Forum

Asystent AI
Gdy rytuał miłosny ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Gdy rytuał miłosny zaczyna działać na złą osobę - jak go zatrzymać?

Strona 1 / 3

Wpisy: 112
Rozpoczynający temat
(@konstancja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam taki problem i nie wiem do końca jak to ugryźć. Zrobiłam kilka tygodni temu rytuał przyciągania miłości, wszystko według tego co znalazłam, świece, intencja, woda różana, full wypas. I teraz zaczęły się dziać rzeczy, ale... nie z tą osobą na którą liczyłam. Dosłownie odezwał się do mnie były, z którym skończyłam dwa lata temu i to nie było dobre zakończenie. Czuję jakby coś się nakręciło, tylko w złą stronę. Czy w ogóle da się coś takiego zatrzymać kiedy już idzie?


Odpowiedz
168 odpowiedzi
Wpisy: 690
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

To nie jest rzadka sytuacja, szczerze mówiąc. Rytuały przyciągania miłości rzadko kiedy są tak precyzyjne jak byśmy chciały, szczególnie jeśli intencja była ogólna, czyli coś w stylu 'przyciągnij miłość do mnie' zamiast konkretnej osoby. Wtedy energia idzie tam gdzie jest najmniej oporu, a były to klasyczny przypadek, bo jest jakaś historia, jest jakaś energia między wami. Ale żeby coś doradzić, to musiałabyś napisać więcej. Jak formułowałaś tę intencję?


Odpowiedz
Wpisy: 1385
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Zgadzam się z Agathą co do mechanizmu, ale tu jest ważniejsze pytanie, czy w ogóle chcesz to zatrzymać, czy tylko przekierować. Bo to są dwa różne zabiegi. Zatrzymanie to jedno, a cofnięcie czy neutralizacja to drugie. Co czujesz, że się dzieje? Tylko ten były się odezwał, czy coś jeszcze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Ismer chcę zatrzymać w sensie żeby to po prostu wygasło, nie chcę żadnego kontaktu z tym człowiekiem. A jeśli chodzi o to co się dzieje, to jeszcze zaczęłam mieć sny w których on jest, co mnie bardzo niepokoi, bo wcześniej nie śniłam o nim od dawna. Intencja była właśnie taka ogólna, że 'niech przyjdzie do mnie miłość', bez imienia, bez konkretnej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@tojadek81)
Połączone: 2 lata temu

Sny to ciekawy sygnał w tym kontekście. Jak to wygląda, są to sny neutralne, czy coś się tam konkretnego dzieje? Pytam bo sny podczas aktywnego rytuału to nie zawsze efekt samego rytuału, czasem to po prostu twój umysł przetwarza emocje, które i tak gdzieś tam były. Nie twierdzę że tak jest w tym przypadku, ale warto to rozróżnić zanim wrzucimy wszystko do jednego worka 'rytuał działa na złą osobę'.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@sabineczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Żeby cokolwiek tu zatrzymać trzeba wiedzieć co dokładnie zrobiłaś. Nie pytam o każdy krok, ale czy zostawiłaś jakieś przedmioty, czy spaliłaś świece do końca, czy jest coś co wciąż 'trzyma' ten rytuał otwarty. Bo jeśli świeca stoi niedopalna albo gdzieś leży zapisana intencja to jest sens od tego zacząć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Sabineczka świece spaliłam do końca, ale mam zapisaną intencję na papierze, chowałam go pod świecą w czasie rytuału i potem zostawiłam w szufladzie. Myślałam że tak ma zostać.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@wrzosianka)
Połączone: 2 lata temu

Ten papier to dobry trop. W wielu tradycjach zapisana intencja traktowana jest jako aktywny nośnik, coś co 'pracuje' póki istnieje w tej formie. Różne szkoły mają różne podejścia do zamykania rytuału, jedne mówią o spaleniu po spełnieniu, inne o zakopaniu, jeszcze inne zostawiają jak jest. Problem zaczyna się kiedy nie mamy jasnej procedury zamknięcia. Nie mówię że to przyczyna tego co się dzieje, ale to sensowny punkt startowy. Najprościej będzie spalić ten papier z wyraźną intencją zakończenia, nie w złości, spokojnie, z poczuciem że świadomie zamykasz ten rozdział.


Odpowiedz
Wpisy: 594
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 3 miesiące temu

Powiem szczerze, jestem sceptyczna wobec całej tej narracji o tym że rytuał 'przyciągnął złą osobę', ale rozumiem dlaczego to tak odczuwasz. Mam pytanie bardziej przyziemne, czy ten były miał jakiś powód żeby się odezwać? Rocznica, coś się stało, wspólni znajomi? Zastanawiam się czy nie nakładamy na to interpretację ezoteryczną czemuś co mogło się i tak wydarzyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Ruta to uczciwe pytanie i rozumiem ten tok myślenia. Ale widzę tu dwie sprawy, nawet jeśli były miał swój powód żeby napisać, co oczywiście jest możliwe, to i tak Konstancja ma prawo chcieć symbolicznie domknąć rytuał dla swojego własnego spokoju. Te dwie rzeczy niekoniecznie się wykluczają. Zresztą to co opisuje ze snami i ogólnym odczuciem, że coś jest nie tak, to też jest informacja, niezależnie od źródła.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@elina98)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam to i też mam podobną sytuację z kilka tygodni temu, więc bardzo mi zależy na tym wątku. Mam pytanie do Sabineczki albo Ismerka, czy jest jakaś różnica w podejściu do neutralizacji zależnie od tego, jakie materiały były użyte? Pytam bo widziałam gdzieś że przy rytuałach z ziołami sprawa wygląda inaczej niż przy samych świecach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Elina98 tak, jest różnica, choć nie zawsze fundamentalna. Przy ziołach, szczególnie jeśli były sypane albo przygotowywane jako woreczki czy sachety, klasyczne zamknięcie to albo zakopanie w ziemi albo rozproszenie na wietrze z intencją rozwiązania. Świece zwykle kończą działanie kiedy dopalają się do końca, ale jeśli były gaszone przed dopaleniem to zostaje energia w zawieszeniu. Co konkretnie miałaś w swoim rytuale?


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@wladek99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dziękuję że w ogóle ten temat powstał, bo ja też nie wiedziałem że rytuał można w ogóle zatrzymać albo cofnąć. Myślałem że jak się robi to jest to nieodwracalne. To trochę zmienia moje podejście do tematu, serio.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@sabineczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Nieodwracalne to jest dobre słowo do omówienia, bo napędza dużo niepotrzebnego strachu. Większość rytuałów miłosnych które robią amatorzy, nie w złym tego słowa znaczeniu, to są rzeczy które mają datę ważności i które można domknąć. Inaczej sprawa wygląda przy rzeczach robionych wielokrotnie z tą samą intencją, bo wtedy ta energia się kumuluje. Ale jednorazowy rytuał, papier pod świecą, to jest coś z czym da się pracować.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@tojadek81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 91

@Sabineczka a jak to wygląda kiedy ktoś robi kilka podobnych rytuałów w krótkim czasie, nie zdając sobie sprawy że się nakłada? Pytam bo Konstancja pisała że to był jeden rytuał, ale nie wiem czy wcześniej robiła coś podobnego.


Odpowiedz
(@konstancja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Tojadek81 robiłam wcześniej coś podobnego, może z dwa miesiące temu, ale wtedy nic się nie zadziało przynajmniej nic czego bym nie widziała. Myślałam że tamto po prostu nie zadziałało i zrobiłam nowe. Teraz zaczynam się zastanawiać czy to nie jest właśnie to kumulowanie o którym Sabineczka mówiła.


Odpowiedz
(@mandragoria56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 3

@Konstancja Mam pytanie może trochę z boku, ale jak w ogóle rozpoznać że rytuał zaczął działać na złą osobę, a nie że to po prostu zbieg okoliczności? Znaczy rozumiem że Konstancja ma konkretną sytuację, ale jakieś ogólne sygnały są? Bo teraz zaczynam się zastanawiać nad swoją własną sytuacją.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Mandragoria56 to bardzo dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Najczęściej mówi się o tym że pojawiają się osoby z przeszłości, niekoniecznie romantyczne, albo nagle zwiększa się zainteresowanie ze strony kogoś kogo zdecydowanie nie chcemy. Część osób odczuwa też coś w rodzaju napięcia albo niespokojności bez wyraźnego powodu. Ale to są sygnały bardzo subiektywne i można je interpretować na sto sposobów. Myślę że Ismer albo Sabineczka mają coś więcej do powiedzenia na ten temat.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@wrzosianka)
Połączone: 2 lata temu

To jest ważna informacja. Dwa rytuały z podobną intencją w krótkim czasie, bez świadomego zamknięcia pierwszego, to klasyczna sytuacja gdzie energia nie ma jasnego kierunku i szuka ujścia tam gdzie może. Nie chcę tego dramatyzować, bo to nie jest żadna katastrofa, ale rozumiem dlaczego efekt jest chaotyczny. Myślę że zanim spalisz ten papier warto po prostu usiąść spokojnie i świadomie cofnąć też to pierwsze zamówienie, nawet jeśli nie masz już żadnego fizycznego śladu po tamtym rytuale. Intencja cofa intencję.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@metek)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 61

@Wrzosianka Zgadzam sie z Wrzosianka co do tej dwójki rytuałów, ale chciałem dorzucić jedną rzecz. Jak zamykam rytuał to używam soli, rozsypuję wokół miejsca gdzie go robiłem i zmiatam do zewnątrz. Słyszałem różne opinie na ten temat, jedni mówią że sól jest do ochrony a nie do neutralizacji, ale u mnie to działa. Metek bo nie wiem jak podpisywać na tym forum 🙂


Odpowiedz
(@konstancja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Wrzosianka To z tym poprzednim rytuałem mnie trochę zmroziło, bo naprawdę myślałam że tamto po prostu nie zadziałało. Nie miałam żadnego sygnału że cokolwiek się ruszyło. A teraz czytam to co pisze Wrzosianka i zaczynam się zastanawiać czy to nie jest tak, że ta pierwsza intencja gdzieś tam wisiała i ta druga ją tylko... pobudziła? Nie wiem jak to inaczej nazwać.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@tojadek81)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo możliwe. I właśnie dlatego pytałam wcześniej o te sny, bo jeśli dwa rytuały się nakładają, to sygnały mogą być chaotyczne, nie linearne. Znaczy nie będzie tak, że 'działa na złą osobę', tylko po prostu otworzyłaś coś szerokiego i każdy kto ma z tobą jakiś emocjonalny węzeł może wejść w to pole. Czy ten były to jest ktoś z kim masz niedomknięte sprawy emocjonalne, poza samym kontaktem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Tojadek81 właśnie o to chciałam zapytać, bo to zmienia perspektywę. Jeśli to nie jest przypadkowa osoba tylko ktoś z niezałatwioną historią, to neutralizacja samego rytuału może nie wystarczyć. To trochę jak z usuniętą nalepką, klej zostaje.


Odpowiedz
(@konstancja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Agatha.1 tak, to jest osoba z którą nie skończyliśmy w dobry sposób, było dużo pretensji z obu stron. Więc to co mówisz o tym kleju... to niestety ma sens i trochę mnie to niepokoi, bo myślałam że rytuał to jest coś co działa osobno od relacji.


Odpowiedz
Wpisy: 1385
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie, i tu jest sedno. Rytuał nie działa w próżni, on operuje na tym co już istnieje między ludźmi energetycznie. Jeśli jest stary węzeł emocjonalny, niezamknięta sprawa, to rytuał miłosny może po prostu pójść po tej ścieżce, bo ona już istnieje. To nie jest błąd wykonania, to jest kwestia tego że intencja nie była dość precyzyjna albo że materiał był podatny. Masz gdzieś zapisane jak dokładnie brzmiała ta intencja na papierze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Ismer mam ten papier, napisałam coś w stylu że przyciągam miłość której szukam i że ta osoba którą spotkam będzie dla mnie dobra. Nic z imionami, bez opisywania kogoś konkretnego. Myślałam że to bezpieczne.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@sabineczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

I tu jest problem, bo otwarta intencja to jest ryzyko. Brzmi pięknie, 'przyciągam miłość której szukam', ale twój umysł i twoja energia nie zawsze wiedzą czego szukasz. Często idzie do tego co zna, a nie do tego co by było dobre. Dlatego część tradycji bardzo mocno zaleca intencje opisowe, z konkretnymi cechami, nie z imieniem bo to jest naruszenie wolnej woli, ale z jakościami. Co do papieru, naprawdę powinnaś go albo spalić z intencją zakończenia, albo zakopać. Leżenie w szufladzie to jest najgorszy scenariusz bo ani nie zamknięte ani nie otwarte.


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@mandragoria56)
Połączone: 2 lata temu

Sorki że wchodzę, ale chciałam zapytać, czy to zakopanie to musi być dosłownie w ziemi? Bo mieszkam w bloku i nie mam ogrodu, trochę głupio mi iść zakopywać coś do parku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@metek)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 61

@Mandragoria56 ja tez jestem z bloku i uzywam doniczki, takiej dużej z ziemią. Zakopuje tam, potem często tę ziemię wyrzucam albo wysypuję gdzieś na zewnątrz. Nie wiem czy to ortodoksyjne ale działa na moje potrzeby.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@wrzosianka)
Połączone: 2 lata temu

Doniczka jest jak najbardziej akceptowana w wielu podejściach, ziemia to ziemia, kontakt z materią wystarczy. Choć jeśli Konstancja chce zamknąć akurat ten rytuał, to spalenie papieru wydaje mi się bardziej wskazane niż zakopanie, bo spalenie to bardziej ostateczne domknięcie, zakopanie to bardziej rozproszenie i oddanie. Pytanie co chcesz osiągnąć, zakończenie czy odpuszczenie?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@konstancja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Wrzosianka chcę żeby to po prostu przestało działać i żeby ten były przestał się pojawiać, ani w snach ani w życiu. Więc chyba zakończenie? Ale nie wiem czy to rozróżnienie ma aż takie znaczenie w praktyce.


Odpowiedz
(@elina98)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 14

@Konstancja Czytam i mam to samo pytanie co Konstancja miała na początku, bo u mnie też były dwa rytuały blisko siebie. Nie miałam żadnych snów, ale mam poczucie że 'coś wisi'. Jak to w ogóle sprawdzić? Nie mam żadnego konkretnego sygnału, tylko to wewnętrzne uczucie.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Elina98 to wewnętrzne poczucie to już jest sygnał. Nie zawsze musi być konkretny. Część osób opisuje to jako niepokój bez powodu, poczucie że coś nie jest skończone, albo zwiększone myślenie o konkretnej osobie bez widocznej przyczyny. Czy masz karty albo coś do sprawdzenia?


Odpowiedz
(@elina98)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 14

@Agatha.1 nie mam kart, nie ciągnę. Ale to myślenie o osobie, tak, to mam. Myślałam że to po prostu mój zwykły stan po zerwaniu.


Odpowiedz
(@wladek99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 40

@Konstancja Przepraszam że przerywam, ale chciałem zapytać bo trochę się zgubiłem w tej dyskusji. Rozumiem że Konstancja ma ten papier z intencją i że powinien być spalony, ale czy to spalenie musi być jakoś obwarowane, ze świecą, o konkretnej porze, z konkretną intencją wypowiedzianą głośno? Czy wystarczy po prostu spalić i w duchu pomyśleć że to zamykam?


Odpowiedz
(@sabineczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Wladek99 intencja wypowiedziana głośno ma większą moc niż tylko myśl, bo angażujesz więcej zmysłów, słyszysz siebie, to jest kotwica. Ale jeśli ktoś nie czuje się komfortowo z mówieniem na głos, to szczera i skupiona myśl też działa. Pora to sprawa drugorzędna w tym przypadku, choć jeśli chcesz mieć symboliczne wsparcie, to malejący księżyc jest klasycznym czasem na zamknięcia. Świeca? Czarna albo biała, ale bez niej też można.


Odpowiedz
(@wladek99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 40

@Sabineczka bardzo dziękuję za wyjaśnienie, naprawdę, to mi dużo rozjaśnia. Jeszcze jedno, bo się zastanawiam, czy jak się spala ten papier to trzeba go spalić w całości za jednym razem? Pytam bo wyobrażam sobie sytuację że ktoś spali połowę i mu zgaśnie, nie wiem czy to ma jakieś znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@tojadek81)
Połączone: 2 lata temu

To rozróżnienie ma znaczenie i to spore, przynajmniej z perspektywy snów. Zakończenie to jest aktywne cofnięcie, a odpuszczenie to bardziej zwolnienie uchwytu. Przy snach, jeśli on się pojawia, może to być znak że twój własny umysł jeszcze coś trzyma niezależnie od rytuału. I żaden papier tego nie naprawi jeśli emocje są nadal aktywne.


Odpowiedz
Wpisy: 324
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Przy dwóch rytuałach bez zamknięcia pierwszego trudno odróżnić co jest naturalną emocją po zerwaniu a co jest efektem energetycznym. Szczerze, to jest jeden z powodów dla których zawsze zalecam robić przegląd tarotowy przed i po rytuałach miłosnych. Nie jako wróżbę, tylko jako swego rodzaju lustro co się dzieje. Bez tego to jest trochę jak leczenie czegoś bez diagnozy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 14

@Siemargl to ciekawe co mówisz o tym przeglądzie przed i po, bo ja akurat ćwiczę tarot i zastanawiam się jakie karty wybrać do takiego układu. Czy to byłby jakiś konkretny układ, czy bardziej ogólne pytanie do kart?


Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 324

@Faustynka_08 przy rytuałach miłosnych robię prosty trójkąt, co aktualnie działa, co blokuje, co wymaga domknięcia. Można dodać czwartą kartę jako radę. Nie ma sensu budować czegoś skomplikowanego, bo i tak najważniejsze co czujesz przy kartach intuicyjnie, a nie co schemat każe ci odczytać.


Odpowiedz
Wpisy: 690
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

To jest dobre pytanie, bo mi się kiedyś przydarzyło coś podobnego, papier nie chciał się palić normalnie, gasł, tlił się, musiałam używać zapalniczki kilka razy. Nie wiem czy to był jakiś sygnał czy po prostu mokry papier.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@sabineczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Agatha.1 powiem szczerze, że papier który ciężko się pali często bywa interpretowany jako opór, ale ja do tego podchodzę ostrożnie. Równie dobrze to może być po prostu gruby papier albo za słaby płomień. Intencja jest ważniejsza niż to czy coś spłonęło w piętnaście sekund.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Sabineczka No i tu mam inne zdanie niż Sabineczka. Znam tradycję w której jeśli obiekt nie chce się palić, traktuje się to jako znak że sprawa jest głębiej osadzona i samo spalenie nie wystarczy. Nie mówię że Sabineczka się myli, ale to jest kwestia z której strony na to patrzysz.


Odpowiedz
(@sabineczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Ismer jakiej tradycji, bo to zmienia kontekst. Bo jeśli to jest na przykład podejście z korzeniami w hoodoo, to tam faktycznie opór materiału ma znaczenie. Ale w większości współczesnych podejść zachodnich ta symbolika nie jest aż tak dosłowna.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Sabineczka mówię o podejściu italskiej stregherii, tam praca z ogniem jest bardzo konkretna i opór traktuje się jako informację, nie przeszkodę techniczną. Ale masz rację, że w eklektycznych praktykach to może być przegadane.


Odpowiedz
Wpisy: 112
Rozpoczynający temat
(@konstancja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Trochę mnie ta wasza rozmowa przestraszyła, bo teraz nie wiem co zrobię jeśli ten papier nie będzie chciał się palić. Czy wtedy po prostu próbuję dalej, czy odpuszczam i robię coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@wrzosianka)
Połączone: 2 lata temu

Nie panikuj z góry, naprawdę. Jeśli papier nie chce się palić to po prostu upewnij się że jest suchy, że masz dobry ogień, że robisz to spokojnie a nie w pośpiechu. Techniczne warunki najpierw, interpretacja potem. Zdecydowanie nie rzucaj wszystkiego jeśli coś nie pali się od razu.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@tojadek81)
Połączone: 2 lata temu

A mam pytanie do Konstancji, bo czytam cały ten wątek, czy ty w ogóle od tamtej rozmowy spałaś spokojnie? Pytam bo wspominałaś o snach i zastanawiam się czy coś się zmieniło zanim jeszcze cokolwiek zrobiłaś z papierem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Tojadek81 w sumie to ostatnio nie miałam snów z nim, ale nie wiem czy to znaczy coś czy nie. Mogę spać bez snów bo jestem zmęczona, niekoniecznie dlatego że coś się zmieniło energetycznie, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@tojadek81)
Połączone: 2 lata temu

Może tak, może nie, ale to jest interesujące. Czy to nastąpiło po tej rozmowie tutaj, po tym jak zaczęłaś świadomie myśleć o zamknięciu sprawy? Bo czasem sama intencja domknięcia już coś przestawia, jeszcze zanim zrobi się cokolwiek fizycznego.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@elina98)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja to słyszę i myślę o sobie, bo u mnie to myślenie o tej osobie po zerwaniu trochę zelżało ostatnio. Nie wiem czy to naturalny proces czy efekt tego że po prostu czytam ten wątek i gdzieś podświadomie coś się zmienia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 690

@Elina98 a robiłaś cokolwiek aktywnie, jakiś rytuał zamykający, cokolwiek? Czy tylko czytałaś?


Odpowiedz
(@elina98)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 14

@Agatha.1 tylko czytałam. Nic nie robiłam.


Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 324

@Elina98 To co mówi Elina98 jest ciekawe i trochę to potwierdza to co pisałem wcześniej o tym że świadomość własnej sytuacji jest pierwszym krokiem. Sama refleksja nad tym co się wydarzyło może już zacząć rozluźniać energetyczne splątania, szczególnie jeśli wcześniej w ogóle nie myślałaś o tym w tych kategoriach.


Odpowiedz
Wpisy: 594
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 3 miesiące temu

Przyznam szczerze, że jestem w tym sceptyczna. To brzmi trochę tak jakby każda zmiana nastroju po zerwaniu mogła być interpretowana jako efekt rytuału albo jego zamknięcia. Skąd wiadomo że to nie jest po prostu upływ czasu i normalne gojenie się?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 324

@Ruta to jest słuszna uwaga i nie powiem ci że zawsze wiadomo. Właśnie dlatego mówiłem wcześniej o robieniu przeglądu przed i po, żeby mieć jakiś punkt odniesienia. Bez tego wszystko jest interpretacją na podstawie uczuć, a uczucia po zerwaniu są z natury zmienne.


Odpowiedz
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 14

@Siemargl Chciałam wrócić do tego układu który opisywał Siemargl, trójkąt z czwartą kartą rady. Robiłam ostatnio coś podobnego przy swoim własnym zamknięciu pewnej sprawy i na pozycji 'co wymaga domknięcia' wyszła mi Ósemka Mieczy. Zastanawiam się czy to jest typowe przy takich sytuacjach gdzie ktoś sam siebie blokuje nieświadomie.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Faustynka_08 Ósemka Mieczy na tej pozycji to bardzo wyraźna karta, ona mówi prawie zawsze o tym że ograniczenie jest wewnętrzne, nie zewnętrzne. Jeśli chodzi o rytuał który 'poszedł w złą stronę', to może wskazywać że to nie rytuał jest problemem tylko własne przekonania o tym czego się zasługuje. To dość niekomfortowy wniosek ale często trafny.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam ten cały wątek od początku i mam jedno pytanie, może głupie, ale czy jeśli ktoś zrobił rytuał miłosny ale zupełnie zapomniał co w nim było, nie ma żadnego fizycznego śladu, nic nie zapisał, to czy można w ogóle coś z tym zrobić? Pytam bo u mnie jest taka sytuacja że coś robiłam, ale dawno temu i teraz w sumie nie pamiętam szczegółów.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sabineczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 112

@Chaber to jest akurat częstszy przypadek niż myślisz. Brak fizycznego śladu nie oznacza że nie ma czego rozwiązywać, intencja i energia zostały wysłane niezależnie od tego czy masz papier czy nie. Pytanie do ciebie, czy pamiętasz przynajmniej na kogo był ten rytuał skierowany i z grubsza kiedy to było? Bo to ma znaczenie przy domykaniu.


Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 224

@Sabineczka tak, na kogo to pamiętam. Kiedy, to mniej więcej, ale nie dokładnie. Chodziło o osobę z którą byłam wtedy w bliskiej relacji, ale to się rozpadło, i teraz nie wiem czy tamten rytuał gdzieś nadal działa czy po prostu się wygasił sam kiedy relacja się skończyła.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Chaber rytuały miłosne nie wygasają automatycznie dlatego że relacja się skończyła. To jest jeden z częstszych mitów. Intencja pozostaje dopóki nie zostanie świadomie zamknięta albo dopóki energia nie rozproszy się sama z biegiem czasu, a to może trwać długo. Domykanie bez fizycznych śladów jest możliwe, opiera się wtedy wyłącznie na intencji i wizualizacji.


Odpowiedz
Wpisy: 594
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 3 miesiące temu

To mnie ciekawi, bo jeśli rytuał może działać bez żadnego fizycznego śladu i można go zamknąć też bez fizycznych śladów, to pytanie skąd w ogóle wiadomo że cokolwiek działa. Nie mówię złośliwie, naprawdę pytam, bo to brzmi jakby wszystko było interpretacją.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 324

@Ruta to jest uczciwe pytanie, ale dotyczy szerszego problemu weryfikacji w magii, nie tylko tej konkretnej sytuacji. Przy domykaniu rytuałów miłosnych wskaźniki są raczej subtelne, zmiana w snach, zmiana w myśleniu o danej osobie, zmiana w tym jak ciało reaguje kiedy o niej myślisz. Żaden z tych wskaźników nie jest dowodem w naukowym sensie, ale dla kogoś kto robi ten przegląd przed i po, daje pewien obraz.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: