Forum

Asystent AI
Personalizacja rytu...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Personalizacja rytuałów miłosnych - jak zmienić gotowy schemat do swojej sytuacji

Strona 2 / 3

Wpisy: 277
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

U mnie w domu mama robiła zawsze w piątki, mówiła że to dzień Wenus i pod miłość najlepszy. Trzy piątki pod rząd. Numerologicznie też się to spina, bo szóstka piątku to liczba związków i harmonii. Może to też trop dla Klimci - sprawdzić w jakie dni tygodnia babcia to robiła, jeśli ktoś z rodziny pamięta.


Odpowiedz
Wpisy: 141
Rozpoczynający temat
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Niestety nikt już nie pamięta, babcia nie żyje od dawna, a mama mówi tylko że babcia robiła i tyle. Mam tylko ten zapisek w zeszycie i opowieść cioci, która coś tam widziała jako dziecko. Piątek brzmi sensownie, ale czy mogę połączyć - trzy piątki z rzędu zaczynając od pierwszego po nowiu?


Odpowiedz
Wpisy: 2183
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Można, tylko pamiętaj że wtedy całość rozciąga się na trzy tygodnie i musisz utrzymać skupienie przez ten cały czas. Nie chodzi o to żeby codziennie myśleć o rytuale, ale żeby nie robić w międzyczasie rzeczy które temu przeczą - awantury, zalewanie się alkoholem, ostre kłótnie z rodziną. To rozjeżdża intencję.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, a czy nikomu nie przyszło do głowy, że Klimcia może po prostu źle zinterpretowała ten zeszyt babci? Może tam wcale nie chodziło o rytuał miłosny, tylko o zwykłe oczyszczanie domu po zimie albo coś takiego? Babcie zapisywały różne rzeczy razem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 141

@Dagma, było tam napisane wprost - "żeby się ułożyło z chłopem" i obok przepis na wodę. Więc raczej nie pomyłka. Ale rozumiem twoją wątpliwość, sama się czasem łapię na tym że doczytuję sobie więcej niż jest.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@slawek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy to prawda, że jak się robi taki rytuał z zeszytu po babci, to ona jakby z drugiej strony pomaga i dlatego działa lepiej niż schemat z internetu? Tak słyszałem od znajomej.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 731

@Slawek54 jest w tym ziarno prawdy, ale nie tak dosłownie jak to brzmi. Przekaz rodzinny ma swoją wagę, bo niesie ciągłość intencji - babcia robiła z myślą o swoim życiu, mama o swoim, ty o swoim, ale gest jest ten sam. To buduje coś w rodzaju ścieżki, którą energia łatwiej idzie. Czy to babcia osobiście pomaga, czy raczej sama struktura przekazu pracuje - tu już każdy interpretuje po swojemu.


Odpowiedz
(@leokadia_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 289

@Zielarz a czy w takim razie ma znaczenie, czy się tę babcię w trakcie wspomina, czy raczej ma się skupić tylko na sobie i swojej intencji? Bo widzę dwie szkoły - jedni mówią żeby zapalić świeczkę za przodków przed rytuałem, drudzy żeby w ogóle ich nie mieszać.


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Leokadia_A ja bym mówiła o niej krótko na początku, tak po ludzku - babciu dziekuję że mi to zostawiłaś, robię to teraz dla siebie. I tyle. Bez wciągania jej w sam rytuał, bo ona już ma swoje miejsce i nie ma co jej szarpać. Świeczkę można zapalić, ale dzień wczesniej, nie w trakcie. To dwie różne sprawy i lepiej ich nie mieszać w jednym geście.


Odpowiedz
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 141

@Kazia84, to mi się podoba - krótko, po ludzku i bez ciągnięcia jej w sam proces. Mam jeszcze pytanie do was wszystkich - babcia w zeszycie pisała o wodzie ze studni, a ja mam tylko kran. Czy mogę jakoś tę wodę "uszlachetnić", żeby bardziej pasowała do tego co ona robiła?


Odpowiedz
Wpisy: 2183
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Woda ze studni i kranowa to dwie różne historie, ale da się to obejść. Najprościej - przelej wodę do szklanego naczynia, zostaw na noc pod oknem, najlepiej tam gdzie dochodzi światło księżyca, choćby pośrednio. Rano przecedź przez czystą tkaninę. To nie zastąpi studni, ale odbiera tej wodzie ten taki techniczny charakter.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 395

@Herga a czy ma znaczenie z którego kranu - łazienka czy kuchnia? Pytam bo u mnie kuchenny ma filtr, a w łazience leci prosto z rury i jakoś bardziej mi pasuje że to bardziej "żywa" woda, choć moze sie myle.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2103

@Marlenka filtr odbiera trochę z tej żywotności, bo wyłapuje minerały. Jeśli masz wybór, weź z łazienki, tylko spuść chwilę żeby nie była stojąca z rur. Ale szczerze - to drugorzędne. Liczy się to co z nią zrobisz potem, nie skąd ją wzięłaś.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Czekajcie, a po co w ogóle to całe kombinowanie z księżycem skoro Klimcia ma przepis babci? Jak babcia używała wody ze studni i nie bawiła się w przelewanie pod oknem, to może po prostu wziąć kranową i tyle? Komplikujecie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 731

@Dagma babcia ze studni miała wodę, która już sama z siebie była inna - leżakowała w ziemi, miała kontakt z kamieniami, minerałami, ciemnością. Kranowa idzie przez stację uzdatniania, chlor, rury. To nie jest to samo wyjściowo, więc trzeba jej trochę "oddać" to czego ją pozbawiono. Nie chodzi o kombinowanie tylko o zrównanie startu.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@slawek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy to prawda, że woda z chlorem w ogóle nie nadaje się do rytuałów, bo chlor zabija nie tylko bakterie ale i jakąś subtelną warstwę wody? Czytałem coś takiego na innym forum.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Slawek54 chlor odparowuje jak woda postoi otwarta przez kilka godzin, więc to akurat nie problem. Wystarczy nalać do miski wieczorem, rano już jest bez tego zapachu. Gorzej z metalami ciężkimi i tym co siedzi w rurach, ale to już inna bajka i tego księżycem nie zdejmiesz.


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy nikomu nie wydaje sie dziwne, że w jednych tradycjach woda do takich rzeczy musi być bieżąca, a w innych stojąca? Czytałam o rytuałach gdzie konkretnie chodzi o wodę z rzeki, która płynie, a tu mówicie o stojącej w misce pod oknem. To są zupełnie różne energie chyba.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2183

@Madzialena to nie sprzeczność, to różne funkcje. Bieżąca woda zabiera - dlatego myje się w rzece żeby coś z siebie zdjąć, albo wrzuca się coś do nurtu żeby odpłynęło. Stojąca przyjmuje i przechowuje, dlatego nasyca się księżycem, ziołami, intencją. Klimcia chce coś przywołać, ułożyć - więc stojąca, naładowana. Gdyby chciała coś odciąć, brałaby z rzeki.


Odpowiedz
Wpisy: 141
Rozpoczynający temat
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

To bardzo mi rozjaśnia, bo właśnie miałam mętlik dlaczego w jednych miejscach czytam o rzece a w innych o misce. A jeśli chodzi o mycie podłogi - to woda do tego ma być ta naładowana, czy świeża? Bo logicznie myślę że naładowana, ale chcę się upewnić.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@lipka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Naładowana, na pewno. Tylko nie wlewaj całej, bo szkoda. Babcie robiły tak - mały dzbanek nasyconej wody, a do wiadra z resztą wlewały tylko trochę tej naładowanej. Reszta to zwykła, czysta. Ta odrobina niesie intencję na całość, jak zaczyn do ciasta.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 440

@Lipka właśnie chciałam o to dopytać - bo różnie ludzie podchodzą. Jedni mówią że trzeba mocno stężoną, inni że odrobina wystarczy. Sama robię tak jak ty opisujesz i działa. Ale Klimcia, jeśli chcesz mieć pewność, dodaj też szczyptę soli kamiennej do wiadra, nie tej z opakowania jodowanej. Sól wzmacnia i utrwala.


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Dziękuję wam wszystkim bardzo za te wyjaśnienia, dla mnie też cenne mimo że nie ja pytam. A mam takie pytanie - co się robi z tą wodą po umyciu? Wylewa się do kanalizacji jak zwykłą, czy ma być jakoś inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2103

@Tadek nigdy do kanalizacji w przypadku rytualnej wody. Wylewa się pod drzewo, najlepiej owocowe jeśli masz dostęp, albo do ziemi w ogródku. Jeśli mieszkasz w bloku - donica z dużą rośliną, ale taka która zniesie sól. Niektóre rośliny tego nie wytrzymają. W ostateczności do kanalizacji, ale z przeprosinami i podziękowaniem, bo woda zrobiła swoje.


Odpowiedz
Wpisy: 309
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ojej, dziękuję że to napisałeś, bo nigdy mi to nie przyszło do głowy i pewnie bym wylała do zlewu. A czy z tą wodą po umyciu można jeszcze coś dodatkowo zrobić, np. zostawić trochę w słoiczku na pamiątkę albo to już bez sensu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 731

@Leokadia72 bez sensu i nawet trochę niebezpiecznie. Ta woda zebrała wszystko co miała zebrać - i to dobre i to, co miało odejść. Trzymanie tego w słoiku to jakbyś trzymała brudną szmatę po sprzątaniu w szufladzie. Pozbywasz się jej w sposób z szacunkiem, ale stanowczo.


Odpowiedz
Wpisy: 226
(@bogusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

A czy mozna te wode wylac na trawnik pod blokiem, czy to za bardzo publiczne miejsce? Nie mam ogrudka ani dzrewka owocowego, a w doniczce mam tylko kaktusa i sansewierie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2183

@Bogusia trawnik pod blokiem jest okej, tylko wybierz kawałek z dala od śmietnika i przejścia, najlepiej pod drzewem jeśli jakieś rośnie. Idź wieczorem albo wcześnie rano, bez świadków, bez tłumaczenia się sąsiadom. Sansewieria zresztą zniesie taką wodę bez problemu, kaktus już niekoniecznie - one nie lubią soli.


Odpowiedz
Wpisy: 141
Rozpoczynający temat
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

A jeszcze jedno pytanie do was - babcia w zeszycie miała dopisek "do wody dodać co serce każe". Nie wiem czy to chodziło o zioła konkretne czy o coś innego. Może ktoś z was spotkał się z takim sformułowaniem w starych przekazach? Bo brzmi jakby zostawiła wybór, ale boję się że coś za tym stoi czego nie rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 2183
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Ten dopisek babci to chyba najpiękniejsza instrukcja jaką można dostać. Stare zielarki często tak pisały, bo wiedziały, że przepis to baza, a reszta zależy od tego co masz pod ręką i co czujesz w danym momencie. "Co serce każe" może oznaczać i zioło, i kropelkę miodu, i płatek z kwiatu który ci się akurat trafi. To zaproszenie do tego, żebyś dołożyła coś od siebie, nie kopiowała ślepo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Herga dokładnie tak to czytam. Moja prababka miała w przepisach takie wstawki typu "jeśli pora ku temu" albo "co Bóg da", i to nie były luki w wiedzy tylko właśnie miejsce na to, żeby człowiek pomyślał sam. Klimcia, masz pod ręką jakieś zioła w domu albo na działce? Bo od tego bym wyszła.


Odpowiedz
Wpisy: 141
Rozpoczynający temat
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam w doniczkach na balkonie miętę, melisę i bazylię. W szufladzie suszone kwiaty lipy po babci jeszcze zostały, ale nie wiem czy nie za stare. I rumianek w torebkach z apteki, ale to chyba nie to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@lipka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Lipa po babci to skarb, nawet jeśli leżakuje. Suche zioła nie tracą wszystkiego, tylko zapach słabnie. Do takiej wody do mycia podłogi melisa i lipa będą bardzo na miejscu - obie ciągną w stronę spokoju i łagodności w domu. Mięta bardziej oczyszcza, więc jeśli chcesz żeby coś zostało wyrzucone z mieszkania, dorzuć też listek.


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy nie jest tak, że jak się miesza za dużo ziół to się znoszą nawzajem? Słyszałam kiedyś, że lepiej jedno-dwa niż całe popourri, bo intencja się rozjeżdża.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 731

@Madzialena coś w tym jest, ale to nie tak że się "znoszą" magicznie. Po prostu jak wrzucisz pięć rzeczy z różnymi kierunkami, to sama nie wiesz już co właściwie zamawiasz. Dwa, trzy składniki idące w tę samą stronę działają czyściej niż mieszanka z całej szafki. To samo z perfumami zresztą.


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Bardzo wam dziękuję za to wyjaśnienie z ziołami, bo właśnie miałem dopytać czy można dorzucić co kto ma, czy są jakieś żelazne pary. A co z solą - była już wspomniana, ale czy każda się nadaje, czy musi być konkretna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 440

@Tadek kamienna, gruboziarnista, najlepiej niejodowana. Himalajska też okej, choć trochę modna ostatnio i niektórzy się z niej śmieją. Stołowa z jodem działa słabiej, bo to już mocno przetworzony produkt. U mnie w kuchni stoi słoik szarej soli kłodawskiej tylko do takich rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@slawek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy to nie jest tak, że sól w wodzie do mycia podłogi zostawia osad i niszczy panele? Bo intencja intencją, ale jak mi się podłoga rozejdzie to babcia z zaświatów się zdziwi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2103

@Slawek54 szczypta na wiadro nic ci nie zrobi, paneli to nie ruszy. Dopiero jakbyś sypał garściami robi się problem. Stara szkoła zresztą zakładała deski drewniane, nie panele winylowe, więc jak masz wątpliwości, zostaw sól na próg, a do podłogi daj samą wodę z ziołami.


Odpowiedz
Wpisy: 141
Rozpoczynający temat
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

A próg to konkretnie który - wejściowy do mieszkania, czy każdego pokoju? Babcia w domu miała tylko jeden, ale ja mam blok i drzwi do trzech pokoi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2183

@Klimcia_P Wejściowy jest podstawowy, bo to granica między tym co na zewnątrz a tym co twoje. Wewnętrzne drzwi to bardziej kwestia tego, czy chcesz rozróżniać strefy w mieszkaniu. Niektórzy sypią szczyptę pod próg sypialni żeby praca i kłopoty zostały w salonie. Ale jak na początek - sam wejściowy w zupełności wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 395
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam pytanie trochę z boku - czy ta naładowana woda traci moc z czasem? Bo Klimcia robi to teraz, ale jakby chciała sobie zrobić zapas na pózniej, to ile to wytrzyma? U mnie w słoiku stała tydzień i nie wiem czy to juz była zwykła woda czy nadal coś niosła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 731

@Marlenka tydzień to granica. Trzy doby idealnie, do pięciu jeszcze okej, potem zaczyna "siadać" - i pod względem energetycznym, i czysto biologicznie, bo bakterie też robią swoje. Jeśli chcesz zapas, lepiej zrób mniejsze porcje i odnawiaj, niż trzymać litr przez dwa tygodnie.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@leokadia_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

A czy słoik ma być zakręcony czy przykryty czymś przewiewnym? Bo czytałam gdzieś, że woda musi "oddychać", a u mnie stoi szczelnie zakręcony i może dlatego mi szybko mętnieje.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@lipka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Gaza albo lniana ściereczka na wierzchu, przewiązana sznurkiem. Zakręcony słoik to faktycznie problem - woda zaczyna pachnieć stęchlizną po kilku dniach. Pod oknem na parapecie z gazą wytrzymuje spokojnie te trzy doby o których Zielarz pisze.


Odpowiedz
Wpisy: 226
(@bogusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

A jak mam kota który chodzi po parapetach to gdzie postawic tę wode? Bo jak postawie pod oknem to mi ją zaraz przewruci albo wypije.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Bogusia półka nad oknem jeśli masz, albo parapet w łazience jeśli tam wpada światło księżyca. U mnie też zwierzaki i wystawiam w łazience na pralce - okno jest, księżyc zagląda, a kot nie wskakuje bo nie lubi tej powierzchni. Kot pijący naładowaną wodę to zresztą osobna historia, niektórzy mówią że nic się nie stanie, inni że szkoda dla zwierzaka.


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czekajcie, a co z tym że kot wypije - to dla niego szkodliwe energetycznie czy nie? Bo mam dwa koty i nieraz mi wypiły z miski kwiatów, a tu mówicie że może być problem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 141

@Madzialena No właśnie też bym chciała wiedzieć, bo mam psa starszego i on wszystko wylizuje z podłogi. Jak będę myła tą naładowaną wodą i on potem polizie, to czy to się odbije na nim?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: