Forum

Asystent AI
Personalizacja rytu...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Personalizacja rytuałów miłosnych - jak zmienić gotowy schemat do swojej sytuacji

Strona 1 / 3

Wpisy: 138
Rozpoczynający temat
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie do tych co regularnie robią rytuały miłosne. Znalazłam w starym zeszycie babci schemat z myciem podłóg wodą z różą i solą, podobno na "odświeżenie uczuć w domu". Tylko że ja mieszkam sama, w bloku, a babcia miała dom z drewnianymi deskami i męża obok. Czy taki rytuał w ogóle ma sens, jak się go żywcem przepisze, czy trzeba pod siebie przerobić? Bo szczerze - lanie wody z różą na panele wygląda mi trochę kuriozalnie i nie wiem, czy to nie zabije całej intencji.


Odpowiedz
136 odpowiedzi
Wpisy: 2180
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Sens ma, tylko nie w takiej formie 1:1. Schemat babci był osadzony w jej kontekście - dom, mąż, podłogi, które wchłaniały wodę. U ciebie woda spłynie po panelach i tyle. Pytanie zasadnicze: co ty chcesz tym rytuałem zrobić? Przyciągnąć kogoś, naprawić relację, czy oczyścić przestrzeń po kimś? Bo to są trzy różne rzeczy, a babcia miała w głowie czwartą.


Odpowiedz
Wpisy: 138
Rozpoczynający temat
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chodzi mi bardziej o przyciągnięcie, nie mam aktualnie nikogo. Czyli rozumiem, że samo mycie podłogi tu nie zadziała tak jak u babci?


Odpowiedz
Wpisy: 2094
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

jeśli celujesz w przyciąganie, to mycie podłóg jest słabym wyborem na start. To raczej rytuał oczyszczający - bardziej do zamykania niż otwierania. Babcia prawdopodobnie używała tego, żeby utrzymać to, co już miała. Do przyciągania lepiej działa woda, którą się myjesz sama - skóra, włosy, nie deski.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lipka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 453

@Krysztal nie do końca bym się zgodziła. Mycie podłóg z różą i cukrem to też znana receptura na przyciąganie, w hoodoo nazywają to floor wash i robią właśnie pod nowe relacje. Cukier, miód, cynamon, płatki róży i woda. Mycie się to inna szkoła.


Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 714

@Lipka tyle że floor wash w hoodoo robi się od drzwi w głąb mieszkania, jeśli chcesz coś przyciągnąć, i od głębi do drzwi, jeśli chcesz coś wyrzucić. To nie jest detal. Klimcia pewnie tego w zeszycie babci nie ma, bo to inna tradycja, ale kierunek pracy z wodą ma znaczenie w prawie każdej szkole.


Odpowiedz
Wpisy: 138
Rozpoczynający temat
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Kierunek? Czyli mam myć od progu do środka? A jak mam korytarz, kuchnię i pokój w trzech różnych stronach, to jak to ogarnąć?


Odpowiedz
Wpisy: 2180
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

zaczynasz od drzwi wejściowych i pracujesz po kolei w głąb każdego pomieszczenia, w którym sama bywasz. Łazienki i toalety pomijasz albo zostawiasz na koniec ze zwykłą wodą. Nie chodzi o geometrię mieszkania, tylko o gest - wciągasz coś do środka.


Odpowiedz
Wpisy: 391
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

A co do samej wody, to nie wszysko jedno jaką weźmiesz. Babcie często używały deszczówki albo wody ze studni, bo to było codzienne. Kran to inna sprawa - przeszła przez rury, chlor, ciśnienie. Niektórzy odstawiają wodę na noc pod księżyc, niektórzy gotują i studzą. Sama wolę przegotowaną wystudzoną, bo czuję róznicę.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

A jaką dokładnie różnicę? Pytam serio, bo dla mnie woda to woda i nigdy bym nie pomyślała, że ma znaczenie czy z kranu czy spod księżyca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 391

@Dagma trudno mi to opisać, ale woda z kranu wydaje się jakby martwa, gotowana ma jakąś miękkość. Może to autosugestia, nie wiem. Ale jak robię cokolwiek z intencją, to wolę nie używać czegoś, co przed chwilą leciało z rury razem z chlorem.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@slawek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czyli wychodzi na to, że woda w domu to coś więcej niż czyszczenie, tak? Bo ja zawsze myślałem, że całe to mycie podłóg z ziołami to taki pretekst, żeby przy okazji posprzątać i poczuć się lepiej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2094

@Slawek54 efekt psychologiczny też tu jest i nie ma co go ukrywać. Ale jeśli traktujesz to wyłącznie jako pretekst, to równie dobrze możesz myć octem i nie udawać rytuału. Różnica polega na intencji i powtarzalności - jak robisz coś świadomie, z konkretnym celem, to twoje działanie zaczyna mieć inną wagę w twoim życiu.


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Krysztal właśnie o tę powtarzalność chciałam dopytać. Robicie te zmywki cyklicznie czy jednorazowo? Bo ja próbowałam raz na miesiąc, pod nów, i mam wrażenie że jednorazowo to za mało, żeby cokolwiek poczuć.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2180

@Aldona03 cykl ma sens, ale nie miesięczny. Klasycznie robi się to przez kilka dni z rzędu, najczęściej trzy, siedem albo dziewięć. Raz w miesiącu to jest bardziej higiena energetyczna niż praca nad konkretnym celem. Pod nów dobry moment na start, ale potem kontynuujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@leokadia_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

A czy te zmywki da się łączyć z myciem siebie? Pytam, bo Krysztal wyżej napisał, że do przyciągania lepsze jest mycie ciała, a Lipka, że floor wash też działa. Można robić jedno i drugie w tym samym cyklu, czy się gryzie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lipka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 453

@Leokadia_A spokojnie można łączyć i to nawet ma sens. Najpierw kąpiel z tymi samymi składnikami co woda do podłóg, potem mycie podłóg tą wodą, w której się kąpałaś, albo świeżo zrobioną z tych samych ziół. Tylko nie używaj tej samej wody do kąpieli i do podłóg jednocześnie - jedno albo drugie.


Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 714

@Lipka tu się muszę wtrącić, bo właśnie używanie wody po kąpieli do mycia podłóg jest w niektórych szkołach zalecane jako wzmocnienie. Idea jest taka, że woda zebrała z ciebie intencję i niesiesz ją dalej w przestrzeń, w której mieszkasz. Nie jest to brudna woda w sensie magicznym, tylko nasączona.


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 453

@Zielarz wiem, że są takie szkoły, ale wolę nie polecać tego komuś, kto dopiero układa sobie własny schemat. Łatwo to potem przekręcić i traktować dosłownie brudną wodę jak coś świętego. Wolę bezpieczniejszą wersję.


Odpowiedz
Wpisy: 138
Rozpoczynający temat
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czyli mam już sporo do przerobienia w tym schemacie babci. A co z solą? U niej była sól w wodzie razem z różą, ale czytałam gdzieś, że sól w rytuałach miłosnych to błąd, bo sól odpędza, a nie przyciąga. Macie z tym jakieś doświadczenie? Bo nie wiem, czy ją wywalić, czy babcia wiedziała coś, czego internet nie wie.


Odpowiedz
Wpisy: 2094
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

sól w rytuałach miłosnych to temat sporny i nie ma jednej odpowiedzi. W tradycji ludowej u nas sól bardzo często pojawiała się razem z różą, bo miała chronić to, co się przyciąga, przed psuciem. W hoodoo rzeczywiście sól częściej odpędza, ale tam działa inny zestaw skojarzeń. Jeśli babcia używała soli, to nie znaczy, że robiła błąd - znaczy, że pracowała w innym systemie. Nie wywalałbym jej bez zastanowienia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lipka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 453

@Krysztal trochę bym tu uważała, bo sól w wodzie do mycia podłóg pod przyciąganie potrafi naprawdę zablokować efekt. Sama próbowałam i miałam wrażenie, że nic się nie rusza. Dopiero jak odstawiłam sól i dałam więcej cukru z różą, coś zaczęło się dziać. Może to różnica między ochroną tego, co jest, a przyciąganiem czegoś nowego.


Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 714

@Lipka tylko że to twoje doświadczenie, nie reguła. Sól ma kilka funkcji jednocześnie i nie da się jej sprowadzić do jednego działania. W kuchennej magii słowiańskiej sól była składnikiem domu, czymś co utrzymuje strukturę. Bez niej dom się rozsypywał symbolicznie. Klimcia, jeśli babcia kładła sól, to pewnie dlatego, że dom był dla niej podstawą i miłość miała się w tym domu osadzić, a nie przelecieć obok.


Odpowiedz
Wpisy: 138
Rozpoczynający temat
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

To teraz nie wiem co robić. Jedna osoba mówi wywal, druga zostaw. Może jest jakiś sposób, żeby sprawdzić samej, czy sól mi pomaga czy przeszkadza?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 456

@Klimcia_P Ja się czytając to wszystko zastanawiam, czy nie przeginamy. Sól, cukier, kierunek mycia, trzy dni, dziewięć dni. Klimcia napisała na początku, że chce zrozumieć schemat babci i go do siebie dopasować, a my jej tu robimy laboratorium chemiczne. Może babcia po prostu robiła to z głowy, bez tych wszystkich rozróżnień?


Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 391

@Dagma masz trochę racji, ale problem jest taki że babcia robiła to wiedząc, czemu robi. Jak Klimcia tylko skopiuje ruchy bez zrozumienia, to będzie to gest pusty. Albo musi zaufać, że schemat zadziała sam z siebie, albo go rozłożyć na czynniki. Trzeciej drogi nie widze.


Odpowiedz
Wpisy: 2180
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Najprościej zrobić dwa cykle. Pierwszy z solą, według schematu babci, trzy dni z rzędu. Potem przerwa, obserwacja jakieś dwa tygodnie. Potem drugi cykl bez soli, też trzy dni. I porównaj, co się działo wokół ciebie, kogo spotykałaś, jakie sny miałaś. Nie ma sensu wierzyć w to, co mówią inni, jak masz okazję sprawdzić to na sobie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Herga sensowne podejście, ale czy te dwa cykle nie będą się na siebie nakładać? Bo jeśli pierwszy zacznie coś przyciągać, to drugi już nie wystartuje od zera. Jak to rozdzielić uczciwie?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2180

@Aldona03 dlatego ta przerwa między cyklami jest istotna. Można też zrobić między nimi jakieś oczyszczenie przestrzeni, kadzidłem albo zwykłym wietrzeniem z intencją resetu. Idealnie się tego nie rozdzieli, masz rację, ale i tak coś się z tego porównania wyciągnie.


Odpowiedz
Wpisy: 138
Rozpoczynający temat
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dagma trochę trafiła. Ja chcę zrozumieć, ale jak czytam to wszystko, to coraz mniej wiem co robić. Może faktycznie spróbuję raz tak, jak miała babcia, dokładnie, i zobaczę co się stanie. Bez kombinowania.


Odpowiedz
Wpisy: 2094
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

To też droga. Tylko jeden warunek - zrób to z taką samą uwagą, jaką ona temu poświęcała. Nie szybko, nie między praniem a obiadem. Jeśli ona to robiła w konkretnym dniu, o konkretnej porze, ze skupieniem, to ty też tak zrób. Wtedy nawet nie wiedząc dokładnie czemu sól tam jest, dasz temu schematowi szansę zadziałać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leokadia_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 276

@Krysztal a jak rozpoznać, że coś z tego mycia działa? Pytam, bo wyobrażam sobie, że można potem każdą przypadkową rozmowę z facetem w sklepie brać za znak i sama się nakręcać.


Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 714

@Leokadia_A dobre pytanie i nie ma na to prostej odpowiedzi. Znaki są zwykle pośrednie - zmienia się atmosfera w domu, lepiej śpisz, więcej osób się do ciebie odzywa, sny robią się bardziej żywe. Konkretne spotkanie, jeśli przychodzi, to zwykle po jakimś czasie i nie tak, jak się tego spodziewałaś. Jeśli musisz się przekonywać, że coś działa, to prawdopodobnie nie działa.


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam was od godziny i tyle się dowiedziałem o samej wodzie i soli, że aż głowa boli. Bardzo wam dziękuję za to, bo nigdy bym nie pomyślał, że to wszystko ma znaczenie. A można się dopytać, czy ta woda do mycia musi być ciepła, czy zimna ma znaczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 391

@Tadek zwykle robi się letnią, żeby zioła i cukier się rozeszły, ale potem niektórzy ją studzą. Gorącej raczej nie używa się do podłóg, bo wyparowuje za szybko i tracisz część intencji w parze. Zimna z kolei nie wyciąga z ziół tego co trzeba. Letnia to taki kompromis.


Odpowiedz
Wpisy: 138
Rozpoczynający temat
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

A jak długo taka woda jest dobra? Bo babcia robiła wieczorem, a myła rano. Czy to ma sens, żeby tak odstawić, czy lepiej od razu?


Odpowiedz
Wpisy: 2180
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Odstawienie na noc to częsta praktyka. Woda się układa, zioła oddają więcej, niektórzy mówią że łapie wtedy księżyc, jeśli stoi przy oknie. Babcia pewnie to robiła z tego powodu, że i tak nie miała czasu rano gotować. Ale efekt jest realny - rano ta woda jest inna niż świeżo zaparzona.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lipka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 453

@Herga z księżycem to bym uważała, bo nie każda faza pomaga przy przyciąganiu. Na ubywającym księżycu odstawiona woda będzie miała inny charakter niż na rosnącym. Klimcia, jeśli już robisz nocowanie wody, sprawdź w którą stronę księżyc idzie.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2094

@Lipka tu się zgodzę. Rosnący księżyc i nów to klasyka pod przyciąganie, pełnia pod wzmocnienie tego co już masz, ubywający pod kończenie spraw. Jeśli Klimcia chce kogoś nowego, to czeka ją start od nowiu albo zaraz po.


Odpowiedz
Wpisy: 138
Rozpoczynający temat
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czyli jeśli teraz jest po pełni i księżyc maleje, to nie ma co zaczynać? Mam czekać prawie trzy tygodnie do nowiu? Bo szczerze mówiąc, najchętniej zaczęłabym już, jak mi się tak wszystko poukładało w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja bym poczekała. Wiem, że trudno, jak jest się nakręconą na działanie, ale start nie w tej fazie to potem dodatkowa frustracja, że nic się nie dzieje. Możesz w międzyczasie zrobić sobie oczyszczenie domu, posprzątać, wywietrzyć, ewentualnie raz przejść solą z wodą bez ziół, żeby zdjąć to, co mogło zostać po poprzednich relacjach albo po dawnych próbach.


Odpowiedz
Wpisy: 138
Rozpoczynający temat
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czyli sprzątanie, wietrzenie i przejście solą po podłogach jako przygotowanie - traktować to jako część rytuału, czy raczej oddzielnie, żeby nie pomieszać intencji?


Odpowiedz
Wpisy: 2094
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Oddzielnie, ale świadomie. Sprzątanie ma robić miejsce, nie przyciągać. Jak będziesz myć podłogę solą teraz, w głowie miej: zamykam, odprowadzam, oczyszczam. Bez myślenia o facecie, bez wyobrażania sobie kogoś konkretnego. Dopiero po nowiu zmieniasz nastawienie i wtedy ta druga woda już ma inną pracę do wykonania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leokadia_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 276

@Krysztal a jak ktoś mieszka z rodziną i nie da się tak po cichu umyć całego mieszkania, to co? Robić tylko swój pokój i próg, czy to bez sensu?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2180

@Leokadia_A próg wejściowy i swoja przestrzeń to absolutne minimum, ale działa. Babcie często robiły tylko próg i kąty w jednym pomieszczeniu, bo nikt im nie dawał spokoju w domu pełnym dzieci. Liczy się to, gdzie ty śpisz, gdzie się ubierasz, gdzie spędzasz czas. Reszta mieszkania może być neutralna.


Odpowiedz
Wpisy: 425
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy to nie jest tak, że jak się myje tylko swój pokój, to się odcina od reszty domowników i potem są kłótnie? Słyszałam coś takiego, że oczyszczanie częściowe robi nierówność energii i to wraca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 714

@Madzialena to akurat przesada. Mieszkanie nie jest jednym workiem energii, każdy pokój ma swój charakter, w zależności od tego co się tam dzieje. Kuchnia ma inną dynamikę niż sypialnia. Mycie jednego pomieszczenia nie zaburza reszty, raczej porządkuje to konkretne miejsce.


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Bardzo dziękuję za wyjaśnienie z tym progiem, bo akurat u mnie żona by mnie zabiła gdybym jej powiedział że myję całą podłogę z solą. A swoją drogą, czy mężczyzna w ogóle może coś takiego robić dla siebie, czy to bardziej kobiece sprawy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Tadek przecież to nie ma płci. Wzięło się głównie z tradycji wiejskich gdzie kobiety zajmowały się domem i one to przekazywały dalej, ale chłopy też robiły swoje rzeczy, tylko częściej na zewnątrz - obejście, stodoła, próg gospodarski. Sama idea czyszczenia przestrzeni intencją jest uniwersalna.


Odpowiedz
Wpisy: 138
Rozpoczynający temat
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do mojej sytuacji - jak już zrobię to oczyszczenie teraz na ubywającym, to po nowiu zaczynam dokładnie jak babcia? Trzy poranki z rzędu? Czy lepiej rozłożyć to na trzy konkretne dni tygodnia?


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@lipka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Trzy z rzędu daje większą ciągłość, bo intencja nie wystygnie między dniami. Jak rozciągniesz na tydzień, to za każdym razem musisz się od nowa wprowadzać w ten stan skupienia. Babcia pewnie robiła z rzędu właśnie dlatego, że tak działa najprościej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2094

@Lipka generalnie się zgodzę, ale nie zawsze. Niektóre stare przekazy mówią o trzech dniach z rzędu, inne o trzech piątkach pod rząd, jeszcze inne o pierwszej, trzeciej i siódmej nocy po nowiu. Klimcia, jak babcia nic konkretnego nie zostawiła co do dni, to bezpieczniej trzymać się trzech z rzędu od nowiu.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: