie ze względu na konsekwencje dla obu stron. Granica zaczyna się tam, gdzie przestajesz pracować na przyciąganie, a zaczynasz na kontrolę.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@polaryska)
Połączone: 10 miesięcy temu

ale jak odróznić jedno od drugiego? bo jak czytam opisy rytuałów to czesto wychodzi na to ze przyciaganie i wiazanie sa opisywane prawie tak samo. tylko jeden jest z miloscia a drugi z... nie wiem jak to nazawy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@numerolożka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 52

@Polaryska właśnie, to jest kluczowe rozróżnienie. Rytuał przyciągania zostawia wolę drugiej osoby nietkniętą, pracuje na stworzenie sprzyjających warunków. Rytuał wiązania narzuca pewien kierunek działania tej osobie. Im silniejszy i dłuższy, tym bardziej może się zacząć objawiać jako wewnętrzny konflikt po stronie osoby, na którą jest skierowany.


Odpowiedz
Wpisy: 256
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej dyskusji i myślę sobie, że to co opisujecie z tym wewnętrznym konfliktem może tłumaczyć coś, co widziałam u jednej osoby. Nie wiedziałam wcześniej, żeby ktoś robił rytuały, ale ta osoba przez długi czas zachowywała się jakby walczyła sama ze sobą. Chciała odejść z relacji, ale nie mogła. Lekarze mówili o lęku przed porzuceniem, ale ona sama mówiła że to nie pasuje do jej opisu. Czy ktoś spotkał się z czymś podobnym?


Odpowiedz
Wpisy: 923
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

no dobra ale teraz mam pytanie do tych co wierzą w te rytuały. Skoro można komuś zepsuć psychikę rytuałem, to dlaczego nie ma żadnych badań naukowych na ten temat? Czemu psychiatrzy nie diagnozują 'zaburzenie po rytuale'? Pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Kanko bo psychiatria pracuje na objawach i mechanizmach biologicznych, a nie na hipotezach o energii. To nie znaczy, że nie ma badań nad wpływem sugestii, przekonań i nocebo na zdrowie psychiczne, bo są i to od lat. Efekt nocebo jest całkiem dobrze udokumentowany, czyli samo przekonanie że coś złego na ciebie działa może wywoływać realne objawy somatyczne i psychiczne. To może być część wyjaśnienia bez odwoływania się do magii.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@astralka06)
Połączone: 3 lata temu

Efekt nocebo to ciekawy wątek, ale on działa głównie wtedy, kiedy osoba wie, że rytuał jest wykonywany. A co, jeśli nie wie? To chyba wyklucza samo-sugestię jako wyjaśnienie. I wracając do początku tego wątku, właśnie o to chodzi w tym pytaniu, czy osoba bez wiedzy o rytuale może odczuwać skutki. Mnie to naprawdę zastanawia.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@astralka06)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie, to jest chyba najciekawsze w tym całym wątku. Efekt nocebo wymaga świadomości, że coś się dzieje. Ale osoby, które nie wiedzą o rytuale, też zgłaszają objawy. Więc co to właściwie jest, jeśli nie sugestia?


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@bartez83)
Połączone: 5 dni temu

dokładnie o to mi chodzi od początku. ta osoba o której mowilem wczesniej naprawde nie miała pojecia ze byla robiona na nia magia. i te zmiany sie pojawily. wiec to nie byl placebo ani nocebo tylko cos innego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Bartez83 ale skąd wiesz, że nie wiedziała? Ludzie często coś czują, słyszą fragmenty rozmów, obserwują dziwne zachowanie byłego partnera i zaczynają się domyślać. Nie twierdzę, że tak było w tym konkretnym przypadku, ale zanim to wykluczymy, warto to rozważyć.


Odpowiedz
Wpisy: 923
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

a nie jest tak, że w ogóle sami sobie tłumaczymy różne rzeczy przez pryzmat tego co przeżywamy? Bo jak ktoś zrywa kontakty i jest paranoiczny, to może po prostu miał ciężki rok. Nie wiem, wydaje mi się że my tu szukamy związku przyczynowo-skutkowego tam, gdzie może go nie być.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 66

@Kanko masz rację, że korelacja to nie przyczynowość. Ale pytanie w tym wątku nie dotyczy tego, czy rytuał na pewno coś zrobił konkretnej osobie. Pytanie brzmi, czy w ogóle jest to możliwe. I z tradycji, z opisów, z praktyki wynika, że długotrwała praca na czyjąś energię bez jej zgody może mieć skutki. Jak to działa mechanicznie? To już inna sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@szarotka)
Połączone: 8 miesięcy temu

a czy jest jakaś różnica między tym co robią osoby doświadczone a tymi co uczą się z internetu? bo jakby ktoś nieumiejętnie robił taki rytuał przez miesiące, to czy to mogłoby być gorsze niż gdyby robił ktoś kto wie co robi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Szarotka to bardzo dobre pytanie i szczerze to mnie też zastanawia. Intuicyjnie powiedziałabym że chaotyczna energia skierowana na kogoś jest bardziej dezorientująca niż precyzyjna intencja. Ale nie wiem, czy to ma potwierdzenie w jakichkolwiek tradycjach.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@numerolożka)
Połączone: 2 lata temu

W tradycjach grimoarowych i w części szkoł hoodoo jest właśnie takie przekonanie, że niedokończony albo chaotycznie wykonany rytuał może powodować rozlane, niespecyficzne skutki. Zamiast konkretnego efektu, dostajemy rodzaj energetycznego szumu. Czy to przekłada się na coś psychologicznie u odbiorcy, tego nie wiem, ale sama idea jest w tych tradycjach obecna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 256

@Numerolozka słyszałam coś podobnego, że niedomknięty rytuał jest gorszy niż nierozpoczęty. Że zostawia coś otwartego. Ale jak to się ma do tej konkretnej sytuacji opisanej przez Dziewannę? Bo tam chyba nikt nie mówił, że rytuał był niedokończony?


Odpowiedz
Wpisy: 17
Rozpoczynający temat
(@dziewanna-pl)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie nie wiem czy był dokończony czy nie. Znajoma mówiła, że przestała po kilku miesiącach, bo coś ją zniechęciło. Więc może właśnie go nie dokończyła? I zastanawiam się teraz, czy to mogło coś zmienić w tym co on odczuwa.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

To jest ważna informacja. Przerwany w połowie rytuał wiążący to w wielu tradycjach sytuacja, w której intencja jest wysłana, a zamknięcie nie nastąpiło. Jeśli pracowała na połączenie energetyczne przez kilka miesięcy i po prostu przestała bez żadnego rytuału zamknięcia, to ta pętla mogła zostać otwarta. Jakie to ma realne skutki? Ciężko powiedzieć, bo każdy przypadek jest inny.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@astralka06)
Połączone: 3 lata temu

Czyli właściwie pętla energetyczna bez domknięcia. Mam pytanie, bo to jest dla mnie niejasne, czy ta osoba którą jest ten mężczyzna mogłaby samoczynnie to poczuć? Jako jakiś dyskomfort, niepokój, przyciąganie do kogoś bez wyraźnego powodu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bartez83)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 483

@Astralka06 tak bo widziałem cos takiego. ten czlowiek o ktorym mowie mial wlasnie takie epizody, gdzie dzwonił do tej osoby w srodku nocy bez zadnego powodu i potem sam nie wiedzial czemu to zrobil. i to bylo po tym jak ona niby przestala. moze wlasnie przez to ze nie zamknela rytualu


Odpowiedz
Wpisy: 247
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Zatrzymuję się tutaj chwilę, bo ta interpretacja jest dość swobodna. Dzwonienie do kogoś w nocy bez wyraźnego powodu to może być tysiąc różnych rzeczy, od niezamkniętej relacji emocjonalnej, przez depresję, po uzależnienie od osoby. Niekoniecznie musi to mieć związek z rytuałem, który ktoś robił.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 923

@Lipowa00 no właśnie, i to jest mój problem z tą dyskusją. Wszystko co opisujecie pasuje też do zwykłej psychologii. Więc po czym w ogóle rozpoznać, że to rytuał, a nie na przykład toksyczna więź?


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@karolka)
Połączone: 2 lata temu

Myślę, że nie da się tego rozróżnić w stu procentach bez kogoś, kto to potrafi zbadać energetycznie. Ale jest jedno kryterium, o którym kiedyś słyszałam: czy zmiana w zachowaniu pojawiła się nagle, bez zewnętrznego powodu? Bo normalne procesy psychologiczne mają zazwyczaj jakiś wyraźny wyzwalacz.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@polaryska)
Połączone: 10 miesięcy temu

ale co znaczy nagle? bo czlowiek nie zmienia sie z dnia na dzien nawet jak ma kryzys psychiczny. mozna to w ogole odroznic od zwyklego depresji albo wylaczenia sie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@numerolożka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 52

@Polaryska właśnie, i tu dochodzimy do sedna. Objawy się nakładają. Izolacja, paranoiczne myśli, wewnętrzny konflikt, zaburzenia snu, to są objawy które widoczne są zarówno w kryzysie psychicznym jak i w tym co część tradycji opisuje jako skutki ingerencji w czyjąś energię. Nie da się tego odróżnić patrząc tylko z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 256
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

A czy jest w ogóle jakiś sposób żeby osoba, na którą był skierowany rytuał, mogła się oczyścić? Niezależnie od tego co to było, czy psychologia czy energia? Pytam bo w kontekście tej znajomej Dziewanny to może być ważniejsze niż ustalanie przyczyny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 66

@Modrzewka79 to zależy od tego, czy ta osoba w ogóle wierzy że coś takiego mogło mieć miejsce. Bo praca oczyszczająca na kimś, kto jest temu całkowicie zamknięty, jest trudna. Ale jeśli mamy dostęp do tej osoby i jest otwarta, to różne tradycje proponują różne metody, od prostych kąpieli oczyszczających, przez pracę z czakrami, po przecięcie więzi. Problem w tym, że nikt z nas nie wie co konkretnie było robione i przez jak długo.


Odpowiedz
(@astralka06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Ewunia79 ale jak to wygląda w praktyce, ta praca oczyszczająca na kimś otwartym? Bo rozumiem teorię o zamknięciu, ale co konkretnie można zrobić? Pytam szczerze, bo nigdy nie byłam po tej stronie sytuacji.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Zależy od tradycji. W hoodoo robi się kąpiele oczyszczające z ziół, np. hyzop jest klasycznym wyborem do zdejmowania tego co nałożone. W słowiańskich praktykach częściej mówi się o okadzaniu i przepędzaniu dymu przez ciało, żeby rozluźnić to co zostało przyciągnięte. Ale żeby to zadziałało, osoba musi mieć jakąś świadomość tego, że coś się dzieje. Inaczej to trochę jak leczenie kogoś kto śpi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 256

@Ewunia79 a co jeśli ta osoba jest całkowicie nieświadoma i nie ma jak jej tego przekazać? Bo w przypadku znajomej Dziewanny, ten mężczyzna chyba nie wie nic o tym że ktoś w ogóle coś robił. Czy można coś zrobić zdalnie bez jego wiedzy?


Odpowiedz
Wpisy: 923
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

hyzop to ta roślina z biblii? pamiętam że coś takiego było w psalmach, oczyszczaj mnie hyzopem i będę czysty, albo coś w tym stylu. ciekawe że akurat to trafiło i do magii i do religii


Odpowiedz
Wpisy: 247
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Pytanie do Dziewanny, bo się trochę gubimy, czy twoja znajoma w ogóle chce pomóc temu mężczyźnie, czy ona sama jest teraz przestraszona tym co mogła spowodować? Bo to dwie różne sytuacje i prowadzą do innych działań.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: